Chris Meledandri prezes firmy Illumination, która odpowiada za produkcję serii o Minionkach, opowiedział, że George jest wielbicielem ich produkcji. Kiedyś nawet się spotkali i tak się zaczęła droga na ekran. Nagranie z Lucasem zostało zorganizowane na szybko, podczas jego wizyty w Paryżu. Sam Lucas podobno nie powiedział ostatniego słowa i chciałby pojawić się jeszcze w kolejnych odsłonach cyklu.
Ostatni raz George Lucas podkładał głos w serii „Robot Chicken”, oczywiście gościnnie. Poniekąd tamten występ ewoluował w „Star Wars: Detours”, które niestety zostało skasowane przez Disneya.
George najbardziej znany jest z ról Barona Papanoidy w „Zemście Sithów”, człowieka całującego się na moście w „Hooku”, obcego ukrywającego się na Ziemi w „Facetach w czerni”, misjonarza w „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” oraz oczywiście faceta awanturującego się w parku rozrywki w „Gliniarzu z Beverly Hills 3”.
Wracając do samych Minionków, tym razem opowiada o ich pracy w Hollywood i poszukiwaniu potworów, które mogłyby zagrać w filmie. Niestety nie ma co liczyć u nas na to, że film będzie grany w oryginale.
Darth HaRdCoRe2026-07-01 07:46:36
Papanoida to sobie nawet może głos w Smerfach podkładać. I tak napiszemy że nasz Papa. ;]