
Tym razem pytanie ukazujące jak twórczość fanów i plotki mogą mieszać w głowie, jeśli traktuje je się zbyt poważnie.
P: Czy to prawda, że Imperator Palpatine i hrabia Dooku mieli ujawnione swoje imiona, które brzmią Dantius i Jard? Czy Cin Dralling (Nick Gillard) był w „Zemście Sithów”? Czy sceny z Jedi Nebar Foxis i Nien Nunbem (Scott Hinds) były filmowane? Czy scena z porucznikiem komandorem Lorthem Needą pojawi się na DVD?
O: Odpowiemy w kolejności. Tak w internecie można znaleźć imiona Dantius Palpatine i Jard Dooku, ale to nie oznacza, że one są prawdziwe. W starym kanonie nie ustalono ich imion. Twórcy od EU próbowali ich nazwać, ale nie podobało się to George’owi Lucasowi i ubijał te pomysły. Natomiast w sieci można je znaleźć choćby dzięki opowiadaniom fanów, które potrafią sprawić wiele radości czytającym, ale niekoniecznie pilnują się faktów uniwersum.
Cin Dralling pojawia się na chwilę. Kiedy Obi-Wan Kenobi i Yoda oglądają hologramy Anakina zabijającego instruktora i dwóch padawanów w Świątyni Jedi. Ten instruktor to Cin Dralling, którego gra Nick Gillard. Widzimy go przez chwilę, głównie w ujęciu od tyłu.
Nebar Foxis nie istnieje. To kolejna postać z twórczości fanów, którą można znaleźć w internecie. Nie ma takiej postaci w archiwach „Gwiezdnych Wojen”. Plotki o pojawieniu się Nien Nunba były bardziej prawdziwe. W scenie w Operze Galaktycznej była przygotowana maska sullustanina, na której był napis „Nien Numb”, ale nigdy nie planowano by była to ta sama postać. Jednego sullustanina widzimy na schodach opery.
Sceny z Lorthem Needą nie będzie na DVD, gdyż nie istnieje. Lorth Needa został dodany w powieści, ale nigdy nie był częścią oryginalnego scenariusza, nie było planów umieszczenia go w filmie.
K: Dodajmy, że nowy kanonie Palpatine ma imię i brzmi ono Sheev.