TWÓJ KOKPIT
0

Epizod III: Zemsta Sithów :: Newsy

NEWSY (1035) TEKSTY (50)

NASTĘPNA >>

P&O 682: Jaki model „Sokoła Millenium” wykorzystano w „Ataku klonów”?

2026-01-18 12:35:44



Dziś pytanie, które dotyczy jeden z ciekawostek II Epizodu.

P: W „Ataku klonów” widać dwa frachtowce YT-1300, czyli takie jak „Sokół Millenium”. Jakich dokładnie modeli używano do tych ujęć? To model „Sokoła” z oryginalnej trylogii, czy może modele MPC/AMT?

O: Oba modele YT-1300, które zaparkowały na Theed to cyfrowe modele, będące adaptacją „Sokoła Millenium”, który powstał na potrzeby „Wersji Specjalnej” trylogii „Gwiezdnych Wojen”. Co więcej, ten model przemalowano i pojawił się zadokowany do Senatu w Epizodzie III.



K: O tym smaczku pierwotnie informowaliśmy tutaj.
KOMENTARZE (4)

Redakcyjne podsumowanie roku 2025

2026-01-14 20:29:32



Już od kilku lat około połowy stycznia publikujemy redakcyjne podsumowanie ubiegłego roku. Zachęcamy do zobaczenia poniżej jakie wydarzenia dotyczące Gwiezdnych Wojen było naszym zdaniem najważniejsze w 2025.



10. Zwiastun „The Mandalorian & Grogu”

Rusis: Z jednej strony cieszę się, że Gwiezdne Wojny znowu będą w kinach, z drugiej ani na ten film specjalnie nie czekam, ani ten zwiastun mnie nie ruszył.

ShaakTi1138: Sama nie wiem, co myśleć. Z jednej strony fajnie, że znowu rozkręca się starwarsowy hype, bo było to coś, czego naprawdę mi brakowało - nawet “Gwiezdnych Wojen” w przestrzeni publicznej, tych zeszytów czy majtek w sklepach. Z drugiej… zwiastun jest po prostu meh i obawiam się, że film będzie miał zbyt wysoki próg wejścia dla przeciętnego widza.

Burzol: Shaak, ale jaki próg, przeciętny widz kojarzy “baby yodę” ze swojej piżamy, więc pójdą do kina, niezależnie czy pamiętają sezon 3 Mando, czy nie. A ja obiecałem sobie jakiś czas temu, że nie będę zbyt złośliwy wobec tego filmu, ale pierwszy zwiastun niestety nie zrobił na mnie jakiegoś oszałamiającego wrażenia. Ani to niespodziewane, ani szczególnie kreatywne. Dajcie mi tam jakąś postać, którą mogę śledzić!

Lord Sidious: Patrząc na efekty, to kreatywności od Lucasfilmu/Disneya nie wymagam, wręcz przeciwnie. A ja tu raczej jestem pozytywnie nastawiony, liczę na schemat prostej przygody. Od filmu gwiezdno-wojennego obecnie oczekuję tego, by dobrze się go oglądało i jeszcze, by się dało do niego wracać. Favreau jest w stanie to dostarczyć, to wiem. A czy uda mu się to dowieźć i tym razem? To już inna rzecz. Oby. Już mniej niż pół roku, więc jestem dobrej myśli.



9. Kolekcja Legend wydana w Polsce

Lord Sidious: Rozumiem że dofinansowana przez imperialne muzeum archeologiczne :)? Ale fakt, że jest popyt na to i zainteresowanie Legendami cieszy.

Rusis: Cieszy, że to co dobre dalej może trafić do kolejnych fanów. Może jak seria będzie wydawana odpowiednio długo to młodsze pokolenie fanów doczeka się takich perełek jak “Kryształowa Gwiazda” ;)

ShaakTi1138: Super, w końcu dorwałam “Revana”, którego nie byłam w stanie dostać swego czasu :D.

Burzol: To co wydawnictwo Olesiejuk zrobiło w roku 2025 to rzecz, patrząc na ogólne warunki polskiego rynku książki, abolutnie wyjątkowa. Nigdy jeszcze polski czytelnik nie miał tylu tytułów Star Wars do wyboru, nigdy jeszcze polscy kolekcjonerzy nie mieli okazji na aż tyle ekskluzywnych wydań wydanych w jednym roku. Nowa książkowa Kolekcja legend to znakomita wiadomość. Pierwsze tytuły z kolekcji to bardzo dobra decyzja wydawnicza, choć może zastanawiać czemu znalazło się aż tyle tytułow ze Starej Republki. Fajna sprawa!



8. Finał trzeciej fazy Wielkiej Republiki

ShaakTi1138: Jestem mniej więcej w połowie fazy drugiej, więc jeszcze sporo mnie czeka, niemniej trudno nie czuć łezki kręcącej się w oku. Kończy się pewna era, ale mam nadzieję, że nie żegnamy się na zawsze z bohaterami Wielkiej Republiki.

Burzol: Inicjatywa książkowo-multimedialna Wielkiej Republiki to najciekawszy projekt Star Wars za czasów Disneya, a końcowa część trzeciej fazy to najlepsze od wielu wielu lat co mogą zaoferować książkowe Gwiezdne Wojny fanom. Za życie i za światło!



7. Zapowiedź „Fate of the Old Republic”

Rusis: RPG i do tego single player? Biorę w ciemno. Byleby tylko nie skończyło tak jak niektóre inne zapowiedzi - liczę, że tym razem premiery doczekamy się. A przydałaby się kolejna dobra gra ze świata Star Wars.

ShaakTi1138: Piszczałam jak mała dziewczynka podczas oglądania zajawki (“Mando i Grogu” nie wzbudzili we mnie żadnych emocji). Star Wars ma wręcz nieskończony potencjał tworzenia nowych gier, a chyba żaden gatunek nie nadaje się tak bardzo jak erpeg. Liczę na kawał dobrej opowieści, towarzyszy, do których przywiążę się na długie lata, no i epickie starcia. Oby tylko się doczekać.

Burzol: Od lat w temacie gier wideo można narzekać przede wszystkim na jedno: to, że zapowiedzieli jakąś grę, to nie znaczy, że tę grę dostaniemy. A jeżeli w ogóle dostaniemy, to nie wiadomo jak długo będzie trzeba na nią czekać. Zapowiedź ładna, ale póki co nie robię sobie wielkich nadziei.



6. Zapowiedź „Maul: Shadow Lord”

Rusis: Animacje akurat wychodzą całkiem nieźle w ostatnich latach więc z jednej strony cieszy, z drugiej trochę smuci, że kręcimy się wokół tego samego tematu ciągle od czasu TCW. Ale jak wyjdzie to może i nawet obejrzę.

ShaakTi1138: Liczę tutaj na odświeżenie tematu, bo choć to trzecia [sic!; w sumie nie licząc „Opowieści…”] animacja w czasach wczesnego Imperium, to może spojrzenie na wszystko z perspektywy złoli doda nieco nowej perspektywy. Animacja faktycznie wygląda fantastycznie, mam też nadzieję, że Filoni wyjdzie nieco ze swojej strefy komfortu i da nam coś innego niż standardowy zestaw klony/Siostry Nocy/Mandalorianie.

Burzol: Cieszy mnie bardzo temat, cieszę się, że dostaniemy kolejny nieujawniony kawałek układanki jaką jest historia Maula. Sukces “Parszywej Zgrai” pokazał, że nawet opowieść o nieszczególnie angażujących z początku postaciach, można przekuć w znakomity serial. Oby z Maulem było jeszcze lepiej.



5. 10. rocznica premiery „Przebudzenia Mocy”

Rusis: No.. było coś takiego. Po tych kilku latach, które minęły od Epizodu IX ciężko mi wracać do któregokolwiek z epizodów 7-9 więc 10-lecie „Przebudzenia Mocy” mnie niespecjalnie ruszyło. A i chyba nie tylko mnie. Jak patrzę na to co oficjalna i różne firmy robiły w tym roku z uwagi na 20-lecie premiery „Zemsty Sithów” to znikoma aktywność z okazji 10-lecia „Przebudzenia Mocy” wygląda bardzo słabo.

ShaakTi1138: Pamiętam jak kupiłam za duże na mnie gacie z logo “Star Wars” w Kauflandzie, bo było to wszędzie. I to było najlepsze - cała otoczka i atmosfera. Teraz muszę zgodzić się z Rusisem, że rocznica wypadła bardzo słabo. W ogóle coś zrobili?

Burzol: No wydali z jeden czy dwa komiksy upamiętniające “Przebudzenie Mocy”, film który niespodziewanie okazał się być najmniej kontrowersyjną kinową produkcją Star Wars z czasów Disneya.

Lord Sidious: Bezapelacyjnie najlepszy film z nowej trylogii. Ale trochę smutno patrzeć, że prawie nikogo już właściwie nie obchodzi (wliczając to oficjalną, czy przykro to mówić Bastion). Cóż, sam nie jestem tu bez winy, jedynym disneyowskim produktem do którego wróciłem w zeszłym roku był “Han Solo”. Więc nawet nie obejrzałem okolicznościowo (fakt inne rzeczy były na głowie, ale to nie jest żadne wytłumaczenie :P). Natomiast podam tu jeszcze przykład forum. Przy “Zemście” z okazji 20-lecia, główny temat miał 49 postów… A były też inne tematy. Przy “Przebudzeniu” jeden temat i 13 postów. Więc przynajmniej wiem, że to nie tylko u mnie tak wygląda.



4. Premiera drugiego sezonu „Andora”

Rusis: Najbardziej przeze mnie oczekiwana rzecz z Gwiezdnych Wojen w 2025 roku. Po pierwszym sezonie miałem spore oczekiwania i nie zawiodłem się. Chciałbym jeszcze kiedyś zobaczyć tego typu produkcję w uniwersum Star Wars.

ShaakTi1138: Musiałam obejrzeć pierwszy sezon drugi raz, by docenić. Niesamowita, poetycka opowieść dla dojrzałego widza. Potrzebujemy takich więcej.



3. Zapowiedź powrotu do kin i odświeżenia „Nowej nadziei”

Rusis: Każdy powrót Gwiezdnych Wojen do kin cieszy. A tu jestem ciekaw nie tylko samego powrotu ale i tego co zobaczymy na ekranie. Czy będzie to odświeżona oryginalna wersja, czy też zawierająca któreś z wielu przeróbek.

ShaakTi1138: Do kina idę na sto procent.

Burzol: Plotki mówią, że ta odświeżona Nowa nadzieja będzie okazją do zupełnie nowego doświadczenia tego filmu, o ile ktoś dostrzega różnice w jakości oglądanej kopii. Że niby scenografia, kostiumy i obce stwory nigdy jeszcze nie wyglądały tak dobrze. Oby!

Lord Sidious: Czekam :). I poproszę jeszcze o odświeżenie V i VI Epizodu. Mam nadzieję, że wizualnie to naprawdę dopieszczą (w sensie odświeżenia obrazu, ziarna, tonacji kolorów).



2. Zapowiedź i zdjęcia do „Star Wars: Starfighter”

Rusis: To jest dla mnie największe zaskoczenie 2025 roku jeśli o Gwiezdne Wojny chodzi. Przez długi czas wiedzieliśmy, że Shawn Levy pracuje nad czymś z naszego ulubionego uniwersum, ale takich plotek i prac na różnych etapach jest sporo. A ostatnie lata pokazały, że większość na tym pozostaje. Tu nie dość, że dostaliśmy oficjalne potwierdzenie i zapowiedź w tym roku to jeszcze nakręcono już zdjęcia do tego filmu! Tym razem to już więc nie tylko plotki, a coś co rzeczywiście zobaczymy na ekranach kin! Czekam, szczególnie, że obsada i oderwanie od znanych postaci mnie korci.

ShaakTi1138: Po cichu liczę na to, że dostaniemy powiew świeżości w SW - że film ten, trochę na wzór “Andora”, zbuduje swoich własnych bohaterów, którzy zostaną z nami na kolejne lata.

Burzol: Ma rację Rusis, że niespodziewanie szybko się ten film robi, może nawet faktycznie go dostaniemy. Na mój gust tylko powinni jeszcze zastanowic się nad zmianą tytułu filmu, bo co mi po fajnym filmie z Ryanem Goslingiem, jeżeli coś o tytule “Starfighter” nie jest adaptacją X-wingów.

Lord Sidious: Cóż, może nie powinienem się wypowiadać, skoro parę dni temu widziałem 3 minuty “Deadpoola” Levy’ego i dobre myśli o kolejnym filmie tegoż pana prysnęły. Jak to będzie w takim stylu, to nie wiem, czy w kinie wytrzymam. Niech to będzie chociaż poziom “Free Guy”, proszę, bo mimo wszystko chciałbym to zobaczyć (raz do końca). Acz podziwiam to, że jego realizacja idzie tak sprawnie (choć jeszcze 1,5 roku do premiery wiele może się wydarzyć).



1. „Zemsta Sithów” znowu w kinach

Rusis: Zdecydowanie najlepsza moja wizyta w kinie w zeszłym roku! Po latach, oglądany z nutką sentymentu, przyniósł mi nawet więcej frajdy niż gdy wychodziłem z kina w 2005 roku. Mam nadzieję, że będziemy mieli częściej okazję przy różnych rocznicach wracać do Gwiezdnych Wojen w kinach.

ShaakTi1138: Ech, nie wiem, jak u Was, ale u nas ludzie szeptem mówili wszystkie memiczne frazy, ale przy “Hello there!” po prostu wybuchnęli śmiechem. Jedno z najbardziej niesamowitych kinowych doświadczeń, jakie w życiu przeżyłam.

Rusis: U mnie przy niektórych frazach też reagowali. No i gdy na ekranie pojawił się Sokół czy Lucas. Nie przeszkadzało, a dodatkowy klimat robiło przy oglądaniu ;)

Burzol: Fajnie zobaczyć film Star Wars w kinie!

Lord Sidious: I super. Niestety udało się tylko raz do kina wybrać. I sporo ludzi na sali, którzy ewidentnie się dobrze bawili. Jeszcze zgrałem to z powtórką pozostałych Epizodów Lucasa (i “Hana Solo”) i obejrzeniem “Zemsty” w domu (dla porównania z Blu ray 4K).

Z naszej strony to by było na tyle jeśli chodzi o miniony rok. A jakie wydarzenia Waszym zdaniem były w nim najważniejsze? Co wzbudziło w Was największe emocje?
KOMENTARZE (12)

P&O 681: Skąd Grievous ma miecz Luke’a Skywalkera?

2026-01-11 03:42:09



Tym razem kontrowersje w „Zemście Sithów”, kiedy szukanie smaczków i dziur idzie za daleko.

P: Zauważyłem, że na jednym ze zdjęć z Epizodu III jest Grievous i jego kolekcja mieczy. Wszystko fajnie, tylko dlaczego środkowy z nich to miecz Luke’a?



O: Ten w środku należy do Obi-Wana Kenobiego. To cyfrowy model, stworzony na podstawie fizycznego projektu Ty Teigera z działu rekwizytów. Ten miecz świetlny został odtworzony bardzo starannie, by tak dobrze jak tylko to możliwe wyglądał jak miecz Kenobiego z „Nowej nadziei”. Są tam tylko pewne kosmetyczne różnice, które można łatwo wytłumaczyć dwoma dekadami, które dzielą te dwa filmy. Najważniejsza z nich jest taka, że miecz wygląda na nowiutki i lśniący, podczas gdy ten z „Nowej nadziei” miał już swoje lata.

Miecz Luke’a Skywalkera z Epizodu VI bardzo przypomina konstrukcją miecz Obi-Wana, gdyż Luke stworzył go korzystając z zapisków zostawionych przez Kenobiego. Podobieństwo mieczy świetlnych jest częste wśród Jedi. Jak się przyjrzeć mieczom Jedi w tle w Epizodzie I i II, większość z nich jest bardzo podobna do mieczy Kenobiego czy Anakina Skywalkera.
KOMENTARZE (1)

Plotki o „Maul: Shadow Lord” #4

2025-12-12 09:57:33 Różne

Niestety, mimo domysłów, nic o starwarsowej telewizji nie dowiedzieliśmy się podczas brazylijskiego Comic Con Experience, niemniej coś powoli w temacie Maulowym zaczyna się ruszać.

„Insider” zapowiada

Jak już wiemy, niestety w lutym zakończy swą wieloletnią działalność „Star Wars Insider”. Ukazała się już okładka ostatniego numeru i możemy z niej wyczytać, że w czasopiśmie znajdzie się wywiad z Samem Witwerem na temat serialu. Mogłoby to oznaczać, że na premierę możemy nastawiać się mniej więcej na pierwszy kwartał przyszłego roku.



I Marvel też

Sporą niespodziankę sprawił nam też Marvel, który zapowiedział pięciozeszytową miniserię „Shadow of Maul”, która będzie stanowiła prequel serialu. Pierwszy numer ma zadebiutować 4 marca, co ponownie rodzi pytanie o datę premiery. Z jednej strony może się okazać, że komiks będzie dość istotny dla zrozumienia fabuły animacji i ta ukaże się potem. Taki casus mieliśmy na przykład z „Wojnami klonów” Tartakovsky'ego czy powieścią „Labirynt zła” - oba te źródła wprowadzały do „Zemsty Sithów”. Z drugiej jednak strony poszczególne zeszyty mogą się ukazywać nawet co miesiąc, a sam komiks może jedynie dodawać kontekstu czy smaczku do serii. Podobna sytuacja miała miejsce przy okazji promocji gry „Jedi: Upadły zakon” (premiera w listopadzie 2019), która ma swoją miniserię „Dark Temple”, wydawaną od września do grudnia 2019. Tak czy siak, wszystko wskazuje na to, że na serial powinniśmy się szykować mniej więcej w marcu-maju.



Artykuł z Marvela daje jeszcze krótki opis „Shadow Lorda” oraz samego komiksu: Nadchodzący serial animowany, „Star Wars: Maul - Shadow Lord” ujawni plan Maula polegający na odbudowaniu jego kryminalnego syndykatu na Janiksie, planecie nieskalanej obecnością Imperium. Seria „STAR WARS: SHADOW OF MAUL” przedstawia to nowe miejsce akcji oraz postaci, w tym kapitana Brandera Lawsona i jego partnera, droida zwanego Two Boots. Razem badają ciemne interesy na Janiksie.

Witajcie na Janiksie, oświetlonym neonami i skąpanym w cieniach labiryncie, który znajduje się poza zasięgiem Imperium. Kapitan Brander Lawson robi co w swojej mocy, aby zaprowadzić rządy prawa na bezprawnym terenie. Towarzyszy mu jego partner, droid zwany Two Boots. Razem stawiają czoła knującym bossom przestępczym... podczas gdy wyłania się zagrożenie ze strony lorda cieni, Maula!


Scenarzysta Benjamin Percy, który pisał już opowieści o Zabraku w serii „Black, White & Red”, powiedział, że dzięki temu komiksowi może rozszerzyć historię zarówno swojej ulubionej postaci, jak i ukazać SW trochę z innej strony. Według niego będzie to kryminalna opowieść o glinach, syndykatach zbrodni i oświetlonym neonami i skąpanym w cieniu alejek mieście, które kryje w sobie wiele grzechów i tajemnic.

Warto zauważyć, że zarówno opis planety Janix, jak i postać droida zgadzają się z tym, co widać na jeszcze nieudostępnionym publicznie zwiastunie.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (3)

P&O 675: Kim jest Tank?

2025-11-30 09:41:19



Dziś pytanie o historię jednego z wspomnianych bohaterów „Nowej nadziei”.

P: Kiedy Luke powiedział do swojego wujka i cioci: „to samo mówiłeś, gdy Biggs i Tank odeszli…”, kogo miał na myśli mówiąc Tank? To jakaś postać z III Epizodu?

O: Tank to jedna z tych postaci, którym życie dało Expanded Universe. Ale cóż, tam nawet nogi kurczaka, które widać w jednej scenie, gdzieś z boku ekranu w Mos Eisley mogą mieć własną historię. Aczkolwiek sam Tank bardzo długo unikał takiego opisu.

On nie pojawia się w Epizodzie III. To jeden z przyjaciół Luke’a Skywalkera, który jako nastolatek opuścił Tatooine by dołączyć do Akademii. Tank to przezwisko związane z jego raczej muskularna budową.

Ale by nie zdradzać więcej, jego pełna historia została opisana w komiksach z serii „Empire” i możecie go kojarzyć pod jego prawdziwym imieniem – Janek Sunber.
KOMENTARZE (4)

P&O 672: Skąd Anakin ma bliznę na twarzy?

2025-11-09 04:38:33



Znów mamy pytanie o „Zemstę Sithów”.

P: Obejrzałem „Zemstę Sithów” i mam pytanie. Skąd się wzięła blizna Anakina blisko jego oka, którą widać na początku filmu?

O: Tę bliznę widać już w komiksach dziejących się między II a III epizodem. Zwłaszcza warto zwrócić uwagę na „Star Wars: Republika” #71 od Dark Horse’a (to w ramach Drednotów Rendili), który wydano w listopadzie 2004. Tam Anakin walczy z mroczną Jedi Asajj Ventress i to właśnie muśnięcie jej miecza powoduje tę powstanie tej rany.
KOMENTARZE (6)

Plotki o „Wizjach” #1

2025-11-03 19:32:19 Różne

Minął niecały tydzień od premiery trzeciego sezonu „Star Wars: Wizji”, a seria już zdążyła narobić sporo szumu. Odcinki zdobyły na Rotten Tomatoes 100% od krytyków (ale 66% od widzów). Wiele uznania, w tym również od ludzi niekoniecznie siedzących w Sadze, zdobywa odcinek „Czerń”. Nawiasem, możecie już na Bastionie wystawiać oceny epizodom, spis znajduje się tutaj.

Oficjalne filmiki

Tak jak pisaliśmy ostatnio, Oficjalna powstawiała jeszcze kilka filmów zza kulis poświęconych poszczególnym epizodom. W „Dziecku nadziei” twórcy zaprojektowali statek, na którym kończy Kara tak, aby przypominał planetę Kaamui, z której pochodził „pan Teta”. Możemy zatem tam dostrzec lasy, jeziora i rzeźby innych przedstawicieli rasy pochodzącej ze zniszczonego globu. Sam droid miał być jednocześnie niczym młodszy brat Kary i kamerdyner. Z kolei Łowcy Jedi noszą zbroje inspirowane feudalną Japonią oraz elektropałki znane z „Zemsty Sithów”. Na końcu filmiku przypomniano, że „Dziewiąty Jedi” dostanie swój własny serialowy spin-off, który ma się pojawić „wkrótce”. Może i faktycznie tak będzie, bo Oficjalna też napisała o tym na Twitterze. Na pewno nie możemy spodziewać się go wcześniej niż w 2026 roku.



Śnieżny krajobraz „Pieśni czterech wiatrów” reżyser odcinka wziął ze swojego własnego dzieciństwa, gdyż dorastał w górskich partiach Japonii. Crane, wojownicza księżniczka, ma w sobie sporo z innych bohaterek - możemy dostrzec u niej gogle Rey czy blaster Lei. Tor-Tu, jej astromech, gra elektroniczną muzykę stworzoną z „bipów” innych droidów. Z kolei Woopas - kolejny bohater siedzący wysoko na liście Starwarsowych Słodziaków - w kontraście do niego wydaje naturalniejsze odgłosy. A walka z maszynami kroczącymi czerpie inspirację z japońskiego tokusatu. Nad ich nowym projektem czuwał jeden z weteranów „Neon Genesis Evangelion”.



W „Łowcach nagród” sporą rolę odgrywał starwarsowy motyw walki światła z ciemnością, a także buddyjski ying-yang - Sevn i jej droid IV-A4 to dwie strony tej samej monety. Zresztą droid ma też przypominać asurę - złego demona - bo ma sześć ramion i trzy twarze. Sama opowieść o tym, jak łowczyni postanawia się przeciwstawić zepsutemu bogaczowi ma swoje korzenie w tym, jak moralność zaprezentowano w „Mandalorianinie”. Uważni fani dostrzegą też przerobione wersje droidów B2 oraz droideki.



Ścieżka dźwiękowa

W różnorakich serwisach dostępna jest już ścieżka dźwiękowa z serii. Każdy odcinek posiada (zazwyczaj) kilka utworów, więc jeśli chcecie posłuchać, wystarczy, że wpiszecie np. na Spotify'u tytuł epizodu. Tutaj przykładowo album z „Rajskiego ptaka”.



I co dalej?...



James Waugh, producent serii, sporo ostatnio się wypowiadał. W rozmowie z Anime Corner zapytano go, dlaczego zdecydowano się na kontynuowanie historii akurat Ronina, F oraz Kary. James odparł, że po prostu wydawało się to naturalne - że ci bohaterowie aż sami się prosili o ciąg dalszy. W przypadku Ronina piękne jest samo quasi-japońskie uniwersum. I tutaj zatrzymajmy się na chwilę, bo w ostatnim tygodniu na Twitterze i Reddicie zaczęły krążyć plotki, jakoby również łowca Sithów miał dostać swój własny spin-off. Nie pochodzą one z żadnych zweryfikowanych źródeł, niemniej Roninwersum ma się całkiem nieźle - ma chociażby własną powieść czy komiks. Zresztą na Celebration zapowiedziano, że ponoć nie tylko „Dziewiąty Jedi” ma dostać spin-off.

Wracając - jeśli chodzi o F, to Waugh uważa ją za ulubienicę fanów, a do tego bohaterkę, która po prostu rezonuje. A w zakończeniu „Dziewiątego Jedi” mamy zebranych wszystkich rycerzy, co samo rodzi pytania jakie przygody mieli dalej.

W pracy nad „Czernią” uczestniczyli studenci animacji, co było doskonałą okazją do przekazania im wiedzy, bo sam talent to nie wszystko - potrzeba praktyki. James dostrzegł też, że po pierwszym sezonie wszyscy zobaczyli, że „Gwiezdne Wojny” można opowiedzieć też przez pryzmat innej kultury, ale ma to sens, bo Saga świetnie wpisuje się w Campbelliański monomit. Mamy zatem feudalną Japonię, ale na przykład też irlandzką banshee z „Leża skrzeczuchy”.

Wiele opowieści opartych jest też na osobistych doświadczeniach twórców. Tutaj świetnym przykładem jest Magdalena Osińska i jej „Jestem twoją matką”. Jako polska imigrantka w Wielkiej Brytanii zawsze czuła się nieco obco, gdy dorastała wśród rodowitych dzieciaków, a typowy dla okresu nastoletniego bunt przeciwko matce i jej kulturze robił swoje. Dopiero potem zdała sobie sprawę, że jej korzenie czynią ją wyjątkową.

To, że „Wizje” nie trzymają się kanonu, sprawia, że o wiele większa jest swoboda twórcza, lecz zdaniem Waugha wiele z tych historii można by spokojnie dopasować do tych istniejących. Z drugiej strony producent jest bardzo otwarty na wprowadzenie do serii rzeczy już w kanonie ustalonych.

Poszczególne części są zwane po angielsku „Volumes”, a nie „Seasons”, bo ma to budzić skojarzenie z mixtape'ami - na przykład część druga to takie tournee po świecie. A z kolei pierwsza i trzecia mają pokazać, że anime to nie tylko dziewczynki z wielkimi oczami - to również mieszanka stylów i gatunków. Ludzie z Lucasfilmu mają listę studiów animacji, z którymi chcieliby nawiązać współpracę i często robią to, bo są po prostu fanami - takie Production IG (odpowiedzialne za chociażby „Atak tytanów”) jest po prostu legendarne. I to właśnie z nimi James chciałby współpracować ewentualnie w przyszłości.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (1)

P&O 670: Czemu myślące samodzielnie klony wykonały rozkaz 66?

2025-10-26 08:52:03



Kolejne pytanie o „Zemstę Sithów”.

P: Czy w przypadku klonów mamy wierzyć, że one są tak zaprojektowane by nie miały wolności wyboru czy emocji? Gdy wydano rozkaz zabicia Jedi, żaden z nich nie protestował, mimo wielu wspólnych działań wojennych w których służyli razem. Rozumiem, że one mają wykonywać rozkazy, ale bez emocji, czy odrobiny samodzielności i wolności nie są lepsze od droidów.

O: Klony potrafią myśleć samodzielnie i to sprawia, że mogą rozwiązywać zagadki i sytuacje na które się natykają, a które nie zostały przewidziane w regułach czy oprogramowaniu. To ograniczenie droidów. Klony więc potrafią podejść kreatywnie do spraw, gdzie droidy są bezużyteczne. Zwłaszcza ma to zastosowanie, gdy rozkazy się wykluczają, są niekompletne, lub pojawiają się nowe priorytety.

To czego klony nie potrafią, a przynajmniej nie przychodzi im to łatwo, to zlekceważyć rozkaz od dowódcy. Są to całkowicie lojalni żołnierze, którzy służą sprawie. Tą sprawą jednak jest Republika a nie zakon Jedi.

Rozkaz 66 to nie jest coś, co się włącza w mózgu. To nie jest kwestia prania mózgu jak w filmie „Kandydat” (z 2004), gdzie ktoś nie wie i dopiero pewna sytuacja powoduje nieoczekiwane działanie. W tym przypadku to katalog rozkazów, których klony były uczone od najmłodszych lat. Oznajmia on, że ich dowódcy, generałowie Jedi, to zdrajcy ideałów i trzeba się nimi zająć.

A czy były klony, które zlekceważyły rozkaz 66? To byłaby fascynująca opowieść, która z pewnością pojawia się w innych źródłach niż film.
KOMENTARZE (3)

P&O 668: Czym właściwie miał być trening na Tatooine?

2025-10-12 09:06:07



Dziś pytanie o „Zemstę Sithów” i jej końcówkę.

P: Co właściwie mówi Yoda na pokładzie „Tantive IV”, gdy w „Zemście Sithów” rozmawia z Obi-Wanem o treningu na Tatooine i duchu Qui-Gona? Trochę to jest mylące.

O: Nie jesteś sam, bowiem temat duchów Mocy to coś, co George Lucas pragnie zachować tajemniczym, niż zbytnio rozjaśnić. Szczęśliwie zarówno w opublikowanym scenariuszu jak i adaptacjach znajdują się pewne szczegóły, które tłumaczą tę sprawę.

Jakiś czas wcześniej, podczas swoich podróży Qui-Gon Jinn natknął się na niezwykłą zdolność używania Mocy praktykowaną przez grupę zwaną Szamanami Whillów. Była to szkoła wiedzy, poza jurysdykcją Jedi i ich rozumieniem Mocy. Pozwalała ona zachować ciągłość tożsamości nawet po śmierci, czyli w pewien sposób drogę do nieśmiertelności, której od wieków szukali Sithowie. Tyle, że Sithowie nie mogli jej odkryć, gdyż ten stan mógł być osiągnięty tylko przez współczucie i bezinteresowność. Wiedza Qui-Gona na ten temat była teoretyczna, ale mimo to udało mu się odnieść częściowy sukces po śmierci. Jego ciało nie zniknęło po śmierci, czego spodziewało się wielu fanów w Epizodzie I, ale wrócił jego głos w Epizodzie II, choć był nawet dla Yody zbyt ciężki i odległy do wychwycenia.

Odzywając się do wiekowego mistrza Jedi, Qui-Gon i Yoda nauczyli się techniki komunikowania się między sobą, łącząc żywych i nie żywych. Qui-Gon przekazał tę wiedzę Yodzie i Obi-Wanowi podczas ich wygnania, więc oni mogli umrzeć a ich ciała zniknęły całkowicie. „Nauczysz się odrzucić wszystko. Zero przywiązania, brak myśli o sobie. Brak swego fizycznego ja”, to słowa które zostały wycięte z filmu a znalazły się w scenariuszu. Wygłaszał je Qui-Gon do Yody.

W „Powrocie Jedi” Anakin zdobywa ten stan przez samopoświęcenie. Jego działanie by uratować syna kosztem swojego życia, zwróciły go ze ścieżki Sithów. Jak dokładnie poznał tę technikę, nie jest ważny, ale wiemy, że ostatecznie zachował swoją tożsamość i odniósł sukces. Niektórzy zastanawiają się czy Yoda i Obi-Wan pomogli mu w tym.

Oczywiście jeśli chodzi o kanon, to rzuca on dużo pytań na ten temat, w szczególności historie Freedona Nadda, Exara Kuna czy sklonowanego Palpatine’a, czyli duchów Sithów, które egzystują po śmierci. Ale to dyskusja na inny dzień.
KOMENTARZE (2)

P&O 666: Dlaczego Vader po zabiciu Padme nie przeszedł na Jasną Stronę?

2025-09-28 08:15:57



Dziś kolejne pytanie o „Zemstę Sithów” i racjonalność działań Dartha Vadera.

P: Rozumiem, że podstawową motywacją Anakina do przejścia na Ciemną Stronę była chęć utrzymania żony przy życiu. Ale czy kiedy się dowiedział, że ona zmarła, to umowa nie powinna zostać unieważniona? Więc może ten gniew, który widzieliśmy na końcu filmu, był skierowany przeciw nowemu mistrzowi, a nie droidom, które dokonały zabiegu?

O: Działający racjonalnie umysł, mógł ocenić sytuację i faktycznie obwinić o nią Sidiousa, ale raczej nie ma co zakładać, że Vadera ogarnął tego typu gniew. Jego wybuch ma charakter wulkaniczny, nieograniczony i niszczycielski, ale przy tym nie ma powodów by skierować go w stronę Sidiousa.

Bo przecież, po tym co przeżył, czemu miałby tak myśleć? Sidious go nie zawiódł. To Vader zabił Padme. To Vader w swojej arogancji myślał, że może zniszczyć Kenobiego. To działania Vadera sprawiły, że przegrał i leżał bez kończyć dopóki Sidious mu nie pomógł.

Oczywiście Vader nie dostał tego, co chciał z umowy z diabłem, ale to nie unieważnia cyrografu. Tak działają umowy z diabłem. Jak Yoda powiedział, wchodząc na ścieżkę Ciemnej Strony na zawsze dominuje ona twoje przeznaczenie. Vader był już zakorzeniony w Ciemnej Stronie, a jednocześnie w związku z sytuacją ograniczony przez Palpatine’a. W tym momencie nie miał nawet jak się zerwać ze smyczy.

Złość, strach, agresja wystarczyły by utrzymać go przy Ciemnej Stronie, a tych uczuć w Vaderze pozostało sporo. W tej liście grzechów Sithów, jest jeszcze jeden o którym Yoda nie wspomniał. To samoodraza. To razem sprawia, że Vader trzymał się Ciemnej Strony przez lata.
KOMENTARZE (3)

Ashley Eckstein chce animacji z Ahsoką

2025-09-25 09:40:09 Różne



Niedawno miała swoją premierę animacja „Odbuduj galaktykę: Elementy przeszłości”, w której możemy ponownie usłyszeć Ashley Eckstein w roli Ahsoki. Aktorka w wywiadzie dla Comic Book powiedziała, że chętnie zobaczyłaby jeszcze więcej przygód Togrutanki:

Osobiście chciałabym więcej animowanej Ahsoki. I myślę, że zostało jeszcze sporo do opowiedzenia... I wiecie co? Powiem wam coś, bo to moje marzenie. Dużo mówię o manifestowaniu marzeń. Chciałabym, by pewnego dnia ukazał się film animowany z Ahsoką w roli głównej. Byłoby cudownie. Często o tym marzę i jestem wierząca, a swoje sny trzeba wyławiać z głowy i rzucać je wszechświatowi. I wiecie co? Rzucę je światu. Chciałabym, by w pewnym momencie ukazała się animacja z Ahsoką.

Ashley dodała też, że wszystko zależy od fanów, bo - jak przekonuje - ekipa z Lucasfilmu naprawdę słucha. Na przykład podobno to właśnie dzięki nam Rosario Dawson wcieliła się w Tano w wersji aktorskiej, bo Filoni zobaczył fancasty z nią w roli głównej. Zresztą Dave obiecał Eckstein, że w animacjach to ona zawsze będzie głosem dziewczyny.

Zdaniem aktorki pozostało jeszcze wiele do opowiedzenia w historii Ahsoki - chociażby spory szmat czasu pomiędzy TCW a „Rebeliantami”. Poprosiła więc ponownie o głosy fanów.

A skoro przy tematach animacji jesteśmy, to Sam Witwer zdradził, że startował do roli... młodego Hana Solo. Lucas miał plan, by ten pojawił się w TCW i Filoni przesłuchał podobno całe mnóstwo aktorów. Sam naśladował rolę Harrisona Forda z „Amerykańskiego graffiti”. Pomysł ostatecznie porzucono, ale pamiętajmy, że George myślał też o tym, by Hana - jako dziecko - umieścić w „Zemście Sithów”. Miał on być sierotą wychowanym przez Wookieech, a podczas bitwy o Kashyyyk miał pomóc Yodzie w znalezieniu generała Grievousa. Lucas miał jednak podobno stwierdzić, że „to głupie”.
KOMENTARZE (20)

P&O 664: Skąd Obi-Wan wie, że Palpatine ogłosił się Imperatorem?

2025-09-14 09:09:35



Tym razem pytanie dotyczące „Zemsty Sithów”.

P: Kiedy Yoda i Obi-Wan są w świątyni Jedi i widzą pozostałości po ataku Anakina, w tym samym czasie kanclerz Palpatine proklamuje się Imperatorem. Tyle, że Obi-Wan mówi o kanclerzu Imperator w tej scenie. Skąd on wie, że Palpatine przyjął ten tytuł?

O: Wystarczający powód by wymsknęło się to z ust Obi-Wana to fakt, że właśnie dostał taką informację. Ale w holonagraniu, które właśnie skończył oglądać, Palpatine odnosi się do swojego dzieła każąc Anakinowi „przynieść pokój Imperium”. Kenobi potrafi połączyć kropki.
KOMENTARZE (4)

P&O 662: Dlaczego Palpatine czerpał satysfakcję w Operze?

2025-08-31 09:07:51



Tym razem mamy kolejne pytanie o „Zemstę Sithów”.

P: Kiedy Palpatine opowiada w Operze na Coruscant Anakinowi tragedię Dartha Plageuisa, dochodzi do momentu w którym mówi, że uczeń zabił mistrza w śnie. Tyle, że od pewnego momentu mówi to tak, jakby czerpał z tej informacji jakąś satysfakcję. Mam dziwne wrażenie, że to co Palpatine określił jako legenda, mogło nie być legendą, a on mógłby być uczniem Plageuisa. Jeśli nie, to kto był jego mistrzem?

O: Faktycznie, kanclerz mógł przedstawić to jako legendę Sithów, ale Darth Plageuis był prawdziwym, żyjącym Lordem Sithów, w czasach gdy wszyscy w galaktyce byli przekonani, że Sithowie wyginęli. Co więcej Plageuis był faktycznie mistrzem Sidiousa, a ten zgodnie ze zwyczajem Sithów, zabił go.
Pytanie jest inne, jak wiele prawdy jest w pozostałej części historii, na ile wpływ Plageuisa na midi-chloriany pozwalał tworzyć życie.
KOMENTARZE (6)

P&O 660: Ile czasu mija w trakcie „Zemsty Sithów”?

2025-08-17 07:22:28



Dziś bardzo intrygujące pytanie o III Epizod.

P: Ile właściwie czasu mija podczas „Zemsty Sithów”? Niektórzy mówią, że miesiące, bo Padme jest na początku ciąży, gdy zaczyna się film, a potem rodzą się dzieci. Coś mi się jednak nie zdaje, więc jak jest naprawdę?

O: Więc należy pochwalić sposób ukrywania ciąży przez Padme, skoro niektórzy myślą, że minęły miesiące w Epizodzie III. Tak naprawdę na planie Natalie Portman nosiła ten sam protetyczny brzuszek ciążowy przez cały czas kręcenia filmu, zarówno w scenach, które dzieją się później, jak i tych z początku filmu, gdy mówiła o ciąży Anakinowi. Jej formalne senatorskie stroje miały pomóc ukryć jej ciążowy sekret.

Czyli tak naprawdę mijają tu dni, nie miesiące. Jak się preanalizuje scenariusz „Zemsty Sithów” to wynika, że to 9 dni. Ale to tylko szacunek, nie ma dobrej kalkulacji, a wschody i zachody słońca na różnych planetach nie pomagają. Szczęśliwie większość akcji dzieje się na Coruscant, gdzie mamy ziemski 24-godzinny dzień.

Dzień pierwszy zaczyna się od bitwy, a kończy koszmarami Anakina o śmierci Padme. Drugiego dnia Anakin mówi o swoich nocnych problemach Yodzie szukając konsultacji, a kończy się wysłuchaniem historii Dartha Plaguiesa od Palpatine’a w operze. Trzeciego dnia, w słoneczne popołudnie Obi-Wan został wysłany z Coruscant na Utapau, gdy rada Jedi dowiedziała się, że tam przebywa Grievous. Choć nie ma tego w filmie, tegoż dnia Padme wraz z kilkoma innymi senatorami złożyła formalną decyzję do Palpatine’a by zakończyć wojnę. Patrząc na pogodę na zewnątrz było to już późnym popołudniem, wieczorem.

Czwartego dnia Obi-Wan przyleciał na Utapau, a Anakin dowiedział się prawdy o Palpatinie. Wieczorem mieliśmy scenę, w której jakby Anakin i Padme patrzą na siebie przez mnóstwo drapaczy chmur. Nocą zaś, Anakin zatopił Republikę zawierając pakt z diabłem w gabinecie Palpatine’a.

We wczesnych godzinach porannych piątego dnia, Bail Organa opuszcza Coruscant. Początkowo obraz tła ukazującego Senat pokazywał raczej popołudnie, ale zmieniono to, tak by pokazać, że to wcześnie rano. Tegoż dnia też Bail oblatuje galaktykę, by podjąć Yodę i Obi-Wana. Pod wieczór Palpatine ogłasza się imperatorem. Szósty dzień zaczyna się od słonecznego poranka, kiedy Obi-Wan odwiedza Padme by dowiedzieć się o Anakinie. Pod wieczór zakrada się na jej okręt.

Dzień siódmy to monumentalny pojedynek Anakina i Obi-Wana na Mustafar. Zakładając, że cięte ujęcia dzieją się w tym samym dniu na Coruscant, wówczas pod koniec dnia Yoda ucieka z budynku Senatu. Ósmego dnia Padme rodzi Luke’a a potem Leię, a Vadera odbudowują na Coruscant.

Dziewiątego dnia widzimy słoneczne Naboo, gdy „Tantive IV” przybywa by złożyć ciało Padme. Reszta dnia jest trochę dziwna, gdyż film raczej skacze między pewnymi ujęciami po galaktyce, by dopowiedzieć pewne rzeczy. Nie jest to więc zbyt realistyczne ujęcie, zwłaszcza Obi-Wan i Larsowie pewnie wymieniliby więcej słów podczas oddania Luke’a Skywlakera. Tyle, że tradycją sagi jest kończenie filmów w ten cichy sposób.

Dzień dziewiąty może też pokrywać pogrzeb Padme, pozostawienie Luke’a na Tatooine, powrót na Alderaan oraz Imperatora i Vadera oglądających sobie powstającą Gwiazdę Śmierci. Ale tak naprawdę te ujęcia mogły mieć miejsce w ciągu kilku dni i zostały tu tylko złożone razem, by to dobrze wyglądało.
KOMENTARZE (5)

John Boyega o swoim pomyśle na Finna

2025-08-16 07:22:39

Fan Expo Boston było wyjątkowo ciekawe jeśli chodzi o gwiezdno-wojenne plotki. O jednej pisaliśmy, dziś pora na drugą. John Boyega był gościem na panelu i wspominał o trylogii sequeli.


Podzielił się tam kilkoma spostrzeżeniami. Po pierwsze, nie może zrozumieć jak w przypadku takiej marki, można robić trylogię sequeli bez realnego planu. Po drugie dodał, że nie podoba mu się to, co się działo z Finnem w 8 i 9 Epizodzie. Jego zdaniem w „Przebudzeniu Mocy” było wyraźnie zasugerowane, że Finn będzie czuły na Moc. To też wyłapał z rozmów z J.J. Abramsem (i ostatecznie to się stało w „Skywalker. Odrodzenie”). Grał więc w ten sposób, by przejść drogę szturmowca stającego się Jedi. Ale cóż...

Następnie stwierdził, że osobiście liczył na to, iż droga Finna i Rey będzie bardziej skomplikowana i ostatecznie staną do walki przeciw sobie. Trochę jak Obi-Wan i Anakin, czyli przyjaciele, którzy muszą ze sobą walczyć. Nie wspomniał, kto jego zdaniem miał być zły, a kto dobry.

„Przebudzenie Mocy” w tym roku kończy 10 lat, ale Lucasfilm chyba nie jest póki, co zainteresowany celebrowaniem tej rocznicy, w sposób choćby podobny jak świętowano w tym roku 20-lat „Zemsty Sithów”.
KOMENTARZE (16)

P&O 658: Dlaczego Anakin i Obi-Wan spadają w kierunku przeciwnym niż wskazuje to grawitacja?

2025-08-03 10:02:31



Okazuje się, że analiza oddziaływania sił fizycznych (w szczególności grawitacji) w „Zemście Sithów” może doprowadzić wątpliwości, czy filmowcy dobrze zrobili swoją robotę i przypadkiem nie ściemniają. Oczywiście pod warunkiem, że zapomni się, iż całe kino to jedna wielka iluzja.

P: Mam sporo wątpliwości dotyczących sceny w windzie w „Zemście Sithów”. Tam Anakin, Palpatine i Obi-Wan spadają na przód, a nie wstecz. Czy aby na pewno to dobry kierunek? Ogólnie w kosmosie to nie powinno mieć znaczenia, więc gdy okręt zmienia kierunek, sztuczna grawitacja wciąż powinna ich trzymać na podłodze a nie pchać na ściany. Czy jest jakiś powód, by to tak pokazać, czy raczej jest to źle zrobione?

O: Głównie chodzi o doznania kinowe widza. W ten sposób lepiej pokazać, że okręt wpada w studnię grawitacyjną Coruscant, a ludzie są zagrożeni. Więc technicznie rzecz ujmując masz rację, sztuczna grawitacja powinna skompensować te efekty, ale na ekranie ciężko byłoby pokazać, że spadają.

Co więcej podczas prac nad Epizodem III, John Knoll powiedział George’owi Lucasowi, że jeśli okręt spada na Coruscant, to wszyscy powinni być pchani na przód, a nie na tylne ściany. George zrozumiał to, ale powiedział, że w „Gwiezdnych Wojnach” fizyka musi ustąpić temu jak to powinno wyglądać na ekranie. To dokładnie to samo stwierdzenie, które sprawia, że w czasie tej samej bitwy słyszymy eksplozję i wybuchy, mimo, że w kosmosie nie powinniśmy w ogóle słyszeć dźwięki.

Jeszcze jednym wyjaśnieniem, ciut naciąganym, jest to, że w czasie bitwy sztuczna grawitacja także mogła przestać działać we właściwy sposób. Stąd „Niewidzialna ręka” spadając ściąga ludzi w innym kierunku, niż wskazywałaby na to grawitacja systemu.
KOMENTARZE (2)
Loading..