TWÓJ KOKPIT
0

The Mandalorian

Wirtualna rzeczywistość na planie „Mandalorian i Grogu”

2026-08-11 17:44:45

„Mandalorian i Grogu” można obecnie kupować w streamingu na różnych serwisach. Z tej okazji Apple, promując oczywiście swój, przygotowało krótki materiał o wykorzystaniu technologii Appla podczas produkcji filmu Jona Favreau.

Chodzi głównie o technologię Apple Vision Pro, czyli okulary do rzeczywistości mieszanej, których używano do wirtualnej budowy planów.



Przypomnamy, że z końcem września film pojawi się u nas na nośnikach fizycznych, zaś obecnie można go kupić cyfrowo. Oficjalne media co pewien czas o tym przypominają, krótkimi filmikami.


KOMENTARZE (3)

The Mandalorian

Josh D’Amaro o wynikach „Mandalorian i Grogu”

2026-08-06 18:37:06

Josh D’Amaro, czyli obecny szef Disneya, odniósł się do wyników finansowych „Mandalorian i Grogu”. Ogólnie potwierdził, że film niestety się nie sprzedał w kinach, ale firma i tak wyjdzie na swoje.

Na zebraniu, gdzie komentował wyniki finansowe, Josh odniósł się do sytuacji dwóch filmów. Pierwszy to „Mandalorian i Grogu”, a drugi to „Vaiana”. W przypadku obu tych tytułów potwierdził, że nie spełniły one oczekiwań, jakie miał wobec ich Disney, ale jednocześnie przyczyniły się do wzrostu sprzedaży. W przypadku filmu Jona Favreau chodzi zarówno o zwiększone zainteresowanie grami, poprawioną atrakcją „Millennium Falcon” w Disneylandzie czy Walt Disney Worldzie, jak również zauważalnie zwiększonym zainteresowaniem innymi produktami związanymi z „Gwiezdnymi Wojnami”.

Na tę chwilę wiemy, że film całkiem nieźle radzi sobie w streamingu.

Pytaniem otwartym zostaje oczywiście, co dalej z Mandoverse. Część aktorów jak Amy Sedaris (Peli Motto) czy Timothy Olyphant (Cobb Vanth) dają znać, że obecnie nic się nie dzieje. Nie mają żadnych wieści od Lucasfilmu, co dalej. Amy spodziewa się, że nie wróci do roli. Inne plotki sugerują, że wyczekiwany film Dave’a Filoniego trafi od razu na streaming, jako krótki serial. Cóż, zobaczymy, może na D23 coś powiedzą.

Natomiast już wcześniej przecieki sugerowały, że Disney nie wierzył w sukces „Mandalorian i Grogu”. Bardziej liczą na „Starfightera”.
KOMENTARZE (14)

The Mandalorian

Szczegóły polskich wydań „Mandalorian i Grogu”

2026-08-03 22:26:33

Już 28 września pojawi się w dystrybucji w Polsce film „Mandalorian i Grogu” na nośnikach fizycznych. Pojawiły się już szczegóły polskich wydań, bo będzie ich kilka.

W Polsce nakładem Galapagos możemy spodziewać się następujących edycji:
  • DVD – z polskim i czeskim dubbingiem, wersją angielską oraz napisami. Cena orientacyjna koło 40 PLN.
  • Blu-ray – z polskim (Dolby Digital 5.1) i francuskim dubbingiem, wersją angielską (DTS-HD Master Audio 7.1) oraz podpisami. Cena orientacyjna to koło 90 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD – z polskim dubbingiem (Dolby Digital 5.1), wersjami francuską, hiszpańską, czeską i angielską (Dolby Atmos 7.1) i napisami oraz dodatkową płytą Blu-ray. Cena orientacyjna to koło 150 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD Steelbook – dane jak wyżej, tylko opakowanie inne. Cena orientacyjna to 180 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD edycja kolekcjonerska Beskar, która pojawi się później bo 10 października. Ma kosztować koło 800 PLN. Ma zawierać Steelbooka, oraz dwa metalowe plakaty ICONART™ w formacie A4, z wizerunkami bohaterów tytułowych.










Opis dystrybutora:

Złowrogie Imperium upadło, ale jego watażkowie rozpierzchli się po całej galaktyce. Nowo powstała Nowa Republika pragnąc ochronić wszystko, o co walczyła Rebelia, zwraca się o pomoc do legendarnego mandaloriańskiego łowcy nagród, Dina Djarina (Pedro Pascal) i jego młodego ucznia Grogu.
KOMENTARZE (15)

The Mandalorian

Embo i Zeb w „Mandalorian i Grogu”

2026-07-31 17:57:20

„Mandalorian i Grogu” pojawił się już na serwisach VOD. Na amerykańskim Fandagro radzi sobie dobrze. Jak donosi GeekTyrant, chyba nawet lepiej niż w kinach. Film wspiął się na pierwsze miejsce, wyprzedzając „Dzień objawienia”, „Obsesję”, „Michaela” czy „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Wygląda na to, że fanom nie chciało się pójść do kin, ale w domu dużo chętniej sięgają po tę produkcję.

Oczywiście zobaczymy jak długo się to utrzyma.

Tymczasem oficjalna trochę promuje ten film. Choćby krótkim klipem o Zebie i Embo. Można się z niego dowiedzieć o tym skąd pochodzą pomysły na postaci. Zeb jak wiemy to dawny koncept Ralpha McQuarriego, który pierwotnie był Chewbaccą. Dave Filoni wykorzystał go w „Rebeliantach”. Embo zaś powstał jako bohater, który miał się pojawić w serialu „Star Wars: Underworld”, aczkolwiek ta produkcja nigdy nie wyszła poza etap koncepcji i scenariuszy. Filoni wykorzystał tę postać w „Wojnach klonów”, oczywiście nadając jej swój ryt. A teraz obaj bohaterowie w cyfrowo wygenerowanej postaci wzbogacili „Mandalorianina i Grogu”. Klip można obejrzeć poniżej.


Zeb and Embo in Live Action | Star Wars: The Mandalorian and Grogu Bonus Clip


Na polskie wydanie filmu na fizycznych nośnikach musimy poczekać do końca września.
KOMENTARZE (3)

The Mandalorian

„Mandalorian i Grogu” w wersji cyfrowej już dostępny

2026-07-22 16:20:01

Zgodnie z zapowiedzią, „Mandalorian i Grogu” wylądował już na serwisach streamingowych. Także w Polsce, można go między innymi znaleźć na Prime Video, powinien też być w Apple TV i innych. W tym pierwszym wypożyczenie kosztuje 49,99 PLN, a zakup filmu 69,99 PLN.

Mniej więcej za miesiąc film trafi do fizycznej dystrybucji (DVD, Blu-ray, Blu-ray 4K). W Polsce jednak na nośnikach fizycznych zobaczymy go dopiero 28 września.



Tak gwoli ścisłości to film nadal jest w kinach. W zeszły weekend w USA zarobił 115 tysięcy USD. Sumarycznie ma na swoim koncie 177,5 miliona USD w USA, 167,2 miliony USD poza Stanami, co daje razem 344,8 miliona USD.

Zobaczymy, może na streamingu poradzi sobie lepiej.
KOMENTARZE (19)

The Mandalorian

Weź Grogu do domu. Blu-ray i 4K już w sierpniu (w USA) [w Polsce we wrześniu]

2026-07-14 17:02:59

Stało się. Najważniejsza premiera filmowa roku, stworzona z olbrzymią ilością miłości i innowacji z kin zmierza ku domowemu zaciszu. Tam będzie można oglądać spokojnie „Mandalorian i Grogu” zwracając uwagę na zdumiewające kostiumy, przepiękne kukiełki czy miniatury, wspaniały dźwięk oraz efekt wizualny.



Film Jona Favreau trafi w USA na platformy cyfrowe już w przyszłym tygodniu, 21 lipca. Będzie można go obejrzeć na Amazon Prime, Apple TV czy Fandango. Wydania Blu-ray, DVD i Blu-ray 4K Ultra HD pojawią się za oceanem 25 sierpnia. Oczywiście razem z masą wydań kolekcjonerskich.

Wśród dodatków zobaczymy:

- Crafting The Mandalorian and Grogu: to dokument o artystach, którzy tworzyli miniaturki, kukiełki, światy czy dźwięk. Są odpowiedziali, za wszystko, co żyje w filmie.

- Biomes – From Wno to Swamp: Jon Favreau I jego ekipa opowiadają jak powstały nowe światy, w których widać echo tego, co znamy z klasycznej trylogii.

- Welcome to Shakari: miejsca takiego jak metropolia Shakari nie da się znaleźć, trzeba ją stworzyć i to właśnie o tym dokument.

- Dejarik for Real: kolejny dokument o tym, jak z holoszachów z 1977 stworzono gigantyczne potwory.

Dodatkowo do filmu dołączony jest też komentarz reżysera.



Na tę chwilę nie ma wieści o polskim wydaniu.

Aktualizacja: W Polsce DVD, Blu-ray oraz Blu-ray 4K ukażą się 28 września 2026.
KOMENTARZE (16)

The Mandalorian

Baza Adelphi: spotchka, fragmenty silników i gry ze stacji Tosche

2026-07-04 08:55:03

Niektóre miejsca z „Mandalorian i Grogu” znajdują się w Kalifornii. Niestety w studio. Tam właśnie odtworzono bazę Adelphi.

Już wchodząc do środka bazy i rozglądając się po kantynie oficerskiej, można zobaczyć mnóstwo przedmiotów, którymi jest wypełniona. Cześć to hełmy, czy inne pamiątki po minionych bitwach, ale także gry. Andrew L. Jones, scenograf, dumnie obwieszcza, że gra pochodzi ze stacji Tosche, a jest inspirowana grą „Space Wars”. Ale przypominamy, że chodzi o stację Tosche z „Księgi Boby Fetta”.

Baza pojawiła się w trzecim sezonie „The Mandalorian” jako miejsce, gdzie nad oceanem piloci Nowej Republiki mogli zaznać trochę wytchnienia. Po zdjęciach do „Mandalorian i Grogu” zdecydowano się nie rozmontowywać tych dekoracji. Ale ogólnie zrobił się z tego taki trochę śmietnik, z mnóstwem nawiązań. Jest tu choćby kopułka TIE Fightera z drugiego sezonu. Każde z trofeów, które tu widać ma swoją historię i wszystko jest zgodne z kanonem, zapewnia rekwizytor Josh Roth.

Są nawet kubki w których serwowana jest spotchka. Miejsce, gdzie w filmie spotykamy po raz pierwszy pułkownik Ward (Sigourney Weaver), to dokładnie to samo miejsce, gdzie po raz pierwszy na ekranie „The Mandalorian” pojawił się Garazeb Orrelios.

W tle można wypatrzyć małe droidy BD, jak ktoś był w „Galaxy’s Edge” to z pewnością je rozpozna. Wszystko, co poukładali miało mieć jakiś cel. Zaś używanie różnych elementów, które wcześniej odegrały inną rolę w tle, to długa tradycja „Gwiezdnych Wojen”, która ma już prawie 50 lat. Tak więc muszą tu być komory spalania z silników Rolls Royce’a, które były w kantynie na Tatooine czy służyły za głowę IG-88. Wszystko, co tu stworzono jest prawdziwe (w pewnym sensie), a na pewno materialne.

W niektórych kinach wciąż jeszcze grają „Mandalorian i Grogu” więc może warto obejrzeć (ponownie). Bo niedługo już takich okazji nie będzie. Obecnie po 6 weekendzie w USA film zarobił kolejne 1,7 miliona USD, razem ma 175 milionów. Na całym świecie ma 328 milionów i niestety jego obecność na wielkim ekranie jest wygaszana.
KOMENTARZE (4)

The Mandalorian

Grogu gwiazdą „Mandalorian i Grogu” dzięki Legacy Effets

2026-06-27 17:02:18

Grogu jest dziś niekwestionowaną gwiazdą filmu „Mandalorian i Grogu”, ale warto przypomnieć, że to co widzimy na ekranie to efekt prawie 10 lat pracy nad tą kukiełką. Umiejętnego połączenia kilku technik, w tym animatroniki i efektów cyfrowych.

Alan Scott, współzałożyciel firmy Legacy Effects, która odpowiada za Grogu, mówi wprost, że mimo iż animatronika, robotyka czy grafika komputerowa są powszechnie znanymi technikami, praca nad tym filmem to był kompletnie nowy poziom.

W pracę było zaangażowanych ponad 100 osób. Robili różne rzeczy, odlewali modele, obsługiwali drukarki 3D, tworzyli cyfrowe modele, rzeźbili. Ta jedna postać to olbrzymi efekt twórczy tak wielu osób. Budowano narzędzia, by móc go obsługiwać. Średnio na planie nad Grogu pracowało czworo lub pięcioro ludzi, czasem nawet więcej. Wspomina, że przy pierwszym sezonie pracowało pięciu głównych lalkarzy - Mike Manzel, Dawn Diniger, Jason Matthews, Trevor Hensley oraz Victor Broadley. Teraz przy filmie było ich 25, nie tylko z powodu Grogu, ale również czworga Anzellan.

No i w przypadku filmu, ILM może poprawić wiele rzeczy cyfrowo, ale Grogu przecież pojawia się także na żywo promując różne rzeczy. Więc tam nie ma szansy na CGI. Muszą umieć oddać tą kukiełką cała gamę emocji.

No i najważniejsze, Grogu dorasta. Więc jest bardziej aktywny, bierze udział w akcji. To wszystko są wyzwania, z którym musieli się mierzyć.

Jeszcze przy okazji zaległy raport kinowy. W skrócie spadki już niewielkie, bo w zeszły weekend w USA było to tylko o jakieś 13%. Film zarobił więc 4,1 miliona USD i obecnie ma już 173 miliony USD na koncie w samych tylko Stanach. Poza Stanami jakieś 150 milionów, razem więc jest 323 miliony USD. Ale obecnie poziom „Hana Solo” wydaje się być nieosiągalny.
KOMENTARZE (7)

The Mandalorian

„Brzeszczot”: Jak stworzono go na potrzeby „Mandalorian i Grogu”

2026-06-23 21:17:47

„Brzeszczot” na stałe wpisał się w serial „The Mandalorian”, stał się na tyle rozpoznawalny, że na potrzeby filmu „Mandalorian i Grogu” postanowiono go przywrócić. Oczywiście nie ten sam egzemplarz, a inny, który wcześniej należał do jakiegoś imperialnego watażki.

Jednak przywracanie go na potrzeby filmu jest naprawdę ciekawe, bo jak mówi specjalista od efektów Hal Hickel, to było naprawdę niebo dla wszystkich tych twórców. Robiono to klasycznymi metodami, jak to mówią „old school rządzi”.

Otóż postanowiono nakręcić sceny z „Brzeszczotem” w sposób taki jak kręcono „Sokoła Millennium” w „Nowej nadziei”, czyli używając urządzenia zwanego Dykstraflex do symulowania lotu.

Ta historia jednak zaczęła się na planie serialu „The Mandalorian”. Początkowo „Brzeszczot” został stworzony w całości komputerowo, cyfrowy model do cyfrowych ujęć. Ale Jon Favreau powiedział, że chce by zrobili mały model by eksperymentować na nim ze światłem. Chodziło o zobaczenie jak działają odbicia na metalicznej powłoce modelu. No i zrobili model, a Jon powiedział, a może by tak coś z nim nakręcić.

Twórcą modelu był John Goodson. Ostatecznie „Brzeszczot” miał jakieś 61 centymetrów, a John Knoll zaprojektował system do poruszania nim. Obaj trochę uprawiali partyzantkę, zarówno model jak i umocnienia powstawały w garażu (Lucasfilm zamknęło już studio modeli).

Ta oryginalna wersja była dobra, ale na potrzeby „Mandalorian i Grogu” Knoll chciał czegoś więcej. Więc powstał 61 centymetrowy model oraz 122 centymetrowy. Mniejszy używano do ujęć, gdzie pojazd poruszał się szybko, większy tam, gdzie chciano pokazać jego detale. Większy miał też zdejmowalne podwozie, tak by można było pokazać jak ląduje ale też jak lata.

Oczywiście kręcenie z modelami wymagało wielu przygotowań. Jak twierdzi Jeff Capogreco, odpowiedzialny za efekty wizualne, do każdego ujęcia tworzono model 3D każdego ze zdjęć. Nakładano też wszystkie ograniczenia z planu. Hickel z kolei dodaje, że zależało im na odtworzeniu estetyki „Gwiezdnych Wojen” z okresu oryginalnej trylogii. Bo jak się porówna inne dzieła z tego okresu jak choćby „Star Trek”, to jednak widać sporą różnicę.

Potem oczywiście wszystko czyszczono w komputerze. Więc dla sceny zbliżeń przy bazie Adelphi wykorzystano tak naprawdę 36 ujęć modelu.

Jednocześnie fabuła pozwoliła im stworzyć zupełnie nowy model, czystszy, świeższy, z mniejszą ilością modyfikacji. Pomalowali go w żółte paski i bawili się mocno odbiciami. Te odbicia i światła to było wyzwanie. Knoll nawet wynalazł coś, co nazwał gazebo, czyli ograniczoną przestrzeń płytami piankowymi. Wewnątrz gazebo umieszczano model i eksperymentowano z kolorami. Zastanawiano się też nad zbudowaniem miniaturowego ekranu LEDowego – StageCraft, czegoś, z czego ILM jest dumne. I ostatecznie tak też uczyniono, więc sceny na Nal Hutcie powstały dzięki Volume, ale Adelphi nagrywano na zewnątrz, by mieć prawdziwe słońce.

Tym samym ILM pracując nad „Mandalorian i Grogu” faktycznie po raz kolejny dokonało małego przełomu, a przy tym mocno czerpali z tradycji.
KOMENTARZE (10)

The Mandalorian

Koniec Grogu i dwa filmy w Mandoverse

2026-06-15 18:17:08

Zaczynamy od wyników z weekendu. To już czwarty weekend w którym możemy oglądać w kinach widowisko „Mandalorian i Grogu”. Niestety film z tygodnia na tydzień traci swój impet. Tym razem w USA spadki tylko o jakieś 52%. Film zarobi tam jakieś 4,7 miliona USD i razem ma 165 milionów z rynku amerykańskiego.

Poza Stanami też spadki, o jakieś 55%. Film zarobił w pozostałym świecie w ten weekend jakieś 7,1 miliona USD. Razem poza USA ma więc 150 milionów, a sumarycznie na całym świecie 315 milionów USD. Na tę chwilę raczej wygląda to na ostatnie podrygi. W kolejny weekend wchodzi „Toy Story 5”, które ściągnie młodszą widownię, a w jeszcze następny widowisko „Supergirl”. Należy się spodziewać, że oba zawojują rynek.

Za to w Polsce film przez trzy tygodnie z rzędu był największym hitem w kinach. Nie to, żeby te wyniki były rewelacyjne, bo w trzecim tygodniu obejrzało go niecałe 38 tysięcy widzów, ale to wystarczyło by zachować pierwszą pozycję. Na razie u nas film obejrzało 378 tysięcy widzów. Ale patrząc na pierwsze informacje o “Dniu Objawienia” Stevena Spielberga, to raczej królowanie Grogu dobiegło końca.



A jak nastroje w Disneyu? Ano liczą na dobry wynik filmu na Disney+. Sporo filmów, które były nieźle oceniane przez publiczność, ale nie przełożyło się to na wyniki, dobrze radzi sobie potem w streamingu.

Poniekąd potwierdza to Brendan Wayne, który mówi wprost, że film był eksperymentem. Starano się zrobić go budżetem bogatej produkcji streamingowej, niekoniecznie kinowej. Mówił też, co o wynikach sądzi Dave Filoni. Oczywiście nie jest to bezpośrednia wypowiedź Filoniego, tylko podana przez pośrednika, więc może się trochę różnić. Ale zdaniem Wayne’a, Filoni nie przywiązuje zbytnio wagi do wyników finansowych. Dla niego ważna jest historia, którą zamierza opowiedzieć. I w tej historii on widzi jeszcze trzy rozdziały na horyzoncie. Jeden to drugi sezon „Ahsoki”, a dwa pozostałe to kolejne filmy w Mandoverse. Tu możemy tylko spekulować, jeden faktycznie to pewnie ta zapowiadana produkcja Filoniego, a drugi? Sequel „Mandalorian i Grogu”? Czy jeszcze coś?



Tymczasem wciąż można oglądać film w kinie.
KOMENTARZE (11)
Loading..