TWÓJ KOKPIT
0

The Mandalorian

„Mandalorian i Grogu” w wersji cyfrowej już dostępny

2026-07-22 16:20:01

Zgodnie z zapowiedzią, „Mandalorian i Grogu” wylądował już na serwisach streamingowych. Także w Polsce, można go między innymi znaleźć na Prime Video, powinien też być w Apple TV i innych. W tym pierwszym wypożyczenie kosztuje 49,99 PLN, a zakup filmu 69,99 PLN.

Mniej więcej za miesiąc film trafi do fizycznej dystrybucji (DVD, Blu-ray, Blu-ray 4K). W Polsce jednak na nośnikach fizycznych zobaczymy go dopiero 28 września.



Tak gwoli ścisłości to film nadal jest w kinach. W zeszły weekend w USA zarobił 115 tysięcy USD. Sumarycznie ma na swoim koncie 177,5 miliona USD w USA, 167,2 miliony USD poza Stanami, co daje razem 344,8 miliona USD.

Zobaczymy, może na streamingu poradzi sobie lepiej.
KOMENTARZE (19)

The Mandalorian

Weź Grogu do domu. Blu-ray i 4K już w sierpniu (w USA) [w Polsce we wrześniu]

2026-07-14 17:02:59

Stało się. Najważniejsza premiera filmowa roku, stworzona z olbrzymią ilością miłości i innowacji z kin zmierza ku domowemu zaciszu. Tam będzie można oglądać spokojnie „Mandalorian i Grogu” zwracając uwagę na zdumiewające kostiumy, przepiękne kukiełki czy miniatury, wspaniały dźwięk oraz efekt wizualny.



Film Jona Favreau trafi w USA na platformy cyfrowe już w przyszłym tygodniu, 21 lipca. Będzie można go obejrzeć na Amazon Prime, Apple TV czy Fandango. Wydania Blu-ray, DVD i Blu-ray 4K Ultra HD pojawią się za oceanem 25 sierpnia. Oczywiście razem z masą wydań kolekcjonerskich.

Wśród dodatków zobaczymy:

- Crafting The Mandalorian and Grogu: to dokument o artystach, którzy tworzyli miniaturki, kukiełki, światy czy dźwięk. Są odpowiedziali, za wszystko, co żyje w filmie.

- Biomes – From Wno to Swamp: Jon Favreau I jego ekipa opowiadają jak powstały nowe światy, w których widać echo tego, co znamy z klasycznej trylogii.

- Welcome to Shakari: miejsca takiego jak metropolia Shakari nie da się znaleźć, trzeba ją stworzyć i to właśnie o tym dokument.

- Dejarik for Real: kolejny dokument o tym, jak z holoszachów z 1977 stworzono gigantyczne potwory.

Dodatkowo do filmu dołączony jest też komentarz reżysera.



Na tę chwilę nie ma wieści o polskim wydaniu.

Aktualizacja: W Polsce DVD, Blu-ray oraz Blu-ray 4K ukażą się 28 września 2026.
KOMENTARZE (16)

The Mandalorian

Baza Adelphi: spotchka, fragmenty silników i gry ze stacji Tosche

2026-07-04 08:55:03

Niektóre miejsca z „Mandalorian i Grogu” znajdują się w Kalifornii. Niestety w studio. Tam właśnie odtworzono bazę Adelphi.

Już wchodząc do środka bazy i rozglądając się po kantynie oficerskiej, można zobaczyć mnóstwo przedmiotów, którymi jest wypełniona. Cześć to hełmy, czy inne pamiątki po minionych bitwach, ale także gry. Andrew L. Jones, scenograf, dumnie obwieszcza, że gra pochodzi ze stacji Tosche, a jest inspirowana grą „Space Wars”. Ale przypominamy, że chodzi o stację Tosche z „Księgi Boby Fetta”.

Baza pojawiła się w trzecim sezonie „The Mandalorian” jako miejsce, gdzie nad oceanem piloci Nowej Republiki mogli zaznać trochę wytchnienia. Po zdjęciach do „Mandalorian i Grogu” zdecydowano się nie rozmontowywać tych dekoracji. Ale ogólnie zrobił się z tego taki trochę śmietnik, z mnóstwem nawiązań. Jest tu choćby kopułka TIE Fightera z drugiego sezonu. Każde z trofeów, które tu widać ma swoją historię i wszystko jest zgodne z kanonem, zapewnia rekwizytor Josh Roth.

Są nawet kubki w których serwowana jest spotchka. Miejsce, gdzie w filmie spotykamy po raz pierwszy pułkownik Ward (Sigourney Weaver), to dokładnie to samo miejsce, gdzie po raz pierwszy na ekranie „The Mandalorian” pojawił się Garazeb Orrelios.

W tle można wypatrzyć małe droidy BD, jak ktoś był w „Galaxy’s Edge” to z pewnością je rozpozna. Wszystko, co poukładali miało mieć jakiś cel. Zaś używanie różnych elementów, które wcześniej odegrały inną rolę w tle, to długa tradycja „Gwiezdnych Wojen”, która ma już prawie 50 lat. Tak więc muszą tu być komory spalania z silników Rolls Royce’a, które były w kantynie na Tatooine czy służyły za głowę IG-88. Wszystko, co tu stworzono jest prawdziwe (w pewnym sensie), a na pewno materialne.

W niektórych kinach wciąż jeszcze grają „Mandalorian i Grogu” więc może warto obejrzeć (ponownie). Bo niedługo już takich okazji nie będzie. Obecnie po 6 weekendzie w USA film zarobił kolejne 1,7 miliona USD, razem ma 175 milionów. Na całym świecie ma 328 milionów i niestety jego obecność na wielkim ekranie jest wygaszana.
KOMENTARZE (4)

The Mandalorian

Grogu gwiazdą „Mandalorian i Grogu” dzięki Legacy Effets

2026-06-27 17:02:18

Grogu jest dziś niekwestionowaną gwiazdą filmu „Mandalorian i Grogu”, ale warto przypomnieć, że to co widzimy na ekranie to efekt prawie 10 lat pracy nad tą kukiełką. Umiejętnego połączenia kilku technik, w tym animatroniki i efektów cyfrowych.

Alan Scott, współzałożyciel firmy Legacy Effects, która odpowiada za Grogu, mówi wprost, że mimo iż animatronika, robotyka czy grafika komputerowa są powszechnie znanymi technikami, praca nad tym filmem to był kompletnie nowy poziom.

W pracę było zaangażowanych ponad 100 osób. Robili różne rzeczy, odlewali modele, obsługiwali drukarki 3D, tworzyli cyfrowe modele, rzeźbili. Ta jedna postać to olbrzymi efekt twórczy tak wielu osób. Budowano narzędzia, by móc go obsługiwać. Średnio na planie nad Grogu pracowało czworo lub pięcioro ludzi, czasem nawet więcej. Wspomina, że przy pierwszym sezonie pracowało pięciu głównych lalkarzy - Mike Manzel, Dawn Diniger, Jason Matthews, Trevor Hensley oraz Victor Broadley. Teraz przy filmie było ich 25, nie tylko z powodu Grogu, ale również czworga Anzellan.

No i w przypadku filmu, ILM może poprawić wiele rzeczy cyfrowo, ale Grogu przecież pojawia się także na żywo promując różne rzeczy. Więc tam nie ma szansy na CGI. Muszą umieć oddać tą kukiełką cała gamę emocji.

No i najważniejsze, Grogu dorasta. Więc jest bardziej aktywny, bierze udział w akcji. To wszystko są wyzwania, z którym musieli się mierzyć.

Jeszcze przy okazji zaległy raport kinowy. W skrócie spadki już niewielkie, bo w zeszły weekend w USA było to tylko o jakieś 13%. Film zarobił więc 4,1 miliona USD i obecnie ma już 173 miliony USD na koncie w samych tylko Stanach. Poza Stanami jakieś 150 milionów, razem więc jest 323 miliony USD. Ale obecnie poziom „Hana Solo” wydaje się być nieosiągalny.
KOMENTARZE (7)

The Mandalorian

„Brzeszczot”: Jak stworzono go na potrzeby „Mandalorian i Grogu”

2026-06-23 21:17:47

„Brzeszczot” na stałe wpisał się w serial „The Mandalorian”, stał się na tyle rozpoznawalny, że na potrzeby filmu „Mandalorian i Grogu” postanowiono go przywrócić. Oczywiście nie ten sam egzemplarz, a inny, który wcześniej należał do jakiegoś imperialnego watażki.

Jednak przywracanie go na potrzeby filmu jest naprawdę ciekawe, bo jak mówi specjalista od efektów Hal Hickel, to było naprawdę niebo dla wszystkich tych twórców. Robiono to klasycznymi metodami, jak to mówią „old school rządzi”.

Otóż postanowiono nakręcić sceny z „Brzeszczotem” w sposób taki jak kręcono „Sokoła Millennium” w „Nowej nadziei”, czyli używając urządzenia zwanego Dykstraflex do symulowania lotu.

Ta historia jednak zaczęła się na planie serialu „The Mandalorian”. Początkowo „Brzeszczot” został stworzony w całości komputerowo, cyfrowy model do cyfrowych ujęć. Ale Jon Favreau powiedział, że chce by zrobili mały model by eksperymentować na nim ze światłem. Chodziło o zobaczenie jak działają odbicia na metalicznej powłoce modelu. No i zrobili model, a Jon powiedział, a może by tak coś z nim nakręcić.

Twórcą modelu był John Goodson. Ostatecznie „Brzeszczot” miał jakieś 61 centymetrów, a John Knoll zaprojektował system do poruszania nim. Obaj trochę uprawiali partyzantkę, zarówno model jak i umocnienia powstawały w garażu (Lucasfilm zamknęło już studio modeli).

Ta oryginalna wersja była dobra, ale na potrzeby „Mandalorian i Grogu” Knoll chciał czegoś więcej. Więc powstał 61 centymetrowy model oraz 122 centymetrowy. Mniejszy używano do ujęć, gdzie pojazd poruszał się szybko, większy tam, gdzie chciano pokazać jego detale. Większy miał też zdejmowalne podwozie, tak by można było pokazać jak ląduje ale też jak lata.

Oczywiście kręcenie z modelami wymagało wielu przygotowań. Jak twierdzi Jeff Capogreco, odpowiedzialny za efekty wizualne, do każdego ujęcia tworzono model 3D każdego ze zdjęć. Nakładano też wszystkie ograniczenia z planu. Hickel z kolei dodaje, że zależało im na odtworzeniu estetyki „Gwiezdnych Wojen” z okresu oryginalnej trylogii. Bo jak się porówna inne dzieła z tego okresu jak choćby „Star Trek”, to jednak widać sporą różnicę.

Potem oczywiście wszystko czyszczono w komputerze. Więc dla sceny zbliżeń przy bazie Adelphi wykorzystano tak naprawdę 36 ujęć modelu.

Jednocześnie fabuła pozwoliła im stworzyć zupełnie nowy model, czystszy, świeższy, z mniejszą ilością modyfikacji. Pomalowali go w żółte paski i bawili się mocno odbiciami. Te odbicia i światła to było wyzwanie. Knoll nawet wynalazł coś, co nazwał gazebo, czyli ograniczoną przestrzeń płytami piankowymi. Wewnątrz gazebo umieszczano model i eksperymentowano z kolorami. Zastanawiano się też nad zbudowaniem miniaturowego ekranu LEDowego – StageCraft, czegoś, z czego ILM jest dumne. I ostatecznie tak też uczyniono, więc sceny na Nal Hutcie powstały dzięki Volume, ale Adelphi nagrywano na zewnątrz, by mieć prawdziwe słońce.

Tym samym ILM pracując nad „Mandalorian i Grogu” faktycznie po raz kolejny dokonało małego przełomu, a przy tym mocno czerpali z tradycji.
KOMENTARZE (10)

The Mandalorian

Koniec Grogu i dwa filmy w Mandoverse

2026-06-15 18:17:08

Zaczynamy od wyników z weekendu. To już czwarty weekend w którym możemy oglądać w kinach widowisko „Mandalorian i Grogu”. Niestety film z tygodnia na tydzień traci swój impet. Tym razem w USA spadki tylko o jakieś 52%. Film zarobi tam jakieś 4,7 miliona USD i razem ma 165 milionów z rynku amerykańskiego.

Poza Stanami też spadki, o jakieś 55%. Film zarobił w pozostałym świecie w ten weekend jakieś 7,1 miliona USD. Razem poza USA ma więc 150 milionów, a sumarycznie na całym świecie 315 milionów USD. Na tę chwilę raczej wygląda to na ostatnie podrygi. W kolejny weekend wchodzi „Toy Story 5”, które ściągnie młodszą widownię, a w jeszcze następny widowisko „Supergirl”. Należy się spodziewać, że oba zawojują rynek.

Za to w Polsce film przez trzy tygodnie z rzędu był największym hitem w kinach. Nie to, żeby te wyniki były rewelacyjne, bo w trzecim tygodniu obejrzało go niecałe 38 tysięcy widzów, ale to wystarczyło by zachować pierwszą pozycję. Na razie u nas film obejrzało 378 tysięcy widzów. Ale patrząc na pierwsze informacje o “Dniu Objawienia” Stevena Spielberga, to raczej królowanie Grogu dobiegło końca.



A jak nastroje w Disneyu? Ano liczą na dobry wynik filmu na Disney+. Sporo filmów, które były nieźle oceniane przez publiczność, ale nie przełożyło się to na wyniki, dobrze radzi sobie potem w streamingu.

Poniekąd potwierdza to Brendan Wayne, który mówi wprost, że film był eksperymentem. Starano się zrobić go budżetem bogatej produkcji streamingowej, niekoniecznie kinowej. Mówił też, co o wynikach sądzi Dave Filoni. Oczywiście nie jest to bezpośrednia wypowiedź Filoniego, tylko podana przez pośrednika, więc może się trochę różnić. Ale zdaniem Wayne’a, Filoni nie przywiązuje zbytnio wagi do wyników finansowych. Dla niego ważna jest historia, którą zamierza opowiedzieć. I w tej historii on widzi jeszcze trzy rozdziały na horyzoncie. Jeden to drugi sezon „Ahsoki”, a dwa pozostałe to kolejne filmy w Mandoverse. Tu możemy tylko spekulować, jeden faktycznie to pewnie ta zapowiadana produkcja Filoniego, a drugi? Sequel „Mandalorian i Grogu”? Czy jeszcze coś?



Tymczasem wciąż można oglądać film w kinie.
KOMENTARZE (11)

The Mandalorian

Kolejne spadki po trzecim weekendzie i przyszłość Mandoverse

2026-06-08 19:42:27

Zaczynamy od wyników. A te najlepsze nie są. „Mandalorian i Grogu” wciąż tracą. W USA po trzecim weekendzie film uplasował się na 5 pozycji. Zarobił koło 10 milionów USD (dokładne dane jeszcze nie są znane), ale to kolejny spadek o blisko 60% w porównaniu z poprzednim tygodniem. Na tę chwilę film ma w USA jakieś 155,8 miliona USD. „Han Solo” w tym samym czasie miał już 176 milionów USD.

Trochę lepiej wygląda to poza USA, ale wciąż źle. Kolejne 16 milionów USD, czyli spadek o zaledwie 42%. Obecnie tam film zarobił 137,8 miliona USD, co razem daje 293,6 miliona USD. 300 milionów nie powinno stanowić problemu, czyli tyle ile wyniosły mniej więcej koszta filmu z promocją, a to raczej znaczy, że Disney’owi ten film się nie zwróci. Nawet poziom przychodów „Hana Solo” będzie ciężko uzyskać. W Polsce w maju „Mandalorian i Grogu” zobaczyło jakieś 270 tysięcy widzów, ciężko będzie dojść do pół miliona.



By promować film, Jon Favreau i Lucasfilm wymyślili możliwość oglądania filmu w kinie z komentarzem reżysera. Trzeba mieć do tego aplikację TheaterEars. Tam można jak się zakupi bilet na film, pójść do kina i słuchać komentarzy w słuchawkach.

Za to, już chodzą słuchy, że „The Mandalorian i Grogu” pojawi się jeszcze w tym roku na Disney+. Tu zaskoczenia nie ma, bardziej czekamy co będzie z wydaniami fizycznymi. Na tę chwilę szczegółów brak.

Z innych ciekawostek Temuera Morrison wyraził żal, że nie pojawił się w filmie. Liczył, że będzie mógł pomóc Grogu i Dinowi w jakiejś walce.

Za to ciekawiej było jeszcze na Fan Expo Philadelphia, gdzie Brendan Wayne, powiedział, że wiedzą, albo przynajmniej on sam wie, że jest na świecie miejsce dla Dina i Grogu. Nie wie tylko, czy to będzie wielki czy mały ekran. On patrzył optymistycznie po pierwszych wynikach i liczył na wielki, czyli „Mandalorian i Grogu 2”.

Na tym panelu był też Jonny Coyne, czyli Lord Janu Coin. Jak wiemy pojawił się on na krótko w ramach Rady Cieni w trzecim sezonie „The Mandalorian”. Natomiast tu powiedział, że miał też pojawić się w czwartym sezonie, jak również być może w drugim sezonie „Księgi Boby Fetta”. Z jego słów wynika, że takowy faktycznie był rozważany, ale wiele się zmieniło od tego czasu.

Na tę chwilę jeszcze nie wiemy jakie będą dalsze losy Mandoverse po drugim sezonie „Ahsoki”. Film Dave’a Filoniego też obecnie chyba jest odłożony na lepsze czasy.
KOMENTARZE (18)

The Mandalorian

Tragedia, Grogu boi się horrorów. Ogromne spadki w drugi weekend

2026-06-01 16:29:59

Liczyliśmy na drugi weekend i szeptane recenzje, skoro widownia raczej pozytywnie oceniała film „Mandalorian i Grogu”, ale się przeliczyliśmy. W USA film stracił względem poprzedniego tygodnia prawie 70% wpływów (te dane jeszcze są zaokrąglone) zarabiając 25 milionów USD. Obecnie film w USA ma więc już 137 milionów USD. Niestety wylądował też na trzecim miejscu w zestawieniu. Pokonały go dwa horrory nakręcone przez YouTuberów.

Na pierwszym miejscu wylądowało „Backrooms. Bez wyjścia”, to nowość, ale zgarnęło prawie tyle samo, co „Mandalorian i Grogu” w zeszły weekend (bez poniedziałku). Mimo, że „Gwiezdne Wojny” miały wspomaganie w postaci IMAXa, gdzie bilety są droższe. Jeszcze gorzej wyszło z „Obsesją”, która już trzeci tydzień notuje coraz większe zarobki i ściąga kolejnych widzów. Prawdę mówiąc prześcignęła „Gwiezdne Wojny” już w środę.

„Mandalorian i Grogu” niestety pobiły niechlubny rekord sagi od Disneya jeśli chodzi o spadki i wyniki drugiego weekendu.

Film Wynik za 3 dni Spadek w drugi weekend Wynik po drugim weekendzie
„Przebudzenie Mocy” (2015) 248 milionów USD -39,8% 540 milionów USD
„Łotr 1” (2016) 255 milionów USD -58,7% 286 milionów USD
„Skywalker. Odrodzenie” (2019) 177 milionów USD -59,2% 361 milionów USD
„Han Solo” (2018) 84 miliony USD -65,2% 148 milionów USD
„Ostatni Jedi” (2017) 220 milionów USD -67,5% 368 milionów USD
„Mandalorian I Grogu” (2026) 81 milionów USD przynajmniej 69% jak nie więcej 137 milionów USD

Hollywood uwielbia kopać leżącego, więc dziś zdecydowano, iż „Mandalorian i Grogu” dodatkowo straci część sal IMAX na rzecz „Władców Wszechświata”. Film początkowo nie miał być wyświetlany w tym formacie. Mandalorianina miały zastąpić wpierw „Toy Story 5” a następnie „Supergirl”.

Dodajmy, że na świecie „Mandalorian i Grogu” także wylądował na trzeciej pozycji, ale tu spadki były mniejsze. No i film jest blisko czołówki. Wygrał chiński "Gei A Ma de Qing Shu" z 29,5 milionami USD, drugi był „Backrooms. Bez wyjścia” z 28,1 milionami USD, zaś „Mandalorian i Grogu” miał 27,8 miliona USD, czyli spadek tylko o 42%. Cóż przynajmniej ten chiński film to nie horror.

O wynikach finansowych filmu (i nie tylko) rozmawiamy tutaj.
KOMENTARZE (17)

The Mandalorian

Dave Filoni i J.J. Abrams zachwyceni tym co widzieli w „Mandalorian i Grogu”

2026-05-29 16:30:24

Zaczynamy od polskiego box-office. W ubiegły weekend „Mandalorian i Grogu” w Polsce obejrzało 130122 osób, z pokazami przedpremierowymi będzie to 146447 widzów. Dodajmy, że wynik w Polsce jest porównywalny z „Hanem Solo” (136 tysięcy) , dużo niższy niż „Skywalker. Odrodzenie” (627 tysięcy).



A skoro o IX Epizodzie już mowa, to okazuje się, że choć nie mamy w filmie sceny po napisach, to są ciekawostki w napisach. Jak chociażby podziękowanie dla J.J. Abramsa.

Jon Favreau wyjaśnił nawet dlaczego. Otóż, gdy kręcili scenę z Anzellanami, zdecydował zadzwonić do Abramsa. Ten karnie pojawił się na planie. Chcieli mu pokazać co zamierzają z nimi zrobić i delikatnie podpytać, czy nie ma nic przeciwko. Czy jest zadowolony z tego, co zobaczył. I był. A za to, że się pofatygował, to mu podziękowali. Tu warto dodać, że trzech Anzellanów już było obecnych w serialu, teraz dodano czwartego. Głos wszystkim podkłada Shirley Henderson, która też użyczyła głosu Babu Frikowi. O tych ciekawostkach pisaliśmy tutaj. Natomiast mamy inną. Otóż za powrót Babu Frika z tryumfalnym okrzykiem w końcówce IX Epizodu po części odpowiada Steven Spielberg. Podobno to on nalegał bardzo na tę scenę i domknięcie tego wątku.



Podobnie było z Davem Filonim, który swoją drogą jest w napisach wymieniony jako reżyser drugiej ekipy. Natomiast Favreau też wystosował specjalne zaproszenie na plan, kiedy kręcili scenę z Embo. Chciał, by Filoni zobaczył jak postać, którą stworzył na potrzeby animacji „Wojny klonów” ożywa na planie No i oczywiście, Dave też był zachwycony tym, co zobaczył.



Jak już macie film za sobą to przypominamy o możliwości oceny go w tym miejscu oraz dołączeniu do burzliwych dyskusji na jego temat na forum.
KOMENTARZE (6)

The Mandalorian

„Mandalorian i Grogu” produkcją numer 1 w kinach

2026-05-27 18:46:53

Zgodnie z przewidywaniami „Mandalorian i Grogu” okazał się największym przebojem mijającego weekendu w kinach i to zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i w reszcie świata.



W USA w trzy dni film zarobił 81.670.433 USD, zaś jak się doda jeszcze wynik za poniedziałek (było w USA święto, więc wolne) to wyszło 98.091.641. To więcej niż wskazywały ostrożne szacunki jeszcze przed premierą, tam czasem nawet sugerowano o kwocie bliskiej 80 milionom USD w cztery dni (Deadline), ale mniej niż wcześniejsze optymistyczne mówiące nawet o 100 milionach USD w trzy dni (więcej). Ostatecznie nawet na początek tego weekendu źródła mówiły o 100 - 102 milionach, ale wyszło mniej. W poniedziałek frekwencja spadła bardziej niż się spodziewano. Dla porównania „Han Solo”, który debiutował w podobny weekend miał odpowiednio 84 miliony i 103 miliony w analogicznym terminie. Tyle, że z powodu zmiany reżysera na Rona Howarda kosztował też dużo więcej.

Nadzieją dla filmu jest to, że ma raczej dobre recenzje (ocena A- w CinemaScore). Ogólnie jak na ten majowy weekend to 12 najlepsze otwarcie w historii i 4 już po Covidzie. Więc przemysł kinowy jest z tego zadowolony. Zobaczymy jak będzie z Lucasfilmem.

Na świecie, poza USA, film w weekend zarobił szacunkowo 48,5 miliona USD (a jak się doliczy jeszcze pokazy przedpremierowe to ma już 63 miliony USD). Nowsze dane mówią, że może być trochę lepiej, czyli nawet 69 milionów USD. Najlepiej sprzedał się w Wielkiej Brytanii (7 milionów USD), Niemczech (6,5 miliona), Chinach (5,3 milionów), Japonii (4,9 miliona) i Australii (4,6 milionów). Sumarycznie więc może mieć 167 milionów USD czyli mniej więcej tyle ile kosztowała produkcja, oczywiście jeszcze by się zwrócił musi mieć przynajmniej drugie tyle, gdyż koszty reklamy itp. nie są znane – ale szacuje się, że całościowo to mogło wyjść koło 300 milionów USD. Biorąc pod uwagę fakt, że spora część pieniędzy z biletów kinowych trafia do państw, dystrybutorów kinowych czy samych kiniarzy, więc na tę chwilę trudno wyrokować czy film w ogóle się zwróci.

O ile w USA film zdeklasował konkurencję, o tyle na świecie depcze mu po piętach kolejny chiński hit – „Gei A Ma de Qing Shu”, który w ten weekend zarobił ponad 45 milionów USD (a to kolejny weekend z rzędu).



Kolejny weekend powinien być dla „Mandalorian i Grogu” łaskawy, ale potem wchodzą „Władcy Wszechświata” a następnie „Dzień objawienia” Stevena Spielberga. Wiec będzie ciężko.

Na tę chwilę czekamy co wymyśli Dave Filoni jeśli chodzi o przyszłość uniwersum. On ostatnio ponownie wspomniał, że ma pomysły i plany. Mówił też, że miał szczęście uczyć się od George’a Lucasa, ale też osób, które pracowały przy prequelach w Lucasfilmie (i w mniejszym stopniu oryginalnej trylogii). To czego się nauczył, że po sukcesie „Nowej nadziei” nikt nie chciał robić jeszcze raz tego samego. Pojawiły się AT-AT, Miasto w Chmurach, czy Yoda, czyli rzeczy o których nikomu się nie śniło. To coś, co Dave zamierza robić dalej.

Z innych ciekawostek. W sieci podliczono, że Pedro Pascal bez hełmu jest widoczny w filmie przez niecałe 5 minut. Jon Favreau sprostował to mówiąc, że Pedro pojawił się w filmie w części scen także w hełmie, więc powinno być go więcej.

A my wszystkich, którzy już obejrzeli film i przyczynili się do jego weekendowego sukcesu, namawiamy do oceny w tym miejscu oraz recenzji i dyskusji na forum.
KOMENTARZE (13)
Loading..