
Po pierwsze rocznie powinniśmy dostać 2 seriale i 1 film kinowy. Mowa najprawdopodobniej o serialach aktorskich, do których dodatkowo będą dokładane seriale animowane.
Ogólnie Dave chce mieć całą franczyzę budowaną nowymi projektami, tworząc silny rdzeń. Ma kilka punktów na których mu zależy.
- jasna narracja
- ikoniczne postaci, czego by nie mówić, fanserwis działa
- innowacje i eksperymenty, tak ale w delikatny sposób
- chcą równoważyć utrzymanie bazy fanów z wyjściem do nowych
- ich grupa docelowa to ludzi w wieku 10 do 70 lat. Nie wiadomo tylko czy chodzi o różne projekty, czy projekty mają być uniwersalne
Ogólnie wszyscy twórcy, którzy przyjdą do Lucasfilmu muszą swoje historię tworzyć bazując na strukturze wymyślonej przez Dave’a Filoniego. Pomysły na filmy i seriale będą pochodzić z Lucasfilmu, są otwarci na propozycje z zewnątrz, ale… muszą się wpasować lub dać wpasować. Będą łączyć te pomysły. Jest możliwe eksperymentowanie z tonem, strukturą a nawet gatunkiem. I chyba ten horror, po sukcesach konkurencji „Mandalorian i Grogu” chodzi im po głowie.
Dodatkowo przy produkcjach Filoni chce mieć pokój scenarzystów, więcej głosów. A jeszcze w przypadku produkcji aktorskich dobierać raczej młodsze talenty (18 – 25 lat), po to by mogli związać się z sagą na długie lata.
Wyciągają też wniosku z „Mandalorian i Grogu”. Po „Starfighterze” będzie mniej jednostrzałowych historii w kinie. Raczej takie mają się pojawiać okazyjnie. Ważna jest narracja i tu powoli idziemy w kierunku Epizodu X. Jeśli w przyszłości pojawią się samodzielne projekty, to muszą mieć bardzo jasną wizję i zdecydowanie większą stawkę.
Seriale aktorskie mają pojawić się na Disney+ i dziać tylko i wyłącznie w erze Nowej Republiki. Czyli będzie to kontynuacja i lub rozwinięcie Mandoverse oraz pewnie „Ahsoki”. Jednocześnie chcą wykorzystać też popularność „Andora”. Możliwe, że cześć pomysłów, albo bohaterów z „Andora” trafi do Mandoverse.
Animacje mają być rozwijane obok produkcji aktorski i jednocześnie je uzupełniać.
Plan jaki jest każdy widzi. To raczej zarys działania nowej miotły Dave’a Filoniego. Poprzednio nie plan był problemem, a wykonanie i trzymanie się go, więc zobaczymy jak to zaskoczy u Dave’a i ile razy będzie zmieniany.




