TWÓJ KOKPIT
0

Przyszłe filmy

Matthew Robinson o „Rogue Squadron”

2026-02-06 22:49:41

Współscenarzysta filmu „Rogue Squadron”, czyli Matthew Robinson rozmawiał niedawno z Polygon, gdzie głównie koncentrował się na swoim najnowszym filmie „Good Luck, Have Fun, Don’t Die” w reżyserii Gore’a Verbinskiego. Ale również wrócił do tematu produkcji gwiezdno-wojennej.



Nie powiedział wiele nowego, acz przedstawił przy tym swoją perspektywę. Mianowicie dobrze pisało mu się ten scenariusz razem z Patty Jenkins. Uważa, że ona jest jedną z najlepszych osób w branży. Scenariusz jest ukończony, ale nie mają pojęcia, co zamierza zrobić z nim Lucasfilm. Są tam teraz ruchy w zarządzie, więc kto wie, co przyniesie przyszłość.

O samej opowieści mówił, że była bardzo osobista, zwłaszcza dla Patty. To był film o pilotach, takich jak jej ojciec. Więc zależało im bardzo pokazać osobistą perspektywę pilotów Eskadry Łotrów w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Zdaniem Robinsona napisali dobry tekst, i ma nadzieję, że kiedyś ktoś po niego sięgnie.
KOMENTARZE (8)

Przyszłe filmy

Taika Waititi ponowie o swoim filmie

2026-02-05 18:51:55

Taika Wiatiti by niedawno na festiwalu Sundance gdzie promował swój najnowszy film „Fing!”. Przy okazji udzielał wywiadów, choćby Variety i tam odniósł się również do swojej gwiezdno-wojennej produkcji.



Powiedział wprost, że w przypadku swojego filmu bardzo zależało mu na uzyskaniu klimatu zabawy, który towarzyszył oryginalnej trylogii. A przynajmniej na tyle na ile ją zapamiętał. Stawka jest wysoka, dzieją się tam poważne rzeczy, ale też jest pewien luz i zabawa. I to właśnie starał się uzyskać w swoim filmie. Oczywiście jest on odseparowany od reszty uniwersum, to bardziej niezależna produkcja. Chciał by była ona inna, bardziej autonomiczna.

Jak potwierdziła Kathleen Kennedy scenariusz został już napisany i przekazany do Lucasfilmu. O jego przyszłości zadecydują nowi decydenci tak w Lucasfilmie jak w Disneyu.
KOMENTARZE (4)

Przyszłe filmy

Kathleen Kennedy zostaje w Lucasfilmie…

2026-01-29 21:11:52

Daisy Ridley udzieliła wywiadu USA Today, gdzie odniosła się do zmian w Lucasfilmie i tego jak to wpływa na nią, a raczej filmy z jej udziałem.

Otóż nie wpływa. Jej zdaniem świetne jest to, że ludzie są podekscytowani, bo chcą obejrzeć te filmy. Chcą dowiedzieć się więcej o tych postaciach, no i że czekają nas niespodzianki.

Przede wszystkim trudno stwierdzić o którym filmie Daisy mówiła. Czy o tym filmie o Rey w reżyserii Sharmeen Obaid-Chinoy (do którego chyba ruszył casting) czy może filmów Simona Kinberga (który ma przedstawić poprawiony zarys swojej trylogii w marcu na spotkaniu w Lucasfilmie).



No i właśnie, przy okazji w innym wywiadzie Daisy odniosła się do kwestii odejścia Kathleen Kennedy. Powiedziała, że przecież niewiele się zmieniło. Kathleen została w Lucasfilmie. Wciąż jest zaangażowana w produkcję filmów, więc z jej perspektywy dalej współpraca układa się znakomicie. Nic się nie zmieniło.
KOMENTARZE (8)

Przyszłe filmy

Film o Rey rusza z castingiem?

2026-01-24 22:33:14

Ledwo co Kathleen Kennedy odeszła, zostawiając nam finalne przesłanie jeśli chodzi o kolejne filmy, a już mamy nowe plotki. Otóż wygląda na to, że rozpoczęto casting do kolejnego filmu gwiezdno-wojennego, w dodatku tego o Rey.

Spójrzmy jednak na fakty. Nina Gold, która była dyrektorką odpowiedzialną za castingi przy większości filmów gwiezdno-wojennych Disneya, rozpoczęła szukanie nowych talentów. Nie sprecyzowano o jaki film chodzi oraz nie podano publicznie kogo dokładnie szukają. Tylko tyle, że zdjęcia rozpoczną się w grudniu. Gold jest zaangażowana w wiele projektów, spoza stajni Disneya (nie mówiąc o „Gwiezdnych Wojnach”), by nie szukać daleko „Hamnet”, który właśnie wszedł na nasze ekrany i jest jednym z Oskarowych faworytów (przynajmniej po liczbie nominacji).

Skąd zatem pomysł, że to „Gwiezdne Wojny”? Otóż w jakiś materiałach pojawiło się zdjęcie Daisy Ridley. Resztę dopowiedziały osoby podające tę informację dalej. Daisy ma też kilka innych projektów w planach, ale oczywiście powrót do roli Rey jest najbardziej z nią kojarzony. Kolejne podane informacje wyglądają tak:



A tu wracamy do jeszcze jednego pytania, jeśli faktycznie chodzi o film o Rey, to o który? Czy ten solowy Sharmeen Obaid-Chinoy, o którym tyle sama Daisy mówi? Czy może chodzi o trylogię Kinberga? Jak wiemy z wywiadu z Kathleen Kennedy, Kinberg przedstawi poprawiony zarys historii dopiero w marcu. To jeszcze nie będzie scenariusz, więc na tym etapie szukanie odtwórców mogłoby być trochę ryzykowne. Czyżby zatem film Obaid-Chinoy? Niby Kathleen o nim nie wspomniała (więc już pojawiły się informacje, że na pewno jest skasowany). Ale może to jednak on. Zobaczymy. W każdym razie jeśli to prawda, to możemy być pewni jednego, że plotki iż film Dave’a Filoniego nie jest prirorytetem, ten wpierw musi skończyć „Ahsokę” i oczywiście w ocenie ryzyka pomoże wynik „The Mandalorian & Grogu”. Natomiast jeśli chodzi o Rey, to wiele razy już słyszeliśmy, że niezależnie o którym projekcie jest mowa (Obaid-Chinoy czy Kinberga), istotną lub główną rolę mają tam odegrać nowi bohaterowie (u Kinberga pewnie nawet bardziej).
KOMENTARZE (5)

Przyszłe filmy

W końcu jakieś wieści o filmie o Rey

2025-12-19 21:45:32

Daisy Ridley gościła niedawno w „Live with Kelly and Mark”, gdzie przy okazji padło pytanie o „Gwiezdne Wojny”. Oczywiście wspomniała o 10 rocznicy premiery „Przebudzenia Mocy”, ale też padło pytanie o kwestię filmu z Rey. Nie wprost, pytano czy coś wie o czymś więcej i czy będzie zaangażowana. Więc jeśli odpowiedzi są „tak”, to wiemy o który projekt (najprawdopodobniej chodzi).

A nowe informacje są raczej mało treściwe, acz są. Po pierwsze film zmierza w dobrym kierunku i tu Daisy była z tego ewidentnie zadowolona. Zapytana o to czy ten kierunek to zdjęcia do tego filmu wkrótce, tylko uśmiechała się i przytakiwała wymownie. Możecie zobaczyć to tutaj:



Obecnie and scenariuszem pracuje George Nolfi. Film ma wyreżyserować Sharmeen Obaid-Chinoy.
KOMENTARZE (25)

Przyszłe filmy

Daisy Ridley z podziwem o fanach zaangażowanych w ratowanie Bena Solo

2025-12-11 19:58:34

Jak pamiętamy, w tym roku pojawiła się bardzo ciekawa informacja o projekcie „The Hunt for Ben Solo”, nad którym pracowano w Lucasfilmie, ale który ostatecznie skasowano. Miał on koncentrować się na postaci granej przez Adama Drivera, po wydarzeniach IX Epizodu, co oczywiście sprawiło, że decydenci nie zrozumieli intencji twórców i skasowali projekt. Jednocześnie informacje o nim spowodowały, że część fanów mocno zaangażowała się w promowanie tego projektu i próbę jego ożywienia.

Daisy Ridley w rozmowie IGN odniosła się do tych wydarzeń i przyznała, że owszem, dochodziły do niej pewne słuchy. W końcu ma wielu znajomych w ekipie. Ale najbardziej zdziwiło ją to, że ta sprawa ujrzała światło dzienne za sprawą Adama Drivera.

Jednocześnie Daisy jest bardzo zachwycona rekcją fanów w Internecie i nie tylko, oraz próba ożywienia tegoż projektu. Zwłaszcza tych wszystkich osób, które się zaangażowały i chciały by ten projekt powstał. To fantastyczne, że ludzie się jednoczą na całym świecie w taki pozytywny sposób. Jednocześnie pokazuje to, że zależy im na tych postaciach. Trochę ją to zaskoczyło, ale w pozytywny sposób.

A co do filmu o Rey, to przyznała, że czyta scenariusze od pięciu lat. I obecnie wie, ile wysiłku potrzeba, by film trafił do realizacji. Rozmowy dalej się toczą, są mocno twórcze i ma nadzieję, że warto będzie poczekać. Jednocześnie nie mamy żadnych konkretów na temat tej produkcji.
KOMENTARZE (6)

Przyszłe filmy

Donald Glover o problemach zdrowotnych

2025-11-28 20:42:44

Donald Glover, którego przede wszystkim pamiętamy z roli w filmie „Han Solo”, gdzie wcielił się w młodego Lando, niedawno przyznał, że od zeszłego roku zmaga się z problemami zdrowotnymi. Doznał udaru, a także pojawiły się problemy z jego sercem. Aktor i muzyk musiał przystopować. Wstrzymał trasę koncertową Childish Gambiono.



Jak sam mówi, udaru musiał doznać podczas pobytu w Luizjanie. Dopiero po wizycie u lekarza zrozumiał, jak poważne ma problemy. Pierwsza myśl jaką miał była taka, że zawiedzie wiele osób. Potem przeszedł dwie operacje i zrozumiał, że każdy z nas ma dwa życia. To drugie zaczyna się w momencie, gdy zrozumiemy, że mamy tylko jedno. Glover jest wdzięczny swoim fanom, bez nich nie byłoby to takie łatwe, nie chce ich zawieźć, zwłaszcza, że lubi występować. Ale teraz podchodzi inaczej do wielu rzeczy.

Dla przypomnienia Glover wraz z bratem pracuje nad filmem o Lando. Ostatnie wieści na ten temat mieliśmy ponad rok temu, zanim jeszcze musiał przerwać swoją trasę koncertową. Pozostaje mieć nadzieję, że Donald będzie mógł spokojnie wrócić do tego projektu.
KOMENTARZE (4)

Przyszłe filmy

„The Hunt for Ben Solo” było gotowe do nakręcenia

2025-10-25 11:01:46

O tym jakie zwroty akcji dzieją się z filmami w Lucasfilmie i Disneyu wiemy od lat. Ale okazuje się, że jest to wierzchołek góry lodowej. W tym tygodniu usłyszeliśmy o filmie „The Hunt for Ben Solo”, którego akcja miała się dziać po „Skywalker. Odrodzenie”. W film był zaangażowany Steven Soderbergh jako reżyser, a także Adam Driver. Dziś mamy kolejne wieści na ten temat.



Wcześniej pisaliśmy, że Lucasfilm obraz ten przyjął entuzjastycznie, gorzej z Disneyem. Ogólnie jest to to prawdziwe zdanie, ale szczegóły rzucają na to dodatkowe światło. Playlist dokopał się do dodatkowych informacji. Po pierwsze Scott Z. Burns ukończył scenariusz do tego filmu. Nie pierwszą wersje. W Lucasfilmie uznano, że film jest gotowy do nakręcenia. Kathleen Kennedy dała mu zielone światło, nawet podobno mieli datę premiery. Oczywiście jest jeszcze stopień wyżej, więc przed ogłoszeniem czegokolwiek musiała pójść do Disneya.

I tu mamy moment, w którym Bob Iger trochę słabnie, a Alan Bergman jest szykowany na jego następcę, co nie do końca się podoba innym szychą. Nikt nie chce podejmować ryzykownych decyzji. Bergman, do którego bezpośrednio raportuje Kennedy, zabiera się za scenariusz, ale czytanie go zajmuje mu bardzo dużo czasu. Dużo więcej niż zwykle. Zwleka z decyzją. Potem już z Igerem mówią wprost, że mają obawy, co do ciągłości kanonu… bo przecież Ben Solo zginął. Więc, niby jak miałby wrócić. Nie to, żeby o tym nie opowiadał cały scenariusz i to było jego sednem. Tak więc, mimo, że Lucasfilm dał zielone światło, film został zablokowany w Disneyu. Podobno był to pierwszy scenariusz, który Disney na tym poziomie odrzucił Lucasfilmowi.

Natomiast nie jest to jedyna pozycja, którą spotkał podobny los. Jeff Sneider mówi jeszcze o innym słynnym reżyserze. David Fincher także miał pracować nad filmem dziejącym się po „Skywalker. Odrodzenie”. Tu szczegółów nie ma, czego miał dotyczyć ten projekt. Albo raczej kogo. Fincher, nie jest scenarzystą, więc nie wyszło to poza pomysł. Tyle, że negocjacje nie doszły do skutku, bo Fincher powiedział wprost, chce mieć ostateczną wpływ na decyzje artystyczne. To miał być jego film, nie jakiś projekt, który powstaje z tylnego siedzenia kogoś z zarządu, kto wrzuca swoje pomysły. To akurat nie przeszło, nie w Disneyu.

Playlist sugeruje, że film Finchera miał się dziać między „Ostatnim Jedi” a „Skywalker. Odrodzenie”. I że wszystkie rozmowy miały raczej nieformalny charakter. I nic z nich nie wynikło.

Dodajmy, że David Fincher pracował przy efektach specjalnych w „Powrocie Jedi”.
KOMENTARZE (15)

Przyszłe filmy

Adam Driver o pomyśle na kontynuacje „Skywalker. Odrodzenie”

2025-10-21 22:23:12

Adam Driver udzielił niedawnoy wypwiadu Associated Press , w którym wrócił do Bena Solo. I przyznał, że po IX Epizodzie zamierzał wrócić do tej roli. Co więcej, nie był to tylko taki pomysł, zostały wykonane pewne ruchy w tym kierunku.

Adam Driver mówił, że bardzo podobała mu się postać Kylo Rena, zwłaszcza to, co skusiło go by ją przyjąć rolę w „Przebudzeniu Mocy”. To miała być odwrócona droga Dartha Vadera, ale nie do końca podobało mu się to, że potem zmieniono kierunek trylogii.



Okazuje się, że dyskusje na ten temat toczyły się od 2021. Kathleen Kennedy wyraziła swoją aprobatę, mówiąc, że jak będą mieć dobrego reżysera i dobry pomysł na scenariusz, to droga jest otwarta. Więc Driver zebrał ekipę. Reżyserem miał być Steven Soderbergh, a scenariusz miał opowiadać historię odkupienia Bena Solo. Nazwali go „The Hunt for Ben Solo”. Razem z Rebeccą Blunt napisali zarys.

Lucasfilm przyjął pomył bardzo życzliwie, właściwie to zarządowi bardzo przypadł on do gustu. Carrie Beck, Dave Filoni i Kathleen Kennedy powiedzieli, by rozpoczęto pisać scenariusz, za który odpowiadał Scott Z. Burns. Jak mówi Driver to naprawdę był jeden z najlepszych scenariuszy w jakich miał szansę wystąpić, a przy okazji mieli zamknąć historię Bena Solo. Gorzej było z Disneyem. Ani Alan Bergman, ani Bob Iger, nie potrafili zrozumieć jak to możliwe, by Ben Solo jakoś przeżył i powrócił.

Soderbergh przyznał, że bardzo podobało mu się tworzenie tego scenariusza i żałuje, że fani nie mieli szansy go zobaczyć. Filmowiec raz na jakiś czas publikuje listę filmów, które obejrzał. Znalazło się tam sześć Epizodów Lucasa, „Han Solo” i „Łotr 1”, ale zabrakło sequeli.

Lucasfilm, Disney oraz Burns odmówili skomentowania doniesień Drivera.
KOMENTARZE (12)

Przyszłe filmy

James Mangold idzie do Paramountu, co dalej z „Jedi Prime”?

2025-10-01 20:31:26

James Mangold niedawno podpisał umowę z Paramountem, na mocy której ma rozwijać, produkować i reżyserować filmy. Paramount niedawno został przejęty przez Skydance i powoli szykuje się nowe otwarcie. Kwestia umowy a także brak informacji o postępach w sprawie gwiezdno-wojennego filmu Mangolda sprawiły, że w sieci pojawiły się spekulacje, czy przypadkiem ten film nie trafi na listę „skasowanych” produkcji Lucasfilmu.



Prawdę mówiąc to samo pytanie dotyczyło także innych produkcji nad którymi czuwa Mangold, w tym „Swamp Thing” dla DC/Warnera. Gizdmodo/Io9 zadały pytanie wytwórniom, jak wygląda ta sytuacja. Pytanie zostało skierowane do Paramountu, Lucasfilmu i DC Studios. I tu mamy dobrą wiadomość, studia potwierdziły, że nie ma planów, by na chwilę obecną Mangold skoncentrował się tylko i wyłącznie na produkcjach Paramountu. Projekty, którymi się obecnie zajmuje dalej będą rozwijane. Umowa nie ma klauzuli wyłączności.

Na tę chwilę nie ma konkretnych informacji kiedy mielibyśmy spodziewać się filmu Jamesa Mangolda. Sugerowano, że może to być rok 2028 lub 2029. Jego film miał opowiadać historię początku Jedi lub Mocy. Film roboczy jest określany pod tytułami: „Jedi Prime” lub „Dawn of the Jedi”.
KOMENTARZE (16)
Loading..