TWÓJ KOKPIT
0

Przyszłe filmy

Wyrzucony z filmu o Rey Damon Lindelof opowiada o bajzlu w Lucasfilmie

2026-05-21 23:41:14

Damon Lindelof scenarzysta, który rozpoczął dawno temu pracę nad filmem o Rey opowiedział swoją wersję historii w podcaście House of R.



W skrócie, wspomina, że jak początkowo rozmawiał już po „Łotrze 1” jak powinien wyglądać film gwiezdno-wojenny, zaprezentował Lucasfilmowi swoją wizję. Podobało im się, więc się zgodzili i zaproponowali mu pracę. Dwa lata później mu podziękowano. Film o Rey dostał kolejnych scenarzystów i zgodnie z zapowiedziami Daisy Ridley prace posuwają się do przodu.

Lindelof ma trochę wątpliwości na ten temat. Na początek jednak zdradził swój pomysł, nad którym pracował wraz z Justinem Britt-Gibsonem oraz Rayną McClendon. Osią filmu miało być odbudowanie zakonu Jedi przez Rey, ale punktem wyjścia do tego miała być Reformacja, czyli schizma w Kościele Katolickim, której efektem był nowy odłam chrześcijaństwa, czyli protestantyzm. Nie zdradził jednak wiele szczegółów, pomijając jeden. Chcieli w ten sposób skonfrontować kwestię podążania za nostalgią w „Gwiezdnych Wojnach” i szukania nowych rzeczy. Jak wiemy to wywołuje emocje, mocno też dzieli fanów. To właśnie miało się znaleźć w filmie o Rey, ale właśnie ubrane bardziej w historyczno-religijną otoczkę fabularną. Rey miała studiować zapiski dawnych Jedi i dawnego zakonu i szukać rozwiązań, co zmienić, by działało to lepiej wprowadzając swoje nowe pomysły, co nie wszystkim miało się podobać. Tyle, że tradycja ma swoje zalety i racje, podobnie też jest z liberalnym podejściem. No i każde z nich niesie ze sobą także bagaż i konsekwencję.

Nad tą częścią filmu nie było sporów. Problemem jednak było jak osadzić ten film w kontekście sagi. W którym okresie powinien się on dziać. Ile lat po Epizodzie IX miało to się dziać. Gdy wyszło „Przebudzenie Mocy” to Rey, Finn i Poe mieli być przyszłością sagi, natomiast im dalej, tym bardziej nie było wiadomo, czego Lucasfilm chce. Więc nie udało się ustalić podstawowych ram filmu, zabrakło decyzyjności. Obecnie zdaniem Lindelofa to Mandalorianin i Grogu są centralnymi postaciami sagi, pewnie też Ahsoka i inne pomysły. Przynajmniej na razie, zobaczymy, co przyniesie weekend.

W każdym razie o filmie o Rey słyszymy tylko w czczych zapowiedziach Daisy Ridley i nic więcej. Trzeba czekać na decyzję Dave’a Filoniego, a jak wiemy on bardziej chce mieć wizję „Gwiezdnych Wojen”, potem pomyśleć jak to realizować.
KOMENTARZE (8)

Przyszłe filmy

Dave Filoni pracuje nad planem

2026-05-16 14:17:18

Dave Filoni, prezes Lucasfilmu, został zapytany plany firmy na przyszłość. Ile seriali czy filmów możemy się rocznie spodziewać. Te fragmenty wypowiedzi zebrał Collider acz próżno tam szukać jakiś zapowiedzi.

Filoni odparł, że nie interesują go liczby, a opowieści. Planuje obecnie, co dokładnie chciałby zrobić, analizuje ich potencjał. Dopiero wtedy będzie mógł powiedzieć, że chce mieć tyle filmów, a potem tyle seriali. Ale jak dodaje, pewne projekty już się toczą. Dużo pracował z Jonem Favreau, z którym świetnie się dogadują. Więc Filoni pełni obecnie rolę architekta opowieści. Przy tym wciąż spogląda na utalentowanych twórców, którzy mogliby przyjść do Lucasfilmu i stworzyć wspaniałe historie. Szuka sposobu jak to urzeczywistnić.

Samodzielnie też pracuje tak nad „Ahsoką” jak i „Maulem: Mistrzem cienia”. Jednocześnie nadzoruje „Starfighter” Shawna Levy’ego i jest bardzo zadowolony z postępów prac i ich efektów. Wspomniał też o powrocie „Nowej nadziei” do kin w przyszłym roku.

Nie zdradził nic więcej, co dokładnie chce zrobić. Dodał tylko, że fani znają go już od dwudziestu lat, więc powinni wiedzieć, czego się spodziewać.
KOMENTARZE (12)

Przyszłe filmy

Steven Soderbergh nie chce filmu o Benie Solo od Filoniego

2026-04-09 22:44:59

Jak wiemy ujawnienie przez Adama Drivera planów na film „The Hunt for Ben Solo” minęło sporo czasu, a fani co pewien czas lobbują za jego realizacją. Teraz, gdy władze w Lucasfilmie i Disneyu się zmieniły, padło ponownie pytanie o możliwość realizacji projektu pod światłym przywództwem Dave’a Filloniego, Lynwen Brennan i Josha D’Amaro. Steven Soderbergh odpowiedział na to w rozmowie z Playlist. Krótko i na temat – „Nie”.



Wspomniał także o wpływie „Andora” na projekt. Otóż pracowali zanim „Andor” się pojawił. Nie jest tak, że nie miał żadnego wpływu na ich pracę, w końcu obejrzeli i Stevenowi przypadł do gustu ten serial. Więc pewnie jakiś wpływ miał, tyle że dyskusje o „The Hunt for Ben Solo” miały miejsce jakieś trzy lata temu, więc ogólnie były to niezależne od siebie pomysły. A motorem napędowym tego projektu był Adam Driver. To on miał pomysł na ten postać, to on za tym latał, inaczej Soderbergh nie tknął by tego uniwersum.

Przyznaje, nie żałuje żadnej minuty spędzonej nad tym projektem. Bardzo ceni sobie tę pracę, ale jak tylko zrozumiał, że to się nie wydarzy, ten rozdział się zamknął. Reżyser zajął się rozwijaniem zupełnie nowego projektu. Ma w swojej szufladzie sporo scenariuszy, więc nie będzie narzekać. Jego zdaniem, jakby miało się to wydarzyć, to by się wydarzyło. A tak, zmiana reżimu w Disneyu i Lucasfilmie niczego nie zmienia.
KOMENTARZE (15)

Przyszłe filmy

Film Mangolda skasowany?

2026-03-10 17:43:45

Wygląda na to, że Dave Filoni (no i Lynwen Brennan) zabrali się za wiosenne porządki w Lucasfilmie. I wywalają na śmietnik projekty Kathleen Kennedy. Dotyczy to także filmu o Pierwszym Jedi Jamesa Mangolda i Beau Willimona. Co prawda Kathleen Kennedy powiedziała, w styczniu, że film ma już ukończony scenariusz, ale na razie jest wstrzymany i decyzję podejmie nowe kierownictwo, ale obaj panowie się koncentrują na innych projektach.



Ostatnio Willimon został ogłoszony scenarzystą filmu o Aegonie I Zdobywcy, który ma rozszerzyć Westeros. Stąd pytanie o film Mangolda i jego status padło w podcaście The Hot Mic. John Rocha, czyli gospodarz, powiedział, że z tego, co rozumie to wszystkie projekty filmowe, z wyjątkiem trylogii Simona Kinberga są obecnie martwe. Wliczając to także film o Rey. Jego gościem był Jeff Sneider, czyli jedna z najlepiej poinformowanych osób w branży jeśli chodzi o plotki gwiezdno-wojenne.

Sneider odniósł się do filmu Mangolda, mówiąc, iż coś takiego słyszał w tym tygodniu, ale nie zadał jeszcze pytania swoim źródłom. Więc nie wie niczego na pewno i nie może tego potwierdzić. Ale z tego, co słyszał to raczej nic z tego filmu nie będzie. A sam Mangold koncentruje się na filmie z Timothéem Chalametem a potem pewnie wróci do „Swamp Thing”.

Co więcej, inni scooperzy sugerowali to, że film jest martwy jeszcze przed nagraniem tego podcastu. Acz wiadomo, Sneider ma zdecydowanie lepsze rozeznanie, o czym niejednokrotnie dowiódł. Niemniej jednak nie jest jedyny.



W sieci można znaleźć też analizy. Jedne mówią, że film Mangolda miał pokazywać początki Jedi i Mocy, w zupełnie nowy sposób. Pomijając cały „Świt Jedi”, który ukazano w Expanded Universe, a co gorsza pomysły na Moc miały być bliższe „Ostatniemu Jedi”, a nie temu, co zrobił Filoni (np. Mortis). Inni komentatorzy mówią, że Mangoldowi bardziej zaszkodziło chłodne przyjęcie „Indiany Jonesa i artefaktu przeznaczenia” oraz fakt, że ten film był klapą jeśli chodzi o zarobki. Pozostaje poczekać na bardziej oficjalne potwierdzenie od Sneidera, miejmy nadzieję, że odniesie się on także do przyczyn skasowania i zasugeruje w którym kierunku mogą iść „Gwiezdne Wojny”. Ale na szerszy plan pewnie będziemy musieli sobie poczekać, aż Filoni i Brennan go sobie wykrystalizują. Pewnie szerszy zaprezentują na przyszłorocznym Celebration, ale może wcześniej dowiemy się, co planują na 2028.
KOMENTARZE (19)

Przyszłe filmy

Steven Soderbergh o „The Hunt for Ben Solo”

2026-02-20 20:29:38

W rozmowie z BK Mag, Steven Soderbergh zdradził trochę kulis związanych ze skasowaniem filmu „The Hunt for Ben Solo”.

Wspomniał, że nie dziwi się, iż Kathleen Kennedy była sfrustrowana, że Disney zamknął tę produkcję. Właściwie wszyscy byli. Steven wraz z Rebeccą Blunt oraz Adamem Driverem spędzili nad tym projektem jakieś 2,5 roku, więc tak nie przyjęli tej decyzji dobrze. Soderbergh dodał, że przeprowadził dyskusję z Driverem, zanim ten zdecydował się ujawnić kulisy tej produkcji. Powiedział mu, żeby nie spekulował, nie owijał w bawełnę, tylko podał twarde fakty, jak dokładnie było. A one są takie, że powiedziano im, iż „nie sądzą, że Ben Solo żyje”. Nic więcej. Dokładnie to im powiedziano i koniec, pozostało porzucić projekt i pójść dalej.

Soderbergh mówi, że on sobie wyobraził ten film w głowie. Jest z niego zadowolony, ale oczywiście nikt poza nim go nie zobaczy. Liczył się z tym, że Disney zrobi im pewne problemy, ale spodziewał się raczej praktycznych przesłanek. W tym tej najważniejszej dla zarządu, ile to będzie kosztować. Na to miał bardzo dobrą odpowiedź. Acz nigdy nie dotarli do tego punktu dyskusji. I to jest szalone, no i bardzo rozczarowujące.

Obecnie zarówno w Disneyu jak i Lucasfilmie zachodzi zmiana zarządów. Kto wie, może jeszcze, jak sugerowała Kennedy, ktoś rozważy wrócić do tego projektu?
KOMENTARZE (10)

Przyszłe filmy

Matthew Robinson o „Rogue Squadron”

2026-02-06 22:49:41

Współscenarzysta filmu „Rogue Squadron”, czyli Matthew Robinson rozmawiał niedawno z Polygon, gdzie głównie koncentrował się na swoim najnowszym filmie „Good Luck, Have Fun, Don’t Die” w reżyserii Gore’a Verbinskiego. Ale również wrócił do tematu produkcji gwiezdno-wojennej.



Nie powiedział wiele nowego, acz przedstawił przy tym swoją perspektywę. Mianowicie dobrze pisało mu się ten scenariusz razem z Patty Jenkins. Uważa, że ona jest jedną z najlepszych osób w branży. Scenariusz jest ukończony, ale nie mają pojęcia, co zamierza zrobić z nim Lucasfilm. Są tam teraz ruchy w zarządzie, więc kto wie, co przyniesie przyszłość.

O samej opowieści mówił, że była bardzo osobista, zwłaszcza dla Patty. To był film o pilotach, takich jak jej ojciec. Więc zależało im bardzo pokazać osobistą perspektywę pilotów Eskadry Łotrów w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Zdaniem Robinsona napisali dobry tekst, i ma nadzieję, że kiedyś ktoś po niego sięgnie.
KOMENTARZE (8)

Przyszłe filmy

Taika Waititi ponowie o swoim filmie

2026-02-05 18:51:55

Taika Wiatiti by niedawno na festiwalu Sundance gdzie promował swój najnowszy film „Fing!”. Przy okazji udzielał wywiadów, choćby Variety i tam odniósł się również do swojej gwiezdno-wojennej produkcji.



Powiedział wprost, że w przypadku swojego filmu bardzo zależało mu na uzyskaniu klimatu zabawy, który towarzyszył oryginalnej trylogii. A przynajmniej na tyle na ile ją zapamiętał. Stawka jest wysoka, dzieją się tam poważne rzeczy, ale też jest pewien luz i zabawa. I to właśnie starał się uzyskać w swoim filmie. Oczywiście jest on odseparowany od reszty uniwersum, to bardziej niezależna produkcja. Chciał by była ona inna, bardziej autonomiczna.

Jak potwierdziła Kathleen Kennedy scenariusz został już napisany i przekazany do Lucasfilmu. O jego przyszłości zadecydują nowi decydenci tak w Lucasfilmie jak w Disneyu.
KOMENTARZE (4)

Przyszłe filmy

Kathleen Kennedy zostaje w Lucasfilmie…

2026-01-29 21:11:52

Daisy Ridley udzieliła wywiadu USA Today, gdzie odniosła się do zmian w Lucasfilmie i tego jak to wpływa na nią, a raczej filmy z jej udziałem.

Otóż nie wpływa. Jej zdaniem świetne jest to, że ludzie są podekscytowani, bo chcą obejrzeć te filmy. Chcą dowiedzieć się więcej o tych postaciach, no i że czekają nas niespodzianki.

Przede wszystkim trudno stwierdzić o którym filmie Daisy mówiła. Czy o tym filmie o Rey w reżyserii Sharmeen Obaid-Chinoy (do którego chyba ruszył casting) czy może filmów Simona Kinberga (który ma przedstawić poprawiony zarys swojej trylogii w marcu na spotkaniu w Lucasfilmie).



No i właśnie, przy okazji w innym wywiadzie Daisy odniosła się do kwestii odejścia Kathleen Kennedy. Powiedziała, że przecież niewiele się zmieniło. Kathleen została w Lucasfilmie. Wciąż jest zaangażowana w produkcję filmów, więc z jej perspektywy dalej współpraca układa się znakomicie. Nic się nie zmieniło.
KOMENTARZE (8)

Przyszłe filmy

Film o Rey rusza z castingiem?

2026-01-24 22:33:14

Ledwo co Kathleen Kennedy odeszła, zostawiając nam finalne przesłanie jeśli chodzi o kolejne filmy, a już mamy nowe plotki. Otóż wygląda na to, że rozpoczęto casting do kolejnego filmu gwiezdno-wojennego, w dodatku tego o Rey.

Spójrzmy jednak na fakty. Nina Gold, która była dyrektorką odpowiedzialną za castingi przy większości filmów gwiezdno-wojennych Disneya, rozpoczęła szukanie nowych talentów. Nie sprecyzowano o jaki film chodzi oraz nie podano publicznie kogo dokładnie szukają. Tylko tyle, że zdjęcia rozpoczną się w grudniu. Gold jest zaangażowana w wiele projektów, spoza stajni Disneya (nie mówiąc o „Gwiezdnych Wojnach”), by nie szukać daleko „Hamnet”, który właśnie wszedł na nasze ekrany i jest jednym z Oskarowych faworytów (przynajmniej po liczbie nominacji).

Skąd zatem pomysł, że to „Gwiezdne Wojny”? Otóż w jakiś materiałach pojawiło się zdjęcie Daisy Ridley. Resztę dopowiedziały osoby podające tę informację dalej. Daisy ma też kilka innych projektów w planach, ale oczywiście powrót do roli Rey jest najbardziej z nią kojarzony. Kolejne podane informacje wyglądają tak:



A tu wracamy do jeszcze jednego pytania, jeśli faktycznie chodzi o film o Rey, to o który? Czy ten solowy Sharmeen Obaid-Chinoy, o którym tyle sama Daisy mówi? Czy może chodzi o trylogię Kinberga? Jak wiemy z wywiadu z Kathleen Kennedy, Kinberg przedstawi poprawiony zarys historii dopiero w marcu. To jeszcze nie będzie scenariusz, więc na tym etapie szukanie odtwórców mogłoby być trochę ryzykowne. Czyżby zatem film Obaid-Chinoy? Niby Kathleen o nim nie wspomniała (więc już pojawiły się informacje, że na pewno jest skasowany). Ale może to jednak on. Zobaczymy. W każdym razie jeśli to prawda, to możemy być pewni jednego, że plotki iż film Dave’a Filoniego nie jest prirorytetem, ten wpierw musi skończyć „Ahsokę” i oczywiście w ocenie ryzyka pomoże wynik „The Mandalorian & Grogu”. Natomiast jeśli chodzi o Rey, to wiele razy już słyszeliśmy, że niezależnie o którym projekcie jest mowa (Obaid-Chinoy czy Kinberga), istotną lub główną rolę mają tam odegrać nowi bohaterowie (u Kinberga pewnie nawet bardziej).
KOMENTARZE (5)

Przyszłe filmy

W końcu jakieś wieści o filmie o Rey

2025-12-19 21:45:32

Daisy Ridley gościła niedawno w „Live with Kelly and Mark”, gdzie przy okazji padło pytanie o „Gwiezdne Wojny”. Oczywiście wspomniała o 10 rocznicy premiery „Przebudzenia Mocy”, ale też padło pytanie o kwestię filmu z Rey. Nie wprost, pytano czy coś wie o czymś więcej i czy będzie zaangażowana. Więc jeśli odpowiedzi są „tak”, to wiemy o który projekt (najprawdopodobniej chodzi).

A nowe informacje są raczej mało treściwe, acz są. Po pierwsze film zmierza w dobrym kierunku i tu Daisy była z tego ewidentnie zadowolona. Zapytana o to czy ten kierunek to zdjęcia do tego filmu wkrótce, tylko uśmiechała się i przytakiwała wymownie. Możecie zobaczyć to tutaj:



Obecnie and scenariuszem pracuje George Nolfi. Film ma wyreżyserować Sharmeen Obaid-Chinoy.
KOMENTARZE (25)
Loading..