
Tym razem pytanie o decyzje kreatywne w klasycznej trylogii.
P: Kiedy oglądałem „Powrót Jedi” po raz 950 (wiem, to nie jest rekordowa liczba), w końcu uderzyło mnie jedno. Gdy duch Obi-Wana wychodzi z lasu ma Dagobah do Luke’a, robi parę kroków po czym siada. Czy Duch Jedi faktycznie musi siedzieć? Zignorowałem to 949 razy.
O: O Mocy… i znów mamy pytanie o fizyczne ograniczenia niematerialnych bytów.
Manifestacja duchów Jedi jest bardziej abstrakcją niż dokładnym przedstawieniem fenomenu ducha osoby zmarłej. Są ukazane bardzo prosto, w sposób taki by w kinie widz był w stanie zrozumieć, co się dzieje. Nie wszystko do się ukazać dialogiem, stąd choćby ta poświata.
Rozumiemy, że odpowiedź, to tylko film może nie być satysfakcjonująca, ale ona bazuje na wieloletniej tradycji prezentowania duchów w kinie (i wcześniej). Czy ojciec Hamleta musiał się wspinać w pełnej zbroi, by zdradzić mu szczegóły swojej śmierci? Raczej nie. Tak samo pozbawiony fizycznego ciała Obi-Wan nie miał potrzeby posadzenia się na drzewie.
I chyba lepiej nie drążyć tego dalej. Bo możemy się zastanawiać jak Anakin odzyskał swoje brwi, albo jakim cudem umierający Yoda zostawił swój naszyjnik na Dagobah, a potem ma go w zaświatach.
rebelyell2026-03-01 13:38:42
Ubranie też zostawiali, a nie pojawiali się nadzy, więc naszyjnik nie powinien być problemem xD
Darth HaRdCoRe2026-03-01 05:22:20
Duchy to drzewa nawet z księgami starożytnymi spalić Wam mogą.