Wygląda na to, że we współczesnych czasach dalej obowiązuje coś na kształt Indeksu Watykańskiego, czyli listy dzieł zakazanych. Taką listę ma Lucasfilm, a umieszcza na nich pewne elementy dawnego Expanded Universe.Na ten temat trochę więcej wypowiedzieli się autorzy na konwencie MegaCon. Byli tam obecni Claudia Gray i Timothy Zahn, twórca Mary Jade. Okazuje się, że pracując nad swoimi nowokanonicznymi powieściami, zadają pytania do Lucasfilmu, co można zrobić, a co nie. Co mogą wykorzystać ze starego EU, a czego nie. Oboje zapytali, zupełnie niezależnie od siebie, o możliwość wplecenia w swoje historie Mary Jade. Oboje dostali kategoryczną odpowiedź: „Nie”.
Faktem jest, że sam George Lucas nie przepadał za bardzo za Marą Jade, nie podobał mu się pomysł, że została żoną Luke’a Skywalkera. Więc jak pisał swój pomysł na sequele, całkowicie wymazał ten wątek. Ale skoro jego pomysły i tak wylądowały w koszu, zastąpione trylogią, której kierunek nadało kierownictwo Lucasfilmu i Disneya, nie wiadomo, dlaczego nie można do Mary wrócić. Fani chcieli, a tu nadal „ban”.

Gray powiedziała, że to nie jest jedyne dzieło, do którego nie można sięgać. Otóż autorka miała pomysł, by opisać losy Mission i Zaalbara. Ale też nie pozwolono nic z tym zrobić.
Heather Antos, która jest redaktorem w Marvelu potwierdziła również ten ostatni zakaz. Otóż, od lat pytała ona o możliwość zrobienia dwóch komiksów, jednego o Thrawnie, drugiego związanego z KOTORem. Oba się nie do końca podobały Lucasfilmowi, ale ten pierwszy ostatecznie powstał pod tytułem Thrawn w 2018. Na KOTORa nadal nie dostała zgody. O ile obecnie zapowiedziana gra „Fate of the Old Republic” może tłumaczyć niechęć do dotykania tematów KOTORowych, o tyle w zeszłej dekadzie nie było to wytłumaczenie.