
Tym razem pytanie o motywacje dwóch bohaterów.
P: Czy są jakieś spekulacje jak Darth Sidious skusił Dartha Maula i Dartha Tyranusa na Ciemną Stronę? Czy też obiecał im nieśmiertelność?
O: Żadne z tych wydarzeń nie było opowiedziane wprost w książkach czy komiksach, ale jednocześnie jest tam sporo informacji, które pozwalają przybliżyć metody użyte przez Sidiousa. Maul nigdy nie był skuszony na Ciemną Stronę, był wychowany na Sitha od młodego wieku. Bardzo podobnie jak Jedi brali małe dzieci i szkolili je wpajając im dyscyplinę i filozofię, młody Maul w analogiczny sposób został Sithem. Był fanatycznym Sithem, który ponad wszystko pragnął zabijać Jedi.
Kwestia Dooku to większe wyzwanie, ale Sidious bez wątpienia odegrał kluczową rolę w tym, że Dooku czuł coraz większe rozczarowanie i rozgoryczenie Republiką czy Radą Jedi. Dooku był zawsze niezależny, podobnie jak jego uczeń Qui-Gon Jinn. Tyle, że Jinn nie miał tej niezależności w polityce, wykonywał więc polecenia Republiki bez zbędnych pytań, choć niekoniecznie w pełni z literami kodeksu Jedi. Dooku jednak pozbawił się wątpliwości wobec Republiki i widział Jedi jako miałkich sługusów tej bezdusznej instytucji.
Więc gdy Jinn stracił życie służąc Republice, przelało to czarę goryczy Dooku, który porzucił zakon, wyrzekł się go, stając się 20 członkiem zakonu, który zrobił to dobrowolnie.
Łatwo więc sobie wyobrazić Sidiousa i jego piękne obietnice pokoju, sprawiedliwości pod nowymi rządami. Szczegóły nie są jasne. A jak to się stało, że Dooku ostatecznie stanął w całości po Ciemnej Stronie, znów można spekulować. Może przeszedł starożytny rytuał, którym musiał kogoś zabić i padło na Sifo-Dyasa? Może za jakiś czas poznamy więcej szczegółów.
Natomiast warto sięgnąć po książkę Legacy of the Jedi Jude Watson wydaną przez Scholastic, która ukazuje młode lata Dooku i jego fascynację Ciemną Stroną. To także mogło mieć wpływ na późniejsze decyzje.
K: Kwestia początków historii Maula była też ukazana w pewien sposób w „Wojnach klonów” Dave’a Filoniego.
Nestor2025-02-10 11:32:11
Tą książkę mam gdzieś w kartonie, nigdy jej nie czytałem przyznam...
darth_numbers2025-02-10 07:47:30
Brak wyraźnej motywacji Dooku kiedyś mnie bardziej ruszał niż teraz. Niektóre rzeczy można zostawić niedopowiedziane, jeżeli tylko postać jest mocna i wydarzenia interesujące. A z Dooku tak jest. Szkoda tylko, że Sifo Dyass został porzucony. Można było to zakombinować, że był jeszcze "trzeci" gracz, może jakiś Dark Jedi jak Dooku, (zresztą Sifo Dyass nie był jakąś tajemnicą, nawet Obi Wan o nim wiedział), być może duet SD + D pozornie razem z Palpim konspirował, a tak naprawdę przeciwko niemu knuł. Rozmowa D z Kenobim to sugeruje. Szkoda, że nie zasugerowano tego mocniej.
SW-Yogurt2025-02-09 18:29:00
Z Dooku sprawa prosta: "Normalnie, bo to zła kobieta była."