
Po pierwsze historia tego projektu jest dłuższa niż nam się wydaje. W 2020 dowiedzieliśmy się, że reżyser J.D. Dillard i scenarzysta Matt Owens pracują nad nową produkcją. Nie zdradzono jednak, co to za film i czy w ogóle był to film, a nie serial. Więc w tym wypadku poza nagłówkami, wszyscy uznali, że to nic nie znacząca plotka. Dopiero dwa lata później reżyser potwierdził, że prowadził pewne rozmowy z Lucasfilmem, acz na tym się skończyło. Teraz słyszymy, że to miało być pierwsze podejście do filmu o pilotach X-wingów.
Jeśli tak, to patrząc na daty ta rozmowa z Dillardem trwała dość krótko, bo pod koniec 2020 Patty Jenkins nie tylko przejęła projekt, ale też poznaliśmy tytuł i datę premiery. „Rogue Squadron” miał się pojawić w grudniu 2026. I miał to być najwspanialszy film o pilotach jaki kiedykolwiek powstał. (W 2022 miał premierę „Top Gun: Maverick”, który trochę podniósł poprzeczkę). Tyle, że Knight Edge twierdzi, że nie wiemy wszystkiego Dillard był zaangażowany w projekt od 2018, co by sugerowało, trochę więcej niż wstępne rozmowy. Co więcej, temat pilotów zrealizował w filmie „Towarzysze broni” (2022) z Glenem Powellem i Jonathanem Majorsem. A reżyser opowiadał, że sporą inspiracją dla niego była gra TIE Fighter.
Tyle, że w 2021, w świecie post-covidowym, w Disneyu zmieniły się priorytety. Prym wiodło Disney+, a różnice artystyczne między Jenkins i Lucasfilmem właściwie zamroziły projekt. W końcu we wrześniu 2022 „Rogue Squadron” zniknął z harmonogramu Disneya i trafił na listę niezrealizowanych projektów. Jenkins zabrała się za „Wonder Woman 3” , które nadal nie doszło do skutku. W 2024 wróciła do pracy nad „Rogue Squadron” o czym sama mówiła, ale Jeff Sneider szybko sprostował, że ona pracuje na własną rękę, bez zielonego światła w Lucasfilmie (więcej). Jenkins wiele rzeczy przeszkadzało, COVID, strajki scenarzystów, czy słabe przyjęcie „Wonder Woman 1984”.
Co więcej Lucasfilm chciał inaczej zaadresować ten temat. Dokładniej na Disney+. Nad projektem miał czuwać Rick Famuyiwa oraz Rayna McClendon. Rayna trafiła do Lucasfilmu z Damonem Lindelofem i pracowała nad pierwszym filmem o Ray…, który nie doszedł do skutku. A Lindelof potem wieszał psy na Lucasfilmie. O tej produkcji serialowej słyszeliśmy, miała kryptonim „Ghost Track 17” i pisaliśmy o niej choćby w 2023. Wówczas nikt dokładnie nie wiedział o co chodzi, pomijając powiązanie z Mandoverse. Więc plotki sugerowały kolejne sezony „The Mandalorian” czy „Księgi Boby Fetta”.
Podobno kolejną interację serialu przejęli Carlton Cuse i Nick Cuse, o czym pisaliśmy ponad rok temu. Znów jednak w tym temacie nie wiele się dzieje.
Natomiast patrząc na to, „Starfighter” który zadebiutuje w maju, chyba nie jest w żaden sposób powiązany z projektem „Rogue Squadron”.
SW-Yogurt2026-10-02 22:32:38
Patrząc na sposób pracy firmy na L. pod skrzydłami korporacji na D. wcale, ale to wcale, albo jeszcze mniej, chciałbym, aby cokolwiek robili w kontekście Xów i/lub TIE. Może lepiej niech kręcą drugą Eulalię? Mam toto w nosie, więc czego by nie zrobili, to mogę obejrzeć i mieć z tego radochę. Tak jak z jedynką. Głupie jak kilo gwoździ, ale oglądalnie zabawne, bo o niczym.
darth_numbers2026-10-02 19:32:14
O tak... X-Wing i TIE-Fighter to było COŚ. Zdecydowanie jedne z topowych gier SW. Wtedy bez żadnej "growej" konkurencji, nie tylko w temacie SW, czy ogólnie "kosmicznym", ale w ogóle w świecie gier.
Peter_D2026-10-02 17:35:39
Zwieńczenie gier X-Wing i Tie Fighter byłoby dla graczy tych tytułów czymś rewelacyjnym.