Jak donosi Hollywood Reporter, Simon Kinberg wybrał reżysera do pierwszej części swojej trylogii, czyli Epizodu X, a będzie nim Jon Watts, jeden z twórców „Załogi rozbitków”.
Poza serialem gwiezdno-wojennym Watts najbardziej znany jest z ostatnich filmów o Spider-Manie. Kinberg wcześniej był konsultantem przy pierwszych „Przebudzeniu Mocy”, a także „Rebeliantach”. Miał dostać własny film gwiezdno-wojenny, ale jego spin-off został skasowany ostatecznie po wynikach „Hana Solo”. Od 2024 ponownie pracuje nad „Gwiezdnymi Wojnami”, tym razem Simon dostał za zadanie napisania całej trylogii i przeprowadzenia jej w spójny sposób od początku do końca.
Czy to na pewno będzie Epizod X czy osobny projekt, na sto procent nie wiadomo. Ma być to bez wątpienia kolejna odsłona sagi Skywalkerów, rozbitej obecnie już na wiele pokoleń. Na tę chwilę Lucasfilm milczy w sprawie tych rewelacji.
Ogólnie wieści te nie wywołały wielu emocji wśród fanów. Niektórzy nawet czują się zawiedzeni, tak kierunkiem jak i wyborem. Wielu z nich uważa, że Bryce Dallas Howard lepiej nadaje się na to stanowisko. Inni, chcieli by nie tylko powrotu Rey, ale również wpierw uratowania projektu „The Hunt for Kylo Ren”.
Na tę chwilę nie ma informacji, kiedy zdjęcia do Epizodu X mogłoby ruszyć. Następny nowy film, który zobaczymy to „Starfighter”, premiera w maju.