Jak donosi Hollywood Reporter, Simon Kinberg wybrał reżysera do pierwszej części swojej trylogii, czyli Epizodu X, a będzie nim Jon Watts, jeden z twórców „Załogi rozbitków”.
Poza serialem gwiezdno-wojennym Watts najbardziej znany jest z ostatnich filmów o Spider-Manie. Kinberg wcześniej był konsultantem przy pierwszych „Przebudzeniu Mocy”, a także „Rebeliantach”. Miał dostać własny film gwiezdno-wojenny, ale jego spin-off został skasowany ostatecznie po wynikach „Hana Solo”. Od 2024 ponownie pracuje nad „Gwiezdnymi Wojnami”, tym razem Simon dostał za zadanie napisania całej trylogii i przeprowadzenia jej w spójny sposób od początku do końca.
Czy to na pewno będzie Epizod X czy osobny projekt, na sto procent nie wiadomo. Ma być to bez wątpienia kolejna odsłona sagi Skywalkerów, rozbitej obecnie już na wiele pokoleń. Na tę chwilę Lucasfilm milczy w sprawie tych rewelacji.
Ogólnie wieści te nie wywołały wielu emocji wśród fanów. Niektórzy nawet czują się zawiedzeni, tak kierunkiem jak i wyborem. Wielu z nich uważa, że Bryce Dallas Howard lepiej nadaje się na to stanowisko. Inni, chcieli by nie tylko powrotu Rey, ale również wpierw uratowania projektu „The Hunt for Kylo Ren”.
Na tę chwilę nie ma informacji, kiedy zdjęcia do Epizodu X mogłoby ruszyć. Następny nowy film, który zobaczymy to „Starfighter”, premiera w maju.
bartoszcze2026-09-28 15:02:42
@Kasis
A skąd w ogóle wzięli się Skywalkerowie? :)
Elendil2026-09-28 14:22:15
Bożesz ty mój, jaki epizod X, co to w ogóle jest za pomysł.
bartoszcze2026-09-28 13:24:09
@Vergesso
Wszystko zależy od tego kiedy Kinberg (z pomocą lub bez) napisze scenariusz, który zostanie klepnięty przez Filoniego i zarząd Disneya.
Wystarczy że zaczną kręcić w 2028, więc trochę czasu jeszcze im zostało...
Vergesso2026-09-28 11:33:41
AJ73 -> Akurat nowe epizody będą prędzej czy później, po to Di$neyowcy kupili Lucasfilm. Co więcej, obstawiam że część X dostaniemy w grudniu 2029 lub ewentualnie maju 2030 (jeśli się nie wyrobią).
Czemu tak obstawiam? Zemsta Sithów, pierwotnie ostatnia część sagi, miała premierę w 2005, natomiast disneyowskie Przebudzenie Mocy w 2015, czyli 10 lat po premierze ROTS. Ostatnia część disneyowskiej trylogii, czyli TROS miała premierę w roku 2019, więc patrząc analogicznie - część 10 sagi powinna mieć premierę 10 lat po premierze ostatniej części trylogii disneya - o ile się wyrobią na gwiazdkę 2029, bo tak by pewnie chcieli.
Powiem więcej - obstawiam, że pierwsze info dostaniemy pod koniec tego roku lub na początku 2027 roku, czyli tak jak było z disneyowską trylogią, którą to ogłosili 3 lata przed premierą TFA.
Hagan2026-09-28 11:28:18
Ale mi z tego powodu wszystko jedno!
Palpatine ostatecznie pokonany, po co ciagnąć to dalej i wymyślać nowe zagrożenia? I to bez ulubionych bohaterów (chyba że Mark Hamill jako duch mocy). Bo Rey, Poe i zwłaszcza Fin ulubionymi bohaterami nie są.
Wolf Sazen2026-09-28 10:35:54
Jeśli SW ma kiedykolwiek wrócić w chwale na ekrany kinowe potrzbuje konkretnego wstrząsu, spójnej wizji, ciekawej historii i własnego stylu. Tacy wyrobnicy tego nie będą w stanie dostarczyć.
Kasis2026-09-28 10:01:37
Jakich Skywalkerów?
AJ732026-09-28 10:01:28
Jak już w innym temacie wspomniałem - nie ma i nie będzie.
Za miesiąc, dwa nikt nie będzie o tym pamiętał, a po czasie będzie info, że jednak skasowali.
I tak to się kręci. Poza serialami dla najbardziej fanowskich z fanów, to na ekranie ta marka już nikogo.
SW-Yogurt2026-09-28 09:54:26
Zacznę uważniej się temu przyglądać, gdy ogłoszą plany XIII
ksiegiepizodu, czyli początek kolejnej trylogii... ~;)Darth HaRdCoRe2026-09-28 09:26:53
Żart jakiegoś trolla chyba.