TWÓJ KOKPIT
0

Mroczne widmo

George Lucas w „Mrocznym widmie”

2025-03-07 16:45:31

Wydawać by się mogło, że 26-letni film nie ma już przed nami żadnych tajemnic, a tu się okazuje, że jednak ma. Nowy smaczek został odnaleziony po latach. Okazuje się, że w filmie można zobaczyć George’a Lucasa.

Nie jest to łatwe zadanie. Należy dokładnie patrzeć na ekran mniej więcej po 1 godzinie i 58 minutach oraz 17 sekundach. Wówczas widać scenę dziejącą się w pałacu królowej Naboo w mieście Theed. Tam na łuku widocznym w tle widać ozdobnik. Jak się przyjrzymy, to jest na nim twarz George’a Lucasa.



Za to ujęcie odpowiada Jett Green. Pracowała ona w ILM i tworzyła te grafiki. Czegoś jej brakowała, dodała zdjęcie Lucasa, rozmyła je. Następnie poszła z tym do Scotta Squiresa, który nadzorował efekty do filmu. Ten powiedział, że George będzie musiał to zaakceptować. Poszli z tym do niego, pokazali, powiększyli (400%). Nic nie powiedział. Siedział cicho. Potem powiedział, że to niezbyt grzeczne. Jett dodała, że to jego twarz. Machnął ręką i dał zgodę.

George po raz pierwszy pojawił się w „Gwiezdnych Wojnach” dopiero jako baron Papanoida w „Zemście Sithów”. Jego aktorska kariera nie porywa, grał mężczyznę całującego się na moście z Carrie Fisher w „Hooku” Stevena Spielberga, misjonarza w „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” Stevena Spielberga. Pojawił się też w „Facetach w Czerni” Barry’ego Sonnenfelda (bardziej jako żart), ale życiową rolę zagrał w „Gliniarzu z Bevery Hills 3” Johna Landia, gdzie zapamiętaliśmy go jako rozgoryczonego klienta wesołego miasteczka.

Teraz okazuje się, że wystąpił również w I Epizodzie, choć nie wprost. Natomiast warto też obejrzeć końcówkę tej produkcji, podczas sceny przylotu Palpatine’a na Naboo widać bardzo wiele osób pracujących w Lucasfilmie, w tym Ricka McCalluma czy Bena Burtta.

Zaś pozostając przy aktualnych tematach, to warto dodać, że „Mroczne widmo” to film który na trwałe zmienił kino. John Knoll nie bez powodu nazwał go najbardziej przełomowym filmem naszych czasów. To obraz który przedefiniował podejście do użycia komputerów i technologii cyfrowej. I jak dziś kontrowersje budzi użycie sztucznej inteligencji do poprawienia głosu aktorów w „Brutaliście”, to przypominamy, że może bez sztucznej inteligencji, ale proces poprawiania zaczął się właśnie tutaj. Głos Natalie Portman został tu poprawiony i ulepszony, w scenach, w których gra królową. Jak widać występ Lucasa również jest w pełni cyfrowy.
KOMENTARZE (3)
Loading..