TWÓJ KOKPIT
0

Przyszłe filmy

Steven Soderbergh nie chce filmu o Benie Solo od Filoniego

2026-04-09 22:44:59

Jak wiemy ujawnienie przez Adama Drivera planów na film „The Hunt for Ben Solo” minęło sporo czasu, a fani co pewien czas lobbują za jego realizacją. Teraz, gdy władze w Lucasfilmie i Disneyu się zmieniły, padło ponownie pytanie o możliwość realizacji projektu pod światłym przywództwem Dave’a Filloniego, Lynwen Brennan i Josha D’Amaro. Steven Soderbergh odpowiedział na to w rozmowie z Playlist. Krótko i na temat – „Nie”.



Wspomniał także o wpływie „Andora” na projekt. Otóż pracowali zanim „Andor” się pojawił. Nie jest tak, że nie miał żadnego wpływu na ich pracę, w końcu obejrzeli i Stevenowi przypadł do gustu ten serial. Więc pewnie jakiś wpływ miał, tyle że dyskusje o „The Hunt for Ben Solo” miały miejsce jakieś trzy lata temu, więc ogólnie były to niezależne od siebie pomysły. A motorem napędowym tego projektu był Adam Driver. To on miał pomysł na ten postać, to on za tym latał, inaczej Soderbergh nie tknął by tego uniwersum.

Przyznaje, nie żałuje żadnej minuty spędzonej nad tym projektem. Bardzo ceni sobie tę pracę, ale jak tylko zrozumiał, że to się nie wydarzy, ten rozdział się zamknął. Reżyser zajął się rozwijaniem zupełnie nowego projektu. Ma w swojej szufladzie sporo scenariuszy, więc nie będzie narzekać. Jego zdaniem, jakby miało się to wydarzyć, to by się wydarzyło. A tak, zmiana reżimu w Disneyu i Lucasfilmie niczego nie zmienia.
TAGI: Adam Driver (157) Andor (serial) (323) Dave Filoni (732) Lynwen Brennan (9)

KOMENTARZE (13)

  • rebelyell2026-04-10 16:10:19

    Normalnie nie jestem fanem wskrzeszania ubitych postaci, ale już tylu bohaterów męczą do zarzygania albo okazuje się, że przeszycie mieczem zabija tylko QGJ, że ten jeden powrót nie zrobiłby większej różnicy, a przynajmniej byłaby to ciekawa postać.

  • xprt2026-04-10 15:10:59

    Przecież Kylo Ren może być w WorldBetweenWorlds i kontaktować jako duch mocy. Coś takiego można zaadaptować do dowolnego filmu dziejącego się po ep.9. Kwestia chęci..

  • AJ732026-04-10 13:41:38

    Kto raz umrzył, ten nie ożyje, ale można było zrobić po bezTROSce spin-off, w którym Luke budowałby swoją świątynię, i zgrabnie wpleść w to i Bena, i Snoke`a, i cały ten dramat w postaci zniszczenia świątyni, wybicia padawanów przez przyszłego Kylo.
    Stracono lata na pierdu pierdu o filmie z Rey, i lat trzeba było, by dotarło tam gdzieś wyżej do główek władców firmy na D., że ona już #nikogo, i że każdy potencjalny film o niej to proszenie się o kłopoty.

    Były tu wspomniane pomysły, które pojawiały się na etapie troski, widać było, że fani całkiem nieźle główkowali. A to tłist w postaci zmiany miejsc, czyli Kylo po jasnej stronie, Rey po DS, a to wątek wygnanego Rena, lub prawej ręki Kylo, który/która wraca po swoje (Keri!!!!!). Sporo tego fanowskiego contentu przewijało się po sieci.
    A i drzwi możliwości po TLJ, były szeroko otwarte, wystarczyło tylko odpuścić parcie na Rey Skywalker. No ale jak się skończyło, to wiemy.

  • Peter_D2026-04-10 12:07:11

    Ja zawsze byłem przeciwny temu pomysłowi, ale jestem przekonany, że pod koniec S2 Ahsoki, Filoni ją ubije i przerobi scenariusz Filmu o Benie i zamiast niego wsadzi tam Ahsokę. Nic straconego ;)

  • Vergesso2026-04-10 12:04:00

    Żaden porządny człowiek nie chce filmów od Filoniego, więc ja tam Soderbergha rozumiem.

  • bartoszcze2026-04-10 11:33:56

    @numbers
    Przecież problemem nie byli decydenci w LFL tylko w D.
    A czym są zainteresowani obecni decydenci w LFL to jest pytanie o wiele poważniejsze, niż wskrzeszanie Kylo.

  • darth_numbers2026-04-10 10:42:19

    @Rif_
    dokładnie, niedorozwinięcie i kasacja Maula jako postaci antagonisty jest dużym grzechem Prequeli. Nie ma Maula, trzeba wprowadzać jakiegoś tajemniczego Sifo-Diyass plus widocznego Dooku, który potem również zostaje skasowany

  • darth_numbers2026-04-10 10:39:43

    K.R. został bezmyślnie odstrzelony bo scenariusz pisano na kolanie w ogromnym pośpiechu po wywaleniu Trevorrowa. Ale nawet i w wersji E9 "Duel of the Fates" K.R. kończy w ten sam sposób - robi się dobry, poświęca swoje życie dla Rey i umiera. To jest okropnie buraczne, ale od początku było wiadomo, że "główny zły" musi w jakiś sposób się skończyć, a takie rozwiązanie jest najbardziej zrozumiałe. Pamiętam, że czytałem jakies fanowskie spekulacje po TLJ, że alternatywą wobec "standardu" jest zupełne jego odwrócenie, czyli nie tylko K.R. nie robi się dobry, ale pozostaje zły albo nawet i jeszcze gorszy. I nie ginie, ale zostaje zamknięty w jakimś klasztorze gdzie ma za winy odpokutować. Rey go w pudle odwiedza co daje jakiś promyczek nadzei na odkupienie w przyszłości. Tylko niestandardowe zakończenie zachowało by postać na przyszłe filmy i zadowoliło Fanki / fanów Reylo. Być może po TLJ nikt nie chciał już ryzykować kolejnych odwróceń i zaskoczeń.

  • Rif_2026-04-10 10:27:55

    @AJ23 w równie idiotyczny sposób ubito Maula, który powinien być głównym antagonistą prequeli, który powinien zabić matkę Anakina i być jego nemesis w drodze na Ciemną Stronę. No i ożywili go, ale już kilka lat później, więc i Ben Solo mógłby powrócić. Osobiście, szkoda mi tego projektu.

  • Sifo-Dyass2026-04-10 10:27:24

    Zaorać wszystko co związane z epizodami 7-9.

  • AJ732026-04-10 10:16:39

    Może po prostu nie należało ubijać Kylo Bena w tak idiotyczny sposób ?
    No ale wtedy istniało niebezpieczeństwo, że to on stanie się centralną postacią wokół której jest zainteresowanie fanów, a nie Rey, a na to nie było zgody, więc...

  • Shedao Shai2026-04-10 09:46:03

    Fani: wskrzesili Palpatine`a z d..., somehow Palpatime returned, najdenniejsze scenopisarstwo świata!!

    Również fani: wkrzeście Bena Solo, chcemy film o nim, czemu zły Lucasfilm nie chce go zrobić!!!

  • darth_numbers2026-04-10 08:46:23

    S.S. ma rację - jakby nowi "decyzyjni" w LFL byli zainteresowani tym projektem, to by sprawę uruchomili bez fanowskich petycji, lobbowania i modłów o wstawiennictwo. Może by nawet projekt byłby cichcem uruchomiony zanim został ujawniony, bo przecież niemożliwym jest, żeby obecni "decydenci" LFL nic o tym nie wiedzieli, i też nie domyślali się, że są kandydatami na "szefów". Najwyraźniej nikt tego nie chciał tknąć. Bardzo ciekawe, dlaczego.

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..