TWÓJ KOKPIT
0

Przyszłe filmy

W końcu jakieś wieści o filmie o Rey

2025-12-19 21:45:32

Daisy Ridley gościła niedawno w „Live with Kelly and Mark”, gdzie przy okazji padło pytanie o „Gwiezdne Wojny”. Oczywiście wspomniała o 10 rocznicy premiery „Przebudzenia Mocy”, ale też padło pytanie o kwestię filmu z Rey. Nie wprost, pytano czy coś wie o czymś więcej i czy będzie zaangażowana. Więc jeśli odpowiedzi są „tak”, to wiemy o który projekt (najprawdopodobniej chodzi).

A nowe informacje są raczej mało treściwe, acz są. Po pierwsze film zmierza w dobrym kierunku i tu Daisy była z tego ewidentnie zadowolona. Zapytana o to czy ten kierunek to zdjęcia do tego filmu wkrótce, tylko uśmiechała się i przytakiwała wymownie. Możecie zobaczyć to tutaj:



Obecnie and scenariuszem pracuje George Nolfi. Film ma wyreżyserować Sharmeen Obaid-Chinoy.
TAGI: Daisy Ridley (281) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (922) George Nolfi (8) Sharmeen Obaid-Chinoy (42)

KOMENTARZE (25)

  • darth_numbers2025-12-23 16:39:57

    Chłopaki dobra dyskusja ale na forum by się przydała, bo w komentarzach gorzej się czyta z dołu do góry

  • disclaimer2025-12-22 18:05:49

    jest bez sensu bo Vader zarówno w ROTS jak i R1 ma już swoje przymioty, które zostały ustanowione właśnie w Zemście.

    Jakie to przymioty? Te wymienione? Vader zarówno w R1 co ANH ma być rzekomo tą samą postacią, a nie młodzieniaszkiem-akrobatą z Zemsty. Rozumiem że tak wybiórczo sobie ustalamy co nam pasuje z machania pałą w ROTS by sobie uzasadnić że Vadi rusza się inaczej niż w ANH, co nie ma sensu, ale to wciąż nie stanowi kontrargumentu do clue mojego komentarza, bo ten odnosi się do jego strategii i metodyki XD

    ANH było pierwszym filmem i tam Vader nie ma jeszcze tych wszystkich swoich cech. Nawet w pierwszych scenach dusi Antilliesa fizycznie ręką a potem już i Mottiego i w pozostałych filmach jak wiemy robi to na odległość. To świadczy o ewolucji jego postaci i tego, że w pierwszym filmie nie wszystko zostało o nim ustalone.

    Ale co to ma do rzeczy? Czy jeśli byłoby "ustalone" to Vader musiałby robić pokaz wszystkich swoich umiejętności w jednym filmie, pomimo braku kontekstu jednego do drugiego? No dusi innych Mocą na odległość, bo są w innych okrętach, dude. Co gorsza, robi to dla osiągnięcia czegoś, a w R1 robi tępą rozwałkę dla... własnej samoobrony, maybe? Perhaps?

    W każdym filmie tam gdzie pojawia się Vader/Anakin jest marsz imperium. Czemu więc w środkowej części go nie ma? Nie dlatego, że ktoś w prequelach czy R1 popełnił błąd albo źle coś zrobił pokazując go, tyko dlatego, że w ANH Williams go jeszcze nie wymyślił.

    A czy ja mam problem, że w ANH nie ma marszu imperialnego? Twoje tłumaczenie jest czysto techniczne, za to moje światotwórcze i oparte na historii z wszystkich filmów, ale i tak pierwotnym problemem jest w ogóle to, że wrzuciłeś sobie tego chochoła o marszu w formie analogii (błędnej) mającej jakiś rzekomy związek z metodyką Vadera. lol

    Generalnie ANH jest filmem któremu przydałoby się nakręcenie kilku scen na nowo, żeby był bardziej spójny z resztą sagi.

    True, po to powstały Edycje Specjalne, mówisz zupełnie jak George, podziwiam :)

    Vader w R1 jest z nimi spójny i jest to 100% Vader. (Zostało to np. ustanowione w scenie rzezi nad resztkami separatystów.)

    A co zostało ustanowione? Nie widzę tych punktów wspólnych między Anakinem u separatystów a Vaderem w R1, bo sorry, trzymanie miecza jedną ręką czy odbijanie strzałów blasterów to nie są zbytnio mocno indywidualistyczne cechy, których nie posiadaliby szeregowi Jedi. Dlaczego by nie nakręcić zresztą ponownie scen pojedynków z Imperium kontratakuje czy Powrotu Jedi? Te są jakoś bardziej spójne?

    Natomiast przykro mi, że najlepszego zakończenia filmu spod znaku SW nie nakręcił George Lucas.

    Co najmniej sześć zakończeń nakręconych spod ręki Lucasa jest lepszych i bardziej emocjonujących od R1 :)

    Zarówno Tarkin jak i Leia są po to, żeby zaznaczyć, że mieli oni swoją istotną rolę w pewnych wydarzeniach i już na etapie poprzednich filmu względem ANH są oni obecni. Tylko tyle.

    Nie tylko tyle, bo scena z Leią jest klamrą zamykającą całą historię :DDD Chyba że wg ciebie mogli tą scenę wrzucić gdziekolwiek indziej, byle tylko podkreślić że "no miała istotną rolę w pewnych wydarzeniach" to spoko :D Sorry Majkel, tak nie działa pisanie scenariusza. I tak, skoro twórcy zdecydowali się ją widzom pokazać, wszak wg ANH była na Tantive IV po wykradnięciu planów, tak oczywiście powinna ona mieć swoją spójną psychologię z tamtą Leią. W związku z tym analogia z Gwiazdą śmierci też jest błędna. Także pudło, Stuntman.

    Ale nie między Obim i Larsami :D

    Nie między Obim i Larsami, a mimo to Beru odbiera z uśmiechem Luke`a z rąk Obi-wana i przedstawia Owenowi, pewnie kłamali XD Visual storytelling się kłania. No ale Stuntmanowi potrzeba powiedzieć, że coś jest nadzieją, żeby Stuntman zrozumiał, że jest nadzieja.

    W skali makro jednak toczy się wojna domowa i wykradzenie planów Gwiazdy Śmierci jest światełkiem w tunelu, nadzieją, że losy tej wojny się odmienią dla wszystkich mieszkańców galaktyki.

    Wręcz przeciwnie, bez Luke`a i tytułowego powrotu Jedi Rebelia nic by nie poczyniła w szerszej perspektywie, włącznie z unicestwieniem DS, a samo unicestwienie DS jest jednostkowym osiągnięciem, wszak rządy Imperium po niej nie padły. Pal licho, skradzione plany mogą być utracone, zniszczone i bóg wie co jeszcze, a Superbroń zdolna niszczyć światy włącznie z całym jej arsenałem wojennym sama w 5 minut się nie odbuduje. Nie bez powodu Leia mianuje Obi-wana jedyną nadzieją, Obi-wan przekazuje pałeczkę Luke`owi, to Luke z ekipą otrzymują medale, a w Zemście Sithów Lucas ukazuje finałowo Larsów z małym Lukiem, a nie Galena Erso dłubiącego jak by tu wykiwać projekt nowej budowy, aby pomarszczony pan prezes się na swój głupi ryj wywalił z powodu zbyt śliskiej posadzki. Także pudło bis, nudne to już się robi :DD

    Absurdem jest przejęcie bazy na Hoth, która ma w sobie mniejsze stateczki, które w każdej chwili mogą sobie odlecieć. :) Trzecie pudło :)

    Czekaj, sam sobie zaprzeczasz, skoro zamiarem imperialnych jest przejęcie bazy na Hoth, to odlatujące stateczki powinny im w tym tylko pomóc. Weź ty oglądaj czasem te Gwiezdne wojny XD

  • AJ732025-12-22 14:38:52

    Że też Wam się chce, chłopaki ::D
    A R1 było zaje*istym filmem, przywróciło wiarę, że jednak można, jak się chce zrobić SW na poziomie.
    Wejście Vadera w finale, perfekcja.

  • Stuntman Mike2025-12-22 13:21:54

    Widzę, że siedzisz w nocy, żeby tylko mi odpisać a potem raniutko od razu odpisujesz ponownie.
    To ja się chyba zaraz zarumienię :D


    "Aha, a jaki sens miała by taka sama walka jak w RoTS na korytarzu Gwiazdy Śmierci, nawet gdyby była technicznie możliwa?"

    A kto powiedział, że to ma być taka sama walka? Jeśli już to mogłaby choć trochę przypominać, w jakimś ułamku o umiejętnościach obu panów. Nie o to jednak się rozchodzi i ja nie zamierzam tu oceniać walki w ROTS choć mam do niej sporo zastrzeżeń. Chodzi o pokazanie, że twoje zdanie
    "To nawet nie był Vader xD Przypominam, że w trakcie abordażu w IV nie machał mieczykiem ani nie rzucał nikogo Mocą, nawet nie używa jej przesłuchując Antillesa. " jest bez sensu bo Vader zarówno w ROTS jak i R1 ma już swoje przymioty, które zostały ustanowione właśnie w Zemście. I owszem, postać Vadera występuje w prequelach, jeszcze będąc Anakinem bez zbroi, po prostu jest potężnym rycerzem Jedi i zarówno przed i po otrzymaniu nowego imienia Vader, ma on swoje charakterystyczne przymioty. A tymi przymiotami są lekkość i finezja w posługiwaniu się mieczem świetlnym, przede wszystkim trzymanie go w jednej ręce czy też odbijanie strzałów. To co jest pokazane w ANH jest sprzeczne z tym wszystkim nie dlatego, że ktoś tu popełnił błąd, tylko dlatego, że ANH było pierwszym filmem i tam Vader nie ma jeszcze tych wszystkich swoich cech. Nawet w pierwszych scenach dusi Antilliesa fizycznie ręką a potem już i Mottiego i w pozostałych filmach jak wiemy robi to na odległość. To świadczy o ewolucji jego postaci i tego, że w pierwszym filmie nie wszystko zostało o nim ustalone.

    To samo z marszem imperialnym. Twoja ideologia i tłumaczenia są kompletnie bez sensu i nie na temat. A sprawa jest prosta. W każdym filmie tam gdzie pojawia się Vader/Anakin jest marsz imperium. Czemu więc w środkowej części go nie ma? Nie dlatego, że ktoś w prequelach czy R1 popełnił błąd albo źle coś zrobił pokazując go, tyko dlatego, że w ANH Williams go jeszcze nie wymyślił.

    Generalnie ANH jest filmem któremu przydałoby się nakręcenie kilku scen na nowo, żeby był bardziej spójny z resztą sagi. Twoje myślenie jest błędne, że prymat ma Nowa Nadzieja i inne filmy powinny się do niej dostosować. To nie R1 ani prequele powinny się dostosowywać do Nowej Nadziei tyko Nowa Nadzieja do nich. Wynika to z ewolucji świata SW. Sam Lucas to zastosował w prequelach i Vader w R1 jest z nimi spójny i jest to 100% Vader. (Zostało to np. ustanowione w scenie rzezi nad resztkami separatystów.) A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że scena w korytarzu jest jedną z najlepszych ze wszystkich filmów z uniwersum. Jest wisienką na torcie pod koniec najlepszego aktu jaki miał kiedykolwiek film SW. Nie dość, że mamy lepiej zrobioną bitwę od tej z ROTJ i o wiele lepiej od tej z TPM to jeszcze scena z Vaderem podkręca doznania do granic możliwości. Jest rewelacyjnie nakręcona, towarzyszy jej kapitalna muzyka, wywołuje ogromne emocje i zadowolenie fanów i jest jak najbardziej spójnie wpisana w uniwersum. To się liczy a nie Twoje nieudane próby bezsensownego, nielogicznego czepiania się. To, że Vader jest inny w ANH jest zrozumiałe i co więcej da się to wytłumaczyć in-uniwerse. Natomiast przykro mi, że najlepszego zakończenia filmu spod znaku SW nie nakręcił George Lucas.

    "Bo to jest NIKT, Tarkin jest tam easter eggiem dla fanów i pełni funkcję bardziej statysty niż nawet epizodu, a co więcej nie ma ostatniej kwestii w najbardziej ostatniej scenie filmu, to by było dopiero bez sensu."

    A Leia to przepraszam czym jest jak nie też easter eggiem? Obie postacie pojawiają się na 5 sekund ale, że Leia wypowiedziała dosłownie jedno słowo i zrobiła jedną minę to jesteś w stanie dobudować jej całą psychologię. No śmiech na sali :D Zarówno Tarkin jak i Leia są po to, żeby zaznaczyć, że mieli oni swoją istotną rolę w pewnych wydarzeniach i już na etapie poprzednich filmu względem ANH są oni obecni. Tylko tyle. Jedno wypowiedziane słowo nic nie zmienia ani na lepsze ani na gorsze. Podobna sytuacja jest z samą Gwiazdą Śmierci. W AOTC wspomina się coś u superbroni i pokazuje jej hologram a w ROTS widzimy jej szkielet. Nie wiadomo co to w ogóle jest, do czego ma służyć i po co to się buduje. Jest to wątek kompletnie zbędny dla fabuły i jest on tylko easter egiem, żeby były zaznaczone pewne rzeczy. Z tym tematem dopiero się rozprawił Andor i R1. Także pudło Disclaimer.

    "Gdzie Luke i Leia mają zostać przygarnięci zostało omówione między Obi-wanem, Bailem i Yodą"
    Ale nie między Obim i Larsami :D

    "czyli zwiastun nadziei jaką jest Luke, a nie jakieś plany stacji bojowej"
    Aż się dziwie, że nie rozumiesz Gwiezdnych Wojen w tak podstawowych kwestiach :) Zwiastunem Nadziei owszem jest Luke ale w wymiarze mikro, w wymiarze rodzinnym a wręcz jednostkowym. W skali makro jednak toczy się wojna domowa i wykradzenie planów Gwiazdy Śmierci jest światełkiem w tunelu, nadzieją, że losy tej wojny się odmienią dla wszystkich mieszkańców galaktyki. Rozumieć, że nadzieja dotyczy tyko i wyłącznie Luka jest ograniczeniem perspektywy gwiezdnowojennej i nie rozumieniem mitologii tego świata.
    Także znowu pudło :)

    "Absurdem zresztą jest abordaż statku, który ma pod sobą jeszcze mniejszy stateczek i który w każdej chwili może sobie odlecieć :D"

    Absurdem jest przejęcie bazy na Hoth, która ma w sobie mniejsze stateczki, które w każdej chwili mogą sobie odlecieć. :) Trzecie pudło :)

  • disclaimer2025-12-22 08:43:24

    Aha, a jaki sens miała by taka sama walka jak w RoTS na korytarzu Gwiazdy Śmierci, nawet gdyby była technicznie możliwa? Jeżeli to jakiś argument, to raczej nie w temacie, w którym ci się wydaje. Postać Vadera nie występuje w prequelach poza ostatnimi scenami i dlatego nie ma swoich "przymiotów" co w ANH, bo jest kompletnym świeżakiem, czasowo te filmy dzieli 19 lat, a nie 15 minut.

    "Poza tym co ty chcesz udowodnić?"
    Przestań, bo się rumienię!

    "A jak na końcu ROTS pojawia się Tarkin to dla ludzi niezaznajomionymi z chronologicznie późniejszymi filmami jest to zupełnie NIKT. Podobna sprawa z wujkiem Owenem i Beru. Żadnych ustaleń co do przyjęcia małego Luka, tylko tak pojawiają się pod koniec filmu, mimo, że wcześniej w filmie nie ma ani jednej sceny z nimi."

    XD Bo to jest NIKT, Tarkin jest tam easter eggiem dla fanów i pełni funkcję bardziej statysty niż nawet epizodu, a co więcej nie ma ostatniej kwestii w najbardziej ostatniej scenie filmu, to by było dopiero bez sensu. Pudło, Stuntman, niestety :D
    Gdzie Luke i Leia mają zostać przygarnięci zostało omówione między Obi-wanem, Bailem i Yodą, a ich występ pełni romantyczną pętlę z zachodem słońc z ANH, czyli zwiastun nadziei jaką jest Luke, a nie jakieś plany stacji bojowej, ba, nie pada w ostatnich minutach ani jedno słowo, a i tak wszystko wiadomo, także pudło nr 2 :D

  • Stuntman Mike2025-12-22 07:24:09

    Ach, nasze piękne dyskusje wracają do łask :*
    Jak zwykle się błaźnisz, piszesz nie na temat i forsujesz swoje niemądre tezy. Ale po kolei:

    To nie są i zarazem są ci sami ludzie. Chodzi o to, że po ich umiejętnościach i sposobie walki nie ma śladu w ANH w stosunku do tego co zobaczyliśmy w ROTS. Wynika to nie tyle ze światotwórstwa i continuity co z ograniczonych możliwości pokazania takiej walki w 77 roku i tego, że to był pierwszy tego typy pojedynek i nie wiadomo było w jakie strony to ewoluuje. Taka sama jest analogia ze scenami między R1 a ANH mimo, że tam nie mija 19 lat tylko chwila. Postać Vadera w ANH nie ma jeszcze tych przymiotów co w prequelach i R1 na czele z występowaniem marszu imperialnego bo to zwyczajnie był pierwszy, jeszcze skromny w różnych aspektach film. Nie wiem jak można tego nie rozumieć.

    Poza tym co ty chcesz udowodnić? Że R1 to przez tą scenę zły film? Hipokryto, w prequelach jest mnóstwo różnych niespójności i rzeczy które się nie zgadzają z OT, które częściowo retconowano a częściowo pozostawiono jako nieścisłość bo się nie dało inaczej. Taka to przypadłość prequeli. Tylko, że Ty tego nie zobaczysz bo musisz być skrajnie stronniczy i w prequelach nie widzieć żadnych wad mimo, że to mocno spieprzone filmy względem tego co wcześniej zaprezentowano w OT. Natomiast jak Gilroy i spółka zrobili pod każdym względem lepsze i dopracowane prequele niż Lucas to już dla ciebie nie do przełknięcia. Bo nikt nie ma prawa zrobić czegokolwiek lepiej niż Lucas w tym uniwersum. Twoja chęć do wytykania nawet najmniejszych niespójności, podczas gdy sceny działają i emocjonalnie i fabularnie podczas gdy w PT było tego znacznie więcej i co więcej nie działało jest skrajną hipokryzją i kompletnym brakiem jakiegokolwiek trzeźwego osądu.

    „Choć i też nie całkiem, wszak CGI Leia pojawia się na 5 sekund i dla ludzi niezaznajomionymi z chronologicznie późniejszymi filmami jest to zupełnie NIKT. Nie można było napisać tej sceny dla kogoś, kto rzeczywiście jest prominentną postacią w fabule? „

    A jak na końcu ROTS pojawia się Tarkin to dla ludzi niezaznajomionymi z chronologicznie późniejszymi filmami jest to zupełnie NIKT. Podobna sprawa z wujkiem Owenem i Beru. Żadnych ustaleń co do przyjęcia małego Luka, tylko tak pojawiają się pod koniec filmu, mimo, że wcześniej w filmie nie ma ani jednej sceny z nimi.

  • disclaimer2025-12-22 01:46:15

    Ach, nasze piękne dyskusje wracają do łask :*

    Tak, to nie są ci sami ludzie. Psychicznie i fizycznie. Jeden jest starym stetryczałym dziadkiem a drugi sponiewieranym kaleką-klockiem. W ROTS nimi nie byli. To wynika wprost ze światotwórstwa i continuity. Nawet nie wiem, jak a poważną miną można napisać taki komentarz XD
    Brak marszu imperialnego w ANH nie jest istotny, bo w tych filmach to nie coś co słychać z głośników na imperialnym uroczystościach in-universe. Motywy muzyczne muszą mieć jakieś konkretne uzasadnienie emocjonalne. Ten został bardzo dobrze rozegrany w prequelach, bo w IV tożsamość Vadera czy autorytaryzm Imperium nie pełnią ważnej funkcji tematycznej. A zwiastowanie przyszłości Anakina czy powstanie Imperium już tak. Nie nazywa się tego retconem, a rekontekstualizacją. Podobnież motyw Luke`a stał się głównym tematem fanfar, a motyw Obi-wana przepoczwarzył się w temat Mocy w obrębie tej samej trylogii. Jeszcze lepszy przykład - motyw Imperatora na końcu Mrocznego widma ubrany w szaty wesołej celebracji.
    A problem z instrumentalnym traktowaniem Vadera w R1 jest też taki, że choć w ANH rzeczywiście na początku mu zależy na odzyskaniu planów co wynika z tonu głosu i dialogów, tak w R1 natomiast nie wiadomo o co mu chodzi, co jest tym bardziej problematyczne z uwagi na fakt, że twórcy wykorzystując Vadera osobiście nie przyjmują żadnej strategii mającej mu swój cel umożliwić. Podczas oglądania tej sceny zupełnie nie mam nawet wrażenia, by wiedział, że którykolwiek z obecnych naprzeciwko żołnierzy Rebelii trzyma dyskietkę z planami, prze przed siebie jak kompletny tłumok, którego bardziej interesuje rzucanie o ściany i odbijanie strzałów blasterów, to że typek spiernicza w podskokach już dla niego nie istnieje. Absurdem zresztą jest abordaż statku, który ma pod sobą jeszcze mniejszy stateczek i który w każdej chwili może sobie odlecieć :D

    Zgadza się, w kontekście prostodusznej naiwności R1 i żeby skończyć film na pozytywnej nucie choćby nie wiem co komputerowa Leia może sobie mieć swój głupiutki sens, dalej już nie ma. Choć i też nie całkiem, wszak CGI Leia pojawia się na 5 sekund i dla ludzi niezaznajomionymi z chronologicznie późniejszymi filmami jest to zupełnie NIKT. Nie można było napisać tej sceny dla kogoś, kto rzeczywiście jest prominentną postacią w fabule? Dla narracji wykorzystanie Lei jest zupełnie przedmiotowe, bo HEHE PATRZCIE FANDOM KLASZCZE, a dla jej psychologii niespójne i nierealistyczne, a przecież nie mamy do czynienia z osobą jakkolwiek duchowo wyzwoloną, jak stonowany Obi-wan, niemal w każdej sytuacji trzymający swoją filozoficzną gardę, tylko sarkastyczną, wyszczekaną, impulsywną, skrupulatną. Niech temu posłuży fakt, że w Nowej nadziei nikt, włącznie z Leią, nie roztkliwia się nad znojem i trudami życia poświęconej jednostki ani przebiegiem samej operacji. "We have no time for sorrows, Commander"

  • Stuntman Mike2025-12-21 22:11:39

    To właśnie był Vader i to ten stworzony w prequelach przez Lucasa. Trzeba tylko wziąć pod uwagę, że Gwiezdne Wojny ewoluowały i chociażby miedzy OT a PT pojawiło się kilka drobnych retconów. Nie biorąc tego pod uwagę też można powiedzieć, że walka na miecze w ROTS i ANH też się bardzo rozjeżdżają tonalnie, bo mimo, ze minęło te 20 lat to nie wygląda, żeby walczyli ze sobą Ci sami ludzie. Inny przykład, użycie marszu imperialnego w R1 albo jeszcze wcześniej w prequelach. Co z tego, że w AHN jeszcze go nie ma? Po prostu to był pierwszy film z serii i jeszcze nie wszystko zostało pokazane, mimo, ze to już tak jakby w uniwersum było. Chyba każdy to rozumie. Poza tym można wytłumaczyć to in-universe w ten sposób, ze Vaderowi bardzo zależało na odzyskaniu tych planów i chciał zrobić osobiście tyle ile mógł, żeby je odzyskać za pierwszym razem tym bardziej, że stawka była ogromna i chodziło o czas. W ANH natomiast to była tylko kwestia czasu, że ich przejmą, niejako na spokojnie, bardziej formalność, więc za drugim razem zostawił już robotę szturmowcom. Końcówka R1 i początek ANH są spójne na tyle ile mogę, pomijając fakt prawie 40 lat różnicy w kręceniu i ewolucji świata SW. Scena z Vaderem pozostaje jedną z najlepszych scen w uniwersum i wisienką na torcie w najlepszych ostatnich 40 minutach jakiegokolwiek filmu Star Wars.

    To samo z Leią. To był ten drobny trik CGI, symboliczne jedno słowo z ust ważnej dla tych wydarzeń osoby, które oddało cały sens tego całego ukradzenia planów i pokazanie, że jest nadzieja. Potem po abordażu sytuacja się zmienia, jest zagrożenie i jest już czas na normalną aktorską Leię i jej charakterne podejście do sprawy. Nic się tu nie gryzie. Trzeba być naprawdę złośliwym, żeby się tego czepiać a do retconów prequelowych i rozbieżności nic nie mieć. Pomijając fakt, że tonalnie PT i OT są niespójne. Nie ma to jak dorabianie sobie interpretacji pod swoje wygodne tezy. Czysta hipokryzja.

  • SW-Yogurt2025-12-21 15:58:31

    A już miałem (nową) nadzieję, że pani Daisy powie, że dziękuje i do widzenia. A tu w koło i kółko to samo. ~:/

  • Darth HaRdCoRe2025-12-21 15:17:39

    Fakt, z tymi na Tantive mógłby się przecież rozprawić w podobny sposób bez problemu, ale wtedy byłoby już po filmie jakim są oryginalne SW na samym wstępie. ;) Lucas nie przewidział tak bliskich czasowo prequeli.

  • disclaimer2025-12-21 12:34:49

    To nawet nie był Vader xD Przypominam, że w trakcie abordażu w IV nie machał mieczykiem ani nie rzucał nikogo Mocą, nawet nie używa jej przesłuchując Antillesa. Rozwałkę robią za niego szturmowcy. On tylko wchodzi, ocenia straty, opiera ręce na biodrach i odchodzi. Pomijam fakt, że tonalnie finał R1 a początek Nowej nadziei się kompletnie rozjeżdżają. To samo z Leią, ta komputerowa nagle romantycznie rozmarzona sobie ględzi o Nadziei, aż jej się oczy szklą, uśmieszek, wywalone że dopiero Mroczny Lord wyrąbał jej ludzi, 15 minut później zupełnie inna osoba - ta Leia, którą dobrze znamy i kochamy <3

  • darth sheldon hiszpański inkwi2025-12-20 23:39:54

    @Darth HaRdCoRe sama scena Vadera też była powtarzalna (Daredevil) ale z lukiem to już po prostu było przeskoczenie rekina

  • bartoszcze2025-12-20 20:39:40

    Wiesz, obiecali jej nowy film, to jest eksajted :)

  • AJ732025-12-20 17:58:25

    By było jasne, ja ŻYCZĘ Daisy dobrego scenariusza, naprawdę.

  • AJ732025-12-20 17:56:34

    Jezu... ale mi się walnęło, w sensie zostawmy Marka.
    Niech Daisy po prostu mówi nie to co co mówi :P, tylko jak jest.
    Jest paździerz = zero eksajted.
    Wiem, i tak to nie przejdzie :P

  • AJ732025-12-20 17:53:26

    @bartoszcze
    Jest ustawiona, i dlatego w przeciwieństwie do Marka, nie musi co chwila "eksajted" w wywiadach, tylko powinna z grubej rury - paździerz und popelina, to co czytałam...
    Next :P

  • bartoszcze2025-12-20 10:51:13

    @AJ
    A niby czemu? Ona już jest życiowo ustawiona, tak jak Mark :)
    Jakieś tam filmy robi, częściej gorsze niż lepsze.

  • AJ732025-12-20 10:34:04

    @bartoszcze
    Daisy wszystko zaakceptuje, bo wszystko jest eksajted, byle już zacząć te zdjęcia :O

  • AJ732025-12-20 10:31:10

    @Darth HaRdCoRe
    To jest całkiem możliwe, nawet wielce prawdopodobne. I to jest dramat właściwie :D

  • bartoszcze2025-12-20 10:27:40

    Od jak dawna pracuje obecny scenarzysta, bo zapomniałem? :)

    "Film Rey" miał być jednym z gotowych na premiery w grudniu 2025, 2026 i 2027. Już wiemy, że premier w grudniu 2025 i 2026 nie będzie, a i grudzień 2027 co najmniej wątpliwy - za to mamy dwie majowe premiery filmów, które pojawiły się "w międzyczasie". Jak scenariusz będzie gotowy (i zaakceptowany przez wszystkich świętych, od Daisy i reżyserki przez LF po wierchuszkę Disneya, patrz THFBS) to ruszy produkcja, a do tej pory będą odpowiedzi w stylu "jak wrócę z Radomia". #DaisyJedźDoRadomia

  • Adam Vader2025-12-20 09:33:07

    Jak to ogłaszali to mówili że fabuła pójdzie do przodu o 15 lat. Wydawało mi się że przesada bo jeszcze tyle nie minęło...no to coraz bardziej jest to prawdopodobne.

  • Darth HaRdCoRe2025-12-20 07:56:39

    Pewnie wpadnie na sam koniec z żółtym mieczykiem by wszystkich uratować, najlepiej w jakimś korytarzu niczym Luke w Mando. ;) Rozumiem, że ta scena Vadera w R1 wbija w fotel i jest już ikoniczna, ale... To był Vader. Reszta - powtarzalność schematu dla efektu "wow". Patrzcie! To Rey! xD

  • darth sheldon hiszpański inkwi2025-12-20 04:42:34

    Patrząc na to że istnieją plotki że pojawi się w Starfighter, nie zdziwię się jeśli zakończenie każdego filmu ruszą zdjęcia do jej filmu, jak nie wcześniej.

  • AJ732025-12-19 23:24:00

    Tyle pytań, no tyle pytań... :P

  • AJ732025-12-19 23:23:28

    Pytanie, kiedy jej wypowiedzi odnośnie filmu staną się memem :P. Za rok ?, dwa?... czy za dwa lata wciąż będzie powtarzać to samo co mówi teraz?...

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..