TWÓJ KOKPIT
0

Epizod VII: Przebudzenie Mocy :: Newsy

NEWSY (924) TEKSTY (65)

NASTĘPNA >>

Tropami „Gwiezdnych Wojen” – Puzzlewood i Takodana

2026-01-17 16:58:27

W przypadku trylogii sequeli „Gwiezdnych Wojen”, podobnie jak przy oryginalnej trylogii, filmowcy używali studia w Wielkiej Brytanii. Tym razem jednak często posiłkowali się również brytyjskimi lokacjami, do których by dotrzeć nie trzeba było przedzierać się przez połowę świata.

Jedną z nich jest Puzzlewood, znajdująca się praktycznie na samej granicy Anglii i Walii. Więc można to dotrzeć zarówno z Cardiff jak i z Bristolu (najwygodniej samochodem). Puzzlewood to cześć starolasu – Forest of Dean. Ale jest to część prywatna i zamknięta, więc wejście tutaj wiąże się z koniecznością kupienia biletu i chodzenia po ścieżkach. Puzzlewood jednak to nie jest zwykły las, ale obszar skał porośniętych mchem i oczywiście drzewami, co tworzy niesamowite labirynty skalne. Oczywiście Puzzlewood można oglądać od wiosny do jesieni, zimą, gdy jest tu mokro i brzydko ludzi nie wpuszczają. Na zwiedzanie warto mieć co najmniej 2-3 godziny, by móc pochodzić po tych leśnych i skalnych labiryntach. Wcześniej przed wejściem jest okazja zobaczyć agroturystykę, zwłaszcza jakby ktoś chciał przyjechać z dzieckiem.

























Filmowo Puzzlewood pojawiło się w „Przebudzeniu Mocy” J.J. Abramsa. Grało planetę Tokadana, tę na której znajdował się zamek Maz. O ile okolice zamku nagrywano na północy w krainie jezior, o tyle scenę w lesie właśnie tutaj. Gdy Rey odrzuca wezwanie miecza i zamierza się schować w lesie, tam gdzie po raz pierwszy spotyka Kylo Rena, właśnie najlepiej widać labirynty skalne wśród zieleni Puzzlewood. Zdjęcia nagrywano tam w 2014.





Puzzlewood oraz Forest of Dean inspirowały Tolkiena czy J.K. Rowling, ale też ściągnęły sporą rzeszę filmowców na potrzeby obrazów kinowych czy produkcji telewizyjnych. Po dodatkowe informacje na temat wpływu Puzzlewood na kulturę popularną zapraszamy tutaj.

Lista wcześniejszych relacji z wypraw:

KOMENTARZE (2)

Redakcyjne podsumowanie roku 2025

2026-01-14 20:29:32



Już od kilku lat około połowy stycznia publikujemy redakcyjne podsumowanie ubiegłego roku. Zachęcamy do zobaczenia poniżej jakie wydarzenia dotyczące Gwiezdnych Wojen było naszym zdaniem najważniejsze w 2025.



10. Zwiastun „The Mandalorian & Grogu”

Rusis: Z jednej strony cieszę się, że Gwiezdne Wojny znowu będą w kinach, z drugiej ani na ten film specjalnie nie czekam, ani ten zwiastun mnie nie ruszył.

ShaakTi1138: Sama nie wiem, co myśleć. Z jednej strony fajnie, że znowu rozkręca się starwarsowy hype, bo było to coś, czego naprawdę mi brakowało - nawet “Gwiezdnych Wojen” w przestrzeni publicznej, tych zeszytów czy majtek w sklepach. Z drugiej… zwiastun jest po prostu meh i obawiam się, że film będzie miał zbyt wysoki próg wejścia dla przeciętnego widza.

Burzol: Shaak, ale jaki próg, przeciętny widz kojarzy “baby yodę” ze swojej piżamy, więc pójdą do kina, niezależnie czy pamiętają sezon 3 Mando, czy nie. A ja obiecałem sobie jakiś czas temu, że nie będę zbyt złośliwy wobec tego filmu, ale pierwszy zwiastun niestety nie zrobił na mnie jakiegoś oszałamiającego wrażenia. Ani to niespodziewane, ani szczególnie kreatywne. Dajcie mi tam jakąś postać, którą mogę śledzić!

Lord Sidious: Patrząc na efekty, to kreatywności od Lucasfilmu/Disneya nie wymagam, wręcz przeciwnie. A ja tu raczej jestem pozytywnie nastawiony, liczę na schemat prostej przygody. Od filmu gwiezdno-wojennego obecnie oczekuję tego, by dobrze się go oglądało i jeszcze, by się dało do niego wracać. Favreau jest w stanie to dostarczyć, to wiem. A czy uda mu się to dowieźć i tym razem? To już inna rzecz. Oby. Już mniej niż pół roku, więc jestem dobrej myśli.



9. Kolekcja Legend wydana w Polsce

Lord Sidious: Rozumiem że dofinansowana przez imperialne muzeum archeologiczne :)? Ale fakt, że jest popyt na to i zainteresowanie Legendami cieszy.

Rusis: Cieszy, że to co dobre dalej może trafić do kolejnych fanów. Może jak seria będzie wydawana odpowiednio długo to młodsze pokolenie fanów doczeka się takich perełek jak “Kryształowa Gwiazda” ;)

ShaakTi1138: Super, w końcu dorwałam “Revana”, którego nie byłam w stanie dostać swego czasu :D.

Burzol: To co wydawnictwo Olesiejuk zrobiło w roku 2025 to rzecz, patrząc na ogólne warunki polskiego rynku książki, abolutnie wyjątkowa. Nigdy jeszcze polski czytelnik nie miał tylu tytułów Star Wars do wyboru, nigdy jeszcze polscy kolekcjonerzy nie mieli okazji na aż tyle ekskluzywnych wydań wydanych w jednym roku. Nowa książkowa Kolekcja legend to znakomita wiadomość. Pierwsze tytuły z kolekcji to bardzo dobra decyzja wydawnicza, choć może zastanawiać czemu znalazło się aż tyle tytułow ze Starej Republki. Fajna sprawa!



8. Finał trzeciej fazy Wielkiej Republiki

ShaakTi1138: Jestem mniej więcej w połowie fazy drugiej, więc jeszcze sporo mnie czeka, niemniej trudno nie czuć łezki kręcącej się w oku. Kończy się pewna era, ale mam nadzieję, że nie żegnamy się na zawsze z bohaterami Wielkiej Republiki.

Burzol: Inicjatywa książkowo-multimedialna Wielkiej Republiki to najciekawszy projekt Star Wars za czasów Disneya, a końcowa część trzeciej fazy to najlepsze od wielu wielu lat co mogą zaoferować książkowe Gwiezdne Wojny fanom. Za życie i za światło!



7. Zapowiedź „Fate of the Old Republic”

Rusis: RPG i do tego single player? Biorę w ciemno. Byleby tylko nie skończyło tak jak niektóre inne zapowiedzi - liczę, że tym razem premiery doczekamy się. A przydałaby się kolejna dobra gra ze świata Star Wars.

ShaakTi1138: Piszczałam jak mała dziewczynka podczas oglądania zajawki (“Mando i Grogu” nie wzbudzili we mnie żadnych emocji). Star Wars ma wręcz nieskończony potencjał tworzenia nowych gier, a chyba żaden gatunek nie nadaje się tak bardzo jak erpeg. Liczę na kawał dobrej opowieści, towarzyszy, do których przywiążę się na długie lata, no i epickie starcia. Oby tylko się doczekać.

Burzol: Od lat w temacie gier wideo można narzekać przede wszystkim na jedno: to, że zapowiedzieli jakąś grę, to nie znaczy, że tę grę dostaniemy. A jeżeli w ogóle dostaniemy, to nie wiadomo jak długo będzie trzeba na nią czekać. Zapowiedź ładna, ale póki co nie robię sobie wielkich nadziei.



6. Zapowiedź „Maul: Shadow Lord”

Rusis: Animacje akurat wychodzą całkiem nieźle w ostatnich latach więc z jednej strony cieszy, z drugiej trochę smuci, że kręcimy się wokół tego samego tematu ciągle od czasu TCW. Ale jak wyjdzie to może i nawet obejrzę.

ShaakTi1138: Liczę tutaj na odświeżenie tematu, bo choć to trzecia [sic!; w sumie nie licząc „Opowieści…”] animacja w czasach wczesnego Imperium, to może spojrzenie na wszystko z perspektywy złoli doda nieco nowej perspektywy. Animacja faktycznie wygląda fantastycznie, mam też nadzieję, że Filoni wyjdzie nieco ze swojej strefy komfortu i da nam coś innego niż standardowy zestaw klony/Siostry Nocy/Mandalorianie.

Burzol: Cieszy mnie bardzo temat, cieszę się, że dostaniemy kolejny nieujawniony kawałek układanki jaką jest historia Maula. Sukces “Parszywej Zgrai” pokazał, że nawet opowieść o nieszczególnie angażujących z początku postaciach, można przekuć w znakomity serial. Oby z Maulem było jeszcze lepiej.



5. 10. rocznica premiery „Przebudzenia Mocy”

Rusis: No.. było coś takiego. Po tych kilku latach, które minęły od Epizodu IX ciężko mi wracać do któregokolwiek z epizodów 7-9 więc 10-lecie „Przebudzenia Mocy” mnie niespecjalnie ruszyło. A i chyba nie tylko mnie. Jak patrzę na to co oficjalna i różne firmy robiły w tym roku z uwagi na 20-lecie premiery „Zemsty Sithów” to znikoma aktywność z okazji 10-lecia „Przebudzenia Mocy” wygląda bardzo słabo.

ShaakTi1138: Pamiętam jak kupiłam za duże na mnie gacie z logo “Star Wars” w Kauflandzie, bo było to wszędzie. I to było najlepsze - cała otoczka i atmosfera. Teraz muszę zgodzić się z Rusisem, że rocznica wypadła bardzo słabo. W ogóle coś zrobili?

Burzol: No wydali z jeden czy dwa komiksy upamiętniające “Przebudzenie Mocy”, film który niespodziewanie okazał się być najmniej kontrowersyjną kinową produkcją Star Wars z czasów Disneya.

Lord Sidious: Bezapelacyjnie najlepszy film z nowej trylogii. Ale trochę smutno patrzeć, że prawie nikogo już właściwie nie obchodzi (wliczając to oficjalną, czy przykro to mówić Bastion). Cóż, sam nie jestem tu bez winy, jedynym disneyowskim produktem do którego wróciłem w zeszłym roku był “Han Solo”. Więc nawet nie obejrzałem okolicznościowo (fakt inne rzeczy były na głowie, ale to nie jest żadne wytłumaczenie :P). Natomiast podam tu jeszcze przykład forum. Przy “Zemście” z okazji 20-lecia, główny temat miał 49 postów… A były też inne tematy. Przy “Przebudzeniu” jeden temat i 13 postów. Więc przynajmniej wiem, że to nie tylko u mnie tak wygląda.



4. Premiera drugiego sezonu „Andora”

Rusis: Najbardziej przeze mnie oczekiwana rzecz z Gwiezdnych Wojen w 2025 roku. Po pierwszym sezonie miałem spore oczekiwania i nie zawiodłem się. Chciałbym jeszcze kiedyś zobaczyć tego typu produkcję w uniwersum Star Wars.

ShaakTi1138: Musiałam obejrzeć pierwszy sezon drugi raz, by docenić. Niesamowita, poetycka opowieść dla dojrzałego widza. Potrzebujemy takich więcej.



3. Zapowiedź powrotu do kin i odświeżenia „Nowej nadziei”

Rusis: Każdy powrót Gwiezdnych Wojen do kin cieszy. A tu jestem ciekaw nie tylko samego powrotu ale i tego co zobaczymy na ekranie. Czy będzie to odświeżona oryginalna wersja, czy też zawierająca któreś z wielu przeróbek.

ShaakTi1138: Do kina idę na sto procent.

Burzol: Plotki mówią, że ta odświeżona Nowa nadzieja będzie okazją do zupełnie nowego doświadczenia tego filmu, o ile ktoś dostrzega różnice w jakości oglądanej kopii. Że niby scenografia, kostiumy i obce stwory nigdy jeszcze nie wyglądały tak dobrze. Oby!

Lord Sidious: Czekam :). I poproszę jeszcze o odświeżenie V i VI Epizodu. Mam nadzieję, że wizualnie to naprawdę dopieszczą (w sensie odświeżenia obrazu, ziarna, tonacji kolorów).



2. Zapowiedź i zdjęcia do „Star Wars: Starfighter”

Rusis: To jest dla mnie największe zaskoczenie 2025 roku jeśli o Gwiezdne Wojny chodzi. Przez długi czas wiedzieliśmy, że Shawn Levy pracuje nad czymś z naszego ulubionego uniwersum, ale takich plotek i prac na różnych etapach jest sporo. A ostatnie lata pokazały, że większość na tym pozostaje. Tu nie dość, że dostaliśmy oficjalne potwierdzenie i zapowiedź w tym roku to jeszcze nakręcono już zdjęcia do tego filmu! Tym razem to już więc nie tylko plotki, a coś co rzeczywiście zobaczymy na ekranach kin! Czekam, szczególnie, że obsada i oderwanie od znanych postaci mnie korci.

ShaakTi1138: Po cichu liczę na to, że dostaniemy powiew świeżości w SW - że film ten, trochę na wzór “Andora”, zbuduje swoich własnych bohaterów, którzy zostaną z nami na kolejne lata.

Burzol: Ma rację Rusis, że niespodziewanie szybko się ten film robi, może nawet faktycznie go dostaniemy. Na mój gust tylko powinni jeszcze zastanowic się nad zmianą tytułu filmu, bo co mi po fajnym filmie z Ryanem Goslingiem, jeżeli coś o tytule “Starfighter” nie jest adaptacją X-wingów.

Lord Sidious: Cóż, może nie powinienem się wypowiadać, skoro parę dni temu widziałem 3 minuty “Deadpoola” Levy’ego i dobre myśli o kolejnym filmie tegoż pana prysnęły. Jak to będzie w takim stylu, to nie wiem, czy w kinie wytrzymam. Niech to będzie chociaż poziom “Free Guy”, proszę, bo mimo wszystko chciałbym to zobaczyć (raz do końca). Acz podziwiam to, że jego realizacja idzie tak sprawnie (choć jeszcze 1,5 roku do premiery wiele może się wydarzyć).



1. „Zemsta Sithów” znowu w kinach

Rusis: Zdecydowanie najlepsza moja wizyta w kinie w zeszłym roku! Po latach, oglądany z nutką sentymentu, przyniósł mi nawet więcej frajdy niż gdy wychodziłem z kina w 2005 roku. Mam nadzieję, że będziemy mieli częściej okazję przy różnych rocznicach wracać do Gwiezdnych Wojen w kinach.

ShaakTi1138: Ech, nie wiem, jak u Was, ale u nas ludzie szeptem mówili wszystkie memiczne frazy, ale przy “Hello there!” po prostu wybuchnęli śmiechem. Jedno z najbardziej niesamowitych kinowych doświadczeń, jakie w życiu przeżyłam.

Rusis: U mnie przy niektórych frazach też reagowali. No i gdy na ekranie pojawił się Sokół czy Lucas. Nie przeszkadzało, a dodatkowy klimat robiło przy oglądaniu ;)

Burzol: Fajnie zobaczyć film Star Wars w kinie!

Lord Sidious: I super. Niestety udało się tylko raz do kina wybrać. I sporo ludzi na sali, którzy ewidentnie się dobrze bawili. Jeszcze zgrałem to z powtórką pozostałych Epizodów Lucasa (i “Hana Solo”) i obejrzeniem “Zemsty” w domu (dla porównania z Blu ray 4K).

Z naszej strony to by było na tyle jeśli chodzi o miniony rok. A jakie wydarzenia Waszym zdaniem były w nim najważniejsze? Co wzbudziło w Was największe emocje?
KOMENTARZE (12)

O efektach w „Przebudzeniu Mocy”

2025-12-21 18:23:23

W tym roku minęło dziesięć lat od premiery „Przebudzenia Mocy”. Z tej okazji firma Industrial Light & Magic przygotowała mały bonus dla fanów - czyli materiał pokazujący jak wyglądały niektóre efekty specjalne w wersji roboczej i jaki efekt widzieliśmy w kinie, po tym gdy ukończyli pracę nad nimi. Materiał możecie zobaczyć poniżej.


KOMENTARZE (6)

W końcu jakieś wieści o filmie o Rey

2025-12-19 21:45:32

Daisy Ridley gościła niedawno w „Live with Kelly and Mark”, gdzie przy okazji padło pytanie o „Gwiezdne Wojny”. Oczywiście wspomniała o 10 rocznicy premiery „Przebudzenia Mocy”, ale też padło pytanie o kwestię filmu z Rey. Nie wprost, pytano czy coś wie o czymś więcej i czy będzie zaangażowana. Więc jeśli odpowiedzi są „tak”, to wiemy o który projekt (najprawdopodobniej chodzi).

A nowe informacje są raczej mało treściwe, acz są. Po pierwsze film zmierza w dobrym kierunku i tu Daisy była z tego ewidentnie zadowolona. Zapytana o to czy ten kierunek to zdjęcia do tego filmu wkrótce, tylko uśmiechała się i przytakiwała wymownie. Możecie zobaczyć to tutaj:



Obecnie and scenariuszem pracuje George Nolfi. Film ma wyreżyserować Sharmeen Obaid-Chinoy.
KOMENTARZE (25)

Zdjęcia do „Starfightera” ukończone

2025-12-18 22:36:28

Dziś krótka, ale bardzo treściwa wiadomość. Jak donosi Shawn Levy, zdjęcia do filmu „Starfighter” właśnie dobiegły końca. Rozpoczynamy postprodukcje.


To oczywiście nie znaczy, że aktorzy nie wrócą jeszcze na plan. Premiera jest zaplanowana na 28 maja 2027, jest sporo czasu na poprawki czy dokrętki. Zaś dzisiejsze ogłoszenie ma jeszcze jedno ukryte dno. Dokładnie 10 lat temu w kinach zadebiutowało „Przebudzenie Mocy”. Oficjalnie, bowiem pierwsze seanse odbyły się wieczorem dzień wcześniej.
KOMENTARZE (6)

Adam Driver o pomyśle na kontynuacje „Skywalker. Odrodzenie”

2025-10-21 22:23:12

Adam Driver udzielił niedawnoy wypwiadu Associated Press , w którym wrócił do Bena Solo. I przyznał, że po IX Epizodzie zamierzał wrócić do tej roli. Co więcej, nie był to tylko taki pomysł, zostały wykonane pewne ruchy w tym kierunku.

Adam Driver mówił, że bardzo podobała mu się postać Kylo Rena, zwłaszcza to, co skusiło go by ją przyjąć rolę w „Przebudzeniu Mocy”. To miała być odwrócona droga Dartha Vadera, ale nie do końca podobało mu się to, że potem zmieniono kierunek trylogii.



Okazuje się, że dyskusje na ten temat toczyły się od 2021. Kathleen Kennedy wyraziła swoją aprobatę, mówiąc, że jak będą mieć dobrego reżysera i dobry pomysł na scenariusz, to droga jest otwarta. Więc Driver zebrał ekipę. Reżyserem miał być Steven Soderbergh, a scenariusz miał opowiadać historię odkupienia Bena Solo. Nazwali go „The Hunt for Ben Solo”. Razem z Rebeccą Blunt napisali zarys.

Lucasfilm przyjął pomył bardzo życzliwie, właściwie to zarządowi bardzo przypadł on do gustu. Carrie Beck, Dave Filoni i Kathleen Kennedy powiedzieli, by rozpoczęto pisać scenariusz, za który odpowiadał Scott Z. Burns. Jak mówi Driver to naprawdę był jeden z najlepszych scenariuszy w jakich miał szansę wystąpić, a przy okazji mieli zamknąć historię Bena Solo. Gorzej było z Disneyem. Ani Alan Bergman, ani Bob Iger, nie potrafili zrozumieć jak to możliwe, by Ben Solo jakoś przeżył i powrócił.

Soderbergh przyznał, że bardzo podobało mu się tworzenie tego scenariusza i żałuje, że fani nie mieli szansy go zobaczyć. Filmowiec raz na jakiś czas publikuje listę filmów, które obejrzał. Znalazło się tam sześć Epizodów Lucasa, „Han Solo” i „Łotr 1”, ale zabrakło sequeli.

Lucasfilm, Disney oraz Burns odmówili skomentowania doniesień Drivera.
KOMENTARZE (12)

„Skywalker. Odrodzenie” się zwróciło!

2025-10-18 17:00:26

Jak donosi Forbes, Disney w końcu ujawnił ostateczne koszty filmu „Skywalker. Odrodzenie”. To jakieś 450,2 milionów GBP, czyli 593,7 miliona USD. Więc wygląda na to, że to trzeci najdroższy film w historii. Wyprzedzają go jedynie „Przebudzenie Mocy” (koszt to 452 miliony GBP) i „Jurassic World: Dominion” (453,6 milionów GBP). Tak więc nie ma dużej różnicy między nimi.



Wszystkie te filmy były produkowane w Wielkiej Brytanii, stąd pojawiła się konieczność przejrzystości sprawozdań finansowych. W przypadku produkcji powstających w USA, te ostateczne koszty raczej są pilnie strzeżoną tajemnicą. Konieczność pochwalenia się budżetem wynika wprost ze zwrotów, jakie producenci filmów dostają w Wielkiej Brytanii.

Warto dodać, że „Skywalker. Odrodzenie” po skończeniu pierwszych zdjęć mieściło się w budżecie. Dopiero postprodukcja i zmiany spowodowały, że koszty urosły. Jedna z montażystek filmu, Maryann Brandon, przyznała, że jego produkcja była bardzo pośpieszna, co w efekcie doprowadziło na nawarstwiania się problemów. Jej zdaniem, twórcy mieli początkowo trzy miesiące mniej czasu na produkcje filmu niż w przypadku „Przebudzenia Mocy”.

Za produkcję w Wielkiej Brytanii Disney dostanie jakieś 103 miliony USD, co sprawi, że faktyczny koszt filmu zamknie się w 489,9 milionach USD. Przychód ze sprzedaży biletów na świecie to 1077 miliona USD. Standardowo liczy się, że producent (czyli Disney) dostaje jakieś 50% z tej kwoty. W Stanach jakieś 49% zostaje u właścicieli kin, poza Stanami jest różnie, bo nie zawsze Disney jest dystrybutorem. Ale przyjęli się zakładać w szacunkach, że to 50%. W takim wypadku zysk „Skywalker. Odrodzenie” z wyświetlania w kinach to jakieś 48 milionów USD. Tam pewnie byłoby trochę więcej, gdyby nie COVID (bo film nie rozkręcił się na niektórych mniejszych rynkach). Do tego należy też doliczyć kwestie licencji na zabawki, a także sprzedaż płyt z filmem, czy wypożyczenie w VOD.

Suma summarum wychodzi na to, że film wyszedł na plus, ale raczej nie tak bardzo, jakby tego oczekiwano.
KOMENTARZE (12)

John Boyega o swoim pomyśle na Finna

2025-08-16 07:22:39

Fan Expo Boston było wyjątkowo ciekawe jeśli chodzi o gwiezdno-wojenne plotki. O jednej pisaliśmy, dziś pora na drugą. John Boyega był gościem na panelu i wspominał o trylogii sequeli.


Podzielił się tam kilkoma spostrzeżeniami. Po pierwsze, nie może zrozumieć jak w przypadku takiej marki, można robić trylogię sequeli bez realnego planu. Po drugie dodał, że nie podoba mu się to, co się działo z Finnem w 8 i 9 Epizodzie. Jego zdaniem w „Przebudzeniu Mocy” było wyraźnie zasugerowane, że Finn będzie czuły na Moc. To też wyłapał z rozmów z J.J. Abramsem (i ostatecznie to się stało w „Skywalker. Odrodzenie”). Grał więc w ten sposób, by przejść drogę szturmowca stającego się Jedi. Ale cóż...

Następnie stwierdził, że osobiście liczył na to, iż droga Finna i Rey będzie bardziej skomplikowana i ostatecznie staną do walki przeciw sobie. Trochę jak Obi-Wan i Anakin, czyli przyjaciele, którzy muszą ze sobą walczyć. Nie wspomniał, kto jego zdaniem miał być zły, a kto dobry.

„Przebudzenie Mocy” w tym roku kończy 10 lat, ale Lucasfilm chyba nie jest póki, co zainteresowany celebrowaniem tej rocznicy, w sposób choćby podobny jak świętowano w tym roku 20-lat „Zemsty Sithów”.
KOMENTARZE (16)

Kolejne plotki obsadowe do filmu Levy’ego

2025-04-09 21:11:12

Wygląda na to, że sezon plotek obsadowych do kolejnego filmu mamy już rozpoczęty. Zaledwie niedawno informowaliśmy o domniemanym udziale Jodie Comer, a tymczasem pojawia się kolejne, znane nazwisko. Jesse Plemons podobno ma zagrać główny szwarccharakter obrazu.

Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że źródłem informacji jest DanielRPK. O ile w przypadku animacji gwiezdno-wojennych miał kilka dobrych cynków, o tyle w przypadku produkcji aktorskich najczęściej zmyśla, zgaduje lub konfabuluje. Ale potrafi pokazać swój „dorobek” (stary głównie), więc media podchwytują ten temat.



Swoją drogą nie jest to pierwszy raz, gdy Plemons pojawia się w kontekście „Gwiezdnych Wojen”. Otóż Plemons był na liście potencjalnych kandydatów do roli najprawdopodobniej Finna, ale wybrał inny, wówczas bezpieczniejszy film (w kontekście castingu, dostał rolę, a nie udział w dalszych przesłuchaniach). Plemons ma dość ciekawą filmografię, warto wymienić tu choćby „Rodzaje życzliwości”, „Civil War”, „Czas krwawego księżyca”, „Psie pazury”, „Wyprawa do dżungli”, „Irlandczyk”, „Vice”, „Wieczór gier”, „Czwarta władza”, „Barry Seal: Król przemytu”, „Most szpiegów”, czy „Pakt z diabłem” (ten film wybrał zamiast „Przebudzenia Mocy”). Ma też spore doświadczenie w telewizji, warto tu wymienić seriale: „Czarne lustro”, „Fargo” czy „Breaking Bad”.

Na chwilę obecną, jeśli wierzyć plotkom, w filmie Shawna Levy’ego mogą dodatkowo wystąpić: Daisy Ridley, Ryan Gosling, wspomniana Jodie Comer, a także być może ktoś inny z obsady sequeli. Niemniej jednak film będzie samodzielną produkcją i nawet nie spodziewamy się dużej roli Rey. Premiera na razie oczekiwana jest 17 grudnia 2027.
KOMENTARZE (2)

Jodie Comer wraca do „Gwiezdnych Wojen”?

2025-04-07 17:53:34

Jak słyszeliśmy, film Shawna Levy’ego powoli nabiera kształtu i pracę nad nim ruszą niebawem z pełnym impetem (czekamy na potwierdzenie na Celebration). To też moment w którym można zacząć kompletować obsadę i podobno to właśnie się dzieje. Jak donosi MyTimeToShine, podobno Jodie Comer rozmawia na temat występu w tym filmie.

Zanim przejdziemy do aktorki, warto jednak pochylić się nad samym źródłem. Parę razy na nie się pokołowaliśmy, ale dotychczas nie ma ono żadnych sprawdzonych newsów. Choć jeszcze większość z nich nie została zdementowana i może się wydarzyć. Więc na weryfikacje należy poczekać, ale póki co, odpowiednia strategia newsowa (nie wymyślają wiele historyjek), sprawia, że media podchwytują tę informację. Póki, co sugerujemy by jednak traktować to jako plotkę krążącą po sieci, niejako do odhaczenia.



Natomiast Jodie Comer w „Skywalker. Odrodzenie” zagrała mamę Rey, czyli Miramir. Ją i ojca Rey – Dathana, zabił Ochi. Więc, nie do końca wiadomo, jak miałoby to wyglądać fabularnie, gdyby wróciła do tej roli. Czy byłaby to retrospekcja czy może raczej akcja działa się przed „Przebudzeniem Mocy”.

Na razie słyszeliśmy tylko, że w filmie Levy’ego powinna wystąpić: Daisy Ridley i możliwe, że Ryan Gosling. Wcześniej słyszeliśmy, że film miał się dziać jakieś 5-6 lat po IX Epizodzie, być niezależną produkcją. Premiera na razie oczekiwana jest 17 grudnia 2027.
KOMENTARZE (8)

John Boyega dostał rolę w „Przebudzeniu Mocy” z polecenia

2025-04-03 01:58:57

John Boyega był gościem na konwencie Emerald City Comic Con. Tam dyskusja dotyczyła choćby „Przebudzenia Mocy”, a aktor wspomniał swoje początki. Otóż jak się okazuje, dostał rolę z polecenia, czyli po znajomości. Przynajmniej częściowo.



Otóż jak wiemy karierą Boyegi zaczęła się filmem „Atak na dzielnicę” (2011) Joe Cornisha. Okazuje się, że ten film przypadł do gustu bardzo Tomowi Cruise’owi, który zwrócił uwagę na Boyegę. I to Cruise, który pracował z J.J. Abramsem nad „Mission: Imposssible” powiedział, że może warto zwrócić uwagę na tego chłopaka i się mu przyjrzeć. No i oczywiście obejrzeć film. Abrams zobaczył tę produkcję i jakieś 4-5 lat później John pracował dla niego przy produkcji „Gwiezdnych Wojen”.

Na razie wygląda na to, że Boyega pewnie wróci w trylogii Simona Kinberga.
KOMENTARZE (14)

Ryan Gosling w „Gwiezdnych Wojnach” Shawna Levy’ego

2025-01-22 16:36:40

Jak przypomnimy sobie to, co mówił jakiś czas temu Jeff Sneider, że film Shawna Levy’ego może ruszyć ze zdjęciami jeszcze w tym roku, to z dzisiejszym newsem wygląda to na bardzo prawdopodobny scenariusz. Jak donosi Hollywood Reporter, rozmowy dotyczące obsady są w toku. Aktorem, który miałby zagrać w filmie jest hollywodzka gwiadza, Ryan Gosling.



Oczywiście na tę chwilę nikt nie potwierdza rewelacji „The Hollywood Reporter”. Lucasfilm nie komentuje w ogóle tego projektu.

Według THR udział Gosligna w projekcie Levy’ego spowoduje zamieszanie w harmonogramach. Jeśli umowa zostanie podpisana, to będzie to kolejny obraz Levy’ego, ale jednocześnie, dokładnie to, o czym mówił Sneider, to będzie następny film gwiezdno-wojenny do którego ruszą zdjęcia.

Był Kenem, będzie Jedi?

Tak jako ciekawostkę warto dodać, że Gosling był jednym z kandydatów do roli Kylo Rena w „Przebudzeniu Mocy”. Dziś Gosling uchodzi za jedną z największych gwiazd Hollywoodu. Z pewnością to coś, co przyśpieszy pracę nad tym filmem, bo Gosling jest przecież rozchwytywany.

Nie wiadomo kogo miałby zagrać Ryan. Na temat samego filmu Levy’ego nie wiemy właściwie nic, poza tym, że ma się w nim pojawić Rey. Miejmy nadzieję, że Lucasfilm niebawem odsłoni karty filmowe.
KOMENTARZE (14)

Odeszli w ciągu roku

2024-11-05 21:32:05

Listopad to czas w którym wspominamy tych, którzy odeszli. Co roku żegnamy się także z kolejnymi twórcami „Gwiezdnych Wojen”.

Roger Kastel (11 czerwiec 1931 – 8 listopad 2023). Rysownik, twórca oryginalnego plakatu do „Imperium kontratakuje”.

Alan Fernandez (zmarł 17 listopada 2023). Opiekun słoni, który pracował przy “Nowej nadziei”. Pomagał na planie słonicy Mardji, która grała rolę banthy. Sam też zagrał jednego z Tuskenów.

Ian Gibson (urodzony w 1946 – 11 grudzień 2023). Ilustrator komiksów, znany choćby z Boba Fett: Wróg Imperium, oraz kilku komiksów z serii „Droids”.

Richard Franklin (urodzony w 1936 – 25 grudzień 2023). Aktor, który zagrał w „Łotrze 1” postać imieniem Sirro Argonne (to jeden z naukowców).

Barrie Holland (23 maj 1938 – 23 grudzień 2023). Aktor, który zagrał porucznika Renza w „Powrocie Jedi”. Renz słynie z kwestii wypowiedzianej do Hana Solo w bunkrze – „ty rebeliancka szumowino”.



Les Conrad (zmarł 27 stycznia 2024). Aktor i kaskader. Grał między innymi strażnika Gamorreańskiego w „Powrocie Jedi”, dublował też Iana McDiarmida. Pracował w dwóch pozostałych filmach z klasycznej trylogii i „Mrocznym widmie”.

Carl Weathers (14 styczeń 1948 – 1 luty 2024). Aktor, Greef Karga z “The Mandalorian”.

Alec Mills (10 maj 1932 – 12 luty 2024). Operator kamery w “Powrocie Jedi”.

Michael Culver (16 czerwiec 1938 – 27 luty 2024). Aktor, kapitan Lorth Needa w „Imperium kontratakuje”.

Mark Dodson (1 luty 1960 – 2 marca 2024). Aktor głosowy. Podkładał głos Sprośnego Okrucha w “Powrocie Jedi”, a także różne głosy w filmach „Przebudzenie Mocy” i „Ewoki: Bitwa o Endor”.

Dianne Crittenden (6 sierpnia 1941 – 20 marca 2024). Kierowniczka castingu pracująca przy “Nowej nadziei”.

Frederick Ried Roos (22 maj 1934 – 18 maj 2024). Pracownik działu castingów przy “Nowej nadziei”.

James Earl Jones (17 styczeń 1931 – 9 wrzesień 2024). Aktor. Głos Dartha Vadera.

John Cassaday (zmarł 9 września 2024). Twórca komiksów, który narysował pierwszy arc nowej serii Marvela „Star Wars” z 2015.

Robert Watts (23 maja 1938 – 30 września 2024). Producent, pracujący przy klasycznej trylogii.

Greg Hildebrandt (23 stycznia 1939 – 31 października 2024). Plakacista. Współtwórca oryginalnego plakatu do „Nowej nadziei” (razem z bratem Timem).

KOMENTARZE (7)

Nikt nie zmuszał Daisy Ridley żeby wróciła

2024-09-23 19:44:50

Daisy Ridley rozmawiała z francuskim magazynem Premiere przy okazji swojej wizyty na festiwalu w Deauville . Częściowo rozmowa odniosła się do jej następnego gwiezdno-wojennego projektu.

Aktorka przyznała, że nikt jej nie zmuszał, by wróciła. Padła zwykła propozycja z pytaniem, czy byłaby zainteresowana. Nie dostała scenariusza, tylko sam koncept. Co więcej, jeśli zamysł by się jej nie spodobał, film by nie powstał. Daisy potrzebowała czasu do namysłu i zajęło to jej jeden dzień. Przypomniała sobie ile frajdy miała na planie tych filmów, a nowa przygoda również wygląda obiecująco. Uznała, że jeśli faktycznie historia nie byłaby warta opowiedzenia, to nie ma sensu wracać, ale tutaj wróciła.



Ridley jest wzruszona jak bardzo Rey ważna jest dla ludzi i chcą zobaczyć jej dalsze losy. W tym tygodniu, w którym udzielała wywiad, rozmawiała z dwiema osobami, które wyraziły swoje zainteresowanie i troskę o Rey. Jej zdaniem będzie super pchnąć sagę dalej.

Sama też widzi, że jest w innym miejscu, ma więcej doświadczenia, ale też możliwości zawodowych niż w czasach „Przebudzenia Mocy”. Chce zobaczyć jak jej życiowe doświadczenie wpływa na Rey.

A tymczasem Daniel Richtman twierdzi, że projekt jej filmu, czyli „New Jedi Order”, jak go określają, jest wstrzymany. Podobno studio uważa, że scenariusz wymaga dalszych poprawek. Co więcej w Disneyu podobno są wątpliwości, czy warto w ogóle wchodzić w ten projekt. Zdaniem Richtmana zdjęcia, które niby były planowane na przyszły rok, mogą być opóźnione lub w ogóle nie dojść do skutku. Natomiast w przypadku Richtmana warto przypomnieć, że pomijając tematy związane z animacjami, raczej strzelał i analizował sytuację, ale czasem też kolportował kołomyje i bzdury. Niemniej jednak sporo mediów znów jego doniesienia potraktowało poważnie, więc o skasowaniu filmu z Rey można przeczytać w wielu miejscach. Natomiast poczekajmy na razie na bardziej sprawdzone źródło.
KOMENTARZE (9)

Temat Rey zagrany w kosmosie

2024-09-18 21:58:47

NASA i SpaceX przygotowały coś niesamowitego. W ramach prezentacji związanej ze Starlinka przygotowano coś nietypowego. Specjalistka misji Polaris Dawn, Sarah Gillis zagrała na skrzypcach temat Johna Williamsa. To utwór pochodzący z „Przebudzenia Mocy”, dokładniej temat Rey. Oczywiście nie jest to solówka, w ramach prezentacji, reszta orkiestry była na Ziemi, w różnych miejscach oczywiście, na tym polegał test, by grali jednocześnie.

Efekt można oglądać, a raczej usłyszeć tutaj:



Natomiast oficjalne, temat Rey został pierwszym utworem muzycznym z sagi, który zagrano poza Ziemią. „Gwiezdne Wojny” ponownie podbijają kosmos. Samo wideo zaś obecnie mocno zyskuje na popularności, podobno liczą na pobicie rekordów.
KOMENTARZE (7)

O tym jak George Lucas konsultował „Obi-Wana Kenobiego”

2024-05-16 21:23:06

Pablo Hidalgo był gościem Podathon podczas 4 maja. Mówił tam trochę o serialu „Obi-Wan Kenobi” oraz relacjach z Georgem Lucasem.



Według Hidalgo, na wczesnym etapie zapytano Lucasa o to, co myśli na temat spotkanie Vadera i Kenobiego. George wsparł ten pomysł, bo jak twierdzi Pablo, dostrzegł w tym, że będzie tu wiele z tego, co robił w prequelach. Więc „uwielbienie” i celebrowanie ich bardzo przypadło mu do gustu. Z tego, co zrozumiał Hidalgo, sam pomysł był jednym z ulubionych, pomysłów Lucasa spośród wszystkich produkcji Disneya.

Tu warto dodać, że w przypadku innych produkcji Lucas raczej nie krył swojego rozczarowania. Po tym jak zobaczył „Przebudzenie Mocy” uznał, że nie ma w nim nic nowego. Ani światów, ani postaci, ani historii, ani technologii. Bardzo bolało go to, że wizualnie te filmy nie próbowały przełamywać barier technologicznych.

Warto dodać, że Lucas nawet odpuścił sobie premierę „Skywalker. Odrodzenie” i potem mówił wprost, że filmy Disneya to nie są jego filmy i odmawiał komentarza na ich temat. Wiemy, że mimo to odwiedzał filmowców na planie, choćby był na planie „Hana Solo” czy „Łotra 1”. Według Dave’a Filoniego ciepło też wypowiadał się na temat „The Mandalorian”. Dobrze, że choć z pomysłu na serial o Kenobim był zadowolony.
KOMENTARZE (5)
Loading..