Saturday night, tune in to @WrestleMania for an exclusive look at @starwars' 'The Mandalorian and Grogu'
— ESPN PR (@ESPNPR) April 18, 2026
Coming to theaters May 22 pic.twitter.com/lLok5bwvGm
Przy okazji dowiadujemy się kilku ciekawostek. Jon Favreau powiedział, że „Mandalorian i Grogu” to oryginalny scenariusz. Napisał czwarty sezon, którego głównym zadaniem było przygotowanie gruntu pod drugi sezon „Ahsoki”. W ten sposób miały być tam wplecione wątki związane z Wielkim Admirałem Thrawnem, pojawiało się tam całkiem sporo różnych bohaterów. Ale na potrzeby filmu kinowego napisał osobną historię, która dzieje się z boku. Jest bardziej przygodowa i niezależna. Główny ciężar budowy uniwersum i ukazania istotnych wydarzeń pozostaje na „Ahsoce”. „Mandalorian i Grogu” pod tym względem jest tylko dodatkiem.

Warto pamiętać także, że Favreau doskonale rozumie, iż film i serial to inne medium. Więc tu akcent położył na związek Dina i Grogu oraz dorastanie Grogu jako ucznia. Film jest stworzony tak, by faktycznie pokazać nam w którym kierunku idzie uniwersum, ale jeśli ktoś nie zna seriali, to nie będzie miał wrażenia, że coś go ominęło. „Mandalorian i Grogu” to zamknięta historia. Za to „Ahsoka” faktycznie pójdzie w kierunku kształtowania uniwersum, Favreau widział już większość drugiego sezonu.

Mówił też o roli Martina Scorsese. To ważny twórca, jeden z mistrzów dla Favreau, który dorastał na jego wczesnych filmach. Za angaż w filmie odpowiada Kathleen Kennedy. Ona zadzwoniła do reżysera i zaproponowała mu by spróbował. Zgodził się. Na planie głównie improwizowali nagrywając jego scenę. Dopiero potem dano ją animatorom. Podobno jest to jeden z najzabawniejszych fragmentów w całym filmie. Wiemy, że postać Martina ma na nazwisko Durant, tak jak Rio Durant, w którego wcielał się Favreau w filmie „Han Solo”. Może są spokrewnieni, podpowiada reżyser. Przypominamy, że bohater ten prawdopodobnie będzie nazywać się Hugo.

Po wynikach sprzedaży biletów i tego, że ostatni zwiastun wyświetlono już 4 miliony razy, nowe prognozy otwarcia filmu mówią o 100 milionach USD w pierwszy (czterodniowy bo w USA będzie wolne) weekend. Budżet filmu to jakieś 160 milionów USD, drugie tyle pewnie pójdzie na marketing. Więc by film mógł się zwrócić, musiałby globalnie mieć przychód z biletów jakieś 600 milionów USD. Zobaczymy, czy to się uda.

Film zobaczymy w kinach już za miesiąc.
bartoszcze2026-04-23 20:42:23
Budżet to tylko 160 baniek? To się zwróci. Marketing to z jednej strony wydatki, a z drugiej wpływy z licencji.
Nestor2026-04-23 20:32:07
Mando był sponsorem najlepszej walki na WM42, czyli ladder matchu o pas Interkontynentalny. Reklamy były umieszczone w takich miejscach, że przy każdej akcji i powtórce było dobrze widziane logo filmu. Duma mnie rozpiera jak widzę chociaż taki marketingowy crossover swoich hobby. :P
SW-Yogurt2026-04-23 19:04:18
A w kolejnym ujęciu Eulalia zeżre skrzek łakomczuszka eksterminując jedno pokolenie paskudy. Z każdym dniem lepsze to. ~;)