TWÓJ KOKPIT
0

The Mandalorian & Grogu :: Newsy

NEWSY (144) TEKSTY (2)

NASTĘPNA >>

„Mandalorian i Grogu” na Disney+

2026-09-02 16:49:14

To właśnie dziś, najważniejsza kinowa premiera roku wylądowała na Disney+. Obecnie można już oglądać „Mandalorian i Grogu” w ramach abonamentu na tej platformie. Więc to dobry moment by przedłużyć lub odnowić subskrypcję.



Dla tych, którzy wolą bardziej fizyczne nośniki, przypominamy, polskie wydanie pojawi się pod koniec września.

A tymczasem pojawił się dokument firm Important Looking Pirates prezentujący ich wkład w efekty specjalne filmu.



Przypominamy, film możecie ocenić także tutaj.
KOMENTARZE (10)

Licytacja dorobku Tippett Studio po zamknięciu firmy

2026-08-29 10:22:13

Tippett Studio, które założył Phil Tippett ogłosiło bankructwo. W ramach zamykania biznesu, zdecydowano się przewietrzyć magazyny i wystawić na licytację znajdujące się tam przedmioty, z których część powinna zainteresować fanów „Gwiezdnych Wojen”.

Tippett odpowiadał między innymi za dejarika tak w „Nowej nadziei” jak i potem w „Przebudzeniu Mocy”, ale też AT-AT w „Imperium kontratakuje” czy rankora w „Powrocie Jedi”. Dalej współpracował z „Gwiezdnymi Wojnami”, w „Załodze rozbitków” stworzył wielkiego kraba, a w „Mandalorian i Grogu” wielkie droidy.

Tippet Studio zostało wykupione przez indyjską firmę PhantomFX, ale ostatecznie nie uchroniło to studia od bankructwa. W tym przypadku to nie tylko efekt zmian technologicznych, ale nawet bardziej konsolidacji hollywoodzkich firm producenckich, a także podążania przez nie za zniżkami podatkowymi.

Dziś odbywa się licytacja w Berkely. Jutro Tippett musi zwolnić budynek. W ten oto sposób kończy się kolejny fragment wielkiej historii kina. Przypominamy, że ILM też już zamknęło dział modelarski.
KOMENTARZE (6)

„Maul: Mistrz cienia” najchętniej oglądanym serialem Star Wars

2026-08-24 21:17:57

Lumnate przedstawiło ranking najpopularniejszych seriali na Disney+, oczywiście liczone po oglądalności. Zestawienia te obejmują okres od początku roku do końca czerwca, czyli za pierwszą połowę 2026. Dane te zbierane są jedynie w USA. Są przygotowane aż w trzech niezależnych zestawieniach. W dwóch z nich jeśli chodzi o seriale gwiezdno-wojenne prowadzi „Maul: Mistrz Cienia”. W trzecim przegrał z „The Mandalorian”. Ogólnie pierwsze miejsca wszędzie okupują produkcje Marvela. Dobrze radzi sobie też „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”.



Pierwsze zestawienie ukazuje minuty wyświetlone w zestawieniu na sezon serialu. Tu jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny” lista prezentuje się tak:

1. „Maul: Mistrz Cienia” Sezon 1 – 1,1 miliarda minut (5 miejsce w rankingu).
2. „The Mandalorian” Sezon 1 – 887,9 miliona minut (6 miejsce)
3. „The Mandalorian” Sezon 3 – 790,2 miliona minut (8 miejsce)
4. „The Mandalorian” Sezon 2 – 728 miliona minut (10 miejsce).

Drugie zestawienie ukazuje ilość wyświetleń sezonu.

1. „Maul: Mistrz Cienia” Sezon 1 – 4,3 milionów (5 miejsce w rankingu).
2. „The Mandalorian” Sezon 1 – 2,8 miliona minut (7 miejsce)
3. „The Mandalorian” Sezon 3 – 2,3 miliona minut (10 miejsce)

Trzecie zaś sumaryczną ilość minut ale już jako całego serialu. W takim wymiarze „The Mandalorian” pokonuje „Maula”.

1. „The Mandalorian” – 2,4 miliarda (3 miejsce w rankingu)
2. „Maul: Mistrz cienia” – 1,1 miliarda (5 miejsce)
3. „Andor” – 918 milionów (6 miejsce)
4. „Parszywa zgraja” – 368 milionów (8 miejsce)
5. „Księga Boby Fetta” – 357 milionów (9 miejsce)

Ogólnie warto dodać, że „Maul” ma tylko 10 odcinków, które lekko przekraczają czas 20 minut, więc wynik serialu jest wręcz rewelacyjny. Zresztą dostanie drugi sezon. „The Mandalorian” miał z kolei pomoc w postaci filmu „Mandalorian i Grogu” w kinach, stąd pewnie tyle powrotów do pierwszego i trzeciego sezonu (jako ostatniego przed filmem). W ten sposób pewnie też załapała się „Księga Boby Fetta” (acz nie „Ahsoka”).
KOMENTARZE (8)

„Mandalorian i Grogu” na Disney+ już we wrześniu

2026-08-22 13:16:32

„Mandalorian i Grogu” trafił już na serwisy streamingowe, w USA i niektórych rynkach, także na nośniki fizyczne. W Polsce podobnie jak w kilku innych krajach europejskich, fizyczna wersja pojawi się 28 września. Jedyne czego brakowało to obecność na Disney+. Zmieni się to niebawem. Film trafi na platformę już 2 września.



Data jest oczywiście dla USA, ale należy się spodziewać, że u nas zadebiutuje ten film podobnie.
KOMENTARZE (9)

Grogu w sprayu

2026-08-13 20:33:48

Premiera „Mandalorian i Grogu” to także wysyp gadżetów i innych przedmiotów, na których Disney zarabia. Wśród ciekawostek znajduje się także seria kosmetyków związana z filmem. Są to kremy, speje, czy szmapony, a także świeczki i kilka innych produktów, które oferuje Bath And Body Works. Wszystko na licencji. Warto się pośpieszyć, bo nie wiadomo ile jeszcze będą to oferować. Przykładowy spay wygląda tak:



Kosztuje jakieś 17 USD.

Cóż jak widać Mandalorianie coś mają z tą higieną. Zaczęło się od Jango.
KOMENTARZE (4)

Wirtualna rzeczywistość na planie „Mandalorian i Grogu”

2026-08-11 17:44:45

„Mandalorian i Grogu” można obecnie kupować w streamingu na różnych serwisach. Z tej okazji Apple, promując oczywiście swój, przygotowało krótki materiał o wykorzystaniu technologii Appla podczas produkcji filmu Jona Favreau.

Chodzi głównie o technologię Apple Vision Pro, czyli okulary do rzeczywistości mieszanej, których używano do wirtualnej budowy planów.



Przypomnamy, że z końcem września film pojawi się u nas na nośnikach fizycznych, zaś obecnie można go kupić cyfrowo. Oficjalne media co pewien czas o tym przypominają, krótkimi filmikami.


KOMENTARZE (3)

Plotki o kolejnych filmach

2026-08-08 09:38:13

Czekamy na D23 Expo, więc to dobry moment na plotki. Tym razem odpowiada za nie Skyler Shuler, który wcześniej współpracował z serwisem DisInsider, publikując różne przecieki i informacje o grupie Disneya. Źródło trochę ciężkie do zweryfikowania, bo ewidentnie coś tam wiedział, ale jedynie kierunkowo. Szczegóły zazwyczaj okazywały się inne, więc warto wziąć to pod uwagę.



Shuler opisał na swoim blogu, czego powinniśmy się spodziewać po Lucasfilmie na D23 Expo i w ogóle jakie mają plany.

Zaczynamy od „Starfightera”. I tu chyba wprost mówi, że miał dyskusję na ten temat z kimś z Disneya i oni, widzieli już roboczy montaż filmu. Nie było pokazów testowych, tylko wewnętrzne. Podobno w Disneyu się to podoba i uważają, że to najlepszy projekt gwiezdno-wojenny odkąd zakupiono Lucasfilm. Potwierdził także, że z tego, co słyszał to na D23 zobaczymy plakat filmu, będzie część obsady i szczegóły. No i jakiś zwiastun, ale nie jest pewien, czy faktycznie wyląduje on w sieci.

Przyznał też, że z tego co wie, to trylogia Simona Kinberga się posuwa do przodu, prace trwają. Nie jest pewien, czy to będzie Epizod X, XI, XII czy nie. Wspomniał też o plotce, że Helen Mirren w roli starszej Rey, aczkolwiek tu przypominamy, że takie pomysły były jeszcze przed Kinbergiem, gdy rozwijany był projekt Damona Lindelofa. Więc wygląda na to, że tu właśnie coś już się zaczyna mieszać.

Dalej Shuler tylko i wyłącznie spekuluje. Jego zdaniem film Sharmeen Obaid-Chinoy raczej nie powstanie. Nic się nie dzieje w temacie. Film Jamesa Mangolda też jest odłożony na półkę, jeśli powstanie to raczej później niż szybciej. Za to film Taika Waititiego jest znów na radarze, możliwe, że dostaniemy jakąś głupotę z nim związaną na D23. Dodatkowo twierdzi, że „Rogue Squadron” Patty Jenkins wcale nie jest martwym projektem. Nie ma pojęcia, czy coś się dzieje z filmem o Lando, bo nic na jego temat nie słychać. Również film Dave’a Filoniego jest odłożony.

W tym ostatnim przypadku potem na twitterze dodał, że możliwy jest powrót Mandoverse do serialu, który kontynuował by „Mandalorian i Grogu”. Czwarty sezon? Inne źródła sugerowały, że po „Ahsoce” Dave pozostanie raczej przy Disney+, niż pójdzie w kierunku kina.
Shuler odniósł się do możliwych projektów, sugerując dwa. Pierwszy to horror, o którym wspominał coś Tony Gilroy. Drugi projekt powiązany z „Rycerzami Starej Republiki”, albo kto wie grą „Fate of the Old Republic”. To coś, co Shuler zapowiada od lat… Ale na tę chwilę byłoby zaskoczeniem, gdyby Lucasfilm coś na ten temat zapowiedział na D23.

Impreza zaczyna się już w piątek, 14 sierpnia. Cóż, nie liczymy na duże zapowiedzi, ale liczymy, że za jakiś czas Jeff Sneider odniesie się do planu.
KOMENTARZE (9)

Josh D’Amaro o wynikach „Mandalorian i Grogu”

2026-08-06 18:37:06

Josh D’Amaro, czyli obecny szef Disneya, odniósł się do wyników finansowych „Mandalorian i Grogu”. Ogólnie potwierdził, że film niestety się nie sprzedał w kinach, ale firma i tak wyjdzie na swoje.

Na zebraniu, gdzie komentował wyniki finansowe, Josh odniósł się do sytuacji dwóch filmów. Pierwszy to „Mandalorian i Grogu”, a drugi to „Vaiana”. W przypadku obu tych tytułów potwierdził, że nie spełniły one oczekiwań, jakie miał wobec ich Disney, ale jednocześnie przyczyniły się do wzrostu sprzedaży. W przypadku filmu Jona Favreau chodzi zarówno o zwiększone zainteresowanie grami, poprawioną atrakcją „Millennium Falcon” w Disneylandzie czy Walt Disney Worldzie, jak również zauważalnie zwiększonym zainteresowaniem innymi produktami związanymi z „Gwiezdnymi Wojnami”.

Na tę chwilę wiemy, że film całkiem nieźle radzi sobie w streamingu.

Pytaniem otwartym zostaje oczywiście, co dalej z Mandoverse. Część aktorów jak Amy Sedaris (Peli Motto) czy Timothy Olyphant (Cobb Vanth) dają znać, że obecnie nic się nie dzieje. Nie mają żadnych wieści od Lucasfilmu, co dalej. Amy spodziewa się, że nie wróci do roli. Inne plotki sugerują, że wyczekiwany film Dave’a Filoniego trafi od razu na streaming, jako krótki serial. Cóż, zobaczymy, może na D23 coś powiedzą.

Natomiast już wcześniej przecieki sugerowały, że Disney nie wierzył w sukces „Mandalorian i Grogu”. Bardziej liczą na „Starfightera”.
KOMENTARZE (14)

Szczegóły polskich wydań „Mandalorian i Grogu”

2026-08-03 22:26:33

Już 28 września pojawi się w dystrybucji w Polsce film „Mandalorian i Grogu” na nośnikach fizycznych. Pojawiły się już szczegóły polskich wydań, bo będzie ich kilka.

W Polsce nakładem Galapagos możemy spodziewać się następujących edycji:
  • DVD – z polskim i czeskim dubbingiem, wersją angielską oraz napisami. Cena orientacyjna koło 40 PLN.
  • Blu-ray – z polskim (Dolby Digital 5.1) i francuskim dubbingiem, wersją angielską (DTS-HD Master Audio 7.1) oraz podpisami. Cena orientacyjna to koło 90 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD – z polskim dubbingiem (Dolby Digital 5.1), wersjami francuską, hiszpańską, czeską i angielską (Dolby Atmos 7.1) i napisami oraz dodatkową płytą Blu-ray. Cena orientacyjna to koło 150 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD Steelbook – dane jak wyżej, tylko opakowanie inne. Cena orientacyjna to 180 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD edycja kolekcjonerska Beskar, która pojawi się później bo 10 października. Ma kosztować koło 800 PLN. Ma zawierać Steelbooka, oraz dwa metalowe plakaty ICONART™ w formacie A4, z wizerunkami bohaterów tytułowych.










Opis dystrybutora:

Złowrogie Imperium upadło, ale jego watażkowie rozpierzchli się po całej galaktyce. Nowo powstała Nowa Republika pragnąc ochronić wszystko, o co walczyła Rebelia, zwraca się o pomoc do legendarnego mandaloriańskiego łowcy nagród, Dina Djarina (Pedro Pascal) i jego młodego ucznia Grogu.
KOMENTARZE (15)

Embo i Zeb w „Mandalorian i Grogu”

2026-07-31 17:57:20

„Mandalorian i Grogu” pojawił się już na serwisach VOD. Na amerykańskim Fandagro radzi sobie dobrze. Jak donosi GeekTyrant, chyba nawet lepiej niż w kinach. Film wspiął się na pierwsze miejsce, wyprzedzając „Dzień objawienia”, „Obsesję”, „Michaela” czy „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Wygląda na to, że fanom nie chciało się pójść do kin, ale w domu dużo chętniej sięgają po tę produkcję.

Oczywiście zobaczymy jak długo się to utrzyma.

Tymczasem oficjalna trochę promuje ten film. Choćby krótkim klipem o Zebie i Embo. Można się z niego dowiedzieć o tym skąd pochodzą pomysły na postaci. Zeb jak wiemy to dawny koncept Ralpha McQuarriego, który pierwotnie był Chewbaccą. Dave Filoni wykorzystał go w „Rebeliantach”. Embo zaś powstał jako bohater, który miał się pojawić w serialu „Star Wars: Underworld”, aczkolwiek ta produkcja nigdy nie wyszła poza etap koncepcji i scenariuszy. Filoni wykorzystał tę postać w „Wojnach klonów”, oczywiście nadając jej swój ryt. A teraz obaj bohaterowie w cyfrowo wygenerowanej postaci wzbogacili „Mandalorianina i Grogu”. Klip można obejrzeć poniżej.


Zeb and Embo in Live Action | Star Wars: The Mandalorian and Grogu Bonus Clip


Na polskie wydanie filmu na fizycznych nośnikach musimy poczekać do końca września.
KOMENTARZE (3)

„Mandalorian i Grogu” w wersji cyfrowej już dostępny

2026-07-22 16:20:01

Zgodnie z zapowiedzią, „Mandalorian i Grogu” wylądował już na serwisach streamingowych. Także w Polsce, można go między innymi znaleźć na Prime Video, powinien też być w Apple TV i innych. W tym pierwszym wypożyczenie kosztuje 49,99 PLN, a zakup filmu 69,99 PLN.

Mniej więcej za miesiąc film trafi do fizycznej dystrybucji (DVD, Blu-ray, Blu-ray 4K). W Polsce jednak na nośnikach fizycznych zobaczymy go dopiero 28 września.



Tak gwoli ścisłości to film nadal jest w kinach. W zeszły weekend w USA zarobił 115 tysięcy USD. Sumarycznie ma na swoim koncie 177,5 miliona USD w USA, 167,2 miliony USD poza Stanami, co daje razem 344,8 miliona USD.

Zobaczymy, może na streamingu poradzi sobie lepiej.
KOMENTARZE (19)

Weź Grogu do domu. Blu-ray i 4K już w sierpniu (w USA) [w Polsce we wrześniu]

2026-07-14 17:02:59

Stało się. Najważniejsza premiera filmowa roku, stworzona z olbrzymią ilością miłości i innowacji z kin zmierza ku domowemu zaciszu. Tam będzie można oglądać spokojnie „Mandalorian i Grogu” zwracając uwagę na zdumiewające kostiumy, przepiękne kukiełki czy miniatury, wspaniały dźwięk oraz efekt wizualny.



Film Jona Favreau trafi w USA na platformy cyfrowe już w przyszłym tygodniu, 21 lipca. Będzie można go obejrzeć na Amazon Prime, Apple TV czy Fandango. Wydania Blu-ray, DVD i Blu-ray 4K Ultra HD pojawią się za oceanem 25 sierpnia. Oczywiście razem z masą wydań kolekcjonerskich.

Wśród dodatków zobaczymy:

- Crafting The Mandalorian and Grogu: to dokument o artystach, którzy tworzyli miniaturki, kukiełki, światy czy dźwięk. Są odpowiedziali, za wszystko, co żyje w filmie.

- Biomes – From Wno to Swamp: Jon Favreau I jego ekipa opowiadają jak powstały nowe światy, w których widać echo tego, co znamy z klasycznej trylogii.

- Welcome to Shakari: miejsca takiego jak metropolia Shakari nie da się znaleźć, trzeba ją stworzyć i to właśnie o tym dokument.

- Dejarik for Real: kolejny dokument o tym, jak z holoszachów z 1977 stworzono gigantyczne potwory.

Dodatkowo do filmu dołączony jest też komentarz reżysera.



Na tę chwilę nie ma wieści o polskim wydaniu.

Aktualizacja: W Polsce DVD, Blu-ray oraz Blu-ray 4K ukażą się 28 września 2026.
KOMENTARZE (16)

Baza Adelphi: spotchka, fragmenty silników i gry ze stacji Tosche

2026-07-04 08:55:03

Niektóre miejsca z „Mandalorian i Grogu” znajdują się w Kalifornii. Niestety w studio. Tam właśnie odtworzono bazę Adelphi.

Już wchodząc do środka bazy i rozglądając się po kantynie oficerskiej, można zobaczyć mnóstwo przedmiotów, którymi jest wypełniona. Cześć to hełmy, czy inne pamiątki po minionych bitwach, ale także gry. Andrew L. Jones, scenograf, dumnie obwieszcza, że gra pochodzi ze stacji Tosche, a jest inspirowana grą „Space Wars”. Ale przypominamy, że chodzi o stację Tosche z „Księgi Boby Fetta”.

Baza pojawiła się w trzecim sezonie „The Mandalorian” jako miejsce, gdzie nad oceanem piloci Nowej Republiki mogli zaznać trochę wytchnienia. Po zdjęciach do „Mandalorian i Grogu” zdecydowano się nie rozmontowywać tych dekoracji. Ale ogólnie zrobił się z tego taki trochę śmietnik, z mnóstwem nawiązań. Jest tu choćby kopułka TIE Fightera z drugiego sezonu. Każde z trofeów, które tu widać ma swoją historię i wszystko jest zgodne z kanonem, zapewnia rekwizytor Josh Roth.

Są nawet kubki w których serwowana jest spotchka. Miejsce, gdzie w filmie spotykamy po raz pierwszy pułkownik Ward (Sigourney Weaver), to dokładnie to samo miejsce, gdzie po raz pierwszy na ekranie „The Mandalorian” pojawił się Garazeb Orrelios.

W tle można wypatrzyć małe droidy BD, jak ktoś był w „Galaxy’s Edge” to z pewnością je rozpozna. Wszystko, co poukładali miało mieć jakiś cel. Zaś używanie różnych elementów, które wcześniej odegrały inną rolę w tle, to długa tradycja „Gwiezdnych Wojen”, która ma już prawie 50 lat. Tak więc muszą tu być komory spalania z silników Rolls Royce’a, które były w kantynie na Tatooine czy służyły za głowę IG-88. Wszystko, co tu stworzono jest prawdziwe (w pewnym sensie), a na pewno materialne.

W niektórych kinach wciąż jeszcze grają „Mandalorian i Grogu” więc może warto obejrzeć (ponownie). Bo niedługo już takich okazji nie będzie. Obecnie po 6 weekendzie w USA film zarobił kolejne 1,7 miliona USD, razem ma 175 milionów. Na całym świecie ma 328 milionów i niestety jego obecność na wielkim ekranie jest wygaszana.
KOMENTARZE (4)

Grogu gwiazdą „Mandalorian i Grogu” dzięki Legacy Effets

2026-06-27 17:02:18

Grogu jest dziś niekwestionowaną gwiazdą filmu „Mandalorian i Grogu”, ale warto przypomnieć, że to co widzimy na ekranie to efekt prawie 10 lat pracy nad tą kukiełką. Umiejętnego połączenia kilku technik, w tym animatroniki i efektów cyfrowych.

Alan Scott, współzałożyciel firmy Legacy Effects, która odpowiada za Grogu, mówi wprost, że mimo iż animatronika, robotyka czy grafika komputerowa są powszechnie znanymi technikami, praca nad tym filmem to był kompletnie nowy poziom.

W pracę było zaangażowanych ponad 100 osób. Robili różne rzeczy, odlewali modele, obsługiwali drukarki 3D, tworzyli cyfrowe modele, rzeźbili. Ta jedna postać to olbrzymi efekt twórczy tak wielu osób. Budowano narzędzia, by móc go obsługiwać. Średnio na planie nad Grogu pracowało czworo lub pięcioro ludzi, czasem nawet więcej. Wspomina, że przy pierwszym sezonie pracowało pięciu głównych lalkarzy - Mike Manzel, Dawn Diniger, Jason Matthews, Trevor Hensley oraz Victor Broadley. Teraz przy filmie było ich 25, nie tylko z powodu Grogu, ale również czworga Anzellan.

No i w przypadku filmu, ILM może poprawić wiele rzeczy cyfrowo, ale Grogu przecież pojawia się także na żywo promując różne rzeczy. Więc tam nie ma szansy na CGI. Muszą umieć oddać tą kukiełką cała gamę emocji.

No i najważniejsze, Grogu dorasta. Więc jest bardziej aktywny, bierze udział w akcji. To wszystko są wyzwania, z którym musieli się mierzyć.

Jeszcze przy okazji zaległy raport kinowy. W skrócie spadki już niewielkie, bo w zeszły weekend w USA było to tylko o jakieś 13%. Film zarobił więc 4,1 miliona USD i obecnie ma już 173 miliony USD na koncie w samych tylko Stanach. Poza Stanami jakieś 150 milionów, razem więc jest 323 miliony USD. Ale obecnie poziom „Hana Solo” wydaje się być nieosiągalny.
KOMENTARZE (7)

„Brzeszczot”: Jak stworzono go na potrzeby „Mandalorian i Grogu”

2026-06-23 21:17:47

„Brzeszczot” na stałe wpisał się w serial „The Mandalorian”, stał się na tyle rozpoznawalny, że na potrzeby filmu „Mandalorian i Grogu” postanowiono go przywrócić. Oczywiście nie ten sam egzemplarz, a inny, który wcześniej należał do jakiegoś imperialnego watażki.

Jednak przywracanie go na potrzeby filmu jest naprawdę ciekawe, bo jak mówi specjalista od efektów Hal Hickel, to było naprawdę niebo dla wszystkich tych twórców. Robiono to klasycznymi metodami, jak to mówią „old school rządzi”.

Otóż postanowiono nakręcić sceny z „Brzeszczotem” w sposób taki jak kręcono „Sokoła Millennium” w „Nowej nadziei”, czyli używając urządzenia zwanego Dykstraflex do symulowania lotu.

Ta historia jednak zaczęła się na planie serialu „The Mandalorian”. Początkowo „Brzeszczot” został stworzony w całości komputerowo, cyfrowy model do cyfrowych ujęć. Ale Jon Favreau powiedział, że chce by zrobili mały model by eksperymentować na nim ze światłem. Chodziło o zobaczenie jak działają odbicia na metalicznej powłoce modelu. No i zrobili model, a Jon powiedział, a może by tak coś z nim nakręcić.

Twórcą modelu był John Goodson. Ostatecznie „Brzeszczot” miał jakieś 61 centymetrów, a John Knoll zaprojektował system do poruszania nim. Obaj trochę uprawiali partyzantkę, zarówno model jak i umocnienia powstawały w garażu (Lucasfilm zamknęło już studio modeli).

Ta oryginalna wersja była dobra, ale na potrzeby „Mandalorian i Grogu” Knoll chciał czegoś więcej. Więc powstał 61 centymetrowy model oraz 122 centymetrowy. Mniejszy używano do ujęć, gdzie pojazd poruszał się szybko, większy tam, gdzie chciano pokazać jego detale. Większy miał też zdejmowalne podwozie, tak by można było pokazać jak ląduje ale też jak lata.

Oczywiście kręcenie z modelami wymagało wielu przygotowań. Jak twierdzi Jeff Capogreco, odpowiedzialny za efekty wizualne, do każdego ujęcia tworzono model 3D każdego ze zdjęć. Nakładano też wszystkie ograniczenia z planu. Hickel z kolei dodaje, że zależało im na odtworzeniu estetyki „Gwiezdnych Wojen” z okresu oryginalnej trylogii. Bo jak się porówna inne dzieła z tego okresu jak choćby „Star Trek”, to jednak widać sporą różnicę.

Potem oczywiście wszystko czyszczono w komputerze. Więc dla sceny zbliżeń przy bazie Adelphi wykorzystano tak naprawdę 36 ujęć modelu.

Jednocześnie fabuła pozwoliła im stworzyć zupełnie nowy model, czystszy, świeższy, z mniejszą ilością modyfikacji. Pomalowali go w żółte paski i bawili się mocno odbiciami. Te odbicia i światła to było wyzwanie. Knoll nawet wynalazł coś, co nazwał gazebo, czyli ograniczoną przestrzeń płytami piankowymi. Wewnątrz gazebo umieszczano model i eksperymentowano z kolorami. Zastanawiano się też nad zbudowaniem miniaturowego ekranu LEDowego – StageCraft, czegoś, z czego ILM jest dumne. I ostatecznie tak też uczyniono, więc sceny na Nal Hutcie powstały dzięki Volume, ale Adelphi nagrywano na zewnątrz, by mieć prawdziwe słońce.

Tym samym ILM pracując nad „Mandalorian i Grogu” faktycznie po raz kolejny dokonało małego przełomu, a przy tym mocno czerpali z tradycji.
KOMENTARZE (10)

Wielki plan Dave’a Filoniego na przyszłość sagi

2026-06-17 18:38:58

Czekaliśmy, czekaliśmy i chyba się doczekaliśmy. Znany i ceniony, a także zweryfikowany informator, Jeff Sneider dokopał się do tego, jaki pomysł na „Gwiezdne Wojny” ma Dave’a Filoni. Niewiele tutaj będzie obecnie konkretnych tytułów, ale Filoni ma pewien schemat, którym chce podążać.



Po pierwsze rocznie powinniśmy dostać 2 seriale i 1 film kinowy. Mowa najprawdopodobniej o serialach aktorskich, do których dodatkowo będą dokładane seriale animowane.

Ogólnie Dave chce mieć całą franczyzę budowaną nowymi projektami, tworząc silny rdzeń. Ma kilka punktów na których mu zależy.
  • jasna narracja
  • ikoniczne postaci, czego by nie mówić, fanserwis działa
  • innowacje i eksperymenty, tak ale w delikatny sposób
  • chcą równoważyć utrzymanie bazy fanów z wyjściem do nowych
  • ich grupa docelowa to ludzi w wieku 10 do 70 lat. Nie wiadomo tylko czy chodzi o różne projekty, czy projekty mają być uniwersalne

Ogólnie wszyscy twórcy, którzy przyjdą do Lucasfilmu muszą swoje historię tworzyć bazując na strukturze wymyślonej przez Dave’a Filoniego. Pomysły na filmy i seriale będą pochodzić z Lucasfilmu, są otwarci na propozycje z zewnątrz, ale… muszą się wpasować lub dać wpasować. Będą łączyć te pomysły. Jest możliwe eksperymentowanie z tonem, strukturą a nawet gatunkiem. I chyba ten horror, po sukcesach konkurencji „Mandalorian i Grogu” chodzi im po głowie.

Dodatkowo przy produkcjach Filoni chce mieć pokój scenarzystów, więcej głosów. A jeszcze w przypadku produkcji aktorskich dobierać raczej młodsze talenty (18 – 25 lat), po to by mogli związać się z sagą na długie lata.

Wyciągają też wniosku z „Mandalorian i Grogu”. Po „Starfighterze” będzie mniej jednostrzałowych historii w kinie. Raczej takie mają się pojawiać okazyjnie. Ważna jest narracja i tu powoli idziemy w kierunku Epizodu X. Jeśli w przyszłości pojawią się samodzielne projekty, to muszą mieć bardzo jasną wizję i zdecydowanie większą stawkę.

Seriale aktorskie mają pojawić się na Disney+ i dziać tylko i wyłącznie w erze Nowej Republiki. Czyli będzie to kontynuacja i lub rozwinięcie Mandoverse oraz pewnie „Ahsoki”. Jednocześnie chcą wykorzystać też popularność „Andora”. Możliwe, że cześć pomysłów, albo bohaterów z „Andora” trafi do Mandoverse.

Animacje mają być rozwijane obok produkcji aktorski i jednocześnie je uzupełniać.

Plan jaki jest każdy widzi. To raczej zarys działania nowej miotły Dave’a Filoniego. Poprzednio nie plan był problemem, a wykonanie i trzymanie się go, więc zobaczymy jak to zaskoczy u Dave’a i ile razy będzie zmieniany.
KOMENTARZE (12)
Loading..