TWÓJ KOKPIT
0

The Mandalorian & Grogu :: Newsy

NEWSY (140) TEKSTY (2)

NASTĘPNA >>

Grogu w sprayu

2026-08-13 20:33:48

Premiera „Mandalorian i Grogu” to także wysyp gadżetów i innych przedmiotów, na których Disney zarabia. Wśród ciekawostek znajduje się także seria kosmetyków związana z filmem. Są to kremy, speje, czy szmapony, a także świeczki i kilka innych produktów, które oferuje Bath And Body Works. Wszystko na licencji. Warto się pośpieszyć, bo nie wiadomo ile jeszcze będą to oferować. Przykładowy spay wygląda tak:



Kosztuje jakieś 17 USD.

Cóż jak widać Mandalorianie coś mają z tą higieną. Zaczęło się od Jango.
KOMENTARZE (4)

Wirtualna rzeczywistość na planie „Mandalorian i Grogu”

2026-08-11 17:44:45

„Mandalorian i Grogu” można obecnie kupować w streamingu na różnych serwisach. Z tej okazji Apple, promując oczywiście swój, przygotowało krótki materiał o wykorzystaniu technologii Appla podczas produkcji filmu Jona Favreau.

Chodzi głównie o technologię Apple Vision Pro, czyli okulary do rzeczywistości mieszanej, których używano do wirtualnej budowy planów.



Przypomnamy, że z końcem września film pojawi się u nas na nośnikach fizycznych, zaś obecnie można go kupić cyfrowo. Oficjalne media co pewien czas o tym przypominają, krótkimi filmikami.


KOMENTARZE (3)

Plotki o kolejnych filmach

2026-08-08 09:38:13

Czekamy na D23 Expo, więc to dobry moment na plotki. Tym razem odpowiada za nie Skyler Shuler, który wcześniej współpracował z serwisem DisInsider, publikując różne przecieki i informacje o grupie Disneya. Źródło trochę ciężkie do zweryfikowania, bo ewidentnie coś tam wiedział, ale jedynie kierunkowo. Szczegóły zazwyczaj okazywały się inne, więc warto wziąć to pod uwagę.



Shuler opisał na swoim blogu, czego powinniśmy się spodziewać po Lucasfilmie na D23 Expo i w ogóle jakie mają plany.

Zaczynamy od „Starfightera”. I tu chyba wprost mówi, że miał dyskusję na ten temat z kimś z Disneya i oni, widzieli już roboczy montaż filmu. Nie było pokazów testowych, tylko wewnętrzne. Podobno w Disneyu się to podoba i uważają, że to najlepszy projekt gwiezdno-wojenny odkąd zakupiono Lucasfilm. Potwierdził także, że z tego, co słyszał to na D23 zobaczymy plakat filmu, będzie część obsady i szczegóły. No i jakiś zwiastun, ale nie jest pewien, czy faktycznie wyląduje on w sieci.

Przyznał też, że z tego co wie, to trylogia Simona Kinberga się posuwa do przodu, prace trwają. Nie jest pewien, czy to będzie Epizod X, XI, XII czy nie. Wspomniał też o plotce, że Helen Mirren w roli starszej Rey, aczkolwiek tu przypominamy, że takie pomysły były jeszcze przed Kinbergiem, gdy rozwijany był projekt Damona Lindelofa. Więc wygląda na to, że tu właśnie coś już się zaczyna mieszać.

Dalej Shuler tylko i wyłącznie spekuluje. Jego zdaniem film Sharmeen Obaid-Chinoy raczej nie powstanie. Nic się nie dzieje w temacie. Film Jamesa Mangolda też jest odłożony na półkę, jeśli powstanie to raczej później niż szybciej. Za to film Taika Waititiego jest znów na radarze, możliwe, że dostaniemy jakąś głupotę z nim związaną na D23. Dodatkowo twierdzi, że „Rogue Squadron” Patty Jenkins wcale nie jest martwym projektem. Nie ma pojęcia, czy coś się dzieje z filmem o Lando, bo nic na jego temat nie słychać. Również film Dave’a Filoniego jest odłożony.

W tym ostatnim przypadku potem na twitterze dodał, że możliwy jest powrót Mandoverse do serialu, który kontynuował by „Mandalorian i Grogu”. Czwarty sezon? Inne źródła sugerowały, że po „Ahsoce” Dave pozostanie raczej przy Disney+, niż pójdzie w kierunku kina.
Shuler odniósł się do możliwych projektów, sugerując dwa. Pierwszy to horror, o którym wspominał coś Tony Gilroy. Drugi projekt powiązany z „Rycerzami Starej Republiki”, albo kto wie grą „Fate of the Old Republic”. To coś, co Shuler zapowiada od lat… Ale na tę chwilę byłoby zaskoczeniem, gdyby Lucasfilm coś na ten temat zapowiedział na D23.

Impreza zaczyna się już w piątek, 14 sierpnia. Cóż, nie liczymy na duże zapowiedzi, ale liczymy, że za jakiś czas Jeff Sneider odniesie się do planu.
KOMENTARZE (9)

Josh D’Amaro o wynikach „Mandalorian i Grogu”

2026-08-06 18:37:06

Josh D’Amaro, czyli obecny szef Disneya, odniósł się do wyników finansowych „Mandalorian i Grogu”. Ogólnie potwierdził, że film niestety się nie sprzedał w kinach, ale firma i tak wyjdzie na swoje.

Na zebraniu, gdzie komentował wyniki finansowe, Josh odniósł się do sytuacji dwóch filmów. Pierwszy to „Mandalorian i Grogu”, a drugi to „Vaiana”. W przypadku obu tych tytułów potwierdził, że nie spełniły one oczekiwań, jakie miał wobec ich Disney, ale jednocześnie przyczyniły się do wzrostu sprzedaży. W przypadku filmu Jona Favreau chodzi zarówno o zwiększone zainteresowanie grami, poprawioną atrakcją „Millennium Falcon” w Disneylandzie czy Walt Disney Worldzie, jak również zauważalnie zwiększonym zainteresowaniem innymi produktami związanymi z „Gwiezdnymi Wojnami”.

Na tę chwilę wiemy, że film całkiem nieźle radzi sobie w streamingu.

Pytaniem otwartym zostaje oczywiście, co dalej z Mandoverse. Część aktorów jak Amy Sedaris (Peli Motto) czy Timothy Olyphant (Cobb Vanth) dają znać, że obecnie nic się nie dzieje. Nie mają żadnych wieści od Lucasfilmu, co dalej. Amy spodziewa się, że nie wróci do roli. Inne plotki sugerują, że wyczekiwany film Dave’a Filoniego trafi od razu na streaming, jako krótki serial. Cóż, zobaczymy, może na D23 coś powiedzą.

Natomiast już wcześniej przecieki sugerowały, że Disney nie wierzył w sukces „Mandalorian i Grogu”. Bardziej liczą na „Starfightera”.
KOMENTARZE (14)

Szczegóły polskich wydań „Mandalorian i Grogu”

2026-08-03 22:26:33

Już 28 września pojawi się w dystrybucji w Polsce film „Mandalorian i Grogu” na nośnikach fizycznych. Pojawiły się już szczegóły polskich wydań, bo będzie ich kilka.

W Polsce nakładem Galapagos możemy spodziewać się następujących edycji:
  • DVD – z polskim i czeskim dubbingiem, wersją angielską oraz napisami. Cena orientacyjna koło 40 PLN.
  • Blu-ray – z polskim (Dolby Digital 5.1) i francuskim dubbingiem, wersją angielską (DTS-HD Master Audio 7.1) oraz podpisami. Cena orientacyjna to koło 90 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD – z polskim dubbingiem (Dolby Digital 5.1), wersjami francuską, hiszpańską, czeską i angielską (Dolby Atmos 7.1) i napisami oraz dodatkową płytą Blu-ray. Cena orientacyjna to koło 150 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD Steelbook – dane jak wyżej, tylko opakowanie inne. Cena orientacyjna to 180 PLN.
  • Blu-ray 4K UHD edycja kolekcjonerska Beskar, która pojawi się później bo 10 października. Ma kosztować koło 800 PLN. Ma zawierać Steelbooka, oraz dwa metalowe plakaty ICONART™ w formacie A4, z wizerunkami bohaterów tytułowych.










Opis dystrybutora:

Złowrogie Imperium upadło, ale jego watażkowie rozpierzchli się po całej galaktyce. Nowo powstała Nowa Republika pragnąc ochronić wszystko, o co walczyła Rebelia, zwraca się o pomoc do legendarnego mandaloriańskiego łowcy nagród, Dina Djarina (Pedro Pascal) i jego młodego ucznia Grogu.
KOMENTARZE (15)

Embo i Zeb w „Mandalorian i Grogu”

2026-07-31 17:57:20

„Mandalorian i Grogu” pojawił się już na serwisach VOD. Na amerykańskim Fandagro radzi sobie dobrze. Jak donosi GeekTyrant, chyba nawet lepiej niż w kinach. Film wspiął się na pierwsze miejsce, wyprzedzając „Dzień objawienia”, „Obsesję”, „Michaela” czy „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Wygląda na to, że fanom nie chciało się pójść do kin, ale w domu dużo chętniej sięgają po tę produkcję.

Oczywiście zobaczymy jak długo się to utrzyma.

Tymczasem oficjalna trochę promuje ten film. Choćby krótkim klipem o Zebie i Embo. Można się z niego dowiedzieć o tym skąd pochodzą pomysły na postaci. Zeb jak wiemy to dawny koncept Ralpha McQuarriego, który pierwotnie był Chewbaccą. Dave Filoni wykorzystał go w „Rebeliantach”. Embo zaś powstał jako bohater, który miał się pojawić w serialu „Star Wars: Underworld”, aczkolwiek ta produkcja nigdy nie wyszła poza etap koncepcji i scenariuszy. Filoni wykorzystał tę postać w „Wojnach klonów”, oczywiście nadając jej swój ryt. A teraz obaj bohaterowie w cyfrowo wygenerowanej postaci wzbogacili „Mandalorianina i Grogu”. Klip można obejrzeć poniżej.


Zeb and Embo in Live Action | Star Wars: The Mandalorian and Grogu Bonus Clip


Na polskie wydanie filmu na fizycznych nośnikach musimy poczekać do końca września.
KOMENTARZE (3)

„Mandalorian i Grogu” w wersji cyfrowej już dostępny

2026-07-22 16:20:01

Zgodnie z zapowiedzią, „Mandalorian i Grogu” wylądował już na serwisach streamingowych. Także w Polsce, można go między innymi znaleźć na Prime Video, powinien też być w Apple TV i innych. W tym pierwszym wypożyczenie kosztuje 49,99 PLN, a zakup filmu 69,99 PLN.

Mniej więcej za miesiąc film trafi do fizycznej dystrybucji (DVD, Blu-ray, Blu-ray 4K). W Polsce jednak na nośnikach fizycznych zobaczymy go dopiero 28 września.



Tak gwoli ścisłości to film nadal jest w kinach. W zeszły weekend w USA zarobił 115 tysięcy USD. Sumarycznie ma na swoim koncie 177,5 miliona USD w USA, 167,2 miliony USD poza Stanami, co daje razem 344,8 miliona USD.

Zobaczymy, może na streamingu poradzi sobie lepiej.
KOMENTARZE (19)

Weź Grogu do domu. Blu-ray i 4K już w sierpniu (w USA) [w Polsce we wrześniu]

2026-07-14 17:02:59

Stało się. Najważniejsza premiera filmowa roku, stworzona z olbrzymią ilością miłości i innowacji z kin zmierza ku domowemu zaciszu. Tam będzie można oglądać spokojnie „Mandalorian i Grogu” zwracając uwagę na zdumiewające kostiumy, przepiękne kukiełki czy miniatury, wspaniały dźwięk oraz efekt wizualny.



Film Jona Favreau trafi w USA na platformy cyfrowe już w przyszłym tygodniu, 21 lipca. Będzie można go obejrzeć na Amazon Prime, Apple TV czy Fandango. Wydania Blu-ray, DVD i Blu-ray 4K Ultra HD pojawią się za oceanem 25 sierpnia. Oczywiście razem z masą wydań kolekcjonerskich.

Wśród dodatków zobaczymy:

- Crafting The Mandalorian and Grogu: to dokument o artystach, którzy tworzyli miniaturki, kukiełki, światy czy dźwięk. Są odpowiedziali, za wszystko, co żyje w filmie.

- Biomes – From Wno to Swamp: Jon Favreau I jego ekipa opowiadają jak powstały nowe światy, w których widać echo tego, co znamy z klasycznej trylogii.

- Welcome to Shakari: miejsca takiego jak metropolia Shakari nie da się znaleźć, trzeba ją stworzyć i to właśnie o tym dokument.

- Dejarik for Real: kolejny dokument o tym, jak z holoszachów z 1977 stworzono gigantyczne potwory.

Dodatkowo do filmu dołączony jest też komentarz reżysera.



Na tę chwilę nie ma wieści o polskim wydaniu.

Aktualizacja: W Polsce DVD, Blu-ray oraz Blu-ray 4K ukażą się 28 września 2026.
KOMENTARZE (16)

Baza Adelphi: spotchka, fragmenty silników i gry ze stacji Tosche

2026-07-04 08:55:03

Niektóre miejsca z „Mandalorian i Grogu” znajdują się w Kalifornii. Niestety w studio. Tam właśnie odtworzono bazę Adelphi.

Już wchodząc do środka bazy i rozglądając się po kantynie oficerskiej, można zobaczyć mnóstwo przedmiotów, którymi jest wypełniona. Cześć to hełmy, czy inne pamiątki po minionych bitwach, ale także gry. Andrew L. Jones, scenograf, dumnie obwieszcza, że gra pochodzi ze stacji Tosche, a jest inspirowana grą „Space Wars”. Ale przypominamy, że chodzi o stację Tosche z „Księgi Boby Fetta”.

Baza pojawiła się w trzecim sezonie „The Mandalorian” jako miejsce, gdzie nad oceanem piloci Nowej Republiki mogli zaznać trochę wytchnienia. Po zdjęciach do „Mandalorian i Grogu” zdecydowano się nie rozmontowywać tych dekoracji. Ale ogólnie zrobił się z tego taki trochę śmietnik, z mnóstwem nawiązań. Jest tu choćby kopułka TIE Fightera z drugiego sezonu. Każde z trofeów, które tu widać ma swoją historię i wszystko jest zgodne z kanonem, zapewnia rekwizytor Josh Roth.

Są nawet kubki w których serwowana jest spotchka. Miejsce, gdzie w filmie spotykamy po raz pierwszy pułkownik Ward (Sigourney Weaver), to dokładnie to samo miejsce, gdzie po raz pierwszy na ekranie „The Mandalorian” pojawił się Garazeb Orrelios.

W tle można wypatrzyć małe droidy BD, jak ktoś był w „Galaxy’s Edge” to z pewnością je rozpozna. Wszystko, co poukładali miało mieć jakiś cel. Zaś używanie różnych elementów, które wcześniej odegrały inną rolę w tle, to długa tradycja „Gwiezdnych Wojen”, która ma już prawie 50 lat. Tak więc muszą tu być komory spalania z silników Rolls Royce’a, które były w kantynie na Tatooine czy służyły za głowę IG-88. Wszystko, co tu stworzono jest prawdziwe (w pewnym sensie), a na pewno materialne.

W niektórych kinach wciąż jeszcze grają „Mandalorian i Grogu” więc może warto obejrzeć (ponownie). Bo niedługo już takich okazji nie będzie. Obecnie po 6 weekendzie w USA film zarobił kolejne 1,7 miliona USD, razem ma 175 milionów. Na całym świecie ma 328 milionów i niestety jego obecność na wielkim ekranie jest wygaszana.
KOMENTARZE (4)

Grogu gwiazdą „Mandalorian i Grogu” dzięki Legacy Effets

2026-06-27 17:02:18

Grogu jest dziś niekwestionowaną gwiazdą filmu „Mandalorian i Grogu”, ale warto przypomnieć, że to co widzimy na ekranie to efekt prawie 10 lat pracy nad tą kukiełką. Umiejętnego połączenia kilku technik, w tym animatroniki i efektów cyfrowych.

Alan Scott, współzałożyciel firmy Legacy Effects, która odpowiada za Grogu, mówi wprost, że mimo iż animatronika, robotyka czy grafika komputerowa są powszechnie znanymi technikami, praca nad tym filmem to był kompletnie nowy poziom.

W pracę było zaangażowanych ponad 100 osób. Robili różne rzeczy, odlewali modele, obsługiwali drukarki 3D, tworzyli cyfrowe modele, rzeźbili. Ta jedna postać to olbrzymi efekt twórczy tak wielu osób. Budowano narzędzia, by móc go obsługiwać. Średnio na planie nad Grogu pracowało czworo lub pięcioro ludzi, czasem nawet więcej. Wspomina, że przy pierwszym sezonie pracowało pięciu głównych lalkarzy - Mike Manzel, Dawn Diniger, Jason Matthews, Trevor Hensley oraz Victor Broadley. Teraz przy filmie było ich 25, nie tylko z powodu Grogu, ale również czworga Anzellan.

No i w przypadku filmu, ILM może poprawić wiele rzeczy cyfrowo, ale Grogu przecież pojawia się także na żywo promując różne rzeczy. Więc tam nie ma szansy na CGI. Muszą umieć oddać tą kukiełką cała gamę emocji.

No i najważniejsze, Grogu dorasta. Więc jest bardziej aktywny, bierze udział w akcji. To wszystko są wyzwania, z którym musieli się mierzyć.

Jeszcze przy okazji zaległy raport kinowy. W skrócie spadki już niewielkie, bo w zeszły weekend w USA było to tylko o jakieś 13%. Film zarobił więc 4,1 miliona USD i obecnie ma już 173 miliony USD na koncie w samych tylko Stanach. Poza Stanami jakieś 150 milionów, razem więc jest 323 miliony USD. Ale obecnie poziom „Hana Solo” wydaje się być nieosiągalny.
KOMENTARZE (7)

„Brzeszczot”: Jak stworzono go na potrzeby „Mandalorian i Grogu”

2026-06-23 21:17:47

„Brzeszczot” na stałe wpisał się w serial „The Mandalorian”, stał się na tyle rozpoznawalny, że na potrzeby filmu „Mandalorian i Grogu” postanowiono go przywrócić. Oczywiście nie ten sam egzemplarz, a inny, który wcześniej należał do jakiegoś imperialnego watażki.

Jednak przywracanie go na potrzeby filmu jest naprawdę ciekawe, bo jak mówi specjalista od efektów Hal Hickel, to było naprawdę niebo dla wszystkich tych twórców. Robiono to klasycznymi metodami, jak to mówią „old school rządzi”.

Otóż postanowiono nakręcić sceny z „Brzeszczotem” w sposób taki jak kręcono „Sokoła Millennium” w „Nowej nadziei”, czyli używając urządzenia zwanego Dykstraflex do symulowania lotu.

Ta historia jednak zaczęła się na planie serialu „The Mandalorian”. Początkowo „Brzeszczot” został stworzony w całości komputerowo, cyfrowy model do cyfrowych ujęć. Ale Jon Favreau powiedział, że chce by zrobili mały model by eksperymentować na nim ze światłem. Chodziło o zobaczenie jak działają odbicia na metalicznej powłoce modelu. No i zrobili model, a Jon powiedział, a może by tak coś z nim nakręcić.

Twórcą modelu był John Goodson. Ostatecznie „Brzeszczot” miał jakieś 61 centymetrów, a John Knoll zaprojektował system do poruszania nim. Obaj trochę uprawiali partyzantkę, zarówno model jak i umocnienia powstawały w garażu (Lucasfilm zamknęło już studio modeli).

Ta oryginalna wersja była dobra, ale na potrzeby „Mandalorian i Grogu” Knoll chciał czegoś więcej. Więc powstał 61 centymetrowy model oraz 122 centymetrowy. Mniejszy używano do ujęć, gdzie pojazd poruszał się szybko, większy tam, gdzie chciano pokazać jego detale. Większy miał też zdejmowalne podwozie, tak by można było pokazać jak ląduje ale też jak lata.

Oczywiście kręcenie z modelami wymagało wielu przygotowań. Jak twierdzi Jeff Capogreco, odpowiedzialny za efekty wizualne, do każdego ujęcia tworzono model 3D każdego ze zdjęć. Nakładano też wszystkie ograniczenia z planu. Hickel z kolei dodaje, że zależało im na odtworzeniu estetyki „Gwiezdnych Wojen” z okresu oryginalnej trylogii. Bo jak się porówna inne dzieła z tego okresu jak choćby „Star Trek”, to jednak widać sporą różnicę.

Potem oczywiście wszystko czyszczono w komputerze. Więc dla sceny zbliżeń przy bazie Adelphi wykorzystano tak naprawdę 36 ujęć modelu.

Jednocześnie fabuła pozwoliła im stworzyć zupełnie nowy model, czystszy, świeższy, z mniejszą ilością modyfikacji. Pomalowali go w żółte paski i bawili się mocno odbiciami. Te odbicia i światła to było wyzwanie. Knoll nawet wynalazł coś, co nazwał gazebo, czyli ograniczoną przestrzeń płytami piankowymi. Wewnątrz gazebo umieszczano model i eksperymentowano z kolorami. Zastanawiano się też nad zbudowaniem miniaturowego ekranu LEDowego – StageCraft, czegoś, z czego ILM jest dumne. I ostatecznie tak też uczyniono, więc sceny na Nal Hutcie powstały dzięki Volume, ale Adelphi nagrywano na zewnątrz, by mieć prawdziwe słońce.

Tym samym ILM pracując nad „Mandalorian i Grogu” faktycznie po raz kolejny dokonało małego przełomu, a przy tym mocno czerpali z tradycji.
KOMENTARZE (10)

Wielki plan Dave’a Filoniego na przyszłość sagi

2026-06-17 18:38:58

Czekaliśmy, czekaliśmy i chyba się doczekaliśmy. Znany i ceniony, a także zweryfikowany informator, Jeff Sneider dokopał się do tego, jaki pomysł na „Gwiezdne Wojny” ma Dave’a Filoni. Niewiele tutaj będzie obecnie konkretnych tytułów, ale Filoni ma pewien schemat, którym chce podążać.



Po pierwsze rocznie powinniśmy dostać 2 seriale i 1 film kinowy. Mowa najprawdopodobniej o serialach aktorskich, do których dodatkowo będą dokładane seriale animowane.

Ogólnie Dave chce mieć całą franczyzę budowaną nowymi projektami, tworząc silny rdzeń. Ma kilka punktów na których mu zależy.
  • jasna narracja
  • ikoniczne postaci, czego by nie mówić, fanserwis działa
  • innowacje i eksperymenty, tak ale w delikatny sposób
  • chcą równoważyć utrzymanie bazy fanów z wyjściem do nowych
  • ich grupa docelowa to ludzi w wieku 10 do 70 lat. Nie wiadomo tylko czy chodzi o różne projekty, czy projekty mają być uniwersalne

Ogólnie wszyscy twórcy, którzy przyjdą do Lucasfilmu muszą swoje historię tworzyć bazując na strukturze wymyślonej przez Dave’a Filoniego. Pomysły na filmy i seriale będą pochodzić z Lucasfilmu, są otwarci na propozycje z zewnątrz, ale… muszą się wpasować lub dać wpasować. Będą łączyć te pomysły. Jest możliwe eksperymentowanie z tonem, strukturą a nawet gatunkiem. I chyba ten horror, po sukcesach konkurencji „Mandalorian i Grogu” chodzi im po głowie.

Dodatkowo przy produkcjach Filoni chce mieć pokój scenarzystów, więcej głosów. A jeszcze w przypadku produkcji aktorskich dobierać raczej młodsze talenty (18 – 25 lat), po to by mogli związać się z sagą na długie lata.

Wyciągają też wniosku z „Mandalorian i Grogu”. Po „Starfighterze” będzie mniej jednostrzałowych historii w kinie. Raczej takie mają się pojawiać okazyjnie. Ważna jest narracja i tu powoli idziemy w kierunku Epizodu X. Jeśli w przyszłości pojawią się samodzielne projekty, to muszą mieć bardzo jasną wizję i zdecydowanie większą stawkę.

Seriale aktorskie mają pojawić się na Disney+ i dziać tylko i wyłącznie w erze Nowej Republiki. Czyli będzie to kontynuacja i lub rozwinięcie Mandoverse oraz pewnie „Ahsoki”. Jednocześnie chcą wykorzystać też popularność „Andora”. Możliwe, że cześć pomysłów, albo bohaterów z „Andora” trafi do Mandoverse.

Animacje mają być rozwijane obok produkcji aktorski i jednocześnie je uzupełniać.

Plan jaki jest każdy widzi. To raczej zarys działania nowej miotły Dave’a Filoniego. Poprzednio nie plan był problemem, a wykonanie i trzymanie się go, więc zobaczymy jak to zaskoczy u Dave’a i ile razy będzie zmieniany.
KOMENTARZE (12)

Koniec Grogu i dwa filmy w Mandoverse

2026-06-15 18:17:08

Zaczynamy od wyników z weekendu. To już czwarty weekend w którym możemy oglądać w kinach widowisko „Mandalorian i Grogu”. Niestety film z tygodnia na tydzień traci swój impet. Tym razem w USA spadki tylko o jakieś 52%. Film zarobi tam jakieś 4,7 miliona USD i razem ma 165 milionów z rynku amerykańskiego.

Poza Stanami też spadki, o jakieś 55%. Film zarobił w pozostałym świecie w ten weekend jakieś 7,1 miliona USD. Razem poza USA ma więc 150 milionów, a sumarycznie na całym świecie 315 milionów USD. Na tę chwilę raczej wygląda to na ostatnie podrygi. W kolejny weekend wchodzi „Toy Story 5”, które ściągnie młodszą widownię, a w jeszcze następny widowisko „Supergirl”. Należy się spodziewać, że oba zawojują rynek.

Za to w Polsce film przez trzy tygodnie z rzędu był największym hitem w kinach. Nie to, żeby te wyniki były rewelacyjne, bo w trzecim tygodniu obejrzało go niecałe 38 tysięcy widzów, ale to wystarczyło by zachować pierwszą pozycję. Na razie u nas film obejrzało 378 tysięcy widzów. Ale patrząc na pierwsze informacje o “Dniu Objawienia” Stevena Spielberga, to raczej królowanie Grogu dobiegło końca.



A jak nastroje w Disneyu? Ano liczą na dobry wynik filmu na Disney+. Sporo filmów, które były nieźle oceniane przez publiczność, ale nie przełożyło się to na wyniki, dobrze radzi sobie potem w streamingu.

Poniekąd potwierdza to Brendan Wayne, który mówi wprost, że film był eksperymentem. Starano się zrobić go budżetem bogatej produkcji streamingowej, niekoniecznie kinowej. Mówił też, co o wynikach sądzi Dave Filoni. Oczywiście nie jest to bezpośrednia wypowiedź Filoniego, tylko podana przez pośrednika, więc może się trochę różnić. Ale zdaniem Wayne’a, Filoni nie przywiązuje zbytnio wagi do wyników finansowych. Dla niego ważna jest historia, którą zamierza opowiedzieć. I w tej historii on widzi jeszcze trzy rozdziały na horyzoncie. Jeden to drugi sezon „Ahsoki”, a dwa pozostałe to kolejne filmy w Mandoverse. Tu możemy tylko spekulować, jeden faktycznie to pewnie ta zapowiadana produkcja Filoniego, a drugi? Sequel „Mandalorian i Grogu”? Czy jeszcze coś?



Tymczasem wciąż można oglądać film w kinie.
KOMENTARZE (11)

Monopoly z „The Mandalorian & Grogu”

2026-06-10 18:32:31

Firma Hasbro będąca właścicielem marki Monopoly zapowiedziała niedawno nową wersję tej znanej gry. W lipcu do sprzedaży za oceanem trafi edycja z filmu „The Mandalorian & Grogu”. Gra będzie zawierała plansze, figurki i karty inspirowane filmem. Zasady rozgrywki będą takie jak dobrze znamy, z pewnymi drobnymi modyfikacjami dotyczącymi tekstów na kartach, tak aby klimatem pasować do filmu. Za oceanem planszówka kosztować będzie 24,99$ (sklep).


KOMENTARZE (4)

Kolejne spadki po trzecim weekendzie i przyszłość Mandoverse

2026-06-08 19:42:27

Zaczynamy od wyników. A te najlepsze nie są. „Mandalorian i Grogu” wciąż tracą. W USA po trzecim weekendzie film uplasował się na 5 pozycji. Zarobił koło 10 milionów USD (dokładne dane jeszcze nie są znane), ale to kolejny spadek o blisko 60% w porównaniu z poprzednim tygodniem. Na tę chwilę film ma w USA jakieś 155,8 miliona USD. „Han Solo” w tym samym czasie miał już 176 milionów USD.

Trochę lepiej wygląda to poza USA, ale wciąż źle. Kolejne 16 milionów USD, czyli spadek o zaledwie 42%. Obecnie tam film zarobił 137,8 miliona USD, co razem daje 293,6 miliona USD. 300 milionów nie powinno stanowić problemu, czyli tyle ile wyniosły mniej więcej koszta filmu z promocją, a to raczej znaczy, że Disney’owi ten film się nie zwróci. Nawet poziom przychodów „Hana Solo” będzie ciężko uzyskać. W Polsce w maju „Mandalorian i Grogu” zobaczyło jakieś 270 tysięcy widzów, ciężko będzie dojść do pół miliona.



By promować film, Jon Favreau i Lucasfilm wymyślili możliwość oglądania filmu w kinie z komentarzem reżysera. Trzeba mieć do tego aplikację TheaterEars. Tam można jak się zakupi bilet na film, pójść do kina i słuchać komentarzy w słuchawkach.

Za to, już chodzą słuchy, że „The Mandalorian i Grogu” pojawi się jeszcze w tym roku na Disney+. Tu zaskoczenia nie ma, bardziej czekamy co będzie z wydaniami fizycznymi. Na tę chwilę szczegółów brak.

Z innych ciekawostek Temuera Morrison wyraził żal, że nie pojawił się w filmie. Liczył, że będzie mógł pomóc Grogu i Dinowi w jakiejś walce.

Za to ciekawiej było jeszcze na Fan Expo Philadelphia, gdzie Brendan Wayne, powiedział, że wiedzą, albo przynajmniej on sam wie, że jest na świecie miejsce dla Dina i Grogu. Nie wie tylko, czy to będzie wielki czy mały ekran. On patrzył optymistycznie po pierwszych wynikach i liczył na wielki, czyli „Mandalorian i Grogu 2”.

Na tym panelu był też Jonny Coyne, czyli Lord Janu Coin. Jak wiemy pojawił się on na krótko w ramach Rady Cieni w trzecim sezonie „The Mandalorian”. Natomiast tu powiedział, że miał też pojawić się w czwartym sezonie, jak również być może w drugim sezonie „Księgi Boby Fetta”. Z jego słów wynika, że takowy faktycznie był rozważany, ale wiele się zmieniło od tego czasu.

Na tę chwilę jeszcze nie wiemy jakie będą dalsze losy Mandoverse po drugim sezonie „Ahsoki”. Film Dave’a Filoniego też obecnie chyba jest odłożony na lepsze czasy.
KOMENTARZE (18)

Kylo upada i gubi książkę Boby o przygodach Mando i Grogu

2026-06-04 12:23:05 Marvel i nie tylko

Na horyzoncie nadal nie widać większych zapowiedzi od wydawnictwa Marvel, ale grafik premier musi być zapełniony. W drugiej połowie roku na rynku wydawniczym pojawią się dwa nowe tytuły od Marvel Comics oraz jeden od nowego wydawcy Mad Cave Studios.
Nasz sztandarowy wytwórca komiksowy zapowiedział na sierpień start nowej mini-serii o tytule „The Fall of Kylo Ren”, będącej tak naprawdę kontynuacją serii „Legacy of Vader”. Historia ma się zamknąć i doprowadzić nas do fabuły znanej z epizodu IX. Twórcami są ci sami ludzie: Charles Soule (scenariusz), Will Sliney (rysunki). Seria będzie się składała z pięciu części.
Jakby ktoś czekał na kolejną zajmującą historię, to we wrześniu otrzymamy pierwszy zeszyt „The Book of Boba Fett”, czyli adaptację komiksową serialu „Księga Boby Fetta”, która pojawi się po pięciu latach od premiery oryginału na Disney+. Za tą siedmioczęściową historię odpowiada: Rodney Barnes (scenariusz) i Will Sliney (rysunki).
Nowe wydawnictwa Mad Cave Studios/Papercutz (pisaliśmy o nim tutaj), który docelowo tworzy dla dzieci, już w lipcu zaprezentuje nam one-shota „The Mandalorian and Grogu: Danger in the Dark”, którego akcja ma rozgrywać się przed filmem „Mandalorian i Grogu”. Tym razem nasz kochany duet Mando i Grogu przy wsparciu anzellańskich przyjaciół, będzie musiał zmierzyć się z niebezpieczeństwami w podziemiach Nevarro. Twórcy odpowiedzialni za komiks to: Delilah S. Dawson (scenariusz) i Arianna Florean, Mario del Pennino (rysunki).
Z innych możliwie ciekawszych wieści, to na wrzesień zapowiedziano premierę albumu „Galactic Tales of Terror”, będącego zbiorczym wydaniem historii komiksowych z cyklów: „Tales from the Rancor Pit, „Tales from the Death Star i „Tales from the Nightlands, wydawanych od 2022 do 2025 roku. Za scenariusz całego zbioru odpowiada Cavan Scott, a sam album w twardej oprawie wyjdzie nakładem Dark Horse Comics.


KOMENTARZE (4)
Loading..