TWÓJ KOKPIT
0

Ahsoka (serial) :: Newsy

NEWSY (246) TEKSTY (12)

NASTĘPNA >>

Palpatine jakoś powróci jeszcze raz?

2026-06-20 10:09:13

Jedna z bardziej kultowych scen „Skywalker. Odrodzenie” to oczywiście memiczne „Palpatine jakoś powrócił”. Ian McDiarmid odniósł się po części do tego na SpaceCon San Antonio.



Otóż zdaniem aktora, obecnie Palpatine chyba nie żyje. Ale prosiłby go nie cytować, bo jak sam twierdzi, on w to specjalnie nie wierzy. W ten sposób podsyca fanowskie teorie, czy Palpatine jeszcze wróci? Nie są one bezpodstawne, otóż w powieści Skywalker. Odrodzenie napisanej przez Raę Carson, będącej adaptacją filmu, jest scena, w której Poe i Finn rozmawiają o powrocie Palpatine’a. Poe tam powiedział, że Leia wierzyła iż pokonali Imperatora podczas bitwy o Endor, ale powrócił i to jeszcze potężniejszy. Finn pyta go, czy myśli, iż może powrócić jeszcze raz. Ten odparł, że „Możliwe”. Potem dodał, że może się pojawić inne zło.

McDiarmid dodatkowo dodał, że George Lucas rozważał serial o Palptinie i o tym jak piał się po szczeblach kariery do władzy. Ale z tego projektu nic nie wyszło. Niestety na panelu nie zapytano, czy chodziło o serial „Underworld”, w którym także planowano pokazać młodość i romanse przyszłego Imperatora. Być może właśnie chodziło aktorowi o ten projekt. W każdym razie najbliższa szansa na powrót Imperatora to „Starfighter” i „Ahsoka”.
KOMENTARZE (8)

Wielki plan Dave’a Filoniego na przyszłość sagi

2026-06-17 18:38:58

Czekaliśmy, czekaliśmy i chyba się doczekaliśmy. Znany i ceniony, a także zweryfikowany informator, Jeff Sneider dokopał się do tego, jaki pomysł na „Gwiezdne Wojny” ma Dave’a Filoni. Niewiele tutaj będzie obecnie konkretnych tytułów, ale Filoni ma pewien schemat, którym chce podążać.



Po pierwsze rocznie powinniśmy dostać 2 seriale i 1 film kinowy. Mowa najprawdopodobniej o serialach aktorskich, do których dodatkowo będą dokładane seriale animowane.

Ogólnie Dave chce mieć całą franczyzę budowaną nowymi projektami, tworząc silny rdzeń. Ma kilka punktów na których mu zależy.
  • jasna narracja
  • ikoniczne postaci, czego by nie mówić, fanserwis działa
  • innowacje i eksperymenty, tak ale w delikatny sposób
  • chcą równoważyć utrzymanie bazy fanów z wyjściem do nowych
  • ich grupa docelowa to ludzi w wieku 10 do 70 lat. Nie wiadomo tylko czy chodzi o różne projekty, czy projekty mają być uniwersalne

Ogólnie wszyscy twórcy, którzy przyjdą do Lucasfilmu muszą swoje historię tworzyć bazując na strukturze wymyślonej przez Dave’a Filoniego. Pomysły na filmy i seriale będą pochodzić z Lucasfilmu, są otwarci na propozycje z zewnątrz, ale… muszą się wpasować lub dać wpasować. Będą łączyć te pomysły. Jest możliwe eksperymentowanie z tonem, strukturą a nawet gatunkiem. I chyba ten horror, po sukcesach konkurencji „Mandalorian i Grogu” chodzi im po głowie.

Dodatkowo przy produkcjach Filoni chce mieć pokój scenarzystów, więcej głosów. A jeszcze w przypadku produkcji aktorskich dobierać raczej młodsze talenty (18 – 25 lat), po to by mogli związać się z sagą na długie lata.

Wyciągają też wniosku z „Mandalorian i Grogu”. Po „Starfighterze” będzie mniej jednostrzałowych historii w kinie. Raczej takie mają się pojawiać okazyjnie. Ważna jest narracja i tu powoli idziemy w kierunku Epizodu X. Jeśli w przyszłości pojawią się samodzielne projekty, to muszą mieć bardzo jasną wizję i zdecydowanie większą stawkę.

Seriale aktorskie mają pojawić się na Disney+ i dziać tylko i wyłącznie w erze Nowej Republiki. Czyli będzie to kontynuacja i lub rozwinięcie Mandoverse oraz pewnie „Ahsoki”. Jednocześnie chcą wykorzystać też popularność „Andora”. Możliwe, że cześć pomysłów, albo bohaterów z „Andora” trafi do Mandoverse.

Animacje mają być rozwijane obok produkcji aktorski i jednocześnie je uzupełniać.

Plan jaki jest każdy widzi. To raczej zarys działania nowej miotły Dave’a Filoniego. Poprzednio nie plan był problemem, a wykonanie i trzymanie się go, więc zobaczymy jak to zaskoczy u Dave’a i ile razy będzie zmieniany.
KOMENTARZE (12)

Eman Esfandi o tym jak wspaniały będzie drugi sezon „Ahsoki”

2026-06-16 17:02:00

Eman Esfandi był ostatnio gościem na panelu podczas konwentu SpaceCon San Antonio. Przy okazji opowiedział trochę o drugim sezonie wyczekiwanego serialu „Ahsoka”.



Aktor oczywiście bardzo chwalił nowy sezon. Także dlatego, że dla Ezry to bardzo ważny moment. Po pierwsze musi dostosować swoje życie do nowej sytuacji, dojrzewał oddzielony od swoich przyjaciół. Teraz jest dorosły, ale pewne emocjonalne rany są wciąż do pokonania, więc musi też dorosnąć też w inny sposób. Będzie to mocny sezon dla jego bohatera.

Ezra będzie regularnym członkiem obsady drugiego sezonu, występuje we wszystkich odcinkach. Aktor pracował z wieloma nowymi ludźmi na planie, no i brał udział w wielu walkach. Ogólnie ma być więcej walk, nie tylko z Ezrą, ale aktor musiał faktycznie dać z siebie wiele.

Odniósł się też do opóźnienia „Ahsoki”. Jest trochę zdziwiony decyzją, nie zna szczegółów. Więc ta zmiana harmonogramu wpłynie z pewnością na marketing.

Pierwszy sezon zadebiutował 3 lata temu, szczęśliwie można go sobie przypomnieć na Disney+.
KOMENTARZE (5)

Koniec Grogu i dwa filmy w Mandoverse

2026-06-15 18:17:08

Zaczynamy od wyników z weekendu. To już czwarty weekend w którym możemy oglądać w kinach widowisko „Mandalorian i Grogu”. Niestety film z tygodnia na tydzień traci swój impet. Tym razem w USA spadki tylko o jakieś 52%. Film zarobi tam jakieś 4,7 miliona USD i razem ma 165 milionów z rynku amerykańskiego.

Poza Stanami też spadki, o jakieś 55%. Film zarobił w pozostałym świecie w ten weekend jakieś 7,1 miliona USD. Razem poza USA ma więc 150 milionów, a sumarycznie na całym świecie 315 milionów USD. Na tę chwilę raczej wygląda to na ostatnie podrygi. W kolejny weekend wchodzi „Toy Story 5”, które ściągnie młodszą widownię, a w jeszcze następny widowisko „Supergirl”. Należy się spodziewać, że oba zawojują rynek.

Za to w Polsce film przez trzy tygodnie z rzędu był największym hitem w kinach. Nie to, żeby te wyniki były rewelacyjne, bo w trzecim tygodniu obejrzało go niecałe 38 tysięcy widzów, ale to wystarczyło by zachować pierwszą pozycję. Na razie u nas film obejrzało 378 tysięcy widzów. Ale patrząc na pierwsze informacje o “Dniu Objawienia” Stevena Spielberga, to raczej królowanie Grogu dobiegło końca.



A jak nastroje w Disneyu? Ano liczą na dobry wynik filmu na Disney+. Sporo filmów, które były nieźle oceniane przez publiczność, ale nie przełożyło się to na wyniki, dobrze radzi sobie potem w streamingu.

Poniekąd potwierdza to Brendan Wayne, który mówi wprost, że film był eksperymentem. Starano się zrobić go budżetem bogatej produkcji streamingowej, niekoniecznie kinowej. Mówił też, co o wynikach sądzi Dave Filoni. Oczywiście nie jest to bezpośrednia wypowiedź Filoniego, tylko podana przez pośrednika, więc może się trochę różnić. Ale zdaniem Wayne’a, Filoni nie przywiązuje zbytnio wagi do wyników finansowych. Dla niego ważna jest historia, którą zamierza opowiedzieć. I w tej historii on widzi jeszcze trzy rozdziały na horyzoncie. Jeden to drugi sezon „Ahsoki”, a dwa pozostałe to kolejne filmy w Mandoverse. Tu możemy tylko spekulować, jeden faktycznie to pewnie ta zapowiadana produkcja Filoniego, a drugi? Sequel „Mandalorian i Grogu”? Czy jeszcze coś?



Tymczasem wciąż można oglądać film w kinie.
KOMENTARZE (11)

Kolejne spadki po trzecim weekendzie i przyszłość Mandoverse

2026-06-08 19:42:27

Zaczynamy od wyników. A te najlepsze nie są. „Mandalorian i Grogu” wciąż tracą. W USA po trzecim weekendzie film uplasował się na 5 pozycji. Zarobił koło 10 milionów USD (dokładne dane jeszcze nie są znane), ale to kolejny spadek o blisko 60% w porównaniu z poprzednim tygodniem. Na tę chwilę film ma w USA jakieś 155,8 miliona USD. „Han Solo” w tym samym czasie miał już 176 milionów USD.

Trochę lepiej wygląda to poza USA, ale wciąż źle. Kolejne 16 milionów USD, czyli spadek o zaledwie 42%. Obecnie tam film zarobił 137,8 miliona USD, co razem daje 293,6 miliona USD. 300 milionów nie powinno stanowić problemu, czyli tyle ile wyniosły mniej więcej koszta filmu z promocją, a to raczej znaczy, że Disney’owi ten film się nie zwróci. Nawet poziom przychodów „Hana Solo” będzie ciężko uzyskać. W Polsce w maju „Mandalorian i Grogu” zobaczyło jakieś 270 tysięcy widzów, ciężko będzie dojść do pół miliona.



By promować film, Jon Favreau i Lucasfilm wymyślili możliwość oglądania filmu w kinie z komentarzem reżysera. Trzeba mieć do tego aplikację TheaterEars. Tam można jak się zakupi bilet na film, pójść do kina i słuchać komentarzy w słuchawkach.

Za to, już chodzą słuchy, że „The Mandalorian i Grogu” pojawi się jeszcze w tym roku na Disney+. Tu zaskoczenia nie ma, bardziej czekamy co będzie z wydaniami fizycznymi. Na tę chwilę szczegółów brak.

Z innych ciekawostek Temuera Morrison wyraził żal, że nie pojawił się w filmie. Liczył, że będzie mógł pomóc Grogu i Dinowi w jakiejś walce.

Za to ciekawiej było jeszcze na Fan Expo Philadelphia, gdzie Brendan Wayne, powiedział, że wiedzą, albo przynajmniej on sam wie, że jest na świecie miejsce dla Dina i Grogu. Nie wie tylko, czy to będzie wielki czy mały ekran. On patrzył optymistycznie po pierwszych wynikach i liczył na wielki, czyli „Mandalorian i Grogu 2”.

Na tym panelu był też Jonny Coyne, czyli Lord Janu Coin. Jak wiemy pojawił się on na krótko w ramach Rady Cieni w trzecim sezonie „The Mandalorian”. Natomiast tu powiedział, że miał też pojawić się w czwartym sezonie, jak również być może w drugim sezonie „Księgi Boby Fetta”. Z jego słów wynika, że takowy faktycznie był rozważany, ale wiele się zmieniło od tego czasu.

Na tę chwilę jeszcze nie wiemy jakie będą dalsze losy Mandoverse po drugim sezonie „Ahsoki”. Film Dave’a Filoniego też obecnie chyba jest odłożony na lepsze czasy.
KOMENTARZE (17)

Dave Filoni pracuje nad planem

2026-05-16 14:17:18

Dave Filoni, prezes Lucasfilmu, został zapytany plany firmy na przyszłość. Ile seriali czy filmów możemy się rocznie spodziewać. Te fragmenty wypowiedzi zebrał Collider acz próżno tam szukać jakiś zapowiedzi.

Filoni odparł, że nie interesują go liczby, a opowieści. Planuje obecnie, co dokładnie chciałby zrobić, analizuje ich potencjał. Dopiero wtedy będzie mógł powiedzieć, że chce mieć tyle filmów, a potem tyle seriali. Ale jak dodaje, pewne projekty już się toczą. Dużo pracował z Jonem Favreau, z którym świetnie się dogadują. Więc Filoni pełni obecnie rolę architekta opowieści. Przy tym wciąż spogląda na utalentowanych twórców, którzy mogliby przyjść do Lucasfilmu i stworzyć wspaniałe historie. Szuka sposobu jak to urzeczywistnić.

Samodzielnie też pracuje tak nad „Ahsoką” jak i „Maulem: Mistrzem cienia”. Jednocześnie nadzoruje „Starfighter” Shawna Levy’ego i jest bardzo zadowolony z postępów prac i ich efektów. Wspomniał też o powrocie „Nowej nadziei” do kin w przyszłym roku.

Nie zdradził nic więcej, co dokładnie chce zrobić. Dodał tylko, że fani znają go już od dwudziestu lat, więc powinni wiedzieć, czego się spodziewać.
KOMENTARZE (12)

„Ahsoka” opóźniona

2026-05-13 16:26:03

Rosario Dawson była na prezentacji Disney Upfront i opowiadała o „Ahsoce”. Zaczęła od złych wieści, otóż drugi sezon jest opóźniony. Pojawi się dopiero na początku 2027. Za to powiedziała, że bitwy będą większa, a stawka naprawdę wysoka. Pozdrowiła również wszystkich fanów tegoż serialu.



Dave Filoni obiecuje starcie z Thrawnem. Zapytali też Filoniego, czy drugi sezon „Ahsoki” będzie ostatnim, ale tu kręcił i nie chciał nic powiedzieć, sugerując, że wszystko jest w ruchu. Obecnie pracują nad drugim sezonem. Trwa montaż oraz praca nad efektami specjalnymi. Filoni jest bardzo dumny z efektów pracy swojej ekipy.

Za to na pokazie udostępniono też teaser. Jest tam podobno sporo walk na miecze, a także dużo Haydena Christensena.
KOMENTARZE (9)

Zjedzony Grogu, ten film to tylko przystawka do „Ahsoki”

2026-04-23 18:23:24

Zaczynamy od kolejnej porcji filmików reklamujących „Mandalorian i Grogu”. Na jednym jest mrożąca krew w żyłach, szokująca akcja ze zjedzeniem Grogu… na drugim widzimy Rottę w akcji na arenie (to film dodatek do reklamy wrestlingu). Trzeci przypomina nam, że film w kinach zobaczymy już za miesiąc. Do tego jest też wysyp plakatów.







Przy okazji dowiadujemy się kilku ciekawostek. Jon Favreau powiedział, że „Mandalorian i Grogu” to oryginalny scenariusz. Napisał czwarty sezon, którego głównym zadaniem było przygotowanie gruntu pod drugi sezon „Ahsoki”. W ten sposób miały być tam wplecione wątki związane z Wielkim Admirałem Thrawnem, pojawiało się tam całkiem sporo różnych bohaterów. Ale na potrzeby filmu kinowego napisał osobną historię, która dzieje się z boku. Jest bardziej przygodowa i niezależna. Główny ciężar budowy uniwersum i ukazania istotnych wydarzeń pozostaje na „Ahsoce”. „Mandalorian i Grogu” pod tym względem jest tylko dodatkiem.



Warto pamiętać także, że Favreau doskonale rozumie, iż film i serial to inne medium. Więc tu akcent położył na związek Dina i Grogu oraz dorastanie Grogu jako ucznia. Film jest stworzony tak, by faktycznie pokazać nam w którym kierunku idzie uniwersum, ale jeśli ktoś nie zna seriali, to nie będzie miał wrażenia, że coś go ominęło. „Mandalorian i Grogu” to zamknięta historia. Za to „Ahsoka” faktycznie pójdzie w kierunku kształtowania uniwersum, Favreau widział już większość drugiego sezonu.



Mówił też o roli Martina Scorsese. To ważny twórca, jeden z mistrzów dla Favreau, który dorastał na jego wczesnych filmach. Za angaż w filmie odpowiada Kathleen Kennedy. Ona zadzwoniła do reżysera i zaproponowała mu by spróbował. Zgodził się. Na planie głównie improwizowali nagrywając jego scenę. Dopiero potem dano ją animatorom. Podobno jest to jeden z najzabawniejszych fragmentów w całym filmie. Wiemy, że postać Martina ma na nazwisko Durant, tak jak Rio Durant, w którego wcielał się Favreau w filmie „Han Solo”. Może są spokrewnieni, podpowiada reżyser. Przypominamy, że bohater ten prawdopodobnie będzie nazywać się Hugo.



Po wynikach sprzedaży biletów i tego, że ostatni zwiastun wyświetlono już 4 miliony razy, nowe prognozy otwarcia filmu mówią o 100 milionach USD w pierwszy (czterodniowy bo w USA będzie wolne) weekend. Budżet filmu to jakieś 160 milionów USD, drugie tyle pewnie pójdzie na marketing. Więc by film mógł się zwrócić, musiałby globalnie mieć przychód z biletów jakieś 600 milionów USD. Zobaczymy, czy to się uda.



Film zobaczymy w kinach już za miesiąc.
KOMENTARZE (5)

Tommie Earl Jenkins dołączy do „Ahsoki”

2026-04-15 20:18:22

Tommie Earl Jenkins dołączył do obsady drugiego sezonu „Ahsoki”. Tak gwoli wyjaśnienia to zrobił to już w zeszłym roku, zdjęcia do serialu są już ukończone, trwa postprodukcja, ale dopiero teraz ta informacja o jego angażu ujrzała światło dzienne.

Co więcej jego rola ma być trochę większa, a on sam pojawi się w kilku odcinkach wracając. Na razie szczegółów nie ma, ale wiadomo, że grał kilka scen z Emanem Esfandim, czyli Ezrą Bridgerem. Więc raczej można założyć, że zagra kogoś ze strony Nowej Republiki.



Jenkins jest aktorem głosowym, który zadebiutuje w aktorskim Starwarsówku, ale nie jest debiutantem. Podkładał wcześniej głos Gulu w grze „Jedi: Survivor”.

Drugi sezon fantastycznego serialu „Ahsoka” zobaczymy w drugiej połowie roku. Zobaczymy, czym tym razem zaskoczy nas Dave Filoni i jego pomagierzy.
KOMENTARZE (7)

„Maul: Mistrz cienia” #1-2 na Disney+

2026-04-06 10:35:03 Różne

W dniu dzisiejszym swą premierę na Disney+ mają pierwszy i drugi odcinek „Maula: Mistrza cienia”, zatytułowane „Mroczna zemsta” („The Dark Revenge”) oraz „Złowieszcze plany” („Sinister Schemes”). Poniżej nowy teaser oraz opisy epizodów.



„Mroczna zemsta”: W kryminalnym półświatku na Janix, Maul próbuje ponownie skonsolidować władzę.

„Złowieszcze plany”: Lawson ściga Maula, który stara się zjednać sobie nowego więźnia.

Ze świata Twittera

Jak zwykle trochę się przedpremierowo działo na Twitterze. Oficjalna wstawiła filmiki z udziałem Sama Witwera, który zapowiada sezon drugi oraz fragmenty z pokazu przedpremierowego.





Skoro o pokazie przedpremierowym mowa, to fani wstawili jeszcze więcej zdjęć. Mamy wystawę w Lucasfilmie, przykład mody, Vanessę Marshall (która gra Rook Kast) oraz Filoniego w kurtce z drugiego sezonu „Ahsoki”.













Powróciło również rodzeństwo Kinerów ze swoimi tajemniczymi tweetami. Dla niewtajemniczonych: Deana i Sean to kompozytorzy, którzy przed każdym odcinkiem „Parszywej zgrai” wstawiali zagadkowy wpis, który pozornie nie miał sensu... ale nabierał go, gdy już się epizod zobaczyło. Zaczynamy zatem od Fałszywego Rycerza z gry „The Hollow Knight”. To jeden z pierwszych bossów, których tam napotkamy: robak udający silnego wojownika. Przy okazji pod tweetem mamy potwierdzenie, że album z utworami z serii pojawi się 4 maja.



A od konta Star Wars TV mamy jak zwykle bingo do samodzielnego wypełnienia. Czy macie jakieś pomysły?



Jak zwykle zachęcamy do wystawiania ocen odcinkom oraz dyskusji na forum o odcinkach oraz ciekawostkach.
KOMENTARZE (13)

Plotki o „Maulu: Mistrzu cienia” #9

2026-04-04 14:40:06 Różne

Z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej premiery „Maula: Mistrza cienia”, a newsów wcale nie ubywa. Dzisiaj mamy niezwykle ważną informację dotyczącą przyszłości serii oraz sporo nowych materiałów.

Drugi sezon zapowiedziany

Pojawiały się różne głosy na temat możliwych dalszych odcinków, ale mamy oficjalne potwierdzenie, że powstanie sezon drugi. Powiedział to sam Filoni, a w newsie wspomina się też, że prace już nad nim trwają; tak też można wywnioskować z wypowiedzi Keitha Kellogga.

Kiedy zatem możemy spodziewać się nowych epizodów? Jeśli faktycznie robota już się rozpoczęła, to optymistycznym założeniem będzie zapewne przyszły rok. Z drugiej strony Athena Portillo powiedziała, że w produkcji są też inne projekty, niekoniecznie związane z tym serialem. Cóż to może być? Najświeższe plotki mówią o rzekomym dużym filmie animowanym i remake'u anime „Nowej nadziei”, ale są one mocno niepotwierdzone. Nie zapominajmy też o nadchodzącym „Dziewiątym Jedi”.

Klipy i reklamy ponownie

W Internecie znalazła się nowa porcja klipów i reklam z serialu. W nowym fragmencie mistrz Eeko-Dio Daki staje naprzeciwko lorda półświatka.



Poniżej maulowe spoty. Co ciekawe, w drugim mamy zaprezentowaną sithiańską wersję mantry Jedi („I'm one with the Force and the Force is with me” - „Silna jest Moc, Mocą jestem silny”): „I master the Force and the Force serves me”. W ostatnim z kolei Marrok zwraca się do jakiegoś lorda... a kandydatów jest kilku. Kogo obstawiacie?









Na Disney Wiki pokazały się nowe plakaty z postaciami. Trudno stwierdzić na ile są autentyczne, więc ich tu nie zamieszczamy. Uwaga tylko na spoilery, bo wśród nich pojawia się znana, acz spodziewana w serii postać.

I ostatnia oficjalna drobnostka: ukazał się artykuł o najsłynniejszych cytatach Zabraka.

Fani na premierze

Wczoraj w siedzibie Lucasfilmu odbyła się premiera pierwszych ośmiu odcinków serialu dla wybranych fanów i blogerów. Odbiór jest bardzo pozytywny: większość podkreśla, że „Mistrz cienia” jest bardzo mroczną i dojrzałą produkcją, która doskonale spełnia swą funkcję: bycie produkcją o złoczyńcy. Małżeństwo ze Star Wars Explained podkreśla, że to seria dla osób, które wychowały się na TCW i już dorosły. Ich zdaniem wątek Lawsona budzi skojarzenia z „Andorem”







Twórcy znowu mówią

Jak zwykle mamy sporo wypowiedzi twórców i aktorów związanych z serialem. Na dobry początek: Oficjalna wstawiła film z Filonim, który opowiada o Maulu z TCW i Rebelsów.



W TCW ekipa świadomie budowała historię Zabraka do momentu konfrontacji z Sidiousem. Wcześniej nie mogło to nastąpić, gdyż stworzenie wiarygodnie wyglądającej peleryny z kapturem było bardzo trudne. A ponadto Sheev był złolem należącym do Lucasa, a niekoniecznie do Dave'a i twórca nie chciał za bardzo ingerować w tę postać. Ponadto trzeba było jakoś rozwiązać kwestię złamania/nagięcia Zasady Dwóch. Sidious nie ukazuje tutaj swej pełnej potęgi, ale i tak widać, że niepotrzebne mu miecze, bo jest w stanie pokonać byłego ucznia wyłącznie Mocą. Ekipa podczas tworzenia sceny pojedynku studiowała filmowe sceny walki, a Filoni rozrysowywał na białej tablicy np. gdzie chce, by zginął Savage - w tym przypadku było to mandaloriańskie malowidło inspirowane „Guernicą” Picassa.

W „Rebeliantach” Maul jest trochę bardziej stylizowany, bo i sam styl serialu jest nieco bardziej „zabawny”. Jego twarz ma przypominać maskę Hannya, która w japońskim teatrze Noh reprezentuje zazdrosną demonicę. Pod wpływem byłego Sitha Ezra zaczął wierzyć, że aby ochronić swą przybraną rodzinę, musi zdobyć większą potęgę. Zabrak chciał go uczynić podobnym sobie, bo niedola lubi towarzystwo, ale ostatecznie chłopak był dla niego tylko kolejnym środkiem do celu. W momencie oślepienia przez Maula Kanan widzi czerwień, która abstrakcyjnie ma reprezentować jego stan psychiczny.



Dave (i inni) rozmawiał też z Esquire (stąd też pochodzą wplecione w tekst nowe obrazki), gdzie zauważył, że Maul jest bardzo intrygujący i składa się na to wiele czynników. Na pewno warto zwrócić uwagę na to, że tego bohatera motywuje strach - przed byciem nie dość dobrym czy na zawsze zapomnianym, a jedyny sposób, jaki zna na poradzenie sobie z nim, to poszukiwanie potęgi - a w swych poszukiwaniach jest bardzo wytrwały. Fani bardzo go polubili, toteż za ich sprawą mężczyzna co rusz powraca - o ile ta forma powrotu odpowiada ludziom. Athena Portillo zauważyła, że postać ta non stop wybiera ciemność, przez co przegrywa - a jeśli ciągle ponosi się porażkę, to w końcu traci się nadzieję. Matt Michnovetz również stwierdził, że ta postać jest z gruntu zła, ale trzeba jej przyznać, że potrafi przetrwać.

Choć Dave zazwyczaj ufał Lucasowi, to w przypadku Maulowego zmartwychwstania miał wątpliwości - ale Maker wierzył, że uda mu się tego dokonać w TCW. Zostało to wytłumaczone ziejącą w Zabraku ciemną stroną, którą wezwał, by utrzymać się przy życiu - bo w sumie na dobrą sprawę Anakin też powinien być umrzeć od ran na Mustafarze. Były Sith chciał powrócić do boku swojego dawnego mistrza, lecz Palpatine nie mógłby mieć tego bardziej w poważaniu. Maul ostatecznie odrzuca tytuł Sitha i wykorzystuje chaos pod koniec wojen klonów, aby uciec i się przyczaić. Wówczas rozpoczyna się „Mistrz cienia”.



Schwarzcharakter zbiera pozostałości po Straży Śmierci, zwabionych głównie obietnicą nielegalnie zdobytych pieniędzy. Trafia na Janix - świat łączący w sobie splendor Coruscant z bezprawiem Tatooine. Tam prowokuje wojnę pomiędzy bossami półświatka, aby samemu zyskać. Inni złoczyńcy sprzedali go, gdy Imperator przejął władzę, dlatego - zdaniem Sama Witwera - chce wrócić na galaktyczną mapę, a przy okazji dać paru zdrajcom nauczkę. W tym aspekcie serial ma przypominać filmy „Mały Cezar”, „Biały żar”, „Nietykalni”, „Ojciec chrzestny” czy „Batman” z 1989 roku z Jackiem Nicholsonem. W produkcjach tych wspólne jest to, że czarne charaktery w nich występujące święcie wierzą, że świat w jakiś sposób im zawinił, dlatego zaczynają łamać zasady.

W „Rebeliantach” widzimy jak Zabrak stał się wędrownym pustelnikiem, kimś nie do końca w pełni władz umysłowych. A z kolei „Solo” ukazuje go jako pełnoprawnego bossa. Jak to się stało? Na to pytanie odpowie i serial, i komiks „Shadow of Maul”. Ale osiąganie jego celów, zdaniem Filoniego, czyni go podobnym do Syzyfa, bo nie dają mu one satysfakcji i ciągle musi sięgać po coś nowego.

W wywiadzie z The HoloFiles Sam Witwer powiedział, że sporym wyzwaniem podczas tworzenia serialu był fakt, że jego protagonistą jest czarny charakter. Trzeba było zatem zrównoważyć fakt, że Zabrak jest zły, ale z drugiej strony nie może tylko chodzić i mordować. Zobaczymy zatem dlaczego mężczyzna robi to, co robi i jakie są jego motywacje. Aktor zapewnił, że fabuła flirtuje z ciemną stroną jak nigdy przedtem, ale ma jednocześnie nadzieję, że nie zaczniemy myśleć o jego postaci jako o szczęśliwej osobie - to postać, której jest ciężko. Witwer, prócz roli aktorskiej, został też konsultantem w sprawie swojego bohatera, dzięki czemu miał głos w sprawach dotyczących na przykład scenariusza.



Aby seria nie była jednowymiarowa, wprowadzono wiele innych bohaterów i jedną z nich jest oczywiście Devon Izara. Były Sith uważa ją za klucz do swojego sukcesu. Zdaniem aktorki ją grającej, Gideon Adlon, relacja Twi'lekanki z Zabrakiem jest podobna do tej, którą miała z Samem. Zresztą wszyscy dookoła byli bardzo pomocni i wspierający. W przeciwieństwie do innych ukazanych podczas rozkazu 66 Jedi - jak choćby Obi-Wana czy Cala Kestisa - zobaczymy jak Devon ma problemy z naprawdę podstawowymi rzeczami, jak chociażby znalezieniem schronienia czy jedzenia. A to doprowadzi ją do kwestionowania swojego kodeksu moralnego.

Temat Devon został też podjęty w rozmowie z Gamesradarem. Jej relacja, zdaniem Michnovetza, będzie inna od tej Maul-Savage czy Maul-Ezra. Dziewczyna ma na ramionach diabełka w postaci Zabraka i aniołka, którym jest jej mistrz. To właśnie ów aniołek sprawi, że przeciągnięcie Twi'lekanki na stronę cienia wcale nie będzie takie łatwe. Z drugiej strony, jako nastolatkę, pociąga ją robienie czegoś zakazanego. Brad Rau stwierdził, że jest zafascynowany fanowskimi teoriami, jakoby dziewczyna była Darth Talon. Stwierdził, że nie może tego skomentować i na razie pozostawi to tak, jak jest.

Co się nawet ciekawie składa, bo sklep Heroes and Villains, sprzedający licencjonowane ubrania, wypuścił kolekcję inspirowaną serialem i... znajduje się tam Darth Talon właśnie. Przypadek czy nie?



W The Holo Files Athena Portillo wyjawiła, że przed odejściem do pracy nad drugim sezonem „Ahsoki” Filoni nakazał im sprawić, by animacja była jeszcze lepsza: od teł po symulację ubrań. Mimo tego ekipa sięgnęła po stylizację, co zresztą widać na klipach: twarz Maula zdaje się ręcznie malowana, a miecze świetlne „gliczują”.

Twórcy ukazują nam kryminalny półświatek inspirowany kantyną z Mos Eisley czy „Opowieściami z podziemi”, ale z noirowym twistem. Dodatkowo dochodzi sięganie do horroru - Maul ma być „pozornie nieśmiertelnym złoczyńcą” jak Jason Voorhees czy Michael Myers: czaić się w cieniu i wyłaniać się, gdy ktoś się najmniej tego spodziewa. Co ciekawe, serial ma też sięgać do... „Parszywej zgrai”, zwłaszcza w kontekście motywu odnalezionej rodziny.

Skoro o horrorach mowa, to inkwizytorzy mają być straszniejsi, wręcz przerażający. Marrok ma poruszać się powolutku, a potem nagle wyskakiwać na ofiarę, niczym czający się drapieżnik.

Na koniec drobna rada od Sama Witwera: nie trzeba znać żadnych „Gwiezdnych Wojen”, by w pełni cieszyć się serialem, bo wszystko będzie w nim zawarte.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (5)

Drugi sezon „Załogi rozbitków” może trafi do produkcji?

2026-02-28 02:30:40

Niestety nie mamy żadnych konkretnych informacji na temat drugiego sezonu tej produkcji, ale pojawiła się pierwsza jaskółka. Otóż serwis Production Weekly, który raportuje o zmianach w biznesie filmowym i nowych produkcjach (w sensie technicznym), wspomniał coś o drugim sezonie „Załogi rozbitków”.



Nie jest to jednoznaczne potwierdzenie niczego. Nie ma żadnych dat, oficjalnych planów. Tylko tyle, że zrobiono pewne ruchy i w przemyśle coś wiedzą. Co więcej, w tym samym newsie pojawiła się informacja o czwartym sezonie „The Mandalorian”. Znów nic więcej.

Znając tajemniczość Lucasfilmu, to zawsze może chodzić o jakieś inne projekty, albo nawet takie, które mogą nie ujrzeć światła dziennego. Natomiast dla nas informacja jest dość istotna. Mimo, że po drugim sezonie „Ahsoki” na razie nie ma planów na kolejny serial aktorski, chyba nie wszystko pogrzebane. Trzeba zobaczyć jak Dave Filoni ułoży sobie plany i kto wie, może jednak faktycznie zobaczymy drugi sezon „Załogi”.

Pierwszy można odświeżyć (albo zobaczyć jeśli komuś umknął) na Disney+.
KOMENTARZE (10)

W Disneyu liczą na „Starfightera”

2026-02-26 19:01:43

Variety przygotowało artykuł, w którym zastanawiają się jak zmiana w zarządzie Disneya wpłynie na przyszłe produkcje. Pomijając analizę dotychczasowych osiągnięć Josha D’Amaro i Dany Walden, bazowali też na dyskusjach z insiderami w Disneyu, stąd mają pewien unikalny pogląd na to, jak sprawy stoją po drugiej stronie barykady. Jest tam kilka ciekawostek o „Gwiezdnych Wojnach”.

W przypadku „The Mandalorian & Grogu” odnieśli się do niesławnej reklamy na Super Bowl, o której pisaliśmy tutaj. Ogólnie w Disneyu są zawiedzeni tym jak została odebrana, a co gorsza boją się, że właściwie trafiła tylko do najzagorzalszych fanów Baby Yody (Grogu). Film z punktu widzenia ludzi w Disneyu już sam w sobie jest jednym wielkim znakiem zapytania. Muszą znaleźć sposób jak wzbudzić entuzjazm wśród widzów, inaczej… Szczęśliwie drugi zwiastun został odebrany dużo lepiej.



O ile są wątpliwości wobec tamtego filmu, to w przypadku „Starfightera” w Disneyu panuje naprawdę entuzjazm. Oglądano już nagrany materiał, który według osób rozmawiających z Variety, potrafił oddać ducha zabawy z oryginalnych filmów. Dodatkowo bardzo chwalą występ Ryana Goslinga. Co więcej pierwsze recenzje filmu „Projekt Hail Mary” także mówią o doskonałym kunszcie aktora.

Niestety nie było nic więcej na temat kolejnych produkcji, ani również tego, co powinno trafić na streaming (pomijając drugi sezon „Ahsoki”). Josh D’Amaro oficjalnie przejmie stanowisko głównodowodzącego w Disneyu 18 marca. Obecnie trwa okres przejściowy w Lucasfilmie, Dave Filoni i Lynwen Brennan muszą odnaleźć się w nowej roli. Dopiero potem, zobaczymy, co czeka „Gwiezdne Wojny” dalej.
KOMENTARZE (3)

Rosario Dawson krytykuje swój występ w roli Ahsoki

2026-02-12 19:34:29

Po pierwsze zaczniemy od dobrej informacji. Disney już nie ukrywa dalej drugiego sezonu „Ahsoki”. W reklamach zapowiadających co będzie na Disney+ do końca roku, już powoli zaczyna się pojawiać drugi sezon. Nieczęsto, ale dobra najpierw mamy „Maula: Mistrza cienia”, a potem jeszcze „The Mandalorian & Grogu”. Niczego więcej w sprawie „Ahsoki”, niż to że nie jest zapomniana, na razie nie potrzeba.

Tymczasem aktorka Jane Edwina Seymour na swojej stronie podzieliła się przemyśleniami w sprawie drugiego sezonu „Ahsoki”. Powodem były prezenty, które dostała od Lucasfilmu, po zakończeniu zdjęć. Gra ona wielką matkę Lakesis, wróciła do tej roli o czym wiemy. Oczywiście wspomniała o wspaniałym przywileju jakim była praca na planie, ale dodała też coś o rozwoju postaci. Tym razem zgłębiła się w kanon, by lepiej zrozumieć Siostry Nocy i wcielić się w wiedźmę z Dathomiry, ale też lepiej pokazać motywację i prawdziwe cele tej postaci. Dodała też, że pracowała z dwoma reżyserami, jak również podziękowała Dave’owi Filoniemu.

Z innych przecieków słyszymy, że tym razem zobaczymy powierzchnię Dathomiry. I tu jest ciekawostka, bowiem Leslye Headland próbowała jej użyć w „Akolicie”. Powstały nawet pewne koncepty, ale Dave Filoni nie chciał oddać części uniwersum, które obecnie należy do niego. Kazał porzucić ten pomysł. Całkiem możliwe, że koncepty te zostaną wykorzystane w „Ahsoce”, gdyż mocno bazują na tym, co ukazano w „Wojnach klonów”.



Rosario Dawson odniosła się za to krytycznie do swojego występu w roli Ahsoki w serialach „The Mandalorian” oraz „Księga Boby Fetta”. Otóż szykując się do roli, dalej zgłębiała wcześniejsze dokonania, koncentrując się na wsłuchaniu w głos Ashley Eckstein. Rosario uważa, że jest duży skok między tym jak ona ukazała Ahsokę w „Wojnach klonów” oraz w „Rebeliantach” , pokazując tę postać jako bardziej dorosłą i zrównoważoną. W ten sposób właśnie podchodzi obecnie do Ahsoki, bo jak sama twierdzi, to co zrobiła w tych dwóch pierwszych serialach, raczej nie miało większego sensu. Ma nadzieję, że ta zmiana zostanie dostrzeżona.

Na premierę wyczekiwanego, drugiego sezonu „Ahsoki” musimy sobie jeszcze trochę poczekać.
KOMENTARZE (3)

Analiza zwiastuna „Maula: Mistrza cienia”

2026-01-27 15:19:03 Różne



W ostatnich dniach dostaliśmy nareszcie zwiastun nowego serialu - „Maul: Mistrz cienia”. Polski tytuł został ujawniony na Disney+, tam też możecie zobaczyć zajawkę z rodzimym dubbingiem. Tymczasem przejdźmy do naszej tradycyjnej analizy, bo mimo że trailer jest dość krótki, to możemy wypatrzeć w nim całkiem sporo smaczków.



Spójrzmy najpierw na Janix - wedle artykułu na Oficjalnej Joel Aron powrócił do znanej z TCW metody malowania wyrazistymi pociągnięciami pędzla na szkle i płótnie, a następnie inkorporowania tego w ujęciach, stąd w „Mistrzu cienia” taki artystyczny wygląd. Widoczna tutaj konstrukcja przypomina trochę stację Koło z Legend, a całość ma też styl Nar Shaddaa. Alex z SWE w swojej analizie ma teorię, zgodnie z którą Janix może znajdować się w Jądrze lub Koloniach, gdyż według artykułu na Oficjalnej Imperium rozpoczęło konsolidację Galaktyki od centrum, a na serialowym globie dopiero siły rządowe się pojawiają.



W podobnej scenerii widzimy postaci schodzące pionowo po ścianie budynku - wygląda na to, że ekipa Maula będzie dokonywała napadu bądź skoku. Pierwsza bohaterka bowiem przypomina trochę Mandaloriankę (Rook?), drugą natomiast jest nowy pomarańczowy Zabrak, który pojawi się za chwilę.



Tutaj nie widać za dobrze, bo panowie pojawiają się dosłownie na ułamek sekundy - Maulowi pomagają dwaj Zabrakowie, jeden pomarańczowy, drugi potężny, przywodzący na myśl trochę Savage'a. Czyżby nasz główny bohater ściągnął do pomocy Braci Nocy? A może to po prostu zabrakańscy opryszkowie z innego miejsca? Już niedługo się dowiemy. Mężczyźni najprawdopodobniej walczą ze szturmowcami, którzy są widoczni w podobnie oświetlonym czerwienią korytarzu.



Fani Mandalorian też nie powinni narzekać, bo dostaniemy również i ich. Na pierwszym obrazku wojowniczka (prawdopodobnie Rook Kast) walczy z droidami przy pomocy miotacza płomieni. Na drugim rozmawia z Maulem - ze zwiastuna z Celebration wiemy, że tematem ich konwersacji jest potencjalna uczennica. Nawiasem, do roli kobiety ponownie wraca Vanessa Marshall, najbardziej znana jako Hera Syndulla.



Ta scenka pojawia się na ułamek sekundy, ale więcej kontekstu może nam dać zwiastun z Celebration: w pojeździe jadącym z przodu znajdują się Mandalorianie, którzy będą prowadzić mocny ostrzał żółtych pojazdów, które zapewne przewożą coś cennego.



Skoro przy napadach jesteśmy, to spójrzmy na bossów półświatka. Ten stylizowany na Kingpina Gran to Deemis, co wiemy z zapowiedzi na stronie Marvela. W zwiastunie z Celebration rozmawia z ubranym w mechaniczny strój Aleeną o tym, że pojawił się nowy gracz na planecie, który dokonał niezwykłego skoku. Ale jak widać dojdzie pomiędzy nimi do nieporozumienia. Aleenę ochraniają nowe rodzaje droidów, a obok Deemisa stoją trandoshańscy ochroniarze.



Nie mogłoby też zabraknąć bardziej znanych syndykatów - tutaj w osobie Pyke'ów. Widać, że przeszli zmiany w wyglądzie i zbliżyli się bardziej do swojej aktorskiej wersji.



Oczywiście wyżej wymienieni bossowie nie będą jedynymi zagrożeniami dla Maula i planety Janix, bo choć ta początkowo ma być neutralna, to jednak nie pozostanie taką długo. Tu widzimy niszczyciel unoszący się nad miastem czy maszynę kroczącą wzbudzającą strach u mieszkańców. Możemy wśród nich dostrzec ludzi, Arcony oraz Ithorianina.



Tutaj Maul walczy z policją, używając swojego podwójnego ostrza. Znowu powraca pytanie o to, jak odzyskał swą broń, gdyż ta pod koniec TCW spadła w czeluście Coruscant podczas pojedynku z Ahsoką.



Popatrzmy na drugą stronę medalu, czyli stróżów prawa. Jak wiemy z komiksowej zapowiedzi, policjant będzie nazywał się Brander Lawson i będzie robił wszystko, aby zaprowadzić porządek na Janiksie. W jego rolę wcieli się brazylijski aktor Wagner Moura, najbardziej znany z roli Pabla Escobara z „Narcos”. Na pierwszym obrazku widzimy go przed intensywnie różowym budynkiem. Na drugim Brander przygląda się listowi gończemu (o którym zaraz) wystawionym za Maulem, a towarzyszą mu inni policjanci oraz jego partner, droid Two Boots, który przemówi głosem brytyjskiego komika Richarda Ayoade.

Jeśli odpalicie zwiastun w lepszej jakości, możecie dostrzec też drobne detale takie jak pojedyncze włoski na głowach postaci, chociażby Brandera. Zaiste daleką drogę przeszła starwarsowa animacja.





Lawson i Two Boots pochylają się nad ciałem (lub zniszczonym droidem?) prawdopodobnie w policyjnym laboratorium, gdy nagle pracę przerywa im hologram Maula. Zdaje się, że mężczyzna będzie traktował kwestię znalezienia Zabraka osobiście.



Przejdźmy do Jedi - tutaj pewnikiem mamy mistrza Eeko-Dio-Dakiego, w którego wcieli się Dennis Haysbert, znany choćby z serialu „24 godziny”. Choć sporo osób wzięło go za Trandoshanina, to specjalista od ras Matty T twierdzi, że mamy do czynienia z Vurkiem (choć nietypowym, bo ma brodę). Przedstawiciela tego gatunku, w osobie Colemana Trebora, można zobaczyć w „Ataku klonów” - to ten, którego zestrzeliwuje Jango, gdy Jedi próbuje zabić Dooku na balkonie areny. Tak czy siak, mistrz wydaje się stary, a jego wizerunek - podarty płaszcz i sękata laska, w której pewnikiem ukrywa miecz - przywodzą na myśl typ „szalonego czarodzieja” lub Yodę z OT. Zapewne będzie on mistrzem Devon. Na drugim zdjęciu staje on do walki przeciwko siłom Imperium.



Devon Izara zastanawia się nad przyszłością - to zapewne owa niepewność będzie miała duży wpływ w przeciągnięciu dziewczyny na ciemną stronę. Wraz z mistrzem obserwują list gończy za Maulem, na którym to jest napisane: „WANTED FOR (?) LARGE”. Prócz szturmowców można zaobserwować nowego droida-drona, a w tle kroczy Bith i albo Cereanin, albo człowiek w wysokim kapeluszu.



Oczywiście obecność Jedi niewątpliwie zwróci uwagę Imperium - w zwiastunie wielokrotnie możemy zobaczyć jak Devon i Eeko stają naprzeciwko szturmowców. Tutaj dziewczyna walczy z nacierającą kanonierką, w późniejszych kadrach widać jak ją przejmuje i sama pilotuje. Co ciekawe, towarzyszy jej Brander (który potem ostrzeliwuje wrogów z wnętrza statku) i jeszcze jakiś młodszy mężczyzna. W liście aktorów możemy wyczytać, że Charlie Bushnell (Luke w disnejowskim „Percym Jacksonie”) zagra kogoś o imieniu Rylee Lawson - może to syn?



Niestety, wygląda na to, że Devon zostanie pojmana i osadzona w celi. Na ratunek jednak przybędzie jej Maul, którego Twi'lekanka rozpoznaje - zapewne słyszała o nim od innych Jedi lub z HoloNetu podczas wojen klonów.



Maul przygotowuje herbatę (lub inny napój) na „japońską” modłę - wyżej wzmiankowany artykuł na Oficjalnej wspomina o tym, że twórcy wykorzystali tutaj manierę Sama Witwera, który sam brał udział w takiej ceremonii w Kraju Kwitnącej Wiśni. Będzie to rzadka chwila wyciszenia i spokoju dla Zabraka, aczkolwiek należy zauważyć, że kamera powoli przesuwa się w stronę leżącego obok miecza, co może sugerować zawoalowaną groźbę. Oficjalna informuje też o tym, że herbatkę Maul wypije z Devon, a zatem pewnie tak będzie próbował ją przekonać do siebie. Ze zwiastuna z Celebration wiemy też, że dziewczyna zabierze mu broń.



Tutaj przenosimy się w dziksze tereny - pytanie czy to nadal Janix, ale pewnie jest to możliwe. Trochę ciężko dostrzec kto się z kim bije, wygląda na to, że jest to policja i szturmowcy. Pojawia się wyposażony w ptasią maskę Jedenasty Brat, który to - jako zastępca książkowego Szóstego Brata - pojawił się w „Opowieściach Jedi”. Nie miał jednak wiele czasu antenowego, więc może w serialu zdąży zabłysnąć. Tym bardziej, że wedle artykułu na Oficjalnej inkwizycja ma znajdować się u szczytu potęgi.



Maul zmierzy się również z Pierwszym Bratem, lepiej znanym jako Marrok. Zabrak dowiedzie swoich umiejętności - na zajawce widać, jak rzuca ostrzem, zabijając tym samym okolicznych szturmowców, cały czas walcząc z inkwizytorem. Zwiastun kończy się, gdy Maul przebija tors Marroka mieczem - ale wiemy przecież, że ten powrócił w „Ahsoce”. Może sprawa dziwnego, zmieniającego się w zielony dym inkwizytora zostanie choć trochę wyjaśniona.



Na koniec jak zwykle obrazki, które niekoniecznie pasują do reszty. Na pierwszym widzimy prom, najprawdopodobniej maulowy, nad zieloną planetą, którą pewnie jest Janix. Na drugim również statek, ale wyglądający na imperialny, no i bardziej przemysłową dzielnicę miasta.

Co jeszcze słychać w sprawie serialu? Sam Witwer świętuje, grając w „Shatterpoint” - co ciekawe, ustawił do walki z Maulem Piątego Brata i Wielkiego Inkwizytora, więc kto wie.



Ponadto aktor przypomniał, że razem ze swoim najlepszym przyjacielem Davidem W. Collinsem grał w „The Force Unleashed” odpowiednio Galena Marka oraz PROXY'ego. Dodał też, że znowu znajdą się w takiej roli. Collins wciela się w rolę Spybota, więc zapewne będzie to robot przyjazny Zabrakowi.



I na koniec ciekawostka: 4. sezon „Niezwyciężonego” rozpocznie się dokładnie w tym samym dniu, co „Mistrz cienia”, czyli 6. kwietnia. Oficjalne konto serialu skomentowało to memicznymi słowami: „No to zaczynamy zabawę”.



A co Wam udało się wypatrzeć? Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (10)

Film o Rey rusza z castingiem?

2026-01-24 22:33:14

Ledwo co Kathleen Kennedy odeszła, zostawiając nam finalne przesłanie jeśli chodzi o kolejne filmy, a już mamy nowe plotki. Otóż wygląda na to, że rozpoczęto casting do kolejnego filmu gwiezdno-wojennego, w dodatku tego o Rey.

Spójrzmy jednak na fakty. Nina Gold, która była dyrektorką odpowiedzialną za castingi przy większości filmów gwiezdno-wojennych Disneya, rozpoczęła szukanie nowych talentów. Nie sprecyzowano o jaki film chodzi oraz nie podano publicznie kogo dokładnie szukają. Tylko tyle, że zdjęcia rozpoczną się w grudniu. Gold jest zaangażowana w wiele projektów, spoza stajni Disneya (nie mówiąc o „Gwiezdnych Wojnach”), by nie szukać daleko „Hamnet”, który właśnie wszedł na nasze ekrany i jest jednym z Oskarowych faworytów (przynajmniej po liczbie nominacji).

Skąd zatem pomysł, że to „Gwiezdne Wojny”? Otóż w jakiś materiałach pojawiło się zdjęcie Daisy Ridley. Resztę dopowiedziały osoby podające tę informację dalej. Daisy ma też kilka innych projektów w planach, ale oczywiście powrót do roli Rey jest najbardziej z nią kojarzony. Kolejne podane informacje wyglądają tak:



A tu wracamy do jeszcze jednego pytania, jeśli faktycznie chodzi o film o Rey, to o który? Czy ten solowy Sharmeen Obaid-Chinoy, o którym tyle sama Daisy mówi? Czy może chodzi o trylogię Kinberga? Jak wiemy z wywiadu z Kathleen Kennedy, Kinberg przedstawi poprawiony zarys historii dopiero w marcu. To jeszcze nie będzie scenariusz, więc na tym etapie szukanie odtwórców mogłoby być trochę ryzykowne. Czyżby zatem film Obaid-Chinoy? Niby Kathleen o nim nie wspomniała (więc już pojawiły się informacje, że na pewno jest skasowany). Ale może to jednak on. Zobaczymy. W każdym razie jeśli to prawda, to możemy być pewni jednego, że plotki iż film Dave’a Filoniego nie jest prirorytetem, ten wpierw musi skończyć „Ahsokę” i oczywiście w ocenie ryzyka pomoże wynik „The Mandalorian & Grogu”. Natomiast jeśli chodzi o Rey, to wiele razy już słyszeliśmy, że niezależnie o którym projekcie jest mowa (Obaid-Chinoy czy Kinberga), istotną lub główną rolę mają tam odegrać nowi bohaterowie (u Kinberga pewnie nawet bardziej).
KOMENTARZE (5)
Loading..