TWÓJ KOKPIT
0

Jon Favreau :: Newsy

NEWSY (278) TEKSTY (28)

NASTĘPNA >>

Czy Disney poskąpił na „The Mandalorian & Grogu”?

2025-03-21 11:20:15



Kalifornijska Komisja Filmowa, czyli instytucja zajmująca się wspieraniem produkcji filmowych i telewizyjnych na terenie Kalifornii, ogłosiła wczoraj listę 51 tytułów które otrzymają ulgi podatkowe w związku z kręceniem filmów w tym stanie. Na tej liście znajduje się najnowszy film z uniwersum Gwiezdnych Wojen - „The Mandalorian & Grogu”.

W samym ogłoszeniu nie byłoby nic specjalnie ciekawego gdyby nie fakt, że zawiera ono informację dotyczącą tego ile pieniędzy wydano na poszczególne produkcje. Stąd dowiedzieliśmy się, że budżet „The Mandalorian & Grogu” wynosi 166,4 mln $, a w produkcji brało udział 54 aktorów.

Najpierw przyjrzyjmy się zatem budżetom poprzednich filmów z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Najpierw podajemy budżety z roku produkcji, a następnie w nawiasach po uwzględnieniu inflacji do roku 2025).

  • Nowa nadzieja, 1977, 11 mln $ (58 mln $)
  • Imperium kontratakuje, 1980, 18 mln $ (70 mln $)
  • Powrót Jedi, 1983, 32,5mln $ (104 mln $)
  • Mroczne widmo, 1999, 115mln $ (220 mln $)
  • Atak klonów, 2002, 115 mln $ (204 mln $)
  • Zemsta Sithów, 2005, 113 mln $ (184 mln $)
  • Przebudzenie Mocy, 2015, 245 mln $ (330 mln $)
  • Łotr 1, 2016, 200 mln $ (266 mln $)
  • Ostatni Jedi, 2017, 317 mln $ (412 mln $)
  • Han Solo, 2018, 275 mln $ (350 mln $)
  • Skywalker. Odrodzenie, 2019, 275 mln $ (343 mln $)


Patrząc się tylko i wyłącznie na budżety filmów, po uwzględnieniu inflacji, wychodzi na to, że „The Mandalorian & Grogu” będzie najtańszym filmem z uniwersum Gwiezdnych Wojen od czasów oryginalnej trylogii. Budżet jego jest bardziej zbliżony do prequeli (ale wciąż mniejszy od nich) niż do filmów z epoki Disneya. Powodów tego można doszukiwać się w co najmniej kilku miejscach. Po pierwsze ostatnie filmy Star Wars miały rozbuchane budżety w związku z problemami produkcyjnymi, zmianami koncepcji, reżyserów, dokrętkami, przemontowywaniem, etc. - w efekcie wychodziły drożej niż powinny. W przypadku „The Mandalorian & Grogu” większych problemów na razie nie było. Drugą kwestią są zdjęcia, tym razem kręcone głównie w studiu filmowym co jest dużo tańsze niż jeżdżenia po lokacjach w różnych rejonach świata. I w końcu trzeci i najważniejszy aspekt to trzy sezony serialu „Mandalorianin” będące bazą do filmu i zapewniające całą masę gotowych scenografii, rekwizytów i kostiumów których nie trzeba było opracowywać całkowicie od nowa na potrzeby filmu.

Do tego wszystkiego warto spojrzeć jeszcze na budżety seriali Star Wars. Różnią się one w zależności od tytułu, ale w przypadku „Mandalorianina” wychodzi około 15 mln $ na odcinek. Jeśli założyć, że film ma długość 4-5 odcinków (co by dawało 60-75 mln $), to budżet filmu wychodzi ponad dwa razy większy niż serialowych odcinków - co daje pole do zrobienia czegoś więcej niż było robione na potrzeby streamingu.

166,4 mln $ nie wydaje się dużym budżetem jeśli spojrzeć na poprzednie produkcje Star Wars czy też współcześnie produkowane duże tytuły. Biorąc jednak pod uwagę ograniczenie kosztów związanych z bazowaniem na serialu to może to być wystarczająco dużo aby stworzyć udane widowisko. Cóż... pozostaje nam poczekać jeszcze trochę, aby się samemu przekonać.
KOMENTARZE (26)

Zdjęcie z planu „The Mandalorian & Grogu”

2025-03-08 22:39:22

W Austin odbyła się konferencja SXSW, na której gościł Jon Favreau. Zaprezentował on nowe droidy – BDX, które mają pojawić się w filmie „The Mandalorian & Grogu”. Oczywiście w przyszłym roku także pojawią się w parkach Disneya. Jednocześnie przyznał, że atrakcja „Smugglers Run” zostanie zaktualizowana o segment związany z nowym filmem. Będą tam też nowe misje na Bespin, Tatooine czy drugiej Gwieździe Śmierci. Tymczasem zobaczymy jak wyglądają nowe droidy.



Film zadebiutuje 22 maja 2026. Czekamy na więcej informacji już w przyszłym miesiącu na Celebration.
KOMENTARZE (7)

Jednak będzie sezon czwarty „The Mandalorian”?

2025-03-06 17:49:00

Jak wiemy czwarty sezon „The Mandalorian” został zamieniony na film, czyli „The Mandalorian & Grogu”. Jon Favreau właśnie potwierdził, że to nie koniec historii. A sezon czwarty jest naturalną konsekwencją, co więcej twórca już pracuje nad scenariuszami.



Więc ogólnie jest tak, że zarys czwartego sezonu jest już napisany. Jon i Dave Filoni musieli wszystko połączyć, bowiem nie chodzi tu tylko o „The Mandalorian”, ale też „Ahsokę”, „Załoga Rozbitków”. Następnie Favreau zabrał się za pisanie już scenariuszy do poszczególnych odcinków, robił to w trakcie postprodukcji filmu. Musi rozumieć, co się dzieje w innych serialach, ale też upewnić się, że uwzględnią to, co już ustanowili w poprzednich sezonach „The Mandalorian”.

Na tę chwilę nic więcej nie wiemy o czwartym sezonie. Ale na Celebration będzie specjalny panel o filmie „The Mandalorian & Grogu” więc kto wie, może też coś powiedzą o serialu.
KOMENTARZE (6)

Kathleen Kennedy opuści (w końcu) Lucasfilm

2025-02-26 17:11:58

Jak donosi serwis Puck, jeszcze w tym roku Kathleen Kennedy ma opuścić Lucasfilm. I choć marzenia części fanów się spełniają, to chyba nie tak jak myśleli. Zamiast wylecieć na zbity pysk, Kathleen Kennedy ma przejść na zasłużoną emeryturę, na której może wciąż zajmować się produkcją niektórych filmów.

Źródło Puck jest raczej dobre, ale nie bezbłędne. CNN zdążył już oficjalnie zdementować te wieści. Twierdza oni, że nic nie jest ustalone, nic nie będzie ogłoszone, dopóki nie zostaną podjęte decyzje, a te nie zostały w żadnym stopniu podjęte. Kennedy ich zdaniem zostaje.

Bardziej powściągliwe są inne media. Variety i Hollywood Reporter niczym inne media a propos konklawe, tak oni zastanawiają się kto mógłby zająć miejsce Kathleen Kennedy. Wymieniają między innymi Jona Favreau, Dave’a Filoniego, Kevina Feige, J.J. Abramsa, Emmę Watts (odpowiadała między innymi za X-Menów) czy Hannah Minghella (odpowiadała za niektóre produkcje Netflixa), Peter Rice (też pracował przy X-Menach). Z listy prawdopodobnie wypadła Rayne Roberts, która obecnie objęła funkcję w Searchlight.



Jeff Sneider z kolei powołując się na swoje źródła mówi wprost, Kathleen zostanie dalej producentem, acz nie podaje szczegółów tych produkcji. Jego zdaniem faworytem jest Dave Filoni, ale nikt nie ma do niego tyle zaufania, żeby powierzyć mu samodzielne rządy nad Lucasfilmem. Może mogła by mu pomóc Carrie Beck? Z drugiej strony zarówno Favreau i Feige nie są w ogóle zainteresowani tą pozycją. Sneider wymienia jeszcze jednego kandydata, jest nim Ram Bergman. Jego zdaniem jest najbardziej wykwalifikowany do zajęcia tej pozycji. To z kolei otworzyłoby drogę powrotu Rianowi Johnsonowi, który standardowo współpracuje z Bergmanem.

Trochę pozostając w duchu wieści Sneidera, inne źródła sugerują, że Kathleen nie tyle przejdzie na emeryturę z dnia na dzień, co się wycofa i zajmie pozycję w zarządzie Disneya (by tam już faktycznie doczekać do emerytury) i będzie mogła wybierać sobie projekty. To jest jednak scenariusz, który słyszeliśmy wiele lat temu i jakoś się nie zrealizował.

Być może czegoś dowiemy się na ten temat na Celebration. W Essen na Celebration Europe II miała szansę przywitać się z fanami, teraz mogłaby się pożegnać. Na razie możemy szykować się na plotki o tym, kto przejmie stery w Lucasfilmie.
KOMENTARZE (17)

Czy Dash wróci w Mandoverse?

2025-02-21 19:48:51

Sophie Thatcher chciałaby wrócić do swojej roli, czyli Dash, którą widzieliśmy w „Księdze Boby Fetta”. W rozmowie z Inverse, przy okazji premiery filmu „Towarzysz” wspomniała również o „Gwiezdnych Wojnach”.



Sama nie mówi nic o drugim sezonie, ale zapytano ją o powrót do roli Dash przy okazji filmu Dave’a Filoniego. Mówiła że bardzo podoba się jej to w którym kierunku tę opowieść zabrał Jon Favreua, sprawił że jest aktualna i osadzona w polityce. To wspaniałe uniwersum, mówi. I tak wróciłaby, gdyby tylko mogła.

Czy wróci w produkcji Filoniego, a może jeszcze wcześniej. Zobaczymy. Natomiast chodzą plotki, że w końcu „Księga Boby Fetta” trafi na Blu-ray 4K do domowej kolekcji (oczywiście limitowanej). Na razie jednak szczegółów brak.
KOMENTARZE (13)

Zagrała w „The Mandalorian & Grogu” dla Grogu

2025-02-08 09:24:49

Sigourney Weaver po raz pierwszy odniosła się do decyzji dlaczego postanowiła dołączyć do „Gwiezdnych Wojen”. W rozmowie z Game Radar+ zdradziła szczegóły. Od początku chodziło o Grogu.

Przyznała wprost, że w filmie miała jedną scenę z Grogu i to dokładnie ta scena, która zdecydowała o przyjęciu tej roli. Jej zdaniem Grogu to także twardziel. No i że będzie to coś wspaniałego dla wszystkich, którzy oglądali serial, bo teraz Grogu jest starszy, urósł i potrafi więcej niż pokazano w serialu.



Potwierdziła też kogo gra. Nie podała imienia postaci, tylko przyznała, że jest przedstawicielem władzy i wyśle Mandalorianina na misję na Zewnętrzne Rubieże, gdzie dzieją się złe rzeczy. Wcześniejsze plotki mówią, że miała grać pułkownik Nowej Republiki o imieniu Bishop.

O przyjęciu roli powiedziała również, że nie jest osobą, która sobie zaliczka kolejne franczyzy, więc po „Obcym” i „Avatarze”, nie liczyła na „Gwiezdne Wojny”, ale pojawiła się oferta, a że ona bardzo ceni Jona Favreau i była fanką „The Mandalorian”, wszystko się ułożyło.

„The Mandalorian & Grogu” pojawi się w kinach w maju przyszłego roku. Miejmy nadzieję, że na Celebration pokażą nam zwiastun, gdyż zdjęcia dobiegły już do końca.
KOMENTARZE (3)

Szczegóły na temat występu Rotty w „The Mandalorian & Grogu”

2025-01-24 16:32:39

Jakiś czas temu pisaliśmy o występie Rotty w filmie „The Mandalorian & Grogu”. Bespin Bulletin podzielił się kilkoma drobnymi szczegółami dotyczącymi tego filmu i tegoż bohatera.



Właściwie chodzi o jedną rzecz. Rotta ma odegrać istotną rolę w filmie, ale to nie będzie ten mały hutt, którego pamiętamy. Rotta będzie bardzo sprawny jak na przedstawiciela swojego gatunku. Jego twarz będzie pokryta ranami. Będzie on także gladiatorem walczącym na arenach, używając wibrobroni. Dalej Bespin powtarza to co mówili wcześniej. Huttowie z „Księgi Boby Fetta” wynajmą Embo by zabił Rottę, a ktoś ma wynająć Dina by go uratował. Na tę chwilę, źródła nie wyjawiają kto (lub są sprzeczne informacje).

Póki, co wygląda na to, że film będzie w wielu miejscach przypominał pilota „Wojen klonów” Dave’a Filoniego, a ratowanie Rotty będzie główną osią fabuły. Zobaczymy jak do tematu podejdzie Jon Favreau. Do premiery jeszcze mamy jakieś 15 miesięcy, więc jeszcze jest czas na bardziej szczegółowe informacje.
KOMENTARZE (8)

O wyciętych scenach, niezrealizowanych pomysłach i rozwoju „Załogi rozbitków”

2025-01-18 11:08:33

I „Załoga rozbitków” dobiegła końca. Sezon skończył się zostawiając pewne pytania. No i nie wszyscy byli w pełni usatysfakcjonowani ostatecznym kształtem serialu. Wśród nich jest Yasmine Al Massri. Aktorka wcieliła się w mistrzynię Jedi, która szkoliła Joda Na Nawooda. Pojawiła się na planie, zagrała małą rólkę, która miała być retrospekcją. Została pierwszą arabską Jedi, wygłosiła mowę na planie dziękując ekipie... a potem scena z nią wylądowała w koszu.



Christopher Ford i Jon Watts w rozmowach z Entertainment Weekly oraz Colliderem odnieśli się do wielu kwestii związanych z serialem, wliczając także tę. Początkowo zamierzali pokazać więcej historii Joda, co mówiąc wprost bardzo ich intrygowało. Zwłaszcza pokazać to ile on przeszedł, co go uczyniło tym kim jest. Tylko problem był w tym, że to zaczęło ograniczać ich główny cel. Dla młodej widowni istotniejsze nie było to, by powiedzieć wszystko, ale by sprawić, że nie do końca rozumieją Joda. Może wrócą do tych pomysłów kiedyś, choćby w drugim sezonie jeśli powstanie.

Mówili także, że podobało im się, ile postać Joda wywołała spekulacji, na YouTubie czy Reddicie. Ludzie zastanawiali się, czy on jest Jedi, czy nie, czy pod koniec będzie odkupiony, czy nie. Czy jest dobry, czy zły. Spora w tym zasługa gry Jude’a Lawa. Bez niego by to nie zadziało. Bawią się trochę archetypami i utartymi schematami „Gwiezdnych Wojen”. Law bardzo chciał, by jego postać była wielowymiarowa, by nie było sytuacji, że nagle mamy zaskoczenie i on okazuje się szwarccharakterem. To, że to serial dla dzieci, nie znaczy jednocześnie, że wszystko trzeba zbytnio upraszczać. Jod nie zabił dzieciaków w pierwszym możliwym momencie i nie uciekł. On cały czas porusza się w szarej strefie, to akurat sprawia, że to nie jest serial jedynie dla dzieci. Jak twierdzi Ford, nigdy nie chodziło im o serial dla dzieci, tylko taki serial, który ogląda się z dziećmi i każdy czerpie z tego inną przyjemność. Stąd jest mroczniejszy niż mogło się to wydawać.

Wracając jednak do Jude’a, on miał spory wpływ na postać Joda. Mieli pomysł na tego bohatera, ale to praca z nim sprawiła, że zaczęli pracować nad niuansami tej postaci. Zaś żartując sobie z odkupienia, twórcy wprost powiedzieli, że gdyby się nie odkupił, to pewnie pozabijałby wszystkich na koniec. Miał wybór i go dokonał. No i faktycznie przyznają, że „Wyspa skarbów” Stevensona i piractwo w niej przedstawione, głównie w postaci Długiego Johna Silvera miało spory wpływ na serial (stąd kapitan Silvo).



Jod jest jedną z tych opcji, które zostawiają sobie na przyszłość. Jeśli będzie decyzja o drugim sezonie lub innej formie kontynuowania tej opowieści, to historia już jest. Ostatni fragment z Jodem ma zostawiać go w pewien sposób z własnymi przemyśleniami, gdy widzi, że jego plan właśnie całkowicie się posypał.

W montażowni poleciał nie tylko wątek związany z przeszłością Joda. Stworzono zdecydowanie więcej materiału o polityce tak galaktyki jak i piratów, ale to wszystko trzeba było dostosować do pierwszego sezonu. Jest potencjał, ale teraz jest większy, gdy At Attin jest częścią większej galaktyki. Stwierdzili także, że trzymali się oryginalnego zamysłu na serial. Dzieciaki miały być zagubione w galaktyce i skakać z jednego punktu do drugiego szukając drogi do domu. Tych punktów oczywiście wówczas nie mieli, to było bardzo otwarte, wliczając to erę w „Gwiezdnych Wojnach”. Oczywiście fakt, że Dave Filoni i Jon Favreau wzięli ich pod swoje skrzydła sprawił, że wylądowali, gdzie wylądowali.

Mówili również o nawiązaniach i gagach w serialu. Jest ich sporo, ale na Reddicie czy YouTubie ludzie znajdują takie, o których twórcy nie wiedzieli. Może ich nie zamierzali, same się zrobiły podświadomie. Widownia ma rację, twórcy czasem mogą się mylić. Takim dobrym przykładem jest nawiązanie do „Podziemnego kręgu” (gdzie Jod wygląda przez okno). Ujęcie powstało, a czy Jude faktycznie się wzorował na tamtym filmie, świadomie bądź nie to już inna kwestia. Mówili również o wielu nawiązaniach do Stevena Spielberga, w tym „Imperium słońca” (gdy Wim ogląda latających pilotów). Ale też zależało im na końcówce otwartej w stylu „Flasha Gordona”, jednocześnie nie takiej, która mówi wprost, że będzie kontynuacja.

Z ciekawostek stwierdzili, że Neel należy do rasy Myykian. Cały serial można obecnie oglądać na Disney+.
KOMENTARZE (8)

Pułkownik Bishop w „The Mandalorian & Grogu”

2025-01-17 17:03:47

Wygląda na to, że znamy pewne szczegóły dotyczące postaci, w którą wcieli się Sigourney Weaver w filmie „The Mandalorian & Grogu”. Jak donosi Jeff Sneider, czyli sprawdzony informator, zagra ona pułkownik sił Nowej Republiki, a co więcej jej imię nawiązuje wprost do serii filmów o Obcym – Bishop.



Informację tę podchwycił i potwierdził również Bespin Bulletin. Dodali również, że bohaterka Weaver będzie mieć mało czasu ekranowego, a jedyne, co mogą o niej powiedzieć, to fakt, że lubi sabacc. Czy zobaczymy partyjkę sabacca na ekranie, czy może raczej będzie to wspomnienie na ekranie (lub poza nim bo wytną), to się jeszcze okaże.

Wracając jednak do Sneidera. Dodał on istotną informację o produkcji „The Mandalorian & Grogu”. Otóż podczas zdjęć Jon Favreau złapał COVID i przez kilka tygodni był wyłączony z pracy. Nie był obecny na planie, ale reżyserował zdalnie. Pomagali go, lub wręcz miejscami wyręczali: Dave Filoni, Peter Ramsay oraz Kim Richards (asystentka dyrektora, wcześniej była też reżyserką drugiej ekipy w serialu „The Mandalorian”).

Tymczasem DanielRPK, mało sprawdzony informator o tendencjach do konfabulowania (ale mogący się pochwalić kilkoma przeciekami), stwierdził, iż „The Mandalorian & Grogu” to będzie film, który zadecyduje o dalszych losach Mandoverse. Jeśli okaże się sukcesem, to będą kolejne filmy. Jeśli nie, to ich nie będzie, wliczając to film Dave’a Filoniego, który miałby zostać wówczas przerobiony na serial. Dodał również, że Filoni zamierza w swoim filmie (lub serialu), wykorzystać bohaterów z „Załogi rozbitków”. O ile pierwszą część (dotyczącą dalszych losów Mandoversum), trudno uznać za przeciek. Patrząc jak działa obecnie reakcyjnie Lucasfilm, to może być trafna obserwacja, więc tu może się okazać, że DanielRPK ma rację. O tyle druga, znów jest prawdopodobna, ale patrząc ile bohaterów Filoni będzie chciał umieścić, zobaczymy czy starczy mu na to czasu ekranowego.

„The Mandalorian & Grogu” zadebiutuje 22 maja 2026. W tym roku czeka nas Celebration w Japonii i może jakieś ciekawe informacje.
KOMENTARZE (5)

Jeremy Allen White jako wielki gangster w „The Mandalorian & Grogu”?

2024-12-10 16:43:44

Jak donosi Deadline za InSneider (czyli stroną Jeffa Sneidera), do obsady filmu „The Mandalorian & Grogu” dołączył właśnie Jeremy Allen White. “Właśnie” to oczywiście za duże słowo, aktor z pewnością podpisał kontrakt wcześniej. Natomiast pytanie jest takie, czy on w ogóle był na planie, czy jedynie będzie podkładał głos jednemu z bohaterów.

Pytanie to jest bardzo zasadne, bo zdaniem Sneidera White zagra Rottę, czyli syna hutta Jabby. Nie wiadomo, czy Rotta będzie kukiełką, czy zostanie wygenerowany komputerowo, ale to znaczy tyle, że Jeremy Allen White podłoży głos pod tę postać. Dodatkowo ma być to bohater filmu, a nie jedynie jakieś małe, krótkie pojawienie się na chwilę.



Oczywiście na tę chwile nie ma żadnych innych potwierdzeń. Rottę po raz pierwszy widzieliśmy w pilocie „Wojen klonów”, dotychczas słuch o pociesze Jabby zaginał.

Jeremy Allen White przede wszystkim znany jest z serialu „The Bear”, a także filmu „Bracia ze stali”.

Z innych wieści, Dave Filoni potwierdził, że zdjęcia do filmu zostały już skończone. Tak technicznie rzecz mówiąc, to jego potwierdzenie było dość miękkie, raczej przytaknięcie na zadane pytanie, bez wchodzenia w szczegóły. Zatem trwa postprodukcja. Pewnie w przyszłym roku czekają nas dokrętki.

Na razie wiemy, że w filmie występują Pedro Pascal i Sigourney Weaver. Premiera 22 maja 2026. Liczymy, że więcej o filmie Jona Favreau dowiemy się przy okazji Celebration w Japonii.
KOMENTARZE (7)

Czy w ogóle jest pomysł na drugi sezon „Załogi rozbitków”?

2024-12-09 18:22:47

Na razie „Załoga rozbitków” jest bardzo dobrze przyjmowana, zobaczymy co pokażą wyniki oglądalności, które zdecydowanie bardziej interesują decydentów. Natomiast palącym pytaniem jest to, czy serial będzie mieć kontynuację, a jeśli jak, to czy w ogóle są pomysły na drugi sezon. Jon Watts w rozmowie z Collider rozwiał wątpliwości w tej sprawie.

Watts potwierdził, że mają pomysł na drugi sezon i wiedzą jak do niego podejść. Jeśli będzie taka decyzja, to usiądą do pisania, gdyż istotną zmienną jest to jak dzieciaki w tym czasie urosną. Stąd pewnie będzie przeskok 3-4 lat, a my będziemy dorastać z dziećmi. To nie będzie „Stranger Things” i co się wydarzyło następnego dnia.


Christopher Ford dodał że faktycznie nie będzie to bezpośrednia kontynuacja, w stylu kolejnego dnia. Raczej wiele się wydarzy u tych dzieciaków, będą pewne konsekwencje ich wyborów i wrócimy do tego już po jakimś czasie, jak trochę dorosną i ochłoną.

Tymczasem w rozmowie z TV Line Watts i Ford powiedzieli trochę o tym jak rozwijał się oryginalny pomysł. Początkowo był to pomysł na film, o dzieciakach, które nie zdają sobie sprawy, że żyją w świecie „Gwiezdnych Wojen”, a które się tam gubią i szukają drogi do domu, odwiedzając mnóstwo różnych światów. Pomysł na film Watts zgłosił jeszcze po tym jak ukończył film „Spider-Man: Homecomming”, czyli gdzieś w 2017 może 2018 roku. Ale musiał odłożyć pomysł na półkę, bo „Spider-Man” odniósł sukces, a kontrakt zobowiązywał Wattsa do zrobienia dwóch kolejnych filmów.

W tym czasie Jon Favreau robił „The Mandalorian” a Disney+ się budowało. Zaś sam pomysł ewoluował z filmu w serial z piratami. Watts mógł usiąść do tego, dopiero gdy skończył trzeciego „Spider-Mana”.

Warto dodać, że Jon Favreau jak sam twierdzi, ściągnął (a może zachęcił) Wattsa do zrobienia projektu gwiezdno-wojennego. Musiało być to zanim rozpoczęły się zdjęcia do „The Mandalorian”. Pewnie wtedy jeszcze nie wiedział, że będzie producentem „Załogi rozbitków”.

Wracając jednak do wywiadu, Watts i Ford wspominali jeszcze tam dwie rzeczy. Po pierwsze nieznajomość uniwersum przez bohaterów. Te dzieciaki żyją na swojej planecie i zajmują się swoimi sprawami, dla nich reszta jest nieistotna. Więc one będą odkrywać świat razem z widzem, chyba że widz jest bardziej obeznany, to będzie już wiedział wcześniej więcej. Druga rzecz, to kwestia „Indiany Jonesa” czy „Goonies”. Nie chodziło o żadną nostalgię wobec lat 80. Obaj twórcy dorastali w tym okresie, zostali nią naznaczeni i myślą, że wiele z rzeczy, które powstało wówczas, jest bardzo uniwersalne. To właśnie starają się ukazać w serialu.

Natomiast patrząc na to, że pomysł na pierwszy sezon musiał być rozwijany od 6 może nawet 7 lat, z pewnością z drugim sezonem, jeśli zapadanie taka decyzja, będzie łatwiej. Więc pozostaje oglądać kolejne odcinki i sprawić, by wskaźniki były dla decydentów dobrym prognostykiem.
KOMENTARZE (3)

Zdjęcia do „The Mandalorian & Grogu” nadal trwają?

2024-11-06 20:33:34

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że zdjęcia do filmu „The Mandalorian & Grogu” dobiegły końca. Źródłem tej informacji był Puck News, czyli Matthew Belloni, źródło raczej sprawdzone. Natomiast Bespin Bulletin podważa częściowo te doniesienia, twierdząc, że zdjęcia nadal trwają. Obecnie trudno mówić o dokrętkach.



Prawdopodobnie mamy do czynienia z kwestią techniczną, w której ciężko określić kiedy następuje koniec właściwych, głównych zdjęć. Mniej więcej, to sugeruje Bespin Bulletin. Wygląda na to, że obsada aktorska właściwie skończyła pracę na planie. To właśnie Belloni mógł uznać za koniec zdjęć. Ale prace na planie nadal trwają i według Bespin Bulletin potrwają jeszcze do grudnia (zdjęcia mają potrwać przez jeszcze prawie dwa miesiące). Dodatkowo na potwierdzenie tych rewelacji powołali się również na Instagram Lateefa Crowder, jednego z kaskaderów pracujących przy serialu „The Mandalorian”, który wrzucił relację związaną z Mando (już jej nie ma).

Warto przypomnieć, że nawet przy serialu „The Mandalorian”, zdjęcia, które nie wymagały aktorów, a raczej były związane z akcją i kaskaderami, były także rozciągnięte w czasie. Nie trzymano się sztywnego harmonogramu, niektóre kręcono przed rozpoczęciem głównych zdjęć, inne po. Pewnie jest tu podobnie. Natomiast dokrętki są zaplanowane na przyszły rok.

Premiera w maju 2026. W weekend odbędzie się D23 Expo Brazil i niektórzy liczą, że przy tej okazji coś powiedzą o filmie Jona Favreau.
KOMENTARZE (3)

„The Mandalorian & Grogu” to dopiero początek trylogii?

2024-09-30 20:15:41


Zaczniemy od informacji, którą pominęliśmy, celowo zresztą, ale nadaje ona ciekawego kontekstu dzisiejszemu newsowi. Informator Daniel Richtman, który jest co pewien czas dość powszechnie cytowany przez media, bo dawno temu, miał niezłe dojścia jeśli chodzi o animacje, niedawno rzucił kolejne plotki o „Gwiezdnych Wojnach”. Niestety w kwestii seriali aktorskich, czy filmów trudno mu obecnie dowieść wiarygodności, ale klikalność jest ważna. Więc jeśli Richtman powiedział, że nie będzie czwartego sezonu „The Mandalorian” (co mniej więcej wiemy od dawna, na razie nie powstanie i nie wiadomo, czy w ogóle do tego wrócą w tej formie), przyjęto to za dobrą monetę. W końcu, mniej więcej się to zgadza z wiedzą, którą mamy. Natomiast dodał jeszcze jedną rzecz. Jego zdaniem „The Mandalorian & Grogu” to będzie zamknięcie historii Mandaloriana. Potem będą jakieś kontynuacje pewnych wątków, ale ta historia z tymi postaciami dobiega końca. To ma być pożegnanie z Mandalorianinem i Grogu. To poszło w świat. Patrząc na zaangażowanie Pedro Pascala wydaje się to wielce prawdopodobne.

Ale teraz na konwencie Dragon Con wypowiedział się aktor Giancarlo Esposito, mówiąc że sytuacja wygląda wręcz odwrotnie. Rozmowę zapisało Culture Slate. On mówi wprost, to nie koniec. To dopiero początek. Disney szuka sposobu jak powtórzyć sukces MCU i Mandoverse jest na najlepszej drodze by to zrobić. Postaci z różnych seriali spotkają się w końcu w jednym filmie, czy serialu. Będąc blisko z Jonem Favreau i Davem Filonim Esposito wie, że oni mają bardzo wyraźną wizję tego, co chcą zrobić. I zamierzają kontynuować film o „Mandalorianie”. Więc jak to zaskoczy, będzie jeszcze jeden, a potem może zrobić się z tego trylogia lub nawet więcej filmów. Czas Nowej Republiki to okres, który zamierzają rozwijać w Lucasfilmie, a „The Mandalorian” to jego podstawa.

Na ile wierzyć z kolei Esposito? Na tyle, że pewnie w Lucasfilmie chcą to kontynuować. I liczą, że się sprawdzi. Ale wszystko będzie weryfikowane po premierze, gdy będziemy wiedzieć jak został przyjęty ten film i jakie wygenerował wyniki. Obecnie Bob Iger stawia na dwie rzeczy, rozrywkę i cięcie kosztów. Projekty Disneya mają bawić i zarabiać pieniądze, reszta jest mało ważna.

Natomiast z plotek, a raczej ich sprawdzeniu, informacja o tym, iż Ezra Bridger pojawi się w „The Mandalorian & Grogu” była chyba fałszywa. Źródło, które to puściło, przyznało, że chyba coś źle zrozumiało.

Miejmy nadzieję, że na Celebration zobaczymy już większy zwiastun „The Mandalorian & Grogu”. Premiera filmu w maju 2026, zdjęcia trwają.
KOMENTARZE (10)

Zmarł James Earl Jones

2024-09-10 07:56:09

Jak donosi Deadline, wczoraj (9 września) w wieku 93 lat zmarł słynny aktor James Earl Jones. Dla nas to przede wszystkim głos Dartha Vadera, ale Jones zasłynął wieloma występami, nie tylko głosowymi, w filmach oraz na Broadwayu. Na oficjalnej pożegnał go także George Lucas.



Urodził się 17 stycznia 1931. Karierę zaczynał na scenie. Za „Wielką nadzieję białych” dostał nagrodę Tony, a kilka lat później wystąpił w filmowej adaptacji tej historii.

Był jednym z nielicznych aktorów, którzy mogli poszczycić się 4 różnymi nagrodami - Emmy, Grammy, Oscar, Tony (choć Oscar był tylko honorowy). Przez 60 lat pracy artystycznej wystąpił w ponad 200 produkcjach, w tym w klasycznym „Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę” (1964) Stanleya Kubricka. Grał Baltazara w serialu „Jezus z Nazaretu” (1977), Thulsę Dooma w „Conanie Barbarzyńcy” (1982) Johna Miliusa, króla Jaffe Joffera w „Książę w Nowym Jorku” (1988).

Inne filmy to „Quatermain i zaginione Miasto Złota” (1986), „Pola marzeń” (1989), „Najlepsi z najlepszych” (1989)„Włamywacze” (1992) czy „Brudny glina” (1997).

Jako admirał Greer pojawił się w trzech filmach o Jacku Ryanie - „Polowanie na Czerwony Październik” (1990), „Czas patriotów” (1992) czy „Stan zagrożenia” (1994)

Nie stronił od występów telewizyjnych, także gościnnych (w tym głosowych). Ma na swoim koncie seriale: „Gwiezdne wrota”, „Simpsonowie”, „Teoria wielkiego podrywu”, „Doktor House”, „Merlin”, „Trzecia planeta od słońca”, „Gdzie diabeł mówi dobranoc”, „Prawo i porządek”, „Autostrada do nieba”, czy „Korzenie: następne pokolenie”. Podkładał głos także w wielu grach.

Głosowo jest też rozpoznawalny z roli Mufasy w „Królu lwie” (1994). Powtórzył tę rolę także w sequelu. Ale jako Mufasa tak mocno zapadał w pamięć, że pojawił się także w remake’u Jona Favreau z 2019.

W 1977 zagrał w „Nowej nadziei” podkładając głos Dartha Vadera, a następnie zrobił to samo w „Star Wars: Holiday Special”, „Imperium kontratakuje”, „Powrocie Jedi”, „Zemście Sithów”, „Łotrze 1” oraz „Skywalker. Odrodzenie”, a także w serialach „Obi-Wan Kenobi” i „Rebelianci”. Początkowo ten głos miał podkładać Orson Welles, ale Lucas uznał, że ten aktor jest zbyt rozpoznawalny.
KOMENTARZE (15)

Zdjęcia do drugiego sezonu „Ahsoki” w przyszłym roku

2024-09-02 19:34:01

Są w końcu jakieś świetne wieści dla wielbicieli aktorskich gwiezdno-wojennych seriali Disney+. Jak wiemy, obecnie czekamy na „Załogę rozbitków” i drugi sezon „Andora”, ale potem nic się nie dzieje. Zapowiedziano, co prawda drugi sezon „Ahsoki”, ale na razie bez konkretów. Tych wciąż brakuje, ale Natasha Liu Bordizzo zapaliła nam światełko w tunelu. Aktorka, która wciela się w rolę Sabine, była gościem na konwencie Dragon Con. Podczas rozmowy powiedziała, że nie przyjdzie na konwent w przyszłym roku... a potem dodała, że będzie wówczas kręcić drugi sezon „Ahoski”.



Udało się z niej trochę więcej wydusić. Zdjęcia ruszą latem 2025, po tym jak skończą się zdjęcia do filmu „The Mandalorian & Grogu”. Wygląda na to, że drugi sezon „Ahsoki” także zadebiutuje po filmie Jona Favreau, czyli będzie to pewnie lato lub druga połowa 2026.

Pozostaje więc mieć nadzieję, że czegoś więcej dowiemy się na Celebration.
KOMENTARZE (17)

Sigourney Weaver w filmie „The Mandalorian & Grogu”

2024-08-28 16:31:42

Powoli poznajemy obsadę filmu „The Mandalorian & Grogu”. Do produkcji Jona Favreau dołączyła Sigourney Weaver. Wieści o tym potwierdził Dealine.



Tak gwoli uzupełnienia, kilka miesięcy temu o tym donosił Jeff Sneider, więc wygląda, że ma kolejną sprawdzoną informację w swoim dorobku.

W rozmowie z Deadline aktorka potwierdziła, że występuje w filmie Favreau, że widziała Grogu na planie. A co ważniejsze, wygląda na to, że nagra swoje zdjęcia, a następnie uda się do Londynu za innym projektem.

Nie powiedział nic więcej na temat swojej roli. Jak wiemy, Weaver ma doskonałą filmografię, jeśli chodzi o filmy SF. Wystąpiła w serii „Obcy”, „Avatar”, a także „Pogromcach Duchów”. Na razie najlepiej jest kojarzona z roli Ellen Ripley.

Zdjęcia do filmu „The Mandalorian & Grogu” trwają od kilku tygodni. Premiera jest spodziewana w maju 2026.
KOMENTARZE (8)
Loading..