taki plakat..Zgodnie z zapowiedziami, na CinemaCon odbyła się prezentacja filmu „Mandalorian i Grogu”, a przy okazji rzucono materiały promocyjne: filmik z wizyty na planie, nowy plakat oraz nowy, ostateczny zwiastun. Zwiastun poniżej.
Dokument trwa 26 minut, można tu zobaczyć sporo ciekawostek, w tym małego hutta.
W zwiastunie widać kilka nowych ujęć, w tym z pułkownik Ward (Sigourney Weaver), Anzellanami, bliźniakami Huttów. Zobaczymy także Rottę, któremu głos podkłada Jeremy Allen White. Ze zwiastuna widać, że Grogu się rozwija i w końcu to on będzie chronić swego przybranego ojca.
W USA dziś rusza sprzedasz biletów.
Imperium upadło, ale jego dawni możnowładcy są rozproszeni po galaktyce. Nowa Republika pracuje na tym, by ochronić wszystko o co walczyła Rebelia, więc zaciągają do pomocy legendarnego mandaloriańskiego łowcę nagród Dina Djarina (Pedro Pascal) oraz jego młodego ucznia Grogu. Film wyreżyserował Jon Favreau, na podstawie scenariusza który napisał do współki z Davem Filonim i Noahem Kloorem. Producentami są Jon Favreau, Kathleen Kennedy, Dave Filoni, Ian Bryce, Karen Gilchrist, John Bartnicki oraz Carrie Back. Muzykę skomponował Ludwig Göransson. Będzie ona dostępna na cyfrowych platformach 15 maja, zaś winylowy album zawierający 13 utworów pojawi się 5 czerwca. Będzie również dostępna limitowana edycja w kształcie hełmu mandaloriańskiego, która ma mieć dwa nowe utwory z filmu. Ta ma być dostępna 22 maja, czyli razem z premierą filmu.
„Mandalorian i Grogu” zadebiutuje 22 maja, także w kinach IMAX.
KOMENTARZE (15)
Natomiast ważniejsze dla nas są informacje związane z CinemaCon. Jak wiemy w tym tygodniu są organizowane prezentacje dla partnerów Disneya, a w czwartek (16 kwietnia) gościć tam będzie Jon Favreau. Podobno to jest moment, w którym Disney na pełną skalę zacznie działania marketingowe. Mamy zobaczyć nowe plakaty, kubełki na prażoną kukurydzę a także możliwe, że jeszcze jeden, tym razem finalny zwiastun.
Co jeszcze ważniejsze, 17 kwietnia ma ruszyć w wielu kinach przedsprzedaż biletów na pełną skalę. Czy także w Polsce, tego nie wiemy. Zobaczymy. Przypominamy, premiera „Mandalorian i Grogu” już 22 maja.
KOMENTARZE (8)
My czekamy na film „Madnalorian i Grogu” z niecierpliwością, ale nie koniecznie można to samo powiedzieć o osobach, które interesują się „Gwiezdnymi Wojnami” z doskoku (tak zwanych „casualach”). I powoli zaczyna to być widać, nie tylko w plotkach, ale również analizach.
Gwoli przypomnienia, po chłodnym przyjęciu reklamy „Madalorian i Grogu”, przecieki sugerowały, iż w Disneyu bardziej liczą na „Starfightera” niż film Jona Favreau.
Strona Box Office Theory pokusiła się nawet o analizę i projekcję wyników. Zakładają oni, że w USA w weekend otwarcia „Mandalorian i Grogu” zgranie jakieś 71 milionów USD (margines błędu wskazują na maksimum 85 milionów USD). To prawie tyle, co zarobił „Han Solo” w premierowy weekend. Tamten film zgarnął 84,4 miliona USD, co jest najgorszym wynikiem w czasach Disneya.
Oczywiście nawet te 80 milionów USD to nie jest zła kwota i nie rokuje klapy. Tak i „Projekt Hail Mary” też zaczął od 80 milionów USD w pierwszy weekend, a obecnie jest jednym z najbardziej kasowych filmów roku i już w Stanach zarobił jakieś 230 milionów USD, czyli więcej niż „Han Solo”.
Po części mniejsze zainteresowanie widać też danych z serwisu do zakupu biletów do kin – Fandango. Tam przygotowano ankietę na najbardziej wyczekiwane filmy roku i „Mandalorian i Grogu” zabrakło. Cały czas wygląda na to, że Disney nie potrafi sobie poradzić z właściwym reklamowaniem tego obrazu.
Z innych wieści, podobno „Mandalorian i Grogu” ma trwać jakieś 2 godziny i 12 minut (pewnie z 10 minut to napisy). Takie informacje podały amerykańskie sieci kin. Jeśli ten czas zostanie potwierdzony film Favreau będzie jednym z krótszych filmów gwiezdno-wojennych, ale jednocześnie w granicach normy.
Lista filmów gwiezdno-wojennych od najkrótszego:
„Wojny klonów” – 1 godzina 38 minut
„Nowa nadzieja” – 2 godziny 5 minut (oryginalne wersje trylogii były krótsze)
Dziś pojawił się kolejny klip reklamujący film „Mandalorian i Grogu”. Można w nim zobaczyć, co Jon Favreau, Sigourney Weaver oraz Pedro Pascal sądzą o stworach i droidach, które zobaczymy w filmie. Tak naprawdę nie mówią nic odkrywczego, poza tym, że to zawsze był ważny element sagi. Dodatkowo jest kilka nowych ujęć, tak spoza kadru, jak i tych, które możliwe, że zobaczymy w filmie.
Przypominamy, premiera filmu już 22 maja.
KOMENTARZE (3)
Premiera „The Mandalorian & Grogu” zbliża się wielkimi krokami. Lada moment także i u nas będzie można już kupować pierwsze bilety. Tymczasem brytyjska sieć kin Odeon już się szykuję na film. Dla nas ciekawe są opisy bohaterów, z których można dowiedzieć się paru rzeczy.
Sigourney Weaver gra pułkownik Ward, która kiedyś była pilotką Sojuszu Rebeliantów obecnie przewodzi w Nowej Republice rangerom z Adelphi. No i to już wiemy, dowodzi Dinem.
Sugerują także, że Rotta (w którego wciela się głosowo Jeremy Allen White) ma być sporym zagrożeniem dla Dina.
Strona ta została już trochę poprawiona i część tekstów zniknęła. Była tam jeszcze jedna informacja, że Jonny Coyne i Dave Filoni zagrają rywalizujących ze sobą asów przestworzy. Coyne jest ocalałym po upadku Imperium, obecnie przewodzi brutalnej samozwańczej grupie. Filoni zaś to Trapper Wolf, as X-Wingów Nowej Republiki. Podobno w starciu myśliwskim, któryś z nich zostanie zestrzelony. O ile Trapper Wolfa widzieliśmy już w X-Wingu, o tyle Coyne, na krótko pojawił się w „The Mandalorian” raczej jako możnowładca pozostałości Imperium.
Tymczasem są planowane kolejne akcje promocyjne. Jon Favreau udaje się na CinemaCon do Las Vegas promować film (ma być tam 16 kwietnia). Zaś 4 maja filmowcy i aktorzy pojawią się w Berlinie na Fan Celebration.
Wczoraj ukazała się nowa zapowiedź nadchodzącego filmu „The Mandalorian & Grogu”. Tym razem do jednego stołu zasiedli Jon Favreau, Pedro Pascal, Sigourney Weaver i zielony malec aby porozmawiać o filmie, który swoją premierę ma 22 maja.
Z innych newsów związanych z premierą to pojawiają się pierwsze plakaty i na niektórych z nich pojawił się przetłumaczony tytuł w formie „Mandalorian i Grogu”. Pozostaje nam trochę poczekać aby przekonać się, że czy taka dziwna (i niepoprawna) forma ostanie się do końca, czy też w kinie zobaczymy inną wersję.
KOMENTARZE (5)
W sieci cześć fanów, krytycznie oceniających nadchodzącą produkcję, czyli „The Mandalorian & Grogu”, zaczęło używać określenia Groguslop, by określić, to w jaki sposób Disney zamierza reklamować ten film. A zaistniały ku temu dwie przyczyny. Pierwsza to nowy spot prosto z USA, który ma właściwie jedno nowe istotne ujęcie, czyli kichającego Grogu.
Drugi to Kathleen Kennedy, która zapytana o to, czy Grogu w ogóle zacznie mówić, odparła, że jest on doskonałym przykładem postaci, która nie musi wykrztusić z siebie ani słowa, a widzowie i tak będą z nią związani emocjonalnie. Potem potwierdziła już wprost, Grogu nie będzie mówić w filmie. Tu krytyczni fani sugerują, że postać się nie rozwija i dalej jest tylko dodatkiem. Zobaczymy, czy w filmie stanie się on pełnokrwistym bohaterem.
Za to będzie mówić Rotta. Dokładniej Jeremy Allen White, który trochę powiedział o swoim bohaterze, którego spotkamy na arenie gladiatorów. To już nie jest „Śmierdziel”, to potężny hutt, który siłą góruje nad innymi przedstawicielami swojego gatunku. W dodatku mówi. Trochę w języku huttów, ale głównie to w Basicu. To będzie hutt jakiego jeszcze nie widzieliśmy. Przy okazji „Empire” opublikowało zdjęcie Rotty w pełnej krasie.
John Favreau skomentował natomiast kwestie związane z Pedro Pascalem. Aktorowi bardzo pomogła praca na planie „Gladiatora II”. Zmężniał, więc był w stanie brać udział w większej ilości akcji. Wciąż jednak swój występ dzieli z Lateefem Crowderem i Brendanem Waynem. Za to zobaczymy Pedro zarówno w hełmie jak i bez niego. Tu Favreau powiedział, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak rozwijali tę postać i kwestię nie pokazywania twarzy. Nie wyrzucili tego, znaleźli za to sposób, by ukazać motywację do ściągnięcia hełmu, tak by miało to sens.
Dave Filoni, który raczej nie wypowiada się ostatnio zbyt mocno o projektach (bo je kasuje). Stwierdził on, że „The Mandalorian & Grogu” to zupełnie inna era. To nie jest pierwszy film nowej trylogii, który musi wprowadzić bohaterów. Tu mamy celebrację tej dwójki, którą już znamy.
Premiera „The Mandalorian & Grogu” już 22 maja. Trochę ponad 2 miesiące czekania.
KOMENTARZE (11)
Zacznijmy od tego, że oprócz zwiastuna w zeszłym tygodniu pojawił się nowy plakat filmu „The Mandalorian & Grogu”.
Jon Favreau czyli reżyser filmu “The Mandalorian & Grogu” ma niezwykłą informację dla fanów. Mówiąc wprost w rozmowie z Polygon nie tylko nie podzielał on pełnego entuzjazmu innych członków ekipy, ale sugeruje nawet, że dla niego to może być koniec przygody z „Gwiezdnymi Wojnami”.
Powiedział tylko, że pracuje nad tymi bohaterami już siedem lat, przygotował wszystko do filmu włącznie, ale dla niego to taka kulminacja tego nad czym pracował. Początkowo to było wyzwanie jak pokazać jakość kinową z budżetem streamingowym, w dodatku na małym ekranie. Ale teraz jest inaczej, kręcą to pod IMAX. Wymaga to większych planów zdjęciowych, ale też innego rodzaju efektów. Owszem jak mówi na razie jest w pełni zaangażowany w projekt, chce byśmy mogli go zobaczyć w kinie i bawić się na nim dobrze. Przeniesienie tego serialu na wielki ekran to właśnie największe wyzwanie. Co będzie później?
Natomiast wracając jeszcze do spotu z Super Bowl, który można obejrzeć tutaj. Coś chyba wyszło z nim nie tak. Na pewno nie spodobał się sporej grupie fanów, więc Ryan Stankevich dyrektor odpowiedzialny za marketing postanowił wydać oświadczenie. Wprost powiedział, że zamierzali zrobić ciepłą i stylizowaną reklamę w stylu takich jakie pojawiały się na Super Bowl we wcześniejszych latach. Zależało im na ukazaniu humoru i przede wszystkim emocji między tymi dwoma postaciami. Taki miał być start kampanii promocyjnej. Cóż, wielu fanom to nie podeszło, ale krytycy uznali, iż to jedna z 5 najbardziej wyróżniających się reklam w czasie tegorocznego Super Bowl (tym samym zapadająca w pamięć). Ale dużo gorszy jest raport firmy EDO, która zajmuje się badaniem indeksu zaangażowania (Engagement Index – EI). Przebadali oni 97 reklam i opublikowali wyniki. Średni wynik to 100 punktów, co znaczy, że reklama zadziałała przeciętnie. „The Mandalorian & Grogu” dostał 104 punkty, dla porównania „Minionki i straszydła” 909 a „The Adventures of Cliff Booth” 569. Szczęśliwie wkrótce potem pojawił się oficjalny zwiastun, który można zobaczyć tutaj. On już nie wywołał niechęci.
A co więcej, znalazło się w nim kilka ciekawostek. Jedną z nich to fakt, że Martin Scorsese podkłada głos jednej z postaci. Ardenniański sprzedawca, którego widzimy, mówi głosem słynnego reżysera. I tu są dwie ciekawostki. W filmie „Han Solo” Jon Favreau podkładał głos przedstawicielowi tej samej rasy (Rio Durant). Druga ciekawostka, podobno bohater grany przez Martina ma mieć na imię Hugo, to nawiązanie do filmu „Hugo i jego wynalazek” tegoż reżysera.
W zwiastunie mamy też rodzeństwo huttów z „Księgi Boby Fetta”, no i pojawia się Embo (zgodnie z wcześniejszymi plotkami). Łowca nagród, którego kiedyś wprowadzono w „Wojnach klonów”. Hemky Madera ponownie wciela się w jednego z dowódców Imperium (wcześniej grał go w serialu „The Mandalorian”). Oczywiście jest też pułkownik Ward.
Bagnista planeta – tu padają sugestie, że to może być Nal Hutta. No i właśnie tam może zobaczymy wężosmoka. Jeszcze jedna ciekawostka, to w końcowej scenie akcji (gdy uciekł potwór z areny), widać rozwalone drzwi na których znajduje się napis „WEATHERS APOLLO”, to nawiązanie do Carla Weathersa i jego roli Apollo Creeda.
„The Mandalorian & Grogu” zawita w kinach już 22 maja.
KOMENTARZE (9)
Najważniejsza kinowa premiera tego roku przed nami, ale chwilowo wciąż promocja jeszcze nie ruszyła pełną parą. Natomiast jest kilka małych informacji na temat „The Mandalorian & Grogu”.
Po pierwsze Ludwig Göransson obecnie nagrywa muzykę do filmu. Jon Favreau nadzoruje prace nad efektami specjalnymi, w czym pomaga mu Kathleen Kennedy (producentka).
Natomiast sam film jest promowany przede wszystkim na rynku brazylijskim. Stamtąd pochodzą kolejne materiały reklamowe, które wylądowały w sieci. Niestety poza Brazylią niewiele się dzieje.
Kolejna ciekawostka, Peter Ramsey to reżyser drugiej ekipy. O tym, że wyręczał miejscami Favreau już słyszeliśmy. Teraz mamy bardziej oficjalne potwierdzenie, jaką rolę miał w ekipie.
Premiera „The Mandalorian & Grogu” już 22 maja.
KOMENTARZE (13)
Właśnie jesteśmy świadkami historycznych zmian zachodzących w świecie filmowym. W Lucasfilmie dochodzi do zmiany warty. To akurat nie dziwi, bo te informacje słyszeliśmy już wcześniej. Teraz już jest tylko oficjalne potwierdzenie, także na StarWars.com.
Jakby ktoś przeoczył. Kathleen Kennedy odchodzi ze stanowiska prezesa Lucasfilmu. Zastąpi ją Dave Filoni, który pozostanie także oficerem kreatywnym. Lenwyn Brennan będzie współprezesem. Jest ona związana z Lucasfilmem od 1999, przez wiele lat była szefową ILM.
Kathleen Kennedy nie ląduje na bruku, wróci do produkcji filmów. Dwa kolejne obrazy za które odpowiada to „The Mandalorian & Grogu” oraz „Starfighter”.
Oficjalna oczywiście opisuje sukcesy Kathleen i tego jak jej kierownictwo wpłynęło na Dave’a i Lenwyn. Trochę inaczej sprawę przedstawia Variety, który wprost sugeruje, że władze Disneya nie mają pełnego zaufania do Dave’a Filoniego. Uznano, że potrzebuje wsparcia kogoś, kto potrafi ogarnąć budżet i całą tę finansową otoczkę, stąd zaskakująca promocja Brennan. Dodatkowo można się spodziewać, że pozycja nowych prezesów będzie słabsza niż Kathleen Kennedy. Oboje będą raportować bezpośrednio do Alana Bergemana, współprezesa Disney Entertainment. Tyle, że czego by nie mówić o Kennedy, miała ona pozycję w Hollywood, jednak nawet jej nie udało się przekonać do wszystkiego Bergmana. To jemu przypisuje się skasowanie „Akolity” po pierwszym sezonie, oraz zablokowanie „The Hunt for Ben Solo”. Variety przy okazji wymienia sukcesy Kennedy jak i jej porażki.
Natomiast sama Kathleen Kennedy udzieliła pożegnalnego wywiadu w Deadline. Jest on tyle ciekawy, że Kathleen nie tylko mówi o sukcesach, ale też zdradza pewne szczegóły, które wcześniej niekoniecznie były znane. Oraz daje nam ostatnią aktualizację statusów kolejnych filmów.
Okazuje się, że prace nad tranzycją władzy w Lucasfilmie trwały dwa lata. Bob Iger, Alan Bergman i Kathleen próbowali znaleźć właściwe osoby oraz strukturę. Powiedziała również, że w przeciwieństwie do Igera nie zamierza wracać. Ma za to nadzieję pracować bliżej ze swoim mężem Frankiem Marshallem, a także zająć się bardziej Sztuczną Inteligencją.
Mówiąc o swoich niepowodzeniach, wspomniała, że nie udało się usatysfakcjonować wszystkich fanów, którzy mają różne oczekiwania. Mówiła tęż o filmowcach jak David Fincher, Vince Gilligan czy Alex Garland, których próbowała ściągnąć do sagi, ale nie wyszło. Żałowała także, że „Han Solo” powstał tak wcześnie i jej zdaniem, to zdecydowało o jego nie najlepszym przyjęciu.
Powiedziała, że Jon Favreau zajmuje się obecnie efektami specjalnymi do „The Mandalorian & Grogu”, a ona to nadzoruje. To ma być zupełnie inny film gwiezdno-wojenny.
Potwierdziła też, że zdjęcia do drugiego sezonu „Ahsoki” zakończyły się w październiku.
Jest też dumna z tego, co zrobili ze „Starfighterem”, a także formy w jakiej go kręcili. Tam nowi aktorzy pojawiali się na planie co kilka tygodni. No i jej zdaniem Flynn Gray doskonale odnalazł się w roli. Mówiła też, że po raz pierwszy z Shawnem Levym rozmawiała 10 lat temu, wtedy chciał zrobić „Gwiezdne Wojny”. Zadzwoniła do niego dopiero w 2022. Wcześniej też był mocno zaangażowany w „Stranger Things”. Zauważyła, że film był planowany jako jednorazowa historia, ale zostawiają pole na ewentualne kontynuacje.
Wspomniała też o innych produkcjach. Jeśli chodzi o film Jamesa Mangolda, to on i Beau Willimon napisali niesamowity scenariusz, ale projekt na razie jest wstrzymany (Mangold zajmuje się innymi filmami). Taika Waiti także dostarczył znakomity scenariusz. Ale czy i kiedy ruszą pracę nad nim, to już nie jest jej decyzja. Donald Glover również dostarczył scenariusz do filmu o Lando. No i w Lucasfilmie jest jeszcze scenariusz Scotta Burnsa do filmu „The Hunt for Ben Solo”. Jak twierdzi, wszystko jest obecnie możliwe. Zwłaszcza, że przekazała Filoniemu, by był odważnym w podejmowaniu decyzji (tak jak Iger polecił jej, gdy obejmowała Lucasfilm). Simon Kinberg pracuje nad swoją trylogią. W sierpniu dostarczył im 70-stronicowy treatment. Jest dobry, ale jeszcze nie wystarczająco. Kolejny etap czytania i prac jest planowany na marzec.
W sieci pojawiły się plotki, że również film Filoniego został skasowany, skoro o nim nie było w wywiadzie. Nie ma na ten temat nic w oficjalnych doniesieniach. Dave jest zajęty serialem i prawdopodobnie to ma obecnie priorytet. Nie wspomniała też o filmie Sharmeen Obaid-Chinoy, ale tu plotek o skasowaniu nie było.
Nam na razie zostaje czekać na jakieś nowe posunięcia. Na razie tylko oficjalny kanał YouTube opublikował noworoczny filmik, tym razem już bez Kathleen, a z Davem w roli głównej.
KOMENTARZE (16)
Od wczoraj na naszych ekranach można oglądać najnowszy film Jamesa Camerona, czyli „Avatar: Ogień i popiół”. To trzecie część rodzinnej sagi dziejącej się na malowniczej Pandorze, a przed wybranymi seansami można zobaczyć zwiastun „The Mandalorian & Grogu”. Zawierający nowe sceny i ujęcia. Co więcej, podobnie jak w przypadku zwiastuna przed „Zwierzogrodem 2”, nie trafił on do sieci.
A przynajmniej nie w całości. Wyciekło ujęcie z areny z filmu Jona Favreau, w sumie wygląda dość znajomo.
Natomiast wracając do serialu „The Mandalorian”. Wygląda na to, że odniósł on kolejny sukces. Disney+ ujawnił niedawno statystki platformy, które można zobaczyć tutaj. Są tam dwie ciekawostki. Pierwsza dotyczy dnia, w którym w Stanach najchętniej oglądano (i najbardziej intensywnie) Disney+. To 4 maja. „Gwiezdne Wojny” mają w tym swój spory udział. Natomiast jeśli chodzi o „The Mandalorian” to dołączył on do klubu miliarderów, czyli seriali, które obejrzano w przynajmniej miliardzie godzin.
My na premierę filmu musimy poczekać do maja, ale liczymy, że zwiastuny i reklamy zaczną pojawiać się intensywniej, także w sieci.
KOMENTARZE (5)
Niby coraz bliżej do premiery „The Mandalorian & Grogu”, ale wciąż niewiele się dzieje. Choć na szczęście mamy kolejną porcję plotek.
Jon Favreau powiedział, że czwarty sezon „The Mandalorian” został napisany. Odłożony na półkę, ale w każdej chwili można z tych scenariuszy skorzystać. Są wciąż u niego. Jednocześnie dodał, że „The Mandalorian & Grogu” to jest nowa historia, a nie przerobiony czwarty sezon. Co dalej z czwartym sezonem, pewnie wszystko zależy od wyników filmu.
Wspomniał także o tym, że Din zmienił swoje priorytety. Teraz chce pracować dla tych „dobrych” więc pracuje dla Nowej Republiki. Dokładnie to zobaczymy w filmie. Będzie zatem otrzymywał rozkazy od pułkownik Ward (bo tak nazywa się postać grana przez Sigourney Weaver), no i będzie współpracował z Zebem.
Z kolei Jeremy Allen White przyznał, że nie wiedział nawet, iż Jabba ma syna. Mówił też o tym, jak dostał rolę. Był od lat fanem Jona Favreau, pewnego razu spotkał go na imprezie. Tam chwilę pogadali o „The Mandalorian” i Jon powiedział, że chciałby mieć White’a w tym filmie. Potem dopiero wyszło, że to rola głosowa i że gra Rottę. Jeremy nigdy wcześniej nie był aktorem głosowym, ale bardzo chciał zrobić „Gwiezdne Wojny”, tak dla siebie, jak i dla swoich córek. Mówił też, że jego zdaniem Favreau poprawił te nagrania głosowe, by lepiej pasowały mu do filmu, ale aktor nie widział finalnego efektu.
Na koniec jeszcze jedno. Podobno promocja trochę rusza i w Stanach zwiastun „The Mandalorian & Grogu” pojawił się przed „Zwierzogrodem 2”. Jest też nowy plakat. My musimy czekać na film aż do maja.
KOMENTARZE (8)
Do premiery filmu „The Mandalorian & Grogu” zostało jeszcze pół roku, już w tym tygodniu jednak w magazynie Empire pojawi się artykuł poświęcony temu filmowi. A na stronie internetowej magazynu możemy przeczytać zajawkę tego materiału.
Poza zwyczajowymi ogólnikami o powrocie ukochanych bohaterów dowiadujemy się ze strony też kilku informacji o filmie. Jon Favreau mówi, że Mandalorianin zmienił swoje priorytety - nie chce więcej być zwykłym najemnikiem, chce pracować dla dobrych. Dlatego też Din Djarin połączy siły z byłymi Rebeliantami w bazie Adelphi, co oznacza współpracę z Zebem Orreliosem. Favreau obiecuje, że Teraz naprawdę możemy się nim pobawić. To niezwykle fascynująca postać, nawet jeśli nigdy nie widziałeś Rebels – dzięki jego głosowi, pewności siebie i fizycznym umiejętnościom. Główny ciężar w filmie spoczywać jednak będzie na Dinie Djarinie i Grogu - ich relacji, rozwoju i ewolucji postaci. W filmie silny będzie motyw przekazywania wiedzy jednej generacji przez drugą.
KOMENTARZE (10)
Dziś mamy dwa krótkie wywiady, których udzielili aktorzy grający w najnowszym dziele Jona Favreau czyli „The Mandalorian & Grogu”. Pierwszy z nich to rozmowa w podcaście Happy Sad Consfused z Sigourney Weaver.
Aktorka opowiedziała, że dostała telefon od Jona Favreau i od tego się zaczęło. Poprosił ją by obejrzała serial, potem dostała role. Przyznaje, że na planie była dość krótko, parę dni. Jej rola nie jest duża. Nosiła kostium, widziała Grogu i Pedro Pascala, a także pan w niebanalnym kapeluszu postawił jej coś do picia. Wspominała także, że podoba jej się obecnie podejście „Gwiezdnych Wojen”, które tworzą niezależne filmy w uniwersum, a nie jakąś listę do odhaczania nawiązań i wstępów do kolejnych produkcji.
Ciekawszy, bo więcej wnoszący jest wywiad GMA z Jeremym Allenem Whitem. Głównie dlatego, że wprost zapytano go, o jego udział w filmie i o to jak gra Rottę. Znów chwalił Jona Favreau, wspomniał o telefonie i o tym, że chcieli by zagrał jedynie głosem. Co za problem, zgodził się. Przyjechał do studio i dowiedział się jak wielką postać gra. W jego przypadku faktycznie było tak, że nagrał dialogi, potem kręcono film, a potem proszono go o dogranie kolejnych. I jest przekonany, że jeszcze raz będzie musiał wrócić. Tak przynajmniej sugerował mu Pedro.
22 maja 2026 czeka nas wielki dzień, czyli premiera „The Mandalorian & Grogu”.
KOMENTARZE (7)
Brendan Wayne, kaskader, który wciela się w postać Dina Djarina w serialu „The Mandalorian” a także w nadchodzącym filmie „The Mandalorian & Grogu”, w jednym z ostatnich wywiadów ciepło wypowiadał się na temat filmu. Jest oczywiście podekscytowany nadchodzącą produkcją i jest zadowolony z tego, co wie o filmie. To kolejna osoba związana z produkcją, która wyraża pochlebne opinie na temat tegoż filmu, acz tym razem obyło się bez licytowania, od czego będzie to lepsze. Wayne za to zdradził kilka ciekawych szczegółów.
Po pierwsze film będzie napakowany akcją. Ma być jej naprawdę sporo. Ale to się zgadza z tym, co już wiemy choćby z wypowiedzi Jona Favreau.
Po drugie odniósł się do odbioru zwiastuna, gdzie ludzie mówili, że to za bardzo wygląda jak serial. Pamiętamy „The Mandalorian” był kręcony głównie za pomocą StageCraft z plusami i minusami tej technologii. Wayne powiedział wprost, że kręcili też sporo ujęć na prawdziwych lokacjach. Tego w zwiastunie nie pokazano. Na razie niestety nie wiemy, gdzie wylądowała ostatecznie ekipa filmowców.
Trzecia ciekawostka to już duża wiadomość, która może zaskakiwać. Wayne wspomniał, że rola Zeba w filmie to nie jest krótki epizod. Ma go tam być całkiem sporo, a co ważniejsze nie będzie o tylko bohater wygenerowany komputerowo. Na planie w scenach akcji grał go inny kaskader Matt Leonard, który już wcześniej był związany z produkcjami Mandoverse, ale nie tylko bo pracował też przy „Yellowstone”, „The Boys”, najnowszym „Supermanie”, kilku filmach z MCU czy serii „Szybcy i wściekli”. Oczywiście głos podłoży Steve Blum, który był głosem Zeba w „Rebeliantach”.
Pozostając w temacie krytyki wobec zwiastuna, ten cóż, nie zaskarbił sobie serc wszystkich fanów. Niektórzy faktycznie mówią, że wygląda jak serial, ale też w mediach pojawiają się głosy krytyki, choć z innej strony. Chodzi o Pedro Pascala i zauważalny przesyt jego obecności w filmach. Choć pewnie w przypadku „The Mandalorian & Grogu” nie będzie go zbyt dużo. Głos i pewnie kilka scen, tak by można było reklamować nim film. Za to Wayne jest jak najbardziej wciąż zaangażowany i dalej gra Dina.
Na premierę musimy czekać do 22 maja 2026.
KOMENTARZE (8)
Właśnie w sieci zadebiutował oficjalny zwiastun filmu „The Mandaloiran & Grogu”.
Jednocześnie pojawił się plakat.
Film w reżyserii Jona Favreau zadebiutuje w kinach 22 maja 2026. Za produkcję odpowiadają: Kathleen Kennedy, Dave Filoni oraz Ian Bryce. Muzykę skomponuje: Ludwig Göransson. Film był kręcony pod kina IMAX.
Imperium upadło, a jego dowódcy są porozrzucani po całej galaktyce. Nowa Republika starając się zabezpieczyć to co osiągnęła Rebelia, zaciąga legendarnego mandaloriańskiego łowcę nagród Dina Djarina (Pedro Pascal) i jego młodego ucznia Grogu.
Ta dwójka tworząca klan jest gotowa do walki. Nowy „Brzeszczot”, zupełnie nowa przygoda, Zeb Orrelios, nowa bohaterka w którą wcieli się Sigourney Weaver, para Huttów, AT-AT czy walki gladiatorów to wszystko, czego możemy się spodziewać po tym filmie.