Showrunnerka wypowiadała się w wywiadzie na temat serialu w kontekście krytyki online jaka na niego spłynęła:
Tak naprawdę cała sprawa z „Akolitą” od początku była ogromnym ryzykiem. To był nowy fragment osi czasu. Zupełnie nowi bohaterowie. Była to część uniwersum, w której nie można było użyć szturmowców, nie było też odniesień do polityki i wojny, które Tony Gilroy genialnie wykorzystał w „Andorze”. Cała ta ikonografia i wszystkie te wizualne odwołania pochodzą z oryginalnej trylogii, podczas gdy naszym punktem odniesienia były powieści z ery High Republic, cała inicjatywa wydawnicza, a potem prequele - zwłaszcza w kontekście mieczy świetlnych.Leslye wypowiadała się również na temat tego jak krytyka jest odbierana obecnie przez studia i jak była przez nią odbierana:
Myślę też, że wszelkie twórcze zastrzeżenia wobec serialu są całkowicie uzasadnione. To po prostu reakcja ludzi - zazwyczaj reakcja na ich własną reakcję. Ale, jak powiedziałam, ten serial od początku był ryzykiem. To stare powiedzenie: ten, kto pierwszy przebija się przez mur, zawsze najbardziej krwawi. (...) Dlatego niczego nie żałuję, nadal jestem absolutnie zafascynowana „Star Wars”. Wciąż tak jest, kocham mój serial i wiem, że był wspaniały.
Mam na ten temat przemyślenia, ale nie chcę odbiegać od tematu, więc skupię się na tym, co osobiste, a nie zawodowe. Nie byłam aktywna w internecie. Jednak jestem fanką Star Wars, co oznacza, że od początku istnienia YouTube’a należę do społeczności Gwiezdnych Wojen zajmującej się podsumowaniami, krytyką i gloryfikacją. Tych ludzi znam od lat. Więc kiedy otrzymałam od innych informacje o tym, jakie są nastroje, pojawiła się szczera obawa ze strony moich przyjaciół czy współpracowników, co mnie zasmuciło. Ale jednocześnie pomyślałam: „Ja wiem, kim ci ludzie są.” Nie musicie mi mówić, kto o tym mówi ani jak źle jest w internecie - doskonale wiem, kim są. Wspierałam ich na Patreonach. Niektórych z nich szanuję, a innych uważam za absolutnych sprzedawców trucizny, zwykłych oportunistów. A potem są oczywiście faszyści i rasiści. Więc spektrum jest szerokie - to nie jest tylko jedno albo drugie. Myślę więc, że jeśli jesteś częścią fandomu, rozumiesz gatunek i ton poszczególnych kanałów oraz twórców. Pod pewnymi względami nie byłam więc zaskoczona, a pod innymi byłam rozczarowana. Zawsze tak jest, kiedy coś tworzysz, tylko że w przypadku Star Wars skala jest ogromna. (...)W dalszej części wywiadu wspominała również o samej kasacji:
Treści tworzone przez serwisy streamingowe czy studia są przechwytywane przez innych twórców, którzy robią z nich komentarze, omówienia, transmisje na żywo - wszystkie te formy, dzięki którym zarabiają pieniądze poprzez przychody z reklam opartych na oglądalności i swoje Patreony. Można na tym zarobić naprawdę dużo pieniędzy. I swoją drogą, śmiało, bierzcie kasę, w 100%. Ale uświadomiło mi to, że istnieje pewne niezrozumienie między studiami a tą formą zaangażowania. Studia widzą to jako fandom i w pewnym sensie tak jest, ale traktują to niemal jak grupę fokusową.
Nie byłam tym zaskoczona. Myślę, że zaskoczyła mnie szybkość i jawność całej sytuacji. Zaskoczyło mnie też to, jak to zostało potraktowane. Ale kiedy zaczęły się pojawiać konkretne telefony dotyczące reakcji, krytyki i oglądalności, poczułam: „OK, to już na pewno przesądzone.”A Wy jak patrzycie na serial po roku czasu od jego premiery?
cwany-lis2025-11-24 08:12:52
Przecież tam po prostu scenariusz kwiczał i zwijał się od amatorszczyzny, tylko tyle i aż tyle. Cała reszta była znośna, zwłaszcza walki na świetlne kije.
... ale jak dowiedziałem się o budżecie tej produkcji to kwiknąłem z niedowierzania XD
disclaimer2025-11-23 18:33:43
Ryku ciąg dalszy. Ojej. Chyba już Rian tyle nie beczał.
bartoszcze2025-11-23 18:26:32
@JJAA
Ale ja się zgodzę, że generalnie budżety seriali SW były prawdopodobnie o wiele za wysokie w stosunku do oglądalności (której dokładnych wyników przecież nie znamy, poza tym ile dawało się wycisnąć ze szczątkowych danych Nielsena) :)
Tyle że dzieciarnia zrobiła wieś i to nie poprawiało sytuacji (duża kasa, za mała oglądalność, backlash). Ahsoce się udało bo po pierwsze to dziecko Kapelusznika, po drugie powiązanie z innymi produkcjami.
Wolf Sazen2025-11-23 17:57:16
Nie, nie jest wspaniały. Jest fatalny. A ty kobieto trzymaj się już z dala od jakichkolwiek franczy.
rebelyell2025-11-23 17:50:07
Problemem tego serialu było to, że pierwsza połowa była nudna, gdy Qimir wkracza na ring od razu jest ciekawiej. Wystarczyłoby tylko zmienić głównego bohatera z drewnianej aktorki na niego, nie ma to nic wspólnego z brakiem szturmowców.
JJ Abrakad Abrams2025-11-23 16:12:09
Sama Headland wspomniała w tym wywiadzie o oglądalności, która miała przesądzić. Nie da się tego powiedzieć bardziej wprost. -_-
Adam Vader2025-11-23 16:03:12
Kiedy w końcu jakaś kontynuacja wątków, książka, cokolwiek
JJ Abrakad Abrams2025-11-23 15:51:02
@bartoszcze Jakby oglądalność i zyski były wystarczające to te oceny nie miałyby znaczenia. Nie wmówisz nikomu, że jeden błachy zarzut małej grupki zatopił serial za 230 mln... PS. petycja o wznowienie zatrzymała się na 85 tys.
Carth Onasi2025-11-23 15:18:35
Serial uważam za średni, ani wybitny, ani tragiczny - miał swoje momenty i powiem szczerze, że trochę żałuję, iż nie będzie kontynuacji.
bartoszcze2025-11-23 13:50:41
Właśnie skończyłem rewatch :)
Nadal się świetnie ogląda, nadal stężenie głupotek w starwarsowej normie, nadal się zastanawiam czy artystowskie zapędy Kogonady i zrobienie dwóch odcinków o tym samym, ale z innego punktu widzenia to było dobre. Ale cóż, białym chłopczykom nie spodobało się że ich czarne lesbijki biją...
darth_numbers2025-11-23 13:30:39
Niegłupia babka i dobrze wyartykułowa ten dziwaczny wpływ youtubowych krytyków na decyzje studiów. No trudno, kolejny temat i twórca odstrzelony, niedługo naprawdę już nie będzie czego i kogo uwalać