Oscar Isaac był ostatnio gościem Josha Horowitza. Nagrano tam krótki klip, w którym wracają do jednego z najsłynniejszych momentów „Skywalker. Odrodzenie”, sceny w której słyszymy kultową już kwestię: „Palpatine jakoś powrócił”.
Aktor przyznaje, że wówczas nie spodziewał się, że ta kwestia tak mocno zainspiruje internet, stanie się wręcz memiczna. Jak twierdzi, to był późny dodatek do filmu, kręcili już dokrętki, więc wszyscy wrócili na plan. Tam było dużo zmian i dodatków w tym filmie. Więc on najbardziej był zadowolony z peruki, którą nosił, bowiem zdążył się już obciąć. Wówczas jak wymawiał tą kwestię, nie wydała mu się jakoś ani dziwna, ani ekscytująca, po prostu zwykła. Ale z pewnością jego rozdrażnienie i zmęczenie dało o sobie znać.
„Skywalker. Odrodzenie” weszło do kin jakieś 7 lat temu, a już za miesiąc nowe „Gwiezdne Wojny” wchodzą do kin w postaci „Mandalorian i Grogu”.
SW-Yogurt2026-04-21 21:19:45
A zanim Palpor returnął, najlepsiejsze były bumbumowce, co to wyskoczyły zza krzaka na pełnej, znaczy się gnały ze 30km/h. ~:D
DarthMati2026-04-21 21:09:27
Esencja tych badziewnych sequeli w jednym zdaniu ;p
Peter_D2026-04-21 21:07:45
Ta kwestia, They fly now i Rey Skywalker definiują absurdy sequeli.
darth_numbers2026-04-21 20:58:24
He he to był dobry tekst :D
bartoszcze2026-04-21 20:26:00
Zupełnie jak prequele!
Adakus2026-04-21 18:14:37
Ja mam jakiś inny memeiczny tekst: "te filmy jakoś powstały".