Ulubiony film Danielsa to „Nowa nadzieja”. To piękna, prosta historia, w której Luke staje się bohaterem, przechodząc klasyczną drogę. No i jeszcze mamy Dartha Vadera, o którym tutaj mało co wiemy.

Ale ulubionym filmem jeśli chodzi o pracę na planie był dla Danielsa IX Epizod, czyli „Skywalker. Odrodzenie”. Anthony doskonale bawił się tam z nową ekipą, uważa też, że Oscar Isaac to naprawdę jednym z najlepszych aktorów, który wystąpili w sadze. No i ma tą wspaniałą złą relację z C-3PO, zadręcza go nawet bardziej niż Han Solo. Daniels podczas tych słownych potyczek nie raz chichotał w kostiumie. Oczywiście jak mówi aktor, film nie został przyjęty tak jak oczekiwano, ale to część sagi.