
To chyba najciekawszy projekt studia od lat. Nie mają oni księgi rekordów, ale dotychczas nie musieli robić modeli, które w takiej skali miałyby być tak ogromne jak ten w porównaniu z dziećmi. Wykorzystano tutaj wiele elementów wydrukowanych na drukarkach 3D. Dołożono wiele małych antenek i innych elementów. Wszystko to było bardzo małe, byśmy na ekranie mieli poczucie skali. Za zdjęcia modelu na planie odpowiadał Chris „CMo” Morley.

Sam pomysł jednak jest już bardziej złożoną współpracą. Pracowali nad nim Doug Chiang i Mark Dubeau, tworząc wpierw model w komputerze. Oryginalny pomysł nie miał twarzy. Dubeau postanowił to poprawić i przygotował model z użyciem ZBrush. Nie do końca wiedział, co ma osiągnąć i co jest oczekiwane. Coś rozumiał, że to ma być styl „Goonies”. Ale jak Chiang zobaczył co wyszło, uznali, że jest to zbyt przerażające. To w końcu serial dla dzieci i nawet taki potwór musi być bardziej przyjazny, by nie straszyć dzieci. Dodali mu dziób i kilka innych elementów, tak bardziej idąc w kierunku Muppetów. No a potem już można było zacząć pracę nad fizycznym modelem. Chiang miał szansę nawet pomalować jego fragment.

W projekcie jest kilka smaczków. Na plecach kraba są fragmenty „Sokoła Millennium”, a także małe wersje droidów R2-D2, C-3PO i K-2SO, a także tabliczka z imionami wszystkich osób z Tippett studio pracujących nad projektem (zapisana z użyciem Aurebesh). Wszystko jednak jest starannie poukrywane, by nie wpłynęło na oryginalny projekt.

Oczy zrobili z wykorzystaniem łożysk kulkowych, to ten sam patent, którego użył Tippett w „Powrocie Jedi”. Ostatecznie model kraba ważył niecałe 7 kg. To zdecydowanie najcięższy model jaki studio stworzyło do animacji. Zdjęcia nagrywano na kamieniach i krajobrazie, który także wyszedł z drukarki 3D.
John “JD” Daniel nadał nazwę modelowi. Tet’niss the Mama Crab, Megapagurus detritiphorus. Nazwa łacińska ma znaczyć tyle, co krab pustelnik noszący śmieci.
Peter_D2025-02-23 17:00:31
@Wolf Sazen jesteś pewien? Oni i tak musieli zrobić model 3d tego kraba, i tak musieli nałożyć sztuczne oświetlenie na niego. Nie sądzę, by zanimowanie i wyrenderowanie kosztowało tak znacznie więcej niż ciągłe ustawianie pozycji każdej części i strzelanie 24-30 klatek by osiągnąć sekundę animacji.
SW-Yogurt2025-02-22 20:53:51
No i widać w tym serialu zaangażowanie i pomysły. ~:)
A nie jak nudę w tym tam czymś tam, o czym nie wspomnę. ~:P
Wolf Sazen2025-02-22 18:04:36
Trzeba dodać że kosztowało to ułamek tego co pełne CGI i zrobione zostało w 2 tygodnie :)
Darth Rumcajs2025-02-22 13:38:50
Nie wiem dlaczego, ale zalatuje mi to „Wild Wild West” :-P Inna sprawa, że jako „stary ramol” pogodziłem się z CGI i nawet mnie rażą kukiełkowe zabawki.
Peter_D2025-02-22 12:12:18
Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale podczas seansu czuć, że to było robione poklatkowo. Wg. mnie kłuci się to z całą otoczką serialu, gdzie wszystko jest płynne, a tu wyskakuje poklatkowy stwór jak z innej epoki.
Uważam, że zrobienie tego w ten sposób było próbą przyciągnięcia przed ekrany starszych fanów i połechtanie ich tam czy tu by czyli mniejszy niedosyt niż mogliby dostać. Teraz będą mogli mówić, że hej, serial świetny, bo użyli "kukiełek" a nie CGI.