Mija pierwszy tydzień od premiery serialu „Ahsoka”, czas na pierwsze podsumowania. I tu są dwa źródła, które mają dane ukazujące odmienny obraz.
Pierwsze źródło to Samba TV. Mają oni oczywiście ograniczony materiał badawczy, śledzą część ludzi oglądających telewizję w Stanach. Doszli do wniosku, że w pierwsze sześć dni „Ahsokę” obejrzano w 1,2 miliona amerykańskich gospodarstw. Sześć, bo zadebiutowała wcześniej. Normalną próbką do porównań powinno być tu pięć dni. I tu dochodzimy do problemu. W ciągu pierwszych pięciu dni premierowy odcinek „The Mandalorian” obejrzno w 1,6 miliona gospodarstw (czyli „Ahsoka” zaliczyła 25% spadek), zaś „Księga Boby Fetta” zgromadziła nawet 1,7 miliona (czyli spadek 29%). Samba TV podaje w tym wypadku trend, nie konkretne liczby.

I tym razem te pojawiły się dość szybko, za sprawą
Deadline. Ich zdaniem globalnie, czyli na całym świecie „Ahsoka” została obejrzana 14 milionów razy, czyniąc ją największym hitem ostatnich dni na Disney+. Jedyne czego brakuje w tych danych, to kontekstu do porównania. I tu jak zauważają obserwatorzy, przy premierze „Obi-Wana Kenobiego”, nie podano liczb, ale stwierdzono, że to największy hit Disney+ od początku. Przy „Ahsoce” takiego komentarza w danych od Disneya nie ma.
Z innych plotek. Podobno
Hayden Christensen pojawia się w piątym odcinku „Ahsoki”. To odcinek
Dave’a Filoniego. Podobno ma trwać 49 minut.
Trzeci odcinek na Disney+ już jutro.
KOMENTARZE (15)