Co sprawiało, że ta figurka kosztuje aż tyle? Po pierwsze to Boba Fett z 1979, więc patrząc na rocznik jest bardziej związana z „Holiday Special” niż „Imperium kontratakuje”. Po drugie to prototyp, Kenner wyprodukował ich zaledwie 30. Prawdopodobnie do dziś przetrwały tylko trzy. Figurka miała możliwość strzelania z wyrzutni, więc ostatecznie uznano, że jest zbyt niebezpieczna dla dzieci i zrezygnowano z dalszej produkcji.

Wcześniejszy rekord należał do innego prototypu, figurki Biba Fortuny, ale ten został sprzedany za zaledwie jakieś 36 tysięcy GBP.
Obecnie najdroższa rzecz wylicytowana na aukcjach związana z sagą to ilustracja Toma Junga, która miała promować i przedstawić „Nową nadzieję”. Oryginał sprzedano za 3,9 miliona USD w grudniu zeszłego roku. Pobiła tym samym miecz Vadera, który kostował 3,6 miliona USD.
Dodajmy tylko, że tego typu aukcjami zainteresowani są nie tylko fani, ale również inwestorzy.