W poprzednich latach zwykliśmy śledzić wyniki oglądalności seriali Star Wars, aby zobaczyć na ile się spodobały szerszej publiczności i pomysł na serial się przyjął. Zazwyczaj podawaliśmy wyniki z premierowego oraz finałowego tygodnia porównując je pomiędzy różnymi produkcjami. Opieramy się wówczas na danych platformy Nielsen, która jest najbardziej uznana jeśli chodzi o tego typu raporty. Na opublikowanie ich wyników z premiery musimy jeszcze trochę poczekać, gdyż są one dostarczane z kilkutygodniowym opóźnieniem. Niemniej jednak możemy spojrzeć na wyniki konkurencyjnych firm, mierzących oglądalność. W zeszłym roku pojawiła się na rynku platforma Luminate, która aspiruje do bycia obok Nielsena kolejnym ważnym źródłem informacji odnośnie tego co ludzie oglądają - a co ważne, podają je znacznie szybciej niż Nielsen. Wyniki podawane przez obie platformy są zazwyczaj dosyć zbliżone do siebie, więc możemy już zerknąć na „Załogę rozbitków” i zobaczyć jak sobie radzi.
Luminate, podobnie jak Nielsen, oficjalnie publikuje 10 pozycji z danej kategorii z najwyższą oglądalnością w danym tygodniu. Obecnie mamy już wyniki z pierwszych trzech tygodni w których wychodził serial, więc czterech odcinków. Niestety w żadnym z tych tygodni nasza pozycja nie załapała się do pierwszej dziesiątki. W pierwszym tygodniu dziesiąta pozycja miała zaraportowane 332 miliony minut oglądalności, w drugim tygodniu 288 milionów, a w trzecim 307 milionów. Z jednej strony oznacza to, że „Załoga rozbitków” na pewno miała mniejszą oglądalność niż podane tutaj, ale z drugiej strony... nie wiemy wszystkiego. „Akolita” w swoim premierowym tygodniu miał 210 milionów minut zaraportowanych przez Luminate - pokazuje to, że „Załoga rozbitków” ze swoją premierą trafiła na trochę cięższy okres w którym nawet najsłabsza pozycja z rankingu ma o połowę większą oglądalność niż miał „Akolita”, który się do pierwszej dziesiątki łapał. Z drugiej strony w drugim tygodniu „Akolita” urósł do 380 milionów minut, a „Załoga... ” nie miała nawet 288 skoro nie załapała się do top 10. Przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać na wyniki z Nielsena i wówczas spróbujemy porównać je z różnymi serialami Star Wars, ale na obecną chwilę nie wygląda to najlepiej.
Pewnym światełkiem w tunelu są natomiast dobre recenzje. Na Rotten Tomatoes przygody naszych młodych bohaterów mają 90% od krytyków i 80% od ludzi. Na IMDB średnia ocen to 7,2/10. W obu przypadkach są to wyniki o wiele wyższe niż miał serial z dotychczas najniższą oglądalnością, czyli „Akolita”. Może przynieść to efekt kuli śnieżnej, która sprawi, że serial będzie z biegiem czasu zyskiwał z uwagi na dobre opinie.







