On the Set of 'Star Wars: Starfighter,' Shawn Levy’s Inner Child Is “Losing His Mind” https://t.co/SxG2zjHCqc
— VANITY FAIR (@VanityFair) November 25, 2025
Twórca takich filmów jak „Stażyści” czy „Noc w Muzeum”, „Free Guy” czy „Deadpool & Wolverine” przyznał, że pracował w życiu nad ambitnymi projektami, ale nic nie jest w stanie przygotować do takiego unikalnego projektu jakim są „Gwiezdne Wojny”. Cieszy się, że Lucasfilm wspomogło go w tym procesie. Dodał też, że decyzje twórcze są nowe.
Levy zgłosił swoją gotowość pracy dla Lucasfilmu jeszcze w 2012. Na rozpatrzenie swojego CV czekał jakieś dziesięć lat, wtedy to Kathleen Kennedy odezwała się i zapytała, czy nadal chciałby zrobić film gwiezdno-wojenny. Zapytał tylko o który chodzi, jakiś sequel do czegoś czy może prequel. Odparła, że obojętnie, który sobie wybierze, ważne by było czuć, że to jego film.
Więc postawił na swój ulubiony miks przygody i humoru, oczywiście z odrobiną serca. Potem dobrał sobie scenarzystę, czyli Jonathana Troppera i zaczęły się intensywne miesiące pracy, burz mózgów. W ten sposób krok po kroczku doszli do takiego etapu, w którym nowa historia czy bohaterowie wydały się interesujące dla twórcy.
Za bardzo więcej nie chciał zdradzić. Obecnie wciąż trwają zdjęcia na planie. Film będzie mieć swoją premierę 28 maja 2027.
Nestor2025-11-27 10:02:31
Czyli najbardziej jej zależało, zeby go przyciągnąć do marki.
AJ732025-11-26 19:38:35
Kennedy mówiąca "zrób człowieku film SW, nieważne jaki i o czym, byle zrób"...
Nowe, nie znałem :P