TWÓJ KOKPIT
0

Shawn Levy :: Newsy

NEWSY (53) TEKSTY (0)

NASTĘPNA >>

Shawn Levy o „Starfighterze”

2026-08-17 18:58:43

Przy okazji D23 Expo Shawn Levy zaczął promować „Starfightera”. Udzielił wywiadu dla Fandango, ale też w sieci pojawiło się kilka innych jego wypowiedzi, gdzie odpowiadał krótko na pytania dotyczące filmu.

Po pierwsze bardzo się cieszy, że może zrobić „Gwiezdne Wojny”, bo to jest film, który faktycznie zdefiniował go jako reżysera, w pewien sposób. Od tego się zaczęło. Pamięta jak dziś, jak w maju 1977 próbował pójść z bratem do kina. Teraz, „Starfighter” zadebiutuje 50 lat później, dokładnie w ten sam majowy weekend.

„Starfighter” będzie się dziać w przyszłości „Gwiezdnych Wojen”, w odległym okresie, którego jeszcze nie eksplorowano na ekranie. Czyli jakieś 5 lat po „Skywalker. Odrodzenie”. Podpytany, kto rządzi galaktyką, powiedział, że nie ma żadnej dominującej siły, ani nikogo kto wprowadzałby prawo. Niewiele chciał na ten temat mówić. Wygląda na to, że znowu dostaniemy takie trochę bezprawie, jak w „Mandalorian i Grogu”.

Mówiąc o inspiracjach, wspomniał kilka rzeczy. Po pierwsze to „Nowa nadzieja”, czyli będzie tu sporo nadziei, rodziny, przygody. Wszystko, co istotne w oryginalnych „Gwiezdnych Wojnach”. Ale też bardzo ważna była dla niego kultura samochodowa, coś co naznaczyło twórczość George’a Lucasa. U niego te samochody staną się myśliwcami, a ten główny myśliwiec to ma być najszybszy jaki kiedykolwiek zbudowano w całej galaktyce. Mamy dostać sporo takich mechanicznych, sprzętowych ujęć, by w pewien sposób nawiązać do tych samochodów i tej kultury. Więc przy okazji Toma Cruise’a pojawia się porównanie do „Top Gun”, ale raczej to „American Graffiti” ma większy wpływ na ten film.

Drugim wpływowym obrazem są „Outsiderzy” (lub „Wyrzutki”) Francisa Forda Coppoli, ale też książka S. E. Hinton. Oba te dzieła mocno inspirowały nie tylko Shawna, ale również Ryana Goslinga, przede wszystkim jeśli chodzi o klimat i to jakie relacje są między bohaterami. Film opowiadał trochę o dwóch skonfliktowanych gangach, zobaczymy ile z tego zostanie. Ogólnie Kade to bohater, który znajduje się po złej stronie galaktyki, ma skomplikowaną przeszłość i to moment, w którym musi zmierzyć się z przeznaczeniem. Reżyser dodał, że cały film jest mocno skoncentrowany na postaciach.

Pojawiły się też spoilery, ale o nich niżej.



Za spoilery odpowiada Making Star Wars, to oni wyczaili gdzieś przeciek. Jako źródło są raczej wiarygodni, nie wszystko się spełniło, ale mieli sporo trafnych informacji. Mimo wszystko, należy nie brać tego, co dalej za pewnik.

Opisali scenę, w której Kade i Ran wchodzą do klubu dla dorosłych. Tam chłopak dostrzegł piękną, ubraną w złoto Belle (ją prawdopodobnie gra Eva Mendes, Belle to może być imię, albo sposób w jaki określa tę postać kowiańska małpojaszczukra). To postać kluczowa dla akcji, gdyż posiada pewien klucz (który na tę chwilę nie wiemy, co niby otwiera), ale też ma skomplikowaną relację z Kadem. Belle nie chce dać klucza za darmo, domaga się by Kade walczył na arenie z lokalnym osiłkiem. Duży stwór z goglami określany jako Fanga, ulubieniec tłumów. Walka trwa… Kade raczej przegywa, do momentu w którym nagle zyskuje przewagę. Belle zauważyła, że to zasługa Rana… który odkrywa w sobie Moc, jeszcze nie potrafi jej dobrze używać, więc kobieta rozprasza go. Niemniej jednak to i tak wystarcza, by Kade wygrał, no a istoty, które postawiły na Fangę przegrały. Kade i Ran dostają klucz. Ale po co im to, na razie nie wiadomo.

Film zobaczymy już z końcem maja.
KOMENTARZE (6)

„Starfighter” na D23

2026-08-15 08:49:06

Drugim dużym tematem z Gwiezdnych Wojen na D23 był nadchodzący film „Starfighter”. Swoją premierę będzie miał 28 maja 2027, a uczestnicy imprezy mogli zobaczyć na żywo 60-sekundową zajawkę zmontowaną z ujęć z filmu. Nie jest ona oficjalnie publicznie dostępna, więc nie zamieszczamy jej, ale po sieci już krążą nagrania uchwycone komórkami przez niektóre z osób obecnych na panelu.

Oficjalnie dostaliśmy nowe logo filmu, zaprezentowane w formie plakatu - tym razem podeszli bardzo minimalistycznie i nostalgicznie do tematu.



Na scenie pojawił się reżyser Shawn Levy oraz Ryan Gosling grający główną rolę. Dzięki ich rozmowie poznaliśmy jak nazywa się postać grana przez Goslinga, a będzie to Kade Auberon.



Temat na forum.
KOMENTARZE (11)

Kevin Feige pod wrażeniem „Starfightera”

2026-07-27 20:38:27

Wygląda na to, że najciekawsze gwiezdno-wojenne informacje na San Diego Comic Con, miały miejsce poza panelami sygnowanymi przez Lucasfilm. O Detours pisaliśmy, teraz pora na „Starfightera”.

I tu ciekawostka, bowiem o nim było na panelu Marvela. Otóż pokazując kalendarz premier na rok 2028, wspomniany został projekt „Ghost Rider”, w którym zagra Ryan Gosling. Scenariusz piszą Jonathan Tropper i Shawn Levy, który jest także reżyserem filmu. Cała ta trójka to oczywiście twórcy „Starfightera”.

Kevin Feige, szef Marvel Studios, nawet to skomentował. Przyznał, że już widział „Starfightera” (tę wersję, która jest zmontowana) i bardzo ją kocha. Wygląda na to, że tym razem nie jest to tylko korporacyjna gadka o wielkim podekscytowaniu. Dał całej trójce projekt we własnym uniwersum i to chyba jest najlepsza recenzja.

Oczywiście, czy to, co się podoba Kevinowi, spodoba się fanom „Gwiezdnych Wojen”, to już inna sprawa. Ale na tę chwilę to dobry prognostyk.

My czekamy na więcej informacji o filmie na D23, które odbędzie się w przyszłym miesiącu. Spodziewamy się zwiastuna w kinach albo w grudniu, albo najpóźniej przy okazji premiery „Nowej nadziei” z okazji 50-lecia. Premiera filmu już w maju.
KOMENTARZE (8)

„Starfighter” to będzie reset uniwersum

2026-07-18 16:31:51

Wciąż czekamy na D23, kiedy światu podobno zostanie pokazany zwiastun „Starfightera” (i „Ahsoki”). Zobaczymy, czy trafi normalnie do sieci, czy nie, w przypadku „Starfightera” plotki sugerują, że tak i to podobno bez zbędnej zwłoki. Natomiast jedno jest pewne, to moment, od którego o „Starfighterze” zacznie robić się głośno. Na razie mamy pierwsze komentarze twórców, które podgrzewają atmosferę.

Reżyser Shawn Levy powiedział wprost, film dzieje się po trylogii sequeli. Ale to jak wygląda galaktyka będzie z goła inne. Tam minęło już parę lat po tamtych wydarzeniach. Film się dzieje jakieś 6 lat po „Skywalker. Odrodzenie”.

Trochę więcej na ten temat powiedział Jonathan Tropper, współscenarzysta, w wywiadzie dla Playlist. Dla niego i Shawna, ważne było by odtworzyć wrażenie i uczucia jakie mieli względem „Nowej nadziei”, kiedy po raz pierwszy widzieli ją w kinach. To miała być przygodówka z walkami na miecze świetlne. Film ma nie mieć bariery wejścia, nie trzeba wiedzieć nic o uniwersum, by się nim bawić i nie trzeba oglądać żadnego kolejnego filmu. Nie specjalnie ich tam interesuje to, co buduje się w kanonie o działaniu Nowej Republiki, bardziej to ma być przygoda, która wciąga.

Tropper powiedział tez, że Levy zrobił niesamowity film, a Ryan Gosling bardzo dobrze wcielił się w swoją rolę. Scenarzysta dodał także, że czeka, aż ludzie zobaczą występ Goslinga.

Warto dodać, że takim filmem z niewielką barierą wejścia miał być „Mandalorian i Grogu”. Tu chyba idą jeszcze dalej, jak niektórzy komentatorzy sugerują w kierunku resetu uniwersum (nie mylić z rebootem). Czyli tak, jakby zaczynali trochę od początku. Zobaczymy, na ile będzie to wprowadzenie do Epizodów X – XII, a na ile faktycznie zamknięta, spójna historyjka.

Z innych wieści. Pierwsza faza produktów związanych z filmem, w tym podobno 3 zestawy LEGO mają się pojawić przed filmem. Może je także zobaczymy przy okazji D23?



Pojawiły się też plotki, że Daisy Ridley znowu ćwiczy, więc może wraca do „Gwiezdych Wojen”. Tu warto dodać, że pierwotne przecieki sugerowały, że Rey pojawi się w „Starfighterze”, ale potem sprawa się rozmyła. Jak wiemy Shawn chce mieć świeży film, z nowymi pomysłami, ale też pokazać parę znajomych elementów.

Na koniec jeszcze szalona plotka. Postać Ryana Goslinga ma nazywać się Cade, ale po sieci krążą wieści, że to będzie Cade Starfighter. No cóż, zobaczymy, ale to już trochę brzmi jak wymysł fanów.
KOMENTARZE (6)

Amy Adams o swojej roli w „Starfighterze”

2026-06-29 21:29:34

Aktorka Amy Adams udzielała ostatnio wywiadu w podcaście Smartless. Głównie koncentrowano się na jej dorobku i dotychczasowej karierze, ale krótko było też o „Starfighterze”. Aktorka powiedziała wprost, że nie może za dużo mówić na ten temat, bo nie za bardzo wie o czym może powiedzieć, ale opisała co czuła na planie.

Po pierwsze jej rola jest mała, acz ważna. Amy była bardzo zadowolą możliwością zobaczenia tych wszystkich rekwizytów, poszła sobie do warsztatu ze stworami aż dwukrotnie i to naprawdę była wspaniała rzecz.

Przyznała też, że pierwszego dnia na planie była bardzo zdenerwowana. Do tego stopnia, że zapomniała jak grać. Nawet Shawn Levy ją podpytał, czy wszystko jest dobrze. Nie było. Adams wylądowała na planie „Gwiezdnych Wojen”, cyklu na którym dorastała. Musiała wyjść ze swojego fanostwa i stać się znów profesjonalną aktorką. W tym wypadku było to naprawdę ciężkie.

Ale chwaliła ekipę i całość. Przyznała też, że Flynn Gray jest wspaniały.

Tymczasem fragmenty „Starfightera” pokazano na CineEurope w Barcelonie. Film promuje w ten sposób standard Infinity Vision, który zdaniem Disneya ma rzucić wyzwanie IMAXowi.

Niestety na tę chwilę nie ma żadnych przecieków z tego wydarzenia. Co więcej fragmenty były połączone z innymi filmami. Sam „Starfighter” trafi także do kin IMAX. Premiera już w maju.
KOMENTARZE (8)

Wersja robocza „Starfightera” już zmontowana

2026-06-19 20:57:54

Matt Smith zajmuje się właśnie promocją trzeciego sezonu „Rodu Smoka”. Ale w rozmowach z dziennikarzami padają także inne pytania, w tym o „Gwiezdne Wojny”. Taka dyskusja miała miejsce w NBC.



Matt Smith stara się nie powiedzieć za wiele, ale pewne rzeczy mógł zdradzić. Jedną z nich jest to, że wersja robocza filmu „Starfighter” jest już zmontowana i aktor niebawem ją obejrzy. Oczywiście Smith jest bardzo podekscytowany filmem i tym, że w nim gra. Mówi, że to będzie bardzo niesamowite widowisko. Mia Goth jest jego zdaniem fantastyczna, Ryan Gosling wspaniale wiedzie prym w filmie, a Shawn Levy („Noc w Muzeum”, „Free Guy”, „Deadpool & Wolverine”) to reżyserska topka. Generalnie pytano go też, czy gra szwarccharakter, ale starał się unikać jednoznacznej odpowiedzi i w ogóle czegokolwiek, co dotyczy historii opowiadanej przez film.

My na razie czekamy na zwiastun. Premiera w maju 2027.
KOMENTARZE (9)

Więcej przecieków z prac nad „Starfighterem”

2026-06-10 18:38:13

Premiera „Starfightera” powoli się zbliża. Zostało już mniej niż rok, więc może czas na więcej oficjalnych wieści. A tymczasem mamy kontynuację przecieków o których pisaliśmy ostatnio.

Dalej źródło to samo, głównie FiveWalkers, acz pojedyncze rzeczy pochodzą od innych informatorów.

Jeśli chodzi o postać, którą gra Ryan Gosling. Faktycznie początkowo miała być młodsza, ale występ Goslinga w „Barbie” pokazał Shawnowi Levy’emu jak wiele ten aktor potrafi. Więc dostosowano rolę pod niego. Kod postaci to „Damon” o czym pisaliśmy, ale prawdopodobnie nazywa się Sabryn Gill. Wiele wskazuje na to, że walczył przeciwko Najwyższemu Porządkowi, bo raczej na walkę przeciw Imperium chyba jest za stary.

Postać, którą gra Matt Smith jest określana jako „Gerald”. I tu źródła się trochę różnią, kim on dokładnie jest. Wprost wynika to ze zmian w scenariuszu. Bohater ten miał być starszy i też szukano do tej roli bardziej uznanych aktorów w pasującym wieku. Dwóch z nich prowadziło dyskusję, ale ostatecznie nie zdecydowali się na ten film. Niestety nie wiadomo o kogo chodziło. Tak gwoli przypomnienia, chodziły też plotki, że do tej roli przymierzano Jessego Plemonsa, który też raczej jest młodszy, acz tu źródło nie było zbyt wiarygodne. Za to Smith się zgodził. Jest on rozczarowany tym, że jego rola została wycięta ze „Skywalker. Odrodzenie”, więc chętnie wrócił do „Gwiezdnych Wojen”, by tym razem pojawić się na ekranie. Oczywiście jego angaż wymagał „odmłodzenia” postaci.

Bohaterka grana przez Mię Goth jest określana jako Kia. I tu znów powtarza się to, co już wiemy. Rola była pisana przede wszystkim pod Mikey Madison, rozmowy trwały, ale nie doszły do skutku. Potem szukano nowej osoby, ostatecznie padło na Goth. To także wymagało przepisania trochę roli.

Również bohaterka grana przez Amy Adams miała być grana przez inną aktorkę. Miała ją grać Julliane Nicholson, ale tej też nie było po drodze z Lucasfilmem. Niektórzy zauważają, że obie mają rude włosy więc… już można w sieci spotkać domysły, że to kanoniczna Mara Jade. Cóż, chyba jednak nie.

Miejmy nadzieję, że niebawem usłyszymy więcej oficjalnych wieści o filmie, zwłaszcza, że podobno pierwsza fala figurek Black Series ma się pojawić jeszcze w tym roku.
KOMENTARZE (9)

Goslingowe spoilery, czyli przecieki ze „Starfightera”

2026-06-02 18:05:23

Następny nowy film gwiezdno-wojenny, czyli „Starfighter” Shawna Levy’ego już za niespełna rok pojawi się w kinach. No a tymczasem pojawiły się nowe przecieki.

Za spoilery odpowiada FiveWalkers. Źródło, które nie jest jeszcze dobrze zweryfikowane, choć już parę razy na nie się powoływaliśmy. Choć w przypadku „Mandalorian i Grogu” jak się okazuje miał rację (acz tu w większości się na niego nie powoływaliśmy). Pisał o Rotcie współpracującym z Nową Republiką, zniszczeniu domku na Navarro oraz o tym, że pomijając Embo raczej nie będzie więcej znanych postaci (to wspomniał wiosną). Więc teraz warto przyjrzeć się co mówi o „Starfighterze”.



Po pierwsze jego zdaniem Mia Goth gra postać, która posługuje się Mocą, ale nie jest ani Jedi, ani Sithem. Raczej najemniczką, która używa miecza świetlnego (trochę w stylu Baylana / Shin). Współpracuje ona z handlarzem bronią (w tej roli Matt Smith), okrytego niesławą po całej galaktyce. No i ona sobie upatrzyła dzieciaka, w celach tylko sobie wiadomych. Prawdopodobnie myśli by go wykorzystać jako ucznia, bo choć współpracuje ze Smithem to jednak ma własne plany.

A co do chłopaka to będzie on bardzo sprytny. Matka (Amy Adams) ginie na początku filmu. Ona też używała Mocy. Umierając daje chłopcu miecz świetlny i mówi, by poszukał wujka. Dzieciak naprawdę umie zadbać o siebie, opuszcza samodzielnie planetę i znajduje wuja (Ryan Gosling) topiącego smutki w kantynie. Gosling gra bohatera wojennego, który mierzy się z duchami swojej przeszłości. Był pilotem, w scenariuszy określano go jako „Damon”, ale to pseudonim. Miał też być lekko po 30. No i te duchy przeszłości to także sława, którą się okrył, więc teraz chce też zniknąć ze świecznika. A teraz niespecjalnie się ta dwójka dogaduje, przynajmniej na początku.

Premiera już 28 maja.
KOMENTARZE (8)

Dave Filoni pracuje nad planem

2026-05-16 14:17:18

Dave Filoni, prezes Lucasfilmu, został zapytany plany firmy na przyszłość. Ile seriali czy filmów możemy się rocznie spodziewać. Te fragmenty wypowiedzi zebrał Collider acz próżno tam szukać jakiś zapowiedzi.

Filoni odparł, że nie interesują go liczby, a opowieści. Planuje obecnie, co dokładnie chciałby zrobić, analizuje ich potencjał. Dopiero wtedy będzie mógł powiedzieć, że chce mieć tyle filmów, a potem tyle seriali. Ale jak dodaje, pewne projekty już się toczą. Dużo pracował z Jonem Favreau, z którym świetnie się dogadują. Więc Filoni pełni obecnie rolę architekta opowieści. Przy tym wciąż spogląda na utalentowanych twórców, którzy mogliby przyjść do Lucasfilmu i stworzyć wspaniałe historie. Szuka sposobu jak to urzeczywistnić.

Samodzielnie też pracuje tak nad „Ahsoką” jak i „Maulem: Mistrzem cienia”. Jednocześnie nadzoruje „Starfighter” Shawna Levy’ego i jest bardzo zadowolony z postępów prac i ich efektów. Wspomniał też o powrocie „Nowej nadziei” do kin w przyszłym roku.

Nie zdradził nic więcej, co dokładnie chce zrobić. Dodał tylko, że fani znają go już od dwudziestu lat, więc powinni wiedzieć, czego się spodziewać.
KOMENTARZE (12)

„Starfighter” z montażystą

2026-04-27 21:26:18

Prace nad „Starfighterem” trwają, teraz poznaliśmy nazwisko montażysty. To Adam Gerstel. Adam przede wszystkim zajmował się efektami specjalnymi, ale ma na swoim koncie parę zmontowanych projektów. To między innymi dwa odcinki „The Mandalorian”, a także „Lilo i Stitch”, „Król Lew”, „Księga dżungli” czy „Transformers: Ostatni rycerz”.



Pracował jako montażysta efektów w filmie „Giganci ze stali” Shawna Levy’ego. Przy efektach jego filmografia jest jeszcze ciekawsza są tu: „Avatar” Jamesa Camerona, „W ciemność. Star Trek” J.J. Abramsa, „Wyspa tajemnic”, „Aviator” i „Infiltracja” Martina Scorsese.

Na razie „Starfighter” musi być raczej schowany. Premiera filmu „Mandalorian i Grogu” już blisko, dopiero potem będzie można zająć się powolnym ujawnianiem kolejnych projektów.
KOMENTARZE (7)

Ryan Gosling o kukiełkach i helikopterze

2026-03-23 21:41:34

Ryan Gosling promuje właśnie swój najnowszy hit, czyli „Projekt Hail Mary”. Przy okazji zdarza mu się odpowiadać na pytania gwiezdno-wojenne, oczywiście dotyczące „Starfightera”. Nie ma tu zbyt wiele spoilerów czy konkretnych informacji, ale są ciekawostki.

Jedną z nich było narzekanie na to co się wydarzyło z Tomem Cruisem. Otóż, Ryan prawie cały czas był na planie, przez większość dni zdjęciowych. Ale akurat tego dnia miał wolne. No i właśnie tego dnia, kiedy Gosling odpoczywał od grania w „Gwiezdnych Wojnach”, na plan helikopterem przyleciał Tom Cruise. Właściwie to latał im nad planem, więc musieli przerwać. Wylądował na środku planu, a potem zabrał się za kręcenie scen akcji. Co gorsza, Shawn Levy wysłał zdjęcia siebie, Cruisa i Flynna Graya. Więc Ryan był trochę zszokowany. Ma nadzieję, że to był tylko przypadek, że go nie było tego dnia na planie.



Za to chwali samego Shawna. Mówi, że to bardzo dobry reżyser do tego projektu, rozumie ton tego filmu. To trochę szalone móc pracować przy Gwiezdnych Wojnach, mówi. Potem wspomniał, że miał też sporo zabawy na planie, bo nie tylko chodzi tam grać, ale też przyglądał się, co twórcy stworów i scenografii zrobili. Poszedł sobie jednego dnia pooglądać stwory i jeden wpadł mu w oko. Więc zaczął prosić, by wzięli go do jakiejś sceny, a nie tylko do tła. I tę kukiełkę wykorzystano w scenie, którą Gosling uważa za jedną z najzabawniejszych, które kiedykolwiek nakręcił.

O kukiełkach mówił też Daniel Ings. Ten aktor z kolei promował serial „Rycerz Siedmiu Królestw” i przy okazji mówił o swojej roli w „Starfighterze”. Ogólnie to dziękował Levy’emu za zatrudnienie, chwalił go jako reżysera. Wspomniał też, że czasem plan był naprawdę niesamowity, bo chodziły po nim droidy, animatroniczni obcy, ludzie we wspaniałych strojach. Bardzo mu się to podobało.

„Starfighter” zadebiutuje w maju 2027. Zobaczymy kiedy Lucasfilm uraczy nas zwiastunem.
KOMENTARZE (4)

Zmiany w Lucasfilmie i ostatni przekaz od Kathleen Kennedy

2026-01-16 19:33:25

Właśnie jesteśmy świadkami historycznych zmian zachodzących w świecie filmowym. W Lucasfilmie dochodzi do zmiany warty. To akurat nie dziwi, bo te informacje słyszeliśmy już wcześniej. Teraz już jest tylko oficjalne potwierdzenie, także na StarWars.com.

Jakby ktoś przeoczył. Kathleen Kennedy odchodzi ze stanowiska prezesa Lucasfilmu. Zastąpi ją Dave Filoni, który pozostanie także oficerem kreatywnym. Lenwyn Brennan będzie współprezesem. Jest ona związana z Lucasfilmem od 1999, przez wiele lat była szefową ILM.



Kathleen Kennedy nie ląduje na bruku, wróci do produkcji filmów. Dwa kolejne obrazy za które odpowiada to „The Mandalorian & Grogu” oraz „Starfighter”.

Oficjalna oczywiście opisuje sukcesy Kathleen i tego jak jej kierownictwo wpłynęło na Dave’a i Lenwyn. Trochę inaczej sprawę przedstawia Variety, który wprost sugeruje, że władze Disneya nie mają pełnego zaufania do Dave’a Filoniego. Uznano, że potrzebuje wsparcia kogoś, kto potrafi ogarnąć budżet i całą tę finansową otoczkę, stąd zaskakująca promocja Brennan. Dodatkowo można się spodziewać, że pozycja nowych prezesów będzie słabsza niż Kathleen Kennedy. Oboje będą raportować bezpośrednio do Alana Bergemana, współprezesa Disney Entertainment. Tyle, że czego by nie mówić o Kennedy, miała ona pozycję w Hollywood, jednak nawet jej nie udało się przekonać do wszystkiego Bergmana. To jemu przypisuje się skasowanie „Akolity” po pierwszym sezonie, oraz zablokowanie „The Hunt for Ben Solo”. Variety przy okazji wymienia sukcesy Kennedy jak i jej porażki.

Natomiast sama Kathleen Kennedy udzieliła pożegnalnego wywiadu w Deadline. Jest on tyle ciekawy, że Kathleen nie tylko mówi o sukcesach, ale też zdradza pewne szczegóły, które wcześniej niekoniecznie były znane. Oraz daje nam ostatnią aktualizację statusów kolejnych filmów.

Okazuje się, że prace nad tranzycją władzy w Lucasfilmie trwały dwa lata. Bob Iger, Alan Bergman i Kathleen próbowali znaleźć właściwe osoby oraz strukturę. Powiedziała również, że w przeciwieństwie do Igera nie zamierza wracać. Ma za to nadzieję pracować bliżej ze swoim mężem Frankiem Marshallem, a także zająć się bardziej Sztuczną Inteligencją.

Mówiąc o swoich niepowodzeniach, wspomniała, że nie udało się usatysfakcjonować wszystkich fanów, którzy mają różne oczekiwania. Mówiła tęż o filmowcach jak David Fincher, Vince Gilligan czy Alex Garland, których próbowała ściągnąć do sagi, ale nie wyszło. Żałowała także, że „Han Solo” powstał tak wcześnie i jej zdaniem, to zdecydowało o jego nie najlepszym przyjęciu.

Powiedziała, że Jon Favreau zajmuje się obecnie efektami specjalnymi do „The Mandalorian & Grogu”, a ona to nadzoruje. To ma być zupełnie inny film gwiezdno-wojenny.

Potwierdziła też, że zdjęcia do drugiego sezonu „Ahsoki” zakończyły się w październiku.

Jest też dumna z tego, co zrobili ze „Starfighterem”, a także formy w jakiej go kręcili. Tam nowi aktorzy pojawiali się na planie co kilka tygodni. No i jej zdaniem Flynn Gray doskonale odnalazł się w roli. Mówiła też, że po raz pierwszy z Shawnem Levym rozmawiała 10 lat temu, wtedy chciał zrobić „Gwiezdne Wojny”. Zadzwoniła do niego dopiero w 2022. Wcześniej też był mocno zaangażowany w „Stranger Things”. Zauważyła, że film był planowany jako jednorazowa historia, ale zostawiają pole na ewentualne kontynuacje.

Wspomniała też o innych produkcjach. Jeśli chodzi o film Jamesa Mangolda, to on i Beau Willimon napisali niesamowity scenariusz, ale projekt na razie jest wstrzymany (Mangold zajmuje się innymi filmami). Taika Waiti także dostarczył znakomity scenariusz. Ale czy i kiedy ruszą pracę nad nim, to już nie jest jej decyzja. Donald Glover również dostarczył scenariusz do filmu o Lando. No i w Lucasfilmie jest jeszcze scenariusz Scotta Burnsa do filmu „The Hunt for Ben Solo”. Jak twierdzi, wszystko jest obecnie możliwe. Zwłaszcza, że przekazała Filoniemu, by był odważnym w podejmowaniu decyzji (tak jak Iger polecił jej, gdy obejmowała Lucasfilm). Simon Kinberg pracuje nad swoją trylogią. W sierpniu dostarczył im 70-stronicowy treatment. Jest dobry, ale jeszcze nie wystarczająco. Kolejny etap czytania i prac jest planowany na marzec.

W sieci pojawiły się plotki, że również film Filoniego został skasowany, skoro o nim nie było w wywiadzie. Nie ma na ten temat nic w oficjalnych doniesieniach. Dave jest zajęty serialem i prawdopodobnie to ma obecnie priorytet. Nie wspomniała też o filmie Sharmeen Obaid-Chinoy, ale tu plotek o skasowaniu nie było.



Nam na razie zostaje czekać na jakieś nowe posunięcia. Na razie tylko oficjalny kanał YouTube opublikował noworoczny filmik, tym razem już bez Kathleen, a z Davem w roli głównej.
KOMENTARZE (16)

Tom Cruise i Steven Spielberg byli na planie „Starfightera”

2026-01-09 19:51:34



Kręcenie kolejnych filmów z Gwiezdnych Wojen od zawsze przyciągało znane osoby z Hollywood, które wpadały odwiedzić swoich znajomych i przy okazji chwilę pobyć na planie produkcji. Nie inaczej było w przypadku „Starfightera”. W wywiadzie dla New York Times Shawn Levy zdradził, że jedną z osób, które pojawiły się na planie był Tom Cruise. Sama informacja mimo iż ciekawa nie byłaby bardzo emocjonująca jak news, który przy jej okazji Shawn wypuścił. Mieli kręcić tego dnia scenę walki na miecze świetlne w wodzie. Levy zażartował, że Tom mógłby chwycić jedną z kamer i pobiec ją nakręcić. Cruise postanowił jednak jednak wykorzystać okazję i wskoczył z jedną z kamer do błotnistego stawu i zaczął kręcić. Przy okazji tego wywiadu dowiedzieliśmy się więc nie tylko tego, że Tom Cruise nakręcił kilka ujęć (i w której scenie się ich spodziewać), ale przede wszystkim tego, że w filmie pojawią się też miecze świetlne.

Innym gościem na planie był Steven Spielberg. W jego przypadku jednak nie znamy szczegółów, które by wskazywały, że wpłynął w jakiś sposób na zdjęcia - choć można się spodziewać, że podczas rozmów z Shawnem Levym mógł również przekazać jakieś swoje sugestie.
KOMENTARZE (4)

Zdjęcia do „Starfightera” ukończone

2025-12-18 22:36:28

Dziś krótka, ale bardzo treściwa wiadomość. Jak donosi Shawn Levy, zdjęcia do filmu „Starfighter” właśnie dobiegły końca. Rozpoczynamy postprodukcje.


To oczywiście nie znaczy, że aktorzy nie wrócą jeszcze na plan. Premiera jest zaplanowana na 28 maja 2027, jest sporo czasu na poprawki czy dokrętki. Zaś dzisiejsze ogłoszenie ma jeszcze jedno ukryte dno. Dokładnie 10 lat temu w kinach zadebiutowało „Przebudzenie Mocy”. Oficjalnie, bowiem pierwsze seanse odbyły się wieczorem dzień wcześniej.
KOMENTARZE (6)

Matt Smith obciął włosy

2025-12-15 20:19:54

Matt Smith promuje swój najnowszy serial „The Death of Bunny Munro”. Przy okazji pojawił się w “The Morning”, gdzie głównie rozmawiał na temat tego serialu. Ale aktora zapytano o jego fryzurę. Niedawno się obciął, co wzbudziło nie małe zainteresowanie. Ale jeszcze ciekawsza jest odpowiedź, dlaczego wygląda jak wygląda.

Wprost powiedział, że za fryzurę odpowiadają filmowcy, z obrazu do którego zdjęcia właśnie skończył. Ten film „Starfighter”. Jednocześnie chwalił Ryana Goslinga a także Shawna Levy’ego i ma nadzieję, że to będzie dobry film. Jak wygląda fryzura Smitha możecie obejrzeć na filmiku.



Przy pominamy, Matt Smith gra jednego ze złoczyńców w filmie Levy’ego. Prawdopodobnie jednak nie będzie go wiele. Za to niedawno na temat „Starfightera” wypowiedziała się także Mia Goth. Niestety niewiele się dowiedzieliśmy od niej. Mówiła, że do roli zatrudniano ją przez rozmowy na Zoomie, gdzie miała szansę rozmawiać tak z Shawnem jak i Ryanem. Bardzo chwaliła energię Levy’ego, mówiąc że jeszcze nie spotkała takiego reżysera. Oczywiście jest bardzo podekscytowana projektem, który był niesamowitym przeżyciem. Dodała również, że jej ojciec oglądał z nią „Gwiezdne Wojny” George’a Lucasa i tamte filmy mają w jej sercu szczególne serce.

Goth będzie drugim szwarccharakterem w filmie.



Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to niedługo zdjęcia do „Starfightera” zakończą się. Premiera tegoż dzieła jest zaplanowana na 28 maja 2027.
KOMENTARZE (2)

Shawn Levy o „Starfighterze”

2025-12-01 19:22:21

Okazuje się, że w podcaście „On Film… with Kevin McCarthy” Shawn Levy zdradził więcej niż tylko kompozytora. Niedawno wspominał, że Kathleen Kennedy dała mu swobodę twórczą, ale jak się okazało, to nie działa tak do końca.



Po pierwsze poproszono Levy’ego by zmienił trzeci akt filmu, czyli finał i zakończenie. Powiedzieli mu wprost, by wymyślił coś innego. Obecnie reżyser kręci właśnie tę cześć filmu i twierdzi, że ta decyzja pomogła mu dopracować pomysł, który jest nawet lepszy niż oryginalny.

Natomiast mówi też, że pierwsze tygodnie zdjęciowe były dla niego trudne. Pojawiało się bardzo wiele pytań, z którymi musiał sobie radzić. „Starfighter” to nie prequel czy sequel, to film bez znanych postaci, ale też osadzony w realiach, które nie były jeszcze eksplorowane. Więc jest tu bardzo wiele decyzji twórczych, które kształtują uniwersum.

Zapytany, który film gwiezdno-wojenny najbardziej zainspirował „Starfightera”, Levy powiedział, że najbardziej oczekiwaną odpowiedzią byłoby „Imperium kontratakuje”, a jednocześnie najbardziej niekwestionowaną „Nowa nadzieja”. Ale dla niego tak naprawdę był to „Powrót Jedi” i to jak łączył różne tematy.

W innym wywiadzie Levy musiał się borykać z pytaniem o „Sokoła Millennium”. Otóż na Expo w Brazylii pokazując plany Disneya „Starfighter” był okraszony roboczym plakatem z „Sokołem”. Stąd pojawiło się pytanie. Większość myślała, że po prostu nie wiedzieli, co wstawić więc wstawili „Sokoła”, ale Levy powiedział wprost, że nie może odpowiedzieć na to pytanie.

Film jednak zobaczymy dopiero w 2027.
KOMENTARZE (10)
Loading..