Death Trap
Od kiedy zobaczyliśmy Bobę Fetta wiele lat temu w „Imperium kontratakuje”, stał się on symbolem tajemnicy i intrygi – bezlitosnym najemnikiem, którego znoszona zbroja kryła resztki człowieczeństwa w jego zatwardziałym sercu. Jest człowiekiem czynu, nie słów – w oryginalnej trylogii miał pięć linijek tekstu i jeden okrzyk – trzeba zatem liczyć się z nim. Lecz nie zawsze był bezwzględnym łowcą; kiedyś był chłopcem, który musiał nauczyć się radzić sobie samemu po śmierci ojca. Na początki jego historii mogliśmy ledwie zerknąć w „Ataku klonów”… lecz teraz Boba powraca i czyni pierwsze kroki na drodze zejścia z niewinności. W jego rolę ponownie wciela się Daniel Logan – jest starszy, mądrzejszy i gotowy do oddania krytycznych zmian, jakie zachodzą w życiu łowcy.
To kluczowy czas dla Boby, mówi Logan. W Epizodzie drugim był tylko dzieckiem. Widzieliśmy jednakże, jak patrzył na śmierć ojca z rąk Mace’a Windu, więc teraz chce się zemścić na Jedi. Odczuwa gorycz i złość. On sam bardzo się zmienił, mimo że nie upłynęło wiele czasu. Obejrzałem „Atak klonów” parę razy, by posłuchać jak zmienił się mój głos – wiecie, jestem teraz nieco starszy. Chciałem jednak pozostać przy starym głosie, choć jest on teraz nieco mroczniejszy i poważniejszy.
Boba ma też misję. Zdeterminowany, by dokonać zemsty na Jedi, udaje sklonowanego kadeta, by dostać się na krążownik. Nie jest trudno wtopić mu się w tłum; został przecież stworzony z tego samego materiału genetycznego co reszta klonów, należącego do łowcy nagród Jango Fetta. Jednak, mimo że ma to samo DNA co bohaterowie Republiki, Fett bez wątpienia uważa się za wyjątkowego i nie odczuwa przywiązania do swych genetycznych braci.
Boba może przebywać razem z klonami, ale nie jest jednym z nich. Jest unikalny, oto jak sam o sobie myśli. A teraz pozostał sam. Kiedyś on i Jango mieli do siebie uczucia, jak ojciec i syn. Żaden klon tego nie odczuwał; są tylko żołnierzami, do tego stojącymi mu na drodze. A to jest właśnie fajne w Bobie jako dziecku i łowcy – nic nie stoi mu na drodze.
Z całą pewnością nic nie mogło stanąć na drodze Logana, gdy przedstawiono mu możliwość powtórzenia swojej roli. Lecz, mimo tego, iż był niezwykle podekscytowany swym udziałem w TCW, nie mógł pisnąć ani słówka, dopóki udział Fetta nie został oficjalnie potwierdzony.
Naprawdę bardzo ciężko było mi siedzieć cicho. Nie chcieliśmy psuć niespodzianki, że Boba wraca. Minął już rok [od rozpoczęcia początkowej sesji nagraniowej] i ludzie zaczęli pytać się mnie czy pojawię się w „Wojnach klonów” i czy Fett wróci. A ja nie mogłem nic powiedzieć! Chciałem to wszystko wykrzyczeć! Teraz, gdy mogę już o tym rozmawiać, to rozpiera mnie radość. Widziałem ostatnie odcinki parę tygodni temu – i mówię wam, warto czekać. Fani będą zachwyceni tym, jak postać się rozwija – ale nie zagalopowaliśmy się za bardzo. Boba jest tajemnicą i to jest w nim super.
Zapraszamy do dyskusji na forum.















Chcielibyśmy Wam przypomnieć, że już jutro o 19.00 na Cartoon Network polscy fani będą mogli zobaczyć drugi sezon „Wojen klonów”. Odcinki będą emitowane co tydzień w czwartki, natomiast powtórki będą wyświetlane we środy, również o 19.00. Nadal można zobaczyć epizody z sezonu pierwszego, codziennie o 11.00.


Może być pozbawiony zasad, skorumpowany, myślący tylko o sobie i kłamliwy – Hondo reprezentuje powrót do klasycznych archetypów łotrów w „Gwiezdnych wojnach”, takich jak Han Solo czy Lano Carlissian. Wyrabiają sobie oni właściwą reputację zarówno w Galaktyce, jak i wśród fanów, dzięki ustaleniu własnego kanonu dobra i zła.
Sezon drugi „Wojen klonów” zbliża się do końca, Galaktyka nadal jest pogrążona w chaosie wojny, lecz Rycerze Jedi Anakin Skywalker i Mace Windu mają nieco mniejszy problem – dwunastoletniego Bobę Fetta. Ten młody chłopak , który kiedyś wyrośnie na łowcę nagród widzianego w „Imperium kontratakuje”, będzie głównym bohaterem trylogii, która rozpocznie się 23 kwietnia, a zakończy dwoma odcinkami w dniu 30 kwietnia.






