TWÓJ KOKPIT
0

Disney :: Newsy

NEWSY (549) TEKSTY (4)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Star Wars Land – ciąg dalszy plotek?

2014-03-21 18:42:45

Oficjalnie, co prawda nikt tego nie zapowiedział, ale według planów Disneya wiemy, że coś takiego powstaje (więcej). Tym razem potwierdza to też pośrednio Lucasfilm. Otóż niedawno zatrudniono tam nową osobę, Patti Burke, która zajmie się w Lucasfilmie działem odpowiedzialnym za produkcję parków tematycznych. Patti ma duże doświadczenie w tej dziedzinie, pracuje w niej ponad 20 lat. Zajmowała się także tworzeniem centrów logistycznych choćby dla DreamWorks, ale za jej największy sukces (w dziedzinie parków) należy uznać pracę dla Disneya. To ona jest odpowiedzialna za uruchomienie w ramach Disneylandu/Disneyworldu takich parków jak Animal Kingdom (coś w stylu zoo) oraz kalifornijskiego Adventure Park. Na razie pozostaje czekać na pierwsze oficjalne zapowiedzi nowego parku, a potem efekty.
KOMENTARZE (1)

Nowe przypinki

2014-03-16 20:29:24 Rebelscum

W sprzedaży za oceanem można trafić już nowy zestaw przypinek od Disneya. Przypomnijmy, że przypinki z Gwiezdnych Wojen Disney produkuje już od wielu lat i sprzedaje w swoich parkach zabaw oraz sklepach. Przypinki z każdego roku mają jakiś temat przewodni, tegoroczne przedstawiają głowy filmowych bohaterów. Do sprzedaży trafi m.in. szturmowiec, Chewbacca, Wedge, Vader czy pilot TIE. Za każdą przypinkę zapłacić będzie trzeba 12,95$.


KOMENTARZE (5)

Casting do serialu aktorskiego trwa?

2014-03-13 21:56:19

Disney nie jest zbyt szczodry jeśli chodzi o obwieszczanie swoich planów. Zazwyczaj musimy bardzo długo czekać. W październiku po raz pierwszy usłyszeliśmy o czymś, co określano mianem Darth Vader TV Special, do dziś nie wiadomo czym dokładnie ten projekt ma być. Czy będzie to pierwszy aktorski serial telewizyjny „Star Wars”? Na razie to nasz jedyny trop.

Tymczasem serwis Cinelinx informuje, że casting, który przeprowadza Disney nie ogranicza się jedynie do Epizodu VII. Słyszeliśmy już plotki na ten temat, wtedy sugerowano, że szukają już także aktorów do spin-offów, teraz pojawiają się informacje, że aktorzy, z którymi rozmawiają przedstawiciele Disneya są także rozważani do produkcji telewizyjnych. Podobno chodzi o serial aktorski lub jakiś miniserial, szczegółów niestety nie podano, więcej jest domysłów. „Darth Vader TV Special” to oczywiście jedyny projekt, który gdzieś niejako wspomniano, ale warto przypomnieć, że stacja ABC była zainteresowana odpowiednikiem „Agents of S.H.I.E.L.D.” tyle, że w „Gwiezdnych Wojnach” no i że za czasów Lucasa przygotowano scenariusze do serialu „Star Wars: Underworld”. Może Disney i spółka postanowili to wykorzystać.

Oczywiście wciąż tu więcej plotek i domysłów, więc pewnie musimy poczekać na oficjalne potwierdzenia, ale to pewnie nie nastąpi szybko.
KOMENTARZE (4)

Niewyświetlone odcinki "The Clone Wars"

2014-03-09 18:04:34 Różne

Premiera 6 sezonu "The Clone Wars" już za nami, niektórzy już obejrzeli, inni nadal oglądają, ale jedno jest pewne - w serialu na pewno nie zakończono wszystkich wątków. Choć na sporą część pytań odpowiedziano, to przez ostatnie lata nazbierało się wiele plotek, które dawały sygnał w którą stronę pójdzie serial i czego mogliśmy się spodziewać - niestety, szanse, że owe historie zadebiutują w wersji animowanej, na razie są znikome. Tym niemniej, w ramach pożegnania z serialem, postanowiliśmy zebrać owe pogłoski. Na pewno nie są to wszystkie, były ich bowiem dziesiątki, a być może w przyszłości jeszcze się dowiemy co takiego mogło na nas czekać.

Kilka serwisów również chciało się pożegnać, lecz w inny sposób - na io9 napisano obszerny artykuł, którego autor udowadnia, że Ahsoka to jedna z najlepszych postaci w przeciągu ostatnich 20 lat. Na IGN-ie spojrzano na bohaterów z filmowego tła, którzy rozwinęli się dzięki serialowi oraz na 10 najlepszych odcinków.

Uwaga! - w tekście znajdują się drobne spoilery dotyczące szóstego sezonu, choć staraliśmy się nie ujawniać zbyt wielu szczegółów. Przy każdym podpunkcie podajemy listę źródeł, z odnośnikami do odpowiednich newsów - w jednym często znajdowało się wiele informacji, dlatego linki się powtarzają.

I. O serialu ogólnie



Źródła: 1, 2, 3

Serial anulowano i jest to niezaprzeczalny fakt. Nadal nie uzyskaliśmy oficjalnej odpowiedzi dlaczego (poza dość niejasnym tłumaczeniem Filoniego, że "nadszedł czas"), ale wszystko wskazuje na to, że decyzja ta była strategicznym posunięciem Disneya. Brent Friedman zasugerował, że w ten sposób firma chciała odwrócić uwagę fanów od prequeli i zwrócić ich uwagę w stronę sequeli - na to wskazywałyby też źródła CNN-u, które twierdzą, że Cartoon Network chciał przedłużenia kontraktu, ale Disney się nie zgodził. Wiemy, że wedle bardzo pierwotnych planów serial miał mieć pięć sezonów, ale historie rozrosły się do tego stopnia, że liczba ta wzrosła do ośmiu. Wszystkie zaplanowano, a końcówka ósmego miała być "ładnym przeniesieniem do akcji Zemsty Sithów". Wiemy też, że zdubbingowano cały szósty sezon, to prawdopodobnie nieskończona animacja sprawiła, że nie dostaliśmy kompletnej serii.

Z całą pewnością jest szansa, że jeszcze kiedyś zobaczymy te historie - w Lucasfilmie rzadko kiedy coś ginie, zresztą sam Filoni wyraził nadzieję w wywiadzie dla EW, że kiedyś ujrzą one światło dnia, na przykład w innym medium.

II. Akt o łowcach nagród



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

To historia, której losy ważyły się niemal do końca i wydaje się, że niewiele brakowało, aby trafiła na ekrany. Miał powrócić w niej Boba, założyć swą mandaloriańską zbroję, a do tego psychicznie zmierzać w kierunku osoby, którą był w "Imperium kontratakuje". Rzeczywiście, wkrótce potem do sieci wypłynął wyglądający dość profesjonalnie render, przedstawiający Fetta w beskar'gamie - później się jednak okazało, że grafika pochodziła ze Star Tours. Wróciłby Bane i miałby się ukazać u boku Fetta, prawdopodobnie w roli jego mentora. Odcinki miały podobno pokazywać "ostateczny los" Cada i Aurry - jeśli rozumiemy przez to śmierć, to na pewno w przypadku Sing kłóciłoby się to z EU, bo wiemy, że łowczyni działała jeszcze długo po wojnach klonów. Duros miał dostać nowy okręt, była też szansa na Bosska, Honda, Dengara, Sugi, droida Highsingera (który miał też podobno pojawić się w "1313") oraz prawdopodobnie znaną z drugiego sezonu Cato Parasitti, graną przez Gwendoline Yeo. Prócz nich w tej historii miały pokazać się jeszcze zupełnie nowi łowcy - być może jednym z nich była postać grana przez Kyle'a Newmana, której głos podkładał u boku żony, Jaime King (odtwórczyni roli Aurry). O tym bohaterze nie wiemy nic, poza tym, że był "zabawny". Dodajmy jeszcze, że uważni fani wypatrzyli graffiti przedstawiające Bane'a i Emba w filmiku o Sabine. Easter egg, a może wskazówka?

III. Maul


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Wątek Dartha w samym serialu został urwany, ale wiemy już, że jego historia zakończy się w komiksie "Darth Maul: Son of Dathomir" - zakończy lub nie, bo Filoni w swojej wypowiedzi zasugerował, że może to nie jest ostatnia historia o nim. O roli Sitha niekonsekwentnie wypowiadał się Sam Witwer: przed anulowaniem TCW twierdził, że Zabrak będzie miał "trwały wpływ na serial", potem wyznał, że odcinki dziejące się na Mandalorze były ostatnimi, które nagrał, a Darth miał wrócić nieprędko. Tym niemniej, zebrało się kilka plotek dotyczących jego przyszłości: miano go ukazać w nieokreślonej relacji z Dooku - na pewno miała zmienić się ta pomiędzy hrabią a Sidiousem, bo Palpatine niekoniecznie chciał się chwalić hrabiemu "zmartwychwstaniem" starego ucznia. Pojawiła się również pogłoska, wedle której w nadchodzących odcinkach wytłumaczono by jak dokładnie Sith utrzymał się przy życiu po pojedynku z Obi-Wanem. Filoni zasugerował również, że być może poznalibyśmy prawdziwe imię Zabraka (choć w "Darthcie Plagueisie" nazywa się po prostu Maul).

IV. Grievous


Źródła: 1, 2, 3, 4

Sam generał występował relatywnie rzadko w serialu, ale pojawiło się o nim kilka większych plotek - prawdopodobnie miał mieć swój własny akt. Jeszcze przed sezonem czwartym zasugerowano Filoniemu, aby przestał robić z cyborga "frajera" i trochę poszerzył jego historię. Reżyser odparł, że odniesie on "wielkie zwycięstwo" (być może miał na myśli bitwę z odcinka "Massacre"), a więcej będzie można z nim zrobić, gdy serial zbliży się do "Zemsty Sithów". Jakiś czas potem Dave sam powiedział, że ekipa ma "(...) plany, które pokażą dlaczego został wybrany na generała armii droidów", jednakże w listopadzie zeszłego roku Firedman przekazał wieści, że ten akt nie trafi do bonusa. Jeśli chodzi o samą historię, nie wiadomo nic ponad to; z EU wiemy, że generał dołączył do Konfederacji z pomocą Klanu Bankowego, ale czy serial respektowałby tę historię - możemy tylko domniemywać. Grievous będzie głównym tematem najbliższego "Insidera", może tam poznamy więcej szczegółów na temat tej historii. Ostatecznie też nie doczekaliśmy się nowego modelu cyborga, który miał już bardziej przypominać swoją filmową wersję.

V. Ventress


Źródła: 1, 2, 3, 4

Asajj to jeden z niezakończonych wątków, bo ostatnio widzieliśmy ją w sezonie piątym, gdy pracowała jako łowczyni nagród i nie wiadomo co się z nią stało po wojnie. Twórcy nie zamierzali raczej planować jej powrotu do Konfederacji i Sithów, ani nawiązywać do komiksu "Obsesja". Na ekranie miała ponownie się pojawić w sezonie szóstym lub siódmym, w dramatycznej historii. Do tego tym razem z włosami na głowie. Wiele serwisów, na przykład Geek Exchange, wymienia ją w swoich przewidywaniach dotyczących powracających postaci w "Rebeliantach".

VI. Ahsoka


Źródła: 1, 2, 3, 4

O dalszych losach Ahsoki nie pojawiło się wiele plotek, bo jej historia, choć niedokończona, to jednak stanowi swego rodzaju zamknięcie rozdziału. Filoni wyjawił, że chciałby, aby jej wątek podjęło inne medium. Ashley Eckstein napomykała swego czasu, że jeszcze ją zobaczymy (i co się stało, acz jej rola była epizodyczna), a jej wątek nie jest ostatecznie skończony - istniały plany dla niej w kolejnych odcinkach. W ostatnim wywiadzie dla LA Times Filoni powiedział, że ma dobry pomysł na to, co się z nią stało i na razie tak to zostawi. Należy zaznaczyć, że wielu fanów spodziewa się również jej w "Rebeliantach" - zobaczymy co przyniesie przyszłość.

VII. Matka Talzin


Źródła: 1, 2

Mówiąc o porażce Sióstr Nocy w "Massacre", Filoni powiedział, że nie da się ich tak łatwo pokonać. I rzeczywiście, Talzin wróciła w szóstym sezonie, ale okazuje się, że przedstawione tam wydarzenia wcale nie oznaczają jej końca - wedle oficjalnego przewodnika jeszcze ją zobaczymy. I słusznie, bo postać tajemniczej Matki knuła nie gorzej od Sitha i właściwie nigdy nie wyjaśniono jaki miała interes w działaniu na kilka frontów. Mieliśmy też poznać inne jej motywy - zwłaszcza zainteresowanie Savage'em i Maulem. Być może nadchodzący komiks "Son of Dathomir" rozjaśni trochę tę kwestię.

VIII. Klony


Źródła: 1, 2, 3, 2, 4, 5, 6

O klonach dostaliśmy wiele w ostatnich odcinkach, lecz i tak miało być więcej. Po pierwsze, Filoni wielokrotnie podkreślał, że chciałby zobaczyć w serialu marines i Bacarę, ale były to plany na przyszłość. Komandosi z drużyny Delta już raczej by nie wrócili, bo twórcy nie chcieli mieszać z kanonem, ale pojawiła się sugestia, że Gregor z odcinków o drużynie D mógł przeżyć eksplozję i pojawić się w przyszłości - nie byłaby to pierwsza sytuacja, w której bohater powróciłby zza grobu, wspomnijmy tu choćby o Embie oraz droidzie Grievousa, A4-D. Parę razy padły sugestie, że pokazałyby się nowe drużyny, a później Friedman zdradził, że napisał historię o eksperymentalnych klonach-komandosach, w której też mieli wystąpić Anakin i Obi-Wan. Inspiracją do jej napisania był film "Parszywa dwunastka". Friedman był też scenarzystą historii o Reksie i R2-D2. Miała znaleźć się w sezonie ósmym, była zabawna i mroczna jednocześnie oraz podkreślała różnice pomiędzy przestrzegającym regulaminu kapitanem, a niezależnym droidem. Ona z kolei czerpała z "Terminatora 2".

IX. Padme


Źródła: 1, 2, 3

O pani senator wiadomo, że miała wraz z Mon Mothmą coraz bardziej zastanawiać się nad działaniami Palpatine'a, czego skutki dobrze widać chociażby w scenach usuniętych "Zemsty Sithów". Na Celebration Europe zdradzono, że zaprojektowano dla niej nowy pojazd, była też bohaterką jednej z wersji końcówki serialu, wedle której pani senator miała wynegocjować pokój z Separatystami, lecz wszystko przerwałoby porwanie Kanclerza. Amidala miała połączyć siły z Ahsoką i jeździć na wspomnianym wyżej pojeździe - Lucas przypomniał jednak Filoniemu, że kobieta była wówczas w zaawansowanej ciąży, więc sceny akcji byłyby dość nieprawdopodobne. Podobna historia pojawiła się jednak w sezonie trzecim.

X. Kwestia Mortis


Źródła: 1

Tu akurat plotka się sprawdziła - obiecano nam więcej historii w stylu Mortis i rzeczywiście akt o mistrzu Yodzie zabiera nas w podobne rejony. Tym niemniej, padło stwierdzenie, że dowiemy się kim dokładnie była tajemnicza trójka Władców Mocy, Ojciec, Syn i Córka, a w nowych odcinkach nawet o nich nie wspomniano. Bohaterowie ci przewijają się jednak przez serię "Przeznaczenie Jedi", zwłaszcza w "Apokalipsie".

XI. Historia o Kashyyyku


Źródła: 1, 2, 3

Pierwsza wzmianka o tej historii była dość nietypowa - podczas Celebration VI i omawiania aspektów technicznych serialu, Filoni zażartował, że stworzenie płonącego Wookieego skaczącego do wody nie byłoby już problemem dla animatorów. Na kolejnym Celebration nie tylko potwierdzono tę historię, lecz także pokazano klip, na którym klony i mieszkańcy Kashyyyka jeździli na wielkich małpach/jaszczurkach (które były święte dla Wookieech) i walczyli z owadami przypominającymi skrzyżowanie pająka i modliszki. Miał się tam pojawić Yoda wraz z Luminarą, a cała historia to kolejna wersja wstępu do Epizodu III.

XII. Jeźdźcy Tusken


Źródła: 1, 2

O tej historii pokazało się naprawdę mało plotek - zapowiedź wystąpienia Jeźdźców Tusken pojawiła się na początku 2012 roku, więc istniała duża szansa, że mogli wystąpić w sezonie szóstym. Mieliśmy spotkać tam postać szamana i jest to właściwie wszystko, co wiemy.

XIII. Plotki rozproszone

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
  • Istniała szansa na okręt tej samej klasy, co "Sokół Millenium", ale na pewno sam statek Hana Solo by się nie pojawił.

  • Podobno ważny miał być fakt, że Dooku był kiedyś mistrzem Qui-Gona - nie wiadomo nic więcej, może chodziło o pewną scenę z przedostatniego odcinka aktu o Yodzie, ale to nic pewnego.

  • Na Celebration VI Filoni pokazał jeszcze nieskończoną scenę, przedstawiającą Anakina i Obi-Wana dyskutujących przy ognisku na trawiastej równinie. Żadnych dialogów, szczegółów, poza tym, że Skywalker miał nowszy model.

  • Brent Friedman napisał początek sezonu siódmego, a Aayla Secura miała małą rolę wspierającą w jednym z odcinków.

  • Jeden z przyjaciół Sama Witwera miał grać "słynnego bohatera z Oryginalnej Trylogii". Można tylko domniemywać kto to mógł być - być może któryś z przyszłych imperialnych oficerów, bo i taka pogłoska się pojawiła.

  • Mieliśmy poznać część motywów, które skłoniły Obi-Wana do samotnego zamieszkania na pustyni.

  • Jednym z pomysłów, który Filoni próbował bezskutecznie wprowadzić, była Ahsoka jeżdżąca na wielkim wilku.

  • Mieliśmy dowiedzieć się czemu Windu tak bardzo nie ufał Anakinowi.

Jak napisaliśmy wyżej, to na pewno nie wszystkie plotki, ale dają one ogólny obraz tego, co mogliśmy zobaczyć. Kto wie, może rzeczywiście kiedyś powstanie kontynuacja serialu, albo chociaż dowiemy się jakie dokładnie odcinki planowano.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (10)

Szwarccharakter obsadzony?

2014-03-03 18:43:19

W połowie stycznia pisaliśmy o tym, że do roli w Star Wars 7 są rozważani Hugo Weaving, Michael Fassbender oraz Adam Driver. Wygląda na to, że wszyscy trzej ubiegali się o tę samą rolę i że ostatecznie dostał ją ten ostatni. Co ciekawe, wiemy już, że chodzi o czarny charakter. Nie wiemy tylko, czy będzie to główny szwarccharakter, czy jedynie jego pomocnik. Według wszystkich informacji, ma to być raczej postać w stylu Dartha Vadera, a nie Dartha Maula, przynajmniej jeśli chodzi o sposób portretowania. To ma być ikona nowych filmów. Więc jeśli faktycznie ta informacja się potwierdzi to Driver podpisze kontrakt na trzy filmy.

Bardziej oficjalnie na ten temat wypowiada się Variety, gdzie potwierdzono tę informację, podając już, że to oficjalny news na ich wyłączność, jednak ani Disney, ani Lucasfilm nie skomentowały tej pogłoski. Podobno umowa powinna zostać sfinalizowana w ciągu kilku najbliższych dni. Według Variety zdjęcia do Epizodu VII zaczną się w kwietniu.

O zaangażowaniu Drivera twittowała także producentka serialu „Dziewczyny”, w którego produkcję Adam był zaangażowany, gdzie napisała, że jest z niego bardzo dumna, choć oficjalnie niczego nie potwierdziła. Wiadomo tylko, że Drivera nie będzie w kolejnych sezonach.

Również źródła „zbliżone” do aktora potwierdzają, że umowa jest bliska finalizacji. Inne źródła sugerują, że udział Drivera właściwie był już przesądzony jesienią zeszłego roku.

Pojawiają się też pierwsze komentarze sugerujące, że Driver mógłby wcielić się w postać Jacena Solo (lub czegoś bazującego na nim).

Ta informacja pociąga za sobą jeszcze jedną spekulację. Po pierwsze chyba nadchodzi czas, w którym Disney/Lucasfilm powinny oficjalnie podać aktorów zaangażowanych w produkcję. Nie wiadomo tylko, czy nie odbędzie się to w podobny sposób, kontrolowanych przeciekach wysyłanych do wybranych redakcji, czy całościowo.

Skoro już jesteśmy przy aktorach, to mamy jeszcze dwie informacje. We wrześniu pisaliśmy o Ksenii Solo jako potencjalnej kandydatce. Oficjalnie nadal nic nie wiemy, ale jak zauważyli niektórzy fani, Ksenia grała dość istotną rolę w serialu „Lost Girl”, a już teraz wiadomo, że nie pojawi się ona w kolejnym sezonie. Czyżby także dostała angaż? Natomiast inne źródła donoszą, że wśród aktorek, które spotkały się z J.J. Abramsem była pewne wielka dama SF, Sigourney Weaver.

Zamykając już temat aktorski, mamy coś dla fanem Zaca Efrona. Zapytano go dziś przy okazji Oskarów o Epizod VII, przyznał, że na razie nic nie wie, ale dodał też, że dziś Moc jest z nim. Niektórzy odczytują to jako spekulacje, inni jako zwykłą nadzieję.

W maju 2013 pisaliśmy o Szkocji a dokładniej wyspie Skye oraz Highlands jako potencjalnej lokacji Epizodu VII. Być może plotka żyje własnym życiem, w każdym razie jeden z użytkowników Reddita, który akurat był na tej wyspie, rozmawiał z mieszkańcami, którzy pełnili rolę statystów w realizowanym tam „Makbecie” z Michaelem Fassbenderem (swoją drogą przypominamy, że Natalie Portman nie jest już związana z tym projektem). Powiedzieli oni, że niedługo znów będą tu grać, tym razem w „Gwiezdnych Wojnach”. Na ile wiarygodne jest ich gadanie, póki co nie wiadomo. Jeśli chodzi o potencjalne lokacje to póki co w plotkach poza Szkocją pojawiły się Islandia, Irlandia, Nowy Meksyk, a także Wadi Rum w Jordanii. . Jednak ta ostatnia to prawdopodobnie raczej sugestia, niż plotka. Niestety czasem trudno jedno od drugiego odróżnić. Natomiast zarówno Jordania jak i Nowy Meksyk idealnie pasują na Korriban, lub Moraband. Niektórzy sugerują, że nowa planeta/zmiana nazwy, ma właśnie związek z Ep7. Jak będzie naprawdę, zobaczymy.

Swoją drogą wspomnieliśmy o Natalie Portman, ona także wypowiedziała się w końcu na temat Epizodu VII. Powiedziała tylko, że nie może się go doczekać i żałuje, że jej tam nie ma.
KOMENTARZE (38)

Gary Oldman i inne ploty

2014-02-08 09:10:01

Na początek zaczniemy od doniesienia Ali’ego Arikana. Ten turecki dziennikarz filmowy ponownie zamieszcza informacje na temat Epizodu VII. Ostatnim razem stwierdził, że zdjęcia do Ep7 ruszą 22 kwietnia 2014, jak wiemy pomylił się. Teraz podał nową datę, a jest nią 19 maja 2014. Zdjęcia miałyby potrwać 8 sierpnia 2014 (czyli potrwałyby koło 80 dni). Ali twierdzi, że ekipa wprowadza się do biur z końcem kwietnia (może stąd ta poprzednia data) i że wszyscy wracają (cokolwiek miałoby to znaczyć), a casting jest zakończony, z wyjątkiem dwóch głównych ról. Brzmi całkiem fajnie, tylko niestety doświadczenia pokazują, że w przypadku Ep7 panu Arikanowi nie udało się na razie nic trafić. Dla przypomnienia J.J. Abrams potwierdził, w jednym z wywiadów, że zdjęcia do filmu ruszą w maju i to jest jedyna pewna informacja. Na potwierdzone informacje o powrotach starej ekipy aktorskiej, wciąż czekamy.



Wymyślanie informacji o Epizodzie VII powoli wchodzi zachodnim dziennikarzom w nawyk. Tym razem artykuł o nowym filmie opublikował francuski magazyn Studio Ciné Live. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie drobny fakt, że na okładce umieścili C-3PO z wielką cyfrą 7. To od razu wzbudziło wątpliwość, czy w ten sposób potwierdzają, że C-3PO wróci. Tylko, że ten C-3PO umieszczony na okładce czasopisma to zdjęcie promocyjne z „Ataku klonów” (zdjęcie dla porównania po prawej stronie). Oczywiście powrót C-3PO jest spodziewany, ba sam Disney przy okazji D23 Expo Japan promował nowe filmy używając obu droidów. No i Anthony Daniels również wiele sugerował. Natomiast warto zwrócić uwagę, że artykuł w francuskim magazynie jest związany z rozpoczęciem wystawy „Star Wars Identities” w Paryżu. Więc może to właśnie redakcja tego czasopisma chciała przekazać.

Z innych wieści, Phil Tippet, jeden z operatorów kukiełek w klasycznej trylogii zapytany o to czy wróci do „Gwiezdnych Wojen” odpowiedział, że rozmawiał w tej sprawie z Kathleen Kennedy, ale wpierw ma do ukończenia „Jurassic World”, potem dopiero się zobaczy.

Przechodzimy do tematów aktorskich. Pierwszy jest Billy Dee Williams, który zapytany w jednym z wywiadów o powrót do roli Landa stwierdził tylko, że bardzo chętnie, ale na razie nikt do niego nie dzwonił, nawet o północy. Jak zadzwonią to jest chętny. Ale o tym już wiemy, aktor parę razy o tym informował.

Zac Efron, o którym pisaliśmy jeszcze w sierpniu, potwierdził, że brał udział w castingu. Oczywiście nadal nie wiemy, co z tego wynikło w jego przypadku.

Natomiast najnowszym nabytkiem na liście znanych nam kandydatów do roli jest Gary Oldman, który poniekąd potwierdził to w wywiadzie. Jako ciekawostkę warto dodać, że Oldman już raz prawie był w „Gwiezdnych Wojnach”. Początkowo miał podkładać głos generała Grievousa, ale z powodu obiekcji związków zawodowych kontrakt nie doszedł do skutku. Czy tym razem będzie inaczej? Zobaczymy. Na razie pozostaje obejrzeć fragment wywiadu z Garym.


KOMENTARZE (8)

Star Wars Disney Infinity

2014-02-06 22:45:12 pssite.com



Wiele wskazuje na to że przynajmniej do czasu premiery nowego Battlefronta nastały ciężkie czasy dla fanów gier spod znaku Star Wars. Wciąż nie otrzymaliśmy żadnych oficjalnych informacji o nowych tytułach, o Battlefroncie wiadomo w zasadzie tylko że powstaje. Sytuacji tej nie zmieni też informacja o planach Disneya włączenia marki Star Wars do platformy Infinity.

Disney Infinity to produkcja kierowana do młodszych graczy, w której przemierzają oni bajkowe światy wcielając się w superbohaterów znanych z produkcji Disneya. W zależności od wybranych postaci produkcja jest platformerem lub prostą grą wyścigową, zdażają się także gry logiczne. Każdy z bohaterów posiada wyjątkowe umiejętności i raz odkryty może przemierzać wszystkie krainy do których dostęp ma użytkownik.
W tym miejscu czai się jednak haczyk. Aby zagrać wymarzonym bohaterem należy go najpierw kupić, każda postać ma przypisany świat bazowy związany z bajką, w której wystąpiła. W pakiecie startowym z płytą, otrzymujemy bowiem tylko czytnik i dwie podstawowe figurki. Aby zagrać kolejnymi bohaterami i zwiedzić przeznaczone dla nich światy, należy zakupić specjalne zestawy figurek, które postawimy na czytniku i "teleportujemy" postać do gry. Figurki sprzedawane oddzielnie to wydatek rzędu 50 złotych. Zestawy to nawet trzykrotnie większa kwota. Platforma bazuje na pomyśle zaczerpniętym z gry Skylanders i generuje spore zyski, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych gdzie cena figurek nie wydaje się tak wygórowana.

Przejdźmy jednak do tego co najważniejsze. Według redakcji The Wall Street Journal, studia Disney'a pracują właśnie nad częścią platformy Infinity poświęconą uniwersom Star Wars i Marvela. Jeśli okaże się to prawdą to będzie to pierwsza produkcja, którą ramię w ramię będą przemierzać kaczor Donald, Anakin Skywalker i Tony Stark.
KOMENTARZE (16)

Film Rebels potwierdzony - UPDATE

2014-02-05 12:00:10 JediNews.co.uk

W sieci ukazała się treść listu do udziałowców Disneya, który został wysłany w tym tygodniu. Dowiedzieliśmy się z niego, iż latem bieżącego roku na kanale Disney Channel zostanie wyemitowany film Rebels wraz z krótkimi klipami, które najprawdopodobniej będą miały nam przedstawić głównych bohaterów serialu, który później będzie emitowany na Disney XD. Poniżej prezentujemy treść tego listu.



"(...) bogaty wszechświat Star Wars ma ogromny twórczy potencjał dla całej firmy. Gdy świat niecierpliwie oczekuje na wejście do kin Epizodu VII, przedstawiamy dla widzów małego ekranu Star Wars: Rebels (polski tytuł Star Wars: Rebelianci), na który będzie składał się film i krótkie klipy na Disney Channel, po czym na Disney XD ukaże się serial. Nasz sukces w tworzeniu rozrosłej gamy materiałów Star Wars dostępnych z różnych źródeł będzie integralną częścią naszego długoterminowego planu, by wprowadzić w ten świat różnorodność, poczynając na parkach rozrywki, a kończąc na produktach konsumenckich."

UPDATE - 06.02.14.

Redaktorzy TFN-u skontaktowali się z pracownikiem Lucasfilmu, który potwierdził, że powyższa informacja jest prawdziwa. "Film" jest tym samym, co wielokrotnie wspominany godzinny odcinek premierowy, choć w pierwotnej zapowiedzi wspominano o jego jesiennej premierze.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (18)

Powstaje Star Wars: Assault Team

2014-01-30 20:37:44 cdaction.pl



Wszyscy czekamy na konkretne informacje związane z nowymi dużymi grami ze świata Gwiezdnych Wojen. Niestety ani Disney ani Electronic Arts nie rozpieszczają nas w tej kwestii.
Przedstawiciele Disney'a zapowiedzieli jednak coś innego, grę turową z elementami karcianki przeznaczoną na urządzenia mobilne. Sami twórcy tak opisują powstające Star Wars Assault Team:

To strategia turowa połączona z karcianką, w której gracze tworzą drużynę, zbierając wirtualne kartoniki z podobiznami najbardziej znanych bohaterów „Gwiezdnych Wojen” wspierających Rebelię.

W kilku krajach na świecie można już pobrać testową wersję gry, oficjalna premiera planowana jest jednak na szeroko pojmowaną wiosnę tego roku. Wtedy to gra będzie dostępna na urządzenia z systemami iOS, Android i Windows 8.
KOMENTARZE (7)

Plastic Galaxy: The Story of Star Wars Toys

2014-01-29 21:45:48

W tym miesiącu do sprzedaży na dvd trafił nowy film dokumentalny poświęcony gadżetom Star Wars i ich kolekcjonerom. Plastic Galaxy: The Story of Star Wars Toys, bo o nim mowa, to 70 minutowa opowieść, pełna wywiadów z ludźmi , którzy gadżety Star Wars zbierali całe swoje życie, nierzadko zaczynając od pierwszych figurek Kennera (m.in. przeprowadzono wywiad ze znanym dobrze Polskim fanom Stevem Sansweetem). Reżyser filmu Brian Stillman chce nie tylko przedstawić historię zabawek spod znaku Star Wars, ale także zrozumieć psychikę fanów, którzy zbierają je latami i wydają nań małe fortuny. W dokumencie znajdziemy również wywiady z twórcami gadżetów, byłymi pracownikami Kennera i ekspertami.

Poza samym dokumentem na płycie znajdziemy jeszcze cztery dodatkowe filmiki, trwające około 40 minut:
  • The Art and Science of Kenner Prototypes
  • Small Toys, Giant Disaster: The Star Wars Micro Line
  • Steve Sansweet: The Secret Origin of a Record Setting Collector
  • Know Your Toy Lightsaber!


DVD z filmem dokumentalnym nabyć można za pośrednictwem strony producenta, w tym miejscu za 21$. Poniżej znajdziecie trailer tego filmu, zachęcamy do jego obejrzenia.


KOMENTARZE (12)

Wiemy kto zagra Bena?

2014-01-18 16:50:52 Latino Review

Ostatnie doniesienia The Hollywood Reporter obudziły Latino Review. Jak doskonale wiemy, z wiarygodnością tego serwisu bywa różnie, więc należy brać dużą poprawkę na to co sugerują, ale nawet im czasem uda się coś trafić. Tym razem wzięli się za sprostowanie doniesień Hollywood Reporter.

Według nich właściwie wszystko, co dotyczy Epizodu VII jest trzymane przez Lucasfilm/Disney pod kluczem, a nawet powołano specjalny zespół który monitoruje media pod kątem wyłapania pracowników, którzy kablują. Serwis sugeruje w tym rękę Abramsa, który dość długo zaprzeczał kogo właściwie gra Benedict Cumberbatch w ostatnim „Star Treku”. Ale nawet ta ekipa nie jest w stanie wyrugować wszystkiego.

Pierwsza rozbieżność między doniesieniami Hollywood Reporter a Latino Review dotyczy konfliktu wizji na linii Abrams – Arndt. Otóż zdaniem Latino Review Arndt skoncentrował się na dzieciach Solo, podczas gdy Abrams chce kontynuować historię rodu Skywalkerów. Z tego powodu została poszerzona rola Marka Hamilla (Luke Skywalker).

Druga sprawa to kwestia zaangażowania Jesse’ego Plemonsa. Według Latino Review on ma już praktycznie zabezpieczony kontrakt, a zagra syna Luke’a Skywalkera. Latino Review nie potwierdza tego wprost, ale sugeruje, że będzie to Ben Skywalker. Plemons miałby grać główną rolą od Epizodu VIII.

Trzecia sprawa to domniemana córka/wnuczka Obi-Wana. Tu Latino Review sugeruje, że jest to nieprawda, ale jednocześnie twierdzą, że będzie w filmie ktoś z rodziny Kenobiego. Nie mają szczegółów, twierdzą, że w grę wchodzi zarówno bratanek, siostrzenica jak i duch/hologram Obi-Wana czy jeszcze coś innego.

Tymczasem o filmach wypowiedziała się też Kathleen Kennedy przy okazji swojej wizyty w Singapurze. Potwierdziła tylko, że nowe filmy (spin-offy) nie będą powiązane postaciami z filmami. Nie będzie jak w „Avengersach”, że postać ze spin-offa pojawia się w Epizodzie. Spin-offy, czy jak w końcu te osobne filmy zostaną nazwane, mają być osadzone gdzieś w uniwersum. Na razie nie wiadomo jak interpretować tę wypowiedź Kathleen, czy oznacza to, że nie będzie spin-offa o Hanie Solo, czy raczej nie będą go traktować jako postaci nowej trylogii. No i oczywiście nie wiadomo czy chodziło jej tylko o nowe epizody, czy także o sześć starych. W tym drugim przypadku raczej nie otrzymalibyśmy filmów o Fetcie, Yodzie i reszcie. W każdym razie jedno jest pewne, spin-offy będą rozwijać się swoją drogą i nie będą krzyżować się z epizodami.
KOMENTARZE (33)

Star Wars Land staje się faktem

2014-01-14 17:31:36

O tematycznym parku rozrywki bazującym na „Gwiezdnych Wojnach” mówi się już od jakiegoś czasu. W sierpniu pisaliśmy o możliwej lokalizacji tej rozrywki w Anaheim lub w Orlando. Teraz powoli zaczynają docierać do nas szczegóły. W grudniu 2013 zarząd Disneya dał zielone światło pierwszemu etapowi tego projektu. Polega to na tym, że istniejący park – „Tomorrowland” w Anaheim zostanie przerobiony na „Gwiezdne Wojny”. „Tomorrowland” pierwszy raz powołano do życia w 1955. To park przede wszystkim skupiony na fantastycznej przyszłości, który nie tylko bawił, ale też uczył. Jednak wraz z rozwojem techniki wymagał dość istotnych poprawek. Obecnie istniejące „Tomorrowlandy” to najczęściej już trzecia generacja. Teraz czeka nas czwarta, bazująca na sadze. Na razie nie podano daty nowej wersji, ale już teraz źródła Disneya mówią, że zbudowany tam zostanie olbrzymi port kosmiczny i cała masa innych atrakcji, bazujących na „Gwiezdnych Wojnach”. Teraz przechodzimy do najciekawszych rzeczy, otóż twórcy atrakcji zostali już „przeszkoleni” z tego, co nas czeka w Epizodzie VII – wydarzenia i postaci, co z pewnością odbije się na parku. Jednak na razie główny nacisk zostanie położony na trzy pierwsze filmy. Mówi się o zbudowaniu kantyny z Tatooine oraz atrakcji związanej z wioską Ewoków. Pewnie będą też nawiązania do nowej trylogii, ale Star Wars Land nie będzie wielkim spoilerem, gdyż zostanie otwarty najwcześniej 18 miesięcy po premierze Epizodu VII.

Na razie współpraca Lucasfilmu i Disneya w parkach skończyła się na Star Tours oraz Kapitanie EO.

Temat na forum
KOMENTARZE (3)

Polka na castingu do Ep7 i inne ploty

2014-01-09 21:01:55

Nowy rok, nowe plotki. Zaczniemy od tych z „naszego podwórka”. Otóż jak wiemy, prawie każdy aktor chce być w „Gwiezdnych Wojnach”, także ci polscy. Samuel L. Jackson rozważał nawet by pójść na casting, a zrobiła to polska aktorka, Agnieszka Więdłocha („M jak Miłość”, „Czas honoru”, „Lekarze”, „Syberiada polska”). W wywiadzie dla serwisu iWoman przyznała, że niedawno zrobiła coś szalonego. Pod wpływem impulsu wsiadła w samolot, poleciała do Londynu i poszła na casting do „Gwiezdnych Wojen”. Sama nie wierzyła w swoje szanse, ale namówił ją do tego znajomy. Niestety nie udało się, ale jak twierdzi nie żałuje tej decyzji, bowiem podobno w tłumie tysięcy osób ją dostrzeżono.

Tak gwoli przypomnienia, jedna Polka - Magdalena Kusowska roli w nowych „Gwiezdnych Wojnach” co prawda nie dostała, ale zajmuje się projektowaniem kostiumów i jest to informacja potwierdzona.

Skoro już przy informacjach z castingu jesteśmy, to jeden mieszkaniec Birtolu na Twitterze twierdził, że siedział obok szczęśliwej mamy chłopaka, który miał już trzy telefony w sprawie Ep7. Podobno też dostał częściowo scenariusz. Na razie jednak nie załatwiono dokumentów, więc wszystko jest w toku. Niestety nie zdradzono tożsamości tegoż chłopaka, a tym samym trudno potwierdzić tą wiadomość. Na Twitterze pisał też ostatnio Dominic Monghan. O tym, że chce mieć rolę w „Gwiezdnych Wojnach” pisaliśmy już wcześniej, tym razem pozuje na osobę o wiele bardziej napaloną na rolę niż Samuel L. Jackson. Twierdzi, że w sprawie swojego angażu wykonał już mniej niż 4000 telefonów do J.J. Abramsa. Nie napisał tylko ile mniej. Na koniec jeszcze jedna aktorska informacja z Twittera, tym razem od Katee Sackhoff. Jak pamiętamy zarzekała się ona jakiś czas temu, że nie chce grać w Ep7 i prosiła by o to ją nie pytać. Jednak to spowodowało odwrotny efekt, więc aktorka uległa i przyznała, że jeśli J.J. Ambrams będzie miał dla niej jakąś ciekawą rolę, np. kamienia, to chętnie się w nią wcieli.

Znów robi się głośno o Grupie Opowieści (Story Group) w której są Pablo Hidalgo i Leland Chee. Tym razem pisał o niej Leland, oczywiście na Twitterze, sugerując że celem grupy jest to by stworzyć jeden kanon, bez poziomów. Tak by w przyszłości książki, komiksy i gry, były w równym stopniu kanoniczne co seriale czy filmy. Na razie wciąż jednak brakuje odpowiedzi co z dotychczasowym EU, czy zostanie w całości zachowane, czy jakoś retroaktywnie włączane w kanon. O samej grupie pisaliśmy już w październiku i sierpniu.

Na koniec jeszcze jedna informacja. Scenariusz prawdopodobnie jest na ukończeniu, tak jak oczekuje tego Disney. Mają oni niebawem otrzymać wszystkie informacje, które pozwolą im przebudować jeden z parków Disneya (dokładnie Tomorrowland) na atrakcję bazującą na Epizodzie VII. Co prawda otwarcie jest planowane na 18 miesięcy po premierze filmu, ale prace pewnie ruszą niebawem. To znaczy tyle, że ogólny zarys i postaci już prawdopodobnie są dość dobrze znane w Lucasfilmie.

Przy okazji warto uzupełnić informację nt. domniemanej daty rozpoczęcia zdjęć do Ep7. Po pierwsze Ali Arkin już raz dowiódł swojej wartości, lub raczej niewartości, jako źródło informacji. Był jednym ze źródeł, które w październiku 2013 mówiły o rychłych planach informacyjnych Disneya. To on podpisał się pod informacją, że w ciągu tygodnia zostanie podany tytuł Epizodu VII oraz zostanie ogłoszona obsada. Było to mniej więcej w połowie października. Pod koniec października ogłoszono zmianę scenarzysty oraz ekipę, ale ani o tytule, ani tym bardziej o obsadzie nawet nie wspomniano. Tak więc warto podejść do dat podanych przez Arkina dość sceptycznie, ale nie można ich wykluczyć. Początkowo nieoficjalnie mówiono, że zdjęcia do Epizodu VII będą miały miejsce w styczniu, ale na razie nie wchodzi to w grę. Początek zdjęć wciąż jest spodziewany na pierwszą połowę 2014, różne plotki sugerują daty od lutego do maja, ale bez podania konkretnego dnia. Na prawdziwą informację przyjdzie nam jeszcze poczekać.
KOMENTARZE (8)

Co z licencjami Del Reya i innych wydawców?

2014-01-06 09:12:16

Najważniejsza wiadomość ostatnich dni to bez wątpienia przejecie licencji na komiksy przez Marvel. W tym momencie naturalnym pytaniem jest to, co się stanie z wydawcami książkowymi. Już we wrześniu informowaliśmy, że do gry wchodzi Diney Press, które w tym roku zacznie wydawać książeczki dla dzieci związane z serialem „Rebels”. Warto się zatem zastanowić jak obecnie wygląda sytuacja książkowa. Na razie mamy kilku głównych wydawców:
  • Del Rey, który wydaje głównie powieści, czasem też przewodniki i albumy
  • Scholastic, który obecnie wydaje głównie różne książeczki dla dzieci, czasem tylko powieści młodzieżowe (acz obecnie brakuje ich na rynku)
  • Dorling Kinderslay, który wydaje słowniki, przewodniki i książeczki dla dzieci
  • Abraham Books, który wydaje albumy
  • Chronicle Books, który także koncentruje się na albumach
  • Titan Books, który wydaje „Insidery”

Do tej układanki należy dołożyć jeszcze wydawców, którzy są partnerami przy niektórych pozycjach (jak np. Haynes). Z drugiej strony mamy Disney Publishing Worldwide, czyli holding wydawców Disneya. Zajmują się oni przede wszystkim magazynami i książkami dla dzieci. Ich dorosłe serie to przede wszystkim przewodniki i albumy, obecnie w stajni Disneya nie ma firmy, która profesjonalnie zajmowałaby się powieściami. Przez pewien czas Disney miał w swoich szponach wydawnictwo Hyperion, ale obecnie jest ono niezależne, choć współpracujące z Disneyem. Do tego dochodzą jeszcze dwie firmy LucasBooks, która zajmuje się licencjami książkowymi związanymi ze „Star Wars” oraz George Lucas Books, która miała zajmować się innymi projektami. Z tego zestawianie wynika, że jeśli Disney podobnie podejdzie do licencji na książki jak podszedł do licencji na komiksy, to jedynym wydawcą, który może czuć się bezpiecznie pozostanie Del Rey, o ile oczywiście nie zrezygnują z wydawania powieści. Choć Del Rey pewnie straci albumy i przewodniki. Formalnie ostatnie duże informacje o kontrakcie z Del Reya pochodzą z 2010, kiedy to odnowiono go do końca 2013. Na razie wiemy, że kontrakt nadal trwa i szykowane są kolejne książki. Oczywiście nie można wykluczyć, że Disney wybierze innego wydawcę, ale na razie nie ma ku temu podstaw. Nawet jeśliby tak się stało, nie oznacza to końca książek, a tym bardziej albumów.

Natomiast zamieszanie wokół nowych filmów i zmian organizacyjnych w Lucasfilmie na pewno odbiło się na procesie produkcyjnym, ale jak wiemy nie jest to problem Del Reya, a raczej całego Lucasfilmu. To ma prawdopodobnie wpływ na zawieszenie książek Christie Golden (seria „Sword of the Jedi”) oraz dylogii Paula S. Kempa. Obie miały się dziać gdzieś po serii „Przeznaczenie Jedi” więc tu prawdopodobnie był problem. Póki co Del Rey pracuje normalnie. Powieść Maul: Lockdown trafiła już do redakcji i pod koniec stycznia ukaże się w sklepach.



Gorzej jest niestety z nowym przewodnikiem po postaciach. Początkowo miał się pojawić w 2016 w nowej wersji, ale Del Rey go skasował. Czy zatem stracili już licencje na wszystkie przewodniki? Zobaczymy. Na razie przyczyn tego stanu nie podano.



Póki jednak kontrakty działają, inni wydawcy czują się bezpiecznie. Na przykład Amulet Books (partner Scholastic) już szykuje kolejne dzieło Toma Anglebergera. U nas wyszły tylko dwa tomy jego serii (Dziwny przypadek papierowego Yody oraz Darth Paper kontratakuje), a tymczasem w USA zapowiadana jest już piąta część (nie licząc książeczki o papierowym R2). Tym razem na warsztat poszła księżniczka Leia, a w sumie to księżniczka Labelmaker. „The Princess Labelmaker To the Rescue!” będzie opisywać kolejne przygody najdziwniejszego ucznia szkoły im. Ralpha McQuarrie’go, niejakiego Dwighta i jego papierowego Yody, a także innych kreacji tej serii w tym Dartha Papera, Hana Foldo, Szczęśliwego Wookiego FunTime Menace i pacynki Jabby. Wygląda na to, że wojna z FunTime Menace jest już przegrana, ale pojawia się nowa nadzieja, księżniczka która albo przyłączy się do Rebelli albo... do Ciemnej Strony.

Książka ukaże się w Stanach 4 marca 2014.
KOMENTARZE (6)

Scenariusz na ukończeniu

2013-12-14 18:17:07

W tym tygodniu zarząd Disneya miał swoje pięć minut. Pierwszy był Jay Rasulo, czyli CFO Disneya (dyrektor do spraw finansowych). Na jednej z konferencji mówił o budżetach filmów, wygląda na to, że Epizod VII może liczyć na budżet koło 200 milionów, ale to będzie jeden z wyjątków, ale na razie jego wielkości finalnie jeszcze nie ustalono. Disney ostatnio trochę wtopił z wielkimi produkcjami, więc Rasulo jest za tym, by budżety przyciąć. Głównie za sprawą dwóch filmów, kosztującego 215 milionów USD „Jeźdźca znikąd”, film na całym świecie przyniósł 260 milionów USD, co jak się doliczy wszystkie inne koszta, podatki i prowizje Rasulo uznaje za stratę. Podobnie jest z zeszłorocznym „Johnem Carterem” (budżet 250 milionów USD, zysk globalny 284 miliony USD). Disney jest mniej chętny do ryzykowania, więc pocięto budżet także piątym „Piratom”. Dla przypomnienia czwarty film, kosztujący 250 milionów USD, zarobił na świecie ponad 1 miliard USD, więc Disney na tym nie topił. W wypowiedziach Rasulo pojawia się także sugestia, że budżet spin-offów może być mniejszy niż 200 milionów USD. Nie jest to dziwne, gdyż jest to dokładnie scenariusz realizowany w przypadku filmów Marvela. „Avengers” miały budżet 220 milionów USD, ale już drugi „Thor” zaledwie 170 milionów USD. Przy okazji pojawiły się sugestie, jakoby pierwszy spin-off miał dotyczyć Hana Solo, ale potem okazało się to kolejnym wcieleniem wcześniejszej plotki.

Drugim przedstawicielem Disneya był Alan Horn, czyli szef Disney Studios, który potwierdził kilka rzeczy. Po pierwsze Disney spodziewa się dostać ukończony scenariusz Epizodu VII już w styczniu. Budżet prawdopodobnie będzie w okolicach 200 milionów USD, tu obaj panowie są zgodni. Disney także oczekuje, że będzie dostawał jeden film „Star Wars” rocznie, niezależnie czy to będzie kolejny epizod czy spin-off.

Teraz przechodzimy już do aktorskich plotek. Po pierwsze wraca sprawa Benedicta Cumberbatcha. Wygląda na to, że Disney zagiął sobie na niego parol i chcą go w swoich filmach. Ta cała gadanina o „Gwiezdnych Wojnach” to zasłona dymna. Być może Benedict dostanie rolę w filmach Marvela lub w jeszcze innych produkcjach. Sam aktor natomiast, co prawda w formie żartów, wspomina, że próbuje się przekonać Abramsa, by go przyjął do „Gwiezdnych Wojen”.


Jack O’Connell


Tymczasem podobno pojawił się jeszcze jeden kandydat do jakiejś ważnej roli w Epizodzie VII. Ma nim być Jack O’Connell („Kumple”, „Eden Lake”, To właśnie Anglia”, „Harry Brown”). Podobno spotkał się już z Abramsem i decydentami i spotkanie to poszło dobrze. Oczywiście jak w wypadku wszystkich takich plotek, pozostaje nam czekać cierpliwie, aż Lucasfilm/Disney w końcu obwieszczą z kim podpisali kontrakty.
KOMENTARZE (9)

Księżniczki Disneya i Star Wars

2013-12-13 19:02:30

Disney ma „Gwiezdne Wojny” i może z nimi zrobić wszystko, co mu się podoba. Włącznie z cross-overami. Jeden z fanów, Ralph Sevelius, podpowiada Disneyowi co można zrobić. Najlepiej wziąć księżniczki Disneya i przerobić je na „Star Wars”. Ralph właściwie już dokonał tego czynu. Poniżej kilka przykładów.



Więcej grafik artysty znajdziecie na jego stronie.
KOMENTARZE (7)
Loading..