Kolejna ciekawostka o promocji „Mandalorian i Grogu”. Twórcy ruszyli w światową trasę promocyjną. Odwiedza miasto Meksyk, Paryż, Berlin, Londyn, Madryt, Nowy Jork, Tokio i Los Angeles. Ta trasa ruszyła wczoraj. Już wcześniej słyszeliśmy o berlińskiej promocji. Wygląda na to, że to część szerszego pomysłu.
Co jeszcze ciekawsze, 4 maja w kinach IMAX w USA przygotowano specjalną, dwudziestopięcio minutową prezentację filmu (na Cinemacon pokazano tylko 17 minut). Wszystkie bilety już zostały wyprzedane. Wszyscy uczestnicy dostaną też specjalne, pamiątkowe plakaty.
Wygląda na to, że premiera „Maula: Mistrza cienia” oraz nadchodząca premiera „Mandalorian i Grogu” zwiększają zainteresowanie „Gwiezdnymi Wojnami”. Bliskość 4 maja, oraz promocje robią swoje. Ludzie, wracają częściej do filmów, ale też seriali z biblioteki Disney+. Obecnie „Maul” jest tam numer 1 we wszystkich zestawieniach, to najpopularniejszy serial na platformie, tak w USA, ale również i w Polsce. Natomiast niespodziewanie na popularności zyskał też „Akolita”.
FlixPatrol podaje, że w USA „Akolita” znalazł się na 9 pozycji spośród 10 najpopularniejszych seriali na platformie. Pomijając „Maula” to jedyna gwiezdno-wojenna pozycja w zestawieniu. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że serial Leslye Headland, który zadebiutował prawie 2 lata temu (w czerwcu 2024), nie zdobył sobie dużej widowni w tamtym okresie. Miał sporo pozytywnych opinii wśród krytyków (obecnie na Rotten Tomatoes to 79%), acz publiczność go nie pokochała (tylko 19%). Co gorsza, najczęściej go nie widziała. Więc przy budżecie 230 milionów USD, mała widownia dobiła serial, więc został on skasowany po pierwszym sezonie.
Czy jest szansa, że teraz Lucasfilm zmieni zdanie? Niewielka, w końcu mamy nowe kierownictwo a Headland miała pomysł na trzy sezony, no i część aktorów chętnie by wróciła. Ale nawet chwilowe zainteresowanie „Akolitą” chyba już tu niewiele pomoże. Inna rzecz, że wejście do Top 10 Disney+, przynajmniej jeśli chodzi o dolną część zestawienia, wielkim wyczynem nie jest.
Niemniej jednak powtórka seriali takich jak „Akolita” w majówkę może być dobrym pomysłem szykując się na powrót „Gwiezdnych Wojen” do kin.
KOMENTARZE (27)
Zaczynamy od kolejnej porcji filmików reklamujących „Mandalorian i Grogu”. Na jednym jest mrożąca krew w żyłach, szokująca akcja ze zjedzeniem Grogu… na drugim widzimy Rottę w akcji na arenie (to film dodatek do reklamy wrestlingu). Trzeci przypomina nam, że film w kinach zobaczymy już za miesiąc. Do tego jest też wysyp plakatów.
Saturday night, tune in to @WrestleMania for an exclusive look at @starwars' 'The Mandalorian and Grogu'
Przy okazji dowiadujemy się kilku ciekawostek. Jon Favreau powiedział, że „Mandalorian i Grogu” to oryginalny scenariusz. Napisał czwarty sezon, którego głównym zadaniem było przygotowanie gruntu pod drugi sezon „Ahsoki”. W ten sposób miały być tam wplecione wątki związane z Wielkim Admirałem Thrawnem, pojawiało się tam całkiem sporo różnych bohaterów. Ale na potrzeby filmu kinowego napisał osobną historię, która dzieje się z boku. Jest bardziej przygodowa i niezależna. Główny ciężar budowy uniwersum i ukazania istotnych wydarzeń pozostaje na „Ahsoce”. „Mandalorian i Grogu” pod tym względem jest tylko dodatkiem.
Warto pamiętać także, że Favreau doskonale rozumie, iż film i serial to inne medium. Więc tu akcent położył na związek Dina i Grogu oraz dorastanie Grogu jako ucznia. Film jest stworzony tak, by faktycznie pokazać nam w którym kierunku idzie uniwersum, ale jeśli ktoś nie zna seriali, to nie będzie miał wrażenia, że coś go ominęło. „Mandalorian i Grogu” to zamknięta historia. Za to „Ahsoka” faktycznie pójdzie w kierunku kształtowania uniwersum, Favreau widział już większość drugiego sezonu.
Mówił też o roli Martina Scorsese. To ważny twórca, jeden z mistrzów dla Favreau, który dorastał na jego wczesnych filmach. Za angaż w filmie odpowiada Kathleen Kennedy. Ona zadzwoniła do reżysera i zaproponowała mu by spróbował. Zgodził się. Na planie głównie improwizowali nagrywając jego scenę. Dopiero potem dano ją animatorom. Podobno jest to jeden z najzabawniejszych fragmentów w całym filmie. Wiemy, że postać Martina ma na nazwisko Durant, tak jak Rio Durant, w którego wcielał się Favreau w filmie „Han Solo”. Może są spokrewnieni, podpowiada reżyser. Przypominamy, że bohater ten prawdopodobnie będzie nazywać się Hugo.
Po wynikach sprzedaży biletów i tego, że ostatni zwiastun wyświetlono już 4 miliony razy, nowe prognozy otwarcia filmu mówią o 100 milionach USD w pierwszy (czterodniowy bo w USA będzie wolne) weekend. Budżet filmu to jakieś 160 milionów USD, drugie tyle pewnie pójdzie na marketing. Więc by film mógł się zwrócić, musiałby globalnie mieć przychód z biletów jakieś 600 milionów USD. Zobaczymy, czy to się uda.
Premiera filmu „The Mandalorian & Grogu” się zbliża, a wraz z nią pojawia się coraz więcej materiałów promocyjnych. Dzisiejszy ich przegląd zaczynamy od klipu pokazującego jedną ze scen z filmu.
Dalej mamy kilka klipów promocyjnych w których znaleźć możemy nowe ujęcia.
Wraz z wypuszczeniem ostatecznego zwiastuna filmu „The Mandalorian & Grogu” w pełni ruszyła machina marketingowa Lucasfilmu. Na początek mamy dla Was materiał w którym Michelle Khare odwiedziła plan filmowy i rozmawiała z ekipą - możemy na nagraniu zobaczyć również sporo smaczków z planu.
W ramach nakręcania sprzedaży biletów do sieci kin IMAX mamy też materiał podkreślający zalety obejrzenia nowego filmu w IMAXie.
I na koniec jeszcze jeden plakat, tym razem stworzony przez Matta Fergusona.
taki plakat..Zgodnie z zapowiedziami, na CinemaCon odbyła się prezentacja filmu „Mandalorian i Grogu”, a przy okazji rzucono materiały promocyjne: filmik z wizyty na planie, nowy plakat oraz nowy, ostateczny zwiastun. Zwiastun poniżej.
Dokument trwa 26 minut, można tu zobaczyć sporo ciekawostek, w tym małego hutta.
W zwiastunie widać kilka nowych ujęć, w tym z pułkownik Ward (Sigourney Weaver), Anzellanami, bliźniakami Huttów. Zobaczymy także Rottę, któremu głos podkłada Jeremy Allen White. Ze zwiastuna widać, że Grogu się rozwija i w końcu to on będzie chronić swego przybranego ojca.
W USA dziś rusza sprzedasz biletów.
Imperium upadło, ale jego dawni możnowładcy są rozproszeni po galaktyce. Nowa Republika pracuje na tym, by ochronić wszystko o co walczyła Rebelia, więc zaciągają do pomocy legendarnego mandaloriańskiego łowcę nagród Dina Djarina (Pedro Pascal) oraz jego młodego ucznia Grogu. Film wyreżyserował Jon Favreau, na podstawie scenariusza który napisał do współki z Davem Filonim i Noahem Kloorem. Producentami są Jon Favreau, Kathleen Kennedy, Dave Filoni, Ian Bryce, Karen Gilchrist, John Bartnicki oraz Carrie Back. Muzykę skomponował Ludwig Göransson. Będzie ona dostępna na cyfrowych platformach 15 maja, zaś winylowy album zawierający 13 utworów pojawi się 5 czerwca. Będzie również dostępna limitowana edycja w kształcie hełmu mandaloriańskiego, która ma mieć dwa nowe utwory z filmu. Ta ma być dostępna 22 maja, czyli razem z premierą filmu.
„Mandalorian i Grogu” zadebiutuje 22 maja, także w kinach IMAX.
KOMENTARZE (16)
Natomiast ważniejsze dla nas są informacje związane z CinemaCon. Jak wiemy w tym tygodniu są organizowane prezentacje dla partnerów Disneya, a w czwartek (16 kwietnia) gościć tam będzie Jon Favreau. Podobno to jest moment, w którym Disney na pełną skalę zacznie działania marketingowe. Mamy zobaczyć nowe plakaty, kubełki na prażoną kukurydzę a także możliwe, że jeszcze jeden, tym razem finalny zwiastun.
Co jeszcze ważniejsze, 17 kwietnia ma ruszyć w wielu kinach przedsprzedaż biletów na pełną skalę. Czy także w Polsce, tego nie wiemy. Zobaczymy. Przypominamy, premiera „Mandalorian i Grogu” już 22 maja.
KOMENTARZE (8)
My czekamy na film „Madnalorian i Grogu” z niecierpliwością, ale nie koniecznie można to samo powiedzieć o osobach, które interesują się „Gwiezdnymi Wojnami” z doskoku (tak zwanych „casualach”). I powoli zaczyna to być widać, nie tylko w plotkach, ale również analizach.
Gwoli przypomnienia, po chłodnym przyjęciu reklamy „Madalorian i Grogu”, przecieki sugerowały, iż w Disneyu bardziej liczą na „Starfightera” niż film Jona Favreau.
Strona Box Office Theory pokusiła się nawet o analizę i projekcję wyników. Zakładają oni, że w USA w weekend otwarcia „Mandalorian i Grogu” zgranie jakieś 71 milionów USD (margines błędu wskazują na maksimum 85 milionów USD). To prawie tyle, co zarobił „Han Solo” w premierowy weekend. Tamten film zgarnął 84,4 miliona USD, co jest najgorszym wynikiem w czasach Disneya.
Oczywiście nawet te 80 milionów USD to nie jest zła kwota i nie rokuje klapy. Tak i „Projekt Hail Mary” też zaczął od 80 milionów USD w pierwszy weekend, a obecnie jest jednym z najbardziej kasowych filmów roku i już w Stanach zarobił jakieś 230 milionów USD, czyli więcej niż „Han Solo”.
Po części mniejsze zainteresowanie widać też danych z serwisu do zakupu biletów do kin – Fandango. Tam przygotowano ankietę na najbardziej wyczekiwane filmy roku i „Mandalorian i Grogu” zabrakło. Cały czas wygląda na to, że Disney nie potrafi sobie poradzić z właściwym reklamowaniem tego obrazu.
Z innych wieści, podobno „Mandalorian i Grogu” ma trwać jakieś 2 godziny i 12 minut (pewnie z 10 minut to napisy). Takie informacje podały amerykańskie sieci kin. Jeśli ten czas zostanie potwierdzony film Favreau będzie jednym z krótszych filmów gwiezdno-wojennych, ale jednocześnie w granicach normy.
Lista filmów gwiezdno-wojennych od najkrótszego:
„Wojny klonów” – 1 godzina 38 minut
„Nowa nadzieja” – 2 godziny 5 minut (oryginalne wersje trylogii były krótsze)
Dziś pojawił się kolejny klip reklamujący film „Mandalorian i Grogu”. Można w nim zobaczyć, co Jon Favreau, Sigourney Weaver oraz Pedro Pascal sądzą o stworach i droidach, które zobaczymy w filmie. Tak naprawdę nie mówią nic odkrywczego, poza tym, że to zawsze był ważny element sagi. Dodatkowo jest kilka nowych ujęć, tak spoza kadru, jak i tych, które możliwe, że zobaczymy w filmie.
Przypominamy, premiera filmu już 22 maja.
KOMENTARZE (3)
Premiera „The Mandalorian & Grogu” zbliża się wielkimi krokami. Lada moment także i u nas będzie można już kupować pierwsze bilety. Tymczasem brytyjska sieć kin Odeon już się szykuję na film. Dla nas ciekawe są opisy bohaterów, z których można dowiedzieć się paru rzeczy.
Sigourney Weaver gra pułkownik Ward, która kiedyś była pilotką Sojuszu Rebeliantów obecnie przewodzi w Nowej Republice rangerom z Adelphi. No i to już wiemy, dowodzi Dinem.
Sugerują także, że Rotta (w którego wciela się głosowo Jeremy Allen White) ma być sporym zagrożeniem dla Dina.
Strona ta została już trochę poprawiona i część tekstów zniknęła. Była tam jeszcze jedna informacja, że Jonny Coyne i Dave Filoni zagrają rywalizujących ze sobą asów przestworzy. Coyne jest ocalałym po upadku Imperium, obecnie przewodzi brutalnej samozwańczej grupie. Filoni zaś to Trapper Wolf, as X-Wingów Nowej Republiki. Podobno w starciu myśliwskim, któryś z nich zostanie zestrzelony. O ile Trapper Wolfa widzieliśmy już w X-Wingu, o tyle Coyne, na krótko pojawił się w „The Mandalorian” raczej jako możnowładca pozostałości Imperium.
Tymczasem są planowane kolejne akcje promocyjne. Jon Favreau udaje się na CinemaCon do Las Vegas promować film (ma być tam 16 kwietnia). Zaś 4 maja filmowcy i aktorzy pojawią się w Berlinie na Fan Celebration.
Wczoraj ukazała się nowa zapowiedź nadchodzącego filmu „The Mandalorian & Grogu”. Tym razem do jednego stołu zasiedli Jon Favreau, Pedro Pascal, Sigourney Weaver i zielony malec aby porozmawiać o filmie, który swoją premierę ma 22 maja.
Z innych newsów związanych z premierą to pojawiają się pierwsze plakaty i na niektórych z nich pojawił się przetłumaczony tytuł w formie „Mandalorian i Grogu”. Pozostaje nam trochę poczekać aby przekonać się, że czy taka dziwna (i niepoprawna) forma ostanie się do końca, czy też w kinie zobaczymy inną wersję.
KOMENTARZE (5)
Dokładnie za dwa miesiące odbędzie się premiera nowego filmu w kinach „The Mandalorian and Grogu”, który będzie wspierany przez rozgrzewający się marketing produktów wspierających promocje obrazu. W kwietniu i w maju do sprzedaży mają trafić publikacje mające przygotować nas do dnia premiery.
Oczywisty prym będą dzierżyły publikacje dla dzieci wśród których znajdziemy m.in „The Mandalorian and Grogu Stickers”, wznowienie „The Mandalorian Crochet” Lucy Collin i „Grogu Paper-Pop” od wydawnictwa Thunder Bay Press. Natomiast w nakładzie wydawców brytyjskiego Studio Press i amerykańskiego Studio Fun pojawi się poszerzone wznowienie książki popatrz i znajdź „The Mandalorian: Where Are the Mandalorian & Grogu” z 2022 roku. Książka ta została stworzona przez duet autora Daniela Wallace'a i artysty Artego Mawhinney'a. W nakładzie Studio Fun mają również ukazać się dwie książeczki autorstwa Grace Baranowski „Grogu Loves to Snack!” i „You’re My Little Grogu” z ilustracjami Kaley McCabe. Od wydawcy Disney-Lucasfilm Press dostaniemy dwie pozycje: kolorowankę „The Art of Coloring” i pozycje z serii Step into Reading „Where I Go, He Goes”, która jest nową odsłoną cyklu World of Reading.
Z innych zapowiedzi to otrzymamy kolejną wariację szekspirowską „The Mandalorian of Nevarro” Iana Doeschera i artysty Dennisa Przygoddy w nakładzie Insight Editions. Z kolejnych czytanek dla dzieci to zasilona zostanie seria A Little Golden Book od Golden Books pod tytułem „We Are One”. Dla młodych fanów lubiących pisać w pamiętniku to „The Mandalorian Guided Journal: Creative Prompts, Meditations, Lists, and Other Activities Inspired by The Mandalorian” autorstwa Tima Rayborna od wydawcy Insight Editions, powinno spełnić oczekiwania. Każda premiera filmowa przynosi tez publikacje od Dorling Kindersley, czyli klasyczne zbiory naklejek „The Mandalorian: Grogu – The Ultimate Sticker Collection” i przewodnik ilustrowany „The Mandalorian: Visual Guide” autorstwa Pablo Hidalgo, który jest poszerzonym wydaniem niewydanego albumu z 2021 roku.
Jeśli ktoś narzeka na słabą promocję „The Mandalorian & Grogu”, to Disney dziś absolutnie zaszalał i rozbił bank. Zrobili reklamę podczas ceremonii rozdania Oskarów. Otóż w trakcie ceremonii na scenę weszli Sigourney Weaver oraz Pedro Pascal. No i zaczęło się o obcych, a zeszło na Grogu. Wszystko starannie wyreżyserowane, tak by pokazać Grogu podczas ceremonii.
Potem niestety z Grogu żarty sobie stroił Conan O’Brien, ale grunt, że nie mówił Baby Yoda. W ten oto sposób Grogu jeszcze przed filmem przypomną o sobie. Oby dalsza promocja filmu była równie widowiskowa. Oba fragmenty ceremonii można zobaczyć poniżej.
W tym roku ceremonia dla Starwarsówka mało udana. Oskara zgarnął Ludwig Göransson za muzykę do „Grzeszników” oraz John Letteri (efekty specjalne w „Nowej nadziei” – „Wersja specja;na”) za efekty do „Avatara: Ogień i popiół”.
Za to jest kolejne ujęcie Grogu z filmu. Tym razem widzimy Grogu w klatce.
Już za trochę ponad dwa miesiące będziemy mogli delektować się „The Mandalorian & Grogu” w naszych kinach.
KOMENTARZE (8)
Temuera Morrison obecnie promuje swój najnowszy film „Urwisko”, ale przy okazji udzielając wywiadu dla Inverse, odniósł się ponownie do „Księgi Boby Fetta” oraz swojej przyszłości w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. I choć wciąż żywi nadzieję na powrót, nie ma dobrych wieści.
Problem polega na tym, że Morrison bardzo nalegał, trochę w sposób humorystyczny, by fani nękali Lucasfilm prosząc o więcej przygód Boby Fetta. Nie wiadomo na ile to zmotywowało fanów, ale raczej władze Lucasfilm nie były tym zachowaniem zadowolone. Do tego stopnia, że Morrison dostał telefon z Lucasfilmu, gdzie powiedziano mu wprost, iż Boba Fett jest w chwili obecnej odłożony na półkę. Może kiedyś zmienią zdanie, ale na razie aktor musi dać sobie spokój z tymi akcjami. Sam Temuera żywi nadzieję, iż nawet odstawiony na półkę Boba, jak wróci to będzie w jeszcze lepszej formie.
Serial „Księga Boby Fetta” miał spory potencjał jako bardziej mroczne i dorosłe odbicie „The Mandalorian”. Morrison twierdzi, że ten serial był dla niego bardzo ważny. Pracowali z Ming-Na Wen i liczyli, na 2, 3 i 4 sezon. Nie wyszło. Ale jak twierdzi, jest zaszczycony, że mógł zrobić to co zrobił. Obecnie tłumaczy się, że z namawianiem fanów do lobbowania za powrotem Boby to tylko były żarty. Wcześniej też zdarzało mu się lekko skrytykować serial (choćby fakt, że Boba nie pojawił się w jednym z odcinków swojego serialu - Powrót Mandalorianina, a także to, że Fett był zbyt łagodny - więcej), ale teraz (po telefonie z Lucasfilmu), wypowiada się o produkcji w samych superlatywach, nie nawołuje już fanów do lobbowania i czeka, aż go wyciągną z zamrażarki.
Akcja serialu „Księga Boby Fetta” dzieje się między drugim i trzecim sezonem „The Mandalorian”. Może warto wrócić do serialu czekając na premierę „The Mandalorian & Grogu”?
KOMENTARZE (12)
W sieci cześć fanów, krytycznie oceniających nadchodzącą produkcję, czyli „The Mandalorian & Grogu”, zaczęło używać określenia Groguslop, by określić, to w jaki sposób Disney zamierza reklamować ten film. A zaistniały ku temu dwie przyczyny. Pierwsza to nowy spot prosto z USA, który ma właściwie jedno nowe istotne ujęcie, czyli kichającego Grogu.
Drugi to Kathleen Kennedy, która zapytana o to, czy Grogu w ogóle zacznie mówić, odparła, że jest on doskonałym przykładem postaci, która nie musi wykrztusić z siebie ani słowa, a widzowie i tak będą z nią związani emocjonalnie. Potem potwierdziła już wprost, Grogu nie będzie mówić w filmie. Tu krytyczni fani sugerują, że postać się nie rozwija i dalej jest tylko dodatkiem. Zobaczymy, czy w filmie stanie się on pełnokrwistym bohaterem.
Za to będzie mówić Rotta. Dokładniej Jeremy Allen White, który trochę powiedział o swoim bohaterze, którego spotkamy na arenie gladiatorów. To już nie jest „Śmierdziel”, to potężny hutt, który siłą góruje nad innymi przedstawicielami swojego gatunku. W dodatku mówi. Trochę w języku huttów, ale głównie to w Basicu. To będzie hutt jakiego jeszcze nie widzieliśmy. Przy okazji „Empire” opublikowało zdjęcie Rotty w pełnej krasie.
John Favreau skomentował natomiast kwestie związane z Pedro Pascalem. Aktorowi bardzo pomogła praca na planie „Gladiatora II”. Zmężniał, więc był w stanie brać udział w większej ilości akcji. Wciąż jednak swój występ dzieli z Lateefem Crowderem i Brendanem Waynem. Za to zobaczymy Pedro zarówno w hełmie jak i bez niego. Tu Favreau powiedział, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak rozwijali tę postać i kwestię nie pokazywania twarzy. Nie wyrzucili tego, znaleźli za to sposób, by ukazać motywację do ściągnięcia hełmu, tak by miało to sens.
Dave Filoni, który raczej nie wypowiada się ostatnio zbyt mocno o projektach (bo je kasuje). Stwierdził on, że „The Mandalorian & Grogu” to zupełnie inna era. To nie jest pierwszy film nowej trylogii, który musi wprowadzić bohaterów. Tu mamy celebrację tej dwójki, którą już znamy.
Premiera „The Mandalorian & Grogu” już 22 maja. Trochę ponad 2 miesiące czekania.
KOMENTARZE (11)