Będzie nowy film kinowy "The Mandalorian & Grogu ", reżyseria Jon Fafoł, nie podali kto napisze (ale można się domyślać).
/News/27421,Bedzie_film_kinowy_Mandalorian_i_Grogu.html
Będzie nowy film kinowy "The Mandalorian & Grogu ", reżyseria Jon Fafoł, nie podali kto napisze (ale można się domyślać).
/News/27421,Bedzie_film_kinowy_Mandalorian_i_Grogu.html
Tak się zastanawiam, czy aby film Obaid-Chinoy nie idzie aby w odstawkę, bo jakoś ostatnie dni to niezły shitstorm zrobił się w temacie. LS mógłby więc tą zapowiedzią niejako przykryć tą całą zadymę
Były plotki że ma opóźnienie ze scenariuszem - jeżeli Jon ma coś w zanadrzu to mogą się łapać za produkcję od razu, a film Obaid wskoczy w następny slot. Kachna też mówiła, że będą robić jak będą gotowi, a nie na dedlajn
W życiu Kennedy nie odpuści sobie fimejlowania SW.
nie ma 4 sezonu Mandalorianina?
Ale może przynajmniej dadzą mu budżet
Cóż, ja tam czekam.
No właśnie jedna z pierwszych myśli była, czy to będzie zamiast czy obok czwartego sezonu
A druga z pierwszych myśli była taka, że Filoni nie chce się poganiać z pisaniem drugiego sezonu Ahsoki, a "jego" film będzie dopiero po tym właśnie drugim sezonie (i być może jeszcze po jakichś innych, któż to wie).
Nie ma to jak w kwietniu zeszłego roku zapowiedzieć trzy filmy z których do żadnego nie rozpoczęli zdjęć, aby teraz zapowiadać czwarty....
No dobra, a co do samego filmu to małe zaskoczenie dla mnie. Sądziłem, że film Filoniego będzie tym kinowym zwieńczeniem Mandoverse, juz po czwartym sezonie The Mandalorian i drugim Ahsoki. A tu się okazuje, że Filoni sobie ale Favreau też zrobi film i to najprawdopodobniej w miejsce czwartego sezonu The Mandalorian. Ciekawe i... odważne. Bo zamiast wielkiego finału dostajemy film, który się dzieje gdzieś w środku Mandoverse, a po nim będzie (o ile nie skasują) kolejny.
Na razie jestem nastawiony raczej negatywnie. Poziom serialu The Mandalorian spadał z każdym sezonem i trzeci był dla mnie bardzo przeciętny. Opieranie filmu tylko na tym może wyjść źle. Na dodatek sam Grogu już od dłuższego czasu w serialu mnie irytuje, twórcy nie mieli pomysłu na jego rozwój a z uwagi na potencjał marketingowy nie zdecydowali się na zostawienie go u Luke`a. Tu, skoro trafia do tytułu to od razu widać na czym chcą opierać marketing i przekaz.. No nic, przyjdzie poczekać i mam nadzieję, że się pozytywnie zaskoczę.
nie będzie finału szybko, póki co Mando żre, to będą kolejne filmy kulminacje jakiś faz.
Ciekaw jestem jak to podejdzie ludziom, którzy śledzą tylko filmy kinowe - bez seriali.
Trochę wątpię czy są ludzie którzy nie wiedzą co to ten zielony
To nie jest przypadek MCU gdzie gubisz się bez znajomości 5 seriali.
Wiedzieć pewnie wie większość. Ale orientować się w tym co się działo w serialach już niekoniecznie. I ja nie mówię, że jakoś bardzo trudno będzie zrobić film tak aby był zrozumiały dla wszystkich - po prostu jestem ciekaw jak zostanie odebrany przez kogoś kto serialu nie oglądał.
muszą tylko zrobić tak by film miał niski próg wejścia. Wiesz kto to Din, kto Grogu i tyle. Szczegóły zrozumiesz jak znasz seriale, ale bawić się możesz bez nich. Proste, ale z drugiej strony to LFL, więc tu wszystko może się wykrzaczyć. Niemniej jednak Favreau chyba to rozumie, zresztą nie tworzą też żadnych złożonych fabuł
.
W sumie widzę taki prosty scenariusz. W napisach początkowych będzie:
Somehow Palpatine returned
But there are two heroes ready to face him
Mandalorian and his always hungry friend Grogu
I można lecieć z resztą filmu już.
ChatGPT pomógł już z napisami otwierającymi:
A galaxy divided! The mysterious reappearance of the malevolent Emperor PALPATINE has cast a dark shadow across the cosmos. In the aftermath of the Galactic Civil War, whispers of the Sith`s resurgence echo through the stars.
As chaos ensues, two unlikely heroes emerge from the Outer Rim - the relentless MANDALORIAN, known for his indomitable spirit and mysterious past, and his young companion, GROGU, a Force-sensitive being with untold potential.
The duo embarks on a perilous quest to uncover the secrets behind Palpatine`s return, journeying through forgotten worlds and treacherous landscapes. With each step, they unravel a sinister plot that threatens to plunge the galaxy into everlasting darkness.
Guided by the enigmatic Force and armed with the iconic Mandalorian armor, our heroes face relentless challenges, encountering old allies and new foes alike. The fate of the galaxy hangs in the balance as they race against time to confront the malevolent puppet master pulling the strings from the shadows.
Śmiało Favreau, możesz ich użyć. Scenariusz też Ci może wygenerować.
Ciekawi mnie jak poradzić sobie ten film w kinach, squele mam wrażenie uśmierciły chwilowo SW kinowo, a do tego filmu będzie trzeba znać i obejrzeć dodatkowo seriale na płatnym serwisie streamingowym.
A i jeszcze kwestia ile to produkcji już było zapowiedzianych które nie powstały.
Więc teoretycznie musiałbym jeszcze obczaić pozostałe sezony Mandaloriana do filmu.
W praktyce - biorąc pod uwagę tempo zapowiadania, tworzenia oraz odwoływania nowych filmów SW nasuwają się dwa wnioski:
-albo nie będę się musiał spieszyć, bo premierę będzie film miał najwcześniej pod koniec 2026 roku;
-albo szybciej zdążą go anulować tak, jak pozostałe filmy
Wiadomo kim jest Mando i kim jest Grogu (w tym że włada Mocą). Drugi i trzeci sezon niewiele tu wnoszą, cała edukacja Zielonego poszła na marne
Peli Motto jako przyjaciółka obojga.
Greef Carga, jeżeli będą potrzebować.
Tak samo Boba i Fennec Shand.
Może poszczególni Mando.
Pewnie Carson Teva jako tymczasowy szef Dina
Natomiast nie spodziewałbym się za bardzo nikogo związanego z konfliktem Nowa Republika-resztki Imperialnych. Ten film to będzie przerywnik, a nie rozwijanie historii Galaktyki, sądzę.
już się nie pojawi w filmie.
W końcu powie choć słowo czy dalej będzie zgrywał pajaca? Agugu gagu. Kilka sezonów to za mało, trzeba goblinowy bełkot dać na duży ekran. Nikt nie wie o co mu chodzi, ale bohaterowie są wystarczająco zdeterminowani, by próbować.
Obstawiam, że nie. Ma bardzo powolny cykl rozwojowy.
I jakby nie patrzeć, in-universe to upłynęło chyba mniej czasu niż nam od premiery 1 sezonu
Poza tym jego poziom rozwoju wydaje się być niekompatybilny z fazami rozwojowymi ludzkiego dziecka. Czasami zachowuje się jak dwulatek - nie mówi, zjada różne rzeczy, a czasem jak czasem jak dziecko w wieku szkolnym - wykonuje aktywności edukacyjne, świadomie ratuje Mando przed pewną śmiercią używając mocy.
Karaś napisał:
W końcu powie choć słowo czy dalej będzie zgrywał pajaca? Agugu gagu.
-----------------------
Przypuszczam, że wątpię. Przecież monetyzują słodziachność Baby Yody do porzygu, na tym oparli kontynuację 1.sezonu, bo wyczaili zachwyt widowni. Jakby im zaczął teraz dorastać, posypałby się ich model biznesowy na zbijanie kasy z ich głównego atutu
Teraz tylko czekam jak rozwiążą problem jego nieobecności w czasach sequeli, bo pewnie coś wymyślą.
Poleci z Asicą do tej drugiej galaktyki, bo tam jest ukryta planeta yodowatych, aby ją odkryć. Planeta jest ukryta, bo yodowaci wychodzą z okresu gamoniowatości dobre sto lat, więc długo stanowią łakomy kąsek dla większości mięsożernych. Mimo ukrycia i tak do okresu dorosłości dożywają nieliczne osobniki. W Odległej znane są chyba trzy takie przypadki. Odkrycie przez Asicę macierzystej planety Eulalii sprowadzi oczywiście zagładę na całą rasę. Będzie o tym w 8 sezonach i oddzielnej trylogii.
Prawdopodobnie film będzie miał poziom ostatniego sezonu Mando, na więcej bym nie liczył, dobre czasy SW już minęły.
Widziałem ciekawą teorię spiskową na Twitterze, że robią ten film byle tylko nie robić pokoju scenarzystów
. Bo widzicie po strajku WGA jest teraz taki wymóg, żeby seriale pisała grupa ludzi, a nie tylko jeden zadufany w sobie pisarz. A Mandalorian to jest autorska praca Jona Fafoła, więc teoria robocza jest taka, że robią wszystko co mogą, żeby tylko Jon dalej sam pisał ten swój kawałek galaktyki.
Oczywiście to teoria spiskowa, nie ma nic wspólnego z prawdą....niemniej bardzo jestem ciekaw tego aspektu tej produkcji: na ile będzie to film przypominający poprzednie spin-offy, a na ile to będzie kinowy serial telewizyjny? Pod względem wizualnym produkcji, czy nawet właśnie scenariusza, opowieści? Jon ma swoim dorobku kilka naprawdę dobrych filmów, miejmy nadzieję, że tutaj też dowiezie. Ciekawa sprawa.
-po strajku WGA jest teraz taki wymóg, żeby seriale pisała grupa ludzi, a nie tylko jeden zadufany w sobie pisarz
Sprawdziłem i faktycznie xD
xD
To jest z jednej strony tradycja, a z drugiej całkiem fajna metoda na tworzenie historii opowiadanej w serii, choć faktycznie we współczesnych 8-odcinkowych sezonach mniej stabilna. Ale wydaje mi się, że da więcej dobrego niż złego, w 3 sezonie Mando dosłownie brakowało kogoś kto powie do Jona "Hej Jon to jest głupie, trzeba napisać na nowo", więc daje szanse na lepsze seriale.
Niech coś w końcu zrobią. Z Mandalorianina i Grogu idzie coś wycisnąć. Ja jak zwykle po pierwsze nastawiam się na kasację, po drugie na kupę niemożebną, ale do kina i tak pójdę, a co mi tam.
"Lepiej niech do kina chodzą niż mieliby w bramie stać i wódkę trąbić"
że wprawdzie Mando naprowadził nam powrót różnych postaci, ale związanych z nimi wątków robi się tyle, że postanowili to wszystko rozdzielić
typowałbym, że czwarty sezon Mando będzie znów zaliczaniem kolejnych misji, tylko bardziej w ramach pracy dla Nowej Republiki, ale w trakcie tego Din wpadnie na jakiś ślad dotyczący Grogu i film będzie poświęcony ich Wielkiej Podróży, z której być może nie powrócą (lub nie razem, Grogu go home)
a tymczasem Kapelusznik będzie pisał drugi sezon Aśki i kombinował jak rozwiązać sprawę z Dathomirą w swoim filmie - bo powrót Ventress w BB wydaje się być częścią tendencji, a cudownie rozmnożeni Jedi nie pasują do Luke`a jako jedynego kontynuatora Zakonu za kilka lat (Thrawn i Nocne Siostry powracają około 9 ABY, Akademia ma zostać założona około 15 ABY), wyczuwam Wielkie Poświęcenie Dla Sprawy
owszem, korzyści z eksploatowania postaci byłyby kuszące, ale in universe robi się trochę bałagan, a Filoni ma wszystko posprzątać zapełniając historię w kierunku sequeli
to 22 maja 2026.
https://deadline.com/2024/04/mandalorian-grogu-moana-live-action-toy-story-5-disney-2026-release-dates-1235876948/
Czyli ... filmu o Rey nie będzie ?
- https://giphy.com/gifs/DffShiJ47fPqM/fullscreen
Czemu miałoby nie być, najbliższy wolny termin grudzień 2026. Ani Mangold, ani Filoni raczej się na niego nie wyrobią.
Podobno cancelled xD
Nie wierzę, że skasują "Zakon Rey". Raczej scenariusz idzie do poprawki i to solidnej. Film o Grogu i jego Mando nie wziął się z niczego. Coś musiało być na rzeczy, skoro dostał już datę premiery a o Sharmeen Obaid-Chinoy cicho sza.
No chyba, że Disney coś ogłosi na przyszło-tygodniowym CinemaConie, ale jakoś w to wątpię
Wierzę natomiast, że film Mangolda będzie tym drugim po Grogu
Na niego raczej jest grudniowa data
THR podaje (za Sneiderem, jak rozumiem), że Sigourney Weaver rozmawia o udziale w Mandofilmie.
Crossover z "Obcym", Eulalia zjadająca xsenomorfy, oglądałbym.
Prosto z D23 mamy teaser. Również dostępny tylko jako przeciek z imprezy:
https://x.com/CinematicxNews/status/1822130720417927484
To nie są wszystko ujęcia z serialu?
Nie. Tam jest mieszanka ujęć z serialu i filmu
Obejrzałem 20 sekund, zatrzymałem, napisałem posta i wróciłem do oglądania - wtedy zacząłem mieć wrażenie, że gdzieś tam faktycznie może być coś nowego
Ale ja Mando obejrzałem tylko raz i na pewno nie będę pamiętać każdego ujęcia.
Hm, nie podano żadnych informacji co do obsady? Niby zaczęli kręcić "dopiero co", ale aktorzy powinni być już zakontraktowani. Ale skoro film będzie miał premierę dopiero w 2026, to zapewne będziemy w kolejnych miesiącach otrzymywać różne aktualizacje.
Pedro Pascal i Brendan Wayne
Ty dobrze wiesz, że nie o to mi chodziło.
Acz nie oczekuję "spektakularnych" nazwisk, niech pieniądze zostaną przeznaczone na dopracowanie efektów, scenografii i kostiumów, zamiast na aktorów, którzy mieliby "przejeść" z jedną trzecią budżetu.
"I’m playing a role in The Mandalorian & Grogu [which will be directed by Jon Favreau]. I got to meet Grogu for the first time the other day. I’m filming that before I go to London for The Tempest at the end of the year."
https://deadline.com/2024/08/sigourney-weaver-interview-venice-film-festival-golden-lion-award-alien-avatar-1236052005/
Dotarłem
do wiadomości że w zeszłym miesiącu Eman Esfandi kręcił coś starwarsowego. A że jedyną taką produkcja jest obecnie Mandofilm, to może to oznaczać jakiś epizodzik Ezry (a w takim razie czemu nie i innych Rebelsów przebywających w Odległej...)
To moze oznaczać, że film będzie usrany cameosami z pupy.
Czy w pierwotnym zamyśle postać "Mando" miała mieć swoje własne story, i trzymać się z dala od galaktycznych wydarzeń, a nie odwrotnie ?.
Co oni wyprawiają, to już w głowie się nie mieści, a co dopiero gdzie indziej 😎
Bo w galaktyce jest 25 osób, wszyscy się dobrze znają.
Czyli tradycycja z legend zachowana.
Nie marudź, bo istnieje spora szansa na Wróżka Zębuszka, a wtedy filmidło odleci w kosmos i nawet Eulalia nie będzie Ci przeszkadzać. ~
Ja bym to rozpatrywał w kategorii pewników, a nie jakichś tam "szans"
Tylko czy już tu, czy jednak poczekają do filmowej Asicy? ~
AJ73 napisał:
Czy w pierwotnym zamyśle postać "Mando" miała mieć swoje własne story, i trzymać się z dala od galaktycznych wydarzeń, a nie odwrotnie ?
-----------------------
Ale to jest pytanie sprzed pierwszego sezonu, sprzed drugiego kiedy okazało się że Zielony jest częścią spisku imperialnych, sprzed trzeciego kiedy byliśmy po spotkaniu z dwójką Dżedajów, czy po trzecim kiedy Mando poszedł na służbę Nowej Republiki?
Kurde, no patrz jak to wyewoluowało w niechcianym kierunku
Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że serial zaczął się i skończył na pierwszym odcinku
- jeśli zasadniczo miałbym się trzymać mojego pytania z posta.
Ale wiadomo, że tak czarno-biało oceniać, to nie zdrowo jest. Więc niech będzie, że akceptowalną granicą są dwa pierwsze sezony. Trzeci to już przegięcie, no a film to już idź pan w null
Widzę dziś od rana że w Mandofilmie ma wystąpić Jeremy Allen White. Nie zobaczymy jednak jego twarzy, bo ma dać głos postaci młodego Hutta.
A dokładniej Rotty z TCW.
Tego już nie pisałem zastanawiając się początek spoilera gdzie jest granica spoilera koniec spoilera
wg plotek złolem filmu ma być Embo z TCW. Jak pewnie pamiętacie to ten koleś co rzucał kapeluszem jak Kung Lao w MK
Głosu znowu ma mu udzielać Filoni.
https://bespinbulletin.com/2025/01/star-wars-the-mandalorian-and-grogu-embo-main-villain-clone-wars/
Zakładam, Embo będzie po prostu "mięśniami" głównego złoczyńcy, trochę jak złoczyńcy z filmów o Bondzie, ci rzadko z nim walczą i zamiast tego mają popleczników od tego.
ujawniono logo filmu
https://x.com/screenrant/status/1902770195690664393/photo/1
To jest dział "bez spoilerów", więc biorąc pod uwagę, że zaczynają już latać informacje dotyczące fabuły, to zastanawiam się czy należy założyć wątek w dziale "ze spoilerami"
W każdym razie na Celebration potwierdzono udział Sigourney (było jej zdjęcie w stroju początek spoilera pilotki Republiki koniec spoilera) oraz że w filmie będą Zeb i Rotta The Hutt.
Jakieś straszne cuda zaczęły się dziać wczoraj na Twitterze, bo sporo leakerów zaczęło twierdzić, że pojawi się zwiastun - miałby być to rzekomo inny niż ten z Celebration, trwający około 2 minut. Nie wyszło z tego nic i DanielRPK zaczął twierdzić, że to z powodu... wylania/zawieszenia programu Jimmy`ego Kimmela, który wypowiadał się na temat śmierci Kirka. "Jimmy Kimmel Live" było nadawane na ABC, które należy do Disneya.
https://www.newsweek.com/jimmy-kimmel-live-trump-abc-cancelled-fcc-free-speech-2131701
https://www.reddit.com/r/StarWarsLeaks/comments/1nk71ui/daniel_rpk_confirms_the_trailer_for_the/
https://x.com/danielrpk/status/1968662092543643932?s=46
Ale jak to, tak w ogóle i z niczego, zwiastun. I to jeszcze inny niż na Celebration...
Nie zgadzam się, prawidłowo musi być co najmniej kilka dni wpierw, szum medialny, jakieś insajderowe wrzutki na iksa, jakieś oficjalne dziwne poste niby przypadkiem, a nie tak od razu...
Nie byłem przygotowany na to by hejcić od rana, nie ma mojego przyzwolenia na takie numery...
DanielRPK najpierw puszcza plotkę, okazuje się nieprawdziwa, puszcza twitta tłumaczącego zmianę... nowe, nie znałem. Ja na jego plotki nawet już nie reaguję - gość ewidentnie robi mnóstwo zamieszania wokół siebie. Czasem z czymś trafi, bo tyle tego wypuszcza, że nie da się nie trafić - ale to nie jest żaden argument aby się ekscytować jego przeciekami.
najczęściej to trzeba prostować po nim, bo pół internetu podchwytuje, gdyż kiedyś czegoś dowiódł... teraz to SuperShadow kolejna edycja
Dokładnie, stojący zegar dwa razy na dobę pokazuje dobrą godzinę...
A że wszyscy przewidywali że jakoś w tym czasie trailer mógłby się pokazać biorąc pod uwagę wcześniejsze filmy, to i łatwo zmyślić "przeciek".
RPK NIE MA żadnych dojść.
W przypadku zwiastunów ma zazwyczaj rację, zresztą na logikę to by takie coś najpóźniej tydzień przed rzekomym zwiastunem się daje, bo do końca tygodnia ludzie już zapomną, a nie kilkanaście godzin przed.
Nie dziwię się, 90% komentarzy pod zwiastunem byłoby głównie o sprawie Kimmela, inna kwestia, że nawet po tygodniu opóźnienia, to pod zwiastunem wciąż będzie masa komentarzy w tej sprawie. Tak się kończy kiedy całuje się pierścień tych co u władzy (zwłaszcza Dona).
8 miesięcy do premiery, teasera / trailera NI MA. Poczytałem trochę w necie, większość filmów jednak prezentuje trailery 2-4 miesięcy przed premierą, kiedy materiał jest "względnie gotowy". Wyjątki od reguły są, ale to gdzieś poniżej 8% wszystkich produkcji. Pierwszy teaser TFA pokazano chyba na ponad rok przed premierą, ale to był właśnie przypadek bardzo specjalny.
Tutaj jest sytuacja dziwna bo wszyscy wiedzą, że materiał na Teaser / Trailer jest, wszyscy widzieli, więc czemu tego "oficjalnie" nie chcą pokazać, to jest zastanawiające. Może robią duże zmiany i tego co "wyciekło" już w nowszej wersji nie ma. Musi być moim zdaniem jakiś konkretny, techniczny powód, a nie że "nie, bo nie i NARA".
W sumie jakiś pierwszy trailer mógłby być ze sporym wyprzedzeniem, ale ja już stawiałem tezę, że nie chcą robić marketingu przed nowym Avatarem, bo i tak szeroka publiczność zapomni o zielonym mając niebieskich.
Holywood Report potwierdziło, że miało być, ale przez aferę JK zostało przesunięte
https://www.reddit.com/r/StarWarsLeaks/comments/1nlipmx/thr_confirms_a_trailer_for_the_mandalorian_and/
O patrzcie, jak słodko Grogu sięga Mocą po jedzonko, ależ on ma wilczy apetyt! O, a potem tak uroczo zajada coś na widowni!
Ech.
Takie sceny po trzech sezonach Mando mnie już tak wynudziły, że przewracam oczami, ale może nie będą przesadzać...
Szykuje się dużo fanserwisu w stylu Filoniego, ale mamy też trochę "starych" ras - jest Iktotchi, Amanianin i większa wersja figurki z dejarika.
Carth Onasi napisał:
jest Iktotchi
-----------------------
Gdzie?? Oglądałam na razie tylko na telefonie i nie widzę.
W czterdziestej sekundzie.
Gdyby to był zwiastun jakiegoś filmu fantastycznego z dowolnego innego uniwersum niż SW to po takim zwiastunie do kina bym nie poszedł... a i bym zastanawiał się czy na streamingu by mi się chciało to oglądać, ale skoro to jest SW to się przejdę...
Kilka ujęć z tym jaki Grogu jest słodki. Kolejny żart z tego, że jest ciągle głodny... Filoniemu nie słyszał o tym chyba, że żart opowiadany X razy robi się nudny.
A reszta trailera poza malcem? Zlepek ujęć, które robią przeciętne wrażenie. Brak jakiejś zajawki na fabułę, tylko teledyskowy fan service.
No nie przemawia to do mnie w ogóle.
Trochę brak powera, taki zwiastun do następnego sezonu. Trailery do SW powinny być bardziej z przytupem.
Grogu mi tam nie przeszkadza. Fajnie zobaczyć Zeba i Rottę (?)
Ciekawe jak ich wykorzystają. I Sigourney jestem ciekawa.
Tytuł i jego wykonanie takie retro. Łatwiej mi przełknąć ten tytuł w takiej formie
O, skoro jest Sigourney, to może i Alien się pojawi hehe... taki żarcik początek spoilera i powinien zeżreć tego Grogu koniec spoilera
Luzik. Celem tego trailera jest przypomnienie szerokiej publiczności jak słodki jest Zielony. O fabule nic nie mówi, bo nie od tego jest trailer...
Wygląda fajnie, dwa seanse gwarantowane (zwykły i IMAX).
PS nie podoba mi się AT-AT który wygląda jakby kładł się spać
Ileż można wałkować te same motywy??
Odpaliłem w pracy i momentalnie miałem mokre oczy - jednak pierwszy film Star Wars od czasów, gdy chodziłem do szkoły
Najbardziej mnie wzruszył powrót do motywów z pierwszego sezonu. Wtedy narzekałem, lecz wciąż to były ostatnie podrygi `starych` disneyowych Star Wars, sprzed pandemii i wojen streamingowych.
Zwiastun jest słabiutki, jak zwiastuny do seriali na Disney+, dziwi mnie, że marketing coś takiego zaakceptował do puszczania w kinach. Budżetowo poziom niżej niż sequele, ale też czasy się zmieniły i ani Gwiezdne Wojny nie są tak popularne, ani filmy tyle nie zarabiają co w 2010s.
Nie chcę się negatywnie nastawiać. Zapowiada się filmowa podróż przez seriale (zaczynając od Rotty z TCW, przez Zeba z Rebels, po tytułowych bohaterów z D+). Fanservice czy nie, jest to jakiś koncept na film, a takie miały być samodzielne filmy.
Spoko, wygląda przyzwoicie, o taki luźny film kosmiczno przygodowy. Może celują w młodszy sektor publiki. To by było rozsądne. Mój "wewnętrzny bachor" był bardzo rozbawiony scenami z udziałem małego Yody. "Good shot, Baby!" - najlepsza scena. Mam nadzieję, że to będzie jajcarsko-zadymiarski film, a nie "powaga".
Pójdę na ten film na IMAX tylko z powodu Zeba...........nie no cała fabuła mnie interesuję jak połączą wątki ale mam nadzieje że Zeb będzie miał w tym filmie swój rozbudowany wątek, kto wie może nawet agent K. by się pojawił. Poskładali by całą paczkę ducha jeszcze jeden raz.
Ja dla Zeba też idę
.
Ja podchodzę do tego filmu tak, że to nie będzie kolejny "Andor", ot lekka przygoda... dlatego zwiastun ogólnie mi się podoba. Fanserwis oczywiście, że będzie, to Filoni. Poczekajcie, jeszcze gdzieś Ahsoka się pojawi. Ktoś już wypatrzył droidy-Sępy. Ale fajnie, że będą stare rasy.
Ale z tego, co widzę, to nawet zazwyczaj pozytywnie nastawieni do wszystkiego fani tacy pozytywni nie są. Mnie zaniepokoił fakt, że w zwiastunie można dostrzec początek spoilera kolejnego "Razor Cresta" czy karabin dezintegrujący. U Filoniego nic nie może zostać martwe/zniszczone. Po co było to wszystko? koniec spoilera
ShaakTi1138 napisał:
Poczekajcie, jeszcze gdzieś Ahsoka się pojawi.
-----------------------
Na szczęście Aśka siedzi akurat w innej galaktyce, ale w końcu już występowała w tym serialu.
Wróci na Film Dejwa.
Tak sobie patrzę na główną stronę Bastionu, są tam różne odliczania a "Mandaloriana i Grogu" nie widzę. Oślepłem? (całkiem możliwe).
Jak w ogóle "duch w narodzie"? Ktoś na to zamierza iść do kina? Chociażby z poczucia obowiązku?
Ja się przyznam, że nawet czekam. Autentycznie szczerze chcę ten film zobaczyć w kinie. Nawet jakby nie była to najlepsza rzecz na świecie. To co obecnie leci w kinach jest tak strasznie kaszaniaste albo zniechęcające, że macki opadają. Mam przeczucie, że "Mandalorian" nie będzie bardzo zły.
Chyba nie ma bo wcześniej są inne rzeczy i najwyraźniej kolejne odcinki Maula stoją wyżej w hierarchii Redakcji
Ja oczywiście idę i zakładam że więcej niż raz (po prostu i do IMAX). A jak będzie, okaże się
-Jak w ogóle "duch w narodzie"? Ktoś na to zamierza...
NIE
AJ73 napisał:
NIE
-----------------------
Akt apostazy widzę
Na spotkania Krakowskiego Fandomu Star Wars już od dawna nie chodzę, z braku czasu, ale jestem pewien, że premiera tego filmu będzie pretekstem do ponownego zobaczenia się z wieloma osobami - zaliczyliśmy każdą z premier disneyowskich SW w kinie i nie sądzę, by tym razem miało być inaczej.
Ale na sam film nie czekam jakoś szczególnie; trochę mój wzrok kieruje się ku niebu, gdy pomyślę o kolejnej porcji "słodkich" scenek z Grogu i jedzeniem.
Ja idę, jak będzie Cara Dune to 10/10
Smok Eustachy napisał:
Ja idę, jak będzie Cara Dune to 10/10
-----------------------
Nie jest wymieniona w obsadzie. Może "z partyzanta" wyskoczy?
No oczywiste że jakby była to by nie było jej w obsadzie wpisanej.
Przecież to aktorskie drewno :O
Ale publiczność ją lubi. Spoko się bije.
Star Warsy w kinie, więc odpowiedź może być tylko jedna: idę.
I szczerze mówiąc, po tym co pisałeś, że miałeś na następną premierę iść przebrany, to chciałabym celować w ten sam seans
A na poważnie, to fajnie będzie zorganizować wspólne wyjście z ludziskami.
Nie czekam jakoś niecierpliwie czy z wielkimi nadziejami. Mam jednak taką myśl, że o ile to nie będzie odkrywczy / przełomowy / powalający film SW, to jednak, że będzie lekką, niewymagającą rozrywką i ma szanse być w miarę udanym dodatkiem do tego świata. Takim na poziomie najlepszych kawałków Mando.
Mimo wszystko miło znów iść na nowe SW do kina.
A czekam na wątek Rotty
Ja mega czekam
Shedao Shai napisał:
Ja mega czekam
-----------------------
O taki poziom entuzjazmu mi chodziło!
No ja widzę że tu sami hejterzy. Masakra.
ten licznik działa na zasadzie pokazania najbliższych premier, nie wszystkich które są tam wpisane. Jak nie jest zapchany książkami, komiksami i serialami to nawet premierę ANH z okazji 50-lecia pokazuje
Zrób z tego kolejkę priorytetową bo ci premiery komiksów nowe Epizody zmobbują
Lekko zmodyfikowałem to tak aby priorytetowe pojawiały się w licznikach, ale nie więcej niż 1. Nie chcę aby wyparły resztę dat
Barrrrrdzo dobrze. THX
wleciał krótki spot
https://www.youtube.com/watch?v=sNAYYOYar5U
Spoiler: początek spoilera GROGU WOŹNICA koniec spoilera!!!!!
Ogólnie spoty na Super Bowl cechowały się rozmachem i bogactwem i prezentowały jak rzeczywiście będzie wyglądał film.
Tutaj widzę, że jeśli będą promować film tak dalej to kina będą świeciły pustkami.
Tak jak pisałam w komentarzu: to ma być z założenia parodia superbowlowych reklam. I Amerykanie od razu rozpoznali, że chodzi o Budweisera. Mi to przypomina trochę to:
https://www.youtube.com/watch?v=LyP0JsyvYnA
Albo tutaj, 02:04.
https://www.youtube.com/watch?v=vLQwfC966iw
I o ile na jakimś poziomie jestem w stanie to zrozumieć, o tyle... serio, Star Wars? Wyobraźcie sobie alternatywną rzeczywistość, w której marka jest polska i na jakimś meczu puszczamy wartą 10 milionów reklamę z, no nie wiem... miśkiem z Plusha, który powozi razem z Grogu i oczekujemy, że cały świat zrozumie i będzie się śmiał. To już lepiej by było, gdyby zrobili partnerstwo z Cervezą Cristal, przynajmniej można by było się pośmiać.
A żeby nie było, SWAGMIN czyta komentarze. Oni doskonale wiedzą jakie są nastroje, wiedzą też, że ludzie od dawna nastawiają się na nowy zwiastun. Zamiast jakiejś fajnej zajawki dostaliśmy... to.
Ja chcę wierzyć, że w tym filmie są fajne rzeczy, ale ludzie od marketingu non stop strzelają sobie w stopę.
ShaakTi1138 napisał:
Amerykanie od razu rozpoznali, że chodzi o Budweisera
oczekujemy, że cały świat zrozumie
-----------------------
Serio, ale Superbowl obchodzi kogokolwiek poza Amerykanami?
Ja wiem że my starwarsowcy myślimy kategoriami że to miało NAS przyciągnąć, ale jednak nie.
No cóż, taka tam ciekawostka, nic więcej. Szkoda, bo czas już chyba podkręcić promocję i zaprezentować nowy zwiastun.
To jakiś dżołk - trailer, wycelowany w nie-starwarsowców
Ja nie wiem czy aby na pewno. Gdyby to była franczyza która mnie średnio obchodzi (czyli tak jak SW dla nie-starwarsowców) to taki spot by mnie kompletnie nie zachęcił do obejrzenia filmu.
Ja tak zgaduję, nie mam pojęcia o czym twórcy tego spotu myśleli. Może wiedzą, że zleceniodawcy mają produkt kompletnie w nosie, i że mogą robić co chcą, bo nie będzie procesu akceptacji, co zrobią to poleci w TV
no masakra... nie mogę się z podłogi podnieść...
najbardziej oczekiwany film roku, powrót "Gwiezdnych Wojen" na wielki ekran... zróbmy reklamę w stylu świątecznym i wstawmy ją 1,5 miesiąca po świętach. prawdę mówiąc ręce opadają. Mam nadzieję, że zwiastun który trafi do sieci niebawem, będzie w innym klimacie (a nie, ze dotarli na basen albo do piaskownicy).
Obejrzałem klip dopiero przed chwilą, a zdążyłem wcześniej zobaczyć całkiem szeroki negatywny komentariat na temat spotu…i trochę się dziwię temu negatywnemu odbiorowi (a trochę się nie dziwię, bo ludzie bardzo lubią narzekać). Wreszcie dostajemy od Lucasfilmu coś nowego. Coś być może równie ryzykownego co Andor. Ale z komentarzy brzmi, jakby reklama telewizyjna musiała być tak dobra jak finalny zwiastun filmu, inaczej po co w ogóle coś robić.
Tyle tylko, że telewizja rządzi się swoimi prawami, a reklamy telewizyjne na superbOwl tym bardziej. I Favraou z Filonim zrobili tu dokładnie to czego ten gatunek telewizyjny wymagał: zrobili zabawny luźny klip który ma trafić do amerykańskiego zjadacza hot-dogów, który o świecie ma wiedzieć przede wszystkim to, że w maju idzie do kina na Baby Yodę. I myślę, że dokładnie to zrealizowali, że tym spotem utrwalają istnienie Mando i zielonego gnoma, jako dwóch istniejących w popkulturze memów, które zarabiają na siebie grube miliardy. A wykonanie całkiem sympatyczne. Fajnie widzieć telewizyjne eksperymenty Lucasfilmu.
Burzol napisał:
Tyle tylko, że telewizja rządzi się swoimi prawami, a reklamy telewizyjne na superbOwl tym bardziej. I Favraou z Filonim zrobili tu dokładnie to czego ten gatunek telewizyjny wymagał
-----------------------
O patrz Pan. To wszyscy inni puszczający podczas Super Bowl w poprzednich latach spoty, które reklamując pozycje SW puszczali coś co robiło efekt wow się mylili? Bo jednak po raz pierwszy dostajemy coś "czego wymaga gatunek telewizyjny" co jest żenującym filmikiem nic nie mówiącym o filmie poza tym, że będzie tam Grogu i będzie słodko i będzie malec i będziemy się cieszyć, że on jest bo jest słodko i w ogóle jest słodko. Zapomniałem o czymś może?
Zapomniałeś wspomnieć, że Baby Yoda jest słodki
. Googlowałem czy były jakieś słynne inne reklamy superbowl do poprzednich filmów Star Wars, bo pamięć mam słabą. Była kiedyś ta legendarna reklama Kid Vader z Volkswagenem, stała się bardzo popularną reklamą. Był też tizer Solo, taki dość klasyczny i zwiastunowy. I kompletnie nie pomógł w zwiększeniu wyników finansowych Solo. To może jednak mądrzej reklamować film na ten sportowy event za pomocą memów? Ja myślę, że oni celowali w zrobienie efektu wow, ale w tym wypadku efektu „patrz jaki milusi jest ten gnom, jak ładnie jedzie dyliżansem”. Jak na mój gust to jest celowe, dlatego narazie nie wyemitowano ani jednej reklamy, która ma zachęcić fanów. To jest film dla mas, tak też jest reklamowany. (A samych zwiastunów dostaniemy jeszcze przecież dużo, zapewne od marca).
Rusis napisał:
będzie tam Grogu i będzie słodko i będzie malec i będziemy się cieszyć, że on jest bo jest słodko i w ogóle jest słodko. Zapomniałem o czymś może?
Ile lat ma defaultowo docelowa widownia SW i ile czasu upłynęło odkąd byliśmy w tym wieku?
Pewnie, możemy oczekiwać żeby film łączył wyrafinowanie Andora, dramaturgię Imperium.. i efektowność Avengersów. Ale dostaniemy film, który ma bawić, może wzruszać, w miarę możliwości trzymać w napięciu.
I boomersko przypomnę jakie rozczarowanie było po premierze TPM
-Ale dostaniemy film, który ma bawić, może wzruszać, w miarę możliwości trzymać w napięciu.
*robi screena*
bartoszcze napisał:
Pewnie, możemy oczekiwać żeby film łączył wyrafinowanie Andora, dramaturgię Imperium.. i efektowność Avengersów.
Kwestia tego, że ja tego nie oczekuję. To, że chciałbym od czasu do czasu oglądać pozycje w formie Andora nie znaczy, że uważam, że SW powinno zbyt często w tym kierunku iść. SW to kino nowej przygody, powinno być lekkie i przyjemne - z okazjonalnymi skokami w bok jak Andor.
"Skeleton Crew" pokazało jak to można zrobić jednocześnie nie wywołując wrażenia żenady. Serial Mandalorian mimo wszystko też w to się wpisuje w pewien sposób (choć im dalej w serial tym częściej tę cienką granicę żenady przekracza, szczególnie w przypadku Grogu). Natomiast ta reklama już granicę żenady przekracza za mocno jak dla mnie.
I boomersko przypomnę jakie rozczarowanie było po premierze TPM
Ja tam się bawiłem wyśmienicie na TPM
Acz wiem o czym mówisz.
bartoszcze napisał:
I boomersko przypomnę jakie rozczarowanie było po premierze TPM
-----------------------
To była inna sprawa, rozczarowanie było PO filmie, dzisiaj mamy coś takiego, że ludzie są rozczarowani zanim film trafi na ekrany. Ludzie są "załamani z góry". Czy te trailery naprawdę są tak kiepskie? Ciężko to obiektywnie ocenić. Ja nie jestem jakoś oczarowany trailerami ale sama perspektywa tego filmu w kinach mnie cieszy.
Może należy przyjąć taką strategię, że się trailerów nie ogląda? Ja nie widziałem trailerów większości filmów SW zaczynając od AOTC. Nie wiem naprawdę czy gapienie się na te trailery ma sens, szczególnie dla starych wyjadaczy.
Co by nie mówić to percepcja ludzka i perspektywa to rzecz bardzo plastyczna. Oglądasz jakiś materiał na YT i od razu widzisz setki komentarzy. Moim zdaniem to ma duży wpływ na to co myślisz o tym, co zobaczyłeś.
-Może należy przyjąć taką strategię, że się trailerów nie ogląda?
To raczej nie zadziała już. Trzeba by było odciąć się od netu, bo chcąc nie chcąc i tak trafisz, nie ma opcji. No chyba, że na forach o łowieniu ryb, ale głowy też bym za to nie dał
AJ73 napisał:
To raczej nie zadziała już. Trzeba by było odciąć się od netu, bo chcąc nie chcąc i tak trafisz, nie ma opcji
-----------------------
To ja się chyba jakoś od neta odciąłem bo sobie nie wyobrażam żeby jakieś moje urządzenie puściło mi ni stąd ni zowąd trailer jakiegoś filmu. Trzeba wejść na jakiegoś jutuba czy coś chyba, nie? Kliknąć w sposób "jawny" na trailer? Czy ja jestem tak do tyłu że nie wiem o jakichś mechanizmach, które Ci trailer "z partyzanta" puszczą?
Ale ja się chyba naprawdę odciąłem od neta bo jak się okazało czekam jak głupi na kolejny tom "A song of fire & ice" a tu się z forum dowiaduję, że gość nie tylko od lat pisze i wydaje coś innego, ale nawet to coś innego zdążyło być przerobione na serial TV.
Z drugiej strony ideą Neta jest dostępność tego co Ci jest potrzebne i co cię interesuje, a nie żarcie wszystkiego co ci w koryto wrzucą jacyś dobrodzieje.
Trailer czy zajawka się nie odpali, ale już prawdopodobieństwo, że trafisz gdzieś na jakiś nagłówek, który jednym zdaniem będzie ci coś sugerował, jest bardzo duże.
Jeśli klikasz gdzieś po redditach itp., to już w ogóle trzeba uważać. Także jeśli całkowicie, kompletnie, zupełnie null chcesz nic nie wiedzieć, czarna dziura normalnie, to zostaje życie offline, jak w klasztorze
bartoszcze napisał:
Ile lat ma defaultowo docelowa widownia SW i ile czasu upłynęło odkąd byliśmy w tym wieku?
-----------------------
No właśnie? Ile? Czy ona istnieje poza starymi nerdami? W takiej konkretnej liczbie?
Moja córka zareagowała na ten spot krótko: Awwww. Jej się spodobał.
U syna w szkole dziś mieli jakiś dzień postaci z filmów czy coś w ten deseń. Wybrał koszulkę z Rexem i sam z siebie skomentował, że teraz dzieci to tak bardzo Gwiezdnych Wojen nie znają i że one nie są dla nich takie ważne. Pisałam zresztą o tym jakiś czas temu. Coś tam znają/wiedzą, ale to nie jest wyjątkowy tytuł. Zaledwie jeden z wielu. Disney musi zawalczyć o nowe pokolenie widzów. A nie jestem pewna czy mają na to pomysł. Żarty/memy mogą być niezłą drogą. Ale muszą naprawdę chwycić. I przydadzą się obok bardziej staromodne materiały promocyjne.
Mi ten spot nie przeszkadza. Jest sympatycznym drobiazgiem. Ale właśnie powinno mu towarzyszyć coś więcej.
Tu jest dobre pytanie, czy kiedy w 2019 Mando zawładnął na pewien czas widownią, to stało się to powodu beskaru i jetpacków, IG-11 i Cary Dune, pozostałości Imperium czy sympatycznego stworka, którego nie ujawniono w żadnych materiałach promocyjnych?
W sumie racja, Grogu nie był od razu reklamą serialu.
Myślę, że przede wszystkim najważniejsze wtedy było, że to był pierwszy aktorski serial i do tego dość udany. Tyle lat czekaliśmy na coś takiego.
Z tym, że na pierwszy serial to czekali "starzy" fani, a za sprawą Grogu serial stał się tematem nr 1 na całym rynku
Wygląda jak reklama przed świętami ale pewnie tego w filmie nie będzie. Słaba promocja ale co tu się spodziewać? Moc jest tylko z animacjami, aktorskie produkcje leżą.
https://youtu.be/wNd1kCRnHgc?si=YjHjTq5FQ6hbbKO9
ten trailer jest jednak lepszy
No nie może mi ten spot wyjść z głowy, a tak średnio byłam zainteresowana tym filmem :/. Firma musiała wypuścić oświadczenie w tej sprawie, a jeśli tłumaczysz żart, to problem jest z żartem, a nie z publiką:
https://gizmodo.com/mandalorian-and-grogu-super-bowl-trailer-backlash-disney-2000719822
Jest całkiem sporo osób broniących tej reklamy, które mówią, że przecież za prequeli też były głupkowate spoty dla Pepsi czy tam innych bzdur. No tylko że przy preqelach mieliśmy normalne zwiastuny i bardzo szeroko zakrojoną kampanię marketingową.
I tak zaczęłam się wczoraj zastanawiać: jest 100 dni do filmu. Co my o nim właściwie wiemy? Zarys fabuły praktycznie żaden. Nie wiemy nawet kto będzie złolem, Bliźniaki na plakacie mogą nim być albo i nie. Tak, wiem, są przecieki, ale one mogą być prawdziwe albo i nie.
Mandoverse Updates twierdzi, że film ma mieć kampanię marketingową podobną do aktorskiego "Stitcha", w której to na początku też puszczano głupkowate reklamy, a pełen zwiastun poszedł dopiero 2 miesiące przed.
https://x.com/Mando3Updates/status/2020653900177584133
No tylko że:
- To aktorska wersja animacji, każdy znał fabułę;
- Stitch i głupokowatość dobrze idą w parze;
- Gdy po raz pierwszy wychodził animowany Stitch, to Disney zrobił reklamy, w których rozwala on inne filmy ze stajni... w wersji aktorskiej postanowili to powtórzyć i było to fajne nawiązanie;
- Niestety filmy dla dzieci bronią się same, bo rodzice i tak zabiorą. Nawet jak chodziłam z klasą do kina, to po prostu szliśmy na to, co było, bo po ludzku nie ma takiego wyboru, jak przy filmach dla dorosłych.
Boję się, że będą powtórzone te same błędy, co przy "Solo", z czego głównym założeniem jest, że "Star Wars obroni się same". No nie.
W weekend ma być NY Toy Fair, pewnie tam rzucą sporo nowego merchu i jakiś informacji...
https://x.com/Mando3Updates/status/2020949695447826892
W ogóle jakby się tak na chwilę zatrzymać i zastanowić, to strasznie dziwne jest przeniesienie się "środka ciężkości" dyskusji z filmu na sprawy produkcyjno-marketingowe. Co to nas obchodzi, jak producenci promują swój film i ile toto zarobi? Fani SW są bardzo zaangażowani, to wszyscy wiemy, ale czy to przypadkiem nie zaszło za daleko?
Co do braku informacji o fabule czy głównych postaciach - czy to właśnie nie o to chodzi? Ile trzeba wiedzieć o filmie, żeby chcieć go obejrzeć? Przecież kiedyś chodziło się na filmy "w ciemno". Czy naprawdę jest sens oglądać plakaty pod lupą i jakieś hipotezy stawiać? Ja wiem, ludzie tak robią, ale to jest SKRAJNOŚĆ, powiedzmy to sobie wprost.
Ja uważam, że SW jest się w stanie samo obronić, bo jak już pisałem kilka razy: moim zdaniem ma toto swój potencjał i moc przyciągania i nie musi być na chama wciskane siłami marketingu. Zresztą co to za widownia, którą sie zagoni do sal kinowych podstępem.
SW jest fajne, jak traktujesz to jak rozrywkę. Albo jak jakąś pasję typu ci wszyscy modelarze. Ja sam lubię jakieś amatorskie wjazdy w rozkminianie znaczeń i symboli mimo że taki ze mnie znawca tych tematów jak z koziej d... trąba. Ale jak zaczyna się zaglądanie do kuchni, jak to zostało zrobione, i jak będzie serwowane, to chyba cała przyjemność się gdzieś gubi. Pamiętamy co Bismarck powiedział o kiełbasie i polityce.
Ja sobie myślę że najlepiej to olać 99% tego medialnego szumu. Nic to nie jest warte. Podejść do filmu jak do, no właśnie, jajcarskiego i rozrywkowego filmu, może trochę głupkowatego, ale za to śmiesznego! Spróbujcie się mentalnie cofnąć w czasie 20 lat, jak wszyscy się dołowali bo miał być koniec filmów SW plus żałoba po wydarzeniach ROTS. Wyobraźcie sobie, że ktoś wam wtedy powiedział że w produkcji jest jajcarski film o jakimś krewniaku Boby Fetta który transportuje Małego Jodę gdzieśtam. Przecież byśmy wszyscy z ekscytacji z butów wyskoczyli.
-W ogóle jakby się tak na chwilę zatrzymać i zastanowić, to strasznie dziwne jest przeniesienie się "środka ciężkości" dyskusji z filmu na sprawy produkcyjno-marketingowe. Co to nas obchodzi, jak producenci promują swój film i ile toto zarobi?
No właśnie powinno. Casus "Solo" pokazał jak ksiażkowo zawalono sprawę i jak to przełożyło się na kontynuację, którą ludzie chcieliby zobaczyć ale no właśnie - w tabelkach nie pykło.
Co do braku informacji o fabule itd., pełna zgoda, ja też jestem za tym by było cicho sza. No, ewentualnie jakieś tam małe wrzutki, delikatnie bym powiedział, by smaka narobić.
Ja uważam, że SW jest się w stanie samo obronić
To zależy. Animacje może i tak, ale filmy ?... wątpię.
AJ73 napisał:
No właśnie powinno. Casus "Solo" pokazał jak ksiażkowo zawalono sprawę i jak to przełożyło się na kontynuację, którą ludzie chcieliby zobaczyć ale no właśnie - w tabelkach nie pykło.
-----------------------
Trzeba gdzieś postawić granicę, można film lubić i fantazjować o kontynuacjach, ale jak zaczynasz wnikać w finansowe (czy inne) mechanizmy które decydują o tym czy kontynuacja powstanie to zaczyna być niezdrowe. Coś w tym jest już "NOŁ JES". Nie wiem, ja osobiście chyba już taki fanatyzm sobie odpuszczam. Starość
Co do braku informacji o fabule itd., pełna zgoda, ja też jestem za tym by było cicho sza. No, ewentualnie jakieś tam małe wrzutki, delikatnie bym powiedział, by smaka narobić.
-----------------------
Tak jest najlepiej
To zależy. Animacje może i tak, ale filmy ?... wątpię.
-----------------------
Kompletnie tego nie rozumiem. Animacje SW mogą liczyć na sukces dzięki swojej jakości a filmy SW muszą być poparte jakimś marketingowym blitzkriegiem?
-Kompletnie tego nie rozumiem. Animacje SW mogą liczyć na sukces dzięki swojej jakości a filmy SW muszą być poparte jakimś marketingowym blitzkriegiem?
Doprecyzuję. Animacje miały swoich wiernych odbiorców. Miały swoje kolejne sezony więc z punktu marketingowego nie trzeba było wiele robić. Wystarczyła zapowiedź na "Celebration" w postaci zajawki i Disney w zasadzie nie musiał nic więcej.
Inaczej masz z filmami.
Tu już SW nie są takie mocne.
Oczywiście mówimy o czasie obecnym, czyli po-sikłelowym gdzie masa ludzi po prostu odwróciła się od filmów SW.
Dla wielu osób film o Grogu to co najwyżej uśmiech politowania, więc tak, Disney powinien zacząć pompować w marketing by jednak nakręcać to zainteresowanie.
Powtórzę, animacje miały swoją rozpoznawalność, poziom, czekających fanów. Więc blitzkrieg marketingowy nie był wymagany.
Inaczej jest w przypadku filmu o Grogu. Kto na to czeka, tak z ręką na sercu ?. Przecież gdybyśmy się teraz cofnęli w czasie o te 20 lat i bym ci powiedział, że filmem ratującym SW będzie film o żabie, to byś mnie w życiu na wódkę nie zaprosił
AJ73 napisał:
Inaczej masz z filmami.
Tu już SW nie są takie mocne.
Oczywiście mówimy o czasie obecnym, czyli po-sikłelowym gdzie masa ludzi po prostu odwróciła się od filmów SW.
Przypominam że masa ludzi odwróciła się od filmów SW po TPM
Dla wielu osób film o Grogu to co najwyżej uśmiech politowania
Nie te osoby są masowym targetem filmu o Grogu. W sumie przy prequelach też tak było, to nie starzy fani OT nimi byli.
A czy targetowi się film spodoba, okaże się za 4 miesiące.
-Przypominam że masa ludzi odwróciła się od filmów SW po TPM
W sumie, racja, tak było
AJ73 napisał:
W sumie, racja, tak było
-----------------------
Tak było ... nawet JA się odwróciłem. I gdyby kumpel mnie nie nawrócił jednym zdaniem, to nie poszedłbym na AOTC do kina!!! Byłem o tyle : "" od nie pójscia do kina na AOTC!!
To zdanie brzmiało : "No, to już bardziej przypomina FILM". A ten kolega to był największy malkontent, filmowy narzekacz i samozwańczy "wróg chały" jakiego można sobie wyobrazić. To mnie otrzeźwiło. Plus był zaskakująco pozytywny artykuł w "Polityce" o ile dobrze pamiętam. Tylko nie wiem, czy go czytałem przed, czy po seansie.
W każdym razie, powrót jest możliwy. "Stara miłość nie rdzewieje", jak to się mówi
bartoszcze napisał:
Przypominam że masa ludzi odwróciła się od filmów SW po TPM
-----------------------
To prawda ale na razie to jest bardzo trudno ująć w jakiś liczbach, opisać jakimś "procesem", jak to było, że ludzie stracili zainteresowanie "produktem". Jestem pewien, że marketingowcy duszę by sprzedali za zrozumienie tego co się wtedy stało. Dziś powoli pojawiają się narzędzia do wygrzebania tej wiedzy z gąszczu informacji (jakieś analizy metadanych w necie, obliczenia wspierane modelami AI).
Inna sprawa, że część Bumersów i Gen-X-ów odpadła na TPM (jakieś pojedyncze millenialsy na pewno też) ale ilu ludzi era Prequeli przyciągnęła. Co by nie mówić, to te filmy (i reszta bajerów) zrobiły z legendy (he he) czy filmu-pomnika, żywą społeczność (i kwitnący biznes).
Nie te osoby są masowym targetem filmu o Grogu. W sumie przy prequelach też tak było, to nie starzy fani OT nimi byli.
A czy targetowi się film spodoba, okaże się za 4 miesiące.
-----------------------
Ciężko powiedzieć kategorycznie "ta i ta grupa wiekowa czy zainteresowań nie jest targetem". Może i jest? Ja np oberzałem kawałek Interstellar na telewizorze i przez chwilę byłem tak zdołowany, że nie miałem siły wstać z kanapy
Najwyraźniej jestem targetem "Grogu" bo czekam na coś lekkiego ze świata starwars xD
bartoszcze napisał:
Przypominam że masa ludzi odwróciła się od filmów SW po TPM
-----------------------
Niektórzy po prostu zorientowali się, że są już za starzy na SW, bo młodzi to byli 2 dekady wcześniej, ale też niektórzy...wrócili po AotC trzy lata później, sam pamiętam rozmowy ze znajomymi mojego brata po seansie, gdy wszyscy opowiadali, że kamień spadł im z serca
No i dziś do niektórych jeszcze do końca nie dotarło, że...
Niby tak, ale jednak nie - nie chodziło już o "nie mój wiek" tylko "ja miałem inną wizję", inny argument, to samo podejście.
Kwestia sporna, argumentu "ja miałem inną wizję" możesz użyć zawsze i wszędzie jako wytrych, by okazać swoją wyższość, jest to używane równie bezrefleksyjnie jak, nie wiem, np. "o gustach się nie dyskutuje", czy zamykające każdą dyskusję "nie zesraj się" xD
Urażone uczucia religijne można na różny sposób racjonalizować
rebelyell napisał:
Kwestia sporna, argumentu "ja miałem inną wizję" możesz użyć zawsze i wszędzie jako wytrych, by okazać swoją wyższość, jest to używane równie bezrefleksyjnie jak, nie wiem, np. "o gustach się nie dyskutuje", czy zamykające każdą dyskusję "nie zesraj się" xD
-----------------------
+1
Nie chodzi o wizję, tylko chcieli fajnego filmu.
AJ73 napisał:
Inaczej jest w przypadku filmu o Grogu. Kto na to czeka, tak z ręką na sercu ?
-----------------------
Wygląda na to, że ja szczerze, autentycznie, z ręką na sercu czekam na te filmik. Na żaden inny film prawdę mówiąc już nie czekam. Może gdyby Villeneuve robił "Spotkanie z Ramą". Ale robi tę chałowatą Diune. Więc nie czekam.
Przecież gdybyśmy się teraz cofnęli w czasie o te 20 lat i bym ci powiedział, że filmem ratującym SW będzie film o żabie, to byś mnie w życiu na wódkę nie zaprosił
-----------------------
To się chyba nazywa "framing". Ustawiasz kontektst od razu, który nie jest obiektywny. Nie było mowy o "ratowaniu" SW. Sama idea "M & G" jest bardzo zabawna i odjechana. To jest i dobry pomysł, i coś innego. Jeżeli narzucisz taki kontekst, że wszystko inne z logiem SW jest totalnym chłamem, i wtedy powiesz "i oni chcą to ratować lekkim głupkowatym filmem o łowcy nagród i małej żabie", to brzmi to jak brzmi.
Ale moim zdaniem SW wcale nie wymaga ratowania bo nie jest bankrutem ani artystycznym, ani finansowym. Chciałbym być takim bankrutem jak SW za Disneya. Artystycznie ten okres moim zdaniem dał dwie najlepsze rzeczy SW w ogóle. To jest oczywiście kwestia osobistych upodobań, ale ja widzę że w dużej części ten opór wygląda na zgredowate okopanie się. "Nie, bo nie". Trzeba mieć choć trochę otwartą głowę.
Zapowiadają go w takiej oto zajawce:
https://www.youtube.com/watch?v=dsPcVOUmNKs
Ten napis, znaczy tytuł na końcu, ta zgniła blada zieleń (?), ta czcionka... w ogóle to mi nie pasuje do SW. Mam absmak jak to widzę....
Zwiastun obejrzę, by się pośmiać
I w ogóle kto widział takie kąty filmowania, to zupełnie nie pasuje do SW!
To ujęcie z myśliwcami akurat niczego sobie.
Ale oczywiście trzeba było było też wstawić scenkę ze "słodkim" Grogu, naciskającym przyciski. Tak, tak, wiem, że w filmie takich "uroczych" ujęć będzie zatrzęsienie, ale co poradzę, że 3 sezony Mando mnie już wyleczyły raczej z sympatii do "grogowego humoru".
Carth Onasi napisał:
To ujęcie z myśliwcami akurat niczego sobie.
Ale oczywiście trzeba było było też wstawić scenkę ze "słodkim" Grogu, naciskającym przyciski. Tak, tak, wiem, że w filmie takich "uroczych" ujęć będzie zatrzęsienie, ale co poradzę, że 3 sezony Mando mnie już wyleczyły raczej z sympatii do "grogowego humoru".
-----------------------
Myśliwce ładne, wiadomo.
Ja chyba już głupieję na starośc bo mnie Słodki Groguś wciskający guziki bawi niezmiernie. Chyba jestem targetem tego filmu. Serialu poza 1 sezonem nie oglądałem BTW.
OBECNY!
w sensie będę w kinie i zamierzam się dobrze bawić
ps czekam na analizę co lub kogo widać
Zwiastun obejrzany bez przyspieszonego bicia serca, ale ujdzie.
Wygląda na to, że akcja będzie dziać się w części na Nal Hutta - niektóre z ukazanych scenerii przypominają mi to, jak pokazano tę planetę w TCW. No i wraca Embo ze swoim zwierzakiem - Filoni znowu nie potrafi, albo nie chce, rezygnować z fanserwisu; zwłaszcza, że to on właśnie podkładał mu głos w TCW. (sic!)
Podoba się, spoczko zwiastun. Chociaż wiemy, że poniosą klęskę i nie zapobiegną kolejnej wojnie. Mniej-więcej tego oczekiwałem.
Gdyby jeszcze dali w kinach kilka odcinków Mando w ramach promocji to bym poszed.
i proszę, można zrobić dobry zwiastun zamiast bawić się w podróbkę Mikołaja prawie 2 miesiące po świętach
Już udało mi się obejrzeć 5 razy. I`m in. Teraz tylko kupić bilety do IMAX i się bawimy.
Całkiem zachęcający, szczególnie dla fanów TCW czy Rebels, powrót znanych postaci Sigourney Weaver się nawet załapała. Gangsterzy, najemnicy, strzelania i pościgi, mniej polityki więcej starego Mando. Na tyle zachęcające że do kina się wybiorę. Niech to będzie godne zakończenie historii Mando, która już kilka lat trwa.
Nie no ma jeszcze sporo roboty. Zauważcie, że gdyby Mando wziął ślub z Bo-Katan to ich dzieci by mogły zajmować się Grogu.
Teraz natomiast kilka przykładów audycji hejtujących:
https://youtu.be/NczQNOzGSFc?si=l8Omocoghba9R4YX
https://youtu.be/vIES3nybgMs?si=i9AybEmVwlhdOjwY
No 2.
I w końcu jest to marketing, który do mnie przemawia. Nie to co pierwszy zwiastun czy też "reklama" świąteczna z super bowl. A co do meritum, całkiem przyjemny zwiastun. Zarówno pod kątem akcji, muzyki jak i zajawienia historii - coś nam pokazuje, żeby zachęcić ale jednocześnie nie zdradza za dużo. Nie można było tak od początku drogi Lucasfilmie?
Mógłbym ponarzekać jedynie na dalsze wykorzystywanie "słodkości" Grogu, ale w tym tytule to niestety coś czego się uniknąć nie da.
"Na oko" wygląda BARDZO dobrze. Przypomina klimatem i stylem wizualnym jajcarsko-luzacko-epicką epokę Marveli sprzed nastu lat. Jest git. Trzeba iść do kina na to coś.
Zostały 3 miesiące i 5 dni!
bartoszcze napisał:
Zostały 3 miesiące i 5 dni!
-----------------------
Z ręką na sercu, czekam i niemalże odliczam
No i fajno
Ja się nastawiam na lekką rozrywkę i trailer to sugeruje. Podobał mi się, nie powala, ale wywołuje uśmiech i zwiększył chęć na seans w kinie. Dawać mi fanserwis, pasuje do tego tytułu. Grogu mi się nie przejadł. W końcu nie oglądam codziennie.
U nas wszyscy oglądali, nawet pluszowy Grogu
Dzieciom się zwiastun podobał (cytuję: "Nawet bardzo!"). Jest duże prawdopodobieństwo, że to będzie ich pierwszy film SW w kinie. Zwłaszcza syna.