Firma Hot Toys zaprezentowała dwie nowe figurki z filmu „Mandalorian i Grogu”. Tym razem do przedsprzedaży trafił, nie taki mały już jak w „Wojnach klonów”, Hutt Rotta (295$, sklep) oraz jeden z Anzellanów - Keeto (240$, sklep). Figurka Rotty wykonana jest w skali 1:6 i mierzy 31 cm wysokości, Keeto został wykonany natomiast w skali 1:1, co się przekłada na 26 cm wysokości.
Parę dni temu pisaliśmy o ocenach krytyków na Rotten Tomatoes. Cóż mówiąc delikatnie im ten film nie podszedł zbytnio. To była jedna z najgorzej ocenianych produkcji gwiezdno-wojennych ery Disneya. Ale obecnie film jest w kinach, można zapomnieć o krytykach i popatrzeć jak podoba się on publiczności. To dużo ważniejszy znacznik, gdyż często przekłada się na spadki w kolejnych tygodniach. Teraz pora na marketing szeptany.
I tu sprawa wygląda nad wyraz dobrze. Obecnie (bo te liczby się zmieniają), film Jona Favreau jest najlepiej ocenianą przez publiczność produkcją Disneya. Tableka prezentuje się tak:
Film
Krytycy – Tomatometer
Publiczność – Popcornmeter
„Mandalorian i Grogu” (2026)
64%
88%
„Łotr 1” (2016)
84%
87%
„Skywalker. Odrodzenie” (2019)
51%
86%
„Przebudzenie Mocy” (2015)
93%
84%
„Han Solo” (2018)
69%
63%
„Ostatni Jedi” (2017)
91%
41%
Natomiast jeśli chodzi o wyniki finansowe, na razie nie wygląda to zbyt różowo. W USA z pokazów przedpremierowych film zgarnął 12 milionów USD. To dla porównania jest jakieś 2 miliony mniej niż miał „Han Solo”, który miał start w dużo gorszych warunkach. Problemy takie jak „Avengersi” czy „Deadpool” w kinach i podzielona atmosfera po VIII Epizodzie. Plusem „Mandalorian i Grogu” jest niższy budżet, czyli 166 milionów USD. Więc jest szansa, że film wyjdzie na swoje.
Przypomnijmy, że film możecie zobaczyć w kinach. A następnie można ocenić go u nas w tym miejscu oraz podyskutować o nim na forum, do czego serdecznie namawiamy.
KOMENTARZE (10)
Wczoraj do kin w naszym kraju trafił najnowszy film z uniwersum Gwiezdnych Wojen, czyli „Mandalorian i Grogu”. Jak zawsze w fandomie (i poza nim) będzie sporo, bardzo różniących się od siebie reakcji. Jeśli jeszcze zastanawiacie się nad tym czy pójść na niego do kina czy też nie, to zachęcamy do przeczytania naszych recenzji - może Wam pomogą w podjęciu decyzji. A tych, którzy już widzieli zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami.
Kiedy w 2019 roku na platformie Disney+ pojawił się pierwszy odcinek serialu „The Mandalorian” niewielu pewnie przewidywało, że kilka lat później będziemy jego kontynuację oglądali w kinie. Po sukcesie serialu jego twórcy zaczęli wspominać o tym, że chcieliby przenieść tę historię na ekran. Kilka lat później plany te się ziściły i od dzisiaj na ekranach kin możemy obejrzeć film „Mandalorian i Grogu”.
Reżyseria: Jon Favreau Scenariusz: Jon Favreau, Dave Filoni, Noah Kloor Zdjęcia: David Klein Muzyka: Ludwig Göransson Montaż: Dylan Firshein, Rachel Goodlett Katz Scenografia: Doug Chiang, Andrew L. Jones Kostiumy: Mary Zophres Produkcja: Ian Bryce, Jon Favreau, Dave Filoni, Kathleen Kennedy, John Bartnicki, Karen Gilchrist Dźwięk: David Acord, Matthew Wood Obsada: Pedro Pascal, Sigourney Weaver, Jeremy Allen White, Steve Blum
Jon Favreau postanowił promować „Mandalorian i Grogu” trochę od kuchni. 12 lat temu miał premierę jego film „Szef”, w którym jest sporo o gotowaniu, prowadzeniu restauracji i tego typu rzeczach i Favreau idzie trochę w te klimaty. Najnowszy materiał zza kulis jest połączony z gotowaniem na ekranie. Dodatkowo gotowanie było jednym z tematów (oprócz filmów i inspiracji kinem japońskim) podczas jego rozmowy w CBS.
Z kolejnych ciekawostek. Deadline już wcześniej sugerowało, że ich analitycy oczekują, iż film zarobi 80 milionów USD w pierwszy, czterodniowy weekend. Liczą jednocześnie i tu jest uzupełnienie, że globalnie obraz zgarnie drugie tyle. Czyli razem jakieś 160 milionów USD. Cóż, weryfikację tych liczb poznamy pewnie już niebawem.
Natomiast „The Wrap” analizuje to, czego ludzie szukają i czym się interesują, jeśli chodzi o rozrywkę. Wygląda na to, że czas „Mandalorian i Grogu” nadchodzi. Obecnie ta premiera interesuje więcej osób niż „Michael”, „Diabeł ubiera się u Prady 2” czy „Super Mario Galaxy Film”. Cóż zobaczymy jak długo ten trend się utrzyma.
A premierowe pokazy już jutro. Pierwsze recenzje już są w sieci. O reakcjach już pisaliśmy. Warto tylko podkreślić jedno, podobno w końcówce widać dlaczego zdecydowano się zrobić z tego film kinowy, więc może warto pomyśleć nad seansem w IMAX?
KOMENTARZE (24)
Już za dwa dni premiera najnowszego filmu kinowego z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Pierwsze pokazy przedpremierowe „The Mandalorian & Grogu” już się odbyły, a kilka dni temu prezentowaliśmy też pierwsze wrażenia. Teraz czas na rzut oka na oceny od recenzentów. Na portalu Rotten Tomatoes mogą oni już oceniać film i na obecną chwilę ma on 102 recenzje. Ocena procentowa jaka z nich wynika to 60%. Nie jest to zbyt obiecujący wynik, biorąc pod uwagę, że po premierze zazwyczaj ocena spada, ale nie raz też oceny widzów się mocno różniły od tych dawanych przez recenzentów.
Dla porównania zobaczmy jeszcze jakie oceny wśród recenzentów miały pozostałe filmy kinowe Star Wars:
No i zgodnie z obietnicą zniesiono zakaz publikowania opinii o „Mandalorian i Grogu” w mediach społecznościowych. Więc jesteśmy już po pierwszych pokazach prasowych i pojawiają się opinie dziennikarzy. Jeszcze nie pełne recenzje.
Jak łatwo zgadnąć, opinie są podzielone. Jedne ganią marketing, bo okazuje się, że film jest bardzo fajny. Inne sugerują, że jeśli lubimy serial, polubimy też ten film. To odcinek (odcinki) na sterydach. Rotta podobno kradnie film. Są też negatywne opinie, że film nie niesie ze sobą nic. Ot dużo grafiki komputerowej i nic więcej.
The Mandalorian and Grogu: the marketing had me worried, but this movie is actually a lot of fun. Yes it does feel like a supersized high budget few episodes of the tv show – more of an adventure of the week than a huge galactic event story. If you like the show you’ll love this.…
#TheMandalorianAndGrogu is a ton of fun! A perfect Summer movie. Action-packed with a lot of humor & heart. Not episodic. A fully cinematic journey. Grogu steals the show. See it on the biggest screen possible. pic.twitter.com/f8TTAs5uB6
THE MANDALORIAN AND GROGU is…fine? An inoffensive, technically impressive spectacle that's kinda a snooze fest. Very much structured like an abridged season of the tv show which unfortunately plays like watching the cutscenes of a Star Wars video game instead of playing one.… pic.twitter.com/ih8MGQ6mNR
#TheMandalorianAndGrogu is a grin-inducing crowd-pleaser that puts Star Wars back on theatrical track. Director Jon Favreau is (again) a safe pair of hands that deliver a solid, thrilling and engaging romp. A solid popcorn movie that is the summer blockbuster you’re looking for. pic.twitter.com/ox2cVXexoJ
#TheMandalorianAndGrogu: I am just defenseless against Grogu. (And the Anzellan droidsmiths.) Irresistibly cute and also a filmmaking feat I cannot get enough of.
Rotta the Hutt? Not as much. Live action Hutts are a challenge to pull off, a gladiator Hutt even more so, and it… pic.twitter.com/QLHcyRvK2u
#TheMandalorianandGrogu is as expected. A longer, bigger episode of the show. It has one or two stand out scenes but it feels much more interested in developing the story to new locations with new creatures than the characters. Enjoyed some of it, left frustrated but the rest. pic.twitter.com/LRlf8x8CVU
Criticism and nitpicks aside, #TheMandalorianAndGrogu is a solid line drive past second base, w/ lots of "Neat… haven't seen that in a STAR WARS before" charm. And yes, I asked my son to come for demographic research purposes (bribed him w/ Toothsome Chocolate Emporium). pic.twitter.com/fkIZ5zL0JY
STAR WARS is back on the big screen and #TheMandalorianAndGrogu is a thrilling adventure full of big fights, gnarly creatures and plenty of adorable Grogu moments. It’s less about the lore and more a fun, freaky romp across the galaxy. I really dug that about it.
I liked #MandalorianAndGrogu way more than I expected. The first half felt like what I thought it’d be, but I did not expect to love Rotta the Hutt as much as I did. And seeing Grogu be the hero was great. Star Wars on the big screen just feels right. pic.twitter.com/MeghNqpAK9
— Joseph Deckelmeier (@joedeckelmeier) May 15, 2026
Mimo, iż do premiery filmu o Dinie Djarinie i Grogu został tydzień, wytwórnia Walt Disney Records zdecydowała się opublikować już dziś oficjalną ścieżkę dźwiękową. Autorem jest Ludwig Göransson, kompozytor serialu o Mandalorianinie oraz „Księgi Boby Fetta". Całość zawiera 21. utworów, trwa godzinę i dwadzieścia minut.
Zapraszamy do posłuchania:
Dodatkowo zapowiedziano dwie wersje winylowe (ukażą się 22. maja i 5. czerwca), a także płytę CD.
KOMENTARZE (1)
Zbliżająca się premiera filmu „The Mandalorian and Grogu” to okazja do propagowania kultury mandaloriańskiej, swego czasu bardzo popularnej wśród fanów. Atomic Mass Games, aktualny wydawca popularnych marek gier bitewnych, wypuszcza set powiązany nadchodzącym filmem z manadaloriańskimi wojownikami do gry „Legion 2.0”. Zestaw „Mandalorian Army Set” składa się z 36 staranie pomalowanych figurek, wraz z postaciami znanymi z serialu „The Mandalorian”, 32 kart, żetonów, znaczników i instrukcji. Premiera zestawu na Zachodzie ma mieć miejsce 19 czerwca tego roku, za którego zapłacimy 139,99 USD (tutaj).
Zaczynamy od nowych klipów. Pierwszy upubliczniono w trakcie wizyty Pedro Pascala w „Good Morning America”. Kolejny wylądował bezpośrednio na YouTubie.
Tymczasem Jon Favreau odpowiedział podczas swojego objazdu po świecie na jedno pytanie. Dlaczego właśnie „Mandalorian i Grogu” to film, który po długiej przerwie, jako pierwsze „Gwiezdne Wojny” trafia do kin. Wynika to z kilku rzeczy. Po pierwsze po Covidzie widownia na Disney+ zaczęła maleć i to nie tylko było odczuwalne przy serialu „The Mandalorian”. Więc musieli coś wymyśleć. Po drugie, o tym akurat nie wspomniał zbytnio, ale projekty Lucasfilmu kinowe nie miały dużego szczęścia z realizacją w ostatnich latach, więc potrzebowali czegoś innego. Ale najważniejsza tu okazała się popularność Grogu. Fakt, że Grogu przez pewien czas podbił Internet sprawiała, że właśnie tego bohatera chcieli pokazać więcej. Wydawał się więc idealnym, by to nim rozpocząć marsz do kin. Bo nawet jeśli ludzie nie znają serialu, to często kojarzyli Grogu.
Jednocześnie w Londynie opowiedział trochę o pracach nad filmem i serialem. Ogólnie to już projekt nad którym spędził 8 lat (potwierdza to też Pedro Pascal, który mówi, że nie grał dłużej żadnej innej roli). Więc teraz chcieli wykorzystać to, co oferuje im kino. Stąd takie parcie na IMAX, bo tam wszystko jest większe. Do tego budują sporo praktycznej scenografii, dokładają wszelkich starań, by efekty były dobre. Chcą, by to było kinowe doświadczenie. A film będzie różnił się od serialu, choćby rolą Grogu. Tam był on dzieckiem, które trzeba chronić, teraz jest partnerem, uczniem swojego ojca, który ramię w ramie bierze udział w pracy łowcy nagród.
Jako, że zbliża się premiera filmu „The Mandalorian & Grogu” to prawie każdy producent gadżetów Star Wars zaprezentował już lub też na dniach zaprezentuje nowe produkty powiązane z tym filmem. Tym razem zerkniemy na to co do sprzedaży wprowadziła firma Iron Studios.
Trwa trasa promocyjna „Mandalorian i Grogu”, więc pojawiło się kilka ciekawych informacji. Mamy też kolejny plakat promocyjny.
Po pierwsze fani widzieli na pokazach 4 maja te 25 minut filmu. Sam początek. Są pierwsze reakcje, w większości pozytywne. Jest sporo akcji, więcej klimatu dwóch pierwszych sezonów, ale na sterydach. Choć wskazują też, że efekty specjalne nie zawsze dają radę. Niektórzy komentatorzy sugerują, że to wciąż wygląda jak tani serial. Druga istotna informacja jest taka, że to co widzimy w materiałach promocyjnych to w zdecydowanej większości jest pokazane w tych pierwszych 25 minutach. Reszta to jedna wielka niespodzianka. Jeśli chodzi o recenzje, zakaz publikacji działa do 19 maja. Wcześniej (14/15 maja) mogą się pojawiać pewne opinie w mediach społecznościowych, więc to powoli czas na wyłączenie się z sieci, jeśli chcecie unikać spoilerów.
Jon Favreau podkreślał w wielu miejscach, że dla niego istotne było, by ten film był zrozumiały dla każdego. Nie tylko dla osób znających serial, stąd to bardziej niezależna historia. Kathleen Kennedy natomiast mówiła, że „Mandalorian i Grogu” to zupełnie inny poziom w porównaniu do serialu na Disney+, dzięki kamerom IMAX i efektom specjalnym udało się zrobić, coś co trzeba koniecznie zobaczyć na wielkim ekranie. To ma być wyjątkowe przeżycie.
Sigourney Weaver podkreśla, że podobało się jej pracować z Grogu. Choć jak twierdzi, nie było łatwo. Kukiełkę operuje w filmie pięć osób, więc na planie było z tym sporo zamieszania.
Z przecieków z pokazów i trasy wygląda, że w filmie powróci Sun-Hyung Lee czyli Carson Treva. Nie jest to sporym zaskoczeniem, bo wcześniej słyszeliśmy, że Trapper Wolf (w tej roli Dave Filoni) wraca, więc była duża szansa na Trevę. Za to ciekawostką jest kolejne nazwisko - Stephen McKinley Henderson. Aktor, którego znamy z „Diuny” czy „Civil War” przewinął ludziom w napisach. Nie widzieli go na ekranie, ale sugerują, że może chodzić o tego obcego, który rozmawia z Grogu w zwiastunach.
Favreau odpowiedział też na pytanie, co dalej z Mandoverse. Otóż Dave Filoni pracuje nad drugim sezonem „Ahsoki” w USA, sam Favreau jest wciąż w trasie. Natomiast dyskusję na temat tego, co dalej, rozpoczną się na dniach, gdy już wróci do USA. Czyli pewnie, kiedy skończy się promocja, a jednocześnie będą znali odbiór.
Deadline z kolei ma własne przewidywania na temat tego ile „Mandalorian i Grogu” zarobią w pierwszy weekend. Liczą na ponad 80 milionów USD w pierwszy (czterodniowy) weekend w USA. Czyli mniej niż poprzednie produkcje.
No i w sieci wylądowało sporo kolejnych materiałów wideo reklamujących tę produkcję.
"Grogu, I'm going to need you to be brave for me."
Wczoraj z okazji święta Gwiezdnych Wojen wypuszczonych zostało sporo nowych materiałów promocyjnych do filmu „The Mandalorian & Grogu”. Poniżej znajdziecie garść filmików w których jest kilka nowych ujęć.
Dziś 4 maja, święto „Gwiezdnych Wojen”. Z tej okazji w Polsce ruszyła sprzedaż biletów do na „Mandalorian i Grogu”. Bilety są dostępne w sieciach Cinema City, Multikino czy Helios. Możecie sprawdzać też inne kina.
Pierwsze seanse w Polsce ruszą w czwartek 21 maja o godzinie 19:00.
Niestety film będzie dostępny w kinach IMAX jedynie w wersji 3D. Za to mamy wybór między wersją z napisami i dubbingiem (ta raczej wchodzi do kin w piątek).
A tymczasem na niecodzienną promocję filmu zdecydował się Biały Dom.
In a galaxy that demands strength - America stands ready.
A teraz pora na ciekawostki. Po pierwsze Gina Carano, ulubienica niektórych fanów, ma szansę wrócić do uniwersum Mando. Raczej nie ma szans na jej powrót w „Mandalorian i Grogu”. Aktorka przyznała, że miała już spotkanie na Zoomie z Davem Filonim i Jonem Favreau, gdzie odbyli miłą rozmowę, zastanawiają się, gdzie właściwie skończyli z Carą Dune. Więc wygląda na to, że możemy liczyć na powrót postaci. Gwoli przypomnienia Cara została odesłana do oddziałów specjalnych, podczas gdy aktorka użerała się w sądach z Lucasfilmem. W zeszłym roku doszło do porozumienia, więc jest szansa na jej powrót.
Ale jakby ktoś pytał, to niestety na razie nie szykuje się powrót Boby Fetta.
Za to poznaliśmy szczegóły nowej planety. Shakari to jak twierdzi scenograf Andrew L. Jones planeta inspirowana Chicago z czasów prohibicji (lata 20. zeszłego stulecia). Zawsze tu pada, a miasto jest przesiąknięte zbrodnią. Nawet blastery tutaj mają być inspirowane pistoletami maszynowymi Thompson (czyli popularny Tommy). Właśnie na tej planecie, pełnej przestępczości, spotkamy postać graną przez Martina Scorsese. Będzie tam pracował w foodtrucku i sprzedawał kanapki. Jest szansa, że właśnie na tej planecie zobaczymy pościg inspirowany „Francuskim łącznikiem”. Coś takiego zapowiedział niedawno reżyser, ale nie zdradził szczegółów.
Favreau natomiast zaczął trasę promującą film. Razem z Pedro Pascalem wylądował już w Meksyku na CCXP. Ten drugi był niespodzianką i został przyjęty olbrzymim entuzjazmem.
Pedro Pascal just surprised the audience by coming out for @themandalorian and Grogu panel at #ccxp Mexico City.
Okazało się, że nawet dla Pedro było to wzruszające przeżycie i dał się ponieść emocjom. Aktor powiedział, że choć przyjął rolę w serialu, wierzył, że pewnego dnia trafi on do kina. To jest miejsce dla „Gwiezdnych Wojen”.
Favreau natomiast stwierdził, że zrobili ten film nie tylko dla nowych odbiorców, ale także fanów, którzy są z sagą od lat. Grogu tu ewoluuje, wchodzi na kolejny poziom. Nie trzeba go ratować, teraz jest uczniem, a my razem z nim odkrywamy jego nowe możliwości. Mówił też, że podobało mu się jak Pedro zachowywał się w „Gladiatorze II” w scenach walk, więc tym razem możemy zobaczyć jak aktor pływa, ale też walczy bez hełmu. Przyznał też, że chciał, by bezpośredniego przełożonego Dina zagrała jakaś wielka gwiazda. Wysłali scenariusz do Sigourney Weaver, ona powiedziała, że oglądała serial, zagra ale pod jednym warunkiem. Ma mieć sceny z Grogu. Przepisano więc scenariusz i jak twierdzi reżyser, jest dobra chemia między aktorką a kukiełką. Dodatkowo podobało mu się to, że mieli dużo czasu na ten film. Trzy lata by nakręcić dwie godziny. Osiem odcinków musieli stworzyć w rok.
Na sam koniec jeszcze kilka słów o kolejnych analizach ile film zarobi. Otóż nie wiadomo. Bo kolejne analizy są zaskakująco różne. Jedna mówi, że to może być nawet więcej niż 100 milionów USD i to w pierwsze trzy dni. Druga, że jak wyjdzie 64 miliony USD jako otwarcie w USA to będzie i tak dobrze. Cóż chyba będzie trzeba bardziej poczekać na wyniki przedsprzedaży biletów, może to będzie bardziej wiarygodne.