Już za dwa dni premiera najnowszego filmu kinowego z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Pierwsze pokazy przedpremierowe „The Mandalorian & Grogu” już się odbyły, a kilka dni temu prezentowaliśmy też pierwsze wrażenia. Teraz czas na rzut oka na oceny od recenzentów. Na portalu Rotten Tomatoes mogą oni już oceniać film i na obecną chwilę ma on 102 recenzje. Ocena procentowa jaka z nich wynika to 60%. Nie jest to zbyt obiecujący wynik, biorąc pod uwagę, że po premierze zazwyczaj ocena spada, ale nie raz też oceny widzów się mocno różniły od tych dawanych przez recenzentów.
Dla porównania zobaczmy jeszcze jakie oceny wśród recenzentów miały pozostałe filmy kinowe Star Wars:
No i zgodnie z obietnicą zniesiono zakaz publikowania opinii o „Mandalorian i Grogu” w mediach społecznościowych. Więc jesteśmy już po pierwszych pokazach prasowych i pojawiają się opinie dziennikarzy. Jeszcze nie pełne recenzje.
Jak łatwo zgadnąć, opinie są podzielone. Jedne ganią marketing, bo okazuje się, że film jest bardzo fajny. Inne sugerują, że jeśli lubimy serial, polubimy też ten film. To odcinek (odcinki) na sterydach. Rotta podobno kradnie film. Są też negatywne opinie, że film nie niesie ze sobą nic. Ot dużo grafiki komputerowej i nic więcej.
The Mandalorian and Grogu: the marketing had me worried, but this movie is actually a lot of fun. Yes it does feel like a supersized high budget few episodes of the tv show – more of an adventure of the week than a huge galactic event story. If you like the show you’ll love this.…
#TheMandalorianAndGrogu is a ton of fun! A perfect Summer movie. Action-packed with a lot of humor & heart. Not episodic. A fully cinematic journey. Grogu steals the show. See it on the biggest screen possible. pic.twitter.com/f8TTAs5uB6
THE MANDALORIAN AND GROGU is…fine? An inoffensive, technically impressive spectacle that's kinda a snooze fest. Very much structured like an abridged season of the tv show which unfortunately plays like watching the cutscenes of a Star Wars video game instead of playing one.… pic.twitter.com/ih8MGQ6mNR
#TheMandalorianAndGrogu is a grin-inducing crowd-pleaser that puts Star Wars back on theatrical track. Director Jon Favreau is (again) a safe pair of hands that deliver a solid, thrilling and engaging romp. A solid popcorn movie that is the summer blockbuster you’re looking for. pic.twitter.com/ox2cVXexoJ
#TheMandalorianAndGrogu: I am just defenseless against Grogu. (And the Anzellan droidsmiths.) Irresistibly cute and also a filmmaking feat I cannot get enough of.
Rotta the Hutt? Not as much. Live action Hutts are a challenge to pull off, a gladiator Hutt even more so, and it… pic.twitter.com/QLHcyRvK2u
#TheMandalorianandGrogu is as expected. A longer, bigger episode of the show. It has one or two stand out scenes but it feels much more interested in developing the story to new locations with new creatures than the characters. Enjoyed some of it, left frustrated but the rest. pic.twitter.com/LRlf8x8CVU
Criticism and nitpicks aside, #TheMandalorianAndGrogu is a solid line drive past second base, w/ lots of "Neat… haven't seen that in a STAR WARS before" charm. And yes, I asked my son to come for demographic research purposes (bribed him w/ Toothsome Chocolate Emporium). pic.twitter.com/fkIZ5zL0JY
STAR WARS is back on the big screen and #TheMandalorianAndGrogu is a thrilling adventure full of big fights, gnarly creatures and plenty of adorable Grogu moments. It’s less about the lore and more a fun, freaky romp across the galaxy. I really dug that about it.
I liked #MandalorianAndGrogu way more than I expected. The first half felt like what I thought it’d be, but I did not expect to love Rotta the Hutt as much as I did. And seeing Grogu be the hero was great. Star Wars on the big screen just feels right. pic.twitter.com/MeghNqpAK9
— Joseph Deckelmeier (@joedeckelmeier) May 15, 2026
Mimo, iż do premiery filmu o Dinie Djarinie i Grogu został tydzień, wytwórnia Walt Disney Records zdecydowała się opublikować już dziś oficjalną ścieżkę dźwiękową. Autorem jest Ludwig Göransson, kompozytor serialu o Mandalorianinie oraz „Księgi Boby Fetta". Całość zawiera 21. utworów, trwa godzinę i dwadzieścia minut.
Zapraszamy do posłuchania:
Dodatkowo zapowiedziano dwie wersje winylowe (ukażą się 22. maja i 5. czerwca), a także płytę CD.
KOMENTARZE (1)
Zbliżająca się premiera filmu „The Mandalorian and Grogu” to okazja do propagowania kultury mandaloriańskiej, swego czasu bardzo popularnej wśród fanów. Atomic Mass Games, aktualny wydawca popularnych marek gier bitewnych, wypuszcza set powiązany nadchodzącym filmem z manadaloriańskimi wojownikami do gry „Legion 2.0”. Zestaw „Mandalorian Army Set” składa się z 36 staranie pomalowanych figurek, wraz z postaciami znanymi z serialu „The Mandalorian”, 32 kart, żetonów, znaczników i instrukcji. Premiera zestawu na Zachodzie ma mieć miejsce 19 czerwca tego roku, za którego zapłacimy 139,99 USD (tutaj).
Zaczynamy od nowych klipów. Pierwszy upubliczniono w trakcie wizyty Pedro Pascala w „Good Morning America”. Kolejny wylądował bezpośrednio na YouTubie.
Tymczasem Jon Favreau odpowiedział podczas swojego objazdu po świecie na jedno pytanie. Dlaczego właśnie „Mandalorian i Grogu” to film, który po długiej przerwie, jako pierwsze „Gwiezdne Wojny” trafia do kin. Wynika to z kilku rzeczy. Po pierwsze po Covidzie widownia na Disney+ zaczęła maleć i to nie tylko było odczuwalne przy serialu „The Mandalorian”. Więc musieli coś wymyśleć. Po drugie, o tym akurat nie wspomniał zbytnio, ale projekty Lucasfilmu kinowe nie miały dużego szczęścia z realizacją w ostatnich latach, więc potrzebowali czegoś innego. Ale najważniejsza tu okazała się popularność Grogu. Fakt, że Grogu przez pewien czas podbił Internet sprawiała, że właśnie tego bohatera chcieli pokazać więcej. Wydawał się więc idealnym, by to nim rozpocząć marsz do kin. Bo nawet jeśli ludzie nie znają serialu, to często kojarzyli Grogu.
Jednocześnie w Londynie opowiedział trochę o pracach nad filmem i serialem. Ogólnie to już projekt nad którym spędził 8 lat (potwierdza to też Pedro Pascal, który mówi, że nie grał dłużej żadnej innej roli). Więc teraz chcieli wykorzystać to, co oferuje im kino. Stąd takie parcie na IMAX, bo tam wszystko jest większe. Do tego budują sporo praktycznej scenografii, dokładają wszelkich starań, by efekty były dobre. Chcą, by to było kinowe doświadczenie. A film będzie różnił się od serialu, choćby rolą Grogu. Tam był on dzieckiem, które trzeba chronić, teraz jest partnerem, uczniem swojego ojca, który ramię w ramie bierze udział w pracy łowcy nagród.
Jako, że zbliża się premiera filmu „The Mandalorian & Grogu” to prawie każdy producent gadżetów Star Wars zaprezentował już lub też na dniach zaprezentuje nowe produkty powiązane z tym filmem. Tym razem zerkniemy na to co do sprzedaży wprowadziła firma Iron Studios.
Trwa trasa promocyjna „Mandalorian i Grogu”, więc pojawiło się kilka ciekawych informacji. Mamy też kolejny plakat promocyjny.
Po pierwsze fani widzieli na pokazach 4 maja te 25 minut filmu. Sam początek. Są pierwsze reakcje, w większości pozytywne. Jest sporo akcji, więcej klimatu dwóch pierwszych sezonów, ale na sterydach. Choć wskazują też, że efekty specjalne nie zawsze dają radę. Niektórzy komentatorzy sugerują, że to wciąż wygląda jak tani serial. Druga istotna informacja jest taka, że to co widzimy w materiałach promocyjnych to w zdecydowanej większości jest pokazane w tych pierwszych 25 minutach. Reszta to jedna wielka niespodzianka. Jeśli chodzi o recenzje, zakaz publikacji działa do 19 maja. Wcześniej (14/15 maja) mogą się pojawiać pewne opinie w mediach społecznościowych, więc to powoli czas na wyłączenie się z sieci, jeśli chcecie unikać spoilerów.
Jon Favreau podkreślał w wielu miejscach, że dla niego istotne było, by ten film był zrozumiały dla każdego. Nie tylko dla osób znających serial, stąd to bardziej niezależna historia. Kathleen Kennedy natomiast mówiła, że „Mandalorian i Grogu” to zupełnie inny poziom w porównaniu do serialu na Disney+, dzięki kamerom IMAX i efektom specjalnym udało się zrobić, coś co trzeba koniecznie zobaczyć na wielkim ekranie. To ma być wyjątkowe przeżycie.
Sigourney Weaver podkreśla, że podobało się jej pracować z Grogu. Choć jak twierdzi, nie było łatwo. Kukiełkę operuje w filmie pięć osób, więc na planie było z tym sporo zamieszania.
Z przecieków z pokazów i trasy wygląda, że w filmie powróci Sun-Hyung Lee czyli Carson Treva. Nie jest to sporym zaskoczeniem, bo wcześniej słyszeliśmy, że Trapper Wolf (w tej roli Dave Filoni) wraca, więc była duża szansa na Trevę. Za to ciekawostką jest kolejne nazwisko - Stephen McKinley Henderson. Aktor, którego znamy z „Diuny” czy „Civil War” przewinął ludziom w napisach. Nie widzieli go na ekranie, ale sugerują, że może chodzić o tego obcego, który rozmawia z Grogu w zwiastunach.
Favreau odpowiedział też na pytanie, co dalej z Mandoverse. Otóż Dave Filoni pracuje nad drugim sezonem „Ahsoki” w USA, sam Favreau jest wciąż w trasie. Natomiast dyskusję na temat tego, co dalej, rozpoczną się na dniach, gdy już wróci do USA. Czyli pewnie, kiedy skończy się promocja, a jednocześnie będą znali odbiór.
Deadline z kolei ma własne przewidywania na temat tego ile „Mandalorian i Grogu” zarobią w pierwszy weekend. Liczą na ponad 80 milionów USD w pierwszy (czterodniowy) weekend w USA. Czyli mniej niż poprzednie produkcje.
No i w sieci wylądowało sporo kolejnych materiałów wideo reklamujących tę produkcję.
"Grogu, I'm going to need you to be brave for me."
Wczoraj z okazji święta Gwiezdnych Wojen wypuszczonych zostało sporo nowych materiałów promocyjnych do filmu „The Mandalorian & Grogu”. Poniżej znajdziecie garść filmików w których jest kilka nowych ujęć.
Dziś 4 maja, święto „Gwiezdnych Wojen”. Z tej okazji w Polsce ruszyła sprzedaż biletów do na „Mandalorian i Grogu”. Bilety są dostępne w sieciach Cinema City, Multikino czy Helios. Możecie sprawdzać też inne kina.
Pierwsze seanse w Polsce ruszą w czwartek 21 maja o godzinie 19:00.
Niestety film będzie dostępny w kinach IMAX jedynie w wersji 3D. Za to mamy wybór między wersją z napisami i dubbingiem (ta raczej wchodzi do kin w piątek).
A tymczasem na niecodzienną promocję filmu zdecydował się Biały Dom.
In a galaxy that demands strength - America stands ready.
A teraz pora na ciekawostki. Po pierwsze Gina Carano, ulubienica niektórych fanów, ma szansę wrócić do uniwersum Mando. Raczej nie ma szans na jej powrót w „Mandalorian i Grogu”. Aktorka przyznała, że miała już spotkanie na Zoomie z Davem Filonim i Jonem Favreau, gdzie odbyli miłą rozmowę, zastanawiają się, gdzie właściwie skończyli z Carą Dune. Więc wygląda na to, że możemy liczyć na powrót postaci. Gwoli przypomnienia Cara została odesłana do oddziałów specjalnych, podczas gdy aktorka użerała się w sądach z Lucasfilmem. W zeszłym roku doszło do porozumienia, więc jest szansa na jej powrót.
Ale jakby ktoś pytał, to niestety na razie nie szykuje się powrót Boby Fetta.
Za to poznaliśmy szczegóły nowej planety. Shakari to jak twierdzi scenograf Andrew L. Jones planeta inspirowana Chicago z czasów prohibicji (lata 20. zeszłego stulecia). Zawsze tu pada, a miasto jest przesiąknięte zbrodnią. Nawet blastery tutaj mają być inspirowane pistoletami maszynowymi Thompson (czyli popularny Tommy). Właśnie na tej planecie, pełnej przestępczości, spotkamy postać graną przez Martina Scorsese. Będzie tam pracował w foodtrucku i sprzedawał kanapki. Jest szansa, że właśnie na tej planecie zobaczymy pościg inspirowany „Francuskim łącznikiem”. Coś takiego zapowiedział niedawno reżyser, ale nie zdradził szczegółów.
Favreau natomiast zaczął trasę promującą film. Razem z Pedro Pascalem wylądował już w Meksyku na CCXP. Ten drugi był niespodzianką i został przyjęty olbrzymim entuzjazmem.
Pedro Pascal just surprised the audience by coming out for @themandalorian and Grogu panel at #ccxp Mexico City.
Okazało się, że nawet dla Pedro było to wzruszające przeżycie i dał się ponieść emocjom. Aktor powiedział, że choć przyjął rolę w serialu, wierzył, że pewnego dnia trafi on do kina. To jest miejsce dla „Gwiezdnych Wojen”.
Favreau natomiast stwierdził, że zrobili ten film nie tylko dla nowych odbiorców, ale także fanów, którzy są z sagą od lat. Grogu tu ewoluuje, wchodzi na kolejny poziom. Nie trzeba go ratować, teraz jest uczniem, a my razem z nim odkrywamy jego nowe możliwości. Mówił też, że podobało mu się jak Pedro zachowywał się w „Gladiatorze II” w scenach walk, więc tym razem możemy zobaczyć jak aktor pływa, ale też walczy bez hełmu. Przyznał też, że chciał, by bezpośredniego przełożonego Dina zagrała jakaś wielka gwiazda. Wysłali scenariusz do Sigourney Weaver, ona powiedziała, że oglądała serial, zagra ale pod jednym warunkiem. Ma mieć sceny z Grogu. Przepisano więc scenariusz i jak twierdzi reżyser, jest dobra chemia między aktorką a kukiełką. Dodatkowo podobało mu się to, że mieli dużo czasu na ten film. Trzy lata by nakręcić dwie godziny. Osiem odcinków musieli stworzyć w rok.
Na sam koniec jeszcze kilka słów o kolejnych analizach ile film zarobi. Otóż nie wiadomo. Bo kolejne analizy są zaskakująco różne. Jedna mówi, że to może być nawet więcej niż 100 milionów USD i to w pierwsze trzy dni. Druga, że jak wyjdzie 64 miliony USD jako otwarcie w USA to będzie i tak dobrze. Cóż chyba będzie trzeba bardziej poczekać na wyniki przedsprzedaży biletów, może to będzie bardziej wiarygodne.
Kolejna ciekawostka o promocji „Mandalorian i Grogu”. Twórcy ruszyli w światową trasę promocyjną. Odwiedza miasto Meksyk, Paryż, Berlin, Londyn, Madryt, Nowy Jork, Tokio i Los Angeles. Ta trasa ruszyła wczoraj. Już wcześniej słyszeliśmy o berlińskiej promocji. Wygląda na to, że to część szerszego pomysłu.
Co jeszcze ciekawsze, 4 maja w kinach IMAX w USA przygotowano specjalną, dwudziestopięcio minutową prezentację filmu (na Cinemacon pokazano tylko 17 minut). Wszystkie bilety już zostały wyprzedane. Wszyscy uczestnicy dostaną też specjalne, pamiątkowe plakaty.
Wygląda na to, że premiera „Maula: Mistrza cienia” oraz nadchodząca premiera „Mandalorian i Grogu” zwiększają zainteresowanie „Gwiezdnymi Wojnami”. Bliskość 4 maja, oraz promocje robią swoje. Ludzie, wracają częściej do filmów, ale też seriali z biblioteki Disney+. Obecnie „Maul” jest tam numer 1 we wszystkich zestawieniach, to najpopularniejszy serial na platformie, tak w USA, ale również i w Polsce. Natomiast niespodziewanie na popularności zyskał też „Akolita”.
FlixPatrol podaje, że w USA „Akolita” znalazł się na 9 pozycji spośród 10 najpopularniejszych seriali na platformie. Pomijając „Maula” to jedyna gwiezdno-wojenna pozycja w zestawieniu. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że serial Leslye Headland, który zadebiutował prawie 2 lata temu (w czerwcu 2024), nie zdobył sobie dużej widowni w tamtym okresie. Miał sporo pozytywnych opinii wśród krytyków (obecnie na Rotten Tomatoes to 79%), acz publiczność go nie pokochała (tylko 19%). Co gorsza, najczęściej go nie widziała. Więc przy budżecie 230 milionów USD, mała widownia dobiła serial, więc został on skasowany po pierwszym sezonie.
Czy jest szansa, że teraz Lucasfilm zmieni zdanie? Niewielka, w końcu mamy nowe kierownictwo a Headland miała pomysł na trzy sezony, no i część aktorów chętnie by wróciła. Ale nawet chwilowe zainteresowanie „Akolitą” chyba już tu niewiele pomoże. Inna rzecz, że wejście do Top 10 Disney+, przynajmniej jeśli chodzi o dolną część zestawienia, wielkim wyczynem nie jest.
Niemniej jednak powtórka seriali takich jak „Akolita” w majówkę może być dobrym pomysłem szykując się na powrót „Gwiezdnych Wojen” do kin.
KOMENTARZE (27)
Zaczynamy od kolejnej porcji filmików reklamujących „Mandalorian i Grogu”. Na jednym jest mrożąca krew w żyłach, szokująca akcja ze zjedzeniem Grogu… na drugim widzimy Rottę w akcji na arenie (to film dodatek do reklamy wrestlingu). Trzeci przypomina nam, że film w kinach zobaczymy już za miesiąc. Do tego jest też wysyp plakatów.
Saturday night, tune in to @WrestleMania for an exclusive look at @starwars' 'The Mandalorian and Grogu'
Przy okazji dowiadujemy się kilku ciekawostek. Jon Favreau powiedział, że „Mandalorian i Grogu” to oryginalny scenariusz. Napisał czwarty sezon, którego głównym zadaniem było przygotowanie gruntu pod drugi sezon „Ahsoki”. W ten sposób miały być tam wplecione wątki związane z Wielkim Admirałem Thrawnem, pojawiało się tam całkiem sporo różnych bohaterów. Ale na potrzeby filmu kinowego napisał osobną historię, która dzieje się z boku. Jest bardziej przygodowa i niezależna. Główny ciężar budowy uniwersum i ukazania istotnych wydarzeń pozostaje na „Ahsoce”. „Mandalorian i Grogu” pod tym względem jest tylko dodatkiem.
Warto pamiętać także, że Favreau doskonale rozumie, iż film i serial to inne medium. Więc tu akcent położył na związek Dina i Grogu oraz dorastanie Grogu jako ucznia. Film jest stworzony tak, by faktycznie pokazać nam w którym kierunku idzie uniwersum, ale jeśli ktoś nie zna seriali, to nie będzie miał wrażenia, że coś go ominęło. „Mandalorian i Grogu” to zamknięta historia. Za to „Ahsoka” faktycznie pójdzie w kierunku kształtowania uniwersum, Favreau widział już większość drugiego sezonu.
Mówił też o roli Martina Scorsese. To ważny twórca, jeden z mistrzów dla Favreau, który dorastał na jego wczesnych filmach. Za angaż w filmie odpowiada Kathleen Kennedy. Ona zadzwoniła do reżysera i zaproponowała mu by spróbował. Zgodził się. Na planie głównie improwizowali nagrywając jego scenę. Dopiero potem dano ją animatorom. Podobno jest to jeden z najzabawniejszych fragmentów w całym filmie. Wiemy, że postać Martina ma na nazwisko Durant, tak jak Rio Durant, w którego wcielał się Favreau w filmie „Han Solo”. Może są spokrewnieni, podpowiada reżyser. Przypominamy, że bohater ten prawdopodobnie będzie nazywać się Hugo.
Po wynikach sprzedaży biletów i tego, że ostatni zwiastun wyświetlono już 4 miliony razy, nowe prognozy otwarcia filmu mówią o 100 milionach USD w pierwszy (czterodniowy bo w USA będzie wolne) weekend. Budżet filmu to jakieś 160 milionów USD, drugie tyle pewnie pójdzie na marketing. Więc by film mógł się zwrócić, musiałby globalnie mieć przychód z biletów jakieś 600 milionów USD. Zobaczymy, czy to się uda.
Premiera filmu „The Mandalorian & Grogu” się zbliża, a wraz z nią pojawia się coraz więcej materiałów promocyjnych. Dzisiejszy ich przegląd zaczynamy od klipu pokazującego jedną ze scen z filmu.
Dalej mamy kilka klipów promocyjnych w których znaleźć możemy nowe ujęcia.
Wraz z wypuszczeniem ostatecznego zwiastuna filmu „The Mandalorian & Grogu” w pełni ruszyła machina marketingowa Lucasfilmu. Na początek mamy dla Was materiał w którym Michelle Khare odwiedziła plan filmowy i rozmawiała z ekipą - możemy na nagraniu zobaczyć również sporo smaczków z planu.
W ramach nakręcania sprzedaży biletów do sieci kin IMAX mamy też materiał podkreślający zalety obejrzenia nowego filmu w IMAXie.
I na koniec jeszcze jeden plakat, tym razem stworzony przez Matta Fergusona.