TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Spin-offy ze spoilerami

The Mandalorian & Grogu - recenzje

Rusis 2026-05-20 19:23:44

Rusis

avek

Rejestracja: 2004-02-28

Ostatnia wizyta: 2026-06-10

Skąd: Wrocław

Już jutro premiera "The Mandalorian & Grogu ". Temat pod zarówno te emocjonalne jak i bardziej na spokojnie pisane recenzje. Widzimy się w nim już jutro wieczorem!

LINK
  • Re: The Mandalorian & Grogu - recenzje

    AJ73 2026-05-20 20:05:49

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: The Foundry

    -te emocjonalne jak i bardziej na spokojnie pisane recenzje.

    https://i.giphy.com/10Jpr9KSaXLchW.webp

    LINK
  • Re: The Mandalorian & Grogu - recenzje

    AJ73 2026-05-21 10:28:34

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: The Foundry

    Z tego co poczytałem - z kilku odcinków skleciono serial, opakowano w lepsze efekty, stronę wizualną, ale jako całość, oglądając ma się namacalne wrażenie, iż jest to kolejny sezon Mando.
    Sposób realizacji, prowadzenie fabuły, do bóló przypomina to co oglądaliśmy w serialu. Scenariusz przypomina duży quest, rozłożony na kilka epizodów, zrobiony jako film.
    I prawdopodobnie jako serial, podobałby się.
    No dobra, może poza Grogu, na którego targetowana jest uwaga widza, zwłaszcza młodszego, ale to przecież żadna niespodzianka. Niczego odkrywczego nie odkrywam.
    W każdym razie, trochę przykry wniosek, że po tak długim czasie jaki upłynął od ostatniego filmu dostajemy coś takiego, na dużym ekranie.

    I nie, nie mam na myśli samego filmu jako takiego, tylko kompletną stagnację umysłową w firmie na D.
    Czy naprawdę jest to aż tak niewykonalne ?...

    Może zamiast jak ten koń pod górę, zlecić napisanie scenariusza, fabuły, nowych postaci ... jakiemuś dużemu studiu z branży gier ?

    LINK
  • Re: The Mandalorian & Grogu - recenzje

    Kasis 2026-05-21 11:06:41

    Kasis

    avek

    Rejestracja: 2005-09-08

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Rzeszów

    Rusis napisał:
    Widzimy się w nim już jutro wieczorem!
    -----------------------

    Ech... ja to do kina pewnie najwcześniej w sobotę dotrę, a i to nie jest pewne. Ale zajrzę tu po jakieś niespoilerowe kawałki recenzji.

    LINK
  • Jestem załamany

    Qel Asim 2026-05-21 22:03:25

    Qel Asim

    avek

    Rejestracja: 2010-09-21

    Ostatnia wizyta: 2026-06-09

    Skąd: Pszczyna

    Nie otworzę nigdy więcej serialu The Mandalorian ani Book of Boba Fett. To bez sensu. Tamte odcinki mogą już pozostać w archiwum na wieki wieków.

    Film mnie przeorał i zniszczył.

    Zniszczył mnie: początek spoilera rasami i droidami rodem z Star Wars The Old Republic na arenie i i Huttów; prostą jak budowa cepa ale bardzo spójnie i w zamknięty sposób skonstruowaną historią (niski próg wejścia w sam raz dla każdego); walką non stop, niemalże jakby do rytmu na koncercie trash metalowym; doskonałą muzyką rodem z serialu i z nowymi motywami; pojedynkami jak w Mortal Combat; nienachalnym humorem sytuacyjnym; Nal Huttą w końcu na ekranie; no i mistrzem Filonim we własnej osobie w X-Wingu. koniec spoilera.

    Do tego muszę ocenić dubbing, przynajmniej częściowo skoro nie znam oryginału jeszcze (to nadrobię jutro). Tu krótko: był OK, tyle i aż tyle.

    Co do jakości obrazu i CGI - widać, że przygotowali to typowo pod IMAX i inne formaty premium. Jednocześnie mimo, że grafika wyglądała pięknie to czasem tło jednak było lekko rozmazane, ale podobno to aktualnie taki współczesny trend w kinematografii (tak słyszałem jakiś tydzień temu).

    Ocena? Nie chcę jej wystawiać na sztywno po jednym seansie. Prawdziwa próba przyjdzie w chwili jak w niedzielę skończę seans nr 4 w czwartym dniu z rzędu. Teraz bym tylko chciał powiedzieć, że The Mandalorian & Grogu to początek spoilera najlepszy kinowy spin-off Star Wars jaki kiedykolwiek powstał ❤️❤️❤️ koniec spoilera.

    LINK
  • cóż..

    Burzol 2026-05-21 22:44:24

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Poznań

    Tak na szybko i na gorąco. Myślę, że ten film spodobałby się Georgowi Lucasowi i to najlepszy komplement jaki mogę dać tej produkcji (nie żebym zmuszał staruszka do oglądania). To film bardzo przygodowy, ale też film lekki jeżeli chodzi o tematykę. To opowieść, która nie jest konieczna do zrozumienia sensu galaktyki, ani nawet siebie. Ale ja bawiłem się w kinie bardzo dobrze. (I chyba pójdę jeszcze raz).

    początek spoilera Okazuje się, że Jon Fafoł zrobił film fantasy. Taki film przygodowy w stylu lat 80, to jest trochę tak jakbyśmy oglądali film znaleziony na jakiejś taśmie VHS, wyciągniętej gdzieś z piwnicy. I co niezwykle ważne, to jest film DZIWNY. Pełen Starych Ras (TM), obcych stworów, dziwadeł i dziwaków. Na wielki plus Grogu, to jak zagrał, to jakich ma kolegów, to jakie ma przygody. Momenty z Grogu to chyba najsilniejsze chwile tego filmu.

    Czy są wady? Każdy by jakieś znalazł. Chyba największym problemem filmu jest sam tytułowy Mando, ale to jest problem całej tej serii o tym bohaterze.

    Na ogromny plus muzyka. Ludwig Göransson wrócił w wielkim stylu do świata Mando i dodał dziwności doświadczenia, w niektórych momentach film staje się bardziej tłem do fascynującej muzyki.
    koniec spoilera

    Więcej napiszę jak pozbieram myśli.

    LINK
    • Re: cóż..

      Rusis 2026-05-22 19:41:09

      Rusis

      avek

      Rejestracja: 2004-02-28

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Wrocław

      Burzol napisał:
      Na ogromny plus muzyka. Ludwig Göransson wrócił w wielkim stylu do świata Mando i dodał dziwności doświadczenia, w niektórych momentach film staje się bardziej tłem do fascynującej muzyki.
      -----------------------

      Abstrahując już czy się zgadzamy czy nie na temat odbioru samego filmu to bardzo żałuję, że aż tak nie czułem muzyki jak Ty w tym filmie. Lubię Göranssona. Uważam, że kawał dobrej roboty zrobił w serialu i w tym filmie (oraz w wielu innych już nie SW), ale.. muzyka w akurat tym filmie była dla mnie dobrze zrobiona, tylko właśnie bez tego efektu wow. Bez czegoś co by mnie zafascynowało. I to zarówno mówię po seansie jak i 3-krotnym przesłuchaniu soundtracku. Na soundtracku jest dosłownie 1 utwór, który mi w pamięć zapadł. W filmie muzyka się bardzo dobrze komponowała, ale żaden utwór/motyw mocniej w pamięć nie zapadł mi właśnie.

      Niemniej jednak mam nadzieję, że w końcu Göransson machnie jakiś koncert w Polsce lub najbliższych okolicach i będzie można na żywo posłuchać.

      LINK
  • lepiej niż oczekiwałem :)

    bartoszcze 2026-05-21 23:21:47

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    Chciałem filmu, który będę chciał zobaczyć jeszcze raz. Dostałem zgrabny, bezpretensjonalny film rozrywkowy z Odległej Galaktyki, powodujący miły uśmiech na twarzy.

    Zaczęło się dobrze: sala, choć niewielka, prawie pełna, obok mnie siadł gość w koszulce The Child, świetnie pasowała do mojej Mando; ktoś wparował na salę w mandaloriańskiej zbroi, this is the way (nie wiem czy zdjął hełm na czas seansu). Przy wejściu dostałem plakacik, niestety nie z Rottą tylko z Mando, na dodatek siedzący mu na ramieniu Grogu wygląda jak figurka lego, z tych małych (wiecie jak wygląda rączka lego, tylko zielona).

    Film... zaczyna się iście bondowskim teaserem, z dynamiczną akcją pełną marysuizmu. Misja zakończona, napisy, szefostwo zleca kolejną misję. Wędrujemy przez malownicze Nal Hutta i nocne miejskie zakamarki Shakari, gdzie walka na arenie zamienia się w Jurassic Park. A potem sprawy się komplikują...

    Mando jest jak zwykle mandowato dzielny, Grogu je na potęgę (i jest to jak najbardziej wykorzystywane fabularnie), ale kiedy trzeba, jest zaradnym bohaterem, i nie chodzi tylko o jego władanie Mocą (choć jestem pewien że jego hejterzy znienawidzą jedne i drugie sceny), kukiełkarze zrobili fantastyczną robotę. Rotta jest zręcznie zrobiony, na ile można tak powiedzieć o wielkim ślimaku... No i potwory, masa potworów, koniecznie przekażcie HALowi że to absolutnie film dla niego.

    Film nie ma oczywiście żadnej szczególnej gravitas, tyle że bohaterowie potrzebują przeżyć i wykonać misję, kolejność zmienna w trakcie. Mnie to odpowiada absolutnie, na Ważenie Się Losów Galaktyki przyjdzie czas (mimo wszystko zakładam że dostaniemy kiedyś Filonifilm), Galaktyka istnieje bez wielkich przełomowych bitew, a nawet warto jest pamiętać, że te wielkie przełomowe momenty są poprzedzone ciężką pracą Luthenów, Lonnich, Fulcrumów i Bothan - i tę robotę wykonuje Mando (jako niezależny wykonawca, oczywiście).

    Przed seansem zamierzałem porównywać film do SOLO, i porównanie jest absolutnie adekwatne - jest wesoło, kolorowo, dynamicznie i nieistotnie, z tym że w przypadku SOLO była obawa że łojezu, to będzie film o TYM Solo, jak wypadnie TEN Solo, tu presji nie było absolutnie. Po prostu fun, film przeznaczony - jak kazał Papcio Lucas - dla dwunastolatków, kto oczekiwał czegoś więcej... well, niech czeka na inny film.

    LINK
  • Już po

    Rusis 2026-05-21 23:23:09

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Wrocław

    No to lecimy na gorąco.

    TLDR jak komuś się nie chce dalej - film przeciętny i bardzo nierówno, a teraz do rzeczy.

    Pierwsza mniej więcej godzina sprawiła, że zacząłem wierzyć, że wyjde z kina bardzo zadowolony. Lekkie kino, ze sporą dozą akcji, dobrze zarysowaną przygodą. W pierwszej "misji" co prawda naiwność niektórych scen akcji i działania "one men army" Mandalorianina trochę czasami bolała i była zbyt przegięta, ale jak się na to przymknęło oczy to wciąż się bawiłem świetnie.

    Druga część początek spoilera związana z Rottą i polowaniem na Janu koniec spoilera to było najlepsze co w tym filmie dostaliśmy. Świetne sceny początek spoilera z Huttami - i tu zarówno Rotta na arenia, jak i bliźniacy + inni przewijający się w tle. Wizualnie bardzo fajnie pokazana Nal Hutta i Shakari (trochę klimat jak z Blade Runnera). Dynamiczne, z pomysłem zrobione. I nawet wplatanie od czasu do czasu "sweetaśnych" gagów z Grogu nie męczyło koniec spoilera.

    Później niestety reżyser chciał uspokoić akcję przed wielkim finałem i dostaliśmy kolejną długą część początek spoilera skupiającą się na Grogu opiekującym się Mando na bagnach. koniec spoilera I to położyło w moim odbiorze ten film - za długo, zbyt wolno. Film wytracił tempo, a ja straciłem zainteresowanie tym co się dzieje na ekranie. I wiem, że to było kierowane do innego targetu widzów, ale jakby skrócić o 2/3 to by było lepiej.

    Finał nie wynagrodził tego co popsuto przed nim. Był ok i tylko ok. A to niedobrze, bo okazuje się, że dużo ciekawsze i mocniejsze były sceny jeszcze przed uspokojeniem akcji niż w wielkim finale.

    Wizualnie jestem zadowolony. Nal Hutta i Shakari świetne. Ogólnie w filmie widać, że postarano się o otoczkę wizualną bardziej niż w serialu. Podobało mi się też, że sporo obcych gra znaczące role, ale z drugiej strony bolało trochę, że w tle ich brakuje i tam są głównie ludzie - tak jakby zadbano tylko o pierwszy plan.

    Muzyka była ok - pasowała, dobrze skomponowana, ale tylko ok - nie powiem, żebym wyszedł z kina zafascynowany którymś motywem.

    Całość? Jakieś 6/10.

    LINK
    • Re: Już po

      Burzol 2026-05-22 10:50:14

      Burzol

      avek

      Rejestracja: 2003-10-14

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Poznań

      Rusis napisał:
      Później niestety reżyser chciał uspokoić akcję przed wielkim finałem i dostaliśmy kolejną długą część spoiler i to położyło w moim odbiorze ten film - za długo, zbyt wolno. Film wytracił tempo, a ja straciłem zainteresowanie tym co się dzieje na ekranie. I wiem, że to było kierowane do innego targetu widzów, ale jakby skrócić o 2/3 to by było lepiej.
      -----------------------
      Zgadzam się, że wtedy tempo siadło i generalnie dobrze by było to tam trochę lepiej pomontować. Ktoś bardziej utalentowany zrobiłby to pewnie lepiej. Ale też mam odczucie, że właśnie to jest dla mnie najważniejszy moment filmu. Że "sekwencja bagienna" jest sercem tego filmu, i albo się ją przyjmuje, albo się film nie podoba .

      LINK
      • Re: Już po

        bartoszcze 2026-05-22 11:04:22

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Z tym że cała postać Jaszczura tak naprawdę była zbędna i robiła tylko za deus ex machina dla problemu początek spoilera jadu smokowęża koniec spoilera, więc to można było śmiało wyciąć w całości bez szkody dla sekwencji.

        LINK
        • Re: Już po

          Burzol 2026-05-22 11:25:05

          Burzol

          avek

          Rejestracja: 2003-10-14

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Poznań

          Z tym że nie, bo początek spoilera to nie jest sekwencja o znalezieniu antidotum na truciznę, tylko o tym czy mały zielony szkorbut poradzi sobie sam w odległej galaktyce. Dogadanie się z panem Jaszczurem-Wędkarzem jest bardziej o tym, że młody, mimo oczywistych dużych wyzwań w komunikacji, potrafi się dogadać z różnego rodzaju ziomeczkami. koniec spoilera

          LINK
          • Re: Już po

            bartoszcze 2026-05-22 12:04:22

            bartoszcze

            avek

            Rejestracja: 2015-12-19

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Jeden z Wszechświatów

            I stand my point, można było coś innego wymyślić - a nie że początek spoilera w wyniku przypadkowej wizyty Embo Jaszczur się dowiedział czego potrzebuje młody i zupełnie przypadkiem miał na to sposób koniec spoilera. Nie żeby mi ta scena w ogólnym rozrachunku przeszkadzała, ale jednak była trochę na siłę i rozwiązywała specjalnie stworzony problem, równie dobrze początek spoilera młody po prostu mógł wyżebrać żarcie koniec spoilera

            LINK
      • Re: Już po

        Lord Sidious 2026-05-22 16:43:04

        Lord Sidious

        avek

        Rejestracja: 2001-09-05

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Wrocław

        ja tak myślałem, że to fajnie byłoby przeplatać z innym wątkiem. tylko tego właśnie zabrakło

        LINK
  • Niestety kiepskie

    darth_numbers 2026-05-22 07:17:19

    darth_numbers

    avek

    Rejestracja: 2004-08-03

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd:

    Słabo proszę Państwa! Dostaliśmy film bez ludzkiego bohatera i w sumie bezduszny. Decyzja o zrobieniu bohatera bez twarzy zemściła się ostatecznie. Nie ma ludzkich twarzy, nie ma humoru, nie ma akcji, "nerwu" i tempa. M & G to w sumie nieśmieszny Muppet Show pozbawiony fajnych pacynek i gagów.

    Fajny design niektórych lokacji i pojazdów, kilkanaście fajnych sekund starcia w powietrzu, chwila zabawnego chaosu podcczas zadymy na arenie i w okolicach, i to w zasadzie tyle dobrych stron. Fatalna muzyka, poza tematem Mando zero wiodących melodii. Film wygląda po prostu brzydko, kolory albo ciemne albo wyblakłe.

    Bardzo słaba reakcja widowni, wszyscy siedzieli w pełnej napięcia ciszy. Żadnych śmiechów czy jakichkolwiek oznak przeżywania filmu. Wyjście w ciszy. Rozczarowanie w powietrzu, albo raczej niewypowedziane "a nie mówiłem?"

    Naprawdę słabo, ale to moja osobista opinia. Liczyłem na materiał bardziej nastawiony na młodą publikę, jakieś gagi, wygłupy, wesoła akcja. A dostaliśmy coś zupełnie pozbawionego humoru i polotu. Moja ocena: naciągane 3.

    LINK
    • ale pamiętasz

      bartoszcze 2026-05-22 07:46:44

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      że my pamiętamy Twoją entuzjastyczną reakcję na TROSkę?

      LINK
      • Re: ale pamiętasz

        darth_numbers 2026-05-22 08:33:30

        darth_numbers

        avek

        Rejestracja: 2004-08-03

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd:

        bartoszcze napisał:
        że my pamiętamy Twoją entuzjastyczną reakcję na TROSkę?
        -----------------------

        I przy mojej ocenie TROS pozostaję. Nie chcę tutaj tematu zaśmiecać pisaniem o E9, ale dzięki za pomysł - napiszę w osobnym temacie krótkie porównanie tych dwóch dzieł kinematografii

        LINK
        • Re: ale pamiętasz

          Karaś 2026-05-22 09:47:49

          Karaś

          avek

          Rejestracja: 2007-01-24

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Uranus

          To jest gorsze od tros????

          LINK
          • Re: ale pamiętasz

            bartoszcze 2026-05-22 09:49:54

            bartoszcze

            avek

            Rejestracja: 2015-12-19

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Jeden z Wszechświatów

            To kwestia punktu widzenia
            To jest film klasy SOLO. Jeżeli TROS uważasz za lepszy od SOLO, to tak, MG może być gorszy od TROS - i vice versa

            LINK
          • Re: ale pamiętasz

            SW-Yogurt 2026-05-22 10:23:17

            SW-Yogurt

            avek

            Rejestracja: 2011-05-19

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Wrocek

            A skąd. Lepsze od całej ST, razem i oddzielnie. Gorsze od SOLO, ale tam byli jacyś aktorzy, w TMaG są tylko kukiełki. ~

            LINK
          • Najnudniejszy

            rebelyell 2026-05-22 19:50:13

            rebelyell

            avek

            Rejestracja: 2009-12-01

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Kovir

            Karaś napisał:
            To jest gorsze od tros????
            -----------------------

            To nie jest najgorszy film, bo nie ma tylu głupot, co TRoS i (zwłaszcza) TLJ, ale jest moim zdaniem najnudniejszym filmem, niestety.

            LINK
        • Re: ale pamiętasz

          Burzol 2026-05-22 10:47:05

          Burzol

          avek

          Rejestracja: 2003-10-14

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Poznań

          darth_numbers napisał:

          I przy mojej ocenie TROS pozostaję. Nie chcę tutaj tematu zaśmiecać pisaniem o E9, ale dzięki za pomysł - napiszę w osobnym temacie krótkie porównanie tych dwóch dzieł kinematografii

          -----------------------
          Słuszny pomysł na temat, bo z pewnego punktu widzenia to są bardzo podobne filmy, a z innej perspektywy kompletnie różne rzeczy. Można założyć, że obydwa filmy próbowały osiągnąć podobny efekt jeżeli chodzi o doświadczenie widza (czy się udało , to już inna sprawa).

          LINK
    • Re: Niestety kiepskie

      disclaimer 2026-05-22 08:19:01

      disclaimer

      avek

      Rejestracja: 2016-03-06

      Ostatnia wizyta: 2026-06-07

      Skąd:

      Ale lepienie chatki z g**** było fajne. Glup Shitto i przyjaciele, codziennie na MiniMini o 7:00. Jakbym miał 3-latka to bym wystawił 10/10 i piał zachwytami jak Qel. Cała reszta już nie. Jak decydują się na muppet show to wolałbym żeby wjechało na pełnej, a segment z bagna jak szybko się pojawił tak szybko znikł. Sigourney i Scorsese są tylko po to żeby ściągnąć tu starych wyjadaczy, ale nic właściwie nie robią XD ani nic nie mają do grania. Huttów mam gdzieś, Mando to zupełny manekin bez jakichkolwiek cech istoty żywej, pod hełmem brzmi jak humanoidalny droid z twarzą Pedra. Charyzma, może psychologiczny rys, jakieś pamiętne interakcje z npcami? Nico, gucio. To nie starczy na rok, ani dwa, ani tym bardziej na 40 lat, dlatego to serial

      LINK
      • Re: Niestety kiepskie

        darth_numbers 2026-05-22 09:06:55

        darth_numbers

        avek

        Rejestracja: 2004-08-03

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd:

        disclaimer napisał:
        Ale lepienie chatki z g**** było fajne. Glup Shitto i przyjaciele, codziennie na MiniMini o 7:00. Jakbym miał 3-latka to bym wystawił 10/10 i piał zachwytami jak Qel.
        -----------------------

        Przez chwilę myślałem, że "lepienie chatki z g****" to określenie procesu powstawania i marketingu filmu Dopiero po dobrych paru minutach do mnie dotarlo, że przeciez jest taka scena xD

        Ja bym tego filmu dziecku nie pokazał. To jest jeden z ogromych problemów tego dzieła. Dla dzieci (takich < 10) to jest o wiele za szybkie, za straszne (robale, węże, smoki) zbyt wypełnione twardą przemocą. Dla nastolatków to też nie jest, bo nie ma jakiegoś romansu czy love interest, ani żadnej dziewuchy ładnej (czy przystojnego chłopaka) ,w ogóle nie ma gagów ani wygłupów, ani nawet głupich tekstów. Nie ma niczego, co by łaskotało mózg nastolatka. Dla starych - za dużo Muppetów i film traktuje siebie śmiertelnie poważnie. Zero "WINK WINK".

        Cała reszta już nie. Jak decydują się na muppet show to wolałbym żeby wjechało na pełnej,
        -----------------------

        Dokładnie tak samo uważam. Kosmiczne i dziwaczne stwory nic nie robią poza kotłowaniem się na ekranie. Nawet te (w zamierzeniu śmieszne) 4 mikrusy które mogły być selling pointem tego badziewia praktycznie nie robią skeczy ani nie mają śmiesznych tekstów. Jak wykorzystać dziwadła i kukiełki to można zobaczyć w HELL-BOYu del Toro. Tutaj twórcy nawet nie wpadli na prosty pomysł a`la "mine!mine!mine!" i walenie laską w korpus R2D2. Nie rozumieją jak robić komedię tymi swoimi Mapetami.

        Film zyskał by też dużo jakby zrobić mniej tych potworów, a przygotować je w postaci animatroniki albo nawet prostych skarpetoidalnych pacynek. Można to było zrobić samoświadomie - niech się ludzie śmieją z pacynek!


        a segment z bagna jak szybko się pojawił tak szybko znikł.
        -----------------------

        MEGA dziwaczny segment w którym są jakies przebłyski myśli, ale w tym otoczeniu jest tak strasznie od czapy, że nie tyle nie daje oddechu co właściwie wrzuca nas w inną bajkę. Stwór mieszkający w chatce na bagnie, któremu Grogu kradnie ryby był chyba jedyną postacią z duszą w tym filmie. Na pewno jest ściągnięty z czegoś innego, lepszego.

        Sigourney i Scorsese są tylko po to żeby ściągnąć tu starych wyjadaczy, ale nic właściwie nie robią XD ani nic nie mają do grania.
        -----------------------

        Sigourney jest właściwie nieistniejąca, równie dobrze mogła by być tekstem rozkazu na ekranie komputera, który Mando czyta na głos dla widowni. Scorsese zmarnowany, słaby dialog : "czasem to, czasem tamto, może tu a może tam". No bez przesady. Facet mógł coś wyciągnąć ze swojego dorobku. FUNNY HOW??

        Huttów mam gdzieś,
        -----------------------

        Gdy Rotta leży na stole i mają mu wora kręcić, jego ciocia wypowiada kilka słów które dość dobrze tworzą nastrój jadowidego okrucieństwa Huttów, i wszystko "urealniają" ale to przebłysk który trwa ok 3 sek

        Mando to zupełny manekin bez jakichkolwiek cech istoty żywej, pod hełmem brzmi jak humanoidalny droid z twarzą Pedra. Charyzma, może psychologiczny rys, jakieś pamiętne interakcje z npcami? Nico, gucio.
        -----------------------

        Nic dodać nic ując. Voice acting? Płaskie i drętwe czytanie kwestii z kartki. Oryginalny jadowity głos Boby Fetta z TESB "He`s no good to me dead" to przy tym rola Oskarowa.

        To nie starczy na rok, ani dwa, ani tym bardziej na 40 lat, dlatego to serial
        -----------------------

        I tyle w temacie.

        LINK
        • Re: Niestety kiepskie

          Kathi Langley 2026-05-24 19:16:29

          Kathi Langley

          avek

          Rejestracja: 2003-12-28

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Poznań

          darth_numbers napisał:
          Ja bym tego filmu dziecku nie pokazał. To jest jeden z ogromych problemów tego dzieła. Dla dzieci (takich < 10) to jest o wiele za szybkie, za straszne (robale, węże, smoki) zbyt wypełnione twardą przemocą. Dla nastolatków to też nie jest, bo nie ma jakiegoś romansu czy love interest, ani żadnej dziewuchy ładnej (czy przystojnego chłopaka) ,w ogóle nie ma gagów ani wygłupów, ani nawet głupich tekstów. Nie ma niczego, co by łaskotało mózg nastolatka. Dla starych - za dużo Muppetów i film traktuje siebie śmiertelnie poważnie. Zero "WINK WINK".
          ----------------------

          ... tymczasem rodzice zasuwają z dziećmi do kina i zadowoleni ;]

          LINK
          • Re: Niestety kiepskie

            bartoszcze 2026-05-24 19:26:30

            bartoszcze

            avek

            Rejestracja: 2015-12-19

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Jeden z Wszechświatów

            Według amerykańskich danych, najbardziej entuzjastycznie film przyjmują chłopcy poniżej 13 i powyżej 55 roku życia

            LINK
          • Re: Niestety kiepskie

            mkn 2026-05-25 07:57:38

            mkn

            avek

            Rejestracja: 2015-12-26

            Ostatnia wizyta: 2026-06-01

            Skąd: Wlkp

            Moim dwunastolatkom się bardzo podobało. W skali szkolnej żona 3+, ja 4-, a dzieciaki 5 i 5+. Reakcje jeszcze młodszych dzieci, które było słychać na sali były bardzo entuzjastyczne.

            LINK
    • Re: Niestety kiepskie

      AJ73 2026-05-22 09:33:53

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: The Foundry

      ,

      a jak żem pisał marudne posty, że to będzie crap, to żeś robił se hehehe ze mnie,
      no to tera masz za swoje i zjedz tą żabę hahahhahahahaaaa

      LINK
    • Re: Niestety kiepskie

      Rusis 2026-05-22 19:43:26

      Rusis

      avek

      Rejestracja: 2004-02-28

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Wrocław

      darth_numbers napisał:
      Bardzo słaba reakcja widowni, wszyscy siedzieli w pełnej napięcia ciszy. Żadnych śmiechów czy jakichkolwiek oznak przeżywania filmu. Wyjście w ciszy..
      -----------------------

      To całkowicie inaczej niż na seansie na którym ja byłem. Co najmniej parę razu słyszałem reakcje widowni, śmiech przy niektórych scenkach z Grogu. Na pewno nie było pełnej napięcia ciszy, widownia reagowała.

      LINK
      • Re: Niestety kiepskie

        rebelyell 2026-05-22 19:53:01

        rebelyell

        avek

        Rejestracja: 2009-12-01

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Kovir

        Kurcze, u mnie prawie pełna sala (o dziwo akurat dwa miejsca przede mną były wolne, idealnie ), a śmiech było słychać może trzy razy.

        LINK
  • zgniłe

    bartoszcze 2026-05-22 09:56:52

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    pomidory mówią obecnie: 61% "świeżych" (pozytywnych) ocen krytyków (przeciętna not 6,0/10), 88% "pozytywnych" (co najmniej 7/10) ocen publiczności (średnia 8,8/10)

    czysto informacyjnie, nie jako argument że to filmy zuy czy dobry

    LINK
    • Re: zgniłe

      AJ73 2026-05-22 10:00:41

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: The Foundry

      Nie ma takiej mocy by się utrzymało. Zobaczysz, poleci
      #dajlajkagdyżpomogłem

      LINK
      • Re: zgniłe

        bartoszcze 2026-05-22 11:05:37

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Ale wiesz, że Twój post jest głównie o Twoim problemie z tym, że ludziom się podoba?

        PS na IMDB dominują "siódemki" i średnia nota gdzieś koło tego

        LINK
      • Re: zgniłe

        bartoszcze 2026-05-26 08:24:06

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Przeglądałem sobie wczoraj opinie widzów na RT. Jedna z nich oceniała film na 3/5 (zatem obniżała Popcornmeter!) ponieważ ZA MAŁO MANDO&GROGU

        LINK
  • To nie powinno lecieć w kinie

    Krogulec 2026-05-22 17:08:05

    Krogulec

    avek

    Rejestracja: 2003-01-05

    Ostatnia wizyta: 2026-06-09

    Skąd: Szczecin

    Nowy Mando to przyzwoity film dla fana Star Wars i kiepski film jako dzieło samodzielne.
    W zasadzie jest to kilka połączonych odcinków serialu Mandalorian. Z tych średnich.

    Ocena fana SW: 6/10
    Ocena najobiektywna: 3,5/10


    Favreau ma pewne zalety. Mandalorian i Grogu nie robią żadnej krzywdy ani lore, ani uniwersum. To wręcz fanowski hołd dla tego świata.
    Mamy tu potwory z dejarika zrobione z dużą dbałością o detale. Mamy wyciągniętych Amanich, którzy nawet turlają się w kuli jak lore przykazało. Mamy z dużym wyczuciem pokazaną Nal Huttę, która wygląda jak należy. Mamy sporo klasycznych i prequelowych ras z Iktotchi włącznie.

    Jest też w tym filmie przyzwoita dynamika, sekwencje walki są dobre i nie robią z nikogo idioty. Jest to po prostu przyzwoite warsztatowo i realistyczne (in-universe) widowisko, gdzie ogólnie całość ma sens i trzyma się kupy. Kto lubi serial Mandalorian na pewno polubi więc też ten film i to jest super. Na pochwałę zasługuje cała strona wizualna, muzyka jest lepsza niż w sequlach co wiele mówi o jej poziomie, jest naprawdę wysoki. Są też nawet sceny zapadające w pamięć. W tym najlepsza w filmie sekwencja samodzielności Grogu na Nal Hutta, gdzie pojawia się nawet jakaś mini-mistyka ostatnio obecna w Star Wars ostatnim razem gdzieś dekady temu na Dagobah... Sekwencja z robactwem obłażącym Mando, medytacja, budowa lepianki... To jedyny kawałek lepszego kina w tym serialu. Huttowie działają. Historia Rotty jest wiarygodna i udana. Brakuje tylko niestety lepszych i istotniejszych dialogów. W udany sposób pokazano też relację Mando i Grogu, choć ta niestety wcale się nie zmienia i nie mamy ani jednego kroczku do przodu... I tu właśnie dochodzimy do minusów...

    Bo niestety są też wady. I to ogromne.

    Wada numer jeden: to nie jest materiał na film. Ani nic się tu nie zmienia dla bohaterów. Ani nie ma absolutnie niczego nowego. Ani też nie pojawia się jakakolwiek stawka. To nie są Gwiezdne Wojny, to są Lokalne Problemy. Osią fabuły jest awanturka o zlecenie w którą zamieszana jest para Huttów i kilkanaście osób. Największy rozmach ma początek filmu, gdzie możemy nabrać nadziei, że będzie tu jakaś istotna walka z Resztkami Imperium... Ale jej nie ma. Din Djarin rozwala tylko 3 AT-ATy i zabija jakiegoś dosłownie noname`a, po czym wątek się kończy. Jest to o tyle zmarnowana szansa, że w dalszej części pojawia się Kartel Huttów i przy zerowym wzroście wydatków na film dało się tu stworzyć głębszą opowieść o sytuacji w Kartelu Huttów. Mogliśmy dostać historię wyzwalania się społeczeństwa spod władzy Kartelu Huttów, albo chociaż głębszą opowieść o Huttach i ich zaangażowaniu politycznym w sprawy Galaktyki. Niestety mamy nic. Cały film to ostatecznie awanturka w pałacu i jedna dwuminutowa potyczka z paroma myśliwcami, która dałaby poczucie zawodu nawet na finał sezonu serialu, a w filmie po prostu aż gryzie w oczy. To o tyle irytujące, że trzeci sezon Mando to przecież historia emancypacji Mandalorian i opowieść o całej kulturze tej rasy. To dużo lepsza i dużo głębsza historia niż w tym filmie, gdzie stawka w zasadzie nie istnieje. Trudno to zrozumieć bo Favreau i Filoni to teoretycznie ludzie, którzy przy wszystkich swoich ograniczeniach powinni rozumieć czym są Gwiezdne Wojny i czym są filmy kinowe. Tu powinna być większa bitwa. Tu powinna być większa stawka. Tu powinno być ważne galaktyczne wydarzenie. I przeciętny scenarzysta by to zrobił. Wystarczyło rozwinąć wątek Kartelu Huttów i zrobić powstanie przeciw Huttom na Nal Hutta oraz dużą bitwę kosmiczną sił Nowej Republiki z flotą Kartelu Huttów o Nal Hutta. Wyglądałoby to porządnie, było epickie i miało znaczenie w wymiarze Galaktyki... A tak? Sigourney Weaver rozwaliła pałacyk w kształcie kupy. Ot i cały morał.

    Wady w stylu czepianie się na siłę: zbroja mandaloriańska nieodporna na gaz to głupotka, Kartel Huttów ma niesamowicie beznadziejną obronę przeciwpowietrzną, wszystkie potwory i Rotta nie mogą nic zrobić Dinowi nawet go miażdżąc bo ten ma plot armora, jest też idiotyzmem zachowanie Embo, który zawsze ostatecznie daje się wykiwać a na koniec olewa swoich własnych zleceniodawców i daje ich zjeść, imperialni szturmowcy klasycznie nie potrafią nawet trzymać broni prosto...

    Na koniec wątek polityczny. Nieco na marginesie ale jest w tym filmie wątek polityczny, który na swój sposób niestety nieco śmierdzi. Ward mówi "nie zostawiamy swoich" czym w zasadzie cytuje Trumpa odnośnie pilota USA który rozbił się w Iranie. Nowa Republika niestety śmierdzi Trumpolandią. Wpierdala się na terytorium Kartelu Huttów, choć na początku kilka razy powtarzane jest że to poza jej jurysdykcją. Gdyby ten film miał swojego opiekuna CIA to wykonałby on solidną robotę, bo to świetny przykład na to że prawo należy mieć w dupie, można bombardować kogo chcemy i jak chcemy. Krytykowany za zabijanie Mando jakoś ostatecznie nie jest też ani wydalony ze służby, a wręcz to Nowa Republika akceptuje jego metody. No śmierdzi to grubo, bo jest różnica między byciem rebeliantami i partyzantką, gdzie reguły są luźne. A byciem rządem galaktycznym, który powinien kierować się prawem. Tu mamy najemnika-mordercę i srających na prawo międzynarodowe samowolnych pilotów F-2... X-Wingów. W kontekście aktualnej polityki jest to niestety bardzo podejrzane i gówniane. Na pewno nie jest to morał, który powinny nieść Gwiezdne Wojny.

    LINK
    • Re: To nie powinno lecieć w kinie

      bartoszcze 2026-05-22 18:18:15

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Nie wchodząc w dyskusję z resztą tekstu...

      Krogulec napisał:
      na terytorium Kartelu Huttów, choć na początku kilka razy powtarzane jest że to poza jej jurysdykcją.
      -----------------------

      ...to fragment o "poza jurysdykcją" odnosił się do Shakari, nie to Nal Hutta.
      A Shakari raczej nie leżało na terytorium Huttów, bo inaczej sami ściągnęliby stamtąd Rottę...

      LINK
    • Re: To nie powinno lecieć w kinie

      Carth Onasi 2026-05-22 19:09:52

      Carth Onasi

      avek

      Rejestracja: 2006-04-02

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Kraków

      Też zwróciłem uwagę na turlanie się jednego z Amanich - miły dla oka smaczek.

      A co do Huttów, to moją uwagę zwróciło to, że ta konkretna dwójka polegała na armii złożonej tylko i wyłącznie z droidów. Huttowie zniewolili wiele gatunków (coś sobie przypominam z EU, że kilka z nich nawet zawarło z Huttami wieczne przymierze posłuszeństwa), a tymczasem Bliźnięta w ogólnie nie miały ich w swoich szeregach. Zastanawiam się, czy nie jest to zasługa cięcia kosztów - trzeba by było stworzyć ileś tam kostiumów i masek, poświęcać czas na charakteryzację, podczas gdy zdecydowano się na stworzenie kilku CGI modeli i wklejenie ich później do filmu.

      Albo, pół żartem, mamy to coś z Samuraja Jacka, który - poza ostatnim, stworzonym po latach sezonie - siekał tylko i wyłącznie roboty, które tylko udawały istoty żywe. Może nie chciano, by Mando masowo pozbawiał życia postacie, mające twarz, nawet obcą (te, należące do szturmowców, kryją się w końcu pod osłonami).

      LINK
    • Re: To nie powinno lecieć w kinie

      Rusis 2026-05-22 19:48:52

      Rusis

      avek

      Rejestracja: 2004-02-28

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Wrocław

      Krogulec napisał:
      Ani też nie pojawia się jakakolwiek stawka. To nie są Gwiezdne Wojny, to są Lokalne Problemy.
      -----------------------

      Tylko pytanie czy każdy film musi być o dużą stawkę, zamiast lokalnymi problemami. Wydawało mi się, że od tego miały być właśnie spin-offy aby się bawić, eksperymentować, a niekoniecznie walić epicką historią którą powinny walić po oczach Epizody. Jak z tym wyszło to inna sprawa, bo temat na lata pogrzebano, ale nie mam kompletnie problemu z tym aby dostać film dziejący się w zapomnianym zakątku galaktyki i na dużą skalę nic nie zmieniający. Byle był dobrze zrobiony - a tego tu zabrakło.

      LINK
      • Re: To nie powinno lecieć w kinie

        Peter_D 2026-05-22 22:08:41

        Peter_D

        avek

        Rejestracja: 2004-03-13

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Łódź

        Tak, film puszczany w kinie powinien być napisany tak by był o dużą stawkę. Powinien mieć wpływ na Galaktykę, a nie puszczony odcinek serialu tylko dlatego, że dawno nie było SW w kinach. Jeśli tak chcemy wrócić na duży ekran to lepiej nie wracajmy wcale.

        LINK
        • Re: To nie powinno lecieć w kinie

          Rusis 2026-05-23 10:29:33

          Rusis

          avek

          Rejestracja: 2004-02-28

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Wrocław

          Peter_D napisał:
          Tak, film puszczany w kinie powinien być napisany tak by był o dużą stawkę. Powinien mieć wpływ na Galaktykę,

          Z tym się nie zgodzę, uważam, że w kinowym SW jest przestrzeń też na bardziej kameralne historie, które nie mają wpływu na losy Galaktyki. Ale.. trzeba wiedzieć kiedy można sobie na to pozwolić i tu wchodzi druga część Twojej wypowiedzi.

          a nie puszczony odcinek serialu tylko dlatego, że dawno nie było SW w kinach. Jeśli tak chcemy wrócić na duży ekran to lepiej nie wracajmy wcale.

          I z tym już się całkowicie zgadzam. Jeśli wracamy po latach (i to jeszcze po produkcjach, które były tak sobie przyjęte) to powinniśmy wrócić z rozmachem.

          LINK
          • Re: To nie powinno lecieć w kinie

            rebelyell 2026-05-23 11:12:05

            rebelyell

            avek

            Rejestracja: 2009-12-01

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Kovir

            A ja jestem pół na pół, bo powinno mieć wpływ na galaktykę (główne epizody i R1) albo PRZYNAJMNIEJ na bohatera (Solo), a tutaj nie otrzymaliśmy ani tego, ani tamtego, tylko mało znaczący rozdział, jedyna różnica to może tylko fakt, że nigdy wcześniej Mando nie tracił tyle razy przytomności XD Smuteczek.

            LINK
        • Re: To nie powinno lecieć w kinie

          Burzol 2026-05-23 11:28:00

          Burzol

          avek

          Rejestracja: 2003-10-14

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Poznań

          Uważam, że można, a nawet należy probować robić takie filmy, które nie są o losach całej galaktyki, ani niekoniecznie zmieniają los głównego bohatera. Nie dajmy sobie wmawiać, że opowieść ma sens tylko wtedy kiedy jest "ważna", albo gdy trafia do wszystkich.

          LINK
          • Re: To nie powinno lecieć w kinie

            rebelyell 2026-05-23 20:37:21

            rebelyell

            avek

            Rejestracja: 2009-12-01

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Kovir

            No nie, filler na dużym ekranie? Chcemy jeszcze bardziej pogrzebać Gwiezdne wojny?

            LINK
            • Re: To nie powinno lecieć w kinie

              AJ73 2026-05-23 20:58:14

              AJ73

              avek

              Rejestracja: 2017-10-12

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: The Foundry

              Nie my je grzebiemy, nie my.

              LINK
            • Re: To nie powinno lecieć w kinie

              Burzol 2026-05-23 21:17:09

              Burzol

              avek

              Rejestracja: 2003-10-14

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: Poznań

              Nie ma czegoś takiego jak filler. Ani w kinie, ani w telewizji. Mam wrażenie, że ludziom się od wikipedii w głowach pomieszało, i myślą, że jeżeli jakaś opowieść nie nadaje się na wpis do artykułu to nie ma sensu traktować jej poważnie. A to nieprawda. Taka opowieść "bez konsekwencji" może nam m.in. powiedzieć coś o bohaterach, albo o świecie przedstawianym, albo w stylu rollercoastera dać trochę ekscytacji (przeważnie tak działają horrory). (Film Mando i Grogu próbują realizować punkt 1 i 3.)

              Nie uważam, że mniejsza ilość produkcji pomoże zachować ich jakość, że ważne wydarzenia na skalę galaktyczną w jakiś sposób "uratują" markę. Nawet nie wiem jak takie odgrzebanie Star Wars miałoby wyglądać, czy chodzi o to, żeby film Star Wars zarobił miliardy? Ma mieć? 110% na RT. Podobał się tylko Tobie?

              LINK
              • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                rebelyell 2026-05-23 21:38:17

                rebelyell

                avek

                Rejestracja: 2009-12-01

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Kovir

                Moim zdaniem tylko 3. punkt tu w grze, nie dowiadujemy się o nich niczego nowego, nie przechodzą żadnej przemiany.

                Wręcz na odwrót, oczekuję by podobał się powszechnie, jak OT, a nie tylko mnie. Żeby to było święto, nie pamiętasz atmosfery przed prequelami, a chociażby TFA i TLJ? Rozkimy, oczekiwania etc., nieważne czy spełnione, a tutaj? Zero.

                LINK
                • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                  Burzol 2026-05-23 22:14:15

                  Burzol

                  avek

                  Rejestracja: 2003-10-14

                  Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                  Skąd: Poznań

                  No, ale jednak o Zielonym Gnomie dowiadujemy się trochę nowego.

                  Pamiętam atmosferę przed prequelami: pamietam hejt fanatyków OT, pamiętam nienawistny jad płynący z recenzji mainstreamowych, pamiętam, że Gwiezdne Wojny były raczej niszowe . Masz rację, że przy okazji produkcji o Mando nie ma miejsca na rozkminy, dociekania, bo to świat dość zamknięty, i bez intryg. I bez żadnych źródel pobocznych. (Co jest głównie winą sequeli.) Ale ja wolę dużo mniejszych kinowych filmów Star Wars (bo wtedy jest większa szansa, że jakiś mi się spodoba), niż czekanie na epickie, ale nierzadko pomylone duże epizody.

                  LINK
                  • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                    rebelyell 2026-05-24 18:01:59

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Kovir

                    Ale dużo mniejszych nie wróży sukcesu i kontynuacji w kinach, przypomnę tylko, że Solo uznano za finansową porażkę, a moim zdaniem był dużo lepszy (no ale też droższy).

                    LINK
                  • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                    AJ73 2026-05-24 18:43:24

                    AJ73

                    avek

                    Rejestracja: 2017-10-12

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: The Foundry

                    "Solo" był przede wszystkim filmem a nie niezrealizowanym sezonem serialu skondensowanym do postaci jednego filmu.
                    Porażka finansowa "Solo" miała inne przyczyny.
                    I nie dajmy też sobie teraz wmówić, że "Mando i Grogu" jest lepszą produkcją, bo nią nie jest.

                    Mnie trochę śmieszą te próby obrony Częstchowy teraz. Próby jakiegoś usprawiedliwiania, że może i nie dostaliśmy nowego dużego filmu, ale przecież hey !, to wciąż Star Wars !. Cieszmy się !.

                    Otóż nie.

                    LINK
                  • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                    bartoszcze 2026-05-24 18:45:29

                    bartoszcze

                    avek

                    Rejestracja: 2015-12-19

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Jeden z Wszechświatów

                    Znaczy myślałeś o kinowej kontynunacji M&G?

                    LINK
                  • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                    rebelyell 2026-05-24 23:09:17

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Kovir

                    Myślałem o kolejnej kilkuletniej przerwie między filmami, która znowu może nas czekać.

                    LINK
                  • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                    bartoszcze 2026-05-24 23:17:34

                    bartoszcze

                    avek

                    Rejestracja: 2015-12-19

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Jeden z Wszechświatów

                    Jeżeli Disney będzie podejmować decyzje w oparciu o wyniki, to raczej Starfightera.
                    A jakie będą wyniki TMG, to zobaczymy za kilka tygodni...

                    LINK
                  • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                    rebelyell 2026-05-25 19:05:28

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Kovir

                    Jedno wpływa na drugie, jak ponoć na Solo wpłynęło rozżalenie po sequelach.

                    LINK
                  • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                    bartoszcze 2026-05-25 19:56:02

                    bartoszcze

                    avek

                    Rejestracja: 2015-12-19

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Jeden z Wszechświatów

                    Tak bardzo nie chce mi się wracać do dyskusji opartej na "mniesiewydaji"...

                    LINK
              • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                Shedao Shai 2026-05-23 21:41:28

                Shedao Shai

                avek

                Rejestracja: 2003-02-18

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

                Burzol napisał:
                Nie ma czegoś takiego jak filler. Ani w kinie, ani w telewizji.
                -----------------------

                xD tu przestałem czytać.

                LINK
              • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                darth sheldon hiszpański inkwi 2026-05-23 23:12:55

                darth sheldon hiszpański inkwi

                avek

                Rejestracja: 2014-08-04

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Topola Wielka

                Tu się zgadzam, ile to miałem świetnych odcinków jakiegoś serialu czy anime, po czym w necie mowiono, że to filler wiec słaby, nie ocenianie odcinka co w nim było itd. tylko, że samo uważanie za filler to już minus.

                LINK
              • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                Rusis 2026-05-24 12:46:59

                Rusis

                avek

                Rejestracja: 2004-02-28

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Wrocław

                Burzol napisał:
                Nie ma czegoś takiego jak filler. Ani w kinie, ani w telewizji
                -----------------------

                O ile z kinem się zgodzę (w sensie całych filmów - bo sceny bywają) , o tyle z tv już nie. W obecnych czasach, gdy wiele seriali jest jednak robionych w krótszym formacie (6-13) odcinków to fillery są dużo rzadsze ale wciąż istnieją.

                Natomiast obaj jesteśmy w takim wieku, żeby pamiętać seriale produkowane dla kablowek z sezonami po 22-24 odcinki. I tam nagminnie się zdarzały odcinki, które ani wątku głównego nie posuwały na przód, ani rozwoju postaci. Czy to źle? Nie - dopóki oglądanie ich sprawiało przyjemność, to żaden problem. Ale pod kątem fabuły były zwykłymi fillerami aby sezon wydłużyć. A niestety zdarzały się tam odcinki zarówno nic nie wnoszące jak i zwyczajnie nudne.

                LINK
                • Re: To nie powinno lecieć w kinie

                  Lord Sidious 2026-05-24 13:12:49

                  Lord Sidious

                  avek

                  Rejestracja: 2001-09-05

                  Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                  Skąd: Wrocław

                  ja bym nie nazywał fillerem odcinków, które opowiadały własne, zamknięte historie. Dobry przykład to "Małe zielone ludzki" w "Star Trek: Stacja kosmiczna". Masz już konflikt z Dominium, jednocześnie odcinek totalnie nie rozwija Quarka, a on gra w nim pierwsze skrzypce. Nie zmienia go. Natomiast przy tym jest fajną, zamkniętą całością i zabawą z konwencją. Tamten sposób tworzenia seriali pozwalał na wytchnienie, mimo ciągnięcia głównej fabuły. Ot raczej bym to traktował jako wątek poboczny. Czy on zawsze musi prowadzić do pchania fabuły głównej do przodu? Niekoniecznie. Wielowątkowość nie oznacza, że każdy z wątków jest równie ważny i główny.

                  Dla mnie filler to np. odcinek, który właściwie nie zmienia status quo, nie posuwa nic do przodu, a przy tym nawrzucane jest tam sporo rzeczy, byle by było. "Gra o tron" często to stosowała w pierwszym i ostatnim odcinku sezonu. Tam było tak, że wrzucali mnóstwo postaci, każda miała może 2-3 sceny, w większości nic się nie działo, nic nie wynikało. Wręcz miało się wrażenie, że to checklista by pokazać tego i tamtego. W pierwszym odcinku, raczej przypominało gdzie bohaterowie są, w ostatnim, gdzie się z nimi żegnamy. Jakby to oglądać tydzień w tydzień, to faktycznie filler, ale jak oglądasz ciurkiem cały sezon, to zupełnie inaczej się to sprawdza, bo ten filler układa wątki pod cały sezon.

                  LINK
          • Re: To nie powinno lecieć w kinie

            Lord Sidious 2026-05-24 13:25:52

            Lord Sidious

            avek

            Rejestracja: 2001-09-05

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Wrocław

            Burzol napisał:
            Uważam, że można, a nawet należy probować robić takie filmy, które nie są o losach całej galaktyki, ani niekoniecznie zmieniają los głównego bohatera. Nie dajmy sobie wmawiać, że opowieść ma sens tylko wtedy kiedy jest "ważna", albo gdy trafia do wszystkich.
            -----------------------

            ja się pod tym podpisuję. Wręcz wolę dostać film o płaskim bohaterze, który nic się nie rozwija, a chodzi o rozwala kolejne potwory, pod warunkiem, że będzie to dobrze zrobione. Bo gra o wielką stawkę w ST to wiemy jak wyszła.

            LINK
    • Re: To nie powinno lecieć w kinie

      Lord Sidious 2026-05-24 12:59:29

      Lord Sidious

      avek

      Rejestracja: 2001-09-05

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Wrocław

      ta jurysdykcja i niechęć Nowej Republiki do interwencji wynikała z tego, że wydawało im się, że Huttowie są przyjaźni ew. neutralni, więc w imię dobrych stosunków pozwalamy im porwać sobie dzieciaka i go torturować na śmierć. Jak się okazało, że są bardziej po drugiej stronie barykady, a jeszcze pojmali naszych, to likwidacja ich jest też polityczną kalkulacją, ewidentnie na rękę Nowej Republice.

      LINK
  • Zbędny

    rebelyell 2026-05-22 20:04:24

    rebelyell

    avek

    Rejestracja: 2009-12-01

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Kovir

    Gdy emocje już trochę opadły, ciężko ocenić ten film inaczej niż po prostu zbędny. Nie ma w nim nic, co nie pojawiło się wcześniej w serialu: są te same żarciki z Grogu i jedzeniem, z Grogu wciskającym guziki, dzidzia to, dzidzia tamto. Nie ma żadnego rozwoju postaci, po filmie jesteśmy w tym samym miejscu, co przed, jedynie widzimy, że Grogu zacznie się uczyć latać.

    Mamy misję poboczną, bardziej jak opowiadanie a nie Saga o Wiedźminie (tylko bez sapkowego polotu), gdzie większość filmu pokonuje wszelakie potwory różnych rozmiarów, roboty i szturmowców. Brak większej stawki, czy napięcia.
    No i rozbawiło mnie, że Hutt zdejmując hełm drwi, że zna kodeks Mando, podczas gdy w serialu Bobba Fett pomyka na Tatooine 95% czasu bez hełmu xD

    LINK
    • Re: Zbędny

      SW-Yogurt 2026-05-22 23:07:35

      SW-Yogurt

      avek

      Rejestracja: 2011-05-19

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Wrocek

      Nie polimeryzuję, jedynie wtrącam swoje 0.03PLN. Nieprawda, że Eulalia jest w tym samy miejscu - zmieniła się, a że sekwencja bagienna wyszła tak sobie, to jest jak jest.~

      A co do spraw kubłowych, to widać Bobek nie jest Mando. Jego klonotata był, ale chyba za wcześnie zbył, aby przekazać te wszystkie mandotradycje i raczej uczył fachu łowcy, niż czym jest przynależność do klanu. Później Bobkiem też nie opiekowali się inni Mando.

      Za to Eulalia kawałek zbroi już ma i chyba więcej kontaktu z tradycją, choć chyba nie chcę oglądać zakucia jej w kubeł. ~

      Co nie zmienia mojego zdania, że to całe niezdejmowanie kubła jest durne jak kilo gwoździ i wynika jedynie z rzadkiej obecności pana Pedra na planach zdjęciowych. ~

      LINK
      • Re: Zbędny

        rebelyell 2026-05-22 23:14:56

        rebelyell

        avek

        Rejestracja: 2009-12-01

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Kovir

        Ale Ty patrzysz na to z perspektywy Boby, a ja raczej od strony Huttów, którzy chyba nie rozkminiają w ten sposób kto jest prawdziwym Mando.

        LINK
        • Re: Zbędny

          SW-Yogurt 2026-05-22 23:39:54

          SW-Yogurt

          avek

          Rejestracja: 2011-05-19

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Wrocek

          Ale Bobka znali ze "starych czasów", gdy jeszcze pracował dla szefa klanu Desilijic. Może Jabba powiedział im o Bobku: "Taki z niego Mando jak z banciej d.* trąba", oczywiście w huttese. ~

          LINK
  • this is the...

    Hardrada 2026-05-22 23:34:26

    Hardrada

    avek

    Rejestracja: 2011-01-01

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd:

    A zajrzę sobie na Bastion poczytać opinie...

    https://i.imgur.com/01o0n0j.png

    https://media.tenor.com/CJKbs6NvchMAAAAM/michal-kaminski-misiek.gif

    LINK
    • Re: this is the...

      Shedao Shai 2026-05-23 10:20:59

      Shedao Shai

      avek

      Rejestracja: 2003-02-18

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

      This might not be the way xDD

      LINK
    • Re: this is the...

      darth_numbers 2026-05-23 10:39:10

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd:

      Ale z drugiej strony ... ludzie narzekają ale nikt jakoś zwrotu pieniędzy nie żąda xD
      Trochę na przekór tytułowi recenzji Krogulca, myślę że nikt nie żałuje, że poszedł sobie do kina. Ja nie żałuję, że "poszłem". Są gorsze sposoby zmarnowania (łącznie) ok. 3h swojego cennego czasu. I w sumie jestem zadowolony że toto trafiło do kin, było jakieś starwarsowe wydarzenie, może kalibru A, B - klasy ale było do czego odliczać.

      Może się przejdę jeszcze z raz do kina, a co mi tam xD
      "Lepiej, że do kina idzie, niżby miał w bramie stać i wódkę trąbić"

      LINK
      • Re: this is the...

        Princess Fantaghiro 2026-05-23 11:51:08

        Princess Fantaghiro

        avek

        Rejestracja: 2016-05-24

        Ostatnia wizyta: 2026-06-09

        Skąd: Posępny Czerep

        ODDAJCIE MI MOJE PINIUNDZE ZA MANDO!

        (tych których jeszcze nie straciłam i bardzo możliwe że nie stracę.🙃🤪)

        LINK
  • Świetna przygdówka

    darth sheldon hiszpański inkwi 2026-05-23 17:01:05

    darth sheldon hiszpański inkwi

    avek

    Rejestracja: 2014-08-04

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Topola Wielka

    Film jest taki jakie oczekiwałem, czyli lekka przygodówka w kosmosie. Można wręcz powiedzieć, że to jest jak film Solo ale bez Solo, co niektórzy uznają za plus inni za nią za minus. Inmym porównaniem może być też Outlaws. Generalnie jakbym najlepiej opisał wrażenie tego filmu to coś jak Ella Zaklęta, Australijska Przygoda, księga dżungli Kiplinga czy inne filmy przygodowe jakie leciały w niedzielne przed i po południa. To uważam za plus, bo szczerze powiedziawszy oprócz Solo to generalnie nie mieliśmy filmowych przygodówek w kosmosie w Gwiezdnych Wojnach. Zawsze muszą być jakieś wielkie stawki i zaś przygodowe rzeczy zostały oddelegowane głównie do książek i komiksów. Jeśli chodzi o strukturę gdyby nie było serialu to generalnie nikt by się tego nie szukał (w końcu Nowa nadzieja również ma podział które można przełożyć na trzy odcinki: Tatooine , Death Star, Yavin) ale, że wszyscy się tak nastawili to tak już wyszło.

    Z największych plusów to oczywiście hard Rotta który ma ciekawe przedstawienie swojego gatunku oraz miło w końcu zobaczyć jak Hutt walczy na arenie, zazwyczaj to wcześniej to było sprowadzone do źródeł pisanych które mogę sobie pozwolić na swobodę tych rzeczy. Jego historia jest świetna i to jak Rotta nie chce być widziany tylko jako syn Jabby. Trochę szkoda że jest tylko tritagonistą filmu, bo szczerze powiedziawszy ten by zyskał gdyby to on był główną postacią, Din i Grogu drugoplanową. Podoba się mi też design planet, Shakari planeta miasto nad którą trafia która mocno jest czymś ale Nar Shadaa czy w Los Angeles z Łowcy Androidów, no i muzyka Göranssona wszystko świetnie dopełnia. Świetnie odtworzony jest ten bagnisty charakter Nal Hutta, z tą brązowym kolorystyką i wodnistością brudnych bagien (choć te pnącza to trochę chyba za szybko, zarosły tamten statek).

    Jedynym taką większą wadą jaka mi przeszkadzała w seansie, to jest moment w III akcie kiedy Grogu musi się zająć rannym Dinem, rozumiem o co chodziło i nawet mi się to podobał zamysł, że Grogu pokazuje samodzielność ale trochę zbyt bardzo się to było rozciągnięte, na przykład można by zrobić że skrócić te wizyty ze staruszkiem na bagnach do jednej zamiast dwóch, przez co ma się wrażenie że się ciągną i ciągną. No i naprawdę mogliby w końcu sprawić żeby Grogu zaczął mówić, pasaże mentalnie ma najwyraźniej koło 10 lat chodziłem że trauma "but still", i wiedziałem że nie będzie tego z leaków to nadal jednak liczyłem że jednak przynajmniej powie jedno słowo. Też może kwestia tego momentu w filmie dlatego, że zabrakło w tym Rotty, przynajmniej pod koniec zaczął roznosić swoje wujostwo. Podobało mi się też choreograficznie walka z Embo który starał się stosować sztuczki związane z przede wszystkim ze swoim kapeluszem oraz zwinnością, podczas gdy Mando do polegał na gadżetach i obronie swojej zbroi.

    Same Easter eggi dla fanów moim zdaniem zostały dobrze że pokazane, dla zwykłych zjadaczy chleba Zeb to prostu oficer nowej Republiki który współpracuje Dinem, Rotta to syn jakiegoś zmarłego lorda półświatka, Droid Gotra to po prostu grupa droidów zajmujących się ochroną, Embo to silnoręki robiące zadania dla złoczyńców którzy walczyć nie za bardzo walczą. A dla fanów to dodatkowe odniesienie

    LINK
  • Na Gałęzi

    RodzyN jr. 2026-05-24 10:36:09

    RodzyN jr.

    avek

    Rejestracja: 2007-05-21

    Ostatnia wizyta: 2026-06-09

    Skąd: Grodzisk Maz.

    Właśnie sobie obejrzałem materiał Mando i Grogu na YT Na Gałęzi i serio jest tak tragicznie?
    Podobno to wygląda jak zlepek 3 kiepskich odcinków, można to wychwycić, że film się 3 razy zaczyna i kończy, efekty CGI są mizerne, a najgorzej wypadają Huttowie, a na koniec stwierdził, że film jest tak słaby, że nie potrafi go polecić nawet za sceny akcji, że nie ma takiego punktu zaczepienia.
    Nie chcę się źle nastawiać, ale skoro film jest gorszy niż TROSka to czy jest sens to oglądać w kinie?

    LINK
    • Re: Na Gałęzi

      bartoszcze 2026-05-24 10:39:58

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Tak to jest jak się kręci materiał o filmie bez oglądania filmu. Lepiej poczytać recki LSa i Rusisa...

      LINK
    • Re: Na Gałęzi

      darth_numbers 2026-05-24 11:56:55

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd:

      Też obejrzałem materiał tego gościa "Na Gałęzi". Nie wiem jakim cudem w ogóle. Jest to pierwsza video-recenzja którą w ogóle obejrzałem, może od 3 lat a może dłużej? Jak ten gość tego cudu dokonał?

      Ja tego filmu jakoś szczególnie nie polecam, ale też nie mówię żeby się trzymac z daleka za wszelką cenę. Taki brytyjski krytyk Mark Kermode (jeden z tych "eliciarzy") film obejrzał i mówi to co wszyscy, ot kawałek TV na dużym ekranie, ale nawet taki typ jak Kermode widzi dobre strony (fajne pacynki etc).

      Jeżeli te kilkadziesiąt PLN to nie jest dla Ciebie kwestia życia i śmierci, to można do kina iść. Najwyżej się wynudzisz, ale na pewno dla zdrowia nie będzie to szkodliwe.

      Moim osobistym zdaniem można recenzje czytać czy ogladać, ale chyba najlepiej już PO TYM jak się film zobaczyło.

      LINK
      • Re: Na Gałęzi

        darth_numbers 2026-05-24 11:58:13

        darth_numbers

        avek

        Rejestracja: 2004-08-03

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd:

        Dlla wyjaśnienia: recenzję Kermode`a obejrzałem już po tym "Na gałęzi", na minutę przed dokończeniem powyższego posta xD

        LINK
      • Re: Na Gałęzi

        bartoszcze 2026-05-24 12:38:30

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Bo to zwykły atenszynhoryzm obliczony na lajki od tych, którzy i tak nie zamierzali obejrzeć.

        LINK
        • Re: Na Gałęzi

          darth_numbers 2026-05-24 12:46:39

          darth_numbers

          avek

          Rejestracja: 2004-08-03

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd:

          bartoszcze napisał:
          Bo to zwykły atenszynhoryzm obliczony na lajki od tych, którzy i tak nie zamierzali obejrzeć.
          -----------------------

          Moim zdaniem nie, ten gość chyba w ogóle w tym stylu nie działa. Chyba, że się mylę bo już dawno takich materiałów nie oglądałem i mogę nie być świadomy stosowania jakiś subtelnych trików żeby widownię odpowiednią przyciągnąć. W komentarzach pod recenzją o dziwo nawet kutura. Więc to chyba jednak nie ta okolica, o której myślisz. Jednakowoż, podkreślam jeszcze raz, mogę się mylić 0.o

          LINK
          • Re: Na Gałęzi

            Darth HaRdCoRe 2026-05-25 07:31:03

            Darth HaRdCoRe

            avek

            Rejestracja: 2004-08-05

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Nowy Żmigród

            Algorytm YT to okrutny cwaniak, bo recenzji tego filmu przesłuchałem już chyba 10 z "polecajek". Wydaje mi się, że tylko jedna była pośród nich w miarę pozytywna.

            LINK
            • Re: Na Gałęzi

              darth_numbers 2026-05-25 10:42:46

              darth_numbers

              avek

              Rejestracja: 2004-08-03

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd:

              Te wszystkie polecajki w takich systemach to straszne pułapka. Bo jak YT zauważył że Cię interesują głosy krytyczne (a zauważył, nie to żeby rozumiał co to znaczy) to Ci będzie polecał tylko treści zawierające głosy krytyczne. Tak działają sieci neuronowe typu RRN czy LSTM, a pewnikiem na czymś takim mechanizmy jutuba są oparte.

              Najlepiej by było wyłączyć wszelkie rekomendacje i za każdym razem normalnie szukać jak za dawnych czasów

              LINK
              • Re: Na Gałęzi

                AJ73 2026-05-25 10:58:58

                AJ73

                avek

                Rejestracja: 2017-10-12

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: The Foundry

                A to jeszcze ktoś tego nie robi ?
                Przecież wystarczy wyłączyć na koncie googla historię oglądania i wyszukiwania i masz czarny ekran wchodząc na tubkę, żadnych rekomendacji, spokój w głowie, istną nirvanę.

                LINK
                • Re: Na Gałęzi

                  bartoszcze 2026-05-25 11:06:13

                  bartoszcze

                  avek

                  Rejestracja: 2015-12-19

                  Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                  Skąd: Jeden z Wszechświatów

                  AJ73 napisał:
                  masz czarny ekran wchodząc na tubkę, żadnych rekomendacji, spokój w głowie, istną nirvanę.
                  -----------------------

                  Żadnych rekomendacji czy ekstremalne guano?

                  LINK
                  • Re: Na Gałęzi

                    AJ73 2026-05-25 11:40:21

                    AJ73

                    avek

                    Rejestracja: 2017-10-12

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: The Foundry

                    Żsdnych. Czarny ekran z info, że mam wyłączone a jeśli chcę otrzymywać rekomendacje, polecajki czy jak to tam zwał, to muszę włączyć historię przeglądania i wyszukiwania.
                    Używam Vivaldi jakby co i tubkę odpalam też z Vivaldi na fonie. Nie wiem jak na Chromie to wygląda, być może google nie pozwala

                    LINK
                  • Re: Na Gałęzi

                    bartoszcze 2026-05-25 11:52:08

                    bartoszcze

                    avek

                    Rejestracja: 2015-12-19

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Jeden z Wszechświatów

                    A to niedawno musieli zmienić, OK.

                    LINK
              • Re: Na Gałęzi

                darth sheldon hiszpański inkwi 2026-05-26 01:46:27

                darth sheldon hiszpański inkwi

                avek

                Rejestracja: 2014-08-04

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Topola Wielka

                Szukanie też nic nie da bo wyszukiwarka YouTube (google też, ale nawet w kawałku nie aż tak bardzo) jest kompletnie zepsuta.

                LINK
  • Film podobał mi się

    Jackson 2026-05-25 09:15:09

    Jackson

    avek

    Rejestracja: 2002-06-07

    Ostatnia wizyta: 2026-05-27

    Skąd: Wioska Gungan

    Ocena c3Bva28/5

    Bardzo sympatyczna poboczna przygoda, której równie dobrze mogłoby nie być, ale skoro już jest to można się z tego mieć trochę frajdy. Mógłbym dodać, że to najlepsze star warsy na dużym ekranie od czasu Rogue 1, ale w sumie to nie jest duże osiągnięcie.

    Jedyny neurotyczny minus za to, że nie dodali do tytułu "A Star Wars Story", bo wtedy można byłoby postawić pudełko obok Rogue 1 i Solo i uspokoić nerwicę, którą powodują tylko dwa wydania z tym podtytułem, wyglądające na półce jak niepełny zbiór.

    W sumie mógłbym sam sobie wydrukować taką okładkę. Ale chyba z 10 lat nie mam drukarki.

    LINK
  • We`re so back

    Evening Star 2026-05-25 11:06:42

    Evening Star

    avek

    Rejestracja: 2016-07-13

    Ostatnia wizyta: 2026-06-09

    Skąd: Bydgoszcz

    Najlepsza recka: https://x.com/i/status/2058573187000995889

    Brakuje mi tylko wtrętu, że były SMACZKI, więc tru fani są ukontentowani xD

    LINK
  • ja wale

    Karaś 2026-05-25 21:38:55

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Uranus

    wyrzucić te 30 minut z lasu ewentualnie zbic w taką przebitkę z muzyczką w 3 minuty, trochę przetasować sekwencję i mamy najlepsze starłorsy od 2005 xD

    LINK
  • Dobra, to tak!!

    Karaś 2026-05-26 08:40:08

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Uranus

    No to tak. Nie jest tajemnicą, że nie przepadam za serialem o Mando, a Grogu mnie drażni z wielu powodów - choć głównie dlatego, że przez trzy sezony i połowę, postać pełni zasadniczo podobną rolę bełkoczącej durnostojki, która czasem pomoże, jak jej się akurat obydwa neurony zderzą. Choć rozumiem, czemu Mando może się podobać i nie uważam tego serialu za zły, to nie podoba on się mi, nie sprawia frajdy, męczy, dłuży, nie trafia do mnie.

    I w sumie fajnie, że założyłem sobie szajs, bo mnie miło rozczarował.

    Pierwsza scena - złoto. Niedobitki imperium, czy też watażkowie nawiązujący do Imperium, "za Imperium było lepiej", podniesienie podatków za ochronę, która i tak nie działa, zastrzelenie malkontenta, zasłonienie się zgromadzonymi, którzy potem go zdradzili - złoto, esencja upadku Imperium, z resztą nie tylko upadku. Wszystkie takie reżimy, nawet jeśli w popkulturze utarł się ordnung i czystość, w gruncie rzeczy w środeczku są zgnite, dzikie i barbarzyńskie. Naziole też wcale nie byli trzymającymi fason, eleganckimi mordercami, tylko po prostu patusami. Pamiętam wycinek z prasy przedwojennej, gdzie wspominano o ich zamknięciu w celi, bo rozrabiali na mieście, po czym narąbani rozwalili rury kanalizacji i siedzieli po kostki w kupsku.

    Dalej - pokazanie tego, jak sobie wyobrażałem praktyczne zastosowanie AT-ST i tym podobnych, pokracznych maszyn, które niby ledwo chodzą, a jednak po coś je robili. Nadupca po tych stokach!!!! O to chodzi, o to chodzi.

    Nie mam pojęcia dlaczego Mando teraz łowi dla Nowej Republiki - nie pamiętam, sprawdzać mi się nie chce, ale mi się podoba ten zamysł. W OT imperium korzystało, teraz NR. Motyw "kto da więcej" też się pojawił w TLJ z DJ, choć akurat Mando zdaje się mieć jakieś konkretniejsze motywy, no ale mówię, nie pamiętam, a nawet jak pamiętałem, to mnie to nie obchodziło xD

    Rota - świetna postać. W ogóle umięśniony Hutt, który się nawala w ringu to bajka. I rozwalenie ringu, potwory jedzące publiczność, przecież to peak satysfakcji xD

    Świetnie wypełnione tło - w tym solnym barze, Devaronianin stylizowany na księdza, wizualnie baja, nawet wybuchy wyglądały sensownie. Choć akurat jestem na etapie, że nie musi być super efektów, jeśli reszta się broni, co pisałem nieraz, np w kontekście Stargate, ale no, wyglądało to i tak spoko.

    Muzyka Goransona chyba najlepsza od Disneya, może na równi z Rogue One, choć R1 była bardziej zachowawcza.

    Ziomek informator, Nal Hutta, te cztery gremliny - no wszystko bangla.

    Problemy pojawiły się, gdy oddali Coyna (nie wiem, jak to się pisze i nie będę sprawdzał - ale aktor jego grający ma tak na nazwisko!!! i grał polskiego księgowego w twin peaks, który nawala w łowców nagród z uzi, bo zajęli mu miejsce parkingowe xD)

    Aktorsko - nawet nie ma czego oceniać. Pascala widzimy parę minut, reszta to pacynki, animacje itd, poza statystami widzimy twarze w sumie tylko Coyne`a - który zagrał fajnie, i Weaver - która nawet nie miała co zagrać poza elementem fabuły pchającym ją dalej. No, ale to baja jest. Większych zgrzytów nie zauważyłem.

    Nie czepiam się drobiazgów, jak szturmowiec próbujący wyrwać broń, czy kolejne rozwalenie AT-AT, kolejny trujący bazyliszek, kolejna arena, kolejne duszenie Hunta, bla bla, to nie są rzeczy, które odbierają frajdę, a czasem ją dają, nawet jeśli człowiek zdaje sobie sprawę z głupoty scenariuszowej czy pewnej wtórności, to nie jest wtórność bezmyślna jak w sequelach, a raczej zwykłe wykorzystanie tropów. Ciężko stworzyć coś zupełnie nowego. Na marginesie, nie jest to do końca ciekawostka, ale taką wpływową, silną postać, która została uwięziona kontraktem na arenie w podziemiu, a której ostatnia bitwa przed uwolnieniem

    I teraz nie wiem, czy Favreau i Filoni są tak głupi jak ja, ja pomysłowy jak oni, czy ten trop jest aż tak popularny xD anyway bardziej mnie rozczarowało, gdy napisałem kiedyś cionszkę o kościelnych śledczych zjawisk paranormalnych, jakoś 2016-2017, a potem wyszedł Evil - okej, zamysł nie jest szczególnie nowy, po prostu wariacja kryminału i X-Files, ale u mnie był nawiedzony kibel i tam też był nawiedzony kibel!!! Takich sytuacji jest więcej, frustrujące xD no piszę dla frajdy jak granie w gry, a nie żeby na tym zarabiać czy tym bardziej to wydać, ale skoro płacą poważne pieniądze za podobne pomysły, TO MOŻE....

    Tak samo dobrze wybrnęli z infodropu, informacje o świecie wciskając to w usta Mando, to w usta innych, który nie tylko mówił oczywistości, ale mówił je komuś na ekranie, a nie poza ekranem.

    Co do "trzech odcinków posklejanych w jeden" - i tak, i nie. Widzę, o czym te osoby pisały we wstępnych recenzjach, i fakt - seriale kręcą jak pocięty film, a film zrobili jak sklejony serial XD jednak tworzy to jakiś rodzaj ciągu przyczynowo-skutkowego.

    Serio - gdyby to był siódmy epizod to byłoby SUPER. Mamy wszystko - upadek Imperium, rozbudowę świata, próbę odbudowy, chwytanie się różnych metod, współpracę podziemia przestępczego - nawiązanie do wojen klonów, były robociki!! co daje pewien wgląd jak się wojna z separatystami mogła zrodzić, wpada knaga nawala bo co może zrobić, ci się wbiesiają, wbiesiają potem następni, ktoś ich kumuluje i mamy. Fajne, świadome budowanie świata, a nie tylko durny fan serwis.

    A że "mała stawka" - i o to chodzi! Zaczynamy od małej stawki, by potem rosła. Jaka stawka była w ANH - wyjazd dzieciaka z dziadem z pustyni xD dopiero potem gwiazda śmierci. Tutaj można byłoby podbudować walkami z Huttami i w ogóle eskalować w kierunku wojny z gangsterami wyrosłymi na gruzach. Czy to imperium, czy huttowie, każdy ma swoje cele, chce wyrwać swój skrawek, i powstaje taka rozsiana wojna każdego z każdym. I byłoby super, myślę.

    To nie, woleli zrobić większe imperium, parodię akwarelisty, brzydszego imperatora i jeszcze większą gwiazdę śmierci XDD dramat.

    Sam Grogu też aż tak nie drażnił, choć drażniłby mniej, gdyby nie musiał na niego patrzeć przez trzy sezony, albo gdyby się chociaż zrzygał. Wydaje mi się, że tu mógł zadziałać podobny mechanizm, co z Fantastycznymi Zwierzętami - chcieli rozbudować świat, uczepili się jakiejś pierdoły, potem doszedł rozmach, a nie chcieli i nie mogli zrezygnować z tego, na czym zaczęli budować (no i merch). Ale jest dobrze zepchnięty przez większość filmu... do czasu.

    Rozumiem sceny w lesie i z jednej strony, character-wise, to w końcu JAKIEŚ rozbudowanie tej postaci. Ale serio, czy zasługuje to na 30 minut lepienia chatek z g...., podbierania ryb i tego tak gurgulającego kwilenia? W filmie?? I to pod koniec????? I to po godzinie skondensowanego adhd? Myślałem że padnę jak drugi raz po rybę polazł XD

    Generalnie, kawał niezłej frajdy, który PRAWIE wyszedł. Usunąłbym te 30 minut z lasu, względnie podmienił na trzyminutową przebitkę z muzyczką, przejściami i tak dalej (nie wiem, jak to się profesjonalnie nazywa, ale chyba wiecie, o co chodzi) - i trochę przetasował sekwencję scen, może dodając jakiś wątek, na osnowie którego dałoby się podbudować stawkę walki z Huttami. Wtedy byłyby to najlepsze starłorsy od 2005. Nie dlatego, że mam takie widzimisię, ale dlatego, że to elementy, na których całościowy odbiór filmu zdaje się kuleć najbardziej. W ogóle, na marginesie, scenarzyści powinni bardzo gruntownie przeanalizować klasyczne sytuacje dramatyczne, bo w coraz większej liczbie dzieł wszelakich, czy to filmy, seriale, czy książki, szkielety fabularne zostały zastąpione sekwencjami scen zlewającymi się w papkę. Tutaj mamy coś podobnego - stąd zapewne głosy o serialowatości, choć tyle dobrego, że sceny i wydarzenia przynajmniej wynikały jedna z drugiej, a nie losowe zlepki, których coraz więcej.

    Nie jest to film ambitny, przemyślany tylko w połowie, ale łaskocze dokładnie w tych miejscach, jakie lubię, a te wszechobecne smaczki nadają wystarczają głębi osobom, które chcą ją widzieć. I tyle mi starcza. Bawiłem się lepiej niż na Solo, który był niezłym filmem na max dwa razy, a Mando pewnie jeszcze obejrzę!! Piu piu piu!!!!



    https://static.wikia.nocookie.net/star-wars-memes/images/4/47/Vergeofgreat.jpg/revision/latest?cb=20200303033608

    LINK
    • ...

      XYuriTT 2026-05-26 08:48:10

      XYuriTT

      avek

      Rejestracja: 2004-12-22

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd:

      Karaś napisał:
      Na marginesie, nie jest to do końca ciekawostka, ale taką wpływową, silną postać, która została uwięziona kontraktem na arenie w podziemiu, a której ostatnia bitwa przed uwolnieniem


      -----------------------

      Umiesz zrobić napięcie Ci powiem! 🐢

      LINK
    • Re: Dobra, to tak!!

      bartoszcze 2026-05-26 09:18:33

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Karaś napisał:
      aktor jego grający ma tak na nazwisko!!!
      -----------------------

      Aktor przyznał, że pełne brzmienie nazwiska postaci zostało ułożone pod jego nazwisko. Dowiedział się podpisując kontrakt

      LINK
    • otóż nie

      rebelyell 2026-05-26 18:19:08

      rebelyell

      avek

      Rejestracja: 2009-12-01

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Kovir

      Karaś napisał:
      Pierwsza scena - złoto. Niedobitki imperium, czy też watażkowie nawiązujący do Imperium, "za Imperium było lepiej", podniesienie podatków za ochronę, która i tak nie działa, zastrzelenie malkontenta, zasłonienie się zgromadzonymi, którzy potem go zdradzili - złoto, esencja upadku Imperium, z resztą nie tylko upadku. Wszystkie takie reżimy, nawet jeśli w popkulturze utarł się ordnung i czystość, w gruncie rzeczy w środeczku są zgnite, dzikie i barbarzyńskie. Naziole też wcale nie byli trzymającymi fason, eleganckimi mordercami, tylko po prostu patusami. Pamiętam wycinek z prasy przedwojennej, gdzie wspominano o ich zamknięciu w celi, bo rozrabiali na mieście, po czym narąbani rozwalili rury kanalizacji i siedzieli po kostki w kupsku.
      -----------------------

      W ogóle "zabawna" jest cała osławiona nowoczesność akwarelowskich Niemiec. Oglądałem ostatnio dokument o gospodarce nazistowskiej i eksperci wyjaśniali jak bardzo trzymała się na trytytki, ratując się jedynie okradaniem podbitych narodów. Niesamowicie rozbawił ich fakt, że w produkcjach o historii alternatywnej pokazane jest, że pod rządami Niemców wszystko jest takie nowoczesne, wg ekspertów nie ma podstaw, by tak sądzić. Przed wybuchem wojny Niemcy żyli raczej biednie, poziom życia to był mniej więcej 50% poziomu Anglika. Zaś co do niby nowoczesności w opanowanym przez nich świecie zapomina się, że oni dobrowolnie pozbywali się geniuszy, którzy im nie odpowiadali etnicznie, więc wielu odkryć i osiągnięć, które zdobył Zachód, by nie było, jeśli ich polityka by zwyciężyła.




      Karaś napisał:
      Serio - gdyby to był siódmy epizod to byłoby SUPER. Mamy wszystko - upadek Imperium, rozbudowę świata, próbę odbudowy, chwytanie się różnych metod, współpracę podziemia przestępczego - nawiązanie do wojen klonów, były robociki!! co daje pewien wgląd jak się wojna z separatystami mogła zrodzić, wpada knaga nawala bo co może zrobić, ci się wbiesiają, wbiesiają potem następni, ktoś ich kumuluje i mamy. Fajne, świadome budowanie świata, a nie tylko durny fan serwis.

      -----------------------

      No i właśnie tu jest problem, bo pierwsze sceny zwiastowały właśnie coś podobnego, ale potem okazało się, że przez resztę filmu cała sytuacja (której rozwój był moim życzeniem, pisałem w odpowiednim temacie) jest tylko pretekstem do kolejnej misji Mando, trwającej aż do końca...

      LINK
    • Re: Dobra, to tak!!

      darth sheldon hiszpański inkwi 2026-05-26 19:31:14

      darth sheldon hiszpański inkwi

      avek

      Rejestracja: 2014-08-04

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Topola Wielka

      Sceny z Grogu do powinny zostać inaczej zmontowane, bardziej dynamicznie, na przykład do tego staruszka idzie raz, albo jak już naprawdę chceli zrobić to wiecej rezy, to zrobić pierwsze razy są, że Grogu widzi chatkę, zbliżenie na smażone ryby, cięcie i już je szkrzelowate przy Mando.

      LINK
  • Co grało, co ssało

    Stuntman Mike 2026-05-27 08:35:00

    Stuntman Mike

    avek

    Rejestracja: 2016-07-26

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Lublin

    - WADLIWA KONCEPCJA

    Już u zarania tkwi problem. Ten film to przedziwny twór, który bezpośrednio wyrósł z serialu i mało się od serialu różni. Takie filmy powinny być albo finałami serialu albo wyraźnie pokazywać większe wydarzenia, bardziej epickie, czym by się od serialu odróżniały. Tu natomiast zamiast czwartego sezonu dostaliśmy ze trzy odcinki sklecone w jeden, czyli taki skrótowy sezon 4 na wielkim ekranie. Problem jest taki, że mało tu nowatorstwa i mało prawdziwego kina. Można sobie zadać pytanie jaki byłby odbiór MiG gdyby serial Mando nie istniał. Gdyby wleciał ten film na pełnej. Byłby niemałą nowością z efektem WOW ale z drugiej strony jako powiedzmy nowy epizod trzeba by jednak jakoś wyjaśnić skąd się wziął ten Grogu i dlaczego taki nietypowy duet jest tu pokazany. I tu mamy serial i koło się zamyka. Ewidentnie jest to średnio udany eksperyment twórców z wieloma problemami pojawiającymi się już na etapie konceptu.

    - HISTORIA I STRUKTURA

    Wiele wad ponownie wynika z pierwszego punktu. Mamy naprawdę spoko otwarcie, potem też jest jakaś misja, jak to w Mando bywało ale potem tak ewidentnie zaczyna się kolejny odcinek, że ten pierwszy jest prawie bez znaczenia. Druga połowa trochę siada i zwalnia i co najważniejsze w tym filmie nie ma stawki. Nie chodzi nawet o to, że ma być tu kluczowe wydarzenie na miarę bitwy o Scariff, tylko o jakieś poczucie zagrożenia jakichkolwiek z bohaterów. Z jednej strony serial ustanowił, że Mando jest niemal niezniszczalnym przekoksem ale to jak chroni go plot armor stawało się już nie do zniesienia. Mogli chociaż jego ziomków czyli rebelię/Nową republikę postawić w stan zagrożenia. Nic. Akcja z X-wingami na koniec jest jak po maśle. W dodatku zamiast wlecieć na pełnej w trakcie bitwy, w jakimś przełomowym momencie (patrz R1), tutaj ta eskadra jest właściwie tylko po to, żeby uprzątnąć resztki. Do tego takie dziury fabularne i skróty, że głowa mała. W jednym ujęciu obmyślają plan jak zaatakować placówkę wypełnioną szturmowcami, w drugiej Mando jest już w głównym gabinecie złola. Ilość naiwności i przypadków w takim filmie ma w sumie drugorzędne znaczenie no ale czasami fabuła już i tak prosta kłuje w oczy.

    - BOHATEROWIE

    Nie oczekiwałem zbytnio, że Mando i Grogu się tu jakoś rozwiną, że będzie coś głębiej. Jest tak jak w serialu i tak pewnie miało być. Nic prawie nowego. Za pierwszym czy drugim razem by to jeszcze uszło, ale za czwartym? Była okazja, żeby w kinówce Pedro coś tam zagrał ale spokojnie, nie wychodzimy poza schemat serialu. Postać Sigourney (jak ona miała na imię oczywiście jest krótko i mało ma do zagrania, choć w Gwiezdnych Wojnach mieliśmy już kultowych aktorów w małych rolach. No ale mogłaby czymś, czymkolwiek, zachowaniem, charakterną sceną jakoś wbić się w pamięć widzów. A tak po prostu jest. Imperialni watażkowie to znowu jakieś bezpłciowe nołnejmy choć ten Devaronianin jako przydupas był spoko. Tak samo jak ta postać grana przez Scorsese. To jest coś na zasadzie Dexa w Ataku klonów, zapamięta się go. Są w tym filmie spoko pomysły. No i Rotta. Chyba jedyna interesująca postać i niemalże w pełni nowatorska. Trochę łopatologicznie wbija się nam do głowy jaka jest jego agenda ale mimo wszystko to jest postać która wywołuje jakieś emocje i jest po prostu ciekawa.

    + ŚWIAT i WYKONANIE

    Favreau i Filoni nie umieją za bardzo w fabułę, ale przynajmniej są w stanie zawsze stworzyć ten miodny świat. Jest sporo ciekawych ujęć (choć to nie poziom R1) i wiele konceptów artystycznych które są świetne. (głównie potwory, droidy i lokacje Efekty specjalne czasem wyglądają sztucznie ale chyba nie bardziej niż w Ataku Klonów W większości mamy puppet/CGI show więc w sumie po co udawać , że są tam jacyś aktorzy? Proporcje w każdym bądź razie są zaburzone. No ale świat tętni życiem, szczególnie na Nal Hutta czy na arenie i jest na czym oko zawiesić. Gdyby tylko szło to w parze z wciągającą historią. Ehh...

    + - ROZRYWKA

    No i powiedzmy największa zaleta, czyli wartość rozrywkowa filmu. Czemu dałem zatem plus i minus? Na tym filmie mimo wszystko można się dobrze bawić. Jest to wypełnione akcją, przyjemne dla oka kino ale jednak pozbawione substancji. To jest taka rozrywka jakbym oglądał jak ktoś gra w gierkę FPP i w większości mamy piu piu piu. Rozrywka zaprojektowana dla dzieci w wieku 8-12. Niestety brak uniwersalności, żeby starszy widz też znalazł tam coś dla siebie. Film praktycznie nieaktorski. Im dłużej nad nim myślę, tym więcej wad zauważam. Ale hej, wystarczy wyłączyć myślenie i jest całkiem spoko Mamy fajne sekwencje, jest widowiskowo, można się znowu przenieść do świata Star Wars. Muzyczka też działa jak trzeba. Może nie wybitnie ale robi robotę. Niestety przez brak stawki, brak rozwoju postaci, brak angażującej fabuły a co za tym idzie większych emocji film jest głównie pustą rozrywką. Niemniej jestem pewien, że jak zapytamy jakiegokolwiek dzieciaka co sądzi to powie, że fajny i mu się podobało Filmowo jednak jest średnio, bardzo przeciętnie a to, jak ktoś powiedział, jest może nawet gorsze od bycia kiepskim filmem. A tak zgodnie z oczekiwaniami. Mało ambitny film pod każdym względem, bez znaczenia i w zasadzie niepotrzebny. Ocena 6/10 jako fan, 4/10 bardziej obiektywnie. Idę jeszcze raz na 3D tylko dlatego, że to świat SW

    LINK
  • Z pamiętnika pelikana

    Kasis 2026-05-27 18:13:15

    Kasis

    avek

    Rejestracja: 2005-09-08

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Rzeszów

    25.05.2026 r. czyli 49. rocznica premiery Star Wars to dobry dzień, żeby obejrzeć nowe Gwiezdne Wojny. A tak naprawdę to akurat był w miarę wolny wieczór i dziadkowie mogli wziąć dzieciaki, więc udaliśmy się z promilem do kina. Do rzeszowskiej "Zorzy", w której ja obejrzałam Edycję Specjalną w 1997 i oboje widzieliśmy wszystkie prequele. Pierwszy raz od 2017 byliśmy razem w kinie na SW. Masakra jak ten czas leci...

    Dostałam dokładnie to czego się spodziewałam. Podobało mi się, choć nie zostałam przecież powalona na kolana. Był klimat serialu w kinie, ale nie przeszkadzało mi to, bo i tak się dobrze bawiłam I trochę większy rozmach był niż w serialu. Były Gwiezdne Wojny na wielkim ekranie, nie było mieszania w lore, więc było dobrze. Chcę jeszcze raz iść. Tylko nie wiem kiedy się uda.
    Rotta! Czułam, że mi podejdzie.
    Grogu mi się nie przejadł, w końcu nawet nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś odcinek z nim widziałam.
    Dobrze było. Nie mam teraz czasu, żeby skrobnąć coś więcej, ale postaram się za jakiś czas. Pomału podczytuję co tam naskrobaliście wyżej.


    Tylko na sali nie było nawet 15 osób i średnia wieku raczej większa niż mniejsza. A akurat tani poniedziałek był :/

    LINK
  • 3D dubbing

    bartoszcze 2026-05-27 20:50:14

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    Poszedłem do IMAXa obejrzeć na największym ekranie, no i - trochę niestety - dostępny jest tylko w wersji 3D (a na dodatek pasowała mi tylko godzina z dubbingiem).
    Do dubbingu zasadniczo nic nie mam, brzmi poprawnie, różnice ścieżki też nie drażniły w ucho. 3D... zacznijmy od tego, że w ogóle nie czuję się w tym zakresie ekspertem, korzystam rzadko - niemniej zasadniczo podobało mi się. Tyle że jak z dawniejszych lat wspominam źle dynamiczną akcję i wyraźnie wyodrębnione plany, tak i tym razem obraz bywał nazbyt niewyraźny.

    Refleksja chyba niezależna od formatu - początek spoilera pałac Huttów koniec spoilera to był z błota i papendekla, skoro najpierw Mando początek spoilera wleciał do środka statkiem koniec spoilera, a potem wybił w zewnętrznej ścianie dziurę wielkości Hutta przy pomocy zwykłej rusznicy. Dlatego początek spoilera parę torped koniec spoilera wystarczyło żeby implodował...

    LINK
  • Mandalorian & Grogu

    Elendil 2026-05-28 08:43:17

    Elendil

    avek

    Rejestracja: 2008-04-26

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

    No dobra, parę dni minęło, więc i czas nadszedł na parę słów.

    Na film poszedłem totalnie bez żadnych oczekiwań i dzięki takiemu nastawieniu mi się podobało. Nie będę tu chyba oryginalny w swojej opinii - M&G to po prostu czysta rozrywka, prosta przygodówka z całkiem ciekawą jak na tego typu film fabułą i paroma momentami w których można się uśmiechnąć. Nie trzeba tu wiedzieć niczego o świecie, w którym rozgrywa się akcja, próg wejścia dla przypadkowego widza jest totalnie zerowy, nie istnieje tu żaden rozwój postaci i ich relacji, nie wnosi to niczego nowego do uniwersum, nie rozbudowuje go, ale takie to właśnie miało być. I jako prosta opowieść się broni.

    W sumie to nawet się cieszę, że postawiono tutaj na kolejnego questa w stylu questów wykonywanych przez Mando w 1. i 2. sezonie serialu, a nie na próbę budowania jakieś większej opowieści jak w sezonie 3., co się kompletnie wtedy nie udało. Po prostu Mando dostaje zadanie i idzie je wykonać, tyle że wszystko trwa dłużej niż jeden odcinek, bo faktycznie są to 3-4 odcinki połączone w film i wrzucone na duży ekran. I jest to ok.

    Co mi się natomiast nie podobało? Trochę konstrukcja tej fabuły. No bo najpierw świetnie zapowiadało się to, że Mando ma szukać jakiegoś groźnego, totalnie nieznanego z twarzy komandora Imperium, później trafiamy jeszcze na ciekawą planetę i dostajemy do tego szereg fajnie zrealizowanych scen, na czele z areną walk (przypomniał mi się KotOR i walki na Taris, prawie aż łezka poleciała! xD). A dalej co? Kiedy już się nastawiasz, że na tym wszystkim oprze się cała produkcja, to akcja totalnie wyhamowuje, gdy tajemniczy imperialny zostaje ot tak zidentyfikowany i złapany. Po prostu wątek, który zdaje się być tym najważniejszym, jest rozwiązany w połowie filmu, a ciekawy świat, który odwiedziliśmy, zostaje zamieniony na siedzenie w lesie i budowanie chatki z błota Także to chyba największy minus, że tam gdzie napięcie powinno rosnąć i tego się właśnie spodziewasz, to tam też to napięcie opada do zera. Jako widz zostałem tym totalnie zaskoczony, ale niestety zaskoczony negatywnie.

    No ale jak na takiego rozrywkowego produkcyjniaka, to dałbym temu nawet 7/10. Oczywiście gdyby rozpatrywać to w kategorii jakiegokolwiek ambitniejszego kina, ocena by mocno spadła. Nadal żyję nadzieją, że Disney kiedyś wyjmie głowę z dvpy i uraczy nas jakąś większą historią, bo wypuszczanie tych bezpiecznych, nic niewnoszących filmów i seriali staje się nie do zniesienia. Także o ile mi się M&G podobało, o tyle mam nadzieję, że nie przyniesie korporacji żadnych realnych zysków xD

    LINK
  • Jest git

    Poggle Mniejszy 2026-05-30 16:16:31

    Poggle Mniejszy

    avek

    Rejestracja: 2026-02-15

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Łódź

    Dla czytających przed seansem: zapewniam, nie będziecie płakać w poduszkę po powrocie do domu

    Już przed seansem (swoją drogą 4DX 3D, co znacząco w mojej opinii wpłynęło na odbiór filmu, o czym więcej powiem później), chociażby na YouTubie widziałem posty i urywki recenzji pierwszych pokazów (ja byłem w kinie dopiero 24-go), które wyjątkowo niepochlebnie oceniały film (np. Wściekłe Wąsy, Na Gałęzi). Uważam, że w sieci krąży dużo więcej ocen takiego rodzaju niż przeciwnego - tych nie ma prawie wcale, są tylko negatywne i "neutralne" - 5, 6, 7/10. Może to oddziaływać źle na potencjalnych zwykłych "niedzielnych" widzów, którzy poszliby tylko ze względu na sam film, a nie na miłość do sagi. Tymczasem po obejrzeniu chociaż jednego takowego materiału, mogą sobie odpuścić, szczególnie, że w tym roku mocnych kinowych premier nie brakuje. Może to ostatecznie wpływać także na recenzje widzów już po wizycie w kinie, którzy uznawszy, że po filmie mogą obejrzeć sobie recenzję i zobaczyć, czy się z nią zgadzają, dostaną podane jak na tacy wytknięte kolejne błędy, których wcześniej nie dostrzegli. Zazwyczaj coś takiego choć trochę zmienia ocenę, sam o mało co po rozmowie z moim kolegą nie zmieniłem mojej oceny na niższą. Skutkiem tych wydarzeń będą oczywiście niższe zarówno oceny, jak i zarobki. Ale nie jest to temat poświęcony ewentualnym korzyściom, jak i niekorzyściom Lucasfilmu, aczkolwiek, skoro to portal od fanów dla fanów, nie zniechęcajmy innych, oczywiście jednocześnie szanując prawo innych do swobody wypowiedzi. Mam nadzieję, że ten "krótki" wstęp was zbytnio nie znudził, a teraz do rzeczy

    Prawdopodobnie nie powiem nic odkrywczego, a może nawet czasami będę kradł kawałki wypowiedzi innych użytkowników, za co na wstępie przepraszam . Przed napisaniem tego wpisu przeczytałem cały temat i zauważyłem, że z niektórym użytkownikami mogę się zgodzić w 95%.
    Na film poszedłem bez konkretnych oczekiwań, ostatecznie był to pierwszy film z uniwersum Gwiezdnych Wojen, na którym byłem (nie licząc "Zemsty Sithów"). Lepszy rydz niż nic, jak to mówią - pomyślałem sobie. Marketing był zakrojony na szeroką skalę, ale zwiastuny im nie wyszły. Pierwszym plusem było to, że już przy wejściu do sali rozdawali plakaty, co prawda jako reklamę zestawów Lego związanym z tym filmem, ale można sobie przynajmniej powiesić na ścianie. Biznes is biznes.

    Zaczęło się fajnie, znienacka na scenę wszedł Mando, początek spoilera tak łatwo rozwalający szturmowców, że aż miło. koniec spoilera Jest to jeden z uroków sagi. Moim zdaniem była to jedna z lepszych sekwencji w filmie. Jedyne zastrzeżenie "na siłę", to początek spoilera bieg AT-RT po prawie pionowym zboczu. Jak on się nie wywalił? Jednak nie jest to tak istotne, przecież w filmach SW mieliśmy już dużo nagięć fizyki. koniec spoilera Dużym zaskoczeniem były dla mnie napisy na początku, o których brak tak gorliwie Lucas walczył. Potem wszystko fajnie, Mando dostaje kolejną misję. Fajnie zostały przedstawione planety, zwłaszcza ten księżyc. Przypominał mi on takie Coruscant na niższych poziomach. Wyjaśnienie powrotu Brzeszczota zupełnie mi odpowiadało, po zwiastunach myślałem, że po prostu go poskładał od nowa.
    Motyw z początek spoilera Rottą, jak i sama postać, koniec spoilera to chyba najmocniejsza strona całego filmu. Właśnie jego postać pasuje mi bardziej do motywu dojrzewania itp. niż Grogu. Trochę za szybko poznajemy tego Imperialnego watażkę, ale i tak dobrze, że postarali się o mały plot-twist początek spoilera w postaci "ej, szukasz tego, z którym się już zdążyłeś skonfrontować!". koniec spoilera Fajny był ten kosmita z baru, super, że początek spoilera odwzorowali potwory z holo-szachów. koniec spoilera
    Nie zabolało mnie, jak wielu innych widzów, że jak się wydawało, główny motyw został początek spoilera rozwiązany w ok. 1/3 filmu, koniec spoilera ponieważ dość szybko znaleźli zamiennik. Zupełnie normalne było również, że w połowie filmu można było go skończyć, ale na końcu pojawiał się jakiś problem, który trzeba rozwiązać - to często stosowana praktyka.
    Fajny był powrót początek spoilera Embo, którego znamy z TCW. koniec spoilera Huttowie zostali poprawnie przedstawieni, nadal są bezwzględnymi szumowinami. początek spoilera Ciekawy pomysł z tym Smokowężem, zdjęciem hełmu i kodeksem (ja o nim nie wiedziałem z powodu, który przedstawię później). Trochę dziwne tylko, że praktycznie poza właśnie Embo były tam same roboty. koniec spoilera Z drugiej strony, w samym filmie w tle jak i na pierwszym planie było dużo różnego rodzaju kosmitów, co jest na plus. Tylko na arenie wśród widowni coś ich zabrakło. Ogólnie walki to mocna strona tej produkcji, jak i na początku, na arenie, w pałacu. A, i wszystkie sceny z tym "zespołem" Anzellan + Grogu wyszły super, szczególnie ta z początek spoilera próbą ratowania Mando. koniec spoilera
    No i zaczynają się minusy. Akcja już zdążyła się rozkręcić, czekaliśmy na wielki finał, ale nagle dostajemy początek spoilera dość długi fragment nuuuudy. Pamiętam, jak wierciłem się w fotelu podczas tej sekwencji . Ja wiem, że postać Grogu miała zostać rozwinięta, ale można było to zrobić lepiej. I tu chyba wszyscy się zgadzamy. Jedynym nieznacznym plusem jest postać tego śmiesznego jaszczura-wędkarza, choć od razu nasuwa się pytanie: co on tam robił i jakim sposobem Embo go znalazł, a jak już go znalazł do końcowo o nic konkretnego go się nie spytał. I nagle zupełnym przypadkiem, jakiś jaszczur zna antidotum na "wyjątkowo potężną truciznę" i daje ją Grogu. Ogólnie to bez sensu, że Mando przeżył co najmniej tydzień, cały czas oddychając, mimo że powinien zrobić kaput. A potem parę kropli do ust (nadal nie wiem, dlaczego Grogu nie zdjął mu hełmu) i Mando jest cały i zdrowy po jednej nocy. Zupełnym przypadkiem tuż obok leży statek, który wygląda, jakby leżał tam od roku, a przecież tak nie jest. koniec spoilera Przez to końcowa super-walka nie robi już takiego wrażenia. Jak same sceny walki są fajne, to po myśleniu "kiedy to się skończy, chcę już finał!", jest to gorsze w odbiorze od POCZĄTKOWYCH scen. Tak nie powinno być. Do końcowych scen nic nie mam, ale ma się wrażenie, że tę flotę Nowej Republiki dali na siłę.
    Nie będę się tutaj wypowiadał o motywach politycznych, bo zostało to już zrobione. Gdyby nie zostało to wytknięte, nie zwróciłbym na to uwagi, więc albo tego faktycznie nie widać, albo nie siedzę tak głęboko w polityce.

    Ogromnym plusem jest fakt, że jest to osobna historia. Nie oglądałem ani serialu, ani żadnych skrótów, a mimo to się połapałem. Nie znaczy to jednak, że można nie wiedzieć absolutnie nic i to jest również w porządku. Jednak myślę, że - chyba, bo nie ma co gdybać - lepiej by to wyszło, jeżeli byłby to był mini czwarty sezon. Można tu w końcu wyznaczyć kolejne rozdziały i to jest w porządku. Głównym powodem takiego rozwiązania byłoby zakamuflowanie tego spadku akcji - byłby to odcinek-filler. Nie zgadzam się również ze zdaniem, że jak film, to muszą się ważyć losy galaktyki. Owszem, po takiej przerwie dobrze by było, ale nie jest to mus. Jeszcze by zrobili coś w stylu Sequeli i byłby klops. Co do muzyki, była fajna, ładnie współgrała z filmem. Moim zdaniem najbardziej godny zapamiętania kawałek to "Shakari".
    Co to CGI i samej kinematografii: było poprawnie, ładnie. nic na miarę Oscara, zwyczajnie ładny film. Efekty 3D były ładne, dodawały głębi. Super doświadczeniem jak zawsze były fotele z 4DX - wstrząsy, woda, symulacje walk i upadków w postaci uderzeń w np. plecy. To na pewno wpłynęło pozytywnie na mój odbiór i podniosło trochę moją ocenę.

    Podsumowując, wszystko: fabuła, muzyka, kinematografia, bohaterowie, itp. było git, poza tym zwolnieniem akcji. Ciężko przedstawić moje wypociny jako numerek, ale chyba najbardziej adekwatne będzie 7/10.

    Niech moc będzie z wami i miłych wrażeń z seansu! Mam nadzieję, że dotrwaliście bez większych trudności do końca

    LINK
  • XD

    Karaś 2026-06-04 10:28:32

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Uranus

    śmieszne że temat zdechł już tydzień po premierze XD

    LINK
    • Re: XD

      Rusis 2026-06-04 12:48:45

      Rusis

      avek

      Rejestracja: 2004-02-28

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Wrocław

      Całkiem jak oglądalność tego filmu xD

      LINK
      • Re: XD

        bartoszcze 2026-06-04 13:24:50

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Cały czas minimalnie poniżej SOLO

        Natomiast kto miał obejrzeć i napisać to już napisał, przy tym filmie nie bardzo jest o co się kłócić. Oczywiście nie licząc apostołów Upadku Starłorsów

        LINK
    • Re: XD

      AJ73 2026-06-04 13:04:59

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: The Foundry

      Nie będę się powtarzał, ale powiedzieć, że to dramat to jak nic nie powiedzieć

      LINK
    • Re: XD

      rebelyell 2026-06-04 19:32:44

      rebelyell

      avek

      Rejestracja: 2009-12-01

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Kovir

      No wszystkie moje zarzuty się potwierdzają: nie ma w tym filmie niczego nowego, mielenie tych samych pomysłów z serialu po raz n-ty, te same żarciki z Grogu, które widzieliśmy już wielokrotnie, niewiele dodane do lore świata. Czy jakby to był pierwszy film z serii SW to czy zachwyciłby tak jak ANH, stworzył uniwersum i zdobył rzeszę fanìw czekających na kolejną część? Przypuszczam że wątpię.

      LINK
      • Re: XD

        Kasis 2026-06-05 01:13:35

        Kasis

        avek

        Rejestracja: 2005-09-08

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Rzeszów

        rebelyell napisał:
        Czy jakby to był pierwszy film z serii SW to czy zachwyciłby tak jak ANH, stworzył uniwersum i zdobył rzeszę fanìw czekających na kolejną część? Przypuszczam że wątpię.
        -----------------------

        Na pewno nie, ale to trochę niesprawiedliwe, to nie jest taki film i chyba wszyscy to wiemy.

        LINK
        • Recykling

          rebelyell 2026-06-05 19:07:30

          rebelyell

          avek

          Rejestracja: 2009-12-01

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Kovir

          No tak, wiadomo że inne zasady obowiązują kontynuację, ale jednak nie było tutaj za dużo nowości, niestety głównie recykling poprzednich produkcji.

          LINK
          • Re: Recykling

            bartoszcze 2026-06-05 19:26:24

            bartoszcze

            avek

            Rejestracja: 2015-12-19

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Jeden z Wszechświatów

            W sensie że Nowa Republika ścigająca resztki Imperium oraz Rotta i Bliźnięta to wszystko recykling?

            LINK
            • Re: Recykling

              rebelyell 2026-06-06 10:13:50

              rebelyell

              avek

              Rejestracja: 2009-12-01

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: Kovir

              W sensie nawet na bardziej szczegółowym poziomie, typu "ojojoj, Grogu nie wciskaj tego przycisku" po raz który...?

              LINK
              • Re: Recykling

                bartoszcze 2026-06-06 11:44:04

                bartoszcze

                avek

                Rejestracja: 2015-12-19

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Jeden z Wszechświatów

                Ja rozumiem, że jak się nie lubi Grogu i żarcików opartych na jego cechach, to one będą przeszkadzać, ale tu zostały celowo wykorzystane w akcji
                W sposób przewidywalny, oczywiście.

                LINK
                • Re: Recykling

                  AJ73 2026-06-06 13:26:14

                  AJ73

                  avek

                  Rejestracja: 2017-10-12

                  Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                  Skąd: The Foundry

                  Przeca nie napisał, że nie lubi, tylko zwrócił uwagę na jak rozumiem powtarzalność pewnych nazwijmy to zachowań, które to być może śmieszyły w serialu, ale ponowne ich oglądanie zwyczajnie nuży, by nie powiedzieć meh.

                  #dajlajkagdyżpomogłem

                  LINK
                  • Re: Recykling

                    bartoszcze 2026-06-06 14:01:54

                    bartoszcze

                    avek

                    Rejestracja: 2015-12-19

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Jeden z Wszechświatów

                    Wiesz, to trochę jak narzekać, że w każdym epizodzie ktoś mówi o złych przeczuciach...

                    LINK
                • Re: Recykling

                  rebelyell 2026-06-06 16:02:07

                  rebelyell

                  avek

                  Rejestracja: 2009-12-01

                  Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                  Skąd: Kovir

                  Nie, całkiem to nie to. --> odnośnik do Aja tytuł: recikling jest podpowiedzią!

                  LINK
          • Re: Recykling

            Kasis 2026-06-06 10:35:25

            Kasis

            avek

            Rejestracja: 2005-09-08

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Rzeszów

            Nie było, owszem. Choć kilka się znajdzie. Wybrali bezpieczną drogę, spróbowali z kontynuacją serialu na wielkim ekranie. Czy to było najlepsze zagranie? Raczej nie, wszyscy to widzimy, liczby nie kłamią, ale przynajmniej krzywda się nie stała Jak to mówią, próba nie strzelba.

            LINK
      • Re: XD

        SW-Yogurt 2026-06-05 19:42:13

        SW-Yogurt

        avek

        Rejestracja: 2011-05-19

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Wrocek

        Ja się tylko nieśmiało wtrącę, że film ten nijaki, ale zabawny (gdy wrócę z Raju, czy tam pocałunku Boga, to się wybiorę po raz trzeci, choć kalendarz mam napięty jak stringi jakiejś młódki), to nie spowodował ODPŁYWU miłośników SW! A historia zna takie przypadki, że po emisji WIELKIEGO DZIEŁA O SPRAWACH WAŻNYCH fanowstwo zgasło w różnych dżentelistotach, od lat zaprzysięgłych w Wojnach Gwiazd... ~

        LINK
        • Re: XD

          rebelyell 2026-06-06 10:16:06

          rebelyell

          avek

          Rejestracja: 2009-12-01

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Kovir

          Zgadza się, dlatego gdzieś wcześniej pisałem, że to jest najnudniejszy, ale nie najgorszy film SW, a z plusów podkreślałem, że nie zamieszał w kanonie, nic nie retkonował i nie burzył. To powinna być podstawa, ale widać trzeba się cieszyć z takich oczywistości

          LINK
    • Re: XD

      Kasis 2026-06-04 19:38:27

      Kasis

      avek

      Rejestracja: 2005-09-08

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Rzeszów

      Rety, nie wszyscy mają tyle czasu, żeby dlugaśne posty pisać i na wszystko co inni napisali zareagować... No...

      Ja dziś byłam 2 raz i znowu dobrze się bawiłam, a może nawet lepiej...

      I w końcu tu coś napiszę, ale pewnie nie dziś...

      A na sali dziś było 7 osób. Kino poza multipleksem.

      LINK
    • Re: XD

      Carth Onasi 2026-06-04 19:43:27

      Carth Onasi

      avek

      Rejestracja: 2006-04-02

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Kraków

      Cóż, generalnie te osoby, które stale się udzielają na Forum, wypowiedziały się już - nie zauważyłem, by Mando i Grogu byli przyczyną powrotu nieudzielających się od krótszego lub dłuższego czasu userów, którzy chcieliby opowiedzieć o swych wrażeniach z filmu.

      LINK
      • Re: XD

        rebelyell 2026-06-04 20:41:55

        rebelyell

        avek

        Rejestracja: 2009-12-01

        Ostatnia wizyta: 2026-06-10

        Skąd: Kovir

        Nie mówiąc już o tym, by przyciągnęły kogoś nowego. Smutne, bo kiedyś każda premiera w kinie to ogromne zainteresowanie fandomu.

        LINK
        • Re: XD

          Kasis 2026-06-05 01:19:39

          Kasis

          avek

          Rejestracja: 2005-09-08

          Ostatnia wizyta: 2026-06-10

          Skąd: Rzeszów

          Tak to smutne i też za tym tęsknię. Ale Disney nie potrafi przyciągnąć do SW nowego pokolenia, co IMO jest teraz niezbędne. Starzy fani nie wystarczą, zwłaszcza jak się zniechęcają.
          Pisałam kiedyś o tym i nadal tak uważam. Muszą oczarować dzieci:
          https://star-wars.pl/Forum/Temat/24457#839406

          LINK
          • Re: XD

            Princess Fantaghiro 2026-06-05 08:11:06

            Princess Fantaghiro

            avek

            Rejestracja: 2016-05-24

            Ostatnia wizyta: 2026-06-09

            Skąd: Posępny Czerep

            Kasis napisał:
            Tak to smutne i też za tym tęsknię. Ale Disney nie potrafi przyciągnąć do SW nowego pokolenia, co IMO jest teraz niezbędne. Starzy fani nie wystarczą, zwłaszcza jak się zniechęcają.
            Pisałam kiedyś o tym i nadal tak uważam. Muszą oczarować dzieci:
            https://star-wars.pl/Forum/Temat/24457#839406

            -----------------------

            Być może SW przestały być marką dla dzieci.
            Jeśli kiedykolwiek nią naprawdę były.
            Lucasowi imo udało się oszukać świat bo nie dał do swej Sagi krwi, przekleństw i udaje że segzu nie ma. To wystarczyło by ludzie uznali że "SW są dla dzieci." On potem sam to powtarzał. 😂
            Tak jak Kaczyńskiemu przez podpisanie Nawrockiego jako bezpartyjnego i [totalnie nieudolne sprawianie takiego wrażenia przez króciutki czas] udało się wcisnąć dużej części Polaków kit że Batyr nie jest od Pisu, lol. I że to taki "biedny" pan którego "wredne" Tuskowe szkalujooo.

            LINK
            • Re: XD

              Karaś 2026-06-05 08:25:44

              Karaś

              avek

              Rejestracja: 2007-01-24

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: Uranus

              Co ma do tego polityka XD
              Litosci juz z tym wciskaniem przytyków wobec nielubianej opcji wszędzie...

              LINK
            • Re: XD

              Carth Onasi 2026-06-05 08:54:56

              Carth Onasi

              avek

              Rejestracja: 2006-04-02

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: Kraków

              Dawno temu widziałem na YT zabawny filmik, w którym w pewnym pomieszczeniu ustawiono dość realistycznego sztucznego psa. Opiekunowie wprowadzali tam swoich pupili, a psy reagowały na "fałszywkę". Zerknąłem w komentarze. Wydawałoby się, że będą one tylko reakcją na zwierzęta i ich zachowanie, bo jak można wpleść tam politykę? Cóż, pewien... ekhm... wrzucił komentarz w stylu: "Ciekawe jak zareagowałyby na kukłę Kaczyńskiego!"

              Mam teraz pewne déjà vu po Twoim wpisie.

              LINK
            • Re: XD

              bartoszcze 2026-06-05 09:52:40

              bartoszcze

              avek

              Rejestracja: 2015-12-19

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: Jeden z Wszechświatów

              Sssskarbie od polityki mamy osobny wątek, i nie chodzi o politykę w Odległej

              LINK
            • Re: XD

              Evening Star 2026-06-05 10:35:40

              Evening Star

              avek

              Rejestracja: 2016-07-13

              Ostatnia wizyta: 2026-06-09

              Skąd: Bydgoszcz

              https://x.com/i/status/2061905281064333600

              Well...

              Idę dziś na Obsession i jak będzie słabe to będzie na Ciebie xD

              LINK
            • Re: XD

              Kasis 2026-06-05 15:40:26

              Kasis

              avek

              Rejestracja: 2005-09-08

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: Rzeszów

              Princess Fantaghiro napisała:
              Być może SW przestały być marką dla dzieci.
              Jeśli kiedykolwiek nią naprawdę były.

              -----------------------

              Ja tam nadal uważam, że najlepszy target SW to dzieciaki w wieku 10-16 lat.
              Większość z nas, jak tu jesteśmy, zetknęła się z SW i wsiąknęła jak mieliśmy mniej niż 16 lat.

              Na szczęście Gwiezdne Wojny są na tyle rozległe i tak skonstruowane, że w różnym wieku można się nimi bawić i co innego z nich wyciągać.

              LINK
              • dla dzieci

                rebelyell 2026-06-05 19:14:49

                rebelyell

                avek

                Rejestracja: 2009-12-01

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Kovir

                Kasis napisał:
                Ja tam nadal uważam, że najlepszy target SW to dzieciaki w wieku 10-16 lat.
                Większość z nas, jak tu jesteśmy, zetknęła się z SW i wsiąknęła jak mieliśmy mniej niż 16 lat.

                Na szczęście Gwiezdne Wojny są na tyle rozległe i tak skonstruowane, że w różnym wieku można się nimi bawić i co innego z nich wyciągać.

                -----------------------

                Tak było! Podstawówka to najlepszy moment, by się w coś wkręcić na całe życie. A najlepiej, żeby produkcja była tak skonstruowana, by - mimo że dla dzieci - wciągała również dorosłych, którzy również potrzebują lżejszych produkcji, by się zrelaksować po pracy

                O ile Andor to najlepsze, co powstało u Disneya, to pewnie niewielu nowych fanów przyciągnął. Na Bastionie nowych raczej nie było XD

                LINK
                • Re: dla dzieci

                  Kasis 2026-06-06 10:59:04

                  Kasis

                  avek

                  Rejestracja: 2005-09-08

                  Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                  Skąd: Rzeszów

                  rebelyell napisał:
                  Tak było! Podstawówka to najlepszy moment, by się w coś wkręcić na całe życie. A najlepiej, żeby produkcja była tak skonstruowana, by - mimo że dla dzieci - wciągała również dorosłych, którzy również potrzebują lżejszych produkcji, by się zrelaksować po pracy

                  O tak! Masz dużo czasu na hobby (choć często tego wtedy nie widzisz ), masz niesamowity dziecięcy zapał i jak masz szczęście to kolegów/koleżanki do wspólnego przeżywania, gadania na przerwach, wymieniania się naklejkami, kartami, książkami i innymi tazosami Choć ja geekowo to miałam lepiej w liceum, bo w końcu innych fanów poznałam.

                  Jak Mossar założył temat o ulubionych uniwersach i się tam wpisywałam, to uświadomiłam sobie, że wszystkie najważniejsze dla mnie historie poznałam przed 20 rokiem życia. Później już nic nie wywołało aż takiego zaangażowania.

                  O ile Andor to najlepsze, co powstało u Disneya, to pewnie niewielu nowych fanów przyciągnął. Na Bastionie nowych raczej nie było XD

                  Jestem bardzo ciekawa ilu ludzi nieznających SW, lub tak ledwo, ledwo, obejrzało Andora i było zadowolonych. Czy jest ktoś kto w ten sposób zaczął przygodę z SW? Generalnie mam bowiem wrażenie, że to jednak pozycja, która zainteresowała głównie fanów. Ale w sumie nie zgłębiałam tematu.

                  LINK
                  • Re: dla dzieci

                    rebelyell 2026-06-06 15:54:00

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Kovir

                    O matko, pamiętam wymienianie tazosami na przerwach, nie tylko fanu brali w tym udział

                    Andor odstraszał wielu normików, że to starłorsy, że to nawet dżedajów nie ma to nie chce im się oglądać - próbowałem parę osób namawiać, ale ciężko to szło.

                    LINK
                  • Re: dla dzieci

                    Kasis 2026-06-06 16:18:42

                    Kasis

                    avek

                    Rejestracja: 2005-09-08

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Rzeszów

                    Heh... Ja nie miałam z kim się tazosami wymieniać :/, ale koleżanka kupiła album na naklejki (choć wtedy nawet filmów nie widziała, dopiero jak dostałam VHSy obejrzała) i naklejkami miałam się z kim wymieniać.

                    No właśnie, w M&G też nie ma mieczy świetlnych...

                    LINK
                  • Re: dla dzieci

                    rebelyell 2026-06-06 20:44:31

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Kovir

                    Serio? U mnie tazo było bardzo popularne, był nawet czarny rynek, gdzie te mniej powszechne, które ciężko było trafić, ludzie wymieniali po kosmicznym kursie XD

                    LINK
                  • Re: dla dzieci

                    Kasis 2026-06-06 20:59:18

                    Kasis

                    avek

                    Rejestracja: 2005-09-08

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Rzeszów

                    Ja byłam wtedy dziewczyną z 7 klasy podstawówki. Moi rówieśnicy tazosów do szkoły nie nosili (kto wie, może w domu mieli?). Młodszy brat miał lepiej.

                    LINK
                  • Re: dla dzieci

                    rebelyell 2026-06-07 11:39:35

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Kovir

                    Ja też jakoś podobnie XD może u mnie w tym wieku nadal się tym jarali

                    LINK
          • Re: XD

            bartoszcze 2026-06-05 09:50:55

            bartoszcze

            avek

            Rejestracja: 2015-12-19

            Ostatnia wizyta: 2026-06-10

            Skąd: Jeden z Wszechświatów

            Jeżeli dobrze pamiętam to sequele przyciągały. Nawet chyba wspominałem o tym w którejś z recenzji TROSki.

            LINK
            • Re: XD

              AJ73 2026-06-05 13:35:23

              AJ73

              avek

              Rejestracja: 2017-10-12

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: The Foundry

              Oczywiście, że przyciągały, a nawet żarły. Ja i nie tylko rejestrowałem się wtedy na Bastionie. A teraz co ?. Ostatnio tak żarło na forum przy Akolicie. Ale to serial, więc się nie liczy tak jakby.

              LINK
              • Re: XD

                SW-Yogurt 2026-06-05 19:55:36

                SW-Yogurt

                avek

                Rejestracja: 2011-05-19

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Wrocek

                Tam był ruch, bo to zły i nudny serial był. Tak, tak, miał potencjał, czy coś... W przeciwieństwie do tego... czegoś, "Przygody Eulalii w kosmosie" niczego nie ufają. Od początku miala to być przygoda w stylu S1 i tak jest. Ale to trzeba jakieś grosze wysupłać, może jakieś koreliańskie odpuścić i się samemu przekonać, a nie dyrdymalić i podty nabijać.
                Ja całe Alkolitki widziałem i mam prawo, a nawet obowiązek wszem i wobec oswiadzaczać, że to kiepskie jest. ~

                LINK
              • Re: XD

                Rusis 2026-06-05 20:26:43

                Rusis

                avek

                Rejestracja: 2004-02-28

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Wrocław

                AJ73 napisał:
                Oczywiście, że przyciągały, a nawet żarły. Ja i nie tylko rejestrowałem się wtedy na Bastionie.
                -----------------------

                Za każdym razem jak o tym wspominasz to jestem trochę w szoku, że tak młodym stażem Bastionowiczem jesteś Przy czym "młodym" .. No.. A tu zaraz dycha trzepnie xD

                Ale tak, sequele to była ostatnia większa fala nowych użytkowników, tylko podobna liczba zniknęła na zawsze wkurzona na to co dostali.

                LINK
                • Re: XD

                  bartoszcze 2026-06-05 20:37:58

                  bartoszcze

                  avek

                  Rejestracja: 2015-12-19

                  Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                  Skąd: Jeden z Wszechświatów

                  Jak niejeden raz wspominali starzy wiekiem fani, przy prequelach było podobnie - nowi fani zastępowali tych, którzy odpłynęli w rozczarowaniu
                  (nie wiem ilu było takich Villeneuve`ów, którzy odpłynęli po ROTJ)

                  LINK
                  • Re: XD

                    Rusis 2026-06-05 20:41:38

                    Rusis

                    avek

                    Rejestracja: 2004-02-28

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Wrocław

                    Pewnie, zgadzam się.

                    Tylko przy prequelach to było cięższe do obserwowania. Internet nie był aż tak popularny u nas jeszcze, kurcze.. Jak TPM wchodziło to nawet Bastion jeszcze nie istniał xD

                    A później już łatwiej było zobaczyć, że ludzie znikają. Ja w statystykach serwisu też widziałem wzrosty i spadki zainteresowania (i który film najbardziej się negatywnie odbił).

                    LINK
                  • Re: XD

                    rebelyell 2026-06-06 10:28:58

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd: Kovir

                    No i nie wiem czy dobrze zaobserwowałem, ale wydaje mi się, że ci, co odpadalibprzy PT to fani SW, ale nie tacy zagorzali, czytający książki, komiksy itp.

                    LINK
                  • Re: XD

                    darth_numbers 2026-06-07 12:40:48

                    darth_numbers

                    avek

                    Rejestracja: 2004-08-03

                    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                    Skąd:

                    Rusis napisał:
                    Pewnie, zgadzam się.

                    Tylko przy prequelach to było cięższe do obserwowania. Internet nie był aż tak popularny u nas jeszcze, kurcze..

                    -----------------------

                    Zdecydowanie tak. Co prawda internetowa dyskusja to tylko kawałek świata SW, ale to jest jednak jakiś "indykator". Może by znalazł jakieś ślady odpływu jakby zachodnie fora zaczął analizować, czy grupy dyskusyjne. theforce.net istnieje od 1996, dyskusje po polsku były w usenecie, sam czytałem wtedy grupę pl.rec.film i Phantom Menace było tam roztrząsane. Ale kto normalny będzie się za coś takiego brał?

                    Tak więc ten odpływ ludzi przy Prequelach to jest "anegdotyczny". Jeden powie odpływ był, drugi że nie było, bo wszystko zależy w jakich kręgach się obracał. W moim przypadku to "towarzycho" zostało zdziesiątkowane dosłownie, w kręgu przyjaciół, znajomych bliższych i dalszych przed TPM spokojnie by było kilkadziesiąt osób które SW bardzo lubiły i na nową trylogię bardzo czekały, Prequele nadeszły, zostało dwóch (dosłownie - ja i jeszcze drugi "wiecznie niedojrzały" jak sam o sobie mówił). Co ciekawsze w wypadku Prequeli też drugi film ludzi najbardziej odrzucił (ten nieszczęsny latający R2 w trailerze ).

                    Ciężko też na pewno stwierdzić że to filmy same w sobie spowodowały bo to był taki okres w życiu tego mojego pokolenia, studia, biznesy, małżeństwa, dzieci, emigracje, odsiadki w ZK, takie rzeczy. Po prostu nagle ludzie zaczęli mieć więcej na głowie (i mniejszy apetyt na eskapizm? dziwne).

                    Do mniej więcej 1999 SW nie miało konkurencji w obszarze wizualnym, na chwilkę przed premierą TPM "niestety" przyszedł Matrix i wywalił sytuację do góry nogami, potem LOTR-y doszły jako kolejna mocarna konkurencja. W PL ponadto dużo ludzi się zniechęciło bo film po raz pierwszy obejrzeli w tej fatalnej pirackiej wersji znanej jako "mrówka Zet". Tragedia!

                    Mimo wszystko sądzę że Prequele to jednak była druga młodość SW, mnóstwo nowych fanów + nowe media, gry, internety takie tam. Co do liczności fandomu i jego aktywności saldo zdecydowanie dodatnie.

                    LINK
            • Re: XD

              Kasis 2026-06-05 15:36:19

              Kasis

              avek

              Rejestracja: 2005-09-08

              Ostatnia wizyta: 2026-06-10

              Skąd: Rzeszów

              Zgadza się przyciągały i kilkoro z Was tu nawet zostało na stałe, ale ile innych odpadło po TROSce? Generalnie zainteresowanie SW zaliczyło pokaźny spadek.
              Nadal uważam, że sukcesu prequeli czy nawet TCW w przyciąganiu i ZATRZYMANIU nowych, młodych fanów Disney nie potrafił powtórzyć. Przy czym przyznaję, świat i dzieciaki są teraz inne, więc może to trudniejsze teraz?

              LINK
              • Re: XD

                AJ73 2026-06-05 17:15:05

                AJ73

                avek

                Rejestracja: 2017-10-12

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: The Foundry

                -Przy czym przyznaję, świat i dzieciaki są teraz inne, więc może to trudniejsze teraz?

                Moim zdaniem, należy się pogodzić z tym, że SW jest jedną z wielu marek/atrakcji. Z jednej strony to oczywiście dobrze, że jest taki wybór, z drugiej no właśnie, trochę żal, że powrotu do hajpu z czasów sikłeli (nie wnikając o ich jakość, poziom, wiemy o co cho) nie będzie.
                Taka prawda, i trzeba to wziąć na klatę.
                Natomiast, inną sprawą jest to, że nie powinno się iść na łatwiznę, po przysłowiowej bandzie. No nie, tak to się bawić nie będziemy Disney.
                Kolejnym wątkiem w tym samym temacie jest to, że jak to możliwe, by mieć jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie, i nie potrafić tego wykorzystać - mówię tu o filmach. Nie ogarniam tego zupełnie, bo moim zdaniem materiału na dobre story, które przyciągnie k a ż d e g o widza przed kinowy ekran mają aż po kolana.
                Co takiego dzieje się na tych decyzyjnych szczeblach, to już wiedza tajemna albo któryś z poziomów piekła jak to mówią. Nie rozgryziemy tego, możemy tylko spekulować dlaczego tak a nie inaczej jest.

                LINK
              • Re: XD

                Karaś 2026-06-05 20:45:00

                Karaś

                avek

                Rejestracja: 2007-01-24

                Ostatnia wizyta: 2026-06-10

                Skąd: Uranus

                Mnie w sumie najbardziej zniechęciło skasowanie EU, dobite potem remakiem ANH w 2015 czy tam którymś. EU nie było jakieś wybitne, ale jednak wiele sentymentu miałem do zbierania tych książek, pamiętam gdzie i za ile kupiłem każda ze 160 (czy tam iluś, dziś już nawet liczby nie pamiętam), to że kosz w Intermarche w Ciechocinku za 6,99 (Eskadra Widm), to że masa NEJki w taniej książce nad Bałtykiem i tak dalej. Człowiek zżyl się z tym światem, choć był nędzny i nudnawy, to jednak sprawiał frajdę przez długie lata. Samo skasowanie nie robi większej różnicy - to zawsze była fikcja. Problem leżał dla mnie w porzuceniu EU, braku dalszego jego rozwijania. Oczywiście dwie linie czasowe byłyby też kiepskie. A potem dostałem TFA z jeszcze większą gwiazda śmierci, jeszcze brzydszym imperatorem i kolejnym robotem z tajnymi danymi na pustyni. Meh.

                Nigdy nie odzyskałem już potem większego zainteresowania ani tych emocji, które mi towarzyszyły wcześniej. I to nie dorosłość, bo potrafię się cieszyć jak dziecko z innych rzeczy. Ale ze starłorsow już tak nie.

                LINK
    • Widzisz Karaś,

      Kasis 2026-06-06 11:06:06

      Kasis

      avek

      Rejestracja: 2005-09-08

      Ostatnia wizyta: 2026-06-10

      Skąd: Rzeszów

      Jak ładnie reanimowałeś temat?

      LINK
  • Byłem w końcu...

    Darth Rumcajs 2026-06-04 20:54:05

    Darth Rumcajs

    avek

    Rejestracja: 2003-06-01

    Ostatnia wizyta: 2026-06-10

    Skąd: Tarnów

    W końcu byłem, raz... i wystarczy. W kinie oprócz mnie i "młodego" były jeszcze dwie osoby - to też chyba o czymś świadczy.
    Oprócz kilku statków i robotów zaczerpniętych z OT nic w zasadzie nie robiło klimatu. Fabuła płytka i do przewidzenia. Mali mechanicy to nieudolna próba skrzyżowania Pit Droidów z Ewokami. Animacja tych "pluszowych" postaci wyszła natomiast bardzo sztucznie, tyczy się to również Grogu. Muzyka, choć fajna nie robiła atmosfery, o tym, że nie było w niej krzty Gwiezdno Wojenności, nawet nie wspomnę.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..