TWÓJ KOKPIT
0

George Lucas :: Newsy

NEWSY (1196) TEKSTY (32)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Seminarium poświęcone realizacji AOTC

2002-08-31 10:51:00 interia.pl

Hollywoodzkie stowarzyszenie zrzeszające pracowników technicznych, pracujących przy produkcjach filmowych i telewizyjnych (Hollywood's Society of Motion Picture and Television Engineers - Hollywood SMPTE), postanowiło zorganizować w październiku seminarium poświęcone realizacji cyfrowego przeboju "Gwiezdne wojny: część II - Atak klonów" George'a Lucasa.

Tematy wykładów, które będzie można usłyszeć podczas spotkania, przygotują pracownicy firm Lucasfilm i Industrial Light + Magic, którzy opowiedzą o wszelkich aspektach pracy na planie cyfrowych opowieści. Będzie mowa zarówno o realizacji zdjęć, jak i o specyfice postprodukcji.

"W naszym środowisku toczą się fascynujące dyskusje na temat cyfrowego kina" - mówi Leon Silverman, przewodniczący działu edukacji Hollywood SMPTE i wice-przewodniczący firmy LaserPacific Media Corp., zajmującej się postprodukcją filmowych obrazów.

"Decyzja George'a Lucasa, by zrealizować i dystrybuować Atak klonów w technologii cyfrowej, spowodowała niebywale poruszenie w filmowym środowisku. Dlatego organizujemy seminarium, podczas którego będziemy mogli omówić nurtujące nas problemy" - dodaje Leon Silverman.

KOMENTARZE (0)

Lucas i opera

2002-08-30 22:49:00 TFN

Placido Domingo zatrudniło Lucasa do stworzenia efektów specjalnych do jednego z przedstawień - "Wagner's The Ring Of The Nibelung". Spektakl bedzie można zobaczyć w przyszłym roku.
KOMENTARZE (0)

Lucas i Coppola na wakacjach

2002-08-27 11:32:00

Jak donosi film.interia.pl:Autorzy największych przebojów światowego kina - George Lucas (cykl "Gwiezdne wojny") i Francis Ford Coppola (trylogia "Ojciec chrzestny") - postanowili odpocząć i wybrać się na wspólne wakacje. Twórcy, którzy przyjaźnią się od ponad 30 lat, przemierzyli samochodem całą Kanadę.

Jak podała jedna z internetowych witryn filmowych, Lucas i Coppola w ciągu zaledwie sześciu dni przejechali ponad cztery tysiące kilometrów. Twórcy ze swoimi rodzinami wyjechali z Toronto 13 sierpnia i dotarli aż do Vancouver. Według wiarygodnych źródeł, podróż kosztowała tworców łącznie ponad 600 tysięcy dolarów.

George Lucas powrócił obecnie do przygotowań związanych z realizacją "Epizodu III", chronologicznie trzeciej części gwiezdnej sagi. Z kolei Francis Ford Coppola wciąż pracuje nad swoim wysokobudżetowym projektem "Megalopolis".

KOMENTARZE (0)

Robert Rodriguez i nawiązania do Lucasa

2002-08-09 13:47:00 TFN

Robert Rodriguez, znany scenarzysta I reżyser przyznał się ostatnio, iż to co robi Lucas jest dla niego inspiracją. Dlatego, film: Mali Agenci II który niebawem wejdzie na ekrany amerykańskie jest nakręcony kamerą cyfrową. Rodriguez powiedział, iż podziwia Lucasa, i wie, że wyprzedza on innych twórców o 10 a nawet 20 lat. Ale to jeszcze nic, ostatnio Rodriguez żartobliwie nazwał swą posiadłość w w Teksasie Spywalker Ranch – co jest z jednej strony aluzją do Rancha Skywalkera George`a Lucasa, a z drugiej właśnie do filmu Mali Agenci (Spy kids). Ale to jeszcze nic, albowiem już niedługo Rodriguez będzie miał na swoim koncie udział w stworzeniu trzech trylogii. Pierwsza z nich – Od zmierzchu do świtu i jej dwie kontynuację, które współtworzył Rodriguez jest już ukończona. Niebawem zakończą się też pracę nad filmem „Once upon a Time in Mexico”, który będzie trzecią częścią trylogii składającej się z takich hitów jak „El Mariachi” czy ”Desperado”. No a na dodatek podpisał już wstępny kontrakt na III część Małych Agentów.
KOMENTARZE (0)

Wywiad z Lucasem

2002-08-08 17:00:00 TFN

Jakiś czas temu na jednej z brazylijskich stron pojawił się ciekawy wywiad z Lucasem. Tutaj go publikujemy:
P: - pytanie do George`a Lucasa.
O: - odpowiedź Flanelowca.
P: Dobrze, czy gdy saga zbliża się do końca, pracujesz jeszcze nad jakimś innym projektem?
O: Nie, nie teraz. Wciąż jestem zajęty pisaniem Epizodu III.
P: A co możesz nam powiedzieć o Epizodzie III?
O: Więc, Anakin Skywalker stanie się Darthem Vaderem (śmiech).
P: Od czasu “Mrocznego Widma”, wypuszczono wiele filmów, które przyciągnęły dużo ludzi do kin, jak LOTR – który wielu uważa, za “Gwiezdne Wojny” nowego pokolenia. Co o tym sądzisz?
O: Wiesz, nie sądzę by LOTR należał do młodego pokolenia. Raczej do mojego (śmiech). Ale to różne filmy.
P: Ale duży procent ludzi poznał Władcę w zeszłym roku i zauważył nieuniknione podobieństwa do Gwiezdnych Wojen. Czy twórczość Tolkiena miała duży wpływ na ciebie gdy pisałeś pierwszy film?
O: Czytałem LOTRa, ale też czytałem tony książek mitologicznych. Myślę, że większość moich pomysłów pochodzi z tego samego źródła co u Tolkiena, takie jak całą mitologia średniowiecznego świata. Ale ja starałem się podać najróżniejszym wpływom. Ale oczywiście kocham LOTRa i myślę, że to dobra książka i film.
P: Czy zmieniłeś metodę opowiadania historii w tych nowych częściach?
O: Prawdę mówiąc, nie. Moje cele pozostały niezmienne, nakręcić wielki 12 godzinny film w sześciu częściach. To co zrobiłem z „Gwiezdnych Wojen” ma w sobie coś z serii filmów kinowych z lat 30. I właśnie w takim stylu staram się zachować tę historię.
P: Czy nadzorujesz rozwój wszystkich nie filmowych historii? Przecież Gwiezdne Wojny istnieją w książkach, komiksach.
O: Wiesz, staram się o tym nie myśleć. Mam swój własny świat w filmach i rozwijam go. Oczywiście wszyscy ludzie, którzy rozszerzają wszechświat, pracują dla mnie, ale nie jestem wstanie podążać za wszystkim, co wymyślą.
P: Czy możesz wymienić jakąkolwiek dobrą historię inna niż filmy?
O: Nie, nie sądzę. (śmiech).
P: Po “Mrocznym Widmie” wielu fanów mocno go skrytykowało. Narzekali na Jar Jar Binksa i Anakina Skywalkera. W AOTC, Jar Jar był zredukowany, a rola Anakina inna niż w Epizodzie I.
O: Tak się dzieje dlatego, że gdy opowiadam historie, muszę być jej wierny. W telewizji istnieje możliwość odpowiedzi na reakcje widzów, zmieniajac postać, ale nie można tego zrobić na dużym ekranie. Jar Jar np. miał zły dzień. Ale nie on jest jednym z głównych bohaterów. C-3PO i R2-D2 występowały mniej w Imperium Kontratakuje niż w „Gwiezdnych Wojnach Nowej Nadziei”, ale to wcale nie znaczyło, że odpowiedziałem tym na krytykę pewnej grupy. A fani nienawidzili C-3PO przez TESB”.
P: Nienawidzili?
O: Tak. Nawey słuszałem, że był on najgorszą postacią stworzoną w dziejach kina (śmiech). Potem w „Powrocie Jedi”, fani zaczęli nienawidzieć Ewoki, każdy ich nie lubił. W TPM, to był z kolei Jar Jar. Prawda jednak jest taka, że poza kinem dziedzi poniżej 12 lat właśnie najbardziej lubiły Jar Jara, wśród całej maści obcych. Ale najzabawniejsze jest to, że wśród ludzi powyżej 12 lat, wyprzedzał go jedynie Darth Maul.
P: Oczywiście odnosi sie to do ścisłych fanów…
O: Tak. Mówimy o tysiącach ludzi w internecie (śmiech), ale to wciąż małą grupa w porównaniu z 80 milionami, które obejrzały film. Warto też wspomnieć o innych osiągnięciach, np. przemysłu zabawkarskiego, który potwierdza, że Jar Jar był jednym z ulubieńców publiczności.
P: A który to twój ulubieniec?
O: (Stanowczo). Nie mam jednego , lubię wszystkich. Nie umiem tego ująć inaczej. Kocham Jara Jara, C-3PO, i Ewoki (śmiech). No i Jango Fetta.
P: Ale czy to frustrujące, gdy pracuje się ciężko nad stworzeniem jakiejś postaci, i widzi się, że grupa ludzi, nawet bardzo mała, ma negatywny stosunek do niej.
O: Nie. Cóż mogę zrobić? Każdy ma prawo wyrażać swoje opinie, I skoro ja prezentuje moje pomysły w filmie, muszę to zaakceptować.
P: Jak widzisz przyszłość filmów? Zastanawiałeś się jak zrobić filmby bez aktorów?
O: Właściwie, to zacząłem od robienia filmów bez aktorów – czyste kino. Podobał mi się ten eksperyment. Ale jeśli chodzi o wirtualnych aktorów, to nie ma prawa bytu. Powinno to zabrać, przynajmniej tysiąc lat, aż w zadebiutują wirtualni aktorzy. Mamy już cyfrowych kaskaderów, bez prawdziwych ludzi, ale wciąż potrzeba nam do nich prawdziwych aktorów. Postacie cyfrowe wymagają dużych wysiłków od aktorów, którzy są z nimi na planie, jak również pozostałej części ekipy. Jedni dają im głos [cyfrowym postaciom] inni podkładają ciała. To o czym dużo ludzi nie wie to, to, że animatorzy są także aktorami, uczęszczają do tych samych szkół, i używają tych samych technik. To tak jak ktoś zrobi zdjęcie aktorowi na scenie, nie oznacza, że chce się go pozbyć. Istnieje możliwość symulowania człowieka, i w AOTC mieliśmy imponujące kopie. Ale to wciąż byli ludzie, którzy grali i pracowali. Ludzie!
P: Czy wciąż myślisz o nakręceniu epizodów 7,8, I 9?
O: Nie. Nie zrobię ich. Chcę nakręcić inne rzeczy. Te filmy zabrałyby mi dekadę. Będę już miał ponad 60 lat, gdy skończę obecne filmy i nie planuję zrobić nic w Gwiezdnych Wojnach aż do mojej osiemdziesiątki.
P: A w jakim kierunku będziesz zmierzać?
O: Mam mnóstwo pomysłów na filmy i seriale. Coś trochę lżejszego. Coś w stylu THX-1138, od czego zacząłem.
P: A jak tam stoi produkcja Indiany Jonesa 4?
O: Pracowałem nad historią, i wynajęliśmy scenarzystę, który rozpoczął pracę na początku lipca. Ale on nam wyjdzie. Ja robię swoją część, czyli przygotować scenariusz. Harrison chce swoją, tak samo Steven, i każdy z nas rezerwuje czas na 2004 i myślę, że do tego czasu scenariusz będzie gotowy. (śmiech).
P: Czy to prawda, że pozwałeś Rząd Stanów Zjednoczonych za naruszenie praw autorskich do marki „Star Wars” - "Gwiezdne Wojny"?
O: Tak. Oni mieli taki program obrony kosmicznej, ale to nie oni go tak nazwali – w rzeczywistości nazwę nadały media. I dopóki istniało ryzyko, że stracę prawa autorskie, wytaczałem procesy rządowi. To właśnie na tej zasadzie działa, jesteś zobligowany do podjęcia legalnych kroków, by zatrzymać prawa. Gdy w końcu sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, sędzia orzekł, że rząd może używać nazwy, ale ja nie stracę praw autorskich.
P: Nie jesteś zmartwiony, że oni nazwali twoją nazwą program wojskowy?
O: Nie. Wolę, żeby budowali bezużyteczny program, niż mieli wydawać miliardy na budowanie bomb (śmiech).
A teraz coś z zupełnie innej beczki, Andaral
Ten news ma numer 1999, a rok 1999 pamiętamy przede wszystkim z powstanie strony - Shadows of the Star Wars, a także z trochę późniejszego "Mrocznego Widma".

KOMENTARZE (0)

Flanelowiec w BAFTA

2002-08-07 11:45:00 Stopklatka

George Lucas dołaczył do zarządu (Board of Governers) amerykańskiego oddziału BAFTA zlokalizowanego w Los Angeles. Reżyser, który uhonorowany został prestiżową Britannia Award przyznawaną przez tę organizację, dołączył do zasiadających już w zarządzie Martina Scorsese, Stevena Spielberga, Michaela Caine'a, Anthony'ego Hopkinsa, Petera Ustinova, Petera Beale'a, Barbary Broccoli, Su Lessera, Ronalda Neame'a, Michaela Olivera, Marion Rosenberg oraz Arnolda Schwartzmana.
KOMENTARZE (0)

Cyfrowy Indy 4?

2002-08-05 21:30:00 TFN

Jakiś czas temu donosiliśmy o tym, że Steven Spielberg nie chce kręcić czwartej części Indiany Jonesa kamerą cyfrową. Jak donosi kanadyjski dziennik The Edmonton Journal, niewykluczone, że jednak będzie musiał. Spielberg powiedział, że nie chce kręcić filmów w technice cyfrowej, gdyż woli tradycyjną technologię. On lubi je montować, ciąć, czuć taśmę w dłoniach. Steven docenia duże możliwości kamer cyfrowych, ale porównuje je trochę do zdjęć z aparatu, podczas gdy tradycyjną technologię nazywa malarstwem impresjonistycznym. Spielberg mówi, że on woli właśnie to malarstwo, ale pozostaje jeszcze George Lucas. Steven Spielberg powiedział, że zrobi wszystko o co poprosi George i jeśli Lucas zażyczy sobie by Indy 4 był nakręcony za pomocą kamery cyfrowej, Spielberg zrobi dla niego wyjątek, a potem wróci do normalnej technologii. Dodajmy do tego, że Lucas jest po prostu zachwycony cyfrowymi zabawkami i tą technologią, to trudno sobie wyobrazić, aby tym razem stało się inaczej. Bardzo ciekawie prezentuje się sprawa operatora. Jak wiadomo, Steven Spielberg w chwili obecnej korzysta praktycznie wyłącznie z usług Janusza Kamińskiego, który (jak informowaliśmy wcześniej) nie jest zainteresowany kręceniem filmów w technologii cyfrowej. Czy zatem Kamiński będzie kręcił Indiego IV? Może stąd się właśnie wzieły pogłoski o udziale Janusa Kamińskiego przy realizacji Epizodu III, może będzie tam obserwował pracę kamery cyfrowej przez jakiś czas. No cóż póki co wszystko w rękach Lucasa.
KOMENTARZE (0)

Trochę o dodatkach na DVD

2002-07-17 13:20:00 TFN

Ostatnio pojawiły się dane o dodatkach jakie zobaczymy na płycie DVD „Ataku klonów”. Oto i one:
Na płycie DVD znajdziemy komentarze George`a Lucasa, Ricka McCalluma, Bena Burtta, Roba Colemana, Pablo Helmana, Johna Knolla i Bena Snowa.
. Znajdzie się tam też osiem wyciętych scen, a Lucas, McCallum i Burtt wyjaśnią dlaczczego nie ma ich w finalnej wersji filmu.
Innym dodatkiem będzie dokument “From Puppets to Pixels; Digital Charactest in Episode II”, który będze opiswyał kolejne stadia powstawania cyfrowych postaci.
"State of the Art: The Previsualization of Episode II": będzie pokazwyać kolejne procesy powstawania finalnych ujęć, przez animiatykę oraz kolejne stadia, aż do końca.
"Films Are Not Released; They Escape" document o powstawaniu dźwięku.
Trzy mini dokumentalne dodatki.
Dwanaście części internetowych filmów dokumentujących Klony.
Teledysk "Across the Stars".
Plakaty oraz reklamówki.
Zwiastuny i spoty telewizyjne.
„R2-D2: Beneath the Dome” – dokumentalizowany film o przygodach R2-D2.
Nigdy nie opublikowaną galerię zdjęć z produkcji filmu.
Fragmenty z montażu efektów specjalnych oraz dodatek dla DVD-ROMów.
KOMENTARZE (0)

Spielberg i Lucas grożą śmiercią Darabontowi?

2002-07-16 11:03:00 JediNet

Frank Darabont, scenarzysta 4 części Indiany Jonesa przyznał ostatnio, że nie może za bardzo ujawniać fabuły kolejnej części przygód archeologa, gdyż Lucas i Spielberg by go zabili. Powiedział, że nie wyszedł by z miejsca, gdzie przeprowadzany był wywiad, bo byłby już martwy. Niemniej jednak Darabont powiedział kilka ciekawostek o Indym 4. Po pierwsze akcja ma się dziać w latach 50. czyli po wojnie, i że projekt jest pisany pod Harrisona Forda. Z tego powodu Indy nie będzie walczył z Nazistami, ale Darabont zapowiada mu nowych ciekawych wrogów. Frank dodał też, że Lucas i Spielberg pozwalają mu dodawać też własne pomysły do scenariusza.
KOMENTARZE (1)

Więcej o South Parku

2002-07-14 13:44:00 Darth Rhaziel

Darth Rhaziel (bywalec Kantyny i Forum) miał szanse zobaczyć fragmenty tego odcinka serialu South Park, o którym pisaliśmy niedawno. Oto co napisał:.
Przede wszystkim jest postać Lucasa (obowiązkowo we flanelowej koszuli). Mamy także przedstawioną jego posiadłość – Skywalker`s Ranch. W pewnym momencie akcja przenosi się do pokoju, w którym pełno jest najrozmaitszych gadżetów związanych ze SW. Są modele różnych pojazdów, hełmy szturmowców oraz zdjęcie, na którym Lucas oraz Jar Jar obejmują się jak starzy przyjaciele i szczerzą zęby w głupim uśmiechu.
W pewnym momencie między chłopcami, a Lucasem wywiązuje się dziwnie znajomy dialog :) Jeden z bohaterów mówi coś w rodzaju "George, wiemy, że jest jeszcze w tobie dobro". Na to Lucas odwraca się do nich plecami i mówi: "Dla mnie jest już za późno, chłopcy...".
Kolejną aluzją do SW są relacje pomiędzy Lucasem a Stevenem Spielbergiem. To Spielberg jest głównym czarnym charakterem, niczym Imperator Palpatine, natomiast Lucas musi słuchać jego rozkazów stojąc po jego prawicy, lecz waha się, zupełnie jak Vader.
Jakby ktoś z Was widział cały odcinek i jeszcze coś mu się przypominało, to prosimy, by podzielił się z nami tą informacją na Forum. Ponadto w South Parku nie raz znalazła się aluzja do Gwiezdnych Wojen. Z tego co pamiętam najczęściej pojawiał się tam Chewbacca.
KOMENTARZE (1)

Lucas i Spielberg porywają chłopaków z South Park

2002-07-13 00:27:00 Stopklatka

W amerykańskiej telewizji odbyła się niedawno premiera najnowszego odcinka animowanego serialu "South Park".
Twórcy cyklu Trey Parker i Matt Stone z pomocą swoich bohaterów, dzieciaków z South Park postanowili rozprawić się ze Stevenem Spielbergem i George`em Lucasem, którzy dokonują przeróżnych zmian w zrealizowanych przez siebie filmach.
Nowy odcinek "South Parku" rozpoczyna się sceną, w której Stan i jego kumple słyszą w kinie o zmianach, których dokonał Spielberg w "E.T.". Chłopaki dowiadują się między innymi, że słowo "terrorysta" wypowiedziane przez jednego z bohaterów zmienione zostało na "hipis", a w jednej scenie trzymane przez bohaterów pistolety zastąpione zostały krótkofalówkami. Później okazuje się, że krótkofalówki otrzymali także bohaterowie "Szeregowca Ryana", a lista zmian, których dokonują Lucas i Spielberg jest bardzo długa. W momencie, kiedy chłopcy postanawiają zorganizować akcję przeciwko wprowadzeniu zmian w "Poszukiwaczach zaginionej arki" zjawiają się Spielberg i Lucas i ich uprowadzają. Jeden z małych, pyskatych bohaterów krzyczy wówczas, że filmy należą do widzów, a nie do starzejących się filmowców.
Rzeczniczka Lucasa oświadczyła, że reżyser nie widział tego odcinka, także Spielberg nie skomentował jeszcze wyczynów Parkera i Stone`a.

KOMENTARZE (0)

Ciekawy wywiad z Lucasem

2002-07-11 12:42:00 TFN

Aftonbladet przeprowadził z twórcą „Gwiezdnych Wojen” bardzo ciekawy w wywiad. Po pierwsze George Lucas nienawidzi Hollywood i nie chce robić „Gwiezdnych Wojne”. George Lucas mocno dystansuje się od Hollywood, mówi: „Nie jesteśmy Hollywood, mamy własne centrum filmowe”. I zaiste Lucasfilm, wraz z wszystkimi firmami pochodnymi do niedawna mieścił się w Ranczu Skywalkera na północ od San Francisco. George przyznaje, że nie identyfikuje się z Hollywood, jeśli już to z filmowcami z San Francisco. Pomiędzy nimi a tymi z Hollywood, zawsze istniały specyficzne relacje, w gruncie rzeczy to nigdy za sobą nie przepadali. Lucas powiedział też na czym polega różnica pomiędzy filmami Hollywoodu, a ich filmami. „Nasze filmy są lepsze, bo są bardziej osobiste” mówi George i dodaje „my pozwalamy Hollywodowi jedynie dystrybuować nasze filmy, gdy je skończymy. To wszystko”. Lucasa bardzo irytuje to, że ludzie nie dostrzegają różnicy pomiędzy filmami twórców z Hollywood, i twórców z San Francisco.
Co do „Gwiezdnych Wojen” Lucas przyznaje, że filmy które tworzy, nie są tym typem filmów, które chciałby robić. Takie drobne dziwactwo w życiu. Flanelowiec (popularne określenie na George`a Lucasa, który lubuje się w noszeniu flanelowych koszul) dodaje, że świat „Gwiezdnych Wojen” jest miejscami tak dziwaczny, że bez problemu może dodawać sobie różne rzeczy, a nikt tego nie zauważa. Lucas przyznaje, że tworzenie „Gwiezdnych Wojen” sprawia mu wiele radości, ale z drugiej strony ciężar jest naprawdę duży. Głównie dlatego, że George wpadł w pułapkę jednego gatunku filmowego, a jest tyle rzeczy, które on chciałby zrobić. Flanelowiec dodaje, że w rzeczywistości „Gwiezdne Wojny” są dla niego czymś o wiele bardziej odległym, niż komukolwiek mogłoby się to wydawać. Lucas spytany o film swoich marzeń mówi, że pomysł ma już od 30 lat, lecz wciąż jest tylko w głowie. Twórca „Gwiezdnych Wojen” przyznaje też, że filmy w stylu „Poszukiwaczy Zaginionej Arki” są mu bliższe, ale nie chciał zrobić tego filmu samemu, więc poprosił o to swojego przyjaciela Stevena Spielberga, by ten to zrobił, ponieważ lepiej czuje się w tego typu filmach. Lucas przyznaje też, że trwają prace nad IV częścią Indiany Jonesa. Lucas napisał już opowieść którą Frank Darabont przerabia obecnie na scenariusz. George dodaje, że obecnie pracuje nad dwoma filmami z dwóch różnych serii, Epizodem III „Gwiezdnych Wojen” jak i Epizodem IV „Indiany Jonesa”, które mają być ukończone w 2005. George mówił jeszcze o „Władcy Pierścieni”. Powiedział, że film Jacksona jest niewątpliwie sukcesem i podziwia dbałość z jaką Peter przeniósł książkę na ekran. Dodaje też, że bardzo lubił wizyty Jacksona na planie „Gwiezdnych Wojen”. Mówi, że Perer Jackson również jest nie Hollywoodzki, a cały sekret polega na tym, by kręcić filmy jak najdalej od Hollywood.
KOMENTARZE (0)

Ewan rzuca palenie

2002-07-05 08:18:00 IMDB

Ewan Gordon McGregor oświadczył ostatnio, że postanowił rzucić palenie, a główną przyczyną jest ... George Lucas. Ewan chce zerwać z nałogiem do czasu kręcenia Epizodu III, w przyszłym roku. McGregor powiedział też, że George Lucas twierdzi, że palenie jest niezdrowe i szkodliwie, i że Lucas ma racje. Ewan obiecał mu więc, że rzcui palenie do czasu gdy będą kręcić kolejny wspólny obraz.
KOMENTARZE (0)

Kto powinien wyreżyserować III epizod "Gwiezdnych wojen"? Plebiscyt "USA Today"

2002-07-04 18:20:00 Stopklatka

Magazyn "USA Today" przeprowadził ankietę, w której zapytał swoich czytelników, kogo poza George`em Lucasem widzieliby za kamerą w czasie realizacji III epizodu gwiezdnej sagi.
Z nadesłanych odpowiedzi wynika, że za kamer1 stanąć powinien Alex Proyas twórca "Mrocznego miasta" i "Kruka".
Drugim najczęściej wymienianym reżyserem jest Joe Johnston, reżyser, dla którego "Gwiezdne wojny" nie mają żadnych tajemnic, ponieważ przy kilku filmach cyklu zajmował się efektami specjalnymi. Johnston jest również pomysłodawcą oryginalnego projektu postaci Jody oraz niektórych gwiezdnych rodzajów broni i pojazdów.

Joe Johnston znany jest fanom Gwiezdnej Sagi, za swój wkład w efekty specjalne w klasycznej trylogii, a co do jego zdolności reżyserskich to polecam "Jurassic Park III", gdzie w porównaniu ze scenariuszem i oświetleniem, reżyseria wypadła całkiem nieźle ;).
KOMENTARZE (0)

Niepewny los 4 części Indy`iego

2002-06-26 16:14:00 Joruus

Harrison Ford ostatnio oświadczył, że powstanie 4 części Indiany Jonesa wcale nie jest takie pewne. Po pierwsze dlatego, że wstępna historię scenariusza zaakceptowali Lucas i Spielberg, a on jej nawet nie widział i dopóki nie zobaczy scenariusza, i nie przekona się, że jest on dobry, to nie wyrazi zgody, to film może nie powstać. W przekonywaniu Forda do powrotu miało pomóc obsadzenie jego aktualnej dziewczny Calisty Flockhart. Tymczasem chęć powrotu do Indiego wyraził też John Rhys-Davis czyli Sallah z 1 i 3 części serii, a obecnie bardziej znany jako Gimli z LOTRa.
KOMENTARZE (0)

Lucas o Bobie, Mace`u...

2002-06-25 11:28:00 TFN

W ostatnim numerze "Starlog Magazine" przeprowadzono wywiad z Lucasem. Wiadomość pochodzi z oficjalnego źródła, jednak nie chcę się nikomu narażać i oznaczę to spoilerem :) Tak więc George powiedział, że Boba Fett pojawi się w EIII, ale jego rola będzie bardzo mała. Lucas potwierdził, że akcja trzeciego epizodu będzie się rozgrywać od 2 do 3 lat po "Ataku klonów", a nasz Boba będzie miał wtedy dopiero 13 lat.

Oprócz tego Flanelowiec powiedział, że scena w której zginie Mace Windu na pewno nię nastąpi na początku filmu.

Po raz kolejny została potwierdzona scena, w której zobaczymy przemiane Anakina w Vadera
(koniec spoilera).
KOMENTARZE (3)
Loading..