TWÓJ KOKPIT
0

George Lucas :: Newsy

NEWSY (1209) TEKSTY (32)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Lucas i Spielberg

2004-09-24 19:00:00 Stopklatka.pl

Magazyn "Forbes" opublikował listę 400 najbogatszych ludzi w Stanach Zjednoczonych.

Na liście, której pierwsze miejsce okupuje Bill Gates, nie zabrakło przedstawicieli przemysłu rozrywkowego. Wśród 400 najbogatszych Amerykanów znaleźli się między innymi założyciele studia DreamWorks Steven Spielberg, David Geffen oraz Jeffrey Katzenberg. Najwyższą pozycję na liście zajmuje Geffen. Jego majątek szacowany jest na 4,4 miliarda dolarów. Pozwala mu to zajmować 37. pozycję zestawienia. Spielberg z majątkiem w wysokości 2,6 miliarda dolarów uplasował się na miejscu 74., a Katzenberg, "najbiedniejszy" z wymienionej trójki (jego majątek szacuje się na 880 milionów dolarów) zajmuje pozycję 369.

Na liście znajdują się także Oprah Winfrey i twórca "Gwiezdnych wojen" George Lucas. Winfrey, z majątkiem w wysokości 1,3 miliarda dolarów zajmuje miejsce 215., a a Lucas, posiadacz 3 miliardów dolarów, uplasował się na pozycji 60.

Pełna lista 400 najbogatszych Amerykanów znajduje się pod adresem www.forbes.com.

KOMENTARZE (17)

Kontrowersje wokół statusu ROTS

2004-09-15 09:01:00 LS za Ain't it cool news

Ostatnio w mediach wybuchła dyskusja jaki status zostanie przyznany "Zemście Sithów". Na razie nikt jej jeszcze nie widział, ale sam Lucas dolał oliwy do ognia podczas niedawnego wystąpienia w MTV, gdzie stwierdził, że film będzie bardzo mroczny i sam nie jest pewien, czy uda się uzyskać status PG jak w poprzednich filmach. Czy zatem film zostanie oceniony jako PG-13? Natychmiast pojawiła się odpowiedź w tej sprawie na Aint cool news. Moriarty napisał, że nie wierzy by Lucas w ogóle dopuszczał możliwość przyznania III Epizodowi innego oznaczenia niż PG. Jest to związane z kontraktami licencyjnymi na produkty związane z filmem. George Lucas nie będzie ryzykował utraty kilkuset milionów dolarów, a także konfliktów z partnerami jak Hasbro. A co najważniejsze, dotychczas udawało mu się uzyskać status PG, pomimo, że nie zawsze na niego zasługiwał.
KOMENTARZE (38)

Koniec "Gwiezdnych Wojen"

2004-09-14 14:38:00 Pijana Wiedźma za Film.Onet.pl


George Lucas po raz kolejny zapowiedział, że jego gwiezdna saga zakończy się na realizowanym właśnie obrazie "Gwiezdne wojny: Cześć III - Zemsta Sithów".

Przed kilkoma dniami w sieci pojawiły się informacje, że po realizacji "Zemsty Sithów" Lucas zabierze się za kolejne trzy części filmu. Odpowiedzialny za realizację gwiezdnej sagi twórca po raz kolejny zaprzeczył jednak plotkom, które są raczej pobożnymi życzeniami fanów serii.

- "Gwiezdne wojny" nigdy nie były planowane na dziewięć obrazów - mówi Lucas. - Kiedyś powiedziałem, że być może fajnie byłoby zrobić film, gdy bohaterowie będą mieli po 80 lat. Ale to był luźno rzucony pomysł i nigdy nie myślałem o tym poważnie.

Pozostaje więc powoli godzić się z faktem, że w maju 2005 roku po raz ostatni spotkamy się z bohaterami gwiezdnej sagi.

KOMENTARZE (25)

Lucas o "Gwiezdnych wojnach 7-9" i "Indianie Jones 4"

2004-09-11 16:52:00 Stopklatka.pl

Stopklatka.pl donosi:

Tym razem osobiście George Lucas rozwiał wszelkie wątpliwości na temat trzeciej trylogii "Gwiezdnych wojen" (epizody 7-9).

W wywiadzie dla MTV reżyser poinformował, że "Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów" będzie ostatnią kinową aktorsko-fabularną częścią gwiezdnej sagi. Jak zauważają fani nie została więc wykluczona realizacja serialu telewizyjnego.

W czasie promocji Trylogii na DVD o planach Lucasa względem kolejnej sagi poinformował także sam Mark Hamill, odtwórca roli Luke'a Skywalkera w klasycznych filmach. Aktor nazwał je oryginalnymi... ale nie zdradził innych szczegółów. Jakiś czas temu donoszono, że kolejne części "Gwiezdnych wojen" będą w całości animowane komputerowo.

Lucas w rozmowie z MTV powiedział także, że ma nadzieję na to, że w przeciągu roku rozpoczną się zdjęcia do czwartej części "Indiany Jonesa".

KOMENTARZE (7)

Inwestycje Lucasa w Polsce?

2004-09-11 13:22:00 PAP i Onet.PL

Jak podaje serwis Onet.PL: W Kostrzynie miało powstać miasteczko rozrywki George'a Lucasa. Zamiast niego powstanie gigantyczna jaskinia hazardu - pod warunkiem, że inwestor załatwi zmiany w ustawie o grach losowych. Jego człowiek już spotyka się z posłami.

"Przedstawiciele amerykańskiej firmy ACV International LLC pojawili się w Kostrzynie nad Odrą w zeszłym roku. Przedstawili plan: na ok. 200 ha byłego poligonu zbudują miasteczko rozrywki, a w nim hotel, salony gier, kawiarnie, restauracje, pola golfowe, domy handlowe i multikina. Projekt stworzy kilka tysięcy miejsc pracy. Wszystko za 200 mln dolarów. Oprócz Kostrzyna podobne centra rozrywki (za kolejne 400 mln dol.) stanęłyby we Wrocławiu i Modlinie" - podaje dziennik "Rzeczpospolita".

"»Rzeczpospolita« ustaliła, że ani George Lucas, ani żadna z jego firm nie ma nic wspólnego z ACV International LLC. ACV zajmuje się wyłącznie budową kasyn. Być może Lucas udzieli licencji na jedną z atrakcji parku rozrywki - ale to jeszcze nic pewnego. Dwa tygodnie temu władze Kostrzyna podpisały list intencyjny z ACV. Burmistrz Kostrzyna twierdzi, że inwestor jest wiarygodny" - pisze gazeta.

"Sprawdzały go władze wojewódzkie" - mówi "Rzeczpospolitej" Andrzej Kunt. Agnieszka Bartosik z zespołu prasowego wojewody lubuskiego zaprzecza: "Nie sprawdzaliśmy tej firmy. Na tak wczesnym etapie nie jest to konieczne". "O inwestorze wiadomo niewiele. Główny udziałowiec ACV Mark Advent znany jest z kiczowatego projektu kasyna New York-New York w Las Vegas. Nigdy wcześniej jego firma nie budowała obiektu tej wielkości, jaki ma powstać w Kostrzynie" - podaje dziennik.

"Mark Advent zapowiada, że zacznie prace w Kostrzynie za półtora roku. Stawia jednak warunki: samorząd ma załatwić z rządem koncesję na prowadzenie kasyn i automatów do gry. Mówiąc wprost: załatwić zmiany w ustawie o grach losowych. Burmistrz Andrzej Kunt zapowiada, że poprosi rząd o »przyspieszenie porozumienia z amerykańskim inwestorem«" - pisze "Rzeczpospolita". "Problem Amerykanów to automaty do gry, tzw. jednoręcy bandyci. ACV chce postawić w Kostrzynie setki automatów, a zgodnie z ustawą o grach losowych w tak małym mieście może mieć ich tylko 100. Jak sobie z tym poradzą Amerykanie? Odpowiedź zna Andrzej Cierniewski, który jeszcze kilka miesięcy temu pojawiał się w mediach jako »przedstawiciel Lucasa w Polsce«" - czytamy w gazecie.
Wcześniejsze informacje na ten temat:
KOMENTARZE (5)

9 dzień dokrętek

2004-09-06 07:22:00 StarWars.com

Na oficjalnej Pablo Hidalgo opisał dziewiąty dzień dokrętek do Zemsty Sithów w Londynie.

Zaczął się on od kręcenia indywidualnych scen, nad którymi później będą pracować specjaliści od animacji i grafiki. Nieopodal planu George Lucas jest w stanie wyświetlić na ekranie monitora sekwencje z przed roku, których obraz 3D jest w niskiej rozdzielczości. Dzięki temu w łatwy sposób reżyser może wytłumaczyć obsadzie, która część danej sceny zostanie nakręcona ponownie. Przez to aktorom łatwiej będzie się wczuć w klimat każdej ze scen, a także uchroni to ich od popełnia błędu na planie.

Najpierw nakręcono nowa scenę. Przedstawia ona Anakina biegnącego do ścigacza Jedi. Wybraniec następnie opuszcza klapę pilota, by wylecieć w przestworza do swojego celu. Po dotarciu na miejsce przeznaczenia, Anakin wyskakuje z kokpitu, a potem dalej biegnie.

Ścigacz jest koloru niebieskiego, ma opływowe kształty. Posiada tylko jedno miejsce do pilotowanie. Specjalista ILM Duncan Blackman obkleił narożniki pojazdu pomarańczową taśmą, przez co śmigacz zachowa lepszą formę. Wszystko przez to, by ułatwić pracę animatorom, gdyż wokół ścigacza umieszczone są ruchliwe kamery oraz niebieski ekran. Taśma wyostrzy obraz pojazdu, przez co w filmie będzie bardzo realistyczny. John Knoll wpadł na pomysł, aby umieścić przy siedzeniu tuby z żarówkami. Światło doda uroku pojazdowi. Dodatkowo ta pomoc, sprawi, iż niebieskie cienie nie będą się pokrywać z czarnymi, przez co niebieskie światło nie było by widoczne. Oddzieli to również ciemne ramiona Anakina od błękitnego wnętrza. Hayden siedzi w kokpicie, a maszyna symulująca wiatr dmucha w niego wiele powietrza. Wszystko po ty by scena, w której Skywalker zamyka klapę w kokpicie, wyglądała bardzo realistycznie.

Po tych sekwencjach, departament tworzenia stworów wnosi na plan "gumowy model" Obi-Wana, który jest przeznaczony do scen akcji, które odbędą się na krążowniku Federacji Handlowej. Ta części filmu przeszła pewne zmiany w scenariuszu. Początkowo akcja na statku miała się pozornie kończyć, kiedy Skywalker i Kenobi przedzierają się przez droidy w celu dostania się do komnaty Grievousa, gdzie wieziony jest Kanclerz Palpatine.

Żeby trochę podkręcić akcje i ją urzeczywistnić, na planie, w czasie sceny z Anakinem i Obi-Wanem umieszczono liny, które będą podtrzymywać aktorów. Dzięki temu przewroty, skoki, czy upadki będą wyglądać o wiele lepiej, niż przedtem.

Inna scena ponownie nakręcona tego dnia, obrazowała, Anakina, który niesie na swoich ramionach nieprzytomnego Obi-Wana. Skywalker zatrzymuje się przed leżącym Kenobim, mocno go chwyta za plecy i ramiona, a następnie unosi go lekko nad ziemie, by przytrzymać go na swoich barkach. Dalej Anakin niesie Obi-Wana do windy.
Nick Gillard chciał powtórzyć jeszcze pewną scenę, mimo, iż wyglądała ona zabawnie. Polegała ona na wyskoczeniu każdego z trzech aktorów z małej skrzyni, by prześlizgnąć się na pewnej rampie i spaść na niebieski materac. Hayden i Ewan nie mieli z tym problemów. Jedynie kaskader Michael Byrne musiał robić za dublera Iana McDiarmida (Palpatine).

Po tym jak Nick nakręcił tę scenę, George wpadł na pomysł stworzenia ciekawej sekwencji, która obrazuje przyjacielskie reakcje Anakina i Palpatine`a.

Kolejną poprawiona scena odbyła się na zielonym ekranie. Był to pojedynek miedzy Hrabią Dooku a dwoma Jedi na krążowniku Federacji. Christopher Lee powrócił na plan tylko dla jednej sceny. Dooku będzie używał mocy. Lee musi się obrócić, a także wyciągnąć rękę do przodu, przy czym będzie musiał wyglądać tak złowieszczo jak tylko potrafi.

Do samej walki na miecze wykorzystano w dokrętkach kaskadera Dana Robinsona, który zastąpi aktora Christophera Lee w roli Hrabiego Dooku.
Na scenie widać matę, z której Hayden będzie wykonywał swoje kopnięcie, a Ewan jest podczepiony do liny, która uniesie go w górę, kiedy Dooku wykona na nim pchnięcie mocy.
Na planie nie zabrakło specjalistów z ILM. Ich zadanie polega na tym, żeby zastąpić twarz Robinsona na Christophera Lee. Będą musieli oni odpowiednio dopasować światło na twarz dublera w czasie walki, żeby nie było później kłopotów z cyfrową obróbką.

Kolejna scena przestawiała Anakina, który niszczy zielony ekran ( co potem ILM przerobi na ścianę), czyli jeden z segmentów w kwaterze Generała Grievousa. Po tej akcji Skywalker będzie miał lekko nadszarpnięty kostium. Będziemy widzieć w tej scenie Anakin o bardzo złowieszczy spojrzeniu, który stawia coraz większe kroki ku Ciemnej Stronie Mocy.

MediCinema jest niezwykłą agencją charytatywną w Wielkiej Brytanii. Przenosi ona całą magie filmów do pacjentów po przez budowę wewnątrz szpitali tzw. "Galerie filmów kinowych". Darmowo mogą ją zwiedzać oczywiście pacjenci a także ich rodziny, wszystko dzięki sponsorom. Jednym patronów tego przedsięwzięcia jest Ewan McGregor, czyli Obi-Wan Kenobi z Nowej Trylogii Gwiezdnych Wojen.
Jerome Blake, jeden z pracowników MediCinema, był na planie Epizodu III w czasie dokrętek. Zbierał on podpisy wszystkich członków obsady, na plakaty, które potem zostaną wystawione na aukcje w przyszłym roku.
Blake musi dopilnować, żeby jego nazwisko również znalazło się na plakacie, ponieważ stał się on częścią Epizodu III, grając w jednym ujęciu. Wcieli się on w jednego z doradców Palpatine`a, czyli Masa Amedde. Znaczy to, iż w niebiesko skórą postać polityka z ostrymi rogami wcieli się aż dwóch aktorów. David Bowers grał Amedde w czasie kręcenia scen do Zemsty Sithów w Sydney. Jerome Blake zagra go tylko w jednym ujęciu w czasie dokrętek w Londynie. Będzie to transmisja holograficzna, z pewnego krzesła w Senacie. Warto wspomnieć, iż Jerome grał już Masa Ammede w Epizodzie I.

Tego dnia plan odwiedził jeszcze Vic Armstrong. Był on koordynatorem ruchów kaskaderskich do Trylogii Indiany Jonesa, a także samym dublerem Harrisona Forda. Dodatkowo był również członkiem drugiego zespołu reżyserów do filmów takich jak: Aniołki Charliego, Żołnierze Kosmosu a także produkcji Lucasfilm "Zabójcze Radio". Jako reżyser brał udział w tworzeniu serialu Kroniki Młodego Indiany Jonesa.

KOMENTARZE (7)

8 dzień dokrętki

2004-09-01 14:30:00 StarWars.com

Oficjalna codziennie wypuszcza relacje z kazdego dnia dokretek w Londynie. Autorem artykułów jest redaktor StarWars.com Pablo Hidalgo. Oto artykuł.

Ósmy dzień dokrętek skoncentrował się na statku, który bez względu na nazwę (krążownik dyplomatyczny, Alderaański okręt, Rebeliancki Łamacz Blokady, Koreliańska korweta, Tantive IV) rozpozna każdy fan Gwiezdnej Sagi. Dzięki obecnej wersji scenariusza do Epizodu III zobaczymy więcej ze statku, niż początkowo zamierzano nam pokazać. Zobaczymy wiele nowych pomieszczeń (jak chociażby mostek). Mostek ma stylistykę lat 70. Umieszczono tam dwie kamery, a scena trochę przypomina tę z Epizodu I, gdy Radient VII przylatuje na Naboo. Zresztą co tu dużo mówić, w roboczej wersji filmu właśnie użyto fragmentów Epizodu I by pokazać co się dzieje. Przy jednej z kamer umieszczono potężne źródło światła, by udawało słońce Coruscant. Potrzebne były cienie na mostku, by zobrazować przylot okrętu do stolicy.

W kokpicie zobaczymy pięć istot, z tego czterech ludzi. Obcym jest oczywiście Yoda, którego kukiełka przebywała na planie. Nieopodal siedzą Jimmy Smits (Bail Organa) i Ewan McGregor (Obi-Wan Kenobi). A także dwaj piloci. Jeden z nich to statysta, który nawet się nie odezwie. Drugiego fani rozpoznają bez trudu. To Jeremy Bulloch, czyli odtwórca roli Boby Fetta w klasycznej trylogii (dokładniej w TESB i ROTJ, dla przypomnienia w ANH Bobe grał Mark Austin). Tam nie było widać jego twarzy, ale co bardziej dociekliwi wiedzą, że zagrał też Imperialnego Oficera, który prowadził Leię przez Miasto w Chmurach. Postać te nazwano Porucznik Sheckil. Swoją drogą ciekawe, czy Sheckil miał rodzinę na Alderaanie. W Epizodzie III Bulloch znów pokaże swą twarz. Jest ubrany w jasno niebiesko-szary mundur inspirowany tym, co w latach 70. uchodziło za modelowe społeczeństwo przyszłości.

Ponownie modyfikowano sceny nakręcone w Sydney. Tym razem chodziło o scenę w której Bail Organa w drodze do Tantive IV na senackiej platformie zostaje zatrzymany przez ochronę. Tym razem dodano jeszcze tam Obi-Wana, który towarzyszył przyjacielowi. Warto dodać, że w Sydney była choć podłoga, tutaj wszystko jest jednym wielkim zielonym tłem. Giles Nutthen, który nadzoruje zdjęcia usiłował ustawić światła i kamerę tak, jak to zrobił w zeszłym roku David Tattersall. W ukończonej sekwencji światło będzie pochodzić z Tantive IV. Kręcono też scenę holograficznej transmisji od Beila do Obi-Wana, a także scenę w której Anakin rozmawia z Bailem i C-3PO podczas krótkiej przechadzki. W tle pojawia się R2-D2. Oczywiście nie jest prawdziwy. Zostanie on komputerowo dodany do filmu, ale by pomóc aktorom, szczególności Anthony'emu Danielsowi na scenie pojawił się odkurzacz. Tym samym Jimmy Smits zakończył swą pracę na planie. Tak samo Anthony Daniels. George Lucas podziękował mu słowami "Dziękuję za 30 letnią przygodę".
KOMENTARZE (27)

Lucas przeciw koloryzowaniu klasycznych filmów

2004-08-13 13:20:00 TFN

W artykule na temat koloryzacji klasycznych filmów, opublikowanym niedawno na CNN znalazła się bardzo ciekawa wypowiedź George'a Lucasa. Otóż wyraźnie wystąpił on przeciwko koloryzowaniu starych filmów, poprawianiu klasyki. Zdaniem Lucasa wiele rzeczy w tamtych filmach jest już mocno przestarzałych, humor jest inny, archaiczny, ale właśnie zgrany z oryginalnym filmem, czasem w którym powstał. Koloryzacja obrazu niestety powoduje, że gubi się pewien kontekst.

Swoją drogą ciekawe jak ta wypowiedź Lucasa ma się do pomysłów zmian w oryginalnej trylogii, które zostały już raz zmienione w Wersji Specjalnej (więcej >>>) i wszystko wskazuje na to, że zostaną ponownie zmienione w wydaniu trylogii na DVD.

Zmiany w wersji DVD nie są jeszcze oficjalnie potwierdzone. O prawdopodobnych można przeczytać tutaj:
Nowa Nadzieja
Imperium Kontratakuje
Powrót Jedi

KOMENTARZE (16)

Lucas wyjaśnia tytuł E3

2004-08-06 11:54:00 StarWars.com

Niedawno w San Diego miał miejsce konwent Comic-Con. Wydarzyło się na nim bardzo wiele. Najważniejszą informacja było ogłoszenie tytułu Epizodu 3 Gwiezdnych Wojen, który brzmi „Zemsta Sithów”. Na Comic-Conie Lucas wypowiedział się co do swojej decycji odnośnie tytułu. Wyjaśnił go w następujący sposób:

”Sithowie są wrogami Jedi od wielu pokoleń. Bardzo dawno temu Sithowie rządzili całą galaktyką, do czasu kiedy Jedi urośli w siłe i ich wyeliminowali.
Postacie Sithów w poprzednich częściach to: Darth Vader z Klasycznej Trylogii, innym uczniem jest Darth Maul z Epizodu 1, a w Epizodzie 2 i 3 jest Hrabia Dooku, który przybrał imie Darth Tyranus. Złowieszczym Mistrzem wszystkich tych Sithów jest Darth Sidious, który staje się Imperatorem całej galaktyki”.
KOMENTARZE (29)

Lucasfilm otwiera nowe studio w Singapurze

2004-08-03 15:08:00 Filmweb.pl

Studio Lucasfilm coraz mocniej zaznacza swoją obecność na rynku produkcji animowanych komputerowo. W zeszłym roku w Kalifornii rozpoczęło działalność studio Lucasfilm Animation, a wiosną przyszłego roku podobne studio wystartuje w Singapurze. Nowe studio zajmie się produkcją filmów kinowych i telewizyjnych oraz gier wideo. Pracę znajdzie w nim około 300 specjalistów.

Od kilkunastu już lat Lucasfilm bezskutecznie stara się zaistnieć na rynku filmów animowanych komputerowo. Studio ma potencjał, gdyż technologie opracowane przez należące również do Lucasa studio Industrial Light and Magic mogą być wykorzystywane również przy produkcji filmów animowanych. George Lucas wierzy, że w nowym studiu powstaną hity na miarę "Gdzie jest Nemo?" i "Shreka 2".
KOMENTARZE (4)

Generał oczekuje

2004-07-05 15:49:00 StarWars.com

W tym tygodniu w czasie czatu na Hyperspace z Robem Colemanem ujawniono, iż zły wygląd Generał Grievous został już skończony i pozostały jedynie przygotowania do umieszczenia go każdym ujęciu Epizodu III. Można powiedzieć, ze ta komputerowo generowana postać przechodzi jeszcze poważne zmiany. Na dzień dzisiejszy zatwierdzono skończoną animacje, w której(spoiler): Grievous i Obi-Wan Kenobi biorą udział w iście męskiej walce. Prawdopodobnie chodzi o użycie rąk i nóg. (koniec spoilera).
„Musimy jeszcze ubrać Generała do końca” - tak Rick McCallum opisuje koniec tygodnia nad grafiką Grievousa. Bardzo skomplikowany model trójwymiarowy jest skończony i zatwierdzony, pozostało jedynie końcowe pomalowanie formy czyli nałożenie odpowiednich tekstur.
Niedokończony wdzięk Grievousa można było podziwiać na okładce ostatniego oficjalnego numeru magazynu Star Wars w Wielkiej Brytanii i niedługo zostanie on opublikowany w oficjalnym magazynie we Francji.
NIESKONCZONY model Generała możemy zobaczyć na okladce ostatniego numeru Cinefex. Minął miesiąc od publikacji tego magazynu, od tego czas u jego wygląda bardzo się rozwinął. Okładka i plakat w Cinefex jest połączeniem nieskończonego renderowanego modelu z dwu wymiarowym wypełnieniem artysty od szkiców koncepcyjnych Alexa Jaegera.

”Pozostało jeszcze wiele pracy nad Grievousem zanim będziemy mogli go dodać do zdjęć” - mówi McCallum. „Dopiero, kiedy będziemy mieli aktora, którzy użyczy mu głosu i nagramy wszystkie jego kwestie, co pewnie nam się uda zrobić w przyszłym miesiącu, będziemy mogli całkowicie zanimować Grievousa.

Nowy dyrektor od efektów graficznych Roger Guyett nadal znajduje się w podróży, w celu znalezienia egzotycznych miejsc, na zdjęcia rodzinnej planety Wookie`ich Kashyyyk. Musi jeszcze tam zostać dwa tygodnie, ponieważ burza i huragany przerwały jego prace. Tu należy dodać jedną rzecz, otóż wszystkie zdjęcia do Epizodu III są kręcone w studiu. Nie było kręconych żadnych zdjęć lokacyjnych, ale to nie oznacza, że wszystko będzie wygenerowane komputerowo. Ekipy Lucasa jeździły po świecie i nagrywały plenery, które mają zostać komputerowo podłożone w miejsce zielonego bądź niebieskiego ekranu. Wcześniej donosiliśmy o tym, jakoby ekipy Lucasa filmowały czynny wulkan, Nową Zelandię, czy gotyckie zamki. Wygląda na to, że teraz szukają Kashyyyku (tu zwykła dżungla doskonale może nadać się na miniaturę).

W czwartek 24 czerwca, wielka początkowa scena o oznaczeniu OSB 10 została pokazana Lucasowi do zatwierdzenia. (spoiler): „Jestem w szoku” - komentuje, Lucas, kiedy myśliwce przemierzają pomiędzy ogromnymi krążownikami
Scena OSB 10 została zatwierdzona przez George`a. Wystąpią w niej nowe roboty o geometrycznych kształtach. Droidy Federacji „vulture” (sęp) będą się przemieniać na ekranie. Funkcje oraz wygląda będą nadal nawiązywały do tego, co widzieliśmy w Epizodzie 1.

Inna scena. Tado, młody padawan grany przez Jetta syna Lucasa, jest przytłoczony siłami wroga. Cała sekwencja przedstawia ucznia Jedi na platformie planety Coruscant, który broni się przed atakiem szturmowców klonów, którzy zostaną wygenerowani na komputerze.
„Zastanawiałem się jak to nakręcimy” - mówi Lucas, w czasie, kiedy ILM zaczyna pobudzać do życia tą scenę.
Rob Coleman potwierdza, iż ILM zaczęło konstruować cyfrowy model Tado, ale George proponuje alternatywę.
„Jett wie, co i jak ma zrobić na planie. Praca na przyczepionej linę dobrze mu wychodzi. Jednak przez cały okres dokrętek może się nam zdążyć, iż zastąpimy Tado modelem cyfrowym.” - odpowiada Lucas.
Tado jest troche za mały by wykonać sekwencje z użyciem skoku mocy, wiec trzeba bjdzie skorzystać z pomocy komputera by ta scena mogła powstać. Ta zmiana nie bę$zie jedyną w filmie. W Epizodzie III będzie scena, w której Anakin dowodzi legionem szturmowców-klonów (możliwe, że już w zbrojach Imperium), którzy będą niszczyli świątynie Jedi na planecie Coruscant. Wybraniec będzie w niewielu scenach modelem komputerowym, szczególnie, gdy będzie skakał po wielu miejscach świątyni i zabijał Mistrzów i Padawanów Jedi.
(koniec spoilera).
Rodzi się pytanie „dlaczego?”. Ponieważ zostanie wydanych pewnie z dziesięć procent mniej pieniędzy na tą mała scenę. W przeszłości nakrecenie takiej sceny nie potrzebowało by aktora grającego daną postac. Wystarczył by kaskader przebrany w szaty Rycerza Jedi, nakrecony z 200 yardów odległosci.
Można by było również skorzystac z innej metody. Polega ona na nakreceniu postaci i odpowiednim pomniejszeniu, by dostosowac ją do danej sceny.

Teraz odległy cyfrowy dubler oszczędza dużo czasu na planie i pieniędzy, by nakręcić tak małe i prawie nie widoczne ujęcia.
KOMENTARZE (11)

Amerykanie pokazują plany polskiego Las Vegas

2004-07-05 12:27:00 Gospodarka.Gazeta.pl

Amerykańska firma ACV International LLC przedstawiła oficjalnie plan budowy w przyszłym roku pierwszego z trzech centrów rozrywki w Polsce.

Inwestycja w Kostrzynie nad Odrą pochłonie 168 mln dolarów i da bezpośrednio 1600 miejsc pracy. Ale warunkiem jej realizacji jest porozumienie z rządem. Reprezentujący ACV International Andrzej Cierzniewski zapowiedział w piątek, że firma jest już zdecydowana na inwestycje w Polsce, ale warunkiem ich uruchomienia jest nowelizacja ustawy o grach losowych. - Piłeczka leży po stronie rządu. Chodzi o zgodę na użytkowanie ponad 2 tys automatów do gry a także zniesienie zakazu otwierania kasyn gry w miastach poniżej 50 tys. mieszkańców - mówi Cierzniewski. Modlin i Kostrzyn, które wybrali Amerykanie mają mniej mieszkańców. - Projekt przedsięwzięcia został złożony w Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych. Wiedzą o nim także Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Gospodarki - wyjaśnił Cierzniewski. - Inwestorzy są sprawdzeni i jeśli rząd potraktuje nas poważnie chcemy pierwszą łopatę pod pierwsze centrum rozrywki wbić w Kostrzynie w czerwcu 2005 r. Budowa kompleksu rozrywkowego potrwa ok. roku.

Kostrzyn ma być pierwszym z trzech centrów rozrywki obok Modlina i Wrocławia wzniesionych przez Amerykanów. Całą inwestycję oszacowano na ponad 600 mln dol. Ma dać bezpośrednio ponad 4 tys miejsc pracy i wygenerować pośrednio zatrudnienie kolejnych 6 tys osób (o planach inwestycyjnych firmy pisaliśmy szerzej w "Gazecie" 5 czerwca).

Trzy wielkie centra rozrywkowo-handlowo-wypoczynkowe będą jedyną inwestycja ACV w Europie. We wszystkich trzech jedną z atrakcji ma być wybudowana na licencji George'a Lucasa "ulica cudów" - zurbanizowany teren z wysokimi "gotyckimi" budowlami z restauracjami, kasynami, sklepami itd., gdzie po zmroku odbywać się będzie show światła, dźwięku, ognia i wody.

Do czasu uzgodnienia porozumienia z rządem o ulgach inwestycyjnych, koncesjach na prowadzenie kasyn i automatów do gry ACV International LLC podpisze z samorządami i właścicielami gruntów jedynie listy intencyjne.

Pisaliśmy już o tym wcześniej

KOMENTARZE (10)

Wirtualny plan 5

2004-06-30 20:55:00 StarWars.com

Na StarWars.com w dziale Hyperspace ukazał się piąty wirtualny plan (KnollVision). Przedstawia on (spoiler): wirujacą scenerie z początków Epizodu III. Ten nowy plan, obrazuje zniszczony statek Federacji (którego zobaczymy na początku filmu, w czasie ogromnej bitwy w przestrzeni planety Coruscant), kiedy to Anakin pokonuje a tym samym uniemożliwia Generałowi Grievousowi zabicie Obi-Wana.
Po tym wydarzeniu Grievous, przerażony potęgą Skywalkera, ucieka, a także niszczy statek kontrolny.

Na „wirującym planie” będziemy widzieć scenę ucieczki Palaptine`a, Anakina i Obi-Wana. Wszyscy troje w nadziei, iż uda się im powstrzymać statek przed zniszczeniem na budynkach Coruscant, włożą resztki swych sił, by dostać się do kabiny pilota.

Nowy wirtualny plan przedstawia wejście do hangaru statku kontrolnego Federacji Handlowej. Dalej widać George`a Lucasa przy wielkich monitorach plazmowych, czyli wiosce wideo, a także ludzi od kamery B, Tova Bellinga i Simona Hardinga.
Samo wejście prezentuje się dosyć mrocznie. Wszystko jest pomalowane w dwóch odcieniach szarości, z przewagą jasnego. Nad wejściem widać kilka rur, a ściana nachylona jest pod kątem. Po bokach można zauważyć cztery odstające konstrukcje na ścianie, co zapewne jest pewną ozdobą.
Prawdopodobnie Anakin, Obi-Wan i Palpatine będą przechodzić przez to wejście. Niewiadomo natomiast czy po dotarciu do kabiny pilota i stwierdzeniu ze jedynym ratunkiem będzie ewakuacja myśliwcami lub małym statkiem, czy może w czasie przedzierania się przez gruzy statku w celu dotarcia do pilotki.
Podążając bardziej w lewo można zauważyć kolejny plan. Jest to długa rura u góry, a także trochę mniejsza na dolne.
To właśnie tam zobaczymy Obi-Wana, Anakina i Palpatine`a, którzy będą starali się przejść na drugą stronę. Niestety nastąpi pewien wybuch, przez co dolna, krótsza rura zapadnie się, Palpatine spadnie, a Anakin i Obi-Wan przytrzymają się górnej rury.
Prawdopodobnie Skywalker i Kenobi rzuca się za Palpatinem, by go uratować. Następnie wszyscy troje zeskoczą z pochyłej rampy by prześlizgnąć się po pochyłej ścianie. Możliwe, że dalej zobaczymy ich w kabinie pilota, bądź przed wejściem do hangaru.
Nie są to jeszcze potwierdzone informacje
(koniec spoilera).
KOMENTARZE (4)

Lucas komentuje tytuł E3

2004-06-15 20:17:00 TFN

USA Today donosi:

Przyłapaliśmy Geroge`a Lucasa spacerującego ze swoją córeczką Katie po placu. Reżyser powiedział, iż tytuł Epizodu III nie zostanie oficjalnie ogłoszony do listopada, kiedy ukaże się pierwszy zwiastun. Lucas przyznał, że Fani na stronach internetowych go znają, czyli odgadli prawidłowo.
W tym momencie wymieniliśmy kilka tytułów. “Rise of the Empire” ? “Nie, to na pewno nie ten” odpowiada reżyser. Może “Revenge of the Sith” ? Lucas się uśmiechnął, jakby dał wskazówkę, że to właśnie ten tytuł. Potem powiedział „Ten jest bardzo możliwy, tak jak i wiele innych tytułów”.


Teraz wiadomo, że „Rise of the Empire” na pewno nie będzie tytułem E3, prawdopodobnie „Birth of the Empire” także nie. Wygląda na to, iż „Revenge of the Sith” będzie tym prawdziwym, jednak nie można niczego z góry zakładać, taki uśmiech mógł mieć zupełnie inne podłoże, choćby z tego powodu, że podany tytuł jest zupełnie inny niż filmowy.
KOMENTARZE (26)

7# Dokument z Hyperspace – dokładny opis

2004-06-14 14:32:00 StarWars.com

Niedawno na oficjalnej w dziale Hyperspace pojawił się siódmy dokument z cyklu „Making of Episode 3” zatytułowany „Epic Design for the Expanding Universe”. Całość koncentruje się wokół pracy Trishy Biggar, projektantki kostiumów do Nowej Trylogii. (spoiler):

Dokument zaczyna się jak zwykle czołówką, która przedstawia skrót tego o czym będzie nowy „Making of...”. Zaraz po niej prezentowany jest zlepek scen, na których widać kostiumy Padme z E1, Anakina i Obi-Wana z E2, Baila Organy z E3, Palpatine`a z E3, Padme z E3, a także nowej postaci w trzeciej części Sagi, czyli Tiona Medona.

Rick Macculum – „Trisha projektowała kostiumy do Epizodu 1,2 i 3. Było to niezwykłe wyzwanie tworzyć coś od siebie dla tego ogromnego Świata”

George Lucas – „Każdy nowo postały strój ma bardzo epicki wyraz. Trzeba włożyć wiele pracy by coś takiego stworzyć.”
Dalej prezentowane są sceny, które przedstawiają proces tworzenia danego kostiumu, czyli typowo krawieckie czynności jak dobieranie materiału, szycie, cięcie, oraz przymiarka.
Jimmy Smits (Senator Bail Organa) – “Trisha Biggar jest niesamowita. To co ona zrobiła, czyli każdy kostium dla tego filmu, sprawia, że aktor grając może się wczuć w klimat danej sceny”.
W czasie słów Smitsa widać sceny z Bailem i R2-D2 w budynku Senatu oraz oglądanie przez Trishę Senatora z Mon Calamari.

Rena Owen (Senator Nee Alavar [Tan Wee z Ataku Klonów]) – „Uważam ze praca Trishy jest naprawdę fenomenalna. Nie można się napatrzeć na stroje Padme. Materiały i wzory z których zostały one wykonane idealnie się komponują ze sobą”.
W tym momencie widać zieloną suknie Padme

David Tattersall (dyrektor zdjęć) – „Ona często eksperymentuje z wieloma materiałami a jej pracownie są bardzo różnorodne”.

Trisha Biggar – “Używamy praktycznie każdego istniejącego materiału na tym świecie, sprowadzamy je począwszy od Stanów: Nowy York, San Francisco, Los Angeles, a nawet z miejsc takich jak Londyn, Paryż, Japonia, Chiny, Indie”.

David Tattersall – „Jej pracownie pozwalają jej na dowolny wybór materiałów. Może je odpowiednio porównać i wybrać najlepszy. W 101% wytworzone z nich stroje wyglądają pięknie.”

George Lucas – “Jednym z przykładów niebywałości jej pracy jest to, że po dostaniu określonego projektu Trisha zmienia to w bardzo egzotyczną rzeczywistość. Jest taka suknia Padme, która posiada masę kolorów, a każdy jej szczegół jest wykonany z innego materiału”.
W tym momencie widać nową suknie Padme, która zakrywa jej ciąże. Strój ma wiele odcieni koloru niebieskiego i brązowego. Padme ma fryzurę podobną to tzw. dredów.

Trisha Biggar – „ Suknia jest wykonana z dwóch różnych gatunków wełny, brązowej i niebieskiej. Zostały one fabrycznie zszyte, więc podczas ruchu nie wiemy jaki kolor zostanie bardziej wyeksponowany”.
Dalej widać scenę z Padme w senacie.

George Lucas – „Ona zawsze się skupia na tym jak się aktor porusza, jak każdy z nich prezentuje się w jej strojach, więc kostiumy wyglądają lepiej niż oryginalne szkice na papierze. Jest to sztuka orientowania się w różnych gatunkach materiału, jak one leżą na danej osobie, a także doboru egzotycznych odmian, łączenia ich i tworzenia niebywałych strojów”.

Ian McDiarmid (Kanclerz Palpatine) – „Noszenie stroju postaci którą gram było niewiarygodnie wzmacniające na scenie. Kolory, struktury, sprawiały że ludzie się pytali czy jest to guma, czy jedwab, ale nie była to guma ani jedwab. Nie wiem dokładnie co to było, ale jestem przekonany ze Trisha opisze im co to dokładnie było”.
W tym momencie widać przymiarki zielonego stroju Kanclerza Palpatine`a.

Trisha Biggar – „Nowy strój Kanclerza składa się z wełny oraz lateksu, a także kilku innych materiałów na wierzchu, co daje efekt bestialskiej zwierzęcości. Jest to dobre odzwierciedlenie charakteru postaci Iana.”
Następnie można spostrzec przymiarki do sceny w senacie. Widać Jar Jara, który ma długi i szeroki brązowy płaszcz, zakrywający jego szyje, Mon Mothę, Baila Organe, w zielonym stroju na miarę Imperium z szarym wełniany szalem, Kanclerza Palpatine`a w nowym zielonym kostiumie a także innych senatorów z rasy Mon Calamari, Qarenów, Twi`leków.

Ian McDiarmid – „Grając w nowym stroju czuje się jak istny gad. Sprawia to obrzydzenie, o co chodzi oczywiście”.
Dalej widać przymiarki kostiumow Anakina i Obi-Wana.

George Lucas – „W wielu scenach filmu aktorzy pracują w niebieskim otoczeniu, więc jedyną rzeczą jaką mają by wczuć się w postać jest ich strój, co jest tropem by odnaleźć się w tym niebieskim otoczeniu.
W tym momencie widać sceny w budynku senatu z senatorami a także z Anakinem i Obi-Wanem.

Rick McCullum – „Dla aktorów jest bardzo ważne by mieć coś z czym mogli by grać na scenie. Są oni bardzo wdzięczni pracy Trishy, ponieważ dzięki niej mogą należycie odgrywać własne rolę.
Następnie widać Baila Organę oraz scenę wysiadających Padme i Kapitana Typho ze ścigacza.

Genevieve O’Reilly (Mon Mothma) – „Myśle, że kostium był pierwszym krokiem do wczucia się w moją postać. Dla mnie jako aktorki, było zdumiewające widzieć wszystkich ludzi którzy tworzą strój i całkowity wizerunek mojej postaci. To naprawde było dla mnie bardzo energetyzujące i podniecające.
W tym momencie widać Genevieve w stroju Mon Mothmy.

Bruce Spence (Tion Medon)- „Włożono wielki wkład w powstawanie mojej postaci, wiesz dlaczego? Ponieważ składa się ona z wielu rzeczy, które trzeba dodawać po kolei, nawet tutaj wyżej (pokazuje na głowę). Czułem się trochę nieswojo kiedy zobaczyłem cały projekt w postaci szkicu. Powiedziałem sobie „Okey, jestem ministrem tej planety”.
Jednak ta rola ciągnie na sobie wielką odpowiedzialność, zwłaszcza kiedy jestem w tym kostiumie, który został stworzony od podstaw, szczegółów, które musiały odpowiednio ewoluować, przez dobre kilka lat. Można powiedzieć, że w rolę Tiona Medona wkładam wiele od siebie, co jest dosyć ciekawym aspektem z mojej strony.
Dalej widać przymiarki kostiumu Tiona Medona.

Trisha Biggar – „Sposób w jaki się on porusza, taki prosty a zarazem nienaturalny. Przyglądać się zmianie w chodzącego kosmitę o specyficznym wyglądzie, jest naprawdę niewiarygodne.

George Lucas – „On musi mieć paski na twarzy. Musimy to przenieść na kostium by całość dobrze się komponowała. Sprawi to niewiarygodny wygląd całego stroju”. W tym momencie widać Lucasa, który na modelu głowy Tiona rysuje owe paski.

Rick McCullum – „Praca nad wieloma odmiennymi środowiskami jak i postaciami jest zawsze niebywałym wyzwaniem. Trisha musiała sama zaprojektować i stworzyć ponad 100 różnych kostiumów. Ona ma tyle pasji w swojej pracy co daje energie każdemu z nas”.

Geroge Lucas – „Trisha jest pozytywną energią na planie, a także bardzo wszechstronną osobą. Zawsze marzy o pracy, co jest niezwykłe”.
Dalej widać sceny doboru materiałów, oglądania zdjęć strojów i ich tworzenia.
Następnie można spostrzec kilka scen w Radzie Jedi, w których widać Obi-Wana siedzącego na fotelu.
(koniec spoilera).
KOMENTARZE (5)

George Lucas pod Wrocławiem

2004-06-06 13:15:00 LS za Gospodarka.Gazeta.pl

Trzy centra rozrywkowo-wypoczynkowe warte łącznie ponad 600 mln dol. chce zbudować w Polsce amerykańska firma ACV International LLC powiązana kapitałowo z George'em Lucasem. Inwestycja ma dać ponad 4 tys. miejsc pracy, a pośrednio zatrudnienie dla następnych 6 tys. Osób.

Każdy z ośrodków ma mieć innych charakter. W Kostrzynie planowane jest centrum rekreacyjno-wypoczynkowe. W Modlinie podobne, ale z większym nastawieniem na rozrywkę (więcej salonów gier i miejsc hotelowych). Pod Wrocławiem centrum rozrywki ma być powiązane z dużym centrum handlowym.

We wszystkich trzech centrach główną atrakcją turystyczną ma być "ulica cudów". To teren z wysokimi "gotyckimi" budowlami, restauracjami, kasynami, sklepami itd. Po zapadnięciu zmroku mają się tam odbywać pokazy światła, dźwięku, ognia, wody i cudów techniki, jakie George Lucas wykorzystuje w filmach. W projekt ulic zaangażowany ma być osobiście sam reżyser.

Cały projekt szacowany jest na 600-800 mln dol., z tego ok. 160 mln ma zostać zainwestowane w pierwszym etapie - w Kostrzynie nad Odrą. Burmistrz tego miasta Andrzej Kunt liczy, że kompleks zostanie wybudowany w dwa lata i otwarty już w 2006 r.

Pracę przy jego budowie miałoby znaleźć ok. 4 tys. osób. Bezpośrednio w centrum zatrudnienie znalazłoby blisko 1,5 tys. osób, pośrednio przyczyniłoby się do powstania 2 tys. nowych miejsc pracy.

AMW sprawdza

Z naszych rozmów z samorządowcami wynika, że reprezentujący ACV International Mark Advent, Stephan Chen i Mark Vlassopulos wizytowali już miejsca trzech inwestycji. W czwartek Twierdzę Modlin znów odwiedzili przedstawiciele inwestorów i spotkali się z szefami warszawskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego (teren twierdzy należy do AMW).

28 maja odbył się przetarg na dzierżawę terenu twierdzy, ale Amerykanie do niego nie przystąpili, chociaż AMW zorganizowała go właśnie w związku z zainteresowaniem ACV International.

- Wytłumaczyli nam, dlaczego nie stanęli do przetargu, i zapewnili, że w dalszym ciągu są zainteresowani tym terenem, stąd ich wizyta w Modlinie - mówi dyrektor warszawskiego oddziału AMW Krzysztof Bucholski. - Sprawdziliśmy tę firmę na wiele sposobów i uznaliśmy, że to bardzo wiarygodny inwestor. Po wczorajszym spotkaniu mogę powiedzieć, że najpóźniej w przyszłym miesiącu podpiszemy list intencyjny w sprawie zagospodarowania Twierdzy Modlin.

Burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego Jacek Kowalski zna plany ACV International i jest przekonany, że w Modlinie powstanie największe w Polsce centrum rozrywkowe. - Teren nie należy do nas, więc nie jesteśmy partnerem dla Amerykanów - mówi. - Czekamy na porozumienie między AMW a inwestorem.

Takiego problemu nie ma Kostrzyn nad Odrą. Teren, którym zainteresowani są Amerykanie, należy do gminy. Właśnie z racji amerykańskiej oferty pod koniec ubiegłego roku samorząd wykupił były poligon od AMW. Na biurku burmistrza leżą już mapy z koncepcją zagospodarowania przestrzennego terenu pod centrum rozrywki.

Ściśle tajne

Samorządowcy jak i wszystkie osoby, które mają cokolwiek wspólnego z tym projektem, podkreślali, że amerykańskim inwestorom na razie zależy na dyskrecji. Zasłaniali się tajemnicą handlową i umową z Amerykanami o nieujawnianiu na ich temat jakichkolwiek informacji.

- Mogę tylko potwierdzić, że wspomniani inwestorzy byli we Wrocławiu. Żadnej umowy nie podpisaliśmy. To była prezentacja oferty. Czekamy teraz na konkretny sygnał od nich - powiedział nam tylko Marcin Garncarz, rzecznik wrocławskiego magistratu.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", inwestorzy prowadzili już rozmowy z przedstawicielami rządu, m.in. we wrześniu 2003 r. spotkali się z przedstawicielami Ministerstwa Gospodarki i resortu finansów. ACV International zależy na uzyskaniu ulg podatkowych oraz zgody na budowę i prowadzenie kasyn w miejscowościach poniżej 50 tys. mieszkańców - Kostrzynie i Modlinie.
KOMENTARZE (20)
Loading..