Wyreżyserowany przez Pernillę August dramat Svinalängorna z Noomi Rapace w roli głównej jest szwedzkim kandydatem do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Oparty na motywach powieści Susanny Alakoski film został ciepło przyjęty przez krytyków podczas 67. festiwalu filmowego w Wenecji. O tym, czy otrzyma nominację przekonamy się pod koniec stycznia.
W sieci można już oglądać zwiastun najnowszego filmu z udziałem Liama Neesona. The Grey, bo taki nosi tytuł obraz napisany i wyreżyserowany przez Joe'go Carnahana (Drużyna A również z Neesonem w obsadzie), opowiada o grupie nafciarzy, których samolot rozbija się gdzieś na Alasce. Ich walka o przetrwanie staje się jeszcze trudniejsza, gdy ich śladami podążać zaczyna wygłodniała wataha wilków. Oprócz Neesona w filmie wystąpili także Dermot Mulroney i James Badge Dale. Premiera jest planowana na koniec stycznia przyszłego roku.
Jak zapowiada francuski reżyser, scenarzysta i producent Luc Besson, w październiku wystartują zdjęcia do kontynuacji hitowej Uprowadzonej z Liam Neesonem w roli głównej. Besson nie zdradził szczegółów dotyczących fabuły filmu, ale można domniemywać, że będzie zbliżona do części pierwszej, w której Neeson wcielał się w byłego komandosa ruszającego na ratunek córce porwanej przez handlarzy żywym towarem. W sequelu możemy się więc spodziewać licznych bójek, pościgów i strzelanin. Oryginalna Uprowadzona Pierre'a Morela z 2008 roku okazała się niespodziewanym przebojem. Przy budżecie wynoszącym 25 mln USD zarobiła blisko sześć razy tyle i wylansowała Liama Neesona na gwiazdora kina akcji.
Najnowszy film Davida Cronenberga A Dangerous Method z Keirą Knightley w głównej roli żeńskiej jest jednym z największych faworytów trwającego właśnie festiwalu w Wenecji. Polscy bukmacherzy uważają, że film ma największe szanse na zwycięstwo. Historia rywalizacji ojców psychoanalizy Sigmunda Freuda (Viggo Mortensen) i Carla Gustava Junga (Michael Fassbender) oraz losy medyczno-miłosnego zwiazku Junga z piękną Sabiną Spielrein (w tej roli Knightley) podoba się również krytykom. Tadeusz Sobolewski z "Gazety Wyborczej" napisał o filmie Cronenberga m.in. (...)"Niebezpieczna metoda" zaskoczy wielbicieli kina Cronenberga, "brudnych" podróży w głąb podświadomości - jak w "Nagim lunchu", "eXistenz" czy "Crash". Jego najnowszy film - kolejny świetnie przyjęty w weneckim konkursie - jest ostentacyjnie czysty. Jego kadry są jasne, graficzne, zalane szwajcarskim słońcem początku XX wieku. Postacie ubrane są nieskazitelnie, według mody 1904-13. (...) Keira Knightley (ostatnio broadwayowska Anna Karenina) sugestywnie ukazuje stopniową przemianę Sabiny, jej dwoistą osobowość. Histeryczna maska niepostrzeżenie ustępuje miejsca innej twarzy, silnej i zdecydowanej.(...) W filmie obie Sabiny: ta "potworna" i ta "normalna", są jedną osobą. Terapia nie polega na usunięciu choroby, tak jak się likwiduje nieżyt żołądka. Chodzi o uzyskanie świadomości, wyjście - na ile to możliwe - poza swoje ego, o podróż w głąb siebie.. Tutaj możecie zobaczyć plakat, a poniżej zwiastun Niebezpiecznej metody.
W sieci pojawił się zwiastun najnowszego filmu w reżyserii Davida Cronenberga A Dangerous Method, w którym główną rolą żeńską gra Keira Knightley. Obraz opowiada o przyjaźni ojców nowoczesnej psychologii - Sigmunda Freuda (Viggo Mortensen) i Carla Gustava Junga (Michael Fassbender). Widzowie będą mogli prześledzić początki ich odkryć i narodziny psychoanalizy, a także zobaczyć, jak na wzajemne stosunki tych badaczy wpłynął burzliwy związek Junga z jedną z jego pacjentek - piękną, ale targaną wieloma psychicznymi zaburzeniami Sabiną Spielrein (w tej roli Keira). Scenariusz oparty został na motywach sztuki "A Talking Cure" Christophera Hamptona. Jej autor sam dokonał adaptacji swego dzieła. Muzykę skomponuje Howard Shore. Premiera w USA najprawdopodobniej 12 stycznia przyszłego roku. Trailer dostępny jest tutaj.
W Hollywood znów głośno o oscarowej roli Natalie Portman w Czarnym
łabędziu, tym razem jednak nie chodzi o kolejne zachwyty nad jej kreacją. Znana tancerka baletowa Sarah Lane
oskarżyła bowiem twórców filmu o oszustwo. Uważa ona, że w większości scen tanecznych to nie Natalie widać na
ekranie, ale właśnie ją. Lane pracowała na planie filmu jako dublerka Portman. Zastępowała aktorkę w najtrudniejszych
sekwencjach baletowych, a w postprodukcji na jej twarz nałożono twarz Natalie. Producenci filmu nie ukrywali tego faktu, ale w informacjach
promocyjnych mocno podkreślali, że Portman (która w dzieciństwie uczyła się baletu) wiele pracy włożyła w opanowianie układu i większość scen baletowych zatańczyła sama. Z dublerki miała korzystać tylko w najbardziej
skomplikowanych elementach choreografii. Teraz jednak Sarah Lane
twierdzi zgoła coś innego. Gdy w przemówieniu wygłoszonym po odebraniu Oscara Natalie nie podziękowała jej, Lane postanowiła
pójść do prasy. Udzieliła wywiadu dziennikarzom "Wall Street Journal". Mówi w nim, że po zdjęciach
włodarze Fox Searchlight Pictures zawarli z nią umowę, aby nie informowała o swoim wkładzie w powstanie Czarnego
łabędzia, by nie psuć szans Natalie Portman na Oscara. Lane utrzymuje dziś, że aż 95% scen tanecznych w filmie
wykonuje ona. Te pozostałe 5% to zaś wyłącznie zbliżenia twarzy Natalie. Lane oczekuje teraz, że twórcy filmu otwarcie
przyznają, jaki był jej prawdziwy udział w realizacji filmu i podziękują jej za to. Na razie producenci filmu stwierdzili, że Sarah
Lane odegrała ważną rolę w tworzeniu filmu. Głos w sprawie zabrał Benjamin Millepied. Dziennikarzom
powiedział, że jest w stanie przyrzec, iż Natalie widać w 85% tanecznych scen. Tyle tylko, że Millepied jest narzeczonym
aktorki i ojcem jej nienarodzonego dziecka. W podobnym tonie wypowiada się też reżyser Czarnego łabędzia -
Darren Aronofsky. Natalie Portman całej sprawy jeszcze nie skomentowała.
Ruszyły zdjęcia do
sequela Starcia Tytanów, w którym do roli Zeusa powróci Liam Neeson.
Na ekranie ponownie zobaczymy również Sama Worthingtona (Perseusz) oraz Ralpha Fiennesa (Hades). W filmie zagra
też gwiazda nagrodzonego Cezarem i Złotym Globem francuskiego miniserialu o słynnym terroryście Carlosie - Edgar Ramirez, który
wcieli się w Aresa. Bill Highy przyjął z kolei rolę Hefajstosa. Obraz reżyseruje Jonathan Liebesman (Inwazja: Bitwa o Los
Angeles), który zastąpił Louisa Letteriera. Scenariusz napisali Dan Mazeau, David Leslie Johnson oraz Steven Knight.
Filmowcy rozpoczną pracę w londyńskich halach zdjęciowych, by później wyruszyć do walijskiego Surrey i na Teneryfę.
Premiera Wrath of the Titans, którego akcja ma się toczyć dziesięć lat po wydarzeniach z pierwszej części, została
wstępnie zaplanowana na 30 marca przyszłego roku, ale można przypuszczać, że ulegnie zmianie.
Liam Neeson tęskni za zmarłą żoną
Już kopie i to nawet na gali Oskarowej!
Ewan nie chce się już rozbierać









Ewan McGregor zagra
główną rolę w filmie Electric Slide w reżyserii Tristana Pattersona. Fabuła obrazu oparta będzie na artykule "The
Yankee Bandit: The Life and Times of Eddie Dodson, World's Great Bank Robber" autorstwa Timothy'ego Forda. Młody
Obi-Wan Kenobi wcieli się w autentyczną postać - Eddiego Dodsona (1948-2003), który w latach 80. napadł na imponującą
liczbę 72 banków w Los Angeles. Dodson terroryzował obsługę każdego z banków przy pomocy atrapy pistoletu.
Skradzionymi pieniędzmi finansował swój nałóg narkotykowy. Prasa nadała mu przydomek "New York Yankees Bandit".
Do objęcia głównej roli żeńskiej szykowała się Carey Mulligan, ale obecnie nie jest już związana z tym projektem.
Tristan Patterson jest właśnie w trakcie pisania nowej wersji scenariusza.
Keira Knightley użyczy
głosu Dzwoneczkowi w miniserialu Neverland, który dla stacji SyFy przygotowuje Nick Willing. Fabuła ma
opowiadać o wydarzeniach mających miejsce przed tymi, które znany z kart powieści J. M. Barrie'go o przygodach
Piotrusia Pana. Serial ma zadebiutować na antenie SyFy w grudniu. Nagrania dialogów Dzwoneczka mają ruszyć
jeszcze tej wiosny. W obsadzie znajdziemy takie nazwiska, jak Rhys Ifans, Anna Friel, Bob Hoskins, Charles Dance, Raoul Trujillo i Charlie
Rowe, który wcieli się w Piotrusia.
Na koniec smutne wieści dla fanów talentu Liama Neesona. Aktor nie pojawi się w The Dark Knight Rises Christophera Nolana,
ani też w kontynuacji Drużyny A Joe Carnahana. Oba powody tych aktorskich absencji są zgoła odmienne. Jeśli chodzi o nowy film o Batmanie, to w sieci pojawiały się spekulacje na temat powrotu Neesona do roli Ra’s Al Ghula,
którego zagrał w Batmanie: Początku. Wszelkie przypuszczenia zdementował sam zainteresowany w wywiadzie
dla "Empire": Plotki o moim powrocie są całkowicie nieprawdziwe. W komiksach o Batmanie, Ra’s Al Ghul staje się
nieśmiertelny, więc prawdopodobnie stąd wzięły się spekulacje na ten temat, ale nikt nie proponował mi powrotu.
Chętnie zagrałbym go znowu, gdyby złożono mi taką propozycję. Neesona nie zobaczymy również ponownie w roli
pułkownika Johna "Hannibala" Smitha. Powód jest prozaiczny - chodzi o pieniądze, a raczej ich brak.
"Drużyna A", w której wystąpił u boku tak znanych aktorów, jak Bradley Cooper, Sharlto Copley, czy Jessica Biel, nie
przyniosła spodziewanych zysków, toteż studio wycofało się z planów nakręcenia sequela.



W internecie można już obejrzeć zwiastun Kac Vegas 2 Todda Phillipsa. W kontynuacji komediowego przeboju, która wejdzie na ekrany polskich kin 3 czerwca, wystąpią nie tylko znani z części pierwszej Bradley Cooper, Ed Helms, Justin Bartha i Zach Galifianakis, ale również Liam Neeson (niedawno powrócił do roli Qui-Gon Jinna w TCW), który wcieli się w epizododyczną rolę pracującego w Bangkoku tatuażysty. Trailer możecie obejrzeć tutaj.
W weekend na szczycie
amerykańskiego box office'u uplasował się najnowszy film z
Liamem Neesonem w roli głównej. Thriller
Tożsamość (Unknown), bo o nim mowa, zarobił już prawie 22 mln USD.
Międzynarodowa koprodukcja w reżyserii Jaume Collet-Serry stanowi ekranizację powieści
"Hors de moi" pióra Didiera Van Cauwelaerta. Neeson wciela się w postać naukowca Martina
Harrisa, który podczas pobytu w Berlinie staje się ofiarą wypadku i zapada w śpiączkę.
Po przebudzeniu z przerażeniem stwierdza, że jego żona go nie poznaje i związana jest
innym mężczyzną, którym okazuje się...naukowiec Martin Harris. Na ekranie
obok Liama Neesona zobaczymy również Diane Kruger, Aidana Quinna, Brunona Ganza oraz
Franka Langellę. Autorami scenariusza są Oliver Butcher i Stephen Cornwell, ścieżkę
dźwiękową skomponowali John Ottman oraz Alexander Rudd, zaś autorem zdjęć jest
Flavio Martínez Labiano. Polską premierę zaplanowano na 3 czerwca. Zwiastun możecie
obejrzec tutaj.
Już 4 marca na ekrany polskich kin
wejdzie nowy film w reżyserii Gore'a Verbinskiego (Piraci z Karaibów,
Mexican) zatytułowany Rango, który w przeciwieństwie do poprzednich filmów
tego twórcy nie będzie aktorską fabułą, lecz filmem animowanym. Obraz powstaje w
święcącej triumfy w ostatnich latach technologii animacji komputerowej. Za stronę
techniczną nie jest jednak odpowiedzialny Pixar, ani też studio Dreamworks Animation, ale
Industrial Light & Magic. Rango jest pierwszą pełnometrażową animacją komputerową
przygotowaną w całości przez magików z ILM. Na tym nie kończą się jednak związki
najnowszego filmu Verbinskiego ze Star Wars. Wśród aktorów, którzy użyczają swego głosu
w tej produkcji są znani z The Clone Wars Nika Futterman (Asajj Ventress) oraz
Ian Abercrombie (Palpatine). Tytułowym bohaterem filmu jest kameleon z pustyni Mojave,
który przechodzi kryzys osobowości. Sympatyczny gad przemówi głosem samego Johnny'ego
Deppa, a oprócz niego usłyszymy również Islę Fisher, Billa Nighy, Abigail Breslin,
Alfreda Molinę, Harry'ego Dean Stantona, Raya Winstone'a, Neda Beatty'ego oraz
Timothy'iego Olyphanta. Scenariusz napisał John Logan, a muzykę skomponował Hans Zimmer.
W Polsce film rozpowszechniany będzie z polskim dubbingiem, jednak dystrybutor
zapowiedział, że wybranych kinach wyświetlana będzie również wersja oryginalna z
napisami. Zwiastun znajdziecie tutaj.
W trakcie odbywającej się dziś wieczorem gali wręczenia nagród BAFTA przyznawanych przez Brytyjską Akademię
Sztuk Filmowych i Telewizyjnych uhonorowany zostanie nestor kina brytyjskiego sir Christopher Frank Carandini Lee. Aktor otrzyma honorową nagrodę Academy Fellowship, która przyznawana jest za całokształt twórczości. Urodzony w roku 1922 roku w Londynie Lee jest w dalszym ciągu
aktywny zawodowo. W ciągu trwającej od 1948 roku kariery zagrał w blisko dwustu produkcjach. Wśród jego
najsłynniejszych ról znajdziemy hrabiego Draculę w horrorach wytwórni Hammer Films,
złowrogiego doktora Fu Manchu w serii filmów na podstawie książek Saxa Rohmera,
wroga Jamesa Bonda Francisco Scaramangę w Człowieku ze złotym pistoletem, lorda Summerlisle'a w Kulcie oraz Sarumana z trylogii Władca pierścieni. Fanom Star Wars najbliższa jest rzecz jasna jego kreacja w Ep. II i III, w których zagrał hrabiego Dooku (Dartha Tyranusa).
Wśród ciekawostek na jego temat możemy wyczytać, iż od dawna wspiera Partię Konserwatywną, Ian Fleming - twórca postaci agenta 007 - był jego dalekim kuzynem oraz, że w roku 1999 sir Christopher poinformował o utracie jednego cala wzrostu (mierzy teraz 6 stóp i 4 cale/ 1.93 m). Ze swoją żoną Birgit są parą od 1961.
Christophera Lee zobaczymy wkrótce w najnowszym filmie Martina Scorsese Hugo Cabret na podstawie książki Briana Selznicka, w którym sir Christopher wciela się w postać pana Labisse'a.
Liam Neeson podzielił się z mediami swoimi wrażeniami z pracy na
planie kontynuacji komedii Todda Philipsa Kac Vegas, która na ekrany polskich kin zawita 3 czerwca. W Kac Vegas 2
Liam wcielił się w epizodyczną postać irlandzkiego tatuażysty, którego główni bohaterowie filmu spotkają w czasie
swych szalonych przygód w stolicy Tajlandii. Było fajnie. Powiedziałbym nawet, że dość intensywnie.
Byłem na planie tylko przez jeden dzień, ale miło było spotkać się z Bradleyem Cooperem, z którym kumpluję się od dawna, a także z dwoma pozostałymi dżentelmenami, Edem Helmsem i Zachiem Galifianakisem.
Dopiero teraz ich poznałem i od razu polubiłem.
Bradley, Ed i Zach to dla mnie tacy współcześni Three Stooges (popularna amerykańska trupa wodewilowa działająca od lat 20. XX wieku - przyp. red.)
- stwierdził aktor.
25 stycznia na polskim rynku DVD/Blu-ray ukazał się najnowszy film Johna Luessenhopa zatytułowany Chętni na kasę (Takers),
w którym w jednej z ról pojawia się Hayden Christensen. Głównym bohaterem tego połączenia kryminału z kinem akcji jest
detektyw Jack Welles (Matt Dillon), który chce pomieszać szyki grupce przestępców planujących napad na bank. Stawka w tej grze jest niebagatelna, bowiem
wynosi 20 mln USD. Oprócz Christensena i Dillona na ekranie zobaczyć możecie również Paula Walkera, Idrisa Elbę i Chrisa Browna. Autorem ścieżki dźwiękowej jest Paul Haslinger, a za zdjęcia
odpowiedzialny jest Michael Barrett. Na Rotten Tomatoes dzieło Luessenhopa ma 28% "świeżości" w oparciu o 103 recenzje. Daje to ocenę 4,5/10. Jako ciekawostkę dodajmy, iż w internetowym głosowaniu zorganizowanym przez portal IMPAwards.com plakat
promujący Chętnych na kasę został uznany za najgorszy poster filmowy ubiegłego roku, pokonując w tej niechlubnej kategorii m.in. Jak zostać królem i Podróże Guliwera 3D. "Nagrodzony"
plakat możecie zobaczyć tutaj, zaś
w tym miejscu znajdziecie zwiastun.
Już 12 lutego na antenie amerykańskiego HBO
nastąpi premiera filmu, który już teraz uchodzi za telewizyjne wydarzenie początku tego roku. Mowa o The Sunset Limited w reżyserii Tommy'ego
Lee Jonesa na podstawie sztuki Cormaca McCarthy'ego ("Krwawy południk", "Droga", "W ciemność"), do której autor napisał scenariusz.
W tym kameralnym obrazie (występuje tylko dwóch aktorów, a akcja toczy się w jednym mieszkaniu) obok Lee Jonesa wystąpi
Samuel L. Jackson. Sztuka McCarthy'ego opowiada o
dwu bezimiennych mężczyznach - "Białym" i "Czarnym" nazywanych tak od koloru ich skóry - których losy połączyły niespodziewane okoliczności. Punktem wyjścia dla fabuły
jest scena, w której "Czarny" ratuje "Białego" przez rzuceniem się pod koła pociągu,
tytułowego Sunset Limited, kursującego na linii Nowy Orlean - Los Angeles. Obaj udają się później do mieszkania niedoszłego samobójcy i zaczynają rozmawiać
o Bogu, kwestiach ostatecznych, ludzkim cierpieniu oraz o powodach, dla których "Biały" chciał ze sobą skończyć. Trailer znajdziecie tutaj.