TWÓJ KOKPIT
0

Ewan McGregor :: Newsy

NEWSY (523) TEKSTY (5)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Co się kręci

2010-02-26 22:35:00 Onet.pl, Stopklatka, inne

Natalie Portman wierzy w cudowną moc trawki

Natalie Portman , która dość pieczołowicie planuje swoją karierę, a poza pojawianiem się przed kamerą, stawia coraz odważniejsze kroki jako reżyserka i producentka, wyprodukuje komedię pt. "Best Buds".

Obraz ten powstanie w kierowanym przez Portman studio Handsome Charlie Films, a aktorka zagra w nim także jedną z ról. Głównymi bohaterkami filmu mają być dwie przyjaciółki, miłośniczki skrętów z marihuany, które jadą na wesele swojej znajomej z zamiarem ocalenia jej za pomocą cudownej mocy trawki.

Portman pracuje obecnie na planie filmu "Thor" , a w planach ma także kilka innych projektów, które powstaną przed "Best Buds".


McGregor i Polański nie wierzą politykom

Już 19 lutego trafi na nasze ekrany "Autor Widmo", najnowszy film Romana Polańskiego, będący adaptacją bestsellerowej powieści Roberta Harrisa "Ghostwriter".

Tytułowego "autora widmo", który pisze wspomnienia byłego premiera Wielkiej Brytanii Adama Langa (Pierce Brosnan) gra Brytyjczyk Ewan McGregor ("Płytki grób", "Trainspotting", "Gwiezdne wojny").

– Ta postać to everyman, który jednocześnie ma w sobie pewien glamour – tłumaczył Harris. Producent Timothy Burrill dodawał: – Ewan wniósł do granej przez siebie postaci ważny, wręcz niezbędny element – dał się lubić. Ma czar i poczucie humoru, co wprowadziło potrzebny element lekkości do opowiadanej historii.

McGregor, który obejrzał większość filmów reżysera i który nie mógł się doczekać spotkania z nim na planie, tak opowiadał o współpracy z Polańskim: – Spodziewałem się otrzymać od Romana artystyczne wyzwanie i tak się stało. Wszyscy aktorzy dostają od niego bardzo inspirujące notatki, pomocne w powoływaniu bohaterów do życia. Mówią wiele o tym, jak powinni oni wyglądać, jak się poruszać, czyniąc każdą postać bardziej realną.

Aktor podkreślał też, że wizja świata polityki zawarta w filmie jest mu bliska. – Politycy podejmują w naszym imieniu kluczowe decyzje o życiu i śmierci, po czym wycofują się, dają wykłady i inkasują wielkie honoraria, a nikt ich nie rozlicza ani z ich decyzji, ani z ich kłamstw. To mnie okropnie wkurza. Sądzę, że ten film jest bardzo na czasie - powiedział McGregor.

Aktor wspominał też o niezwykle starannym przygotowaniu rekwizytów, zwłaszcza książki "Adam Lang, My Life", a raczej jej obwoluty. Bo wewnątrz każdego używanego na planie egzemplarza znajdowała się inna książka – "The Blair Years: The Alastair Campbell Diaries", co było żartem członków ekipy na temat bestsellerowych wspomnień zaufanego współpracownika Tony’ego Blaira.

Były premier Wielkiej Brytanii Adam Lang (Pierce Brosnan) zleca napisanie swoich wspomnień, za które ma otrzymać 10 milionów dolarów, partyjnemu działaczowi Michaelowi McArze. Przed zakończeniem pracy McAra ginie w zagadkowych okolicznościach. Do dokończenia autobiografii Lang zatrudnia więc profesjonalnego "ghostwritera" (Ewan McGregor). Ktoś za wszelką cenę nie chce dopuścić do ujawnienia prawdy…


Rihanna zagra dominę u boku Samuela L. Jacksona

Rihanna otrzymała ciekawą rolę w filmie "The Last Dragon".

Obraz jest remakiem dzieła z 1985 roku. Piosenkarka wcieli się w postać dominy.

- Rihanna dostała bardzo wymagającą rolę u boku Samuela L. Jacksona - zdradził informator "The Mirror". - To nie jest postać dla słabeuszy. Rihanna będzie super seksowną, megazboczoną dominą. Na razie powiedziano jej, żeby zaczęła szukać inspiracji - co najprawdopodobniej oznacza wycieczkę do sklepu S&M.

Dyskografię Rihanny zamyka album "Rated R" z listopada 2009 roku.


Harrison Ford w nowej produkcji

Harrison Ford wystąpi w nowym filmie Nicolasa Windinga Refna "The Dying of the Light".

Głównym bohaterem thrillera będzie agent CIA, który wykonując ostatnią misję w swej karierze, zaczyna ślepnąć.

Autorem scenariusza jest Paul Schrader. Pierwszym kandydatem do głównej roli był Robert De Niro. Ostatecznie na planie stawi się Harrison Ford.

Zdjęcia rozpoczną się w marcu.

Ostatnio Forda na dużym ekranie można było zobaczyć w roli Indiany Jonesa.


Samuel L. Jackson sympatyzuje z diabłem

Boaz Yakin , reżyser "Tytanów" , nakręci film "Sympathy for the Devil". W obsadzie thrillera z elementami nadprzyrodzonymi znaleźli się Samuel L. Jackson i Josh Duhamel ("Transformers" ).

Aktorzy wcielą się w stróżów prawa, którzy, przez przypadek, wplątują się w walkę toczoną przez diabły i anioły. Dochodzi do tego, kiedy próbują powstrzymać zamach na pastora. Obie strony w walce nie przebierają w środkach, dla aniołów i demonów liczy się zwycięstwo, które w dużej mierze zależy od dwójki bohaterów. Stróże prawa nawet nie przypuszczają, że staną się elementem rozgrywki o pozaziemskim zasięgu.

Producenci zapowiadają pełne przemocy kino w stylu "Harry'ego Angela" , "Omenu" i "Pulp Fiction" .


Keira Knightley nie zastąpi Audrey Hepburn

Keira Knightley wycofała się z wyścigu o rolę w nowej wersji musicalu "My Fair Lady", która od ponad 2 lat czeka na rozpoczęcie produkcji.

Brytyjska aktorka ubiegała się o rolę Elizy Doolittle już w 2007 roku i podobno zaczęła nawet brać lekcje śpiewu, aby odpowiednio przygotować się do grania postaci, którą rozsławiła w filmie z 1964 roku sama Audrey Hepburn.

Mimo to Knightley nigdy nie otrzymała propozycji zagrania tej roli i według brytyjskiej gazety "Daily Mail", niedawno całkowicie zrezygnowała z ubiegania się o nią, zaś główną faworytką producentów jest podobno Carey Mulligan.


McGregor i Douglas z mistrzynią tajskiego boksu

Trwają przygotowania do realizacji "Knockout", thrillera szpiegowskiego z elementami sztuk walki, którego reżyserią zajmie się Steven Soderbergh. Wiadomo już, że główną rolę w tej opowieści zagra debiutująca na planie filmowym Gina Carano, która zawodowo uprawia tajską odmianę boksu i odnosi w tej dziedzinie spore sukcesy, a dziś okazuje się, że na planie filmu pojawią się także Michael Fassbender("Fish Tank", "Bękarty wojny" ), Ewan McGregor , Dennis Quaid i Michael Douglas .

Autorem scenariusza "Knockout" jest Lem Dobbs, który dla Soderbergha napisał także fabuły takich filmów jak "Kafka" i "Angol". Jest to historia Mallory Kane (Carano), świetnie wyszkolonej specjalistki ze specjalnego oddziału szpiegowskiego, która zostaje zdradzona przez kogoś ze swoich najbliższych współpracowników. Dziewczyna musi dowiedzieć się kto sprawił, że jedno z zadań nie poszło zgodnie z planem, a na jej rękach pojawiła się krew.


Harrison Ford chce "Indiany Jonesa 5"

Harrison Ford , podczas promowania "Extraordinary Measures", powiedział, że jest bardzo zainteresowany "Indianą Jonesem 5". Aktor powiedział MTV, że George Lucas pracuje obecnie nad pomysłem na film.

Jak ogłaszano wcześniej Lucas i Steven Spielberg już wiedzą, jakiego artefaktu będzie poszukiwał bohater. Teraz pozostaje tylko zbudować wokół tego historię i napisać scenariusz. Ford spekulował nt. możliwych scenariuszy piątki. Ta seria daje naprawdę wiele możliwości - tak mówi aktor. Dodaje też, że jemu zawsze zależało na pogłębieniu wiedzy widza o głównym bohaterze. Idealną okazję ku temu daje relacja z synem, granym w czwórce przez Shię LaBeoufa.

Poprzednia odsłona cyklu - "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" - przyniosła na świecie 786 mln dolarów, przy budżecie w wysokości 185 mln.

KOMENTARZE (0)

Ewan i Natalie w plotkowym ujęciu

2009-12-13 10:51:00 Onet.pl i inne

Sir Christopher Lee

W piątek (30 października) 2009, książę Walii Karol, brytyjski następca tronu, nadał tytuł szlachecki Chritopherowi Lee (Dooku).



W ten sposób doceniono jego wielki wkład w rozwój filmu, nie tylko brytyjskiego. Lee to aktor, który zagrał w ponad 250 filmach, najbardziej jednak jest kojarzony z rolą hrabiego Draculi, w którego wcielał się wielokrotnie.

Ewan Mcgregor: miałem wrażenie, że nie jestem już aktorem

Ewan Mcgregor rozważał zakończenie kariery aktorskiej, kiedy uświadomił sobie, że nigdy nie dorówna talentem Danielowi Day-Lewisowi.

Szkocki gwiazdor przyznaje, że chciałby kiedyś spotkać się przed kamerą z wybitnym irlandzkim aktorem, chociaż to właśnie z jego powodu omal nie porzucił kiedyś własnej kariery.

- Za każdym razem, kiedy oglądam jego filmy, zadaję sobie pytanie: "Jaki jest sens mojego aktorstwa? Pamiętam, jak obejrzałem »W imię Ojca« i po wyjściu z kina spaliłem swoją legitymację Związku Aktorów, ponieważ miałem wrażenie, że nie jestem już aktorem. Nigdy nie będę tak dobry, jak Daniel i muszę przyznać, że jest to bardzo przygnębiające - mówi aktor w wywiadzie dla gazety "Los Angeles Times".


Ewan Mcgregor: wszyscy myśleli, że jestem Ozzym

Ewan Mcgregor przebrał się z okazji Halloween za Ozzy’ego Osbourne’a.

Szkocki gwiazdor upodobnił się do wokalisty grupy Black Sabbath ubierając się na czarno i dopełniając strój ciemnymi okularami oraz peruką.

- Podczas przyjęcia po prostu ciągle kręciłem się pomiędzy ludźmi i wszyscy myśleli, że jestem Ozzym. Byłem zachwycony - wspomina 38-letni aktor, którego najnowszy film "Amelia" wszedł niedawno na ekrany amerykańskich kin.


Były chłopak Natalie Portman nie lubił jej w cyklu "Gwiezdne wojny"

Devendra Banhart nigdy nie rozmawiał ze swoją byłą dziewczyną Natalie Portman o jej roli w cyklu "Gwiezdne wojny", ponieważ nie jest fanem nakręconych przed laty prequeli.

Aktorka i rockman byli przez krótki czas parą w 2008 roku, jednak Banhart nigdy nie rozmawiał z partnerką o zagranej przez nią postaci Królowej Padme.

- Uwielbiam "Gwiezdne wojny", ale filmy z Natalie niezbyt mi się podobają. Szczerze mówiąc, staram się w ogóle nie pamiętać o tym, że te prequele istnieją. Unikaliśmy tego tematu ze względu na moje zdrowie psychiczne - mówi muzyk w wywiadzie dla magazynu "Spin".


Natalie Portman kiepsko tańczy

Natalie Portman nie spodziewała się, że jest tak kiepską tancerką.

Aktorka, która wciela się w postać baleriny w nowym filmie "Black Swan", przyznaje, że rola okazała się dla niej sporym wyzwaniem, ponieważ zapomniała o wszystkim, czego uczyła się w dzieciństwie.

- Tańczyłam w balecie do 13 roku życia i pamiętam, że byłam w tym znacznie lepsza, niż teraz. Ze względu na film musiałam pójść na lekcję tańca i uświadomiłam sobie, że jestem naprawdę kiepska - mówi gwiazda.


Natalie Portman o... izraelskiej armii

Natalie Portman uważa, że Izrael powinien mieć własną armię.

Aktorka, która urodziła się w Jerozolimie, przyznaje w wywiadzie dla magazynu "Parade", że nie jest pewna, czy potrafiłaby wysłać własne dzieci na wojnę.

- Nie mogłabym tego zrobić, ale myślę też, że współczesnym świecie kraj bez własnej armii nie ma racji bytu. Oczywiście mówię o Izraelu. Moim zdaniem, bez własnej armii Izrael po prostu przestałby istnieć. To tylko hipoteza, której wolałabym nie sprawdzać, jak niektórzy Izraelczycy, którzy mówią: "Sprawdźmy, co się stanie, jeżeli zlikwidujemy wojsko" - mówi gwiazda.


Nietrzeźwe studia Natalie Portman

Natalie Portman przyznała, że w czasach studenckich paliła marihuanę.

Aktorka spróbowała narkotyków i alkoholu dopiero w college'u, ponieważ wcześniej była zbyt zajęta grą w filmach.

- Cóż, nigdy nie miałam okazji znaleźć się na imprezie zorganizowanej przez uczniów szkoły średniej, więc dopóki nie skończyłam dwudziestu lat, nie próbowałam trawki - tłumaczy gwiazda. - Upijałam się też dopiero na studiach, ale to chyba dobrze.

Od jutra amerykańscy widzowie będą mogli podziwiać Natalie Portman w dramacie "Brothers".


Natalie Portman dojrzała do roli mamy

28-letnia aktorka czuje, że dojrzała już do odpowiedzialności, z jaką wiąże się założenie rodziny.

- Myślę, że zaczynam stawać się kobietą i już nie boję się macierzyństwa albo może po prostu się zestarzałam. Zaczynam myśleć o własnych dzieciach, chociaż tego chyba nie da się zaplanować - mówi gwiazda przyznając, że zmieniła zdanie na temat macierzyństwa od kiedy zagrała postać matki Grace Cahill w nowym dramacie wojennym "Brothers".

- To była świetna okazja do takich przemyśleń, bo większość ról dla kobiet w moim wieku to urocze dziewczątka do kochania. Mogłam zagrać prawdziwą, silną kobietę, która jest dobrą matką. Rola nie była dla mnie trudnym wyzwaniem, ponieważ mam najlepszą mamę pod słońcem, która jest dla mnie wzorem na całe życie.

KOMENTARZE (0)

Porno, duchy i obsceniczne horrory

2009-10-28 19:37:00

Darth Vader przesłuchany za kręcenie filmu "porno"

Policja przesłuchała aktora Davida Prowse'a , który grał w "Gwiezdnych wojnach" Dartha Vadera, ponieważ został oskarżony przez sąsiadów o kręcenie w swoim ogrodzie filmu porno.

Zdziwienie mundurowych, kiedy przyjechali na miejsce i zobaczyli normalny plan filmowy, musiało być ogromne. Filmowano wtedy scenę z udziałem grupy - ubranych - aktorów, co nijak ma się do oskarżeń. Prawdopodobnie jednak sąsiedzi wyciągnęli błędne wnioski po zobaczeniu kamer i sprzętu oświetleniowego.


Ewan McGregor wierzy w duchy

Ewan McGregor nigdy nie zapomni tajemniczego zdarzenia, które utwierdziło go w przekonaniu, że duchy istnieją naprawdę.

Gwiazdor przyznał, że pewnego razu wydarzyło się coś, co na zawsze przekonało go o istnieniu nadprzyrodzonych sił. Gdy miał 20 lat, mieszkał w wynajmowanym domku w ojczystej Wielkiej Brytanii. Pewnego razu nawiedził go duch.

- Siedziałem w szlafroku, przygotowywałem sobie kąpiel i wtedy poczułem przeszywający ból w plecach. To było straszne. Poszedłem na parter i powiedziałem o tym współlokatorowi. Wtedy on odpowiedział, że kiedyś w tym domu mieszkał mężczyzna, który ucierpiał w pożarze, jaki wybuchł w kuchni. Starzec umarł od poparzeń pleców. Tak się wystraszyłem, że bardzo szybko podjąłem decyzję o przeprowadzce - opowiada aktor.


Christopher Lee uważa, że współczesne horrory są obsceniczne

Brytyjski aktor, który w latach 60. i 70. regularnie występował w kultowych horrorach wytwórni Hammer przyznaje, że z obrzydzeniem ogląda takie współczesne hity kinowe, jak: "Piła", "Wzgórza mają oczy", "Halloween" czy "Śmiertelna gorączka".

- Te filmy są po prostu obrzydliwe. Krew leje się z ekranu jak powódź, wszędzie dochodzi do straszliwych okaleczeń, których oglądanie nie sprawia mi przyjemności - mówi gwiazdor w wywiadzie dla CNN wyznając, że jego zdaniem, w najlepszych horrorach w ogóle nie widać krwi.

- To, czego nie widzimy, jest znacznie bardziej przerażające, niż to, co widzimy - mówi artysta. Według Christophera Lee najbardziej przerażającym filmem jest thriller "Dziecko Rosemary" z 1968 roku, w reżyserii Romana Polańskiego.

KOMENTARZE (0)

Aukcja charytatywna dla hospicjum w Irlandii

2009-10-28 19:33:32 StarWars.com

Znani ze Star Wars aktorzy: Samuel L. Jackson, Ewan McGregor i Liam Neeson oraz konsultant do spraw kaskaderskich, Nick Gillard i George Lucas, postanowili wspomóc hospicjum dla dzieci w Irlandii Północnej i wystawili na aukcję charytatywną miecz Luke'a Skywalkera z Master Replicas, na którym złożyli swoje autografy, a także podpisali się swoimi imionami z sagi.

Na aukcjach, które wystartowały dwa dni temu i potrwają jeszcze przez tydzień, znalazł się też plakat z filmu "Jumper", z autografami Haydena Christensena, Jamie Bella i Rachel Bilson.

Pomysłodawca aukcji, James Mawhinney, irlandzki fan, a także Claire Brown pełniąca funkcję skarbnika hospicjum, mają nadzieję, że okaże się ona wielkim sukcesem i zebrana zostanie duża kwota.

Jeśli chcielibyście wygrać ów wyjątkowy miecz, zaglądnijcie w to miejsce.




KOMENTARZE (8)

Męskie ploty

2009-08-29 11:39:00

Liam Neeson wystąpił o amerykańskie obywatelstwo

Liam Neeson był tak wzruszony życzeniami i kondolencjami, jakie otrzymał od amerykańskich fanów po śmierci żony Natashy Richardson, że zdecydował się wystąpić o amerykańskie obywatelstwo. Liam Neeson/ fot. Getty Images

Pochodzący z Irlandii Północnej aktor stracił żonę w marcu tego roku. Pod wpływem serdecznych kondolencji, jakie napływały do niego ze wszystkich zakątków Ameryki, zdecydował się osiąść w tym kraju na stałe.

- Mieszkam w Stanach od 20 lat i Ameryka była dla mnie bardzo dobra - tłumaczył Neeson w programie "Good Morning America". - Oczywiście nadal jestem dumnym Irlandczykiem, ale zostałem obywatelem amerykańskim i jestem z tego bardzo, bardzo dumny - dodał

Ewan McGregor jak duch Kurta Cobaina

Ewan McGregor został pomylony z… duchem Kurta Cobaina.

W 1994 roku, kiedy wokalista grupy Nirvana popełnił samobójstwo, McGregor przebywał w Londynie i pewnego wieczora został wzięty przez parę przechodniów za ducha zmarłego rockmana.

- Nosiłem wtedy dość długie włosy, a ci ludzie wydawali się być pod wpływem pewnych substancji chemicznych. Facet uznał, że jestem Kurtem Cobainem i nerwowo złapał swoją dziewczynę za rękę pytając, czy jestem Kurtem, a ja powiedziałem tylko: "Ciiii, nikomu nic nie mówcie" i odszedłem pozostawiając ich kompletnie zdezorientowanych na ulicy - wspomina aktor.

KOMENTARZE (0)

Lipcowy news filmowy

2009-07-16 22:53:00

Red Tails update

Zdjęcia na planie filmu "Red Tails" dobiegły już do końca. Film, którego producentem jest George Lucas, kręcono w Chorwacji i Czechach, teraz zaś zaczyna się faza postprodukcji. George jest nie tylko producentem, ale też napisał opowiadanie, będące podstawą do scenariusza, choć warto pamiętać, że cała historia bazuje na faktach. Zdjęcia trwały 48 dni. Na razie nie wiadomo, kiedy należy oczekiwać premiery, prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku

"Indiana Jones 5" na 69. urodziny Harrisona Forda?

Zgodnie z informacjami pojawiającymi się w sieci development piątego filmu o Indianie Jonesie postępuje szybciej niż mogłoby się wydawać.

Według serwisu The Insider prace na planie filmu rozpoczną się już w przyszłym roku, a jego premiera odbędzie się w roku 2011, kiedy Harrison Ford, odtwórca głównej roli, skończy 69 lat.

Anonimowy donosiciel serwisu The Insider informuje, że Harrison Ford "znajduje się w znakomitej formie fizycznej i osobiście wykona wiele scen kaskaderskich".

Producenci planowanego filmu nie potwierdzają na razie żadnej z tych informacji.


Ewan McGregor z misją uratowania Winstona Churchilla

Ewan McGregor, Timothy Spall i Rosamund Pike użyczą swych głosów animowanym postaciom w brytyjskiej komedii "Jackboots On Whitehall".

Projekt inspirowany jest obrazem "Ekipa Ameryka: Policjanci z jajami". Za realizację "Jackboots On Whitehall" odpowiadają debiutanci Edward i Rory McHenry. Film opowie o tym, co by się stało gdyby Niemcy wygrali bitwę o Anglię i ostatecznie zostali powstrzymani dopiero przez szkocką armię.

Ewan McGregor wystąpi w roli wieśniaka Chrisa, który dostaje misję uratowania Premiera Winstona Churchilla. Miłość jego życia, Daisy, zagra Rosamund Pike. Timothy Spall podkładać będzie głos pod postać Churchilla.

W obsadzie znaleźli się również Alan Cumming, Tom Wilkinson, Richard E. Grant, Richard Griffiths, Richard O'Brien, Stephen Merchant, Pam Ferris, Hugh Fraser i Sanjeev Bhaskar.

Produkcja filmu już trwa. Za realizację odpowiada londyńskie Three Mills Studios.

McGregora polscy widzowie mogą zobaczyć w kinach w filmie "Anioły i demony". Pike ostatnio zagrała w obrazie "Devil You Know", a Spalla będzie można zobaczyć w "Harrym Potterze i Insygniach Śmierci".


Natalie Portman dołączyła do obsady "Thora"

Natalie Portman zagra główną rolę żeńską w przygotowywanej przez Kennetha Branagha ekranizacji komiksu Marvela pt. "Thor".

Portman zagra w filmie rolę Jane Foster, pielęgniarki, która pojawiła się we wczesnych częściach komiksowej serii, i w której zakochał się tytułowy bohater. Producenci ze studia informują, że w filmie Jane pojawi się wersji nieco zmodyfikowanej i będzie prezentowała "typ pani naukowiec".

- Jane będzie też jedynym "ludzkim" głównym bohaterem tego filmu, więc jej zadaniem będzie podtrzymywanie jego realności - wyjaśnia Kevin Feige, jeden z producentów z Marvel Studios.

Scenariusz filmu autorstwa Marka Protosevicha to opowieść, której akcja rozgrywała się będzie zarówno w Asgardzie, mitycznej krainie nordyckich bogów, a także w czasach współczesnych na Ziemi. Głównym bohaterem będzie Thor, nieustraszony i arogancki wojownik z Asgardu, który doprowadził do wybuchu wielkiej wojny. Za karę zostaje zesłany na Ziemię i zmuszony do życia między ludźmi. Tutaj przekona się co oznacza bycie prawdziwym bohaterem, kiedy jeden z najbardziej niebezpiecznych łotrów z jego świata, wyśle na Ziemię mroczne siły Asgardu.

W roli głównej w filmie wystąpi australijski aktor Chris Hemsworth (na ekranach naszych kin ostatnio jako George Kirk w "Star Trek").

Udział w "Thorze" to kolejna rola Portman w produkcji fantasy po tym jak zagrała w między innymi trzech częściach "Gwiezdnych wojen" i "V jak Vendetta".

Niedługo aktorka rozpocznie prace na planie "Your Highness", którego reżyserią zajmie się David Gordon Green, a jesienią ma w planach zdjęcia do "Black Swan", thrillera z elementami nadprzyrodzonymi, który wyreżyseruje Darren Aronofsky.


George Lucas zarabia najlepiej w Hollywood

Magazyn "Forbes" opublikował listę najlepiej zarabiających mężczyzn w Hollywood. Na pierwszym miejscu nie ma niespodzianki - zwyciężył George Lucas, którego dochody za ubiegły rok wyniosły 170 mln dolarów.

Twórca "Gwiezdnych Wojen" pokonał m.in. swojego serdecznego przyjaciela, Stevena Spielberga. Autor "E.T." wzbogacił się w 2008 r. "tylko" o 150 mln dol. Dalej różnica jest już większa, bo okupujący trzecią pozycję na podium Jerry Bruckheimer wypracował dochód w wysokości 100 mln dol. W czołówce zestawienia znaleźli się też m.in.: komik, reżyser i producent Tyler Perry (75 mln dol.), Harrison Ford i Adam Sandler (obaj po 65 mln dol.).

"Forbes" przed kilkoma tygodniami opublikował podobne zestawienie, ale dotyczące zarobków kobiet w Hollywood. Triumfatorkę tamtego rankingu również można było bez większych problemów przewidzieć. Wygrała Angelina Jolie, ale jej dochód wygląda bardzo mizernie przy zarobkach męskiej części Hollywood, gdyż żona Brada Pitta zainkasowała jedynie 27 mln dol.

KOMENTARZE (0)

Co się kręci?

2009-07-10 13:18:44 serwisy fimowe

Jesteśmy przekonani, że tęsknicie za regularnymi plotkami dotyczącymi filmowców związanych jakkolwiek z Gwiezdnymi Wojnami, chcielibyście wiedzieć więcej o ich karierach zawodowych i znać pikantne szczegóły życia osobistego. Szczególnie Keiry Knightley. Wychodzimy naprzeciw waszym oczekiwaniom i po długim czasie przerwy wracamy z newsami z cyklu "Co się kręci". Regularnie będziemy Was informować o najnowszych projektach i planach ludzi związanych ze Star Wars.

I tak Liam Neeson po zakończeniu zdjęć do produkowanego przez Franka Marshalla filmu „Zmierzch tytanów” zacznie przygotowywać się zagrania głównej roli w filmie "What's Wrong With Virginia", debiucie reżyserskim Dustina Lance'a Blacka, który napisał nagrodzony Oscarem scenariusz do "Obywatela Milka". Neeson wcieli się w postać szeryfa, który startuje na fotel senatora jednocześnie zmagając się z samotnym wychowywaniem kilkunastoletniej córki.
Wcześniej Neeson zagrał główną rolę w dramacie "Five Minutes of Heaven", opowieści o dwójce przyjaciół mieszkających w Irlandii Północnej. Premiera filmu nastąpi w sierpniu, ale film już otrzymał dwie nagrody na festiwalu filmów niezależnych w Sundance: za najlepszy scenariusz międzynarodowy i najlepszą reżyserię międzynarodową. To jednak nie koniec wieści: według niepotwierdzonych jeszcze oficjalnie źródeł Liam Neeson ma zagrać w kinowej wersji "Drużyny A" i wcielić się w postać Hannibala Smitha.


Z kolei Ewan McGregor ma w planach zagrać w dramacie "The Last Word", opowieści o miasteczku, w którym ludzie tracą zdolność postrzegania zmysłowego w reżyserii Davida Mackenzie. McGregor wysławił się ostatnio dwoma słynnymi stwierdzeniami, po pierwsze postanowił na zawsze rzucić papierosy i alkohol, bo jak sam przyznał nie zna umiaru, więc żeby nie ryzykować zdrowia zrezygnuje z używek zupełnie. Drugie stwierdzenie jest nawet bardziej szokujące: podczas jednego z wywiadów, kiedy przyznał, że nie chce grać w drugiej części „Trainspotting” ponieważ nie interesuje go kontynuacja tej historii, okazało się, że nie wie kto to jest Megan Fox. Zaniepokojonych czytelników odsyłamy na koniec tego newsa.


Jeśli chodzi o karierę Harrisona Forda, który w magazynie „Forbes” ogłoszony został najlepiej zarabiającą gwiazdą filmową, najgłośniej mówi się o planach dotyczących piątej części przygód "Indiany Jonesa", mówią o niej zarówno George Lucas, który szuka dobrego tematu do filmu, jak i 20th Ceuntry Fox, które zainteresowane jest produkcją, oraz również sam Harrison Ford, który chciałby zagrać w filmie, a premiera filmu mogłaby nastąpić szybko, bo już w 2011 roku, na 69. urodziny aktora. Prywatnie Ford również nie narzeka: po ponad 7 latach związku z Calistą Flockhart para się zaręczyła.


Z kolei George Lucas oprócz produkcji trzech telewizyjnych serialii Star Wars planuje kolejne inwestycje filmowe: ma zamiar wybudować nowe studio efektów specjalnych w Marin w Północnej Kalifornii, oraz wciąż eksperymentuje z technologią filmową, obecnie pracuje nad nowoczesnym systemem, umożliwiającym stworzenie wirtualnej wersji filmu, jeszcze zanim rozpoczną się zdjęcia, szybkiej prewizualizacji, czyli ruchomej zaawansowanej wersji storyboardu. Cytując stopklatkę: dzięki naszemu wynalazkowi wszyscy zaangażowani w realizację jakiegoś filmowego projektu, będą mogli zobaczyć jak on będzie wyglądał, jeszcze zanim zaczną go kręcić - tłumaczy Lucas i zdradza, że wraz ze swoimi technikami pracuje także nad nowymi technikami montażowymi. Będą one "znacznie bardziej wyszukane, a jednocześnie prostsze" od tych dotychczas stosowanych i sprawią, że "montaż będzie mogło wykonywać znacznie więcej osób.


U szczytu kariery jest chyba Ray Park, ostatnio widziany w filmie "Fanboys", który zagrał jedną z głównych ról w nadchodzącym hicie kinowym "G.I. Joe", zaś jesienią będzie można go obejrzeć w telewizji w czwartym sezonie serialu "Herosi".
Z kolei doskonałym zwieńczeniem kariery dla Christophera Lee będzie tytuł szlachecki, który otrzyma od królowej Elżbiety II, teraz już będzie prawdziwym rycerzem. Lee powraca do swojego ulubionego gatunku filmowego - horroru i do swojego macierzystego studia filmowego Hammer w nadchodzącym filmie "Invasion of Privacy".


Na koniec zamiast informować o przygodach Keiry Knightley wspomnimy o tym o, czym piszą wszystkie serwisy internetowe na całym świecie. O Megan Fox. Gwiazdka okrzyknięta Angeliną Jolie XXI wieku może zainteresować fanów Star Wars, ponieważ sama jest fanką. Podczas jednego z wywiadów kręconego przy okazji drugiej części „Transformers” Megan Fox przyznała, że uwielbia Comic-cony i chętnie wybrałaby się tam w niewolniczym przebraniu księżniczki Leii, jednak prawdopodobnie nie zgodzą się na to jej ochroniarze. Niech potwierdzeniem jej słów i silnym akcentem na koniec dzisiejszego odcinka „Co się kręci” będzie taka tapeta:


Temat na forum.
KOMENTARZE (33)

Majowy news filmowy

2009-05-30 23:43:00

Catherine Winder odchodzi z Lucasfilm Animation

Producentka "Wojen Klonów", Cartherine Winder odchodzi z Lucasfilm Animation, zostanie prezesem firmy Rainmaker Entertainment. Studio z siedzibą w Vancouver zajmuje się animacją, a obecnie flagową produkcją jest serial animowany "Luna". Kto zastąpi Winder w Lucasfilm Aniation na razie nie podano.

Lucas i Disney/Pixar budują nowe studia

George Lucas zamierza wybudować nowe studio efektów specjalnych w Marin w Północnej Kalifornii. Podobne plany mają także szefowie Disney/Pixar, którzy chcą jednak postawić nowe studio w Vancouver.

W nowym studio George'a Lucasa znajdzie się miejsce dla 340 pracowników zatrudnionych do tej pory w mniejszym i mniej wygodnym studio Grady Ranch. Nowe studio ma zostać wyposażone w duże hale do zdjęć cyfrowych i z użyciem zielonych i niebieskich ekranów, których nie było do tej pory w Grady Ranch.

Nowe studio Disney/Pixar powstać ma w Vancouver. Zatrudnienie znajdzie tu 75-100 pracowników. Nowa jednostka specjalizować ma się w realizacji małych projektów, w tym komputerowych animacji na potrzeby parków rozrywki, telewizji i DVD.


Natalie Portman ukochaną leniwego księcia

Natalie Portman dołączyła do Danny'ego McBride'a i Jamesa Franco w obsadzie "Your Highness", filmu fantasy, który przygotowuje David Gordon Green, autor takich filmów jak "All the Real Girls", "Mroczne dziedzictwo" i "Boski chillout".

McBride, który jest także autorem scenariusza "Your Highness", wcieli się w nim w rolę aroganckiego, leniwego księcia, który chcąc uratować królestwo swojego ojca, musi zorganizować razem ze swoim bratem (Franco) wyprawę wojenną. Portman wcieli się w filmie w rolę wojowniczej księżniczki, w której zakochuje się leniwy następca tronu.

Na swoje amerykańskie premiery oczekują obecnie dwa nowe filmy z udziałem Portman: "Brothers", w którym występują też Tobey Maguire i Jake Gyllenhaal oraz "Love and Other Impossible Pursuits" w reżyserii Dona Rossa.


Gandalf i Darth Vader zmierzą się w "Ultradome"

Milo Ventimiglia, jedna z gwiazd serialu "Herosi", będzie producentem nowego serialu internetowego, który zatytułowany został "Ultradome". Twórcy zapewniają, że będzie można dowiedzieć się z niego jakim rezultatem zakończyłyby się pojedynki Gandalfa z Darthem Vaderem, czy Neo z Harrym Potterem.

"Ultradome" złoży się z kilkunastu 3-5 minutowych odcinków. W każdym z nich dwóch fascynatów próbowało będzie odpowiedzieć na pytania w stylu: "Kto jest mądrzejszy Harrison Ford jako Han Solo, czy Harrison Ford jako Indiana Jones?". Po dyskusji rozmówcy przeniesieni zostaną na stadion, gdzie stoczą walkę używając, broni, umiejętności i innych atrybutów faworyzowanych przez siebie bohaterów.

W produkcji "Ultradome" udział wezmą Agility Studios oraz kierowane przez Ventimiglię, DiVide Pictures. Aktora będzie można zobaczyć w pierwszym odcinku cyklu, w którym po przeciwnych stronach staną bohaterowie "Gwiezdnych wojen" i "Władcy Pierścieni". Ventimiglia reprezentował będzie bohaterów "Władcy", ale tylko dlatego, że jego partner błagał o możliwość stanięcia po stronie postaci z "Gwiezdnych wojen".


Samuel L. Jackson będzie negocjował z somalijskimi piratami

Samuel L. Jackson, aktor i szef studia filmowego Uppity Films, będzie gwiazdą i producentem filmu o Andrew Mwangurze, skromnym żeglarzu z Mombassy, który znany jest na świecie jako "piracki łącznik".

Mwangura, 45-letni były marynarz, zarabia na życie pisaniem jako wolny strzelec. Jego głównym zajęciem jest jednak szefowanie organizacji Wschodnioafrykański Program Pomocy Marynarzom, która od kilkunastu lat namierza zagubione lub porwane statki, prowadzi śledztwa w sprawie zagadkowych śmierci na morzu, odbija porwane jednostki z rąk somalijskich piratów i negocjuje z nimi uwolnienie zakładników.

W rękach somalijskich piratów, łącznie z porwanym wczoraj rano niewielkim holenderskim statkiem z ośmioosobową załogą, znajduje się obecnie co najmniej 20 statków i ponad 250 członków załóg tych jednostek.


Irlandzkie niebo Liama Neesona i Jamesa Nesbitta

Liam Neeson i James Nesbitt zagrali główne role w dramacie "Five Minutes of Heaven".

Film przedstawia losy dwóch przyjaciół zamieszkujących jedno miasto w Irlandii Północnej. Odmienne poglądy polityczne budują pomiędzy mężczyznami mur nieporozumienia.

Za reżyserię dzieła według scenariusza Guya Hibberta odpowiada Oliver Hirschbiegel.

Obraz został nagrodzony za najlepszy scenariusz międzynarodowy i najlepszą reżyserię międzynarodową podczas tegorocznego festiwalu filmowego Sundance. Amerykańska kinowa premiera dzieła planowana jest na sierpień 2009 roku.

Liama Neesona mogliśmy podziwiać w sierpniu 2008 roku w thrillerze "Uprowadzona".

James Nesbitt pojawił się na polskich ekranach w kwietniu roku 2006 w obrazie "Wszystko gra" Woody'ego Allena.


Christopher Lee w produkcji wskrzeszonego studia Hammer

Christopher Lee dołączył do obsady filmu "Invasion of Privacy" (wcześniej znanego jako "The Resident"), który realizuje wskrzeszone studio Hammer. Lee przez lata związany był z kultową wytwórnią horrorów, wcielając się m.in. w postać Drakuli.

"Invasion of Privacy" to historia lekarki, która która wprowadza się do mieszkania na Brooklynie. Po pewnym czasie bohaterka zaczyna podejrzewać, że w jej nowym domu znajduje się ktoś jeszcze. Wkrótce odkrywa, że właściciel kamienicy jest podglądaczem i co gorsza ma obsesję na jej punkcie.

W rolach głównych wystąpią Hilary Swank i Jeffrey Dean Morgan. Obraz wyreżyseruje debiutant Antti J. Jokinen. Zdjęcia rozpoczną się w czerwcu.


Matka Dartha Vadera debiutuje jako reżyser

Pernilla August zadebiutuje, jako reżyser filmowy. Znana szwedzka aktorka zaadaptuje szwedzki bestseller zatytułowany "Svinalangorna". Budżet filmu to 3 miliony dolarów. Zdjęcia ruszają w sierpniu, a premiera zaplanowana została na jesień 2010 roku.

Pernilla August od zawsze chciała reżyserować, ale przyszło jej za grać matki takich postaci jak: Jezus, Darth Vader ("Mroczne widmo") czy Ingmar Bergman. W 2005 roku nakręciła już krótkometrażowy "Blindgangare".

Powieść "Svinalangorna" napisana przez Susanna Alakoski jest historią na wpół autobiograficzną, rozgrywającą się w latach 70-tych. To opowieść o dorastaniu w domu, w którym nadużywa się przemocy i alkoholu. Książka zdobyła najważniejsze nagrody w Szwecji i rozeszła się w nakładzie 400 tysięcy egzemplarzy.


Ewan McGregor z nową rolą

Ewan McGregor zagra główną rolę w dramacie "The Last Word".

Film będzie romantyczną historią rozgrywającą się w mieście, w którym ludzie powoli zaczynają tracić zdolność postrzegania zmysłowego.

Dzieło powstanie jako koprodukcja szkocko-niemiecko-duńska. Za kamerą stanie David Mackenzie. Scenariusz wyszedł spod pióra Kima Fupza Aakesona.

Ewana McGregora możemy podziwiać od 15 maja w obrazie "Anioły i demony".


Ewan McGregor nie zna Megan Fox i nie chce sequela "Trainspotting"

Kim jest Megan Fox?! - zapytał w trakcie jednego z wywiadów Ewan McGregor i od razu wyszło na jaw, że szkocki gwiazdor nie zagląda na plotkarskie portale oraz nie chodzi na filmy o seksownych lalach napastowanych przez kosmiczne roboty.


Nazwisko Fox wypłynęło przy okazji rozmowy na temat kontynuacji "Trainspotting". McGregor wyznał, że książkowy pierwowzór potencjalnego sequela jest słaby i go nie rusza. Renton odchodzi na końcu z całą kasą. Pomyślałem, że nie chcę robić znowu takiej samej historii - stwierdził aktor.

McGregora możemy oglądać od piątku w głośnym thrillerze "Anioły i Demony".


Nesson i Connelly u zdobywcy Oscara za "Milka"

Liam Neeson i Jennifer Connelly zagrają główne role w filmie "What's Wrong With Virginia". Będzie to debiut reżyserski Dustina Lance'a Blacka, tegorocznego laureata Oscara za scenariusz do filmu "Obywatel Milk".

Black napisał rzecz jasna scenariusz do swojego debiutu. Producentem wykonawczym jego filmu będzie Gus Van Sant, reżyser "Obywatela Milka". Zdjęcia do "What's Wrong With Virginia" rozpoczną się pod koniec lata w Michigan.

Connelly zagra uroczą, ale psychicznie rozbitą matkę 16-letniego chłopca. Od 20 lat jest ona kochanką miejscowego szeryfa (Neeson), który właśnie startuje do wyścigu o fotel senatora stanowego. Związek obojga zostanie wystawiony na poważną próbę, kiedy syn kobiety zaczyna spotykać się z córką szeryfa.


"Fanboys" znowu w natarciu

Twórcy "Fanboys", niezależnej komedii, która w 2007 roku trafiła na półkę, a po protestach fanów doczekała się wielu nowych scen, ponownego montażu i zadebiutowała w kinach, gdzie zarobiła około 700 tysięcy dolarów, planują jej sequel. W jednym z udzielonych niedawno wywiadów Dan Fogler, zdradza, że w nowym filmie, grany przez niego Hutach miałby trafić na plan "Ataku Klonów" w Australii, gdzie czekałyby na niego dość nieprzyjemne przygody. W pierwszym filmie Hutch wraz z kolegami wyruszył w drogę przez całe USA aby wziąć udział w pokazie "Mrocznego widma" na Ranchu Skywalkera.

Christensen w ekranizacji komiksu "Mandrake the Magician"

Hayden Christensen i Djimon Hounsou zagrają główne role w filmie "Mandrake". Będzie to adaptacja komiksu Lee Falka "Mandrake the Magician".

Za reżyserię odpowiadać będzie Mimi Leder, zaś autorami scenariusza są Josh Oppenheimer i Thomas Dean Donnelly, JV Hart i Ian Jeffers. Tytułowy Mandrake to magik, który wykorzystuje swoje niezwykłe umiejętności hipnozy i iluzji do walki ze zbrodnią. Misje te wspierają jego partner Lothar oraz jego narzeczona księżniczka Narda.

Autorem postaci Mandrake'a jest Lee Frank, a pierwszy komiks z przygodami iluzjonisty pojawił się w 1934 roku. Już pięć lat później seria trafiła na ekran w postaci dwunastoodcinkowego serialu kinowego. Kolejną próbę ekranizacji podjęło w 1954 roku NBC - skończyło się jednak tylko na realizacji pilota. W 1967 roku, lekceważąc zupełnie kwestie praw autorskich do postaci, film o Mandrake'u nakręcili Turcy. Obraz noszący tytuł Killing'e karsi wyreżyserował Oksal Pekmezoglu, a główną rolę w nim zagrał Güven Erte. Ekranizacją komiksu był w latach 60. zainteresowany sam Federico Fellini, który przyjaźnił się z Frankiem. Ostatecznie jednak do planowanej współpracy nigdy nie doszło. W 1979 roku powstał ostatni, jak dotąd, aktorski obraz - film zatytułowny po prostu Mandrake wyreżyserował dla potrzeb telewizji Harry Falk. Postać Mandrake'a pojawiła się także, u boku innych superbohaterów, w animowanych serialach Defenders of the Earth oraz Phantom 2040. Poza tym opowieść o słynnym iluzjoniście była podstawą serialu radiowego, a także musicalu. Ostatnim komiksem z Mandrake'iem w roli głównej była, opublikowana przez Marvel w 1995 roku, miniseria wg scenariusza Mike'a W. Barra i z rysunkami Roba Ortalezy (za gildia.pl).

Kilka lat temu media donosiły, że główną rolę w filmie zagra Jonathan Rhys Meyers a reżyserią Chuck Russell.

KOMENTARZE (0)

Ani słowa o Keirze

2009-05-24 20:17:00 Onet

Natalie Portman mówi "Nie" reklamom kosmetyków

Natalie Portman nigdy nie będzie promować żadnej marki kosmetycznej.

Aktorka przyznaje w wywiadzie dla magazynu "New York", że nie wierzy we współpracę gwiazd z koncernami kosmetycznymi.

- Nie mam nic przeciwko zarabianiu pieniędzy, ale uważam, że nie powinno się tego robić wspierając produkty, w które osobiście nie ma się wiary. Chodzi mi o różne kampanie reklamowe kosmetyków, w których często występują młodzi artyści - mówi gwiazda.


Potwierdzone zaręczyny Harrisona Forda z Calistą Flockhart

Harrison Ford potwierdził, że jest zaręczony z Calistą Flockhart.

Plotki o zaręczynach aktorskiej pary krążyły w internecie od lutego, jednak gwiazdy do tej pory nie komentowały spekulacji na temat swoich planów matrymonialnych.

Ford oficjalnie przyznał, że jest zaręczony z byłą gwiazdą serialu "Ally McBeal" podczas programu "Entertainment Tonight", kiedy reporter zapytał, czy może złożyć mu gratulacje.

Ford i Flockhart są parą od 7,5 roku.


Natalie Portman romansuje z Seanem Pennem?

Pod koniec ubiegłego miesiąca Sean Penn wniósł o rozwód ze swoją wieloletnią partnerką, aktorką Robin Wright Penn. Według doniesień prasy plotkarskiej nie bez znaczenia ma rola Natalie Portman.

Jak podał "Star Magazine", Sean Penn i Natalie Portman nawiązali romans. Doniesieniom tym zaprzeczyła aktorka, twierdząc, iż są "całkowicie zmyślone". W wywiadzie udzielonym "Us Weekly" przyznała, iż "Sean Penn jest przyjacielem i kolegą. Normalnie nie komentuję plotek na temat mojego życia prywatnego, ale ta sfabrykowana historia zmusiła mnie do tego".

Przypomnijmy, iż w 2007 roku Robin Wright Penn złożyła pozew o rozwód, jednak w kwietniu roku 2008 małżonkowie pogodzili się i wycofali dokumenty z sądu. Problemy jednak najwyraźniej ponownie się pojawiły, ponieważ gwiazdor w zeszłym miesiącu złożył wniosek o separację. Penn stara się o pełne prawa do opieki nad dwojgiem dzieci, 18-letnią Dylan i 15-letnim Hopperem.

Portman ostatnio spotykała się z muzykiem Devendrą Banhartem.


Ewan McGregor jak duch Kurta Cobaina

Ewan McGregor został pomylony z… duchem Kurta Cobaina. W 1994 roku, kiedy wokalista grupy Nirvana popełnił samobójstwo, McGregor przebywał w Londynie i pewnego wieczora został wzięty przez parę przechodniów za ducha zmarłego rockmana.

- Nosiłem wtedy dość długie włosy, a ci ludzie wydawali się być pod wpływem pewnych substancji chemicznych. Facet uznał, że jestem Kurtem Cobainem i nerwowo złapał swoją dziewczynę za rękę pytając, czy jestem Kurtem, a ja powiedziałem tylko: "Ciiii, nikomu nic nie mówcie" i odszedłem pozostawiając ich kompletnie zdezorientowanych na ulicy - wspomina aktor.

KOMENTARZE (0)

Ewan, Natalie i Liam

2009-03-31 23:49:00 Stopklatka

Jim Carrey i Ewan McGregor jako geje mają kłopoty

Brytyjski Times Online twierdzi, że film "I Love You, Phillip Morris" raczej nie będzie pokazywany w amerykańskich kinach i bezpośrednio trafi tam na rynek DVD. Główne role w tej opowieści grają Jim Carrey i Ewan McGregor, którzy wcielili się w role homoseksualistów.

Premiera tego filmu odbyła się na tegorocznym festiwalu Sundance i towarzyszyły jej dobre opinie widzów oraz dziennikarzy. Miłość homoseksualistów w komediowym wydaniu jednak nie wszystkim przypadła do gustu i film nie ma jeszcze swojego kinowego dystrybutora w USA.

Głównym bohaterem opowieści jest Steven Russell (Carrey) żonaty mężczyzna i ojciec dwójki dzieci, który w wyniku kilku nadużyć trafia do więzienia. Tutaj do szaleństwa zakochuje się w swoim współtowarzyszu z celi (McGregor), a kiedy ten trafia na wolność, nie mogąc pogodzić się z rozstaniem, postanawia uciec z więzienia. Kiedy zostaje schwytany i ponowne osadzony w celi, próbuje uciekać jeszcze czterokrotnie. Ostatecznie jego eskapady sprawiły, że wyrok jaki otrzymał to 144 lata.

Obecnie producenci filmu robią ostatnią próbę pozyskania amerykańskiego kinowego dystrybutora i jeżeli się im to nie uda to skierują swój film na rynek DVD. Czy Ameryka ciągle boi się homoseksualistów? Wielkimi wydarzeniami były w ostatnich latach dramaty "Tajemnica Brokeback Mountain" i "Obywatel Milk", ale jak widać komediowe ujęcie tematu budzi niechęć i strach.

Na nic zdaje się nawet udział gwiazd w "I Love You, Phillip Morris". Na ekranie całują się Jim Carrey i Ewan McGregor, co by nie mówić aktorzy znani i lubiani. Niektóre opinie mówiły, że film to mieszanina absurdalnych komedii braci Farrelly z kinem braci Coen. Produkcja kosztowała 13 milionów dolarów co jak na potencjał takiego Carreya wydaje się łatwe do zwrócenia przy kinowej dystrybucji.


Pitt i Portman pokażą swoje rzeczy osobiste

Brad Pitt i Natalie Portman zagrają razem w filmie, którego scenariusz powstanie na motywach książki Leanne Shapton pt. "Important Artifacts and Personal Property from the Collection of Lenore Doolan and Harold Morris, Including Books, Street Fashion, and Jewelry".

W produkcji filmu udział wezmą Paramount Picture oraz należące do Pitta studio Plan B. Inicjatorką projektu jest Natalie Portman, która zainteresowała Pitta dość niezwykłą książką Shapton. Przybiera ona formę katalogu aukcyjnego, w którym przedstawionych jest i opisanych 325 fotografii należących do Hala Morrisa, 40-letniego fotografa i Lenore Doolan, dobiegającej trzydziestki dziennikarki rubryki kulinarnej "New York Timesa". Przedmioty na fotografiach i ich opisy układają się w opowieść o wzlotach i upadkach ich czteroletniego związku.

Film, który powstanie na podstawie książki ma być komedią romantyczną, w której Pitt zagra Hala Morrisa, a Portman wcieli się w rolę Lenore Doolan.

Na razie nie ustalono jeszcze kiedy rozpoczną się prace na planie filmu.


Liam Neeson wrócił na plan "Chloe"

Prace na planie filmu "Chloe" w reżyserii Atoma Egoyana będą kontynuowane. Jedną z głównych ról w tej produkcji gra Liam Neeson, który kilka dni temu stracił żonę Natashę Richardson.

Nie ma wątpliwości, że udział Nessona w produkcji obecnie jest niemożliwy, ale producenci już poinformowali, że realizacja skupi się na tych częściach zdjęć, w których pojawiają się inni członkowie ekipy - m.in. Julianne Moore i Amanda Seyfried.

Producenci w oficjalnym komunikacie mówią, że niektóre sceny z Neesonem nie zostały jeszcze nakręcone, ale nie czują potrzeby by musiały one powstawać teraz. Jesteśmy z Liamem i jego rodziną w tym trudnym czasie. O swoim wielkim smutku po śmierci Natashy Richardson mówi reżyser Atom Egoyan, który miał okazję pracować z aktorką i obserwować ją u boku Liama Neesona.

Na szczęście Liam Neeson, który z powodu śmierci swojej żony Natashy Richardson przerwał niedawno zdjęcia do filmu "Chloe", wrócił na plan tego obrazu.

Neeson opuścił plan filmowy w Toronto 16 marca po tym, jak otrzymał informację o wypadku żony na stoku narciarskim w Montrealu. Dziś aktor pojawił się na planie, ale przy wyłączonych kamerach nie krył smutku i żałoby.

"Chloe", to nowy film kanadyjskiego reżysera Atoma Egoyana. Jego główną bohaterką jest pewna zamężna kobieta (gra ją Julianne Moore), która, chcąc sprawdzić czy mąż (Liam Neeson) ją zdradza, wynajmuje prostytutkę, która ma go uwieść. Dziewczyna nie mówi jej jednak prawdy, a trwałość rodziny zaczyna się powoli rozpadać.

KOMENTARZE (0)

Pieją ploty pieją...

2008-05-20 22:54:00

Przyjęła rolę w filmie bo liczyła na romans

Aktorka Carrie Fisher przyznała, że była zainteresowana romansem z Harrisonem Fordem.

Chociaż gwiazdy oryginalnej trylogii "Gwiezdne wojny" od początku kategorycznie zaprzeczały pogłoskom na temat ich rzekomego romansu, 51-letnia dziś Fisher przyznaje, że zawsze marzyła o tym, aby związać się ze swoim filmowym partnerem.

- Przyjęłam tę rolę zakładając, że na planie będę miała okazję do romansu, bo nigdy wcześniej nie pozwoliłam sobie na coś podobnego. Wizja takiego sekretnego związku była dla mnie jak jakiś egzotyczny owoc, którego nigdy nie próbowałam. Poza tym oczywiście bardzo podobał mi się sam Harrison, który jest bardzo fajnym facetem – zwłaszcza po kilku drinkach - mówi gwiazda.


Natalie Portman ekologiczną pionierką

Natalie Portman zajęła pierwsze miejsce w rankingu gwiazd, które ze wszelkich sił troszczą się o naszą planetę.

Hollywoodzka piękność zdobyła szczególne uznanie twórców proekologicznej strony Grist.org, którzy chwalą ją za pracę na rzecz ochrony goryli w Rwandzie, zaangażowanie w kampanię na rzecz żarówek energooszczędnych oraz wprowadzenie na rynek własnej kolekcji obuwia dla wegan.

Wśród wyróżnionych za działalność ekologiczną gwiazd znaleźli się również Leonardo DiCaprio, Cameron Diaz, Julia Roberts i Brad Pitt, natomiast z naganą spotkali się nagminnie korzystający z pożerających paliwo odrzutowców David Beckham, Elizabeth Hurley i grupa Spice Girls.


Harrison Ford wybiera role tylko w hitach

Harrison Ford nie lubi grać w filmach z przesłaniem, ponieważ obawia się, że nie są wystarczająco rozrywkowe.

Gwiazdor, którego filmy regularnie goszczą na szczytach list przebojów kinowych, twierdzi, że celowo wybiera wyłącznie role w potencjalnych hitach.

- Myślę, że jako aktor mam obowiązek dostarczać widzom rozrywkę – ludzie chodzą do kina po to, aby się rozerwać, a nie żeby słuchać pouczeń. Pouczające filmy nigdy nie odnoszą sukcesów. Odpowiada mi styl filmów, w których występuję. Wierzę, że mój zawód jest służbą i polega na opowiadaniu historii. Produkcja filmów jest w dzisiejszych czasach tak kosztowna, że trzeba opowiadać historie, których chcą słuchać zgromadzeni przy ognisku ludzie. Zawsze tak było - mówi aktor w wywiadzie dla amerykańskiego magazynu "Cowboys & Indians"


Rzucił papierosy przy pomocy hipnoterapeuty

Ewan McGregor twierdzi, że rzucając palenie stał się wolnym człowiekiem, ponieważ nie musi nieustannie szukać popielniczek i zapałek.

Szkocki aktor, który przestał palić ponad rok temu korzystając z pomocy hipnoterapeuty, dziś nie może uwierzyć, że tak długo zmagał się ze szkodliwym nałogiem.

- Wizja życia bez papierosów wydawała mi się przerażająca, ale teraz moje życie jest dużo lepsze i łatwiejsze. Pomijając takie kwestie, jak rak płuc, rozedma, paskudny zapach i wysokie koszty, w papierosach najbardziej irytowało mnie to, że bez nich nie można było nic robić. Nie mogłem po prostu sobie usiąść, bo wcześniej musiałem znaleźć paczkę papierosów, poszukać popielniczki i zastanowić się, gdzie mam zapalniczkę. Nieustannie czegoś szukałem. Teraz po prostu siadam - mówi gwiazdor zapewniając, że skoro on poradził sobie z rzuceniem palenia, to każdy może pójść w jego ślady.

- Palenie było moim drugim zawodem. Na co dzień zajmowałem się aktorstwem i paleniem - dodaje.


Farmer Hayden Christensen

Hayden Christensen chce zamienić swoją farmę w Kanadzie w gigantyczną plantację lawendy.

Gwiazdor "Gwiezdnych wojen" przyznaje, że ma wielkie plany odnośnie prawie 81-hektarowej farmy pod Toronto. - Chciałbym hodować tam zwierzęta, więc zacznę od krów i koni, a później puszczę wodze fantazji. Sprowadzę trochę owiec i kóz, może alpaki. Najbardziej fascynuje mnie uprawa lawendy, bo to bardzo bezproblemowa roślina, chociaż jej zbieranie może być uciążliwe, bo trzeba ją ścinać ręcznie - tłumaczy.


Harrison Ford popularny przez przypadek

Hollywoodzka kariera Harrisona Forda jest dziełem przypadku, ponieważ przyszły gwiazdor zapisał się na kurs aktorstwa przez pomyłkę.

Ford twierdzi, że zgłosił się na kurs aktorstwa tylko po to, aby podnieść sobie średnią ocen, ale kompletnie nie zdawał sobie sprawy z tego, na jakie lekcje został zapisany.

- Z powodu licznych nieobecności i lekceważącego stosunku do nauki miałem dość kiepską ocenę z filozofii. Wybrałem aktorstwo, bo nie przeczytałem zbyt uważnie opisu kursu i uznałem, że to nie może być nic trudnego. Gdybym wiedział, że będę musiał stawać przed grupą i grać w spektaklach, prawdopodobnie nie wybrałbym tego przedmiotu. Kiedy odkryłem, jakie są wymagania, byłem śmiertelnie przerażony - wspomina gwiazdor, który bardzo szybko przekonał się, że aktorstwo jest jego powołaniem.

- Przed tymi zajęciami nie wiedziałem, w czym jestem naprawdę dobry. Dopiero wtedy przyszło mi do głowy, że mógłbym zarabiać na życie jako aktor, który żyje życiem różnych postaci i ma wiele okazji do podróżowania po świecie - tłumaczy.


Harrison Ford: z filmów do pogotowia ratunkowego

Harrison Ford wykorzystuje umiejętności zdobyte na planach filmów przygodowych pracując w wolnym czasie w górskim pogotowiu ratunkowym.

Hollywoodzki gwiazdor pracuje ochotniczo jako pilot helikoptera ratunkowego w górach stanu Wyoming pomagając zagubionym i kontuzjowanym turystom, jednak przyznaje, że coraz bardziej męczy go bohaterstwo na pół etatu, ponieważ uratowani przez niego ludzie często występują później w telewizji, aby pochwalić się nieoczekiwanym spotkaniem z Indianą Jonesem.

- Zaczynają mnie irytować turyści, którzy nazajutrz udzielają wywiadów na mój temat. Następnym razem, kiedy będę podejrzewał, że mam z kimś takim do czynienia, może po prostu zepchnę go z powrotem z góry - żartuje aktor.


Harrison Ford łagodny jak baranek

Harrison Ford twierdzi, że jest spełnieniem marzeń hollywoodzkich łowców autografów, ponieważ nie rozdaje autografów wyłącznie w toalecie i podczas seksu.

Aktor jest ulubieńcem fanów "Gwiezdnych Wojen" oraz "Indiany Jonesa", ponieważ jak sam przyznaje, bardzo lubi swoich wielbicieli i chętnie spełnia ich prośby.

- Jestem łagodny jak baranek. Rozdaję autografy nawet podczas lunchu. Nie robię tego wyłącznie przy pisuarze albo w trakcie uprawiania seksu - mówi gwiazdor.


Hollywoodzka piękność nienawidzi erotycznych scen

Natalie Portman żałuje, że brała udział w scenach erotycznych, podczas kręcenia filmu "Hotel Chevalier".

Aktorka przyznała, że nie lubi się rozbierać na ekranie od czasu, kiedy recenzenci i krytycy, oglądając "Hotel Chevalier" skupiali się głównie na jej nagości, a nie na fabule filmu.

- Nie żałuję udziału w filmie, ale w depresję wprowadzają mnie recenzje, z których połowa dotyczyła mojej golizny. Dlatego myślę, że nie powinnam była się rozbierać - powiedziała aktorka.


Sekret bikini Carrie Fisher

Carrie Fisher wyjawiła, że słynne złote bikini, które nosiła w filmie "Gwiezdne wojny: Powrót Jedi", zostało przyklejone do jej ciała.

Producenci filmu z 1983 roku obawiali się, że biust aktorki może wymknąć się ze skąpego kostiumu kąpielowego, więc na wszelki wypadek przytwierdzili strój do jej ciała.

- Miałam obklejone cała piersi, bo w przestrzeni kosmicznej nie nosi się przecież bielizny, o czym doskonale wie George Lucas - żartuje aktorka. - George do tej pory ma to bikini i ciągle je przymierza - dodaje.

KOMENTARZE (0)

Starwarsowcy w kinie

2008-05-02 22:16:00

W ostatnim czasie na naszych ekranach pojawiły się dwa filmy ze starwarsowcami. Pierwszy to

Sen Kasandry z Ewanem McGregorem.

Historia dwóch braci; opowieść o ich problemach (jeden cierpi na przerost ambicji, drugi jest nałogowym hazardzistą) i namiętnościach, które doprowadzają do tragedii.

Więcej o filmie

Iron Man z epizodyczną rolą Samuela L. Jacksona.

Beztroski styl życia Tony’ego Starka zmienia się na zawsze, kiedy po testach przeprowadzanych z nową bronią, jego konwój zostaje zaatakowany, a on sam porwany przez rebeliantów. Ranny od pocisku, który utkwił w pobliżu serca, Tony zostaje zmuszony do skonstruowania potężnej broni dla Razy, tajemniczego przywódcy rebeliantów. Nie zważając jednak na żądania porywaczy, Tony wykorzystuje swój intelekt i geniusz, aby skonstruować zbroję, która utrzyma go przy życiu i pomoże w ucieczce. Po powrocie do Ameryki, Tony stara się dojść do ładu ze swoją przeszłością i przysięga, że jego firma Stark Industries będzie się teraz rozwijać w zupełnie nowym kierunku. Tony spędza całe dnie i noce w warsztacie, pracując nad konstrukcją zaawansowanej technologicznie zbroi, która zapewni mu nadludzką siłę i ochroni przed atakami.

Więcej o filmie
KOMENTARZE (0)

A jednak nie żałuje - McGregor o SW

2008-04-27 21:19:00 Wysokie Obcasy

Jakiś czas temu żywe reakcje wywołał news, w którym zacytowano Onet.pl, a z którego wynikało, że Ewan McGregor miałby żałować roli Obi-Wana Kenobiego w prequelach.
Tymczasem w najnowszych "Wysokich Obcasach" (dodatku do sobotniej Gazety Wyborczej) znalazł się wywiad z aktorem. Fragment dotyczący Gwiezdnych Wojen cytujemy poniżej:

"Aktorzy kultowi są zwykle związani z jakimś nurtem kina. Po "Trainspotting" czy "Płytkim grobie" kojarzył się pan z dekadenckim kinem Danny'ego Boyle'a. A potem zobaczyliśmy pana jako Obi-Wana w "Gwiezdnych wojnach". Te filmy dzieli przepaść.
Danny Boyle to było moje naturalne środowisko. A Hollywood? Trudno jest odmówić, gdy George Lucas proponuje rolę w "Gwiezdnych wojnach". To legenda. Sam jako dziecko bawiłem się plastikowymi mieczami świetlnymi i zbierałem figurki rycerzy Jedi i mistrza Yody. Poza tym mój wuj Dennis Lawson grał w tamtych filmach, z lat 70. i 80. Kiedy przyjeżdżał nas odwiedzić, był dla mnie - chłopaka z małego miasteczka Crieff - absolutnym idolem. Wszyscy koledzy mi go zazdrościli, chciałem być taki jak on. Bałem się oczywiście, czy nie wpadnę w objęcia kultury masowej. Ale jeśli sir Alec Guinness mógł się tak sprzedać, to jakiś tam McGregor tym bardziej.

Nie żałuje pan tej decyzji?
Nie, choć wcielanie się w Obi-Wana było koszmarem. Ten film był jednym wielkim efektem specjalnym. Przez większość czasu sterczałem na planie sam, z błękitną planszą w tle, i wyobrażałem sobie, że jestem w środku kosmosu. Wokół krążyli członkowie ekipy, nieustannie gdzieś telefonując. Miałem ochotę krzyknąć: "Halo, my tu kręcimy film. Może tego nie widać, bo nie ma dekoracji, ale skupcie się." Paradoksalnie to plan "Trainspotting" był perfekcyjnie zorganizowany. Brak pieniędzy rekompensowaliśmy zapałem i pasją."

KOMENTARZE (20)

Wieści ze świata wielkiego ekranu

2008-04-23 22:21:00 Stopklatka, Onet i inne

Keira Knightley piosenkarką

22-letnia aktorka nagrała kilka piosenek na ścieżkę dźwiękową do filmu "The Edge Of Love", m.in. "Blue Tahitian Moon", "Maybe It's Because I Love You Too Much" i "Driftong And Dreaming".

W ubiegłym roku Knightley, która w nowym filmie o życiu Dylana Thomasa wcieliła się w postać zakochanej w walijskim poecie kobiety, przyznała, że brakuje jej wiary we własne umiejętności wokalne.

- Właściwie nie potrafię śpiewać. Musiałam wziąć kilka lekcji, ale kiedy się rozkręciłam, pojawiło się całkiem znośne brzmienie - powiedziała gwiazda. Na krążku z soundtrackiem, który ukaże się w lecie równolegle z filmem, znajdą się również piosenki nagrane przez takich artystów, jak Patrick Wolf, Beth Rowley oraz grupy Madness i Siouxsie Sioux.


"Pokuta" znowu triumfuje

Film "Pokuta" okazał się największym triumfatorem tegorocznych nagród "Empire", które zostały rozdane w niedzielę w Londynie.

Wydawcy magazynu filmowego "Empire" przyznali dramatowi wojennemu aż trzy statuetki dla odtwórców głównych ról: Jamesa McAvoya i Keiry Knightley oraz w kategorii Najlepszy Film Brytyjski.

Wyróżnienie dla Najlepszego Filmu otrzymał thriller sensacyjny "Ultimatum Bourne'a", zaś za reżyserię nagrodzono Davida Yatesa, twórcę nowego filmu "Harry Potter i Zakon Feniksa".

Oto pełna lista laureatów:
Najlepsza komedia – "Ostre psy"
Najlepszy aktor - James Mcavoy, "Pokuta"
Najlepszy thriller – "American Gangster"
Ikona Empire - Ewan McGregor
Najlepszy film brytyjski – "Pokuta"
Najlepszy debiut - Sam Riley, "Control"
Najlepszy horror - "28 tygodni później"
Najlepsza aktorka - Keira Knightley, "Pokuta"
Nagroda za najlepszą ścieżkę dźwiękową Sony Ericsson – "Control"
Najlepszy film sci-fi/fantasy – "Stardust"
Najlepszy reżyser - David Yates, "Harry Potter i Zakon Feniksa"
Niezwykły wkład w brytyjską kinematografię - Shane Meadows
Najlepszy film – "Ultimatum Bourne'a"

Natalie Portman ma własne studio filmowe

Natalie Portman zdecydowała się zostać producentką filmową i od niedawna jest właścicielką studia, które nazwane zostało HandsomeCharlie Films.

HandsomeCharlie Films powstało ponieważ 26-letnia aktorka, która z przemysłem filmowym związana jest już od ponad 15 lat, chce realizować swoje pomysły i tworzyć takie filmy, które sama chciałaby oglądać . Kiedy pracuje się od tylu lat co ja, zaczyna się mieć dość zależności od innych ludzi - mówi świeżo upieczona pani producent. Na początku mojej kariery często było tak, że dostawałam wszystko jako pierwsza, a potem przychodziły do mnie tylko naprawdę mało interesujące scenariusze. Nie chcę być zdana na łaskę tych, którzy podejmują takie decyzje - wyznaje aktorka.

Portman zakończyła niedawno prace na planie "Brothers", anglojęzycznej wersji duńskiego filmu Susane Bier pod tym samym tytułem. Niewykluczone, że w najbliższym czasie pojawi się w "Snow and the Seven", nowej familijnej produkcji studia Walta Disneya, której reżyserią zajmie się Francis Lawrence.


Nieszczęśliwa miłość Natalie Portman

Natalie Portman zagra główną rolę w kolejnej ekranizacji powieści "Wichrowe Wzgórza" Emily Brontë.

Aktorka wcieli się w główna rolę romantycznej Catherine Earnshaw, w której zakochuje się przybrany brat, Heathcliff. Dziewczyna przyjmuje jednak oświadczyny innego.

Scenariusz do nowego obrazu wyszedł spod pióra Olivii Hetreed. Produkcją zajmą się Robert Bernstein i Douglas Rae. Za reżyserię odpowiada John Maybury.

Wydana po raz pierwszy w roku 1847, książka zaliczana jest to arcydzieł literatury światowej. Dzieło Brontë opowiada o burzliwym uczuciu, które rozkwita na wrzosowiskach Yorkshire i, na przekór różnicom klasowym i upływowi czasu, nie wygasa.

Powieść adaptowano na potrzeby kina i telewizji kilkanaście razy. W roku 1939 w główne postaci wcielili się Laurence Olivier i Merle Oberon. W roku 1992 w roli kochanków mogliśmy podziwiać Ralpha Fiennesa i Juliette Binoche.

Od 6 czerwca 2008 będziemy mogli podziwiać Portman w filmie "Kochanice króla".


Kenny Baker cierpi na tajemniczą chorobę

Aktor Kenny Baker znany głównie jako odtwórca roli robota R2-D2 w cyklu "Gwiezdne wojny" cierpi na tajemniczą chorobę.

Mierzący zaledwie 112 cm wzrostu aktor, który pojawił się we wszystkich sześciu częściach gwiezdnej sagi, trafił w środę do jednego z brytyjskich szpitali.

Przyjaciele twierdzą, że Baker zaczął chorować podczas niedawnego urlopu w USA i jego stan jest poważny.

- Kenny jest przytomny i może rozmawiać. Mamy nadzieję, że uda mu się powrócić do zdrowia -mówi krewny gwiazdora w wywiadzie dla brytyjskiej gazety "The Sun".

I mały update: Kenny Baker wraca do zdrowia

73-letni aktor Kenny Baker, u którego zauważono dziwne symptomy chorobowe, wraca powoli do zdrowia w szpitalu w Wythenshawe.

Baker, znany głównie jako odtwórca roli robota R2-D2 w cyklu "Gwiezdne wojny", powoli wraca do sił po tym, jak w połowie minionego tygodnia stwierdzono u niego tajemniczą chorobę. Aktor poczuł się bardzo źle w trakcie podróży z USA, gdzie spędzał wakacje, do Wielkiej Brytanii.

W zeszłym roku Kenny Baker przeszedł poważne zapalenie płuc i z tą chorobą lekarze wiązali jego stan. - Lekarze zrobili wszystko, co było w ich mocy. Jednak powiedziano mi, że może w każdej chwili, na przykład podczas snu, umrzeć - ujawnił Kevin Baker, syn aktora.

Teraz jednak Kenny Baker dochodzi do siebie. - Czuje się o wiele lepiej - powiedział Kevin Baker. - Bardzo dziękuje za wsparcie i pomoc, które otrzymał - dodał, ale ujawnił, iż jego ojciec nadal bardzo szybko się męczy i ma problemy z oddychaniem.

Mierzący zaledwie 112 cm wzrostu aktor pojawił się we wszystkich sześciu częściach gwiezdnej sagi. W swoim dorobku ma również udział w takich produkcjach, jak "Flash Gordon", "Bandyci czasu" i "Człowiek-słoń".


Bai Ling i Clifton Collins Jr. w sequelu "Adrenaliny"

Trwają przygotowania do realizacji sequela "Adrenaliny". Do znanych z oryginału Jasona Stathama, Amy Smart, Dwighta Yoakama i Efrena Ramireza, dołączyli właśnie Clifton Collins Jr. oraz Bai Ling.

Zgodnie z informacjami, które pojawiają się w sieci, akcja filmu zatytułowanego “Crank 2: High Voltage", rozpocznie się w momencie, w którym zakończył się pierwszy film. Osoby, które znają oryginał, wiedzą przed jakim problemem stanęli scenarzyści, a my wiemy już jak go rozwiązano.

Prace na planie “Crank 2: High Voltage" rozpoczną się 28 kwietnia. Film wyreżyserują twórcy oryginału Mark Neveldine i Brian Taylor, którzy są także autorami jego scenariusza.


Bai Ling miała rolę jednej z senatorek w "Zemście Sithów", ale ostatecznie Lucas pociął ją za zdjęcia z Playboya.

Samuel L. Jackson użyczy głosu głównemu bohaterowi gry Afro Samurai

W ubiegłym roku firma Namco Bandai nabyła prawa do „zegranizowania” japońskiej mangi i serialu animowanego Afro Samurai. Dzisiaj możemy przedstawić Wam kilka szczegółów dotyczących tego projektu.

Głównemu bohaterowi (i nie tylko) głosu udzieli nie kto inny, jak Samuel L. Jackson, fanom kina znany chociażby z takich ról, jak Shaft czy Mace Windu w Gwiezdnych Wojnach. Ścieżka dźwiękowa gry powstaje przy współudziale znanych artystów, wśród których wymienić można RZA z formacji Wu-Tang Clan czy słynnego DJ, Chuy’a Gomeza. Gra należeć będzie do gatunku bijatyk, wobec czego autorzy obiecują podatne na zniszczenia i w pełni interaktywne środowisko oraz dopracowaną grafikę i animację.

Co ciekawe, na umiejętności przeciwników wpływ będzie miał zarówno styl, jak i rytm wykonywanej muzyki. Nie do końca wiadomo jeszcze jak będzie się to sprawowało w trakcie rozgrywki, ale trzeba przyznać, że to dość nowy i ryzykowny pomysł. Walkę w Afro Samurai twórcy określają mianem „eleganckiej przemocy” i cokolwiek to oznacza, po dostępnych w sieci screenach wiemy, że to nie będzie tytuł dla grzecznych chłopców. Docelowymi platformami, na których pojawi się gra są Xbox 360 i PlayStation 3. Program w sklepach powinien znaleźć się jeszcze w tym roku.








Eastwood i Kaufman walczą o Złotą Palmę

Ogłoszono listę filmów walczących w tym roku o Złotą Palmę na festiwalu w Cannes. Wśród tytułów konkursowych znalazły się nowe dzieła Clinta Eastwooda, Stevena Soderbergha i Charliego Kaufmana.

Na czele festiwalowego jury stanął zaangażowany politycznie Sean Penn. Czy ostateczny werdykt okaże się równie kontrowersyjny jak poglądy gwiazdora?

KONKURS GŁÓWNY
Three Monkeys (reż. Nuri Bilge Ceylan)
Le Silence De Lorna (reż. Jean-Pierre i Luc Dardenne)
A Christmas Story (reż. Arnaud Desplechin)
Changeling (reż. Clint Eastwood)
Adoration (reż. Atom Egoyan)
Waltz With Bashir (reż. Ari Folman)
La Frontiere De L'Aube (reż. Philippe Garrel)
Gomorra (reż. Matteo Garrone)
Synecdoche, New York (reż. Charlie Kaufman)
My Magic (reż. Eric Khoo)
La Mujer Sin Cabeza (Lucretia Martel)
Serbis (reż. Brillante Mendoza)
Delta (reż. Kornél Mundruczó)
Linha De Passe (reż. Walter Salles)
Il Divo (reż. Paolo Sorrentino)
Leonera (reż. Pablo Trapero)
The Palermo Shooting (Reż. Wim Wenders)
24 City (reż. Zhang Ke Jia)
Che - Guerrilla i The Argentine (reż. Steven Soderbergh)


POKAZY POZAKONKURSOWE
Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (reż. Steven Spielberg)
Kung Fu Panda (reż. Mark Osborne i John Stevenson)
The Good, The Bad, The Weird (reż. Ji-woon Kim)
Vicky Cristina Barcelona (reż. Woody Allen)

POKAZY SPECJALNE
Roman Polanski: Wanted and Desired (reż. Marina Zenovich)
Ashes Of Time Redux (reż. Wong Kar-wai)
C'est Dur D'etre Aime Par Des Cons (reż. Daniel Leconte)
Sangue Pazzo (reż. Marco Tullio Giordana)
Of Time And The City (reż. Terence Davies)

JURY
Sean Penn (przewodniczący)
Sergio Castellitto
Natalie Portman
Alfonso Cuaron
Apichatpong Weerasethakul
Alexandra Maria Lara
Rachid Bouchareb

Festiwal rusza już 14 maja.

KOMENTARZE (0)

Plotki, ale bez Keiry

2008-04-22 22:52:00 Onet.pl, Stopklatka, inne

Harrison Ford: rola ojca to dla mnie największa satysfakcja

Harrison Ford przygotowuje się do premiery filmu "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki", jednak najwięcej satysfakcji w życiu daje mu rola ojca.

Gwiazdor, który wychowuje adoptowanego syna swojej życiowej partnerki Calisty Flockhart, przyznaje, że dzięki 7-letniemu Liamowi stał się mniej skoncentrowany na sobie.

- Możliwość obserwowania rozwoju dziecka i uczestniczenia w nim to cudowne doświadczenie i niekończąca się wiosna. Mogę patrzeć, jak Liam dojrzewa, rozwija się i kwitnie - mówi 65-letni aktor zapewniając, że Flockhart jest "najlepszą mamą na świecie".

- Calista została matką z wyboru. Adoptowała Liama jeszcze zanim się poznaliśmy, więc jako samotna matka wzięła na siebie ogromną odpowiedzialność. Całkowicie poświęciła się synowi i doskonale go wychowuje. Cieszę się, że teraz również mogę w tym uczestniczyć - mówi aktor.

Ford i Flockhart są parą od 2002 roku, kiedy poznali się na uroczystości rozdania Złotych Globów.


Nowa miłość Natalie Portman

Hollywoodzka aktorka Natalie Portman spotyka się z piosenkarzem folkowym Devendrą Banhartem.

Magazyn plotkarski "People" opublikował na swojej stronie internetowej zdjęcia nowej pary showbiznesu całującej się i przytulającej na ulicach nowojorskiej dzielnicy West Village.

Portman, która wystąpiła niedawno w teledysku do nowego singla Banharta Carmensita, nie jest jedyną przyjaciółką muzyka z branży hollywoodzkiej, bowiem w ubiegłym roku wokalista wysłał płytę ze składanką swoich ulubionych utworów przebywającej w klinice odwykowej aktorce Lindsay Lohan.


Sofia Coppola okradziona

Sofia Coppola została okradziona w ekskluzywnym francuskim domu handlowym.

W trakcie zakupów w paryskim sklepie Bon Marche hollywoodzka reżyser straciła kartę kredytową i zawartość całej torebki, jednak złodzieje, którzy zdążyli wykorzystać jej kartę na zakupy w tym samym sklepie, zostali schwytani przy wyjściu z budynku, a autorka filmu "Między słowami" odzyskała wszystkie utracone przedmioty.


Harrison Ford chciałby być prezydentem

Harrison Ford chciałby przez chwilę wczuć się w rolę prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Hollywoodzki gwiazdor chętnie przeżyłby jeden dzień w skórze prezydenta George’a W Busha, ponieważ wierzy, że jako polityk mógłby zdziałać coś dobrego.

- Gdybym był Georgem Bushem, zrobiłbym wiele rzeczy i z pewnością zapamiętalibyście mnie na długo - mówi aktor.

Osoba obecnego prezydenta Ameryki będzie tematem najnowszego filmu Olivera Stone’a W z udziałem takich gwiazd, jak Josh Brolin, Elizabeth Banks, Thandie Newton i Ioan Gruffudd.


Natalie Portman chwali organizację charytatywną

Natalie Portman jest pełna uznania dla organizacji charytatywnej FINCA, która zmienia życie najuboższych udzielając im mikrokredytów na własną działalność gospodarczą.

Aktorka, która blisko współpracuje z FINCA, opowiedziała w programie telewizyjnym "Good Morning America" poruszającą historię poznanej 10 lat temu kobiety z Ugandy, która dzięki pożyczce radykalnie zmieniła swoje życie.

- Kiedy byłam w Ugandzie, poznałam kobietę o imieniu Niema, która miała 10 córek i była regularnie bita przez męża za to, że nie dała mu syna. Dostawała od męża 80 centów dziennie na utrzymanie całej rodziny i była od niego całkowicie zależna. Dostała niewielką pożyczkę z FINCA i otworzyła przydrożny stragan z jedzeniem, a jej firma zaczęła się rozwijać. Kiedy spotkałyśmy się 10 lat później, miała własną restaurację ze stolikami i zatrudniała w niej 7 kobiet, a na dodatek uwolniła się od męża. Wszystkie jej córki chodziły do szkoły, a jedna z nich poszła na uniwersytet. Kiedy ludzie dostają szansę, ciężko pracują, aby ją wykorzystać - wspomina Portman.


Harrison Ford wciąż chce być Indianą

W serwisie USA Today pojawił się wywiad z Harrisonem Fordem przygotowany na okoliczność premiery najnowszego filmu o przygodach Indiany Jonesa - "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki". Ilustrację dla niego stanowi nowe, nie publikowane do tej pory zdjęcie z najnowszego filmu o perypetiach dzielnego archeologa.

W rozmowie z dziennikarzem USA Today Ford zdradza między innymi, że w "Królestwie Kryształowej Czaszki" będziemy mogli poznać nowe strony wizerunku podróżującego po całym świecie awanturnika. Jones to facet, którego wizerunek od samego początku jest dość oczywisty - mówi Ford. W kolejnych filmach nie zachodzi w nim zbyt wiele zmian, ale dzięki przeróżnym aspektom fabuły najnowszego obrazu, będzie można dowiedzieć się o nim znacznie więcej - zapewnia aktor i w dalszej części wywiadu opowiada o swoich wnukach, radości, jaką wciąż czerpie z wykonywania zawodu aktora i tym, że na razie nie planuje emerytury. Więcej nawet. Nie wyklucza udziału w piątej części przygód Jonesa i ma nadzieję, że nie będzie musiał czekać na jej realizację zbyt długo.

Światowa premiera filmu "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" odbędzie się na MFF w Cannes, a do regularnej dystrybucji film trafi 22 maja.


Żałuje, że nie zagrał u boku Ala Pacino

Przyjmując rolę w drugiej trylogii "Gwiezdne wojny" aktor Hayden Christensen stracił szansę na współpracę ze swoim idolem Alem Pacino.

Kanadyjski aktor przyznaje, że podczas 5 lat, jakie poświęcił roli Anakina Skywalkera, odrzucił wiele interesujących propozycji filmowych, ale najbardziej żałuje filmu, w którym mógł zagrać u boku Pacino.

- Odrzucenie tej roli naprawdę wiele mnie kosztowało - wspomina gwiazdor podkreślając, że po pożegnaniu z gwiezdną sagą George'a Lucasa miał dosyć mieszane uczucia.

- To było dosyć słodko-gorzkie pożegnanie, bo kiedy zakończyliśmy pracę poczułem, że pod względem zawodowym znowu jestem wolny - dodaje Hayden.


Ewan McGregor ma dość scen erotycznych

W jednym z udzielonych niedawno wywiadów Ewan McGregor zdradził, że najnowszy film z jego udziałem, "Uwiedziony", był największym z dotychczasowych wyzwań w jego karierze.

Aktor zdradza, że w czasie prac na planie codziennie realizowane były sceny erotyczne. Przedstawiano mnie dziewczynie, kręciliśmy razem erotyczne ujęcia, wracałem do swojej garderoby, wypijałem kawę i znowu to samo. Nowa dziewczyna, 'Dzień dobry, jestem Ewan', zdejmujemy ubrania i jedziemy - mówi aktor. Nakręciłem w życiu wiele scen erotycznych, ale wierzcie mi, te, to zupełnie co innego.

W "Deception" McGregor wciela się w rolę Jonathana, dla którego wejście do świata erotycznych fantazji staje się końcem jałowej rutyny. Dzięki znajomości z Wyattem, charyzmatycznym przewodnikiem po klubach oferujących spełnienie seksualnych fantazji, zdołał poznać kobietę-ideał. Wkrótce idylla przerodzi się jednak w prawdziwy koszmar - Jonathan zostaje głównym podejrzanym w sprawie zaginięcia kobiety i kradzieży 20 milionów dolarów.

"Uwiedziony" zadebiutuje na ekranach naszych kin 25 lipca.

KOMENTARZE (0)

Bai Ling kradnie, a Portman nie chce już być prostytutką

2008-02-15 20:08:00 Onet, Filmweb

Bai Ling oskarżona o kradzież

Chińska aktorka Bai Ling została aresztowana pod zarzutem kradzieży dwóch magazynów i dwóch opakowań baterii na lotnisku w Los Angeles.

41-letnia aktorka została przyłapana na kradzieży przez sprzedawcę, który wezwał policję. Ling została przesłuchana i wypuszczona po tym, jak zgodziła się pojawić w sądzie 5 marca. Łączna wartość skradzionych przedmiotów wyniosła 16 dolarów.

Ling zagrała w takich filmach, jak "Kruk" i "Anna i król" oraz serialu "Zagubieni".

Gwiadzy pożądane przez homoseksualistów

Daniel Craig zwyciężył w rankingu na najbardziej pożądanego mężczyznę przez brytyjskich gejów.

Głosowanie przeprowadzono pośród samotnych homoseksualistów korzystających z portalu gay-parship.co.uk.

Craig zdobył 31 procent głosów, wyprzedzając Jamesa McAvoya z 18 procentami i Colina Farrella z 15 procentami.

Na pierwszym miejscu wśród kobiet, z którymi na randkę chciałyby umówić się brytyjskie lesbijki, znalazła się Keira Knightley. Drugą i trzecią lokatę wśród pań zajęły Kate Winslet i Rachel Weisz.

Oto lista najbardziej pożądanych przez gejów i lesbijki Brytyjczyków:

Mężczyźni:
1. Daniel Craig - 31 proc
2. James McAvoy - 18 proc
3. Colin Farrell - 15 proc
4. Jude Law - 13 proc
5. Ewan McGregor - 12 proc

Kobiety
1. Keira Knightley - 35 proc
2. Kate Winslet - 26 proc
3. Rachel Weisz - 13 proc
4. Helena Bonham Carter - 12 proc
5. Kate Beckinsale - 12 proc

Ewan McGregor reklamuje perfumy

Ewan McGregor zgodził się reklamować nowe perfumy Davidoff, ponieważ ich nazwa przypomina mu o podróżach.

Szkocki gwiazdor, który wziął udział w kampanii reklamowej nowego zapachu Davidoff Adventure, cieszy się, że nazwa perfum nawiązuje do jego podróżniczej pasji. 36-letni aktor zakochał się w wędrówkach po nakręceniu filmu dokumentalnego "Long Way Round" o swojej wyprawie motocyklowej dookoła świata z przyjacielem Charleyem Boormanem.

- W reklamach Adventure miał się pojawiać facet podróżujący po świecie na motocyklu, więc uznałem, że faktycznie do tego pasuję - mówi McGregor.


Keiry Knightley ma sposób na tremę

Keira Knightley radzi sobie ze stresem pozowania na czerwonym dywanie udając zupełnie inną osobę.

Brytyjska aktorka wyjawiła, że podczas pozowania do zdjęć na premierach i uroczystościach często wyobraża sobie, że jest inną znaną gwiazdą, ponieważ w ten sposób redukuje tremę.

- Kiedy wysiadam z limuzyny, udaję, że jestem kimś zupełnie innym. Za każdym razem wyobrażam sobie kogoś innego. Podczas ceremonii rozdania Oscarów byłam elegancką damą z obrazu Johna Singera Sargenta. Na festiwalu filmowym w Wenecji byłam Sophią Loren, a na premierze filmu "Pokuta" wcieliłam się w jeszcze inną osobę, ale nie zdradzę jej nazwiska, bo to zbyt krępujące - mówi 22-letnia gwiazda.


Natalie Portman ma dość ról prostytutek

Natalie Portman nie chce już grać striptizerek lub prostytutek.

Portman chciałaby zagrać w dobrej komedii romantycznej, a tymczasem Hollywood proponuje jej jedynie role prostytutek bądź striptizerek - jak w filmie "Bliżej".

- Ostatnio czuję się sfrustrowana liczbą propozycji ról striptizerek i prostytutek, które otrzymuję. Albo ról całkowicie odmiennych - nieskazitelnych bohaterek. Ta dychotomia jest bardzo silna - dziewica lub dziwka. To mnie niepokoi - przyznaje aktorka. - Chciałabym zagrać skomplikowaną postać. Kocham również komedie, ale za każdym razem, gdy czytam taki scenariusz, dziewczyna interesuje się tylko modą, albo tym, aby wyjść za mąż. Chciałabym zagrać w komedii romantycznej, w której bohaterka ma prawdziwą pracę - tłumaczy.

KOMENTARZE (0)
Loading..