Mission to Lianna
- Autorstwo: Joanne E. Wyrick
- Ilustracje: Stephen Crane, John Paul Lona, Tim Eldred, Cathleen Hunter
- Ilustracja okładki: Ralph McQuarrie
- Tłumaczenie:
- Redakcja: Bill Smith, Greg Fashtey, Ed Stark
- Oryginalny tytuł: Mission to Lianna
- Wydanie oryginalne: West End Games, kwiecień 1992
- Wydanie polskie:
- Objętość (oryg): 64 strony
- Cena (oryg):
- Uniwersum:
- Rodzaj publikacji: Przygoda RPG
- Seria powieściowa:
- Cykl wydawniczy:
- Projekt multimedialny:
- Nota wydawnicza
- Zawartość
- Recenzje
- Dodatkowe informacje
- Galeria
Nota wydawnicza (West End Games, 1992)
The Rebel Alliance’s greatest weapon is not the bravery of its soldiers nor superior training nor advanced weaponry. The Rebel Alliance is built on information. The Rebel heroes have been asked to deliver updated information to the Rebel cell network on the industrial world of Lianna, home of Sienar Fleet Systems, manufacturer of the dreaded Imperial TIE fighter. What starts as a simple delivery becomes something even larger than the Rebels can imagine, as the characters discover that Lianna is where the Empire is building a secret weapon that could mean the destruction of the Alliance — a cloaking shield! It is up to the characters to infiltrate and destroy the plans before the Empire can put the cloaking shield to work … 64-page book features:A complete adventure, involving corporate intrigue, Imperial officials and secret Rebel sympathizers determined to stop the Empire — even if it means sacrificing the characters.
Complete information on the urban world of Lianna: its cities, people, and industry. Includes locations and maps..
Staging hints, guidelines, encounters and rumors to help the gamemaster run the adventure.
Adventure script and cut-aways to capture the mood and feel of the Star Wars movies.
The Rebel Alliance’s greatest weapon is not the bravery of its soldiers nor superior training nor advanced weaponry. The Rebel Alliance is built on information. The Rebel heroes have been asked to deliver updated information to the Rebel cell network on the industrial world of Lianna, home of Sienar Fleet Systems, manufacturer of the dreaded Imperial TIE fighter. What starts as a simple delivery becomes something even larger than the Rebels can imagine, as the characters discover that Lianna is where the Empire is building a secret weapon that could mean the destruction of the Alliance — a cloaking shield! It is up to the characters to infiltrate and destroy the plans before the Empire can put the cloaking shield to work … 64-page book features:
Recenzja Bolka
Mission to Lianna to kolejna przygoda, która osiąga na rynku wtórnym astronomiczne ceny, ale na szczęście udało mi się ją dorwać w dość rozsądnej kwocie. Od bardzo dawna chciałem się z nią zapoznać, a nawet w czasie naszych rozgrywek robiłem nawet subtelne nawiązania do tego świata, licząc że w końcu uda nam się rozegrać przygodę, o której słyszałem wiele dobrego. Póki co jeszcze nie miałem okazji jej rozegrać, ale na pewno gdy tylko się to uda, zaktualizuję recenzję. Tytuł na pewno wyróżnia biała okładka, nawiązująca do białych wież Lianny, które z kolei zainspirowały concept arty Ralpha McQuarriego dla Bespinu, choć błękitne niebo może być mylące, jako że opis planety wyraźnie wspomina zanieczyszczone, od non stop pracujących stoczni, żółte niebo. Mam w ogóle wrażenie, że osoby odpowiedzialne za wybieranie rysunków do przygody nie dogadali się z twórczynią. W jednym miejscu czytamy, że na Liannie budynki generalnie nie mają okien, a jednak przedstawiony obraz Podniebnego Pałacu Ormana pokazuje, że przechodnie mogą bez problemu zajrzeć z ulic do przybytku. Przy opisie Hotelu Imperialnego mamy nawet podkreślone, że pokój bohaterów graczy jest wyposażony w okno, ze względu na przyjezdnych, którzy lubią patrzeć na panoramę miasta. Przygoda też jest mocno osadzona w lore legend gwiezdnych wojen. Nie dość że bohaterowie odwiedzą świat siedzibę firmy odpowiedzialnej za linię myśliwców TIE, poznają członków rodziny zarządzających korporacją, to jeszcze spróbują zdobyć dane wywiadowcze odnośnie generatora pola maskującego. Rebelianci lecą na planetę Lianna, żeby przekazać lokalnej komórce Sojuszu ważne dane. Miała to być szybka i rutynowa misja, ale na miejscu okazuje się, że trafili prosto w środek imperialnej blokady i test najnowszej broni firmy Sienar – ulepszoną technologię maskowania, opracowaną dla Imperium. Rebelianci muszą zdobyć plany, zniszczyć badania i powstrzymać wroga przed stworzeniem potężnej tarczy maskującej, która mogłaby przechylić szalę wojny. Podobnie jak Planet of the Mists , tutaj również dostajemy nie tylko samą przygodę, ale też szczegółowe informacje odnośnie Lianny i jej historii. Świat znajduje się w Mgławicy Tion, co rzuca nieco światła na początki Republiki, wojny z Xerem, Ximem, Królestwo Barseg i inne elementy wprowadzone przez trylogię Hana Solo, łącząc te wydarzenia z nadal raczkującym kanonem legend. Możemy dowiedzieć się więcej o historii świata ze stron przypominających te, jakie moglibyśmy zobaczyć na datapadzie, a na które natrafią bohaterowie graczy. Port kosmiczny Lola Curich to świetnie zaprojektowana lokacja, w której bohaterowie graczy znajdą wiele okazji do zboczenia z głównego wątku. Ląd planety został w pełni zabudowany, przekształcając planetę niemal całkowicie w planetę-miasto. Autorka przygody przygotowała mnóstwo krótkich wydarzeń jak spotkanie z damami do towarzystwa, albo próba obrobienia przez portowych rzezimieszków. Nie jest to nic dużego, ale wydarzenia takie urozmaicają przygodę i mogą stanowić wątek poboczny, który płynnie może przejść do głównego, jak spotkanie Twi’lekańskich tancerek już w pierwszym akcie, które opowiadają o tym że wkrótce mają mieć występ w rezydencji lady Santhe, gdzie oczywiście ewentualnie trafią bohaterowie graczy. Aż chciałoby się napisać nieco więcej o wydarzeniach przedstawionych, ale myślę, że warto się z nimi zapoznać samemu. Co ciekawe, to pierwsza historia od dawna, która nie zaczyna się rozbiciem statku, a nawet oczekuje od graczy, że posiadają już własny frachtowiec! Szkoda, że tyle musieliśmy czekać na nieco ciekawsze otwarcie. Przygoda polega głównie na cichej infiltracji, a otwarty konflikt na kontrolowanej przez Imperium planecie może szybko zakończyć się śmiercią bohaterów. Już na samym starcie dowiadujemy się, że posiadanie broni energetycznej grozi grzywną w wysokości dwustu tysięcy kredytów, oraz dwóm latom ciężkich robót. Oczywiście nikt nie lubi próżni, więc na planecie rozwinął się prężnie działający czarny rynek, czyniąc ten industrialny świat idealną przystanią dla przemytników. Jeśli chodzi o lore gwiezdnych wojen, ta przygoda dostarcza najwięcej informacji, ze wszystkich które dotychczas czytałem. Mnogość odniesień do antycznych gwiezdnych wojen, powstania Królestwa Cron, Barseg, wpływu Republiki na państwa, które tysiące lat istniały w izolacji od reszty galaktyki wziął mnie kompletnie z zaskoczenia i dlatego tym przyjemniej się to czyta. Sienar/Santhe stało się ważnym elementem nie tylko legend, ale też do współczesnego kanonu, gdzie korporacja pojawia się nawet w serialu Andor. Ze wszystkich postaci wprowadzonych przez przygody West End Games, te przedstawione tutaj są najlepiej napisanymi, a cała rodzina Santhe i bliskie jej osoby to gama przeróżnych charakterów, z czego moją ulubioną zostanie chyba gadatliwa Terri Karl, członkini Sojuszu Rebeliantów. W przypadku takiej przygody, gdzie nie doświadczymy wielu scen batalistycznych, dobrze narysowane postaci na pewno urozmaicają przygodę i ułatwiają Mistrzowi Gry wcielenie się w nie, a na początku Misji na Lianę znajdziemy informację, żeby osoba która poprowadzi grę poćwiczyła różne akcenty, by rozróżnić z kim bohaterowie mają do czynienia. Jest to naprawdę rewelacyjna przygoda i ze wszystkich, z którymi dotychczas się zapoznałem, przebija nawet moje ukochane Black Ice . Naprawdę ciężko się tu do czegokolwiek przyczepić i kusi, żeby po raz pierwszy postawić za wszystko najwyższą ocenę. W przypadku Planet of the Mists czułem ogromny niedosyt, jak za kwotę, którą przyszło mi zapłacić, ale Mission to Lianna, to z pewnością przygoda warta swej ceny i mogę ją polecić wszystkim entuzjastom gier RPG i odkrywania Rozszerzonego Wszechświata. Zasłużona dziesiątka. Szkoda, że to przedostania tego typu przygoda od West End Games. Cieszę się jednak, że ją dostaliśmy, osiągając w ten sposób szczyt tego, co wydawnictwo miało do zaoferowania.
|
Ocena końcowa
|
|
Ogólna ocena: 10/10 Klimat: 10/10 Rysunki: 9/10 Mechanika: 8/10 Opis świata SW: 10/10 |
OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
|
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować Wszystkie oceny Średnia: 0,00 Liczba: 0 |
|