Recenzja Bolka
"Scavenger Hunt" to kolejna przygoda do Star Wars: The Roleplaying Game, wydana przez West End Games w 1989 roku, autorstwa Brada Freemana. Fabuła skupia się na grupie rebelianckich agentów podejmujących misję odzyskania danych wywiadowczych Imperium ze zniszczonej bazy na Denkayo. Sytuacja szybko się komplikuje, gdy okazuje się, że dane znajdują się na imperialnym transportowcu o nieco ironicznej nazwie „Elusive”, który zmierza do bazy badawczej. Aby przechwycić statek, bohaterowie muszą negocjować ze Squibami – ekscentryczną rasą handlarzy złomem, którzy w zamian za pomoc żądają zdobycia grawitacyjnego projektora z kontrolowanego przez Ugorów złomowiska.
Squibowie stali się później popularnym elementem Expanded Universe. Troy Denning znacząco rozwinął ten gatunek w podręczniku "Galaxy Guide 4: Alien Races" i wykorzystał go w wielu swoich książkach. Szkoda, że Ugorowie nie zostali równie rozwinięci w późniejszych materiałach, ponieważ ich design wydaje się niezwykle interesujący.
Chociaż nie prowadziłem tej przygody i nie planowałem jej wykorzystywać w naszej kampanii, zdołałem ją kupić w bardzo atrakcyjnej cenie. Dzięki temu mogłem zapoznać się z nią w wersji drukowanej, co było znacznie przyjemniejsze niż czytanie z ekranu. Moje wydanie niestety nie zawierało kolorowej mapy promu klasy Lambda ani znaczników do walk kosmicznych Star Warriors, które były pierwotnie częścią zestawu. Na szczęście brakujące elementy można z łatwością znaleźć w internecie, więc nie stanowiło to większego problemu.
Jednym z najbardziej oryginalnych elementów przygody jest eksploracja wraku Gwiazdy Śmierci. Bohaterowie mogą natrafić na pozostałości imperialnej potęgi, a nawet odnaleźć miecz świetlny Obi-Wana Kenobiego, co z pewnością przypadnie do gustu fanom klasycznej trylogii. Z kolei interakcje ze Squibami nadają przygodzie humorystyczny ton – ich ekscentryczne osobowości, zawiłe negocjacje i obsesja na punkcie handlu mogą być źródłem świetnej zabawy. Wyobrażam sobie, że próby wymówienia przez graczy imienia króla Squibów, Ebareebaveebeedee, mogłyby dostarczyć sporo radości. Zwieńczeniem fabuły jest widowiskowa bitwa kosmiczna z imperialnym transportowcem, nadająca misji epicki charakter.
Mimo wielu zalet, "Scavenger Hunt" ma też swoje wady. Scena z „duchem Dartha Vadera” – pozostawionym hełmem i płaszczem Mrocznego Lorda – wydaje się wymuszona i nie do końca pasuje do reszty fabuły. Próba wywołania emocji przez twórców może budzić mieszane odczucia. Ponadto przygoda czasem zbyt mocno opiera się na nostalgicznych nawiązaniach do filmów, zamiast oferować oryginalną historię, co może sprawiać wrażenie braku świeżości. Dodatkowo, struktura niektórych scen ogranicza swobodę graczy, zmuszając ich do rozbrajania się przed kluczowymi interakcjami, co może być frustrujące. NA dodatek ze wszystkich publikacji West End Games mamy tutaj najgorsze rysunki i jest ich zdecydowanie za mało. Większość to niewyraźne statki kosmiczne na tle kosmosu.
"Scavenger Hunt" to pełna humoru i dynamicznych zwrotów akcji przygoda, która świetnie oddaje klimat klasycznego Star Wars. Jest idealna dla grup preferujących lekkie podejście do rozgrywki i ceniących ekscentryczne interakcje z obcymi rasami. Niemniej jednak, jej nadmierne opieranie się na nostalgii oraz niektóre niedopracowane mechaniki mogą nie przypaść do gustu każdemu. To solidna przygoda, która – po niewielkich modyfikacjach – może dostarczyć wiele radości.
Ocena końcowa
|
Ogólna ocena: 5/10 Klimat: 8/10 Rysunki: 3/10 Mechanika: 7/10 Opis świata SW: 8/10 |
OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować Wszystkie oceny Średnia: 0,00 Liczba: 0 |
|