TWÓJ KOKPIT
0

Disney :: Newsy

NEWSY (553) TEKSTY (4)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Latający szturmowiec w LATAM, czyli podniebna reklama „Galaxy’s Edge”

2019-10-09 18:51:57

Kiedyś pisaliśmy o japońskich Dreamlinerach linii ANA malowanych na R2-D2, BB-8 i C-3PO. Teraz w ich ślady poszła kolejna linia lotnicza, czyli brazylijski oddział LATAM. Ich samoloty jednak są reklamą „Galaxy’s Edge”.







LATAM Brasil wzbogaciło się o trzy samoloty Beoing 777-300ER. Jeden z nich nazwany jest samolotem szturmowcem (Stormtrooper Plane). Są tam logo LATAM, ale również właśnie reklamy parku Disneya. Samolot wczoraj przyleciał do São Paulo i zacznie regularne kursy do Londynu, Madrytu, Miami i Frankfurtu. Ale to nie koniec gwiezdno-wojennych atrakcji. Na pokładzie w rozrywce pokładowej dostępna ma być cała saga „Gwiezdnych Wojen”.

Swoją drogą w przypadku LATAM nie jest to pierwszy „reklamowy” samolot Disneya. Parę lat wcześniej latał inny promujący Disney World.
KOMENTARZE (1)

Status „Detours” po Disney+

2019-10-03 18:08:34



Seth Green udzielił niedawno wywiadu Collinderowi. Jedno z pytań dotyczyło „Gwiezdnych Wojen” i serialu „Detours”. Tym samym twórca „Robot Chicken” i „Detours” miał okazję powiedzieć coś o statusie tej produkcji. Wielu liczyło, że wraz z pojawieniem się platformy Disney+ Lucasfilm udostępni swoje archiwa. Jednak nie ma dobrych wieści, na razie status serialu pozostaje niezmieniony.

Jak twierdzi Green, Lucasfilm planuje się na stałe zakorzenić w Disney+, ale jednocześnie nie ma żadnych przesłanek sugerujących, by chcieli mieć w swoim asortymencie komedię. Przypomina też, że „Detours” było rozwijane zanim pojawiły się plany na nowe filmy, zanim sprzedano wszystko Disneyowi, zbudowano park, czy wymyślono Disney+, nie mówiąc już o serialach takich jak ten o Obi-Wanie, czy „The Mandalorian”, powstających specjalnie na tę platformę. To wszystko wydarzyło się już po zrobieniu 40 odcinków „Detours”. Green niestety sam nie wie, kiedy pojawi się przestrzeń dla „Detours”. Na razie widać, że Disney chce mieć poważne interpretacje postaci i uniwersum, nie ma miejsca na komediową dekonstrukcję, która by istniała obok.

Seth dodaje także, że jest sobie w stanie wyobrazić, ze dla dużych korporacji łatwiejsza do przełknięcia jest zewnętrzna parodia, z którą niż własna, która bezlitośnie nabija się z flagowego dzieła. Jednocześnie Green mówiąc o przyszłości twierdzi, że choć nic nie jest przesądzone, w przypadku „Detours” jeśli fani chcą to zobaczyć, powinni krzyczeć głośno. Tak, by dysydenci w Disneyu się obudzili i zmienili zdanie.
KOMENTARZE (8)

Winna problemów „Galaxy’s Edge” znaleziona

2019-09-26 21:30:31

Wygląda na to, że „Galaxy’s Edge” zaliczył falstart. Choć zainteresowanie było spore, to jednak uruchomienie parku bez wszystkich atrakcji za cenę pełnego biletu, chyba nie przyniosło zamierzonych skutków. Trudno mówić, by park Disneya świecił pustkami, ale finansowo nie zarabia tyle ile oczekiwano.



Odpowiedzialną za ten stan rzeczy uznano Catherine Powell. Była ona dotychczas szefową parków Disneya na zachodzie (czyli w Stanach i w Paryżu). Powell odchodzi z Disneya, a jej funkcja zostaje zlikwidowana. Za główną przyczynę media podają właśnie problemy z „Galaxy’s Edge”. Oficjalnie Disney nie podał przyczyn jej odejścia. Obecnie wszystkimi parkami będzie zajmował się szef Parków Disneya, Bob Chapek.

„Galaxy’s Edge” kosztował Disneya przeszło miliard dolarów. Duże zainteresowanie „Galaxy’s Edge” skończyło się w lipcu. Bob Iger przyznając ten fakt mówił, że jedną z przyczyn jest to, że ludzi wystraszyły tłumy przy głównych atrakcjach. Oczekiwanie było zbyt długie. Zaś brak innych, alternatywnych atrakcji, sprawił, że ludzie wolą przeczekać. Iger powołuje się jednocześnie na wyniki satysfakcji klientów, tak z parku jak i hoteli tematycznych i twierdzi, że te są bardzo wysokie i satysfakcjonujące.

Warto dodać, ze w tym roku nie tylko „Galaxy’s Edge” stanowił problem. W pozostałych atrakcjach także dało się odczuć kilku procentowy spadek zainteresowania, ale tym razem był to bardziej ogólny trend. Dostrzegalny także w innych parkach rozrywki w USA.

Powell poświęciła Disneyowi 15 lat z życia.
KOMENTARZE (9)

Bob Iger przyznaje się do błędu w sprawie „Gwiezdnych Wojen”

2019-09-23 18:32:09

Bardzo ciekawy artykuł można przeczytać na New York Times. To mała biografia i częściowo wywiad z Bobem Igerem. Można prześledzić wczesne lata obecnego szefa Disneya, jak jeszcze pracował w pizzerii Pizza Hut, lub jak stawiał swoje pierwsze kroki w szerokim biznesie.

Nas przede wszystkim interesują dwie rzeczy. Historia czterech wielkich umów (kupno Pixara, Marvela, Lucasfilmu i Foxa), za które odpowiada Iger, oraz to co sądzi o „Gwiezdnych Wojnach”.



W przypadku Lucasfilmu, Iger szczyci się dwiema rzeczami. Przede wszystkim tym, że namówił George’a Lucasa do sprzedaży firmy, w dodatku za cenę niższą niż zapłacił za Pixara. Druga to kwestia tego, że największy ówczesny konkurent, czyli Fox Rupperta Murdocha, nawet się nie zorientował, co się dzieje, zanim było za późno. Podobno Murdoch potem wyrzucał swoim ludziom, że mogli przewidzieć taki obrót sytuacji. Ostatecznie sam jednak uległ czarowi Igera.

Natomiast w kwestii „Gwiezdnych Wojen” Iger przyznaje, że mogli przeładować rynek. Jeśli chodzi o możliwości tworzenia historii, to Disney jako całość nie musi się niczym ograniczać. Mają mnóstwo utalentowanych ludzi. Ale rynek działa trochę inaczej. Zapytany o to, czy zobaczymy kobietę reżyserującą „Gwiezdne Wojny”, Bob przyznał, że Kathleen Kennedy robi bardzo dużo w tym temacie.
KOMENTARZE (18)

„Rebelianci” najbardziej wyczekiwaną produkcją na Disney+

2019-09-19 18:28:31



Disney+ nadciąga, serwis zadebiutuje 12 listopada tego roku w USA, Kanadzie, Holandii, Australii i Nowej Zelandii (na Antypodach start tydzień później). Na razie Disney zapowiada nowe filmy i seriale, ale firma Parrot Analytics przeprowadziła własne badania, na co czekają ludzie. Wyniki są intrygujące.

Parrot Analytics przeprowadzili szczegółowe badania zbierając dane z różnych źródeł. Śledzili interakcje w sieci, wpisy na blogach, twitterach, like’i, udostępniane zdjęcia, różne rankingi i wiele innych rzeczy. Przygotowali też listę, najbardziej wyczekiwanych produkcji.

Na pierwszym miejscu znajdują się „Simpsonowie”. Produkcja Foxa, ale teraz już należąca do Disneya. Na drugim miejscu „Gwiezdne Wojny: Rebelianci”. Co ciekawe ten serial wyprzedził zarówno nadawany obecnie „Ruch Oporu”, jak i mającego zadebiutować na Disney+ „The Mandalorian”. Podobnie z kolejnym sezonem „Wojen klonów”.



Na kolejnych pozycjach znalazły się „Mickey Mouse Club”, „Kacze Opowieści” i „Andi Mack”. Warto dodać, że w przeciwieństwie do nowych, oryginalnych produkcji, wszystkie wymienione są już znane, więc można na ich temat znaleźć wiele materiałów w sieci. W przypadku nowych produkcji gwiezdno-wojennych, ze świeczką można szukać zdjęć i informacji choćby o serialu „The Mandalorian”, które by rozpalały portale społecznościowe fanów. Tym samym w analizie nowości muszą wypaść blado.

Uzupełniając. W bezpośrednim źródle, czyli na stronie Parrot Analytics napisano, że koncentrowano się na starych produkcjach. Tym samym wszystkie seriale mające także nowe sezony, jak choćby TCW, nie były brane pod uwagę.

Na polski Disney+ prawdopodobnie musimy poczekać z rok.
KOMENTARZE (14)

„Skasowana” Trylogia Johnsona znowu skasowana

2019-08-24 05:53:54

Dawno nie było nic o skasowaniu „Skasowanej” trylogii Riana Johnsona. Zapowiadaliśmy takie newsy w zeszłym tygodniu, no i doczekaliśmy się pierwszego. Tym razem to nie do końca odgrzewany kotlet. W każdym razie na Bounding into Comics bazując na wpisach twitterowych, podano, że trylogia Riana Johnsona została skasowana. Rian Johnson nie wyreżyseruje już – jakoby – żadnego filmu z „Gwiezdnych Wojen”. A decyzja w tej sprawie zapadła już w lutym 2018. Tyle, że od tego czasu nikt jeszcze nie poinformował o tym samego zainteresowanego. Te dwie ostatnie informacje raczej działają przeciw źródłu. Zwłaszcza, że jednym z powodów jest wpływ zniechęcenia części fanów po „Ostatnim Jedi” na wyniki „Hana Solo” (wyniki nie były znane w lutym 2018).



Źródło twierdzi także, że na razie nie ma scenariusza do trylogii Johnsona, co prawdopodobnie jest prawdą. Ale podobno także nie ustalono żadnych ram historii. To akurat kłóci się z informacjami, iż Johnson ustalał pewne wspólne rzeczy razem z Davidem Benioffem i D.B. Weissem. Przypominamy także, że Kahleen Kennedy mówiła, iż planują obecnie nie o czym będą trzy kolejne filmy, ale jak „Gwiezdne Wojny” mają działać przez kolejną dekadę. Tu jeszcze warto wspomnieć inną plotkę, otóż Disney jakoby miał czekać z ogłoszeniem skasowania filmów Johnsona aż do grudnia, by nie psuć PRu przed „Skywalker. Odrodzenie”.

Plotki o zwolnieniu Johnsona krążą od bardzo dawna. Po części są też spowodowane taką a nie inną polityką informacyjną Lucasfilmu i Disneya. Zobaczymy, czy dziś na panelu filmowym na D23 uchylą choć rąbka tajemnicy?
KOMENTARZE (22)

„Gwiezdne Wojny” przestają interesować dzieci

2019-08-12 20:59:24



Analitycy Bloomberga zauważyli pewną, niezbyt pomyślną dla Disneya prawidłowość. Ich zdaniem, główny problem finansowy związany z sagą, polega na tym, że „Gwiezdne Wojny” nie potrafią zainteresować dzieci.

Bloomberg spogląda na to z kilku aspektów. Po pierwsze „Galaxy’s Edge”. O tym, że oczekiwania jeśli chodzi o zainteresowanie, nie zostały spełnione już kiedyś pisaliśmy. Bloomberg idzie dalej i porównuje wyniki parku Disneya z podobnym okresem działalności „Wizarding World of Harry Potter” w Universal Studios Hollywood. Tam ilość odwiedzających rosła. Inna sprawa, że Bloomberg nie bierze pod uwagę, faktu, iż „Galaxy’s Edge” zostało otwarte bez wszystkich głównych atrakcji. Zobaczymy, czy to zmieni trochę wyniki.

Druga sprawa to spadki sprzedaży zabawek i figurek. Pisaliśmy o tym choćby tutaj. Prawda jest taka, że nowi bohaterowie nie są tak atrakcyjni dla dzieciaków jak postaci z Marvela. To właśnie Marvel przyciąga pieniądze rodziców,

Trzecia sprawa to wyniki finansowe, w tym przede wszystkim „Solo”. Disney zainwestował w „Gwiezdne Wojny” dużo pieniędzy, w filmy, parki czy seriale. Ale to wszystko jest szyte jako produkty dla rodzin z dziećmi. Jeśli dzieciaki nie będą zainteresowane, to całe przedsięwzięcie nie ma sensu, a „Gwiezdne Wojny” nie staną się maszynką do robienia pieniędzy jaką oczekiwano. Włodarze Disneya czekają teraz zapewne na to jak sprawdzi się Epizod IX. Jeśli „Skywalker. Odrodzenie” nie odniesie dużego sukcesu Disney będzie musiał przemyśleć swoją strategię wobec sagi.
KOMENTARZE (54)

National Geographic + suahili + Hamlet w kinach

2019-07-19 17:43:18

Dziś do naszych kin wchodzi jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. „Król Lew” (The Lion King), to „aktorska” animacja bazująca na klasycznej już baśni Disenya. Za kamerą stanął Jon Favreau („The Mandalorian”). Scenariusz obecnej wersji napisał Jeff Nathanson. Jeśli pójdziecie na wersję z podpisami, to macie szansę usłyszeć Donalda Glovera (Simba) i Jamesa Earla Jonesa (ponownie jako Mufasa). Pozostałych głosów udzielają: Chiwetel Ejiofor, John Olivier, Seth Rogen, Billy Eichner i Beyonce. Muzykę ponownie skomponował, a raczej zaaranżował Hans Zimmer.

W wyniku podstępu Skazy, prawowity władca afrykańskiej sawanny Simba zostaje wygnany. Razem z dwójką swoich nowych przyjaciół, będzie musiał zrozumieć prawdziwe znaczenie odpowiedzialności i męstwa, zanim spróbuje odzyskać swój tron.



Temat na forum
KOMENTARZE (2)

Kiedy zobaczymy „Galaxy’s Edge” pod Paryżem?

2019-07-10 18:39:45



Ostatnio po sieci krąży ciekawa plotka, jakoby „Galaxy’s Edge” pod Paryżem miało zostać otwarte w 2024. Jeśli faktycznie to się sprawdzi, to wygląda na to, że europejskie „Galaxy’s Edge” będzie opóźnione.

Kilka miesięcy temu, podczas pobytu Boba Igera w Paryżu, szef Disneya przedstawił plany wobec EuroDisneylandu prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi. Wygląda na to, że Disney zamierza zainwestować w europejski park rozrywki dwa miliardy Euro. Park pod Paryżem został otwarty w 1992, więc w 2022 będzie świętować swoje 30 urodziny. Celem Disneya jest to, by te urodziny uświetnić modernizacją Parku. Poza „Gwiezdnymi Wojnami” nowe dodatki będą dotyczyć Marvela (i one chyba zostaną uruchomione jako pierwsze). Wcześniejsze informacje sugerowały nawet, iż „Galaxy’s Edge” (w wersji niepełnej) zobaczymy już w 2021. Na razie jednak nie było żadnej oficjalnej informacji, korygującej wstępny plan - 2022.

Miejmy nadzieję, że przy okazji D23 Expo, na panelu o parkach Disneya zostaną zdradzone nowe szczegóły, także dotyczące europejskiej inwestycji.
KOMENTARZE (3)

Saga Skywalkerów na Blu-ray 4K szybciej niż myślimy?

2019-06-28 20:04:10



Jak donosi TheDigitalBits.com premiera „Gwiezdnych Wojen” na nośniku 4K Ultra HD może mieć miejsce szybciej niż myślimy. Według ich informatorów, „Gwiezdne Wojny” to ostatnia po Pixarze i Marvelu marka, która jeszcze nie trafiła na nowego Blu-raya. Disney zamierza to naprawić już w w przyszłym roku, i to jeszcze w pierwszej połowie 2020. Powody są wg TheDigitalBits dwa, pierwszy to „Skywalker. Przebudzenie”. Wraz z premierą tego filmu na Blu-Ray/BD 4K, ew. DVD, można wydać pełny pakiet „Star Wars Saga 4K Collection”. Druga to 40 rocznica premiery „Imperium kontratakuje”.

Nie wiadomo tylko jaką wersję filmów wyda Disney / Lucasfilm na nowym nośniku. Czy będzie to oryginalna kinowa, czy może któraś z poprawionych, a może jeszcze bardziej zmieniona?

Zgodnie z tymi samymi zapowiedziami, oprócz Sagi Skywalkerów w podobnych opakowaniach powinny się pojawić także „Łotr 1” i „Han Solo”.
KOMENTARZE (6)

Kolejne plotki o następnych serialach

2019-06-05 17:34:54

Właściwie można by to opisać bardzo skrótowo, dwie następne Antologie powinny w jakiejś formie stać się serialami aktorskimi na Disney+. Jeszcze przed premierą „Hana Solo” huczało na temat filmu o Kenobim i filmu o Bobie Fetcie (który nawet miał scenarzystę i producenta - Simona Kinberga, a przez pewien czas oficjalnie reżysera - Josha Tranka). Film o Bobie, choć bez wskazania postaci, został ogłoszony wkrótce po nowej trylogii. Z powodu różnych perturbacji nie doczekał się realizacji.



Plotki o serialu o Bobie Fetcie są dość nieprecyzyjne. Mówią tylko, że Disney chce by słynny łowca nagród pojawił się w serialu dla Disney+ i na tym koniec. Ponieważ nie ma żadnych innych informacji, możliwe, że ktoś pomylił serial o Bobie z „The Mandalorian”. Prawdopodobnie „The Mandalorian” faktycznie mógł wykorzystać coś z pomysłów na spin-off o Bobie. A jeśli to dwa osobne projekty, to raczej trudno wierzyć, by Disney śpieszył się z tym tematem, przynajmniej póki ciągnie Mandalorianina, chyba, że w jakiś sposób będą chcieli wiązać tych bohaterów. Na razie jedynie warto odnotować tę informację i się do niej nie przywiązywać.

Druga plotka mówi o serialu o Kenobim. Tu podobno włodarze Disneya już zabezpieczają powrót Ewana McGregora do roli. Właściwie było to do przewidzenia, bo zarówno fani jak i sam aktor tego oczekiwali, ale dobrze, że sprawy idą we właściwym kierunku. Tu także już wcześniej pojawiały się podobne plotki i mówiono, że faktycznie jest to adaptacja niezrealizowanego scenariusza do spin-offa. Serial miałby liczyć sobie sześć odcinków.

Jak wiemy, prace nad oboma spin-offami były prawdopodobnie zaawansowane. Nic dziwnego, że Lucasfilm nie wyrzuca wszystkiego do kosza, a stara się wykorzystać tamte projekty. Ale to na razie gdybanie.

Na tegorocznym D23 Expo możemy się spodziewać prezentacji oferty Disney+. Zobaczymy, czy Bob Iger i jego ekipa zdecydują się ujawnić także plany bardziej długoterminowe. Na razie oprócz wspomnianego „The Mandalorian” zapowiedziano jeszcze serial o Cassianie Andorze.
KOMENTARZE (13)

Ron Howard o przyczynach porażki „Hana Solo”?

2019-06-04 18:16:13

Ron Howard udzielił krótkiego wywiadu twórcom podcastu „Happy Sad Confused”. Powiedział tam o tym, że jest zadowolony z tego jak wypadł ostatecznie film oraz jak bawił się z publicznością, przynajmniej tą, która zdecydowała się go obejrzeć. Stwierdził też, że chciałby aby ten film wypadł lepiej i nie okazał się rozczarowaniem finansowym.

Potem zaczął się zastanawiać na temat przyczyn tego stanu. Nazwał kilka potencjalnych, które jego zdaniem złożyły się na wszystko, starając się jednak mówić delikatnie by nikogo nie obrazić i raczej patrzeć na sprawy konstruktywnie. Pierwsza to premiera i to co się z nią działo (lub nie działo, ale to Howard przemilczał). Druga to fakt, że sam pomysł może się wydawać zbyt nostalgiczny, a początek historii ukochanego bohatera nie koniecznie był dla wszystkich potrzebny.



Następnie Ron zasugerował jeszcze jedną rzecz, czas jaki minął od poprzedniego filmu jego zdaniem nie był zbyt szczęśliwy, przez to film dostał rykoszetem. Howard starał się unikać tego słowa, ale w końcu przyznał, że chodziło o negatywny trolling, którego doświadczał film zwłaszcza zanim wszedł na ekrany. Ron nie zrzuca całej porażki na trolli, stwierdza tylko, że takie zjawisko istniało i było dostrzegalne, choć jak sam mówi nie było tego dużo.

My tylko przypominamy, o akcji fanów #MakeSolo2Happen. Może warto o tym krzyczeć, bo jak się okazuje włodarze w LFL i Disneyu jednak czasem słuchają.
KOMENTARZE (43)

Czekając na otwarcie „Galaxy’s Edge”

2019-05-13 18:40:38

Do największego wydarzenia gwiezdno-wojennego najbliższych miesięcy zostało dokładnie 18 dni. 31 maja otwiera się pierwszy „Galaxy’s Edge”, czyli park Disneya poświęcony sadze. Na blogu D23 można zobaczyć kilka zdjęć. Wybrane poniżej.



Natomiast Bob Iger wybrał się już oglądać park. Właściwie to nawet po nim oprowadzał troje gości - Kathleen Kennedy, J.J. Abramsa i Stevena Spielberga. Zdjęcia z wycieczki z Igerem poniżej. Kennedy i Spielberg mają złe doświadczenia z wcześniejszym oglądaniem parków („Jurassic Park”), Abrams ma podobne („Westworld”), ale tym razem nic nie wyrwało się spod kontroli, a goście przeżyli.


KOMENTARZE (7)

„Skasowana” trylogia Johnsona faktycznie skasowana?

2019-05-10 22:59:07

Krótki plan Disneya na najbliższe lata, który poznaliśmy parę dni temu oznajmił tylko, że w produkcji są trzy kolejne filmy „Star Wars”. Kto się nimi zajmie? Nie wiadomo. Próbował się tego dowiedzieć Clayton Sandell z ABC (telewizji należącej do Disneya), ale nie uzyskał on odpowiedzi.

Po sieci krążą różne opinie. Większość sugeruje, że trylogia Riana Johnsona jeśli nie jest martwa, to została odłożona na czas nieokreślony. John Campea twierdzi, iż jego źródła wprost wskazują, iż za te trzy filmy odpowiadają D.B. Weiss i David Benioff, nic nie słyszał o tym co z Johnsonem.



Więc co z Rianem Johnsonem? Jest kilka możliwości. Po pierwsze trylogia Johnsona może się jeszcze wydarzyć po filmach Benioffa i Weissa.

Po drugie plan zawsze jest w ruchu, więc może Disney jeszcze zdecyduje się coś gdzieś włożyć i dodać kolejny film „Star Wars”, acz obecnie wydaje się to za mało prawdopodobne. Zgodnie z zapowiedziami Alana Horna zadbano by „Avatary” i „Gwiezdne Wojny” się nie nakładały. Z drugiej strony Horn wspominał także, że saga lepiej sprawdza się jako wydarzenie. Zobaczymy, czy te dwuletnie przerwy wystarczą, czy Disney zdecyduje się je skrócić lub wydłużyć w kolejnym rozdaniu.

Trzecia rzecz to niedawne słowa Kathleen Kennedy o tym, że Johnson, Benioff i Weiss pracują razem nad planami na kolejną dekadę. Może te dwa osobne projekty zostały jakoś połączone. Pomysły Johnsona wcielone w wizję Weissa i Benioffa? Możliwe też, że na pocieszenie Johnson zostanie reżyserem jednego z ich filmów i przemyca tym samym niektóre ze swoich wizji. Benioff i Weiss przede wszystkim są producentami i scenarzystami.

Natomiast jedno jest prawie pewne. W najbliższych latach nie zobaczymy kolejnych spin-offów w kinach. Ich miejscem będzie platforma Disney+. I to ona może być ostatnią szansą dla trylogii Johnsona. Jeśli nie, to znaczy, iż filmy Riana faktycznie zostały już skasowane. Takie plotki pojawiają się od września, kiedy to Bob Iger nie wymienił trylogii Johnsona wśród przyszłych projektów.
KOMENTARZE (24)

Kontynuacje „Willow” i „Indiany Jonesa”

2019-05-06 22:40:32

Wygląda na to, że Lucasfilm w końcu dojrzewa do kontynuowania innych dzieł George’a Lucasa. O piątym „Indiana Jonesie” już słyszeliśmy. Ostatnim razem scenariusz od nowa pisał Jon Kasdan (współscenarzysta „Hana Solo”). To już nie jest aktualne. Zastąpił go Dan Fogelman, który zmieni między innymi McGuffin, a tym samym pisze scenariusz od początku. Nie wiadomo jak to wpłynie na datę premiery wyznaczoną na 9 lipca 2021.

Ale prawdziwą ciekawostką jest to o czym miał być piąty „Indiana Jones”. Według MakingStarWars, film miał się koncentrować na poszukiwaniu legendarnego złotego pociągu z Wałbrzycha. Tu warto przypomnieć, że parę lat temu krążył po sieci żart o właśnie takim filmie. Czy faktycznie to był pomysł Kasdana? Czy może MakingStarWars coś pokręciło, nie wiadomo. Jeszcze jedna plotka mówi, że w filmie mógł się pojawić Short Round, zaś klimat miejscami by nawiązywał do kopalń znanych z „Świątyni Zagłady”.

Jeśli piąty Indy nie zostanie opuszczony, jest szansa, że będzie to kolejna po „Skywalker. Odrodzenie” premiera kinowa Lucasfilmu, przed kolejną fazą „Gwiezdnych Wojen”.



Jon Kasdan nie ma szczęścia, co do projektów filmowych w Lucasfilmie. Potencjalna kontynuacja „Solo” na którą liczył także została skasowana. Na szczęście Jon dostał jeszcze jedną szansę. Otóż ma napisać scenariusz serialu bazującego na jeszcze jednym dziele George’a Lucasa, czyli „Willow”. Serial będzie wyprodukowany na platformę Disney+ i prawdopodobnie wróci w nim Warwick Davis. Ciekawe, czy zobaczymy też Vala Kilmera?

Tu warto dodać, że pomysł na serial „Willow” nie jest nowy. W Lucasfilmie powracał, co parę lat. Najbardziej zaawansowanym pomysłem był serial animowany, który miał powstać w studiu Nelvana, ale nigdy nie doszło to do skutku. Sam Warwick nie raz przebąkiwał coś o sequelu. Zresztą Ron Howard także wspominał o takiej możliwości (choć nie mówił, iż chce koniecznie wrócić jako reżyser). Być może więcej na ten temat dowiemy się przy okazji D23, kiedy to Disney powinien zdradzić plany odnośnie Disney+.
KOMENTARZE (11)

Cała saga na blu-ray 4K w 2020?

2019-04-25 21:01:36



Jak donosi serwis The Digital Fix, chodzą słuchy, że Disney w sekrecie planuje wydanie całej, kompletnej sagi na Blu-ray 4K. Wydanie miałoby się pojawić w 2020. Na razie nie ma żadnych oficjalnych wieści, ani konkretów, co do daty, poza jednym. Oprócz dziewięciu Epizodów, zostaną wydane osobny „Łotr 1” i „Han Solo” w pasujących opakowaniach.

Dziś Disneyowi rozwiązały się wszelkie prawne wątpliwości, prawa do całej sagi, które częściowo należały do Foxa, dziś są w rękach holdingu. Tak więc prace nad pełnym wydaniem idą podobno całkiem nieźle, a pracownicy Lucasfilmu przeglądają archiwa, by znaleźć nowe, niepublikowane materiały do dodatków.

Największy problem to oczywiście kwestia konwersji. W przypadku „The Rise of Skywalker”, „Ostatniego Jedi” czy „Przebudzenia Mocy” raczej problemu nie ma. Większość materiału, podobnie jak to miało miejsce w przypadku klasycznej trylogii, było nagrywane na taśmie filmowej. Te zaś dość łatwo przenieść do nowego formatu, zwłaszcza, gdy taśmy są w dobrym stanie.

W przypadku „Nowej nadziei”, „Imperium kontratakuje” jak i „Powrotu Jedi” problemem jest jakość taśm, a także to, że oryginalne negatywy zostały pocięte przez George’a Lucasa gry pracował nad „Wersją specjalną”. Niemniej jednak wiemy, że prace nad tymi filmami trwały już parę lat. Gareth Edwards potwierdził, iż pracując nad „Łotrem 1” miał okazję korzystać z nowej konwersji Epizodu IV (wówczas już skończonego).

Najwięcej problemów jest z prequelami. O ile w przypadku „Mrocznego widma” znów większość zdjęć nagrano na taśmie, dodatkowo film był już konwertowany do 3D, więc problemów nie ma. O tyle technologia cyfrowa, w której nagrywano „Atak klonów” i „Zemstę Sithów” to obecne 2K. Tu będzie potrzebne poprawienie jakości, czasem związane z nową pracą nad niektórymi efektami. Zatem pewnie nas czeka kolejna wersja specjalna sagi Skywalkerów.

Choć na razie saga Skywalkerów dobiega do końca, a w 2020 nie zobaczymy kolejnej sagi w kinie, jak widać Disney nie zamierza odpuszczać. Zapewne więcej informacji o wydaniu kompletnej sagi Skywalkerów pojawi się już po premierze Epizodu IX. Swoją drogą, ciekawe czy wskrzeszą program konwersji 3D. Prequele zostały już skonwertowane, prace nad „Nową nadzieją” trwały (wtedy właśnie powstała wersja 4K).
KOMENTARZE (16)
Loading..