
Tym razem nurtujące pytanie o starszą wersję „Imperium kontratakuje”.
P: W Epizodzie V Han Solo w momencie, gdy są zbliżenia jak go zamrażają w karbonicie, wygląda jakby miał czarną kamizelkę (tę z Epizodu IV). O co chodzi?
O:To faktycznie błąd. Ciągłość jest koszmarem dla filmowców, przy tym wszystkim, co normalnie reżyser i ekipa muszą znosić na planie. Jeśli macie może kopię „Once Upon a Galaxy: A Journal of the Making of The Empire Strikes Back”, starej książeczce o kulisach Epizodu V. Tam autor Alan Arnold wykonał świetną robotę w opisie sytuacji na planie komory do zamrażania w karbonicie.
Jest tam zapis rozmowy aktorów i reżysera (strona 132):
Harrison Ford: I masz tu problem. Próbowałem o tym mówić ludziom z departamentu projektów kilka tygodni temu. Moja koszula jest zła.
Irvin Kershner: To żaden problem. Zdejmą ją z ciebie, jak będą cię opuszczać do zamrożenia.
Harrison Ford: Ale ona nie ma rękawów.
Irvin Kershner: [ta odpowiedź została uznana przez Lucasfilm za niedrukowalną].
Ta kwestia, że Han miał być bez koszuli dotyczy tak naprawdę kamizelki. Kostiumolodzy mieli dostarczyć kamizelkę bez rękawów tego dnia. Z jakiś przyczyn ujęcie z Harrisonem ubranym w tę kamizelkę trafiło do montażu. Błąd dostrzeżono dopiero w montażowni, ale bez narzędzi cyfrowych nie było jak tego naprawić. Filmowcom pozostało mieć nadzieję, że widownia się nie zorientuje, koncentrując na grze Forda, a także tym, że oświetlenie sceny utrudni dostrzeżenie tego błędu.
Używając cyfrowych narzędzi dość łatwo by się to poprawiło, co tak naprawdę miało miejsce wraz z wydaniem „Imperium kontratakuje” na DVD. Cyfrowi artyści w ILM zamalowali czarną kamizelkę, co sprawiło, że cała sekwencja jest ciągła.
Nie jest to jedyna modyfikacja cyfrowa w stroje w wersji DVD. Dobry przykład to przeniesienie oznaczeń rang imperialnych oficerów w końcowej scenie na „Egzekutorze”. Ujęcie, kiedy kapitan Piett i inni oficerowie chcą uruchomić wiązkę ściągającą by pochwycić „Sokoła”, zostało odwrócone w sposób lustrzany. Tyle, że przy okazji przeniosło to rangi na prawą stronę. Cyfrowo na DVD znajdują się one po lewej stronie mundurów.


Polska polityka potrafi człowieka zaskoczyć. 7 stycznia 2026 w warszawskim sądzie okręgowym zarejestrowano nową partię polityczną. Jej nazwa to… Imperium kontratakuje (IK). Prezesem został Wojciech Machulski. Nawiązanie do „Gwiezdnych Wojen” jest oczywiste, ale niestety nie jest to partia domagająca się parytetów między prequelami a sequelami, czy wychowania do życia w fandomie. Fani sagi nie znajdą w jej programie ani ulg na figurki czy inne gadżety, ani dofinansowania wyjazdów na konwenty. Co jeszcze bardziej rozczarowuje, nowa partia nie ma pomysłów zbudowania pomnika Imperatora, czy zorbitowania Gwiazdy Śmierci nad Puszczą Kampinoską, a już skrajnie żenujące jest to, że jej przedstawiciele nie będą chodzić w strojach filmowych po sejmie.





























