TWÓJ KOKPIT
0

Epizod VII: Przebudzenie Mocy :: Newsy

NEWSY (923) TEKSTY (65)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

„Sokół Millennium” – filmik

2014-09-18 17:38:07 Bad Robot

Od pewnego czasu trwa przyjacielska wymiana fotomontaży i zdjęć między J.J. Abramsem (wspieranym przez Bad Robot) i Zackiem Snyderem. Obaj łączą w swoich kawałach „Gwiezdne Wojny” i „Ligę Sprawiedliwych” (Batman, Superman i tak dalej). Tym razem mamy odpowiedź z Bad Robot, prosto z ich profilu twitterowego, na której widać zbudowanego „Sokoła Millennium” w pełnej okazałości, z małym żartem. Otóż na dole okrętu znajduje się ukryty Batmobil. Czy faktycznie taki „Sokół” będzie w Epizodzie VII? Pewnie tego szczegółu nie zobaczymy, ale znając żarty Abramsa ze „Star Treków” to jest to całkiem możliwe, że tak zostanie. Więc jak wyjdzie DVD/Blu-Ray fani z pewnością będą mieli czego szukać.



Warto przypomnieć, że Abrams umieścił nawiązania do sagi w: Star Trek, W ciemność. Star Trek oraz w serialach, które produkował.

Zaś obecną zabawę rozkręcił Snyder, o czym informowaliśmy.
KOMENTARZE (9)

Plotki o "Rebels" #21

2014-09-16 16:27:14 Różne

Ostatnio z "Rebeliantów" oficjalnie ukazała się nowa reklama telewizyjna, zatytułowana "Join the Team", niestety znów nie wnosząca wiele nowego materiału, acz i tak warta obejrzenia. Znacznie ciekawsze są nowe imperialne wiadomości, tym razem mówiące o przesiedleniach rolników na Lothalu; nad całym procesem czuwa minister Maketh Tua - spoilery dotyczące tej postaci znajdują się tutaj.



Na YouTubie ukazał się też filmik pod tytułem "Droids", dostępny do tej pory jedynie na amerykańskiej stronie Disneya. Przedstawia on sceny z dwoma najsłynniejszymi robotami Sagi.



Zaś w najnowszych "sekretach Rebeliantów" możemy się przyjrzeć gwiezdnemu niszczycielowi.



Znów ciekawe plotki docierają do nas dzięki zabawkom, a konkretnie - zestawom LEGO. Do sieci wyciekły wczesne wersje pudełek. W zestawie "Ezra's Speeder Bike" pojawia się nowa postać w czerwonym kostiumie i z blasterem. Jest również pudełko z żołnierzami cienia (Shadow Troopers) i strażą cienia (Shadow Guard) znanymi z "The Force Unleashed", aczkolwiek pojawiają się teorie, że być może zobaczymy ich w serialu. Na trzecim obrazku widać prawdopodobnie nowy wygląd komandosów senackich - jednostek oryginalnie pochodzących z "The Clone Wars", być może w "Rebels" zobaczymy co się z nimi stało pod rządami Imperatora.



W ostatnim Insiderze ukazało się sporo ciekawych informacji: w wywiadzie dla pisma Greg Weisman rozwinął myśl, którą wypowiedział jeszcze w marcu: zapytany o to jak "Rebelianci" połączą się z "Nową nadzieją", odparł, że cały serial będzie składał się z trzech duzych aktów, przy czym jeden akt to niekoniecznie jeden sezon, może być ich wiele. Początki będą skromne, bo wszystko zaczyna się od jednej planety i małej grupy bohaterów. Mimo że ostatecznie wiemy co się stanie w Epizodzie IV (tu producent zaznaczył, że ekipa "nie będzie zajmować się Lukiem"), to i tak twórcy mają sporo wolności w kreowaniu nowych postaci i miejsc. Akcja pierwszego sezonu dzieje się głównie na Lothalu, ale Weisman podkreślił, że nie oznacza to, że nie zobaczymy innych miejsc (w tej chwili, dzięki rozmaitym plotkom, mamy potwierdzone co najmniej trzy inne planety). Padło również pytanie o bezpośredni wpływ Palpatine'a - Imperatora zobaczymy w propagandzie, bo dla większości galaktyki jest bohaterem, ale Greg nie chciał zdradzić więcej szczegółów.

Freddie Prinze, czyli Kanan, nie ujawnił wielu nowości poza faktem, że w ekipie znajduje się brytyjski aktor, który gra trzy różne postacie w jednej scenie. Steve Blum (Zeb) zasugerował, że być może wcieli się w inne postaci, ale na razie nie może nic powiedzieć. Z kolei animator Joel Aron zdradził, że załoga pracująca nad "Rebeliantami" jest mniejsza od tej, która zajmowała się "The Clone Wars". Dodatkowo, ponieważ serial leci na Disney XD, to firma chce, aby paleta kolorów była jasna - tu warto przywołać słowa Hidalga, który niemalże rok temu twierdził, że wybór stacji nie ma wpływu na to, jak serial będzie wyglądał. Pismo przedstawiło też nowe członkinie Grupy Opowieści - Carrie Beck (o której kiedyś pisaliśmy) oraz Rayne Roberts. W rozmowie Carrie powiedziała, że w pierwszym zarysie serial czerpał sporo z "Drużyny A".



Przy okazji, powtórzmy zawarte w tym newsie informacje istotne dla "Rebeliantów": Simon Kinberg potwierdził, że być może najpierw w serialu ujrzymy postaci, miejsca i pojazdy, które potem będziemy mieli okazję widzieć na dużym ekranie w Epizodzie VII.

Dość zabawny sposób prezentowania informacji wykorzystał dziennikarz serwisu Hit Fix. Na jednej z imprez organizowanych przez Lucasfilm posłał swojego dziewięcioletniego syna Toshiego na pokaz premiery "Rebeliantów", który to napisał swoją własną recenzję filmu. Choć oczywiście nie jest ona stuprocentowo wiarygodnym źródłem, na pewno warto przeczytać jak serial odbiera osoba z grupy wiekowej, dla której jest on przeznaczony. Toshi wspomina, że Inkwizytor rzuca mieczem jak bumerangiem, podobno pojawiają się też klony, które nie chcą "stać się złe" (parokrotnie była już mowa o dawnych żołnierzach Republiki, którzy nie chcą dołączyć do Imperium). Chłopiec mówi też o (Spoiler):uciekającym komandorze Codym.(Koniec Spoilera)

Wreszcie na koniec, na Facebooku serialu dostępna jest nowa porcja obrazków i prac koncepcyjnych (część wpletliśmy w tekst).

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

Luke Skywalker w Epizodzie VII - nowe wieści

2014-09-15 07:51:02 ThisIsInfamous



Na łamach portalu ThisIsInfamous pojawiła się ciekawa informacja na temat Luke`a Skywalkera, nakreślająca co się z nim działo po Powrocie Jedi i przed Epizodem VII.
(Spoiler):

W sieci dosyć ugruntowana pozycje ma plotka, w której przyjęto, że z napisów początkowych dowiemy się, że Luke zniknął. Po czym nastąpi scena w kosmosie z oddalającą się ręką, trzymającą miecz świetlny Skywalkera, którą rzekomo mają odnaleźć postaci grane przez Daisy Ridley i Johna Boyengę, co doprowadzi ich do Hana Solo. W sieci pojawiła się również spekulacja mówiąca o tym, że Han uda się z nowymi postaciami na misję ratunkową, aby odbić Luke`a z rąk nowych złoczyńców Epizodu VII, którzy rzekomo pojmali go po zwycięstwie na Endor, tuż po Powrocie Jedi w celu wykorzystania zdolności Skywalkera do przywrócenia mocy dla super broni kosmicznej, która podobno ma się okazać dawną planetą Sithów. Z tej informacji rzekomo wynika, ze Luke byłby w niewoli przez 30 lat, między Epizodem VI, a Epizodem VII. Jednak, mając w pamięci sukcesy Luke`a, zarówno pod względem fizycznym jak i mentalnym w Powrocie Jedi, a także jak wzrosły jego zdolności do posługiwania się Mocą, informacja o tym, że byłby przetrzymywany przez tak długi okres czasu w niewoli i sam by się z niej nie wyrwał, poddają w wielką wątpliwość tę plotkę.



Jak się okazuje, Luke nie zniknął przez 30 lat od czasu Epizodu VI. W okresie po Powrocie Jedi, czyli przez jakieś 20 lat, miał pełne ręce roboty aby odbudować Zakon Jedi, przywracając przy tym pewne rzeczy na właściwy tor po upadku Imperium. Podobno słuch po nim zaginął 10 lat przed Epizodem VII. Co ciekawe, potęga Luke`a do posługiwania się Mocą wzrosła do tak wysokiego poziomu, że nie sprawia mu żadnego kłopotu przesuwanie gór czy ściąganie z orbity statków kosmicznych.



Jednak po 20 latach od Powrotu Jedi, Luke zaczyna czuć zaburzenia Mocy oraz odczuwać pokusę Ciemnej Strony. Ostatnio w sieci pojawiły się plotki dotyczące powrotu Imperatora, mówiące o tym, że Sidious powróci, jednak nie zobaczymy Iana McDiarmida w nowych filmach. Przynajmniej fizycznie. Możliwe, że pewna obecność Imperatora jak i jego chęć do ponownego przeciągnięcia i osądzenia młodego Skywalkera (który w filmie będzie miał już ponad 50 lat) na Ciemną Stronę, może być źródłem nowego zła.

Jednak gdzie udał się Luke, że nikt nie może go odnaleźć przez ostatnie 10 lat? Otóż Skywalker podobno udaje się na....Dagobah. Luke Skywalker przenosi się na planetę dawnego miejsca wygnania Yody, to właśnie tam zostanie odnaleziony i zjednoczy się ze swoimi starymi i nowymi przyjaciółmi, którzy wręczą mu jego dawny miecz świetlny.

(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (20)

Nowe zdjęcia, nowe plotki

2014-09-15 06:56:31

Zaczynamy od plotek. Otóż niejaki Sheamus, wrestler o którym pisaliśmy tutaj, przyznał, że nie ma żadnego kontraktu w sprawie Epizodu VII, nie jest w żaden sposób zaangażowany, choćby oczywiście chciał. Powiedział, że właściwie to pojechał do domu do Irlandii i akurat w tym samym czasie była tam ekipa filmowa, stąd ta cała masa różnych plotek.

Za to zaczynają się odzywać statyści i odtwórcy zdecydowanie mniejszych ról. Greg Grunberg, który grał ogony u Abramsa, zarówno w serialach jak i w „Star Treku”, „Super 8” czy „Mission: Impossible 3”, a prywatnie przyjaciel J.J. Abramsa z dzieciństwa, znów dostał małą rólkę u reżysera. Na razie szczegółów nie znamy, ale jak zwykle może być ciężko wypatrzeć Grega. W każdym razie o możliwości jego pojawienia się w filmie pisaliśmy w lutym 2013.

Simon Kinberg natomiast znów poruszył temat powiązania serialu „Rebelianci” oraz Epizodu VII. Przyznał, że istnieje dość dobra komunikacja między twórcami i są postaci, pojazdy czy nawet pewne pejzaże, które zobaczymy wpierw w serialu, a dopiero potem w filmie.

W dość podobnym tonie wypowiadał się ostatnio szef finansowy Disneya, Jay Rasulo. To on pierwszy określił spin-offy jako origin movies. Tym razem przyznał, że Disney ma bardzo dobry rok jeśli chodzi o zarobki filmów w kinach i to, co z tym jest związane, czyli wszelkie zabawki i inne produkty. Chodzi o model Marvela, nie tylko samej produkcji filmów, ale też umiejętnego kontrolowania całego marketingu. Twierdzi, że to efekt dobrego zarządzania marką i pchania ją ku nowym kierunkom, tak, by przyciągnąć do niej także kobiecą część publiczności, czy wejść w inne kultury. Przyznał, że ten model będzie też widoczny w „Gwiezdnych Wojnach” bo się sprawdza. Pewnie dlatego główne role grają Daisy Ridley i John Boyega, zobaczymy, co będzie dalej. Na razie wygląda na to, że Hasbro powoli zaczyna szykować swój atak figurek.

Adam Driver tymczasem opowiedział jak wyglądało jego pierwsze spotkanie z Abramsem. Podobno wtedy chodziło już o historię i postacie, co wciągnęło aktora w wir, z którego jest bardzo zadowolony. Mówi, że choć akcja osadzona jest bardzo dawno temu w odległej galaktyce, wciąż jest ludzka.

Zaczynaliśmy od statystów, więc do nich wracamy. Ci zaczynają się chwalić tym, że występują w filmie. Czy to sami, czy przez twittery swoich dziewczyn. W każdym razie dzięki temu wiemy, że w poniedziałek będą kręcone sceny z Harrisonem Fordem i pilotami rebelii (jak ich określono). Na razie mamy kolejne zdjęcia i filmiki z Greenham Common, gdzie są dwa X-Wingi (w tym jeden czarny) i część „Sokoła Millennium” (druga połowa nie będzie potrzebna w ujęciach). No i na pewno też jest John Boyega. Jakie szczęście, że fani mają teraz do dyspozycji drony. Filmy pochodzą ze stron MakingStarWars.Net oraz StarWars7News.







Niektórzy doszukują się na dwóch ostatnich zdjęciach Adama Drivera i Gwendoline Christie.

Na sam koniec plotka z „The Sun”, brytyjskiego tabloida. Otóż podobno małą rólkę, w filmie ma mieć Daniel Craig, który podobno jest dobrym znajomym Abramsa. Ponoć scena została nakręcona, Craig nie będzie wymieniony pewnie nawet w napisach końcowych, ba prawdopodobnie nawet nie zobaczymy jego twarzy w filmie.
KOMENTARZE (5)

Postać Adama Drivera w EVII - spoilery

2014-09-14 10:03:16 MakingStarWars


W sieci pojawiły się informację na temat postaci, w która wciela się aktor Adam Driver w Epizodzie VII. Portal MakingStarWars donosi nowe plotki na temat nowego filmu z Gwiezdnej Sagi. Poniżej prezentujemy informację, zawierającą szczegóły fabuły. (Spoiler):
Postać Adama Drivera jest dziedzicem bogatej arystokratycznej rodziny Imperialnej , mającej ogromne wpływy. Posiada duże możliwości we władaniu Mocą. W stosunkowo młodym wieku uległ Ciemnej Stronie. Wykorzystuje swoje wpływy i bogactwo do podróżowania po galaktyce i wykupywania artefaktów należących niegdyś do Sithów.
Kiedy Luke znika, postać Drivera zaczyna słyszeć głosy, rozkazujące mu robić pewne rzeczy. Zaczyna polować na wszystkie młode osoby podatne na Moc, w wieku postaci Daisy Ridley oraz Johna Boyengi. Driver dostaje od głosu rozkaz zabicia ucznia Luke`a Skywalkera i właśnie tej osoby poszukuje Driver kiedy rozpocznie się film. Co ciekawe, nie ma on pojęcia, że szuka właśnie postaci, granej przez Daisy Ridley. Jednak, na początku filmu poluje na postać graną przez Johna Boyengę, aby wykreślić go z listy młodych ludzi podatnych na Moc. Wykorzystuje swoją władzę i wpływy aby wejść na Gwiezdny Niszczyciel Boyengi i go zabić. Boyega nie ma pojęcia kim jest postać Drivera oraz w jakim celu na niego poluje. Boyendze udaje się uciec i decyduje, że nie jest już członkiem Imperium. W filmie podobno ma się pojawić scena, w której postać Drivera wyjawia postaciom granym przed Ridley i Boyengę kim tam na prawdę jest (źródło informuje, że jest psycholem z obsesją na temat Ciemnej Strony).
Przez dalszą część filmu postać Boyengi ucieka przed postacią Drivera, który podobno wykorzystuje wszystkie swoje wpływy aby go złapać, co kończy się tym, że wraz z Hanem, jego synem i Leią, postacią Daisy Ridley, Isaaciem i Chewiem uciekają przed Driverem i jego poplecznikami (prawdopodobnie po scenie w której dostarczają miecz świetlny Luke`a do Hana Solo).
W końcu zobaczymy w filmie, że postać Drivera jest tylko pionkiem sterowanym przez o wiele potężniejszą i mroczną jednostkę. Dodatkowo, okaże się, ze Driver jest niczym innym jak tylko fanatykiem zakonu Sithów. Jest omylny w swoich przekonaniach a do tego wykorzystywany przez prawdziwego złoczyńcę Epizodu VII. Prawdopodobnie postać Drivera nie skończy dobrze w Epizodzie VII.
Podobno fryzura postaci Drivera w filmie jest tak ucharateryzowana, że wygląda iście arystokratycznie. Co ciekawe, aktor wspominał, że film opowiada o tym, co przytrafia się ludziom, którzy nie są wystarczająco otoczeni miłością. Podobno historia EVII ma dodatkowo wprowadzić jeszcze inne, o wiele głębsze wątki fabularne, które nie są aktualnie znane publiczności.
(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (29)

Informacje z 2 wersji scenariusza

2014-09-13 18:50:40 GeekTyrant.com

Serwis GeekTyrant.com przedstawia kilka ciekawych informacji na temat VII Epizodu Gwiezdnych Wojen. Pochodzą one ze źródła, które twierdzi, że rzekomo czytało drugą wersję scenariusza. Poniżej prezentujemy informacje.(Spoiler):
-Leia staje się przywódcą Republiki, po tym jak jej poprzednik umiera.
-Han jest emerytowanym weteranem floty Republiki.
-Luke nie był przez nikogo widziany przez niemal 30 lat.
-Córka Lei i Hana jest główną bohaterką filmu.
-Druga główną postacią jest córka Lando, a także jeszcze jedna postać kobieca lub męska, w zależności od tego kto został wybrany w castingach.
-Kolejnym głównym bohaterem jest postać szturmowca, a także jeszcze jedna postać kobieca lub męska, w zależności od tego kto został wybrany w castingach. -Dialogi między dwoma głównymi postaciami są bardzo ostre.
-Luke nie ma żadnego znanego potomka.
-Imperium istnieje nadal ale w formie lojalnych układów w galaktyce i jest w stanie zimnej wojny z Republiką.
-W filmie nie usłyszymy zwrotu "Nowa Republika", natomiast oficjalnie Republika będzie nazwana jako "Galaktyczna Republika" (co usłyszymy podobno tylko raz w filmie). W filmie będzie można usłyszeć kilka razy zwrot - Imperium.
-Podobno w E VII w ogóle nie ma być Jedi, a ludzie nadal mówią o nich jakby wyginęli, a Luke byłby ostatnim z nich.
-Głównymi złoczyńcami Epizodu VII jest starszy adept Imperatora, a także jego uczeń.
-Uczeń głównego złego E VII przewyższa go umiejętnościami, przez co dynamicznie przejmuje kontrolę nad wydarzeniami filmu i obala swojego mistrza bardzo szybko.
-Republika prowadzi wykopaliska ruin na neutralnym świecie dla odnalezienia złoży dla broni. Świat ten jest jednym z czynników prowadzonia napiętych negocjacji między Imperium i Republiką. Jest on określany mianem "Świata Sithów".
-Ze scenariusza można się dowiedzieć, że Sithowie są obecni w galaktyce już od kilku tysięcy lat. Podobno zakon został założony przez przodka Palpatine`a, który nazywał się - Ruin. Uczeń głównego złego E VII, również będzie nosił imię Ruin.
-Ruiny znajdujące się na planecie Sithów pełnią rolę stacji kontrolnej, natomiast sama planeta stanowi potężną broń.
-Luke ratuje wszystkich pod koniec Epizodu VII, jednak w złym tego słowa znaczeniu, ponieważ zmienia się...

Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że w córkę Landa wcieli się Lupita Nyong. Ostatnio ugruntowały się plotki, ze Daisy Ridley zagra córkę Hana i Lei, natomiast John Boyenga zagra szturmowca. Wiele wskazuje na to, ze Adam Driver zagra starszego adepta Imperatora, natomiast gwiazda Gry o Tron - Gwendoline Christie zagra młodszą uczennicę.
W sieci pojawiła się również plotka jakoby Imperator Palpatine`a miał powrócić w jakimś stopniu. Na razie nie wiadomo w jaki sposób miałby powrócić, czy byłby to klon niczym w serii komiksów Dark Empire, czy może jako duch mocy. Jednak warto tę plotkę przyjmować z rezerwą. Równie dobrze może chodzić o to, że w okresie po Powrocie Jedi wybrano nowego przywódcę Imperium - Imperatora, który niekoniecznie byłby czuły na Moc.
Na dzień dzisiejszy pozostaje niewiadomą sprawa odnośnie Luke`a. Nie wiadomo czy zginie jak mistrz szkolący ucznia, zgodnie z mitologią Campbella, niczym Obi-Wan w Nowej Nadziei Epizodzie IV, czy Qui-Gon w Mrocznym Widmie Epizodzie I, czy też przeżyje i zobaczymy Skywalkera w dalszych częściach Sagi. Jeśli przeżyje, pozostaje kwestia w jaki sposób się zmieni po uratowaniu bohaterów. Czy też zmienią się jego ideały względem zakonu i postrzegania Mocy, czy może stanie po Ciemnej Stronie Mocy lub, jak głosi rzekomy tytuł Epizodi VII (Prawdawny Strach - The Ancient Fear), nie będzie na tyle potężny aby oprzeć się dawnemu złu, co może oznaczać, jakoby duch Imperatora, albo innego Sitha, opętał Luke`a Skywalkera.
(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (25)

Zakon Sithów w Epizodzie VII - plotki o ich historii

2014-09-13 16:13:18 Latino-Review


Na łamach serwisu Latino-Review pojawiły się informację na temat historii zakonu Sithów, która podobno ma zostać znacznie rozwinięta w Epizodzie VII Gwiezdnych Wojen. (Spoiler):
Podobnie jak w Rozszerzonym Wszechświecie (Expanded Universe), które stało się Legendami Gwiezdnych Wojen, zakon Sithów został założony przez Jedi, który praktykował relatywizm moralny, tysiące lat temu. Co ciekawe, był on przodkiem Palpatine`a. Po pewnym czasie spotkał Dartha Plagueisa, przyjął godne imię dla Sitha - Darth Ruin, po czym ich drogi się rozeszły. Wszystko po to aby zjednoczyć plemiona Sithów w cieniu Ciemnej Strony Mocy.
Nie wiadomo czy wszystkie te informacje pojawią się w Epizodzie VII, choć jest duża szansa na to aby rozwinąć historię Dartha Plagueisa, którą Kanclerz Palpatine (Darth Sidious) opowiedział Anakinowi Skywalkerowi w Epizodzie III Gwiezdnych Wojen. Co ciekawe, źródło twierdzi, że imię Ruin ma pojawić się w filmie. Być może będzie je nosił główny złoczyńca, którym rzekomo ma być Inkwizytor Sithów.
(Koniec Spoilera)
Niedawno informowaliśmy o przeprowadzonych zdjęciach na irlandzkiej wyspie - Skellig Michael. Podobno widziano tam aktorów Marka Hamila i Daisy Ridley. Chodzą słuchy, że wraz z reżyserem J.J. Abramsem zdjęcia mają ponownie się tam odbyć.(Spoiler):
Wszystko dlatego, że podobno irlandzka wyspa Skelling Michael jest lokacją, która w filmie przedstawia "Świat Sithów".
Podobno "Świat Sithów" pojawił się w wersji scenariusza EVII, który napisał Michael Arndt (co nie oznacza, że zmiany wprowadzone przez Abramsa i Kasdana nadal zawierają tę planetę w scenariuszu). Prawdopodobnie kamienne ruiny Skelling Michael mają zostać wykorzystane w filmie jako stacja kontrolna, ponieważ planeta sama w sobie jest pewnego rodzaju bronią. Wygląda na to, że planeta Sithów jest wzorem, na którym opierał się Imperator Palpatine przy tworzeniu Gwiazdy Śmierci (o czym nie mieli pojęcia nawet Geonosianie).
Źródło serwisu donosi, że postać grana przez aktora Domhnalla Gleesona nie jest synem Luke`s Skywalkera.
(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (10)

„Sokół”, X-Wing i nowa lokacja

2014-09-11 17:36:59

Ten tydzień obfituje w ciekawe plotki. Otóż zaczęło się od tego, że firma The Tillers Turf Company podobno ma dostarczyć darń do Pinewood. Zatem, czyżby miała to być nasza nowa planeta? Dalej jednak jest ciekawiej, gdyż wygląda na to, że znaleziono kolejną lokację na której będą kręcone nowe „Gwiezdne Wojny”. Tym razem będzie to lotnisko i baza RAFu w Greenham Common, gdzie zaczęto budować dekoracje, w tym „Sokoła Millennium” i czarnego X-Winga. Poniżej zdjęcia i filmik.





Sama baza Greenham Common znajduje się na południu Wielkiej Brytanii w Berkshire. Założono ją jeszcze podczas II wojny światowej (około 1942). W latach 1981 – 2000 znajdowała się tam baza nuklearna NATO, zwana także Pokojowym Oddziałem Kobiecym Greenham Common. Obecnie wszystko jest publicznie dostępnym parkiem.

Oczywiście od razu nie mogło zabraknąć pewnych fanów doszukujących się podobieństw z tym, co znamy. I znaleziono z Dantooine. Ale trzeba pamiętać, że to tylko fanowska sugestia.




Na razie zostawiamy nową lokację. Tymczasem niedawno swoją premierę miał nowy zegarek Apple, z czego zażartował sobie J.J. Abrams. Żart, żartem ale tło doprawdy jest interesujące, wręcz imperialne...




Na koniec jeszcze dwa obrazki, tym razem szkice koncepcyjne, które podobno przedstawiają strój postaci Daisy Ridley. Na ile są prawdziwe, na razie nie wiadomo.



KOMENTARZE (12)

Nowy tydzień, nowa planeta

2014-09-09 17:31:34

„Nowy tydzień, nowa planeta” tak brzmi najnowsza wiadomość od Johna Boyegi, którą wrzucił na Istagram wraz ze zdjęciem studia Pinewood (niestety na fotografii nie ma nic nowego). Wiemy natomiast , że rodzice odwiedzili go na planie, mama się podobno bała tym, co zobaczyła, ale tacie się podobało. Tymczasem Pip Anderson poleciał do Los Angeles, czyżby to Bad Robot?

Wciąż nie wiemy kogo zagra Adam Driver (zresztą nie tylko on). Na razie pojawiła się plota, że spośród ogłoszonej już oficjalnie obsady, aż dwie osoby zagrają szwarccharaktery. Cóż, zobaczymy z czasem. Na razie w przypadku Drivera, mieliśmy plotę, że będzie on grał złego albo syna Hana i Lei, lub nawet jedno i drugie. Natomiast w na okładce magazynu „GO” pojawił się niedawno Driver w stroju przypominającym trochę Hana Solo. Czyżby to miała być jakaś sugestia? Zobaczymy.

Czasem niektóre plotki są takie, że idzie ręce załamać. Otóż wszystko zaczęło się tym razem od brytyjskiego tabloida „The National Enquirer”. Redakcja tegoż czasopisma postanowiła napisać o „Gwiezdnych Wojnach” a dokładnie o VII Epizodzie. I napisali, że Harrison Ford wrócił na plan i że wraz z ekipą poleci na Skellig Island, by dalej kręcić tam zdjęcia. Niestety, zdaniem autorów tegoż artykułu, po nodze, Forda spotkało kolejne nieszczęście, w postaci stada mew, które jakoby załatwiały swoje potrzeby na filmowców, bo źle znosiły hałas kamer i innych rzeczy. Oczywiście, żadne poważne źródło nie doniosło nic na temat powrotu na Skellig Island, nie mówiąc już o problemach z mewami. Choć niektóre źródła sugerowały, że jest tu trochę prawdy, bo Abrams podobno rozważał powrót na wyspę późną jesienią, by uzyskać inny klimat i inne zdjęcia. Niektórzy nawet sugerowali, że być może zostanie wysłana ekipa bez gwiazd. Ostatecznie i tę informację zdementowano, bowiem nikt nie wydał zgody na kręcenie na wyspie. Owszem można tę zgodę wydać później, ale na razie nic na to nie wskazuje. Z dziwnych teorii natomiast sugerowano, że Skellig Island mogłaby być planetą Mon Calamari, ale też Morabandem, więc jak widać rozrzut jest całkiem spory.

Właściwie to już zupełnie żadna nowość, ale Liam Neeson potwierdził, że nie poproszono go o występ w Epizodzie VII, więc ducha Qui-Gona raczej nie będzie. No ale gdyby, to on chciałby się pojawić, a na pewno nie chciałby Qui-Gona grał ktoś inny.

Swoją drogą, pojawił się już pierwszy film, który będzie konkurował z Epizodem VII w dniu premiery. Na 18 grudnia 2015 zapowiedziano także „Inferno” czyli trzecią ekranizację powieści Dana Browna (kontynuacja „Aniołów i Demonów” oraz „Kodu DaVinci”) w reżyserii Rona Howarda z Tomem Hanksem w roli głównej.

No i na koniec rozwiązała się sprawa z Marokiem. Otóż poszlaki, które wskazywały tam na obecność ludzi z Bad Robot były prawdziwe, tylko nie chodziło o „Gwiezdne Wojny” a o „Mission: Impossible 5”.
KOMENTARZE (13)

Plakaty do Epizodu VII - część IV

2014-09-06 15:54:51

Minęło trochę czasu od ostatniego zbiorczego newsa, więc warto przyjrzeć się trochę kolejnym fanowskim plakatom z Epizodu VII. Część z nich już zawiera nowych bohaterów i aktorów, część nie. Oto dzisiejsza porcja plakatów:



O takich plakatach pisaliśmy już kilka razy: tu, tu, tu, tu, tu i tu.
KOMENTARZE (8)

Fanowski teaser Epizodu VII

2014-09-04 17:08:17

Jakiś czas temu prezentowaliśmy fanowski zwiastun AVCO. Tym razem mamy teaser, którego autorem jest niejaki DrBalor.



Swoją drogą, warto wspomnieć jeszcze o jednym. Otóż na serwisie Slate pojawił się generator plakatów do Epizodu VII. Zarówno teaser jak i generator wykorzystują już nową obsadę.
KOMENTARZE (5)

Kto wystąpi w Epizodzie VIII?

2014-09-02 16:56:19

Choć o zmianie reżysera na Riana Johnsona i producenta na Rama Bergmana oficjalnie jeszcze nie poinformowano, to jednak plotki wciąż się szerzą. Panowie podobno ostro pracują nad scenariuszem Epizodu VIII (i treatmentem IX), tworzą też nowe postaci. Więc potrzebny będzie nowy casting. Tu zaczynają się plotki, bo podobno Johnson i Bergman chcą zatrudnić dwójkę aktorów z którymi już współpracowali przy innych projektach. A są to Joseph Gordon-Levitt i Noah Segan. Obaj wystąpili w filmach „Kto zabił” i „Looper” za które odpowiada duet Johnson-Bergman.


Joseph Gordon-Levitt

Noah Segan


Zdaniem Zee Studio Gordon być może pojawi się na krótko w Epizodzie VII, a jego rola zostanie dopiero rozwinięta w VIII i IX.

Na razie niestety nie mamy żadnych potwierdzonych informacji o Epizodzie VIII. Na pewno wśród aktorów pojawią się nowe twarze, ale większość obsady powinna pozostać bez zmian.

Warto dodać, że plotkarskie media typowały Josepha Gordona-Levitta, że zagra Hana Solo w spin-offie.
KOMENTARZE (9)

Harrison Ford wraca na plan

2014-08-30 09:13:57

Wygląda na to, że ekipa Epizodu VII już oficjalnie wznowiła pracę na planie. Według Entertainment Weekly Harrison Ford tryumfalnie (o własnych nogach) powrócił na plan. Zarówno Daisy Ridely na twitterze chwaliła wspaniałą ekipę, jak i John Boyega wspominał o wielkim dniu. Niestety więcej informacji na ten temat nie ma. Według EW przerwa w zdjęciach faktycznie trwała dwa tygodnie, ale dopiero w pod koniec sierpnia cała ekipa zjechała się na plan, a prace nad filmem ruszyły pełną parą. Ford oczywiście ostatnio dość mocno dokazywał, a to na bobslejach, a to oblał się wodą, a to promował Niezniszczalnych 3, czyli robił wszystko by pokazać, że jest zdrowy.

Tymczasem wrócił temat hełmów szturmowców. Otóż niektórzy fani przeprowadzili analizy plików i na ich podstawie ustalili namiary GPS w których podobno zrobiono zdjęcia. Zgadza się to jakoby z lokalizacją Pinewood, więc ma to być koronny dowód, że zdjęcie powyżej faktycznie pochodzi z planu. Oczywiście warto pamiętać, że nie takie rzeczy podrabiano.

Tymczasem pojawił się kolejny filmik J.J. Abramsa z „planu”. Już trochę stary, bo opublikowany w połowie lipca 2014 z okazji rocznicy lądowania człowieka na księżycu. Na pewno jest nagrywany w Pinewood, natomiast nie widać tu scenografii czy dekoracji, poza jedną rzeczą na drugim planie. Czy to kolejny uśmieszek Abramsa, czy nie, chyba najlepiej ocenić samemu.




Na koniec mała analiza daty premiery wg TheStreet. To analiza finansowa, nie uwzględnia elementów związanych z produkcją filmu, a jedynie patrzy pod kątem zysków. Przede wszystkim dla nich dziwnym miesiącem premiery jest grudzień. Filmy takie jak „Gwiezdne Wojny” najlepiej sprzedają się w lecie, natomiast w grudniu przed świętami nie notują aż tak dobrych wyników (choć odbijają to właśnie już po świętach). Analitycy sugerują przeniesienie premiery na listopad, na okolice amerykańskiego Święta Dziękczynienia (czwarty czwartek listopada). Oczywiście na premierze zimą zależy także właścicielom kin, dla których bez wielkich hitów jest to raczej martwy okres. Natomiast w dłuższej perspektywie, wcześniejsza premiera dawałaby możliwość premiery DVD i Blu-raya przed Gwiazdką. Co prawda na razie w przypadku listopada to tylko mrzonka, ale nawet Jeffrey Katzenberg z Dreamworks powtarza, że za jakiś czas dożyjemy czasów kiedy filmy będą dostępne także do domowej dystrybucji już kilka tygodni po premierze, mimo że wciąż będą grane w kinach. Oczywiście na razie jeszcze nikt nie wie jaki wpływ będzie to miało na sprzedaż biletów i zyski, nikt się też nie dowie dopóki ktoś nie spróbuje. Iger mógłby ten eksperyment przeprowadzić, ale z drugiej strony kadencja kończy mu się gdzieś w maju 2016, więc może zdecydować się na bezpieczniejsze jej zakończenie. Maj natomiast (zarówno 2016 jak i 2015, choć ten termin jest niemożliwy z powodu produkcji) to bardzo dobry termin na premierę w klasycznym obecnie wydaniu, gdy jesienią wydaje się płyty. Natomiast w analizie sugerują istotną datę premiery wydania DVD i BD Epizodu VII. Jeśli zostanie zachowany termin grudniowy, to płyt należałoby się spodziewać koło 4 maja 2016.
KOMENTARZE (3)

Zdjęcie Tatooine, Ford i kolejna lokacja

2014-08-23 08:27:17

Zaczynamy od zdjęcia, które najprawdopodobniej pochodzi z Pinewood, gdzie zbudowano scenografię Tatooine (lub innej pustynnej planety).



Bardzo podobne zdjęcie, ale z innej perspektywy, pojawiło się już wcześniej.

Natomiast według MakingStarWars do produkcji Epizodu VII rozważana jest kolejna lokacja, tym razem miałby to być Black Park Country Park w Backinghamshire. Ten las o tyle prawdopodobną lokacją, że znajduje się rzut beretem od Pinewood Studios, więc sytuacja byłaby analogiczna do tego, co miało miejsce w „Mrocznym widmie”. Epizod I kręcono w studiu Leavesden, wokół którego znajduje się las Whippendell Woods, który ostatecznie stał się planetą Naboo. Sam Black Park jest dość często wykorzystywaną lokacją filmową. Kręcono tam między innymi kilka części „Harry’ego Pottera”, „Casino Royale”, „Willow”, „Ośmiorniczkę”, czy skecze Monty Pythona. Poniżej zdjęcie zarówno Zakazanego Lasu z „Harry’ego Pottera” jak i lokacji w dzień.





Oczywiście na razie lokacja ta nie jest potwierdzona w żaden sposób.

Tymczasem Harrison Ford w ogóle nie szanuje swojej nogi i szaleje. Paparazzi przyłapali go na torze do zjeżdżania w Wyoming. Jedno jest pewne, aktor z pewnością jest obecnie gotów do zdjęć na planie Epizodu VII.



Swoją drogą w mediach niedawno wrócił temat jednego wspólnego wszechświata, jaki szykuje nam teraz Lucasfilm. Podobno Kathleen Kennedy chce pójść o krok dalej niż jej odpowiednicy w Marvelu. Chodzi o to, by wszystkie media się zazębiały w pewien sposób (ale o tym już słyszeliśmy nie raz). Grupa Opowieści nie tylko czuwa nad całością, ale też planuje długoterminowo to nad czym pracują różni ludzie w Lucasfilmie. PRowo twierdzą, że zmienili koncepcję planowania w długim terminie. Nie wiemy jeszcze o jaki termin chodzi (3, 5 czy może 10 lat). Dla przypomnienia kiedyś w Lucasfilmie planowano książki na trzy i więcej lat w przód, podobnie było z „Wojnami klonów” gdzie także potrafiono przygotować coś na sezon czy dwa do przodu. Nie mówiąc już o prequelach, które Lucas także od razu planował jako trylogię. Teraz jednak, do układanki dochodzi jeszcze mnóstwo niezależnych filmów, które będą siłą napędową uniwersum. Uzupełnieniem ma być serial „Rebelianci”. Twórcy wszystkich tych dzieł spotykają się razem i planują nawet nie dalsze kroki, co kierunek odleglejszych prac i tym samym wspólnie ustalają kierunek w jakim ma podążać całe uniwersum. Tak więc Rian Johnson dość mocno współpracuje z J.J. Abramsem i Larrym Kasdanem nad swoim filmem, by zachować pewną ciągłość. Oczywiście należy liczyć na to, że wszystkie media, w tym filmy, seriale, komiksy, książki czy gry, będą w jakiś sposób do siebie nawiązywać. Chodzi o to, by nadal można było oglądać filmy nie znając innych rzeczy, ale by ten odbiorca który przeczyta wszystko mógł czuć się nagrodzony.
KOMENTARZE (12)

Rebeliancka ekipa

2014-08-20 16:55:26

Serial „Rebelianci” rusza niebawem z kopyta, pierwsze książki pojawiły się już w sklepach, a premiera telewizyjna już niedługo. To dobry moment by przyjrzeć się sylwetkom twórców, których już nam przedstawiono.

Mózgiem serii jest Simon Kinberg, który też jest jej producentem i jednym ze scenarzystów. To Kinerg jest oficjalnie twórcą tego serialu, chwali się także tym, że jest autorem finału pierwszego sezonu. Więcej o Kinbergu pisaliśmy tutaj. Warto dodać, że obecnie jest jedną z ważniejszych osób zaangażowanych w przyszłość sagi, bowiem jest także konsultantem Epizodu VII, choć sam przyznaje, że nie ma z tym dużo do roboty, a także scenarzystą (i prawdopodobnie producentem) jednego ze spin-offów.

Producentów serialu jest jednak więcej. Jednym z nich jest oczywiście Kathleen Kennedy ale jej wkład w serial jest ograniczony, ona bardziej pełni rolę nadzorcy całego Lucasfilmu i osoby zatwierdzającej wydatki. Jej filmowy dorobek prezentowaliśmy tutaj.

Drugim filarem serialu jest Greg Weisman (właściwie to Gregory David Weisman urodzony 28 września 1963 w Los Angeles). Greg jeszcze od czasów szkolnych bardzo lubił historię, stąd nie raz wykorzystywał ją w swojej pracy. Po studiach przeniósł się do Nowego Jorku, ale nie udało mu się znaleźć pracy w zawodzie. Następnie wrócił do Los Angeles, gdzie dostał pracę w D.C. Comics nad „Capton Atom”. Pracował także nad serią komiksową „Black Canary”, która jednak nie ujrzała światłą dziennego. W 1991 został zauważony przez ludzi w Disneyu i zaczął u nich pracować. Początkowo robił drobne rzeczy, ale potem przyszedł czas na serial „Gargoyles” którego był współtwórcą (choć nieoficjalnie), a także „The Spectacular Spider-Man”, którego był producentem. Znany jest też z seriali „Young Justice” oraz scenariusza dla „DC Showcase: green Arrow” oraz filmu na DVD „Superman/Batman: Apocalypse”. W grudniu 2013 zadebiutował jako pisarz powieścią „Rain of the Ghosts”, jej sequel „Spirits of Ash and Foam” się ukazał w Stanach w wakacje. Tworzył także komiksy będące dodatkami do jego seriali („Gargoyles” i „Young Justice”), a nawet próbował swoich sił z parodią swoich dzieł.
Weisman znany jest z tego, że lubi posiedzieć na forach i online rozmawiać z fanami o serialach nad którymi pracuje. Jest też wielkim miłośnikiem dzieł Williama Szekspira, do którego często nawiązuje. Właściwie wszystkie postacie „Gargoyles” w sposób luźny bazują na bohaterach szekspirowskich. Swoją drogą zauważono, że lubi także w swoich dziełach obsadzać aktorów ze „Star Treka” (Nichelle Nichols, Jonathan Frakes, Marina Sirtis, Brent Spiner czy Bruce Greenwood). W 1991 ożenił się z Beth z którą ma dwoje dzieci, córkę Erin (1995) i syna Bennyego (1997).

Trzeci filar serialu to znany fanom Dave Filoni, twórca „Wojen klonów”. Również będzie tym razem bardziej producentem, choć pewnie napisze parę scenariuszy i wyreżyseruje czasem jakiś odcinek. Producentami wykonawczymi pozostaną Cary Silver i Athena Yvette Portillo (producentka liniowa), także weterani „Wojen klonów”.

Na razie nie znamy za bardzo reżyserów poszczególnych odcinków, póki co zdradzono dwóch. Są to Steward Lee, Steven G. Lee. Steven zadebiutuje w „Rebeliantach” jako reżyser, ale od lat jest związany z Lucasfilm (i Industrial Light and Magic). Jako animator i spec od efektów pracował przy „Mrocznym widmie”, „Raporcie mniejszości” Stevena Spielberga, „Mission: Impossible II: czy „Sky Kapitan i świat jutra”. Miał też swój wkład w obie części „The Force Unleashed”. Steward Lee natomiast pracował już przy „Wojnach klonów” jako animator, ale też i reżyser. Ma też na koncie udziały w kilku innych serialach animowanych w tym „Batmanie” z lat 2005-2006, czy „Powrocie do przyszłości”.

Scenarzyści o których wiemy to Kinberg, Filoni oraz Katie Lucas, która debiutowała w tej roli w „Wojnach klonów”. Krążą plotki, że jeszcze jednym ze scenarzystów będzie Kevin Hopps, twórca komiksów, który kiedyś współpracował z Weismanem.

Za koncept strony wizualnej odpowiada cały zespół, któremu przewodniczy Kilian Plunkett, który odpowiadał między innymi za koncepcje podstawowe „Wojen klonów”. Poza filmami znamy go przede wszystkim jako rysownika komiksowego (w tym z Cieni Imperium). Wśród osób w jego zespole znajdziemy Amy Beth Christenson, która również od lat współpracuje z Lucasfilmem, zarówno przy grach („The Force Unleashed”) jak i „Wojnach klonów”. Z ekipy „Wojen klonów” ponadto powrócą Chris Glenn, Andre Kirk i Phattrapun C. Presley. Wspomagać ich będzie Darren Marshall, który wykona także rzeźby postaci. Oczywiście wspierać ich będzie także Dave Filoni, oraz podobno Chris Henderson (który także pracuje przy Epizodzie VII – info nie zweryfikowane). Wielkim nieobecnym natomiast jest Ralph McQuarrie, który choć nie żyje wciąż będzie miał wielki wpływ na serial.

Za animację odpowiada zespół, któremu przewodzi kolejny weteran nie tylko „Wojen klonów” ale i ILM - Joel Aron. Zadebiutował on jeszcze w 1991 przy filmie „Hook” Stevena Spielberga. Pracował przy wielu filmach takich jak „Park jurajski”, „Lista Schindlera”, „Star Trek: Pokolenia”, „Jumanji” Joe Johnstona, „Zemsta Sithów”, „Piraci z Karaibów” (2 i 3 część) czy „Indiana Jones i królestwo kryształowej czaszki”. Pomagać mu będą Keith Kellogg („Wojny klonów”, „Patriota”, „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa”, „Matrix” (2 i 3)) i Paul Zinnes ( Star Wars Racer”, „Wojny klonów”, „Pajęczyna Charlotty”), obaj związani też z ILM.

Za dźwięk będzie odpowiadał Matthew Wood, który pracuje przy Epizodzie VII, ale na swoim koncie ma „Wojny klonów”, „Zemstę Sithów” (dodatkowo podkładał głos generałowi Grievousowi), „Super 8” czy „W ciemność. Star Trek” J.J. Abramsa, „Red Tails” czy „Kroniki Młodego Indiany Jonesa”. Od lat związany z Lucasfilmem.

Muzykę skomponuje ponownie Kevin Kinner, czyli kolejny weteran „Wojen klonów”, choć z pewnością usłyszymy też wariacje utworów Johna Williamsa, co już zresztą zapowiadają pierwsze fragmenty.

Ze strony Lucasfilm Story Group za serial odpowiada na pewno Pablo Hidalgo. Reszta na razie się nie ujawniła.
KOMENTARZE (5)

Połączenie Klasycznej Trylogii i Prequeli z Epizodem VII

2014-08-19 12:14:28 Making Star Wars



Portal Making Star Wars donosi, że otrzymał kilka nowych informacji na temat Epizodu VII ze źródła, które twierdzi, że podobno uczestniczyło w produkcji nowego filmu z Gwiezdnych Wojen. Poniżej prezentujemy nowe wiadomości w punktach.
Od teraz wszystkie informacje dotyczące fabuły Epizodu VII będą umieszczane jako SPOILER. W celu odczytania proszę zaznaczyć niewidoczny tekst znajdujący się między tagami (Spoiler), a (Koniec Spoilera) pod każdym ze zdjęć lub kliknąć lewym klawiszem myszy na stronę, a potem nacisnąć CTRL + A.

(Spoiler):


Zniknięcie Luke`a - pomysł na to, że Luke zniknął natychmiast po zakończeniu parady zwycięstwa nad Imperium na Endor nie jest do końca prawdą. Przez dobre 10-20 lat po Powrocie Jedi Luke radził sobie całkiem nieźle. Kiedy rozpocznie się Epizod VII okaże się (czego dowiemy się prawdopodobnie z napisów początkowych), że Luke zaginął około 10 lat temu.
W miarę, jak długo Luke zaginął, zakładając, że rzeczywiście zaginął, 10 lat brzmi o wiele bardziej racjonalnie niż 30. Pojawiła się jeszcze plotka, że to właśnie złoczyńcy Epizodu VII (Inkwizytorzy) porwali Skywalkera i przetrzymują przez te lata. Jednak nie zostało to potwierdzone. Równie dobrze Luke może być na wygnaniu, niczym Obi-Wan i Yoda w Klasycznej Trylogii.



Powiązania do Hrabiego Dooku - wiele się mówiło o udziale aktora Benedicta Cumberbatcha w castingach do Epizodu VII. Okazuje się, że jego postać miała być potomkiem Hrabiego Dooku. Podobno jest to prawdziwa informacja. Co ciekawe, to powiązanie z Dooku zostało przesunięte na postać, w którą wciela się w Epizodzie VII aktorka Gwendoline Christie.
Zarówno Cumberbatch jak i Christie są aktorami, którzy z pewnością potrafią zagrać wyniosłe i szlachetne postacie. Wszystko zależy od tego jak zostanie to wplecione w fabułę filmu. Może się okazać, że zwrot akcji, kiedy dowiemy się, że postać Gwendoline ma jakiś związek z Dooku, będzie czymś więcej dla filmu niż tylko ukazaniem powiązania z rodziną Skywalkerów.



Leia i Huttowie - podobno we wczesnej fazie produkcji nad filmem pojawił się szkic, ukazujący księżniczkę Leię stojącą po środku kilku Huttów. Miała ubraną bordową sukienkę (w stylu politycznym) oraz była otoczona dwoma żołnierzami (podobno wyglądali jak połączenie rebelianckich żółnierzy z początku Nowej Nadziei ze strażnikami Naboo z Mrocznego Widma). Na zdjęciu wyglądało jakby Leia była na spotkaniu z Huttami. Na pewno nie wyglądało to jakby była w niewoli czy w wielkim niebezpieczeństwie. Jak na razie nie ma żadnych informacji o tym, czy szkic ma coś wspólnego z fabułą filmu po poprawkach Abramsa i Kasdana, czy po prostu prezentował wczesne pomysły dotyczące Epizodu VII czy przyszłych filmów.
Biorąc pod uwagę fakt, że animacja 3D Wojny Klonów wchodzi teraz w skład oficjalnego kanonu wraz z filmami, wiemy, że Huttowie mają własną Wielką Radę, więc nie było by to wielkim zdzwieniem gdyby Leia miałaby rzeczywiście spotkać się w takim gronie, niezależnie od tego czy w Epizodzie VII ukazano by jej jakiekolwiek zdolności dyplomatyczne, zwłaszcza jeśli istnieje jakiś rodzaj połączenia świadka podziemi z nowym zagrożeniem w filmie. Mogłoby naturalnie zastanawiać, jak Leia została by odebrana przez Huttów, ze względu na to, że Jabba zginął z jej rąk. Mogłoby to stanowić ciekawy wątek nowego filmu, powiązany z Klasyczną Trylogią. Jednak, jak informuje źródło tej plotki, może to był tylko wczesny koncept i jedynie szkic, który nigdy nie znajdzie się w finałowej wersji filmu.



George Lucas - główną wizją Lucasa dla fabuły Trylogii Sequeli było zabranie wątków nowych filmów z powrotem do początku. Przez początek należy rozumieć źródło Jedi oraz Sithów, a zwłaszcza jak to wszystko się zaczęło oraz jak pradawne siły wciąż wpływają na pewne sprawy. Luke miał przejść wyprawę, która zabrałaby go do genezy powstania zła w galaktyce. Niektóre z tych pomysłów silnie wpłynęły na historię, a szczególnie Epizodu VII.
Informacja ta nawiązuje do plotki o tym, że Epizod VII ma nosić tytuł "The Ancient Fear" (o czym pisaliśmy tutaj>>>). Mogłoby to wyjaśnić jakie jeszcze niedokończone złowrogie aspekty pozostały w galaktyce po śmierci Vadera i Imperatora w Powrocie Jedi. Jako, że walki przeciwko wrogom takim jak neo-imperialni szturmowcy czy kosmiczni piraci, były by swoistym powrotem do staromodnej Gwiezdnowojennej przygody, same w sobie nie były by jednak zagrożeniem, które było by warte podjęcia przez Luke`a Skywalkera. Jednak, jeśli źródło zła, stojące za potęgą Imperatora Palpatine`a nadal by istniało, a do tego doświadczałoby pewnego rodzaju odrodzenia....stanowiłoby wtedy ostateczne wyzwanie dla Luke`a jako Jedi.



Endor - informator serwisu donosi, ze widział kilka szkiców, prezentujących drugą Bitwę o Endor. Podobno cała historia miałaby się rozpocząć po tym jak rebelianci opuszczają Endor, a wojska Imperium, wraz z nowymi złoczyńcami Epizodu VII, rozpoczynają atak. Mieliby zabić wiele Ewoków i co najważniejsze zabrać ze sobą pozostałościami Dartha Vadera, wliczając w to strój wraz ze spaloną maską i hełmem. Podobno opisana historia ze szkiców nie jest w żaden sposób powiązana z Epizodem VII i takie sceny nie mają pojawić się w filmie. Prawdopodobnie szkice te miały nakreślić historię jaka mogłaby się rozgrywać między Powrotem Jedi a nowym filmem, aby wypełnić lukę nieznanych historii w kanonie.
Plotki te w pewien sposób nawiązują do informacji o tym, że Darth Vader powróci w retrospekcjach Epizodu VII, a także było dane zobaczyć nieoficjalny szkic, na którym widać było spalony hełm i maskę Mrocznego Lorda (informowaliśmy o tym tutaj>>>). Jednak przy okazji informacji z planu w Puzzlewood, informatorzy donieśli, że Ewoki w ogóle nie pojawią się w nowym filmie.
Jeśli te szkice rzeczywiście były wykonane przez grupę konceptystów Lucasfilmu, prawdopodobnie nie były one ściśle związane z Epizodem VII a z innym projektem w uniwersum Gwiezdnych Wojen.
(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (48)
Loading..