TWÓJ KOKPIT
0

Epizod VII: Przebudzenie Mocy :: Newsy

NEWSY (923) TEKSTY (65)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Star Wars: The Force Awakens

2014-11-06 18:21:37

Oficjalna poinformowała właśnie w dosyć nietypowy sposób, jaki będzie tytuł Epizodu VII Gwiezdnych Wojen. W nietypowy bowiem nie zorganizowano żadnego wydarzenia na którym by go oficjalnie ogłoszono. Zamiast tego zamieszczono informację o tym, że zakończono zdjęcia do Star Wars: The Force Awakens, a do samej informacji dołączono grafikę z tytułem. Zgodnie z pojawiającymi się informacjami w tytule najnowszego filmu nie pojawi się Epizod VII, tylko samo Star Wars: The Force Awakens.



Przypomnijmy, że w przypadku Zemsty Sithów tytuł oficjalnie ogłoszono 10 miesięcy przed premierą filmu. Ogłoszenie go tym razem 13 miesięcy przed czasem może być związane z planami wyjścia teasera jeszcze w tym roku - o czym pisaliśmy w tym miejscu. Otwarte pozostaje jeszcze pytanie, jak będzie brzmiał polski tytuł najnowszego Epizodu.
KOMENTARZE (109)

IMAX, foty R2-D2 i inne ploty

2014-11-05 17:51:33

Zdjęcia do Epizodu VII dobiegły końca. W weekend odbyła się pożegnalna impreza na sam koniec, ale pewne źródła sugerują, że praca na planie miała trwać jeszcze dwa dni, choć nie wiadomo czy to przypadkiem nie chodziło o demontaż scen i dekoracji. Wszyscy członkowie ekipy dostali pamiątkowy list, o którym wspominaliśmy, a w nim oficjalnie potwierdzono drugą lokację, czyli las Dean (i Puzzleworld). O lesie Dean pisaliśmy już wcześniej, przyłapano tam filmowców, jednak nikt nie wiedział, czy to przypadkiem nie jest druga ekipa. Wcześniej potwierdzono jako lokację Abu Dabi. Na dwóch innych lokacjach (Skellig Michael i Greenham Commons), o których wiemy, dostrzeżono aktorów czy reżysera. Wspominano jeszcze kilka innych, na których podobno miała być druga ekipa (jak Islandia czy Szkocja), ale póki co są one nie potwierdzone.

Sam J.J. Abrams niedawno wypowiedział się o IMAXie. Otóż wygląda na to, że Epizod VII ostatecznie ma jedną sekwencję akcji nakręconą na natywnych kamerach formatu IMAX. Sam reżyser przyznaje, że zyski z tego rozwiązania przewyższają wszystkie problemy związane z tymi kamerami. Podobne rozwiązanie Abrams już zastosował w swoim wcześniejszym filmie „W ciemność. Star Trek”.

Przechodzimy do plotek. Okazuje się, że na planie AVCO pojawił się kolejny filmowiec, Peter Jackson (reżyser trylogii „Władca Pierścieni” oraz „Hobbit”), niektórzy sugerują, że wejściówkę załatwił mu Andy Serkis. Wygląda na to, że na planie zabrakło prawdopodobnie najważniejszej osoby, czyli George’a Lucasa, który nie jest w żaden sposób zaangażowany w produkcję.

Anthony Daniels wypowiedział się na temat filmu, tam gdzie to robi najczęściej, czyli na Twitterze. Stwierdził tylko, że zdanie „Żaden filmowy sequel nie jest lepszy niż „Imperium kontratakuje”” będziemy mogli sobie zjeść na gwiazdkę 2015. Zobaczymy i sprawdzimy.

Christina Chong także troszeczkę puściła pary z ust. Po pierwsze aktorka przyznała, że choć jej chłopak jest wielkim fanem „Gwiezdnych Wojen” ona jakoś bardzo długo odwlekała obejrzenie ich. Dopiero gdy brała udział w castingu zdecydowała się na ten krok i liczyła, że będzie musiała oglądać jakieś stare ramotki, ale filmy okazały się genialne. I co najważniejsze, przyznała, że na planie pracowała z Harrisonem Fordem, Carrie Fisher i Daisy Ridley. Niektóre źródła sugerują, że Christina może mieć większą rolę niż myśleliśmy, inne, że gra w scenach z trójką wspomnianych aktorów, możliwe, że zbiorowych.

Jeszcze mamy małe uzupełnienie do newsa sprzed tygodnia. Pisaliśmy tam o wizycie Benedicta Cumberbatcha na planie i o tym, co się z tym związało. Niektóre źródła sugerują jednak, że Cumberbatch faktycznie pojawia się w filmie. Ale słowo „pojawia” jest tu kluczowe. Chodzi o tak zwane „cameo”, czyli może pojawić się gdzieś w tle, niekoniecznie będziemy w stanie potem dostrzeć jego twarz.

Zdjęcia się skończyły, więc „fanowski” R2-D2 wpadł w ręce fanów z aparatami. I tak StarWarsUnderworld opublikowało kilka zdjęć droida, który był używany w AVCO. Jak widać na oko nie brakowało mu przygód.



Tak już poza kadrem, na Istagramie Marka Hamilla można znaleźć już jego zdjęcia z Pinewood zaraz po skończeniu zdjęć, gdy już zgolił brodę.

Dla przypomnienia, teraz trwa już postprodukcja filmu, czyli przede wszystkim montaż, który jak wiemy i tak już trwa od jakiegoś czasu. Zgodnie z kalendarzem prawdopodobnie w pierwszej połowie przyszłego roku mogą mieć miejsce dokrętki. Przez najbliższe miesiące będą zaś pewnie kręcone jeszcze ujęcia do efektów specjalnych, a także dalej może trwać praca nad motion-capture.
KOMENTARZE (11)

Koncept głównego złego i inne plotki

2014-10-29 17:49:45

To już ostatnie dni na planie Epizodu VII, więc jeśli ktoś chce pojawić się na planie musi się pośpieszyć. Kolejnym gościem był Benedict Cumberbatch, którego jeszcze rok temu wymieniano pośród potencjalnych kandydatów do roli w tym filmie. Według jednej z plotek aktor miał pojawić się w AVCO tylko na chwilę, a jego rola miała być rozwinięta w Epizodzie VIII. Nie wiadomo, czy tak przypadkiem nie będzie z Josephem Gordonem-Levittem, o czym już pisaliśmy. Według innej pogłoski Benedict miał grać większą rolę w Epizodzie VII, ale postać tę przejęła Gwendoline Christie. Ale cóż, zostawmy plotki i domysły. Sam Benedict przyznał, że był na planie i że jest on niesamowity. Prawdopodobnie znalazł się tam na zaproszenie J.J. Abramsa. Dla przypomnienia Cumberbatch w kwietniu przyznał, że chciałby zagrać w „Gwiezdnych Wojnach”, ale niestety…

Wychodzą nam ciekawe informacje na temat zdjęć na Skellig Michael (lub Sceilig Mhichíl jak ktoś woli). Otóż okazuje się, że pierwotnie miało tam być kręcone więcej ujęć. Ponieważ jednak znajduje się tam rezerwat ptaków, władze mocno nalegały by zredukować używanie helikopterów do absolutnego minimum (czyli o 90%). W ramach negocjacji filmowcy musieli też ostudzić swój apetyty i zrezygnować z pewnych zdjęć, a w dodatku cały czas ich pracę nadzorowali urzędnicy. Jednak, co ciekawe, ostatecznie Disney/Lucasfilm nie zapłaciły nic za używanie wyspy. Irlandczycy uznali, że sam fakt, iż kręcą tam „Gwiezdne Wojny” wpłynie korzystnie na ekonomię i wartość tamtej lokacji, więc opłata nie była potrzebna.

Według kolejnych plotek podobno nie tylko Pip Anderson zajmuje się motion-capture. Niektóre źródła sugerują, że również Lupita Nyong’o uczestniczyła w podobnych zdjęciach. I tu pojawia się ciekawa spekulacja, bowiem być może te całe motion-capture niekoniecznie dotyczy postaci CGI, czyli generowanych komputerowo, a kukiełek. Nawet Disney Research ma ciekawe informacje na swojej stronie (nie wspominają jednak o sadze). Otóż łączą oni klasyczną animatronikę z motion-capture. Kto wie, jak tam obecnie wyglądają prace w Imaginarium? Może faktycznie łączą te techniki. Wcześniej zakładano, że jedynie Andy Serkis zagra rolę za pomocą motion-capture, co w jego przypadku jest raczej naturalne. Zobaczymy czy Pip i Lupita będą widoczni na ekranie także z twarzy.

Dla tych, którzy już nie mogą się doczekać oficjalnych przewodników po Epizodzie VII mamy dobrą wiadomość. Według Amazonu pierwsze pojawią się już w czerwcu, w tym „Ships of the Fleet”, który ma podobno zawierać opisy (i pewnie zdjęcia/schematy) nowych jednostek z AVCO. Skoro już jesteśmy przy okrętach, to Making Star Wars opublikowało szkice nowych myśliwców, według opisów konceptów. Nie jest to dzieło oryginalne, ale może w pewien sposób sugerować jak będą wyglądać nowe pojazdy, oczywiście o ile jest prawdziwe. Są to V-Wing, U-Wing, J-Wing, E-Wing i C-Wing.



Z innych plotek, w sieci (za IMDB) krąży, plotka, że Maisie Richardson-Sellers gra postać o imieniu Korr Sella. Pomijając fakt, że udział Maisie wciąż nie został potwierdzony, przypominamy, że jakiś czas temu pojawiła się na IMDB informacja, że Daisy Ridley gra Jainę Solo, co zostało zdementowane. A tymczasem pojawiają się pierwsze potwierdzenia, że Kira to nie jest tylko kod postaci Ridley, ale podobno dokładnie tak ma mieć ona na imię. Niestety wciąż nie jest to oficjalne ogłoszone.

Na koniec mamy jeszcze jeden szkic koncepcyjny, który pochodzi ze strony Star Wars Underworld. Publikujemy go na wszelki wypadek, jednak wiele wskazuje na to, że jest to kolejna zmyłka. Jedni sugerują, że jest prawdziwy i potwierdzony i może dotyczyć nawet postaci Adama Drivera, inni sugerują, że to kolejna fanowska podróbka. Najlepiej ocenić samemu.


KOMENTARZE (19)

Kolejne zdjęcia oraz Harry Potter

2014-10-22 18:59:39

Daniel Radcliffe pojawił się na planie AVCO! Znamy go oczywiście bardziej jako Harry’ego Potttera. Bardzo mu się tam podobało, porozmawiał nawet chwilę z Harrisonem Fordem. Pewnie zaraz pojawią się spekulacje o jego występie w filmie, ale aktor sam przyznał, co tam robił. Otóż w Pinewood pracuje bardzo wiele osób z ekipy filmów o małym czarodzieju, więc Daniel przyjechał odwiedzić starych znajomych. Żartował sobie nawet, że oni zamienili jedną fantastyczną opowieść na inną.

Pozostajemy jednak w temacie imprez i zabaw. Okazuje się, że choć zdjęcia mają się ku końcowi, to jest tego całkiem sporo teraz. Forda widuje się w różnych brytyjskich miejscach, a to imprezuje, a to lata samolotem, w każdym razie korzysta z życia. Na jednej z takich imprez był z J.J. Abramsem i Adrienem Brodym („Pianista”). Natomiast przynajmniej część obsady hucznie fetowała 58 urodziny Carrie Fisher. Na zdjęciach dowodowych mamy poza solenizantką mamy Forda, Abramsa, Daisy Ridley i Alana Horna. Na zdjęcia nie załapali się Oscar Isaac, Mark Hamill i Gwendoline Chrsitie. Niestety trudno się obecnie zorientować, kto już skończył zdjęcia, kto kończy i już się pakuje, a kto jeszcze pracuje.



Swoją drogą, skoro jesteśmy przy Daisy, warto dodać, że zmieniła ona agencję aktorską na CAA, która podobno ma lepiej pilnować jej interesów, w szczególności w sprawie dwóch kolejnych epizodów.

Na Making Star Wars pojawiły się nowe zdjęcia z okolic Pinewood, na jednym z nich widać szturmowca. Zdjęcia nie są najlepszej jakości, są zrobione komórką, natomiast potwierdzają się plotki między innymi o plamach. Więcej na temat zdjęć w Black Forest pisaliśmy tutaj. Autorami fotografii są Paul i Alan, dwóch przyjaciół, którzy znaleźli się niedaleko parku i odkryli, co się tam kręci..



Zjednoczone Emiraty Arabskie, po zdjęciach do Epizodu VII, stały się bardziej przystępne dla Hollywood, no i co ważniejsze atrakcyjniejsze. Ich śladem chce iść Jordania, która właśnie wprowadza ulgi podatkowe dla filmowców. Swoją drogą warto dodać, że Jordania była jedną z potencjalnych lokacji AVCO, o czym pisaliśmy tutaj.

Na koniec jeszcze jedna rzecz dotycząca szkiców koncepcyjnych. Po sieci krąży lista, którą już znamy, ale doszły do niej dwa inne zdjęcia. Tym razem prawdopodobnie to podróbka, ale na wszelki wypadek publikujemy.


KOMENTARZE (8)

Koniec zdjęć za 3 tygodnie

2014-10-18 15:15:17

Kathleen Kennedy była w środę w Londynie na oficjalnym otwarciu nowego studia Industrial Light and Magic. Studio tak prawdę mówiąc już działa i pracuje nad filmami – Epizod VII, „Ant-Man” oraz „Avengers: Age of Ultron”. Jednak co oficjalne otwarcie to oficjalne. Pani prezes Lucasfilmu wspomniała też coś o „Gwiezdnych Wojnach” i według niej zdjęcia zakończa się w ciągu trzech tygodni.

Zdaniem „Daily Mirror” Harrison Ford już zakończył swoją pracę na planie. Dla przypomnienia Oscar Isaac i Anthony Daniels potwierdzili już wcześniej, że ich rola na planie dobiegła końca.

Trochę do powiedzenia o filmie ma też Devin Faraci z Badass Digest. Twierdzi on, że choć to Daisy Ridley i John Boyega (w tej kolejności) grają główne role, to jest to zdecydowanie film Hana Solo. Takie informacje jednak pojawiały się już wcześniej. Warto też zwrócić uwagę na to, że na konceptach, które wyciekły to właśnie Kira/Rachel (czy jak tam będzie nazywać się postać Daisy Ridley) trzyma miecz świetlny. Nie jest to jakaś wielka nowość, bowiem dokładnie to mówił Iain McCaig na Celebration Europe II. Tam też wspomniał o regresie i cofnięciu się, które także doskonale widać na konceptach. Natomiast wracając do Faraci’ego, stwierdził on, że ma jeszcze w zanadrzu pewne rewelacje dotyczące fabuły, na razie jednak nie chciał puścić pary z ust, z wyjątkiem tego, że być może cyborg, którego widzieliśmy na tych konceptach wcale nie jest cyborgiem. Cokolwiek miałoby to znaczyć.

W związku z tym, że Warwick Davis dołączył do obsady AVCO, warto dodać, że w jego przypadku nie koniecznie musi on ponownie wcielać się w Wicketa. Warwick zagrał w „Gwiezdnych Wojnach” już 3 role, z tego trzy w „Mrocznym widmie”. Poza Wicketem byli to Wald (rodianin), Weazel (widz na wyścigach, który siedział obok Watto) a także był statystą w Mos Espie i być może też w Theed (ta druga nie została oficjalnie potwierdzona). Zobaczymy jaką teraz będzie mieć rolę.

Na IMDB na listę aktorów AVCO trafiła Maisie Richardson-Sellers, która ma się wcielić w rolę emisariuszki. O aktorce było głośno już wiele razy i wciąż czekamy na oficjalne potwierdzenie, czy gra w filmie czy nie. Swoją drogą od dawna na IMDB znajduje się też niejaki Dixie Arnold, ale o nim póki co nie było żadnej plotki. Niestety samo IMDB nie zawsze jest wiarygodnym źródłem, dla przypomnienia w czerwcu podali, że Daisy ma zagrać Jainę Solo, co potem zdementowano i wyśmiano. Na razie słyszeliśmy, że w filmie grają podobno jeszcze Christina Chong, Billy Lourd, Simon Pegg, Joseph Gordon-Levitt i Miltos Yerolemou, ale oficjalna w tej sprawie milczy.

Dziwnych plotek mamy więcej. Otóż jakiś bliżej nieokreślony osobnik napisał do redakcji MakingStarWars, że był w pobliżu Pinewood, a dokładnie w Black Forest. O tym miejscu już pisaliśmy jako potencjalnej lokacji. Podobno kręcono tam scenę z szturmowcami oraz Hanem i Chewiem. Podobno były tam ruiny i wymieszana nowoczesna technologia i dało się słyszeć głos J.J. Abramsa oraz kwestię „Run Chewie”. Na ile jest to prawdziwe, nie wiemy. To samo źródło daje, że pod Pinewood przywieziono dużo palm.



Na koniec jeszcze dwie rzeczy. Pierwsza jest taka, że jeśli słowa Johna Williamsa są prawdziwe od przyszłego tygodnia zaczyna on pracę nad muzyką. Druga to zdjęcia na Istagramie, otóż Lupita Nyong’o i John Boyega wrzucili fotografie z figurką Hana Solo. Co to ma znaczyć? Nie wiemy. Warto zwrócić uwagę, że Lupita ma oficjalną czapkę z Epizodu VII.
KOMENTARZE (7)

SPOILERY: wyciek concept artów z Epizodu VII

2014-10-15 12:48:43 themilleniumfalcon



Przez ostatnich kilka tygodni nie mieliśmy zbyt wielu nowych informacji na temat Epizodu VII, jednak dzisiejszy wyciek szkiców koncepcyjnych, które pojawiły się na profilu themilleniumfalcon na ImageShacku z pewnością to wynagradza. Ostrzegamy ludzi, którzy nie czytają spoilerów, że w tym momencie powinni wyłączyć tego newsa, wszystkich pozostałych zapraszamy do obejrzenia galerii znajdującej się poniżej. Źródła zbliżone do ekipy podają, iż wszystkie poniższe arty są prawdziwe.


UWAGA NA SPOILERY




Temat na Forum.
KOMENTARZE (52)

Walczą z przeciekami plakatami

2014-10-11 08:46:43

Zaczynamy od plotek o Pipie Andersonie. Otóż aktor całkiem niedawno napisał na twitterze, że pracuje obecnie w Imaginarium. Jak wiemy jest to studio należące do Andy’ego Serkisa, które zajmuje się technikami motion-capture. Co tam robił Pip? Prawdopodobnie Epizod VII. Natomiast nie wiemy, czy jego postać będzie komputerowa, czy być może robił ruchy do jeszcze jednej postaci. Swoją drogą warto dodać, że niedawno Serkis znów coś wspomniał o AVCO, mówiąc, że w filmie ma mała rolę, jest bardziej konsultantem i doradcą (technik mo-cap?), niż aktorem. Może zatem faktycznie prowadzi za rękę Pipa Andersona? Na dodatek mamy zdjęcie z Imaginarium, na którym jest Dawson James i Pip. Dawson robił tam mo-cap do własnego filmu, ale jak widać obaj są w pełnym rynsztunku.



Lupita Nyong’o natomiast w jednym z wywiadów przyznała, ze dla „Gwiezdnych Wojen” zrezygnowała z roli na Broadwayu, którą już miała zaklepaną.

Jest też ciekawostka prosto z Pinewood. Otóż podobno J.J. Abrams walczy z przeciekami w różny sposób, także plakatami propagandowymi, które rozwiesza w studio. Zdjęcie jednego z nich wyciekło.



Z ciekawych zdjęć mamy jeszcze dwa. Na pierwszym jest jeszcze scena z Pinewood, a na drugim Carrie Fisher i Mark Hamill. Oboje byli na imprezie, na której wręczono Carrie złote serce za jej pracę charytatywną. O ile po Marku widać, że wyszedł prosto z planu, o tyle ciekawe jest to, że Fisher ma blond włosy. Czyżby tak wyglądała Leia w AVCO?





A teraz ciekawostka. Joel Edgerton, czyli wujek Owen, zagrał niedawno w filmie „Midnight Special” z Adamem Driverem. Joel w jednym z wywiadów przyznał, że gdy dowiedział się, że Driver gra w „Gwiezdnych Wojnach” to zapytał go, czy teraz go będzie dusił Mocą. Niektórzy odczytują to jako potwierdzenie, że Driver gra czarny charakter, jednak warto zauważyć, że początkowo o tym właśnie donosiły media. Czy potwierdził to Edgertonowi także Adam, czy to tylko taki żart sytuacyjny, niestety nie wiemy.

Na koniec informacja dla fanów twórczości Dawna Browna. Otóż „Inferno” nie będzie mieć premiery razem z AVCO. Część mediów twierdzi, że Ron Howard i Sony nie chcą zmagać się z Abramsem w kinach, ale przyczyny są bardziej prozaiczne. Rozpoczęły się właśnie zdjęcia na planie filmu Stevena Spielberga „St. James Place”, w którym Tom Hanks gra główną rolę, więc Hanks na razie nie może wcielić się w Roberta Langdona, więc produkcja musi poczekać. Gdyby chciano utrzymać datę premiery to zabrakłoby czasu na postprodukcję, więc „Inferno” zostało przesunięte w czasie prawie o rok. Jeśli faktycznie główną przyczyną była obawa przed „Gwiezdnymi Wojnami” ten czas byłby dużo krótszy. Zobaczymy jaki film wkroczy w to miejsce.
KOMENTARZE (13)

John Williams rozpoczyna pracę nad muzyką do Epizodu VII - za 2 tygodnie

2014-10-06 19:46:53


John Williams - twórca i geniusz stojący za sukcesem muzyki do wszystkich sześciu filmów z Gwiezdnych Wojen, dołączył do Epizodu VII niemal od samego początku prac nad filmem. Jednak, od czasu rozpoczęcia przygotowań, jego udział w projekcie prawie w ogóle nie był omawiany.
Mimo wszystko, kiedy zdjęcia najnowszej odsłony Sagi zbliżają się ku końcowi, wieść niesie, że John Williams zacznie nagrywać muzykę do Epizodu VII.
Jeden z użytkowników Facebooka donosi, że zeszłej nocy John Williams opowiedział o nachodzących pracach nad Epizodem VII: "Wczoraj w nocy poszedłem na koncert muzyki Johna Williamsa, na którym dyrygował orkiestrą symfoniczną z Milwaukee, no i tam potwierdził, że rozpoczyna pracę nad VII Epizodem w ciągu najbliższych 2 tygodni!".
Oświadczenie Williamsa o rozpoczęciu prac nad nagrywaniem score`u do nadchodzącego filmu, w większości przypadków oznacza, że zdjęcia są prawie skończone.
KOMENTARZE (11)

Star Wars in Concert powraca?

2014-10-06 17:42:36

U nas odbywał się StarForce a w Niemczech w ten weekend w Düsseldorfie trwał Jedi-Con 2014. Wśród gości był Anthony Daniels, który podczas panelu wspomniał, że „Star Wars In Concert” ma znowu ruszyć w trasę. Poza tym nie podał żadnych szczegółów, które podobno mają pojawić się niebawem.

Jest tylko jedno małe ale... Otóż praktycznie tę samą wiadomość Daniels podał już w marcu 2012. Spekulowano wówczas, że koncerty mogą odbyć się w Japonii. Jednak do niczego wówczas nie doszło. Oby tym razem było inaczej.

Dla przypomnienia, „Star Wars In Concert” miał swoją oryginalną trasę w 2009 i 2010. W 2011 zagrano jeden specjalny koncert.



Swoją drogą nie wiadomo też czy będzie to ten sam koncert, co wcześniej, czy nowa wersja. Warto natomiast dodać, że John Williams powiedział za dwa tygodnie siada do pisania muzyki do Epizodu VII. W zeszły weekend maestro dyrygował podczas koncertu z Milwaukee Symphony Orchestra, gdzie publicznie podał tę informację.
KOMENTARZE (4)

Fotki z planu?

2014-10-02 17:33:51

Dwa dni temu pisaliśmy o krążącym po sieci filmiku. Miał to być fragment Epizodu VII nagrany na lokacji na Skellig Michael w Irlandii z Markiem Hamillem. W każdym razie materiał, który podobno miał być przeciekiem, pojawił się w sieci, a potem bardzo szybko zniknął z nieznanych przyczyn. Ślady, w postaci zdjęć, jednak się zachowały.



Czy zdjęcia te (jak i film) są prawdziwe, czy to podróbka, nie wiadomo. Na filmie (i zdjęciach) jest logo Disneya, ale w sumie każdy mógł je tam wstawić.

Z innych ciekawostek David Fincher przyznał, że faktycznie rozmawiano z nim o reżyserii AVCO, ale nie dogadali się. O ew. udziale reżysera pisaliśmy jeszcze w 2012, bardziej jako o kolejnym z listy kandydatów. Widać w tych plotkach i pogłoskach było ziarno prawdy.
KOMENTARZE (6)

Plotki o "Rebels" #23

2014-10-01 11:36:21 Różne

Oficjalna telewizyjna premiera serialu "Star Wars: Rebelianci" już w piątek (a w Polsce w sobotę), ale Disney powoli przymierza się do promowania nie pilota, a właściwego serialu. Dowodem na to jest poniższy klip, który ukazał się na USA Today, a który pochodzi prawdopodobnie z odcinka "Rise of the Old Masters" (opis znajduje się tutaj).



W ósmych "Sekretach Rebeliantów" mamy okazję przyjrzeć się promowi "Phantom".



A poniżej kolejna polska wersja jednej z reklam. Na chwilę obecną wiadomo, że właściwy serial będzie emitowany w naszym kraju w soboty o 9:30.



W nowych imperialnych wiadomościach możemy posłuchać o nielegalnych operacjach w kopalniach, a w tych jest mowa o dyskusjach w sprawie postawienia repliki budynku Senatu na Lothalu. Z kolei te traktują o obywatelach dołączających do grona imperialnych dziennikarzy i są prawdopodobnie związane z kolejną akcją Lucasfilmu. Redaktorzy różnych stron internetowych otrzymali paczki z listami podpisanymi przez Eris Harro i Polluksa Haksa - co ciekawe, obie te postaci pochodzą z Legends. Ta pierwsza to dziennikarka i bohaterka opowiadania "The Guns of Kelrodo-Ai", natomiast drugi pojawił się w "Ilustrowanym wszechświecie Gwiezdnych Wojen". W adresie nadawcy widnieje planeta Eriadu, która pojawia się w wielu źródłach EU, a która prawdopodobnie również została "przemycona" do nowego kanonu. W paczce znajdowały się także plakaty z listami gończymi za rebeliantami. Co ciekawe, użyto na nich alfabetu przypominającego skrzyżowanie aurebesha z łacinką. Przykładowe dwa poniżej, reszta na TFN-ie.



Z krótkiego artykułu na Empire możemy wyczytać co nowego powiedział Simon Kinberg. Zapytany o to, czy Inkwizytor pokaże się gdzieś w Epizodzie VII, odparł, że stałby się ofiarą duszenia Mocą, jeśli powiedziałby za dużo. Samego Pau'anina określił raczej jako nie oddanego sprawie Imperium jak Vader, a bardziej jak psa gończego. Producent podkreślił też, że choć serial przeznaczony jest dla młodszej widowni, to jeszcze w pierwszym sezonie zobaczymy historie bohaterów, które będą "mroczniejsze i bardziej dramatyczne" niż cokolwiek Kinberg widział w telewizji. Z kolei David Oyelowo (czyli głos Kallusa) zdradził, że w serialu pojawią się "klasyczne postaci" - co właściwie nie jest nowością, bo potwierdzono już Obi-Wana, Threepio i Artoo, a dołączy do nich prawdopodobnie Lando.

Talor Gary, czyli głos Ezry, powiedział kilka ciekawych rzeczy w wywiadzie dla Kidzworld. Zdradził, że dopiero uczy się dubbingu, ciężko było mu zagrać zwłaszcza odgłosy wydawane podczas scen akcji, na przykład różnorakie okrzyki. A podczas nagrywania pierwszego odcinka jedna scena grupowa wyszła mu dobrze, ale zapomniał odwrócić się do mikrofonu. Taylor zdradził też, że aktorzy są nagrywani kamerkami podczas dubbingowania, aby później animatorzy mieli podpowiedź jak animować twarze postaci. Ciekawą sprawą wydaje się też cytat Filoniego, który od jakiegoś czasu krąży po różnych mediach społecznościowych: Szkoda by było nigdy nie pokazać Vadera w serialu, tyle powiem. Problem w tym, że nigdzie nie podano jego źródła.

Ekipa z Rebels Report twierdzi, że "Rebelsi" mają już rating, a konkretnie - TV-Y7, czyli od siedmiu lat. To niestety niżej niż "The Clone Wars", które było oznaczone jako TV-PG - takie programy zawierają elementy nieodpowiednie dla młodszych dzieci, na przykład "lekkie" wulgaryzmy, aluzje seksualne i przemoc.

Z ciekawostek: artysta dubstepowy o pseudonimie Flux Pavilion ogłosił, że poproszono go o zremiksowanie motywu głównego "Rebeliantów". Na razie nie wiadomo kiedy i gdzie zostanie wypuszczony ów utwór.

Na koniec jeszcze inna, ciekawa rzecz: w dniach od 9 do 12 października odbędzie się kolejna edycja Comic Conu w Nowym Jorku (a w zeszłym roku newsy o "Rebeliantach" wyjątkowo dopisały, panel o serialu na tegorocznej edycji już potwierdzono), ale już od jutra do niedzieli będzie trwać inna edycja tej imprezy... w Moskwie. Na razie potwierdzono, że na pierwszym rosyjskim Comic Conie pojawią się ludzie z Lucasfilmu, ale czy będą jakieś panele dotyczące "Rebeliantów", na razie nie wiadomo. Oficjalna strona w języku rosyjskim znajduje się pod tym linkiem.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (10)

Zdjęcia powoli zmierzają ku końcowi

2014-09-30 17:34:48

Zaczynamy od najważniejszego. Zdjęcia do AVCO powoli zmierzają ku definitywnemu końcowi. Oscar Isaac potwierdził, że w piątek, 26 września, był po raz ostatni na planie siódmego epizodu, o ile oczywiście nie zostanie wezwany podczas dokrętek. Oscar przy okazji udzielił kilku wywiadów. Mówił, że dobrze pracowało mu się w Pinewood (i lokacjach?), chwalił Carrie Fisher określając ją jako zabawną. O Harrisonie Fordzie wspomniał, że teraz jak wrócił na plan daje z siebie 150%. Wszyscy się podobno dobrze bawią na tym planie, J.J. nadaje odpowiedni ton, ale czuje się dużo entuzjazmu, ekipa Abramsa wkłada dużo serca w ten film. Oscar zdaje sobie sprawę z tego jak brzmi to, co opowiada, ale zapewnia nie ma w tym cynizmu. Isaac jest wielkim fanem klasycznych filmów, jednocześnie bardzo go cieszy udział w dziele Abramsa. Stwierdził, że jest podekscytowany swoją rolą w taki trochę nerdowski sposób. Niestety nie chciał zdradzić nic na jej temat. Potem rozmowa z nim zeszła na modyfikacje w filmach, które robił Lucas. Oscar z jednej strony rozumie go jako artystę, który chce poprawić swoje błędy i niedoróbki, ale z drugiej strony chce mieć także możliwość obejrzenia tych filmów takimi jakie były, bo na tamte czasy to było coś fenomenalnego.

Niejako uprzejmością odpowiedziała Carrie Fisher, która przyznała, że nowi aktorzy są wspaniali. Potem niestety mówiła o różnych sprawach nie związanych z nowym filmem.

Drugim aktorem który pożegnał się już z planem i to potwierdził jest Anthony Daniels. Ten tym razem nie był specjalnie wylewny.

Tak swoją drogą, to wszystko wskazuje, że zdjęcia skończą się przed końcem października, ale oczywiście jak zwykle nie ma na ten temat oficjalnych informacji.



Choć Maryann Brandon i Mary Jo Markey oficjalnie nie zostały zaprezentowane jako członkinie ekipy Epizodu VII, wiemy, że obie panie odpowiadają za montaż AVCO. Gościły one niedawno w Amsterdamie na IBC 2014. Opowiadały o swojej pracy, w tym także o „Gwiezdnych Wojnach”. Powiedziały, że jest presja na to, by ten film był dobry, by zachował równowagę między elementami klasycznej trylogii a nowościami. Są olbrzymie oczekiwania wobec Epizodu VII i mowa tu przede wszystkim o fanach. To powoduje, że choć zdjęcia jeszcze trwają, scenariusz zmienia się praktycznie cały czas. Także i montaż. Głównie chodzi o szlify i poprawki. Wiadomo jest już ile jest scen z dialogami, ile jest scen akcji i nawet jeśli coś się zmienia, to ta proporcja zostanie zachowana. Jedne sceny wypadają, inne są skracane, jeszcze inne wydłużane, ale montażystki cały czas dbają o to by zachować równowagę. Ich zdaniem film wygląda już ładnie i ma prawdziwą jakość.

Krążą plotki, że zdjęcia przeniosą się dalej do Puzzleworld o którym po raz pierwszy pisaliśmy jeszcze w lipcu. I tu uwaga, otóż wygląda na to, że szykują tu wielką bitwę, w której może brać udział około tysiąca statystów (wcześniej niektóre źródła sugerowały brak sceny bitewnej). W okolicach lasu Dean filmowcy kręcą się od dawna, ale dotychczas nie udało się potwierdzić, czy faktycznie odbywały się tam zdjęcia. Teraz wygląda na to, że dopiero nadchodzi właściwa chwila dla walijskiej lokacji. J.J. Abrams i jego ekipa zatrzymała się w luksusowym pięciogwiazdkowym hotelu Celtic Manor Resort. W zdjęciach mają brać udział John Boyega, Daisy Ridley, Adam Driver i Pip Anderson. Na planie pojawiła się też kilka razy Kathleen Kennedy, która dba o to, by ton tego filmu i następnych był bardzo zbliżony. Podobno na tym bardzo jej zależy i będzie to odróżniać „Gwiezdne Wojny” od filmów Marvele. Na razie nie wiemy nic konkretnego na temat samej bitwy, z wyjątkiem tego, że pewnie będzie spektakularna. Dublerzy Johna i Daisy mają pełne ręce roboty, Pip zaś prawdopodobnie swoje numery wykona sam. Scena bitwy będzie prawdopodobnie przerywana scenami walk nowych, głównych postaci. Niektóre plotki sugerują, że akcja dzieje się na Endorze, inne, że to zupełnie nowa lokacja. W każdym razie w lesie Dean rosną normalne drzewa a nie sekwoje.

Swoistą ciekawostką jest to, że w ciągu tygodnia na Twitterze skasowali swoje konta zarówno Daisy Ridley jak i John Boyega. Podobno mają brać udział w nagraniach do jakiejś produkcji animowanej. Czy będzie to powiązane z AVCO? I czemu akurat teraz skasowali konta? Może coś się zbliża? Na razie oficjalnych informacji brak.

Dodatkowo w sieci pojawiły się wideo-dzienniki z planu AVCO, oczywiście wycieki. Prawdopodobnie fałszywe, ale na wszelki wypadek warto o nich napisać. Zwłaszcza, że pojawiły się wczoraj wieczorem, a dziś zostały usunięte.
KOMENTARZE (2)

Szkic koncepcyjny nowego szturmowca oraz finałowej walki na miecze świetlne

2014-09-27 18:08:26 IndieRevolver.com



Na łamach serwisu IndieRevolver.com pojawiły się dwa szkice koncepcyjne, prezentujące projekt wyglądu nowego szturmowca Imperium, który określany jest kryptonimem "Chrome Trooper" (Chromowany Szturmowiec). O tym, że nowy rodzaj szturmowców ma być zaprezentowany w Epizodzie VII pisaliśmy tutaj>>>, zaś o zdjęciu hełmu nowego szturmowca Imperium wraz z konceptami pisaliśmy w tym miejscu>>>.
Pierwszy szkic prezentujemy poniżej.


Podobno autorem jest ta sama osoba rzekomo, od której pochodzą pierwsze koncepty z Epizodu VII (pisaliśmy o tym tutaj>>>). Pojawiły się informacje, że wszystkie dotychczas ukazane szkice są fałszywe i nie zostały stworzone przez osoby pracujące nad EVII. Jak na razie oficjalna strona Star Wars ani nikt z Disney`a tego nie potwierdził, ani nie zaprzeczył.
Natomiast w sieci ukazał się nowy szkic, który również przedstawia nowego, chromowego szturmowca. Można go obejrzeć poniżej.


Podobno autorem jest sam Doug Chiang, artysta i projektant, tworzący szkice koncepcyjne do Trylogii Prequeli.(Spoiler):
Źródła z sieci donoszą, że Chrome Tropers mają pełnić rolę prywatnych strażników złoczyńcy Epizodu VII, którego rzekomo ma grać Adam Driver. Nowi szturmowcy, będą raczej najemnikami do ochrony, niż prawdziwymi jednostkami upadłego Imperium. Natomiast, jeśli chodzi o postać Adama Drivera, to ciągle powtarzają się plotki, jakoby aktor wcielał się w bogatego arystokratę, który przejawia ogromne zainteresowanie zakonem Sith oraz ich artefaktami.
(Koniec Spoilera)
Więcej o postaci w jaką wciela się Adam Driver pisaliśmy tutaj>>>.


Portal IndieRevolver.com przedstawił dodatkowo szkic koncepcyjny, prezentujący prawdopodobnie finałową walkę Jedi kontra Sith. Koncept można zobaczyć poniżej.


(Spoiler): Według informatorów serwisu, szkic przedstawia Luke Skywalkera walczącego z nowym złoczyńcą Epizodu VII, na przeciwko Sokoła Milllennium. Całemu pojedynkowi przygląda się niezidentyfikowana postać z blasterem. Podobno cała scena ma się rozegrać na drzewiastej planecie pokrytej śniegiem, o czym informowaliśmy tutaj>>>. W sieci pojawiły się plotki, jakoby na tej planecie miała znajdować się baza Imperium. Co więcej, chodzą słuchy, że zdjęcia, jakie odbyły się w Puzzlewood mają przedstawiać sceny odbywającej się właśnie na tej planecie.
Według informatorów, złoczyńcą na szkicu, jest postać Inkwizytora Sithów - cyborga (w którego prawdopodobnie wciela się Adam Driver), prezentowaliśmy jego koncept tutaj>>>. Co ciekawe, kolor klingi miecza świetlnego złoczyńcy na szkicu jest pomarańczowy, a nie czerwony, co niby potwierdzają inni informatorzy, którzy widzieli inną wersję tego konceptu. Więcej na temat sekwencji akcji w Epizodzie VII, gdzie szerzej został przedstawiony pojedynek ze szkicu koncepcyjnego, można przeczytać w tym miejscu>>>.
(Koniec Spoilera)
KOMENTARZE (7)

Rian Johnson o Epizodzie VIII

2014-09-25 17:39:21

Rian Johnson wciąż nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony na reżysera Epizodu VIII, ale nie przeszkadza mu to na jego temat się wypowiadać. Twórca właściwie osobiście potwierdza swój udział w „Gwiezdnych Wojnach” i póki co jest najbardziej wylewny z wszystkich nowych filmowców zaangażowanych w projekt. Choć oczywiście niewiele nowego mówi.

Zanim jednak zajmiemy się tym, co ostatnio powiedział, to w sieci można znaleźć komentarze, dlaczego Lucasfilm nie potwierdził jeszcze udziału Johnsona. Podobno ludzie w Lucasfilm mieli już przygotowany materiał prasowy do puszczenia, ale zatrzymano go w ostatniej chwili. Szefowie Lucasfilm i Disneya doszli do wniosku, że mogłoby to zostać źle odczytane, że nie wierzą w sukces filmu J.J. Abramsa. Jeśli to prawda, to na potwierdzenie przyjdzie nam czekać długo, może nawet do 2016. Póki co Rian Johnson i Ram Bergman mają status nieoficjalnych twórców „Gwiezdnych Wojen”.

Johnson natomiast wypowiadał się w wywiadzie w jednym z podcastów z cyklu The Talk House, gdzie gościł wraz z Terrym Gilliamem. Rian ponownie potwierdził, że reżyseruje i pisze scenariusz do Epizodu VIII (nic nie wspominał o IX). Mówił też o tym, jak zatrudniają filmowców w Lucasfilmie. Starają się znaleźć takich, którym będzie zależało na tym, co robią. Dopytywano go o to, czy George Lucas nadzoruje projekt, potwierdził, że ten nie jest zaangażowany w nowe filmy. Johnson przyznał także, że póki co ma wolną wolę w tym, co robi, ale będzie musiał określić z czasem jakie są granice tej wolności. Był bardzo podekscytowany tym, co tworzy. Na razie jak twierdzi dopiero zaczął pisać, ale sprawia mu to wiele radości. Zaoferował też rolę Hutta Terry’emu, prawdopodobnie żartem. Terry zaś nalegał, by Frank Oz wrócił jako Yoda. Z poważniejszych rzeczy warto dodać, że zdjęcia będą kręcone w Pinewood, ale na pewno nie przed 2015. To zaś może znaczyć, że faktycznie Lucasfilm i Disney przymierza się do tego by wrócić z premierą na maj (w tym wypadku 2017). Jeśli w przyszłym roku zaczną się zdjęcia to, uwzględniając dokrętki do Epizodu VII i pierwszy spin-off, będziemy mieć w produkcji aż trzy filmy z cyklu.

Wróćmy jednak na chwilę do Epizodu IX. Jak wiemy, Johnson ma napisać do niego treatment (zarys scenariusza), natomiast wygląda na to, że na razie nie wiadomo, kto wyreżyseruje (i napisze ten film). Wbrew wcześniejszym pogłoskom, Johnson nic o nim nie wspomina. Więc powoli rusza giełda nazwisk. Jest wśród nich J.J. Abrams, Edgar Wright (o którym już pisaliśmy), ale pojawiło się też nowe nazwisko. Scott Derrickson, bo o nim mowa, wsławił się na razie takimi filmami jak „Egzorcyzmy Emily Rose”, „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia” (2008), „Zbaw nas ode złego”, a na lipiec 2016 zapowiedziany jest jego film z uniwersum Marvela „Doctor Strange”. Warto dodać, że w jego przypadku może również chodzić o trzeci spin-off.

Skoro zaś ruszyła giełda nazwisk, to ruszyła także publiczna chcica zagrania w nowych filmach. Do Riana Johnsona list w tej sprawie napisał Mark Ruffalo, który pracował z reżyserem w „Niesamowitych braciach Bloom”, ale szerokiej publiczności najlepiej znany jest jako Bruce Bunner (Hulk) z „Avengersów”. Mark chciałby zagrać w nowych „Gwiezdnych Wojnach”. Zobaczymy, czy coś z tego wyniknie.

Na koniec jeszcze jedna rzecz. Otóż podobno Lucasfilm założył dwie spółki w Wielkiej Brytanii, które mają odpowiadać za produkcję filmu. Tak zwane fasadowe spółeczki. W przypadku Epizodu VII była to Foodles. Dwie kolejne spółki mające odpowiadać za Epizod VIII i pierwszy spin-off mają jakoby nosić nazwy Lunak Heavy Indurstries oraz Space Bear industries.
KOMENTARZE (4)

James Bond na planie AVCO

2014-09-23 17:55:33

Na początek zaczynamy od spostrzeżeń uważnych fanów. Otóż zakładają oni, że część rekwizytów, które pojawiły się w Emiratach Arabskich przewieziono także do Greenham Commons.

Wygląda na to, że kolejny Bond pojawił się na planie Epizodu VII. Tym razem był to Sir Roger Moore, który jak się okazało był zdecydowanie bardziej wylewny niż większość gości o których wiemy. Zapytany o to, co widział na planie przyznał, że kręcono tam scenę z dużą ilością gór i śniegu. Niewiele więcej o tym wiadomo, ale warto dodać, że o lodowym planie pisaliśmy tutaj, pokrywa się to też z plotkami o kręceniu zdjęć na Islandii. Swoją drogą warto zastanowić się, co Moore robił na planie Epizodu VII. Odpowiedź oczywiście jest prosta, przyszedł w odwiedziny, jak sam twierdzi, jest on bardzo dobrym znajomym J.J. Abramsa. Natomiast w tamtym tygodniu pisaliśmy o Danielu Craigu, czyli innym Bondzie i warto te informacje połączyć, bowiem w Pinewood trwają przygotowania do zdjęć do kolejnego filmu z cyklu o przygodach agenta 007. Więc takich sąsiedzkich wizyt na planie może być więcej.

Kolejne doniesienia z brytyjskiego tabloida. „The Sun” donosi, że w Epizodzie VII w rolach statystów pojawią się Robert Downey Jr., Hugh Jackman i Samuel L. Jackson oraz Nick Frost. Na ile można wierzyć w te rewelacje, nie wiadomo.

Za to Disney wyciąga rękę po kasę, gdzie tylko może. Produkcja Epizodu VII dostała przerwę na 8 milionów GBP w płaceniu podatków. Podobno zdjęcia w samym Pinewood kosztują już około 58,4 miliona GBP. Same wypłaty dla 128 osób pracujących tam pochłonęły 6 milionów GBP. Wszystko jest związane ze zniżkami dla producentów filmowych, których budżety przekraczają 20 milionów GBP. Mogą oni zaoszczędzić dzięki subsydiom nawet do 20% kosztów produkcji. Brytyjczykom zaś zależy na tym, by filmy kręcono u nich i by to ich ludzie mieli tu zatrudnienie. O wizycie brytyjskiego sekretarza skarbu, George’a Osborne’a na planie Epizodu VII pisaliśmy tutaj. Teraz widać efekty tej wizyty.

Anthony Daniels także wypowiedział się na temat Epizodu VII. Rzucił nawet małą anegdotkę. Otóż gdy Abrams rozmawiał z nim po raz pierwszy zapytał go:
– Czy byłbyś zainteresowany robić w tym filmie tylko głos?
– Nie! – odparł Daniels.
– Dobrze – odrzekł Abrams.
Podobno wiedział od samego początku, że tak będzie. Ale warto dodać, że obecnie Lucasfilm ma już bardzo dobrą, fotorealistyczną animację C-3PO, którą używano w „Star Tours II”, więc pytanie wcale nie było tak nie na miejscu. Daniels natomiast pochwalił się jeszcze innym szczegółem, otóż ma on nowy strój C-3PO, na zewnątrz ponoć wygląda jak poprzedni, ale w środku jest wygodniejszy. W końcu wcześniejsze filmy skończyły się kilkoma urazami Danielsa, może tym razem będzie lepiej.

W Internecie można też było przeczytać plotkę na temat zdjęć w Oxfordshire, gdzie pojawiły się tabliczki z napisem „Endor”, no i całkiem spora ekipa filmowa. Jednak tym razem to nie „Gwiezdne Wojny”, firma która zajęła się produkcją obrazu o II wojnie światowej nazywa się Endor Productions, więc tym razem fałszywy trop.

Daisy Ridley wrzuciła na Twittera swoje zdjęcie z Garym (pies Carrie Fisher). Jak zwykle istotny jest jednak komentarz do zdjęcia, gdzie napisała „Najlepszy pies. Najlepsza rodzina” i podlinkowała Carrie Fisher oraz Abe’a Gurko, asystenta Carrie. Niby nic ważnego, ale tym samym potwierdziła autentyczność jego ćwierkań. Dla przypomnienia w czerwcu wspominał on o tym, że kocha swoje gwiezdno-wojenne dziewczyny i wymienił: Carrie Fisher, Daisy Ridley, Billie Lourd oraz Maisie Richardson Sellers. Udział tych dwóch ostatnich wciąż nie został potwierdzony. Oczywiście dalej wywołuje to spekulacje, przede wszystkim czy biologiczna córka Carrie Fisher (Lourd) zagra córkę Lei? Jeśli tak to kogo zagra Daisy?

Natomiast nie tylko Daisy ćwierka. To samo robi także John Boyega, który tym razem wybrał się do teatru z Lupitą N’yongo. To co istotne, to fakt, że Lupita jest obecnie w Londynie i okolicach, czyli prawdopodobnie bierze udział w zdjęciach. Boyega twittuje także, że Harrison Ford jadł nigeryjskie jedzenie (także pewnie na planie), no i że mają mało czasu, więc pewnie zdjęcia trwają w najlepsze.

Na koniec kolejna anegdotka. Otóż jak wszyscy wiemy, Abrams lubi tajemniczość. Tajemnicze pudełko Abramsa jest czymś co charakteryzuje wszystkie jego produkcje. No ale jak się patrzy na zdjęcia z Greenham Commons, można się zastanawiać czemu tak łatwo tym razem poszło. Czy to kontrolowany przeciek, czy nie. Otóż producent sprzętu DronShield, który ma za zadanie ostrzegać przed helikopterami i dronami, twierdzi, że do Pinewood sprowadzono taki sprzęt. Nie ma oczywiście potwierdzeń. W każdym razie nie wiadomo, czy sprzęt nie zadziałał, J.J. pozwolił filmować, czy może w ogóle go nie dostarczono. To prowadzi do przedziwnych plotek... Bo skoro Abrams miałby system ostrzegania przed paparazzi, to mógłby przygotować jakieś fałszywe tropy. Czy takie znalazły się na wcześniejszych zdjęciach? Na razie jak zwykle nic nie wiadomo.
KOMENTARZE (6)

Plotki o "Rebels" #22

2014-09-22 19:24:00 Różne

Przed nami kolejna porcja materiałów filmowych powiązanych z serialem "Star Wars: Rebelianci" - na dobry początek jeszcze jeden krótki zwiastun, tym razem noszący tytuł "Generations". A w najnowszym wydaniu imperialnych wiadomości możemy posłuchać o bohaterze filmiku "Not What You Think"/"Własność Ezry Bridgera" - baronie Valonie Rudorze (pisownia niepotwierdzona).



Ukazała się również polska wersja jednej z reklam serialu.



Z kolei siódme już "Sekrety Rebeliantów" prezentują AT-DT, czyli maszynę powstałą specjalnie na potrzeby nowego serialu. Wedle słów narratora, jej zaletą jest przede wszystkim szybkość.



Do Sieci znowu wyciekły opisy odcinków, po raz kolejny dzięki niemieckim stronom Star Wars Union i Gamona; tłumaczenie na angielski na Rebels Report. Pierwsze dwa opisy można przeczytać w tym newsie, poniżej nowe.

"Rise of the Old Masters" (niem. "Der Aufstieg der alten Meister") - (Spoiler):Rebelianci dowiadują się, że stara mistrzyni Jedi Luminara Unduli jest przetrzymywana w układzie Stittgen. Docierają do niej tylko po to, by wpaść w pułapkę zastawioną przez Inkwizytora, ale dzięki pracy zespołowej udaje im się z ledwością uciec.

Autorzy SWU zaznaczają, że "Stittgen" jest prawdopodobnie pomyłką i chodzi o Stygeon - planetę, która miała pojawić się w TCW, a która to zadebiutowała w komiksie "Son of Dathomir".
(Koniec Spoilera)

"Breaking Ranks" (niem. "Ezra undercover") - (Spoiler):Rebelianci wysyłają Ezrę do imperialnej akademii pod fałszywym imieniem, aby ukradł dekoder. Tam młodzieniec poznaje dwóch nowych przyjaciół, Zarego i Jaia, którzy również należą do najlepszych kadetów. Gdy Ezra dowiaduje się, że Imperator chce, aby najlepszych przyprowadzić przed jego oblicze, próbuje uciec z akademii razem z przyjaciółmi. Niemal im się to udaje, ale Zare decyduje się zostać, ponieważ to jedyna możliwość, aby mógł odnaleźć swoją zaginioną siostrę.(Koniec Spoilera)

Jest niemal pewne, że opisy są wiarygodne, ponieważ zgadzają się z informacjami, które pojawiły się dzięki książce "Rebels: The Visual Guide".



Znowu pojawiają się informacje o znanych aktorach: Anthony Daniels udzielił wywiadu dla Entertainment Weekly, w którym potwierdził - bez większych niespodzianek - że wcieli się w rolę Threepio (aktor rozmawia też o Epizodzie VII). Z kolei w wydaniu papierowym EW padła informacja, że Billy Dee Williams zagra Landa, co właściwie jest kolejnym potwierdzeniem dawnej plotki.

Wreszcie, autor tekstu ze strony Digital Spy przedstawia kilka drobnych spoilerów na temat pilotowego odcinka, z których większość już znamy. Jedyną nowością jest fakt, że w filmie znajdują się odniesienia do postaci (Spoiler):Tarkina i Jabby(Koniec Spoilera). Poznamy też definicję Mocy wedle Kanana - podobno bez wzmianek o midichlorianach.

Przypominamy też, że już w tę sobotę odbędą się pokazy przedpremierowe "Iskry rebelii" w całej Polsce dla zwycięzców w konkursie sieci kin Helios. Bilety już można odbierać w kasach, wystarczy pokazać zwycięski esemes.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)
Loading..