2007-08-30 20:08:00 DARTH VADER JimHillMedia.com
Większość z nas ma przynamniej mgliste pojęcie o tej technice, która nawiązuje do pewnego „staroświeckiego” sposobu robienia efektów filmowych – budowania modeli, oświetlania ich, kręcenia, a następnie dokładania ich do sceny. W grafice komputerowej proces modelowania jest niemal identyczny, z tym wyjątkiem, że budujemy wirtualne modele w pamięci komputera miast fizycznych z drewna i innych materiałów. Jednym ze sposobów jest digitalizacja płaskich projektów 2-D, którym na komputerze dokłada się wymiary. Dzięki temu można używać oprogramowania do prostych kształtów 3-D, które posłużą do stworzenia modeli. Istnieje także inna wersja, można wyrzeźbioną makietę czy inny fizyczny model zeskanować do komputera i w ten sposób osiągnąć podobny rezultat.
W tradycyjnym podejściu efekty w filmie to te rzeczy, które powodują, że okręty kosmiczne latają, a miecze świetlne się świecą. W animacji komputerowej jest to przesunięte o kolejny krok do przodu. Animator efektów jest odpowiedzialny za zaprojektowanie, zaprogramowanie i stworzenie animacji nie związanej z postaciami, od mebli po pojazdy, od cieni, aż po mgły, od ognia aż po wiatr.
Każda powierzchnia w animacji komputerowej, niezależnie czy to metal, skóra czy ubranie wymaga tekstury i koloru. To podobnie jak rigging technika stosowana tylko w animacji komputerowej. Dzięki teksturą, artysta i projektant kolorów ustawiają jak światła i kolory powinny wyglądać na danej powierzchni, jak się powinny odbijać. Bez tego postaci CG wyglądałby jak wyrzeźbione globy poruszające się po pomalowanym na szaro tle.
To słowo bardzo często słyszane w studiu, pewnie dlatego, że odnosi się do kilku stadiów produkcji. Sam termin odnosi się do zdolności komputera do nałożenia i zespolenia ze sobą kilku warstw obrazu – tekstur, koloru, ruchu, tła, oświetlenia, efektów i dostarczenia już całości. Renderuje się po to, by przetestować jak ruch współgra ze środowiskiem, jak cienie oddziałowują na teksturę, lub renderuje się by zobaczyć już pracę końcową. W zależności od złożoności sceny i kmputerów to może zająć nawet do kilku godzin lub dni, by zostało ukończone jedno ujęcie.




Zapowiadając kolejny panel na Star Wars Celebration IV, oficjalna zapowiedziała także nowy serial – „The Clone Wars” (poprzedni w oryginale nazywał się po prostu „Clone Wars”, prawie ta sama nazwa, ale jak widać, prawie robi różnicę).
2007-05-11 17:11:00 DARTH VADER Stopklatka.pl
Randy Stradley, redaktor w wydawnictwie Dark Horse, na swoim blogu wypowiedział się na temat serialu animowanego Wojny Klonów, który jest szykowany przez studio Lucas Animation. Okazuje się, że w zeszłym roku, Stradley miał możliwość napisać scenariusz jednego z odcinków. Jak sam dodaje, to ciekawe doświadczenie i lepiej płatne niż praca nad komiksami. Wpierw napisał streszczenie, potem je poprawił po uwzględnieniu uwag od producenta, reżysera oraz scenarzysty serii, a gdy zostało zaakceptowane napisał scenariusz. Potem, jak dodaje po raz kolejny dostał uwagi, więc musiał przepisać wszystko jeszcze raz. Na tym jego udział w przedsięwzięciu się zakończył, ale wie, że scenariusz został jeszcze parę razy przepisany, i dodaje, że wie o co najmniej jednej scenie, która pozostała bez większych zmian.
Jeden z największych serwisów internetowych poświęconych grom video, IGN.com, opublikował listę 25 najlepszych gier PC wszechczasów. Na pierwszym miejscu w zestawieniu znalazło się X-COM: UFO Defense, na drugim Civilization IV, a na trzecim uplasował się reprezentant Gwiezdnych Wojen - Star Wars: TIE Fighter.