Steven Spielberg niedawno udzielił wywiadu serwisowi "Spielberg Films", w którym opowiedział o przyszłych projektach. Oto wypowiedzi reżysera na temat konkretnych produkcji.
"Anioły i demony"
- Nikt nie złożył mi propozycji związanej z tym projektem, zresztą gdyby tak było, odmówiłbym. To nie jest mój typ filmów.
"Indiana Jones IV"
- Od lat George Lucas i ja obiecujemy zrealizowanie tego obrazu. Bardzo staram się dotrzymać złożonej obietnicy. Chcę jedynie upewnić się, że fani dostaną to, co najlepsze i dopóki nie nabiorę przekonania, że stworzymy świetny film przygotowania będą trwać. W tej chwili scenariuszem zajmuje się nim David Koepp. Wiem, że jeśli ktokolwiek ma to zrobić, to właśnie David.
"Jurassic Park IV"
- Joe Johnston, odpowiedzialny za część trzecią, zajmie się i tą. Jestem jego ogromnym fanem. Sądzę, że to, co zrobił w poprzedniej części było niesamowite. Byłem zazdrosny o scenę ataku spinosaurusa na samolot. Była równie dobra, jak atak na drodze w pierwszej części.
"Lincoln"
- Powstaje scenariusz tego projektu i mam nadzieję, że gdzieś w okolicy września uda mi się rozpocząć pracę. Nie mogę złożyć takiej obietnicy, ale scenariusz powstaje.
Nowy projekt science fiction
- Nazywa się "Interstellar". Pracujemy nad tym projektem z Kipem Thorne'em oraz Lyndą Obst. Nie chcę na razie uściślać, jaki to będzie film, bo jesteśmy dopiero na początku procesu tworzenia, ale nie będzie to nowa "Odyseja kosmiczna 2001".
Ostatnim filmem reżysera, który można było oglądać w kinach, był dramat "Monachium".
Firma Telltale Games poinformowała niedawno, że na łamach oficjalnej strony rozpoczęto publikację komiksu Sam & Max, który związany jest z bezpośrednio z następcą legendarnej przygodówki o nazwie Sam & Max Hit the Road.



Samuel L. Jackson zagra jedną z głównych ról w "1408", filmie, który na podstawie jednego z opowiadań Stephena Kinga wyreżyseruje Szwed Mikael Hafstrom, autor nominowanego do Oscara "Zła".
Harrison Ford już wybrał aktorkę, którą chce uczynić partnerką swojego bohatera w czwartej części przygód Indiany Jonesa.
Na 24 kwietnia ustalona została polska premiera potrójnego DVD z "Long Way Round", dokumentem, ukazującym przygody, jakie przeżyli wspólnie podczas podróży dookoła świata Ewan McGregor i Charley Boorman. Oprócz wyjątkowej przyjaźni obu panów łączy wspólna miłość do motocykli.
Specjalne, rozszerzone wydanie DVD filmu "Long Way Round", jak dotąd zdobyło już status multi - platyny w Wielkiej Brytanii, platynowej płyty w Australii i Nowej Zelandii, oraz złotej płyty w Kanadzie. Na tym trzypłytowym wydaniu znajduje się dziesięć odcinków, składających się na całą serię, oraz wiele dodatków.
"Long Way Round" opowiada niezwykłą historię podróży dookoła świata, jaką odbyli Ewan McGregor i Charley Boorman. Zaczynając swą przygodę w Londynie 14 kwietnia 2004 roku, przyjaciele przejechali na swych motocyklach całą Europę, Ukrainę, Rosję, Kazachstan, Mongolię, Syberię, Alaskę i Kanadę, kończąc swoją podróż w Stanach Zjednoczonych, niewiele ponad trzy miesiące później. W tym czasie para nieustraszonych przyjaciół napotkała na swej drodze wymachujących kałasznikowami gangsterów, zetknęła się z ekstremalną kuchnią, musiała przetrwać liczne wypadki na swych motocyklach, często znajdując na opuszczonych trasach, dni drogi od najbliższego szpitala, a także wyjść cało z niebezpiecznie bliskiego spotkania z wygłodzonym niedźwiedziem grizzly. Do mety, którą wyznaczyli w Nowym Jorku dotarli 29 lipca.
Fani Star Wars mogą niekoniecznie kojarzyć Lindsay Duncan, aktorka ta zagrała epizodyczną rolę swoim głosem w "Mrocznym Widmie". Znamy ją jako TC-13, droida protokolarnego witajacego Jedi na pokładzie okrętu Federacji Handlowej.
Brytyjczyka nazwiskiem Christopher Lee widzieliśmy ostatnio w roli prymasa Stefana Wyszyńskiego w filmie Pope John Paul II (Jan Paweł II). Aktor ów użyczał swojego głosu również bohaterom gier – m.in. Kingdom Hearts II, GoldenEye: Rogue Agent i EverQuest II. Wkrótce tak, jak wspomniany Komandor Orderu Imperium Brytyjskiego, przemówi kolejna postać ze świata elektronicznej rozrywki.
Uczestnicy plebiscytu nie mieli wątpliwości. W głosowaniu na najlepszą serię filmową bezdyskusyjnie zwyciężyła gwiezdna saga George'a Lucasa.


Przedłużają się prace nad czwartą częścią przygód Indiany Jonesa.