Stało się, klasyczna trylogia Indiany Jonesa niebawem wyjdzie na BD. Dokładnej daty jeszcze nie ujawniono, spekuluje się, że będzie to wiosna, prawdopodobnie okolice świąt Wielkiej Nocy. Na razie najważniejsza informacja jest taka, że zakończono proces transformowania filmów na nowy, cyfrowy nośnik. Pod okiem Stevena Spielberga filmy też delikatnie poprawiono. Nie są to jednak jakieś straszne zmiany, przede wszystkim chodzi o nasycenie barw i jasność niektórych scen, by mogły cieszyć oczy widzów. Proces przygotowania filmów zakończono w zeszłym tygodniu, teraz zostało już wyprodukowanie kopii oraz cały marketing.
George Lucas ogłosił, że przechodzi na emeryturę. Twórca Gwiezdnej Sagi i postaci Indiany Jonesa wyznał w wypowiedzi dla "The New York Times", że Red Tails są przedostatnim blockbusterem, nad którym pracował. "Flanelowiec" zapowiedział bowiem, że chce jeszcze zrealizować piątą część przygód Indy'ego. Później jednak ma już zamiar definitywnie odsunąć się od kierowania Lucasfilm.
Zmartwią się ci z was, którzy liczą na przyśpieszenie prac nad piątą częścią
przygód Indiany Jonesa. Chociaż wstępne przygotowania do produkcji trwają już od jakiegoś
czasu, to jednak wciąż nie powstał nawet zarys fabuły kolejnej części przygód
słynnego archeologa-awanturnika. Powód jest prozaiczny:
George Lucas, który w tandemie Lucas - Spielberg odpowiada za scenariusz, nie wymyślił bowiem kluczowego dla opowieści
elementu: McGuffina. A cóż to takiego? Takie określenie wymyślił Alfred Hitchcock
dla przedmiotu albo postaci, która popycha fabułę filmu naprzód. Wokół McGuffina
kręci się cała intryga i to jego poszukują bohaterowie. Często zdarza się, że
McGuffin jest w scenariuszu potraktowany jedynie szkicowo, bo nie jest istotne to, czym
on jest, ale to, że bohaterowie przeżywają związane z nim niesamowite przygody. Do tej
pory Indy poszukiwał zaginionej Arki Przymierza, kamieni Shankary, Świętego Graala i kryształowych
czaszek z Akatoru. Czyżby Lucasowi skończyły się pomysły na równie tajemnicze i egzotyczne przedmioty?



















Steven Spielberg wypowiedział się na temat etapu prac na piątą częścią przygód Indiany Jonesa. Jak wynika z jego słów, film daleki jest od powstania, bowiem obecnie wymyślany jest zarys fabuły. Zajmuje się tym, rzecz jasna, George Lucas. Oddajny głos samemu Spielbergowi: George pisze historie. Robił to przy wszystkich czterech filmach. Teraz pracuje nad Indym V. Nie jesteśmy jeszcze w fazie pisania scenariusza, ale George opracowuje historię. Zostawiam to jemu. Reżyser nawiązał również do chłodnego przyjęcia przez części widzów i krytyków Indiany Jonesa i Królestwa Kryształowej Czaszki, mówiąc: Jestem bardzo zadowolony z filmu. Ale uważam podobnie jak ci, którym nie podobał się MacGuffin. Nie chciałem żeby te istoty były kosmitami czy istotami międzywymiarowymi. Dużo się z tego powodu kłóciliśmy. Ale jestem lojalny wobec mojego najlepszego przyjaciela. Kiedy pisze historię, w którą wierzy - nawet jeśli ja w nią nie wierzę - kręcę film tak jak George tego chce. Dodaję trochę od siebie, dobieram obsadę, filmuję tak jak chcę ale zawsze liczę się z George'em jako twórcą fabuły tej serii. Nigdy nie będę z nim walczył w tym zakresie.
Chorwacki aktor Rade Serbedzija (pamiętny Boris the Blade z Przękrętu) wystąpi u boku Liama Neesona w kontynuacji Uprowadzonej. Tym razem Bryan Mills (Neeson) będzie musiał chronić swą rodzinę przed zemstą ojca jednego z porywaczy córki Millsa, którą ratował z rąk handlarzy żywym towarem w części pierwszej. Akcja sequela ma rozgrywać się w Stambule. Autorem scenariusza i producentem jest Luc Besson, a na stołku reżysera zasiadł Oliver Megaton. Premiera na jesieni przyszłego roku
Mark Hamill po dwudziestu latach postanowił wycofać się podkładania głosu Jokerowi. Luke Skywalker po raz pierwszy dubbingował arcywroga Człowieka-Nietoperza w kultowym serialu Batman: The Animated Series z 1992 roku. Od tego czasu robił to niezliczoną ilość razy, a szaleńczy śmiech Jokera w jego wykonaniu stał się wręcz legendarny. Ostatni raz Hamilla usłyszymy w tej roli w grze Batman: Arkham City, której premiera już niebawem. Aktor wyznał, że będzie tęsknił za rolą króla przestępców z Gotham City. Amerykańscy widzowie będą mogli zobaczyć Hamilla już jutro na antenie NBC. Aktor wystąpił bowiem w pierwszym odcinku piątego i zarazem ostatniego sezonu serialu Chuck, w którym wcielił się postać wroga głównego bohatera Chucka Bartowskiego (Zachary Levi). Występ Hamilla będzie chyba największym nawiązaniem do Star Wars, które pojawiło się w tym serialu, znanym z licznych cytatów z popkultury.
W sieci pojawiły się zdjęcia z planu najnowszego filmu Stevena Soderbergha - Haywire. Fotosy przedstawiają walkę Ewana McGregora z Giną Carano. Haywire ma być thrillerem szpiegowskim i opowiadać o zdradzonej i spisanej na straty agentce wywiadu, która mści się na swoich mocodawcach. Zdjęcia możecie zobaczyć tutaj.


Dziś polska premiera najnowszego filmu w reżyseria Jona Favreau (głos Pre Vizsli w TCW) - Kowboje i obcy z Harrisonem Fordem w jednej z głównych ról. Bohaterem filmu jest Lonergan, grany przez Daniela Craiga. Mężczyzna budzi
się pewnego dnia na pustkowiu bez pamięci i z dziwną bransoletą na nadgarstku. Gdy
trafia do miasteczka Absolution, wszyscy mieszkańcy chcą go zlinczować za zbrodnie,
których popełnienia Lonergan nie pamięta. Przed śmiercią ratuje go niespodziewany atak
najeźdźców z kosmosu. Aby uratować miasto Lonergan musi zjednoczyć swe siły ze złowrogim
pułkownikiem Dollarhyde'em (Ford), który rządzi miastem żelazną ręką. Kowboje i Obcy to
ekranizacja komiksu pod tym samym tytułem. W produkowanym przez Stevena Spielberga, Rona
Howarda i Briana Glazera filmie zobaczymy również Olivię Wilde i Clancy'ego Browna
(Savage Opress w TCW). W Polsce reklamowany jest jako połączenie Indiany Jonesa z Jamesem Bondem na Dzikim Zachodzie. W Stanach Zjednoczonych obraz Favreau stał się kasowym przebojem, ale nie porwał krytyków (Christopher Orr z "The Atlantic" określił film mianem "zakończonej niebywałym sukcesem dwuosobowej wojny przeciwko fabularnej ciągłości i jasności".

Harrison Ford wcieli się w słynnego szeryfa Wyatta Earpa w filmie na podstawie powieści Maxa Allana Collinsa "Black Hats". Ford zagra legendarnego stróża prawa z Tombstone mocno już podstarzałego, który Dziki Zachód zamienił na Los Angeles, a pracę szeryfa na doradztwo przy realizacji hollywoodzkich westernów. Gdy jednak Earp dowiaduje się, że syn jego przyjaciela Doca Hollidaya zrobił sobie wroga z samego Ala Capone'a i grozi mu śmierć, wówczas zdejmuje swego Colta z kołka i wyrusza z misją ratunkową. Napisaniem scenariusza ma zająć się Kurt Johnstad. Wcześniej w rolę Earpa wcielali się m.in. Randolph Scott, Henry Fonda, Kurt Russell i Kevin Costner. Niewykluczone, że Ford wystąpi również w filmie na podstawie wspomnień kapitana "Sully'ego" Sullenbergera pod tytułem "Highest Duty". Sullenberger pilotował słynny lot US Airways 1549 - Airbusa, który uległ awarii podczas lotu 15 stycznia 2009 roku. Kapitan zachował zimną krew i wodował w rzece Hudson, ratując tym samym pasażerów i resztę załogi przed śmiercią. Produkcją filmu chcą zająć się Frank Marshall i Kathleen Kennedy, którzy wcześniej współpracowali z Fordem przy realizacji filmów o Indianie Jonesie.
Ponadto dwaj gwiezdnowojenni aktorzy wystąpią w kolejnych sezonach hitowych seriali. Oliver Ford Davies (Sio Bibble) zasili obsadę hitowego serialu HBO Gra o tron, który powstaje w oparciu o twórczość George'a R.R. Martina. Pochodzący z Londynu aktor, mający na koncie wiele ról filmowych i teatralnych oraz będący laureatem nagrody im. Laurence'a Oliviera, wcieli się w postać Maestera Cressena z Dragonstone. Oprócz niego w nowym sezonie do obsady dołączą również Liam Cunningham, Stephen Dillane i Carice Van Houten.
Marka Hamilla zobaczymy z kolei w pierwszym odcinku piątego i zarazem ostatniego sezonu serialu Chuck. Aktor wcieli się w postać przestępcy ściganego przez tytułowego tajnego agenta (Zachary Levi), na co dzień pracującego w sklepie z artykułami RTV. Występ Hamilla będzie chyba największym nawiązaniem do Star Wars, które pojawiło się w tym serialu, znanym z licznych cytatów z popkultury.
W
ramach akcji promocyjnej filmu Jona Favreau Kowboje i obcy, Harrison Ford wypowiedział się na temat dwu
najsłynniejszych bohaterów, w których się wcielał. Aktor stwierdził w wywiadzie dla
"Entertainment Weekly"Ford stwierdził, że Indiana Jones powinien umrzec, tak jak zginać
powinien Han Solo. Aktor wyznał też, iż nie ma nic przeciwko śmierci słynnego
archeologa-awanturnika w kolejnym filmie o jego przygodach. Jego zdaniem byłby to
najwłaściwszy finał serii. Co jakiś czas pojawiają się plotki na temat piątej części przygód Indy'ego, ale nadal brak pewnych informacji o tym, czy, a raczej kiedy film powstanie. In bliżej premiery Kowbojów i obcych, tym więcej
fragmentów filmu trafia do sieci. Poniżej jeden z nich.
W sieci pojawił się zwiastun remake'u kultowego horroru Coś Johna
Carpentera z 1982 roku. Nowa wersja, którą przygotował Matthijs van Heijninger Jr., jest
prequelem opowieści przedstawionej przez Carpentera i opisuje wydarzenia w norweskiej
bazie na Antarktydzie, odkrytej później przez bohaterów filmu z 1982 roku. Grupa
Amerykanów dołącza do Norwegów, którzy badają tajemniczy pojazd kosmiczny odkryty przez
nich w lodzie. Wkrótce zaczyna ich prześladować makabryczna obca forma życia, potrafiąca
przyjmować kształt dowolnej istoty życia. Zaczyna się walka na śmierć i życie. W
jednej z głównych ról - pilota Cartera - zobaczymy coraz popularniejszego Joela
Edgertona (młody Owen Lars). W filmie wystąpili również Mary Elizabeth Winstead i
Ulrich Tomsen. Premiera światowa zapowiadana jest na 14 października.






14 maja 1944 roku w rodzinie lokalnego sklepikarza z kalifornijskiego Modesto przyszedł na świat George Walton Lucas, jr. - człowiek, który zrewolucjonizował przemysł filmowy i stworzył Gwiezdne Wojny, ukochane przez miliony fanów na całym świecie i zapewne także przez Ciebie, skoro właśnie to czytasz.
Wczoraj w przerwie reklamowej podczas amerykańskiej wersji popularnego talent show Idol zaprezentowano
widzom nowy zwiastun Cowboy and Aliens, w którym w rolę demonicznego pułkownika Woodrowa Dollarhyde'a
wciela się
Harrison Ford. Wyreżyserowany przez Jona Favreau (głos Pre Vizsli w TCW)
obraz jest ekranizacją popularnego komiksu pod tym samym tytułem. Akcja rozgrywa się w miasteczku Absolution na
Dzikim Zachodzie w roku 1873. Główny bohater to Jake Lonergan (Daniel Craig w przerwie od grania Jamesa Bonda), który
pewnego dnia budzi się z utratą pamięci i tajemniczą bransoletą na nadgarstku. Gdy dociera do rzeczonego miasta okazuje się, że
jest poszukiwany liczne przestępstwa. Wkrótce wpada w jeszcze większe kłopoty, gdy Absolution zostaje zaatakowane
przez najeźdzców z kosmosu. Aby ich pokonać musi zjednoczyć siły z Dollarhyde'em i innymi dotychczasowymi
wrogami.
Star Wars znów triumfują w rankingu podsumowującym ponad stuletnią historię kinematografii. W zorganizowanym
wspólnie przez amerykańską telewizję ABC News i magazyn "People" głosowaniu wzięło udział ponad pól miliona internautów.
Zdecydowali oni, że Nowa nadzieja to najlepszy film science-fiction w dziejach X Muzy. Czwarty epizod Gwiezdnych Wojen pokonał dzieła takich tuzów gatunku jak Steven Spielberg i James Cameron.
Pierwsza piątka nagrodzonych filmów przedstawia się następująco:
