TWÓJ KOKPIT
0

Steven Spielberg :: Newsy

NEWSY (279) TEKSTY (4)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Urodziny George'a Lucasa

2011-05-14 00:23:42

14 maja 1944 roku w rodzinie lokalnego sklepikarza z kalifornijskiego Modesto przyszedł na świat George Walton Lucas, jr. - człowiek, który zrewolucjonizował przemysł filmowy i stworzył Gwiezdne Wojny, ukochane przez miliony fanów na całym świecie i zapewne także przez Ciebie, skoro właśnie to czytasz.

Jako nastolatek "Flanelowiec" interesował się hot-rodami i nielegalnymi wyścigami w miastach. Po szkole średniej rozpoczął studia filmowe na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Zaprzyjaźnił się z Francisem Fordem Coppolą, który pomógł mu z rozpoczęciu kariery. Obaj panowie założyli studio American Zeotrope. Na początku lat 70. Lucas zrealizował swe pierwsze pełnometrażowe fabuły: antyutopijny THX 1138 i kultowe Amerykańskie Graffiti. W 1976 roku padł klaps na planie jego kolejnego filmu, pod roboczym tytułem The Star Wars, który miał się okazać o wiele bardziej kultowy niż poprzednicy. Gdy wejdzie na ekrany rok później, wywoła masowy aplauz publiczności i krytyków i zapoczątkuje Gwiezdną Sagę, która na stale wejdzie do historii kinematografii.

Lucas to jednak nie tylko Star Wars. Razem ze Stevenem Spielbergiem stworzył postać archeologa-awanturnika Indiany Jonesa, którego przygody oznaczały narodziny kina nowej przygody. "Flanelowiec" był ponadto producentem filmów reżyserowanych przez jego przyjaciół: Francisa Forda Coppolę i Rona Howarda. GL stoi też na czele potężnego imperium filmowego, w którego skład wchodzą - oprócz firmy matki, czyli Lucasfilmu - słynne Industrial Light & Magic, Lucasfilm Animation oraz LucasArts, by wymienić najważniejsze.

W latach 1969-83 był mężem Marcii Lucas (montażystki Ep. IV), a od 2006 roku spotyka się z Mellody Hobson. Adoptował trójkę dzieci.

Z okazji urodzin życzymy GL'owi dalszych sukcesów i ciekawych pomysłów rozwijających uniwersum SW, szybkiej premiery serialu aktorskiego oraz sukcesu Red Tails. May the Force be with you, George.

Temat na forum
KOMENTARZE (40)

"Industrial Light & Magic: Tworzenie niemożliwego" na antenie Ale Kino!

2011-04-22 14:25:34

W świąteczną niedzielę o godzinie 18:55 telewizja Ale Kino! nada film dokumentalny w reżyserii Lesliego Iwerksa Industrial Light & Magic: Tworzenie niemożliwego (Industrial Light & Magic: Creating the Impossible). Film opowiada o tym najbardziej znanym studiu odpowiedzialnym za realizację efektów specjalnych do filmów i produkcji telewizyjnych. Celem dokumentalistów było przedstawienie historii i rozwoju ILM od jego powstania, aż po dziś dzień, a także próba ukazania olbrzymiego wpływu, jaki założona przez George'a Lucasa firma odcisnęła na procesie tworzenia współczesnych widowisk filmowych i popkulturze w ogóle. Leslie Iwerks wcześniej zrealizował znany dokument The Pixar Story, w którym zajmował się oczywiście historią wytwórni, która dała światu Toy Story i Odlot. Zarówno film opowiadający o Pixarze, jak i produkcja traktująca o ILM powstawały we współpracy tym firmami, co z jednej strony zapewniło twórcom dostęp do archiwów i wcześniej niezaprezentowanych materiałów, ale z drugiej mogło (jak stwierdza Peter Sciretta z /Film) wpłynąć na unikanie przez Iwerksa i jego ekipę bardziej kontrowersyjnych tematów. Narratorem Industrial Light & Magic: Creating the Impossible będzie Tom Cruise, zaś wśród wypowiadających się w filmie "gadających głów" obok "The Makera" zobaczymy również reżyserów: Stevena Spielberga, Rona Howarda, J.J. Abramsa i Jona Favreau, aktorów: Samuela L. Jacksona i Robina Williamsa, znanego producenta hollywoodzkich blockbusterów Jerry'go Bruckheimera oraz Johna Lassetera - wiceprezesa studia Pixar. Industrial Light & Magic: Tworzenie niemożliwego premierę miał 12 listopada zeszłego roku na amerykańskim kanale Encore. Ci z Was, którzy chcą poznać historię ILM powinni więc czym prędzej zarezerwować sobie telewizor na niedzielne popołudnie.





KOMENTARZE (9)

Co się kręci?

2011-04-15 12:14:42 Różne

Wczoraj w przerwie reklamowej podczas amerykańskiej wersji popularnego talent show Idol zaprezentowano widzom nowy zwiastun Cowboy and Aliens, w którym w rolę demonicznego pułkownika Woodrowa Dollarhyde'a wciela się Harrison Ford. Wyreżyserowany przez Jona Favreau (głos Pre Vizsli w TCW) obraz jest ekranizacją popularnego komiksu pod tym samym tytułem. Akcja rozgrywa się w miasteczku Absolution na Dzikim Zachodzie w roku 1873. Główny bohater to Jake Lonergan (Daniel Craig w przerwie od grania Jamesa Bonda), który pewnego dnia budzi się z utratą pamięci i tajemniczą bransoletą na nadgarstku. Gdy dociera do rzeczonego miasta okazuje się, że jest poszukiwany liczne przestępstwa. Wkrótce wpada w jeszcze większe kłopoty, gdy Absolution zostaje zaatakowane przez najeźdzców z kosmosu. Aby ich pokonać musi zjednoczyć siły z Dollarhyde'em i innymi dotychczasowymi wrogami.

Producentami tej widowiskowej mieszanki westernu i SF są m.in. Steven Spielberg, Ron Howard i Brian Grazer. Oprócz Forda i Craiga w obsadzie znaleźli się również Olivia Wilde (Trzynastka z House, M.D.) oraz Clancy Brown (Kurgan z Nieśmiertelnego, głos Savage'a Opressa w TCW). Kompozytorem ścieżki dźwiękowej jest Harry Gregson-Williams, a za zdjęcia odpowiada Matthew Libatique (nominowany do Oscara za Czarnego łabędzia). Początkowo film miał mieć lżejszy, nieco bardziej humorystyczny klimat, ale producenci zdecydowali się nadać mu poważniejszy ton. Wyobraźcie sobie, że oglądacie >>Bez przebaczenia<< i nagle lądują kosmici - mówi Roberto Orci, jeden ze scenarzystów. Efekty specjalne przygotowuje oczywiście Industrial Light & Magic pod wodzą Rogera Guyetta.

Harrison Ford nie miał w ostatnich latach szczęścia do występów w kasowych filmach. Poza czwartą częścią przygód Indiany Jonesa większość obrazów z jego udziałem (w tym niedawny Dzień dobry TV) nie odnosiły sukcesów finansowych. Czy udział w filmie twórcy dwóch przebojowych Iron Manów odwróci ten pechowy trend? Amerykanie przekonają się o tym 29 lipca, gdy nastąpi premiera. Do Polski Kowboje i obcy zawitają miesiąc później. Zwiastun możecie obejrzeć tutaj (jego umieszczanie zostało zablokowane na żądanie).

KOMENTARZE (4)

Lucas kontra Ainsworth – kolejne starcie

2011-03-29 23:29:00

O sprawie słynnych hełmów z Shepperton pisano już dość dużo, ale jak się okazuje wciąż nie została ona definitywnie zamknięta. George Lucas, a raczej prawnicy pilnujący jego interesów walczą obecnie w sądzie najwyższym w Wielkiej Brytanii przeciw brytyjskiemu projektantowi, który sprzedaje repliki hełmów szturmowców.



Cała sprawa zaczęła się w 1977, kiedy to Anderw Ainsworth, który budował oryginalne kostiumy z rysunków 2D pracował jeszcze w studiu Shepperton. No i jednym z filmów przy którym pracował, były Gwiezdne Wojny. Po latach jednak wrócił do źródeł i w roku 2004 sprzedał dwa oryginalne hełmy na aukcjach za kwotę 60 tysięcy funtów. A następnie rozpoczął tworzenie replik, które również sprzedawał, tyle że po 1500 funtów.

Wtedy do akcji wkroczył Lucasfilm, który twierdzi, że Ainsworth nie ma praw autorskich, ani tym bardziej licencji. W roku 2008 wszystko wskazywało na to, że sprawa definitywnie się zakończy. Wygrał Lucasfilm (więcej), ale Ainsworth nie poddał się i w roku 2009 rozpoczął przygotowania do apelacji. W obecnie zaczynającym się na nowo procesie, George Lucas, który będzie udowadniał, że hełmy są raczej dziełem rzemieślnika a nie sztuki, ma zamiar posiłkować się wypowiedziami swoich Hollywoodzkich przyjaciół – Stevena Spielberga, Jamesa Camerona i Petera Jacksona.
KOMENTARZE (0)

"Nowa nadzieja" wybrana najlepszym filmem SF w historii kina

2011-03-23 20:40:21 TheForce.Net

Star Wars znów triumfują w rankingu podsumowującym ponad stuletnią historię kinematografii. W zorganizowanym wspólnie przez amerykańską telewizję ABC News i magazyn "People" głosowaniu wzięło udział ponad pól miliona internautów. Zdecydowali oni, że Nowa nadzieja to najlepszy film science-fiction w dziejach X Muzy. Czwarty epizod Gwiezdnych Wojen pokonał dzieła takich tuzów gatunku jak Steven Spielberg i James Cameron. Pierwsza piątka nagrodzonych filmów przedstawia się następująco:




  • Gwiezdne Wojny - Epizod IV: Nowa Nadzieja (1977), reż. George Lucas
  • E.T. (1982), reż. Steven Spielberg
  • Avatar (2009), reż. James Cameron
  • Matrix (1999), reż. rodzeństwo Wachowskich
  • Bliskie spotkania trzecie stopnia (1977), reż. Steven Spielberg

Wyniki opublikowano wczoraj wieczorem na stronie internetowej stacji w trakcie trwania specjalnej audycji. Warto dodać, że data to wyjątkowa, bowiem 35 lat temu - 22 marca 1976 - padł pierwszy klaps na planie Nowej nadziei, zatytułowanej wówczas po prostu Star Wars

Zwycięstwo Ep. IV to nie koniec sukcesów "Flanelowca" i Stevena Spielberga w rankingu "Best in Film". Poszukiwacze zaginionej Arki zwyciężyli w kategorii "Najlepszy film akcji", zaś dr Henry "Indiana" Jones junior zajął piąte miejsce w kategorii "Najlepsza postać filmowa".





Na koniec warto wspomnieć, że za film wszechczasów internauci uznali Przeminęło z wiatrem (1939) na podstawie powieści Margaret Mitchell

Wszystkie wyniki znajdziecie tutaj
KOMENTARZE (25)

"Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" na antenie TVP2

2011-03-05 17:48:14

Już jutro (6.03) drugi kanał TVP wyemituje najnowszą (2008) część przygód nasłynniejszego archeologa w dziejach X Muzy, czyli doktora Henry'ego "Indiany" Jonesa juniora. Tym razem dzielny Indy stanie oko w oko z wysłannikami ZSRR, którzy pragną posiąść legendarną kryształową czaszkę. Indiana oprócz Rosjan i gigantycznych mrówek będzie musiał również zmierzyć się ze swoją przeszłością i... detonacją bomby jądrowej. Seans Indiany Jonesa i Królestwa Kryształowej Czaszki rozpocznie się punktualnie o godzinie 21.05 w ramach cyklu "Dwójka w akcji". W roli głównej zobaczymy oczywiście Harrisona Forda, któremu partnerują Cate Blanchett, Shia LeBeauf, Ray Winstone i znana z roli Marion w Poszukiwaczach zaginionej Arki Karen Allen. Za kamerą stanął tradycyjnie Steven Spielberg, zaś za produkcję i opowiadaną w filmie historię (którą na scenariusz "przerobił" David Koepp) odpowiedzialny jest George Lucas.

Opis fabuły za stroną TVP:

Czy warto było po 19 latach przerwy wymyślać kolejną przygodę z podstarzałym archeokowbojem w roli głównej? Warto, bo czwarta część"Indiany Jonesa"to murowany komercyjny sukces. Ale warto i dlatego że nowy film Spielberga okazuje się czymś więcej niż tylko hołdem dla Kina Nowej Przygody" - pisał po premierze Królestwa Kryształowej Czaszki jeden z recenzentów. Czym? Przede wszystkim tym, czego zabrakło naśladowcom otoczonych już swego rodzaju kultem przygód dr. Jonesa. A było owych kontynuatorów całkiem sporo: przeniesiona z ekranu komputerowego na kinowy Lara Croft, dzielny tropiciel egipskich mumii Richard "Rick" O’Connell, niestrudzony poszukiwacz skarbu narodów Ben Gates oraz sam Indiana Jones, tyle że jako uczeń college’u. Filmy, których byli bohaterami łączyła jedna wspólna cecha pragnienie unowocześnienia i uwspółcześnienia stylistyki opowieści o Indianie Jonesie. Efekty owych starań nie tylko w wymiarze finansowym były raz lepsze, raz gorsze. Jedno wszakże pozostawało poza dyskusją. Żadne z następców legendarnego Indy’ego nie zdobyło sobie tylu zaprzysięgłych zwolenników, żadne też (może poza Larą Croft, ale to raczej zasługa gier komputerowych z cyklu "Tomb Raider") nie zyskało statusu ikony popkultury. Kto wie, czy nie dlatego Steven Spielberg realizując czwartą część przygód dr Jonesa odwołał się do starych, sprawdzonych metod. Janusz Kamiński celowo wystylizował zdjęcia tak, jakby realizowano je w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, efekty komputerowe zredukowano do niezbędnego minimum, scenariusz (podobnie jak we wcześniejszych częściach) nie grzeszy prawdopodobieństwem, choć z drugiej strony akcja nie gna na złamanie karku pozostawiając nieco miejsca na zarysowanie politycznych realiów epoki i co było nieuchronne humorystyczne aluzje do poprzednich przygód archeologa - awanturnika. Sam Indiana również prawie się nie zmienił. Widać wprawdzie, że to już zdecydowanie dojrzały mężczyzna, ale wciąż jest pełen dawnego wdzięku i rozbrajającej nonszalancji, z szelmowskim błyskiem w oku wychodzi cało z największych nawet opresji oraz oczywiście niemal od razu zyskuje co najmniej ciepłe uczucia kobiet (nawet jeśli zostawił je przed laty w odmiennym stanie). Jest rok 1957. Apogeum zimnej wojny na świecie i antykomunistycznej histerii w Stanach Zjednoczonych. Do tajnej bazy wojskowej w Nevadzie włamuje się grupa sowieckich żołnierzy, przebranych mundury Sił Zbrojnych USA. Przewodzi im ulubienica samego Stalina, zimna jak lód perfekcjonistka i specjalistka od zjawisk paranormalnych, Irina Spalko. Sowieci zamierzają wykraść z tajnego magazynu Armii USA tajemniczy artefakt, dzięki któremu mogliby zapanować nad psychiką mieszkańców całej planety. Pomóc im w tym ma Indiana Jones i wieloletni towarzysz jego wypraw Mac, którzy znajdują się właśnie w bagażniku jednego z sowieckich samochodów. Jednak dzięki podstępowi i wrodzonemu szczęściu Indianie udaje się uciec, choć powstrzymać go usiłuje nawet Mac

Opis filmu za stroną Cyfrowego Polsatu:

Rok 1957. Konflikt między Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi przybiera na sile. Słynny archeolog i zarazem awanturnik Indiana Jones oraz George "Mac" Michale wymykają się z rąk sowieckich agentów. Ich brawurowa ucieczka zwraca jednak uwagę amerykańskiej administracji. Politycy obawiają się, że kolejne wybryki mogą pogorszyć napięte stosunki między USA a ZSRR. Naciskają więc na władze uniwersytetu, by zwolniono Jonesa z posady wykładowcy. Tymczasem do archeologa zgłasza się młody buntownik Mutt Williams. Proponuje on naukowcowi, że w zamian za pomoc w osobistej sprawie naprowadzi go na ślad legendarnej Kryształowej Czaszki, która ukryta jest w Peru. Propozycja jest bardzo kusząca. Do wyprawy dołącza Marion Raven-wood. Wkrótce okazuje się, że na ślad cennego artefaktu natrafili również radzieccy agenci, którym przewodzi Irina Spalko. Rywalem Jonesa staje się także Mac... Najnowsza odsłona przygód słynnego archeologa. Długo oczekiwana premiera czwartej części cyklu okazała się kasowym hitem.



KOMENTARZE (9)

Star Wars na gali wręczenia Oscarów

2011-03-01 12:33:47 TheForce.Net

Tegoroczna gala wręczenia Oscarów to nie tylko nagrody dla Natalie Portman oraz Ricka Bakera i Dave'a Elseya. Gwiezdne Wojny i postać George'a Lucasa przewijały się wielokrotnie w jej trakcie udowadniając, że Star Wars to nadal ważna i wciąż żywa część historii światowej kinematografii. Redaktorzy TheForce.Net postanowili zebrać w jednym miejscu wszystkie gwiezdnowojenne chwile 83. rozdania Nagród Akademii. Oto i one.

Fani The Clone Wars zapewne rozpoznają głos lektora, który w trakcie gali zapowiadał osoby wręczające nagrody w kolejnych kategoriach. Należy on do Toma Kane'a, który w TCW wciela się w Yodę, admirała Wullfa Yulerana oraz otwierającego każdy odcinek narratora.





Twórca trylogii Ojciec chrzestny, Czasu apokalipsy i Tuckera: konstruktora marzeń, a prywatnie przyjaciel George'a Lucasa Francis Ford Coppola otrzymał nagrodę im. Irvinga G. Thalberga za całokształ twórczości. Z tej okazji podczas gali wyświetlono krótki film o laureacie, w którym Lucas tak opisał Coppolę: Francis był dla nas niczym mentor, inspirował nas.





Przed wręczeniem nagrody za najlepszą muzykę (zdobyli ją Trent Reznor i Atticuss Ross za ścieżkę dźwiękową do The Social Network) orkiestra dyrygowana tradycyjnie przez Billa Contiego odegrała fragmenty najsłynniejszych dzieł muzyki filmowej. Nie mogło wśród nich zabraknąć również starwarsowego motywu przewodniego ("Main Theme") skomponowanego przez Johna Williamsa. Utwór rozpoczął się charakterystycznym dźwiękiem towarzyszącym logo systemu THX





Przed wręczeniem nagrody dla najlepszego filmu któtkometrażowego Amy Adams stwierdziła, że wielu znanych dziś reżyserów zaczynało karierę od kręcenia krótkich filmów o długich tytułach. Jako przykład podała zrealizowany przez George'a Lucasa w 1967 roku Elektroniczny labirynt THX 1138 4EB.





Wręczający nagrodę dla najlepszego filmu Steven Spielberg podszedł za kulisami do Natalie Portman i stwierdził, że jest z niej niesamowicie dumny. Następnie powiedział: Wiesz kto jest jeszcze z ciebie dumny? George [Lucas - przyp. red.].

Wśród wspominanych w trakcie ceremonii twórców i aktorów, którzy odeszli w minionym roku znaleźli się Alan Hume (autor zdjęć do Ep. VI), Irvin Kershner oraz Grant McCune.

Oryginalna wiadomość znajduje się tutaj.
KOMENTARZE (6)

Ach, cóż to była za gala...

2011-02-28 19:22:00

Ubiegłej nocy, naszego czasu, odbyła się jedna z największych imprez świata filmowego, czyli ceremonia rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, zwanej powszechnie Oskarami.

Gala jak gala, trochę śpiewu, tańca, a przede wszystkim nagrody i wzruszające przemówienia. Jednak znalazło się tam kilka elementów, które fani sagi muszą zauważyć.

Po pierwsze Tom Kane.



W Polsce mało może go kojarzymy, ale to on odpowiada za podkładanie głosu Yodzie (i narratorowi) w "Wojnach Klonów". Tym razem zapowiadał Oskary w TV (acz niestety nie pokazał się w pełnej krasie, tylko głosem).


Drugi akcent to oczywiście główny motyw Gwiezdnych Wojen. W momencie gdy mówiono o historii dźwięku i o tym, że muzyka jest nieodłączną częścią kina, wspomniano o przełomie, który pozwolił nagrać razem dźwięk i obraz. Wtedy słyszeliśmy temat dźwiękowy THX, a zaraz potem pojawił się motyw Gwiezdnych Wojen i E.T.

Kolejne nawiązanie padło przy filmach krótkometrażowych. Wspomniano, że mają one okropnie długie tytuły, ale potem ich twórcy zmieniają kino. Tak było z "Elektronicznym Labiryntem THX-1138 4EB". Niestety samego Lucasa nie udało się wypatrzeć na tej imprezie.

A poniżej kilka fotek:


Steven Spielberg


Francis Ford Coppola


Natalie Portman i Benjamin Millepied


I Natalie Portman z Oskarem.

KOMENTARZE (0)

Co się kręci?

2011-01-18 14:05:44 Różne

Aktorem komediowym Sethem Rogenem (ostatnio niezwykle popularny w związku z rolą w The Green Hornet 3D) tak mocno wstrząsnęło niedawno wyznanie George'a Lucasa, że postanowił podzielić się nim z internautami. Rogen spotkał "Stwórcę" i Stevena Spielberga na spotkaniu towarzyskim i aż zaniemówił z wrażenia, gdy usłyszał to, co opowiadał zgromadzonym George Lucas. Według relacji aktora "Flanelowiec" przez bite dwadzieścia minut opowiadał o tym, iż w roku 2012 nastąpi koniec świata i przedstawiał dowody na to, że już za rok czeka nas Armageddon. Przez cały czas opowiadał o płytach tektonicznych, a siedzący obok Spielberg przewracał oczyma jakby chciał powiedzieć: mój nerdowaty przyjaciel się nie przymknie, przykro mi... - relacjonuje Rogen. Na początku myślałem, że on (Lucas) żartuje - kontynuuje wypowiedź aktor - Później zorientowałem się, że mówi poważnie i zacząłem się zastanawiać: jeżeli jesteś George'em Lucasem i wiesz kiedy nastąpi koniec świata to na pewno zbudowałeś dla siebie statek kosmiczny. Zapytałem więc, czy znajdzie się w nim dla mnie miejsce. Według słów Rogena George miał zaprzeczyć faktowi posiadania pojazdu kosmicznego, ale to nie przekonało gwiazdora Zack i Miri kręcą porno. Bez wątpienia ma w garażu Sokoła Millenium z pilotem tylko czekającym, aby zabrać stąd jego i Spielberga...a my wszyscy wylecimy w powietrze.

Sam Witwer, którego kojarzycie zapewne z roli Starkillera w dwu częściach gry "The Force Unleashed", pojawił się w nowym serialu stacji SyFy (dawniej Sci-Fi Channel), który jest kolejną produkcją eksploatującą modną od kilku lat tematykę wampiryczną. Serial nosi tytuł Being Human i stanowi kanadyjski remake brytyjskiego formatu nadawanego w BBC. Fabuła koncentruje się na trzech około dwudziestoletnich współlokatorach, którzy starają się wieść normalne życie pomimo tego, iż jeden jest wampirem, drugi duchem, a trzeci wilkołakiem. Oprócz Witwera na ekranie ujrzymy również (znanego z Fanboys) Sama Huntingtona. Klip promocyjny możecie obejrzeć tutaj. Ponadto w postprodukcji znajdują się dwa filmy, w których gra Witwer. Pierwszy z nich to The Return of Joe Rich - komediodramat w reżyserii Sama Austera z Armandem Assante i Talią Shire w rolach głównych, drugi to dramat kriminalny Terry'ego Green No God, No Master z Davidem Strathairnem i Alessandrem Mario. Premiera obydwu obrazów najprawdopodobniej jeszcze w tym roku

KOMENTARZE (26)

Jim Steranko: Ralph McQuarrie "Indiany Jonesa"

2011-01-08 12:45:41 /Film

Każdy fan Star Wars zna nazwisko Ralpha McQuarrie'go - autora rysunków koncepcyjnych do Oryginalnej Trylogii Gwiezdnych Wojen. Jego twórczość jest tak popularna, iż nie tylko doczekała się publikacji w licznych albumach, ale nawet opartej na projektach postaci serii figurek. Jeżeli jednak mowa o artyście, który najmocniej (poza oczywiście George'm Lucasem i Stevenem Spielbergiem) wpłynął na wizerunek Indiany Jonesa to sprawa nie jest już tak oczywista. Tym człowiekiem jest Jim Steranko.

Steranko (uznany artysta komiksowy, znany chociażby z serii o Nicku Fury'm - agencie S.H.I.E.L.D) został poproszony przez Lucasa o przygotowanie ilustracji przedstawiających używającego bicza archeologa zgodnie z dokładnymi instrukcjami dostarczonymi osobiście przez GL'a. Jak podaje w swej książce "The Making of Indiana Jones" J.W. Rinzler, Steranko zaprezentował przygotowane przez siebie rysunki 6 sierpnia 1979 roku, ale kilka tygodni wcześniej spotkał się już ze Stevenem Spielbergiem. Reżyser montował wówczas swą szaloną komedię wojenną 1941 i znalazł czas, aby zaprosić Steranko na obiad. Podczas posiłku rozmawiał z rysownikiem o postaci Indiany Jonesa i o tym, co stanowi źródło inspiracji dla tej postaci. Steranko przyznał później, iż w ogóle nie czytał scenariusza Poszukiwaczy zaginionej Arki autorstwa Lawrence'a Kasdana i cały projekt postaci archeologa-awanturnika oparł na swych rozmowach z Lucasem i Spielbergiem. Poniżej możecie obejrzeć oryginalne rysunki koncepcyjne autorstwa Jima Steranko, opisane uwagami przesłanymi mu przez biuro Lucasa na temat tego, jak "Flanelowiec" wyobraża sobie postać Indiany. Zostały one opublikowane we wspomnianej książce Rinzlera, niedawno pojawiły się w internecie.

Rysunek 1. ...powinien przedstawiać inkaską świątynię z wężami na podłodze i pająkami na ścianach. Nasz bohater powinien mieć na sobie spodnie khaki, pas na broń, skórzaną kurtkę (brązową, taką jak ma George), kapelusz z rondem wywiniętym do dołu. Powinien miec bicz umieszczony z boku jego pasa.





Rysunek 2. Powinien przedstawiać Arabów oraz nazistowskie ciężarówki i czołgi (George sugeruje, abyś spojrzał na zdjęcie Humphreya Bogarta ze "Skarbu Sierra Madre" dla stworzenia właściwego wyglądu naszego bohatera).





Rysunek 3. Hitlerowski pilot...nasz bohater...pod skrzydłem samolotu typu "latające skrzydło" w trakcie walki na pięści, blisko śmigła, które poszatkuje jednego z nich.





Rysunek 4. Około roku 1936. Nasz bohater skacze z konia na nazistowską wojskową ciężarówkę z naczepą nakrytą plandeką z płótna.





Jak widać Steranko ukazał Indianę wyposażonego w jego najsłynniejsze atrybuty: skórzaną kurtkę, kapelusz fedora oraz bicz. Na ilustracjach Steranki Indy ma jednak o wiele większą muskulaturę oraz po superbohatersku kwadratową szczękę, używa automatycznego Colta M1911 zamiast rewolweru Smith & Wesson, zaś wyraz jego twarzy jest znacznie bardziej kaprawy. Można przypuszczać, iż taka była sugestia Spielberga, który chciał na początku, aby Indy miał problemy z alkoholem.

Oprócz rozmów i wskazówek Steranko otrzymał również dwie ilustracje z magazynu "Lone Star Fictioner" z 1976 roku, w całości pokryte notatkami George'a Lucasa.





To Spielberg i Lucas wymyślili Indy'ego, ale to dzięki Jimowi Steranko ta kultowa postać otrzymała swój niepowtarzalny wygląd.

Strona internetowa Jima Steranko.
KOMENTARZE (6)

Shia LaBeouf: ruszyły prace nad scenariuszem piątego "Indiany Jonesa"

2010-08-22 20:41:03 onet.pl , ShowbizSpy

Jak donosi onet.pl Shia LaBeouf w wywiadzie udzielonym portalowi ShowbizSpy poinformował, iż rzekomo już ruszyły prace nad scenariuszem piątej części przygód najsłynniejszego archeologa w historii kina, czyli doktora Henry'ego "Indiany" Jonesa juniora.

Odtwórca roli syna Indiany Jonesa stwierdził również, iż Steven Spielberg miał jakoby podzielić się z nim pomysłem na piąty film o przygodach Indy'ego. Zadzwoniłem do biura Stevena i zdradził mi co nieco. To jest szalone i brzmi super - powiedział znany również z Transformers i Eagle Eye aktor.

Wcześniej zainteresowanie ponownym zagraniem Indiany wyraził Harrison Ford. Steven Spielberg, George Lucas i ja zgodziliśmy się co do tego, o czym będzie ten film. George już aktywnie pracuje. Jeśli scenariusz będzie dobry, chętnie znów założę kostium Indiany Jonesa - stwierdził Ford.

Jeśli scenariusz istotnie powstaje to jest to olbrzymia zmiana w stosunku do wydarzeń sprzed kilku miesięcy. Wówczas jeden z portali internetowych opublikował rewelacje na temat przypuszczalnego terminu rozpoczęcia zdjęć i szczegółów fabuły, które dementował później sam Frank Marshall będący producentem poprzednich filmów o Indy'm (informowaliśmy o tym w tym miejscu). Czy słowa młodego aktora się potwierdzą, czy też zostaną ponownie zdementowane przez kogoś z Lucasfilm przekonamy się zapewne wkrótce.

Szczegóły wypowiedzi LaBeoufa znajdziecie tutaj



KOMENTARZE (13)

Epizody I, IV i VI na liście największych wakacyjnych hitów filmowych...

2010-06-15 18:16:24 onet.pl, Hollywood.com

Star Wars znów znalazły się na szczycie rankingu filmowych "naj". Tym razem portal internetowy Hollywood.com przygotował zestawienie największych letnich blockbusterów w historii kina, czyli najbardziej dochodowych produkcji, które wprowadzone zostały do kin w wakacje.

Lista dziesięciu największych summer blockbusters powstała w oparciu o roczne zyski, jakie osiągnęły produkcje, które miały swe premiery w okresie letnim w USA. Triumfatorami rankingu są Steven Spielberg i George Lucas, bowiem to ich dzieła okupują szczyt listy.
  • Wakacyjnym hitem, który przyniósł twórcom największy zysk są Gwiezdne wojny: epizod IV - Nowa nadzieja.
  • Miejsce drugie zajęła opowieść Stevena Spielberga o dobrodusznym przybyszu z innej planety, czyli E.T. z 1982 roku.
  • Na podium znalazł się też kolejny film Spielberga, thriller o zabójczym rekinie - Szczęki z 1975 roku.
  • Miejsce czwarte to szósta część Gwiezdnej Sagi - Powrót Jedi.
  • Piąta pod względem zysków z rozpowszechniania okazała się pierwsza część przygód Indiany Jonesa, czyli Poszukiwacze zaginionej Arki (1981).
  • Miejsce szóste to kolejne dzieło Spielberga - Park jurajski z 1993 roku.
  • Na miejscu siódmym uplasowała się pierwsza część Nowej Trylogii - Mroczne widmo.

Następne miejsca zajęły kolejno: Forrest Gump, Król Lew i Mary Poppins.

Dodajmy na koniec, że do tej pory na świecie Nowa nadzieja zarobiła ok. 775,5 mln $ (przy budżecie 11 mln), Powrót Jedi 475 mln $ (budżet 32,5 mln), zaś Mroczne widmo ponad 924 mln (przy budżecie ok. 115 mln).



KOMENTARZE (16)

Co się kręci? - Update

2010-06-11 00:21:29 slashfilm.com

Ostatnio informowaliśmy o doniesieniach, jakoby przygotowania do realizacji piątej części przygód najsłynniejszego archeologa-awanturnika w historii kinematografii miały wreszcie się rozpocząć. Anonimowe źródło poinformowało portale internetowe, iż George Lucas i Steven Spielberg kończą pracę nad scenariuszem, zaś Harrison Ford czeka na początek zdjęć, aby wcielić się w prof. Henry'ego "Indianę" Jonesa juniora ostatni raz w karierze. Fabuła filmu nazywanego w sieci roboczym tytułem Indiana Jones 5 według informatora ma dotykać tajemnicy Trójkąta Bermudzkiego.

Niestety, okazało się, że informacje te są wyssane z palca. Jak podaje portal slashfilm.com dziennikarz USA Today Anthony Breznican umieścił na swoim koncie na Twitterze informację uzyskaną z Lucasfilm. Brzmi ona następująco:Plotki o Indiana Jones 5, Trójkącie Bermudzkim, etc, są całkowicie zmyślone. Nic takiego nie ma miejsca.

Nie wiadomo, czy informacja przekazana przez Breznicana jest potwierdzona, ani czy dotyczy tego, iż film będzie miał inną fabułę (bez odniesień do Trójkąta), czy też oznacza brak jakichkolwiek działań związanych z produkcją. Pozostaje nam czekać na więcej informacji.
Wpis Breznicana na mikroblogu Twitter dostępny jest w tym miejscu

Update! Informacja podana przez dziennikarza USA Today wydaje się potwierdzać. Plotki o początkach realizacji piątej części przygód Indy'ego zdementował na Twitterze Frank Marshall, czyli producent wszystkich poprzednich części Indiany Jonesa. Marshall napisał: Plotka o Indy'm 5 jest całkowicie fałszywa. Nic się nie zmieniło, nie kręcimy w przyszłym roku, film nadal jest w fazie przygotowawczej. Szczegóły tutaj.

Temat na forum.



KOMENTARZE (13)

Co się kręci?

2010-06-09 10:35:21 Urthona na forum za TheForce.net

Jak podaje serwis TheForce.net (powołując się na nowozelandzki portal Stuff.co.nz) Ostatni występ Harrisona Forda jako Indiany Jonesa będzie "pełen emocji i ekscytujący", jako że seria powróci do swych korzeni po źle przyjętej przez krytyków części czwartej.

Jak możemy dowiedzieć się z portalu, który dotarł do tych informacji, Harrison Ford wcieli się w rolę znanego archeologa i poszukiwacza przygód ostatni raz w karierze.

Zdjęcia do piątej części perypetii Indiany Jonesa mają rozpocząć się w przyszłym roku, zaś większość intrygi ma koncentrować się wokół Trójkąta Bermudzkiego.

Jak podaje informator portalu: George Lucas i Steven Spielberg pracują nad scenariuszem i jest on prawie ukończony. Harrison Ford oczekuje na rozpoczęcie zdjęć, zaś źródło tych informacji określa na koniec piątą część jako emocjonalne i ekscytujące zakończenie serii, w którym Indiana będzie musiał stawić czoła swemu największemu wyzwaniu.

Pozostaje nam więc czekać na potwierdzenie tych doniesień.

Temat na forum.
KOMENTARZE (24)

Lucas namawia Spielberga i Coppolę na nowe "Gwiezdne wojny" w 3D

2009-10-22 19:54:53 Stopklatka.pl

Na serwisie Stopklatka.pl pojawiła się ciekawa informacja:

Zgodnie z informacjami serwisu MarketSaw George Lucas rozważa możliwość nakręcenia nowej, trójwymiarowej Gwiezdnej Sagi, a do współpracy w czasie jej realizacji chce namówić Stevena Spielberga i Francisa Forda Coppolę.

MarketSaw donosi, że zachwycony możliwościami trójwymiaru Lucas chce wyprodukować zupełnie nową trylogię "Gwiezdnych wojen", a do objęcia stanowisk reżyserskich chce namówić swoich starych przyjaciół: Spielberga i Coppolę. Sam nie zamierza stawać za kamerą i będzie pełnił jedynie obowiązki producenta.

Lucas testuje obecnie także możliwość trójwymiarowej konwersji starych części "Gwiezdnych wojen" i ponownego wprowadzenia ich na ekrany.


Warto tutaj dodać, że Lucas od zawsze myślał o nakręceniu 9 filmów z Gwiezdnych Wojen.
Jednak po kilkudziesięciu latach wielokrotnie podreslał, że Zemsta Sithów jest finałowym Epizodem i już żaden film Sagi z aktorami nie pojawi się na ekranach kin.
Mimo wszystko, nawet gdyby zapadła decyzja o nakręceniu trzeciej Trylogii, pozostaje sprawa fabuły, szczególnie tego jak najnowsze filmy odwoływały by się do Expanded Universe.
Pozostaje czekać na informację z oficjalnej.

Temat na forum.
KOMENTARZE (72)

Filmowe plany gwiazd

2008-05-20 22:54:00 Stopklatka

Samuel L. Jackson i nuklearne zagrożenie

Australijczyk Gregor Jordan, twórca m.in. "Buffalo Soldiers" oraz "Neda Kelly'ego", stanie za kamerą w czasie realizacji thrillera pt. "Unthinkable". Główną rolę w nim zagra Samuel L. Jackson.

Akcja "Unthinkable" rozpocznie się w momencie, kiedy niebezpieczny terrorysta rozmieszcza na terenie Stanów Zjednoczonych trzy bomby nuklearne. Dwójka agentów, czarnoskóry śledczy i pracownica FBI, muszą dołożyć wszelkich starań, aby je odnaleźć. Zostały im tylko dwa zanim za dwa, bo przestępca zamierza je przenieść.

Prace na planie "Unthinkable" rozpoczną się 2 września w Michigan.


Natalie Portman rezygnuje z "Wichrowych wzgórz"

Natalie Portman zrezygnowała z roli w nowej filmowej wersji słynnej powieści Emily Bronte - "Wichrowe wzgórza". Na razie nie są jeszcze znane przyczyny rezygnacji aktorki, ale wiadomo już, że producenci rozpoczęli poszukiwania nowej aktorki do roli Cathy, w którą miała wcielić się Portman.

Autorką nowej scenariuszowej adaptacji historii szalonej miłości Heathcliffa i Cathy z niesamowitymi wrzosowiskami Yorkshire w tle, jest Olivia Hetreed, która napisała także "Dziewczynę z perłą". Prace na planie filmu mają rozpocząć się jesienią, a za kamerą w czasie realizacji filmu stanie John Maybury, autor "Love Is The Devil" i "Obłędu".

Zgodnie z pojawiającymi się w mediach informacjami rolę Heathcliffa negocjuje obecnie Michael Fassbender, aktor znany z takich filmów jak " Angel" i "300".


Hopkins, Knightley i Paltrow w "Królu Learze"

Anthony Hopkins, Keira Knightley i Gwyneth Paltrow zagrają główne role w kolejnej kinowej wersji "Króla Leara", według sztuki Williama Szekspira.

Budżet produkcji to 35 milionów dolarów, a autorem scenariusza, producentem i reżyserem przedsięwzięcia będzie Joshua Michael Stern, twórca mający na swoim koncie czekającą na premierę komedię "Swing Vote" z Kevinem Costnerem.

Paltrow wcieli się w postać jednej z dwóch starszych córek króla Leara, które walczą o władzę po ojcu. Knightley zagra Cordelię, najmłodszą i najbardziej lojalną córkę Leara, która z miłości do ojca odmawia wzięcia udziału w konkursie, który wyłonić ma następczynię wielkiego władcy. Cordelia ucieka i poślubia króla Francji, po czym powraca do ojczyzny by wraz z armią swojego męża walczyć przeciwko swoim siostrom.

Wkrótce ogłoszone zostanie nazwisko trzeciej aktorki, która zagra także córkę Leara. Reżyser zamierza sceny epickie nakręcić w klimacie zbliżonym do "300".


Jaka przyszłość "Indiany Jonesa 5"?

W sieci pojawia się coraz więcej informacji na temat realizacji piątego filmu o przygodach Indiany Jonesa. Na razie wszystkie są wiadomościami nieoficjalnymi i na pewno nie oznaczają, że film powstanie. Ale....

Na razie dobrze poinformowane źródła donoszą, że "na pewno nie będzie to ostatni film cyklu", że "jest nadzieją, że realizacja ruszy niezwłocznie". Wiadomo... Harrison Ford nie młodnieje, a skakać po ciężarówkach musi...

Wiadomość tę potwierdził sam George Lucas w rozmowie z FOX News. Lucas chce uczynić z postaci granej przez Shia LaBeouf głównego bohatera kolejnych filmów i ma pomysł na to jak włączyć do opowieści samego Indianę. Widzę to jak udział Seana Connery'ego w "Ostatniej krucjacie" - mówił Lucas. Producent oczywiście nie narzeka na pracę Harrisona Forda, który choć ma już 65 lat to w nowym filmie wykonał większość trudnych scen i wygląda nawet lepiej niż 20 lat temu.

Pierwsze pogłoski o kolejnych filmach z tego cyklu pojawiły się w lipcu 2007 roku kiedy to okazało się, że Shia LaBeouf podpisał kontrakt na powtórzenie roli Mutta Williamsa w dalszych częściach serii. Nie oznacza to jednak, że film powstanie, bo takie warunki kontraktów to w Hollywood dość powszechna praktyka.

Steven Spielberg także nie przekreśla możliwości realizacji piątego filmu. Kiedyś powiedziałem, że "Ostatnia krucjata" będzie ostatnią opowieścią z tego cyklu. I oczywiście tak się nie stało. Trudno więc zapewniać, że czwarty film będzie tym ostatnim - mówił twórca.

Wszystko zależy teraz od przyjęcia "Indiany Jonesa i Królestwa Kryształowej Czaszki". Jeżeli film ten odniesie sukces to jego sequel lub spin-off będzie sprawą oczywistą.

KOMENTARZE (0)
Loading..