TWÓJ KOKPIT
0

George Lucas :: Newsy

NEWSY (1200) TEKSTY (32)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Życie bez "Gwiezdnych Wojen"

2005-05-28 13:46:00 film.onet.pl

Dla fanów "Gwiezdnych wojen" zakończyła się przygoda ich życia. George Lucas zamknął jeden z najważniejszych rozdziałów w dziejach kinach.

Brytyjska premiera "Zemsty Sithów" z udziałem Dartha Vadera i jego żołnierzy

Ostatnia część gwiezdnej sagi ma szansę pobić praktycznie wszystkie rekordy: 50 mln dolarów w ciągu jednego dnia, 158 mln dolarów w cztery dni i 200 mln dolarów w 8 dni - to dopiero początek. Być może już wkrótce wpływy z rozpowszechniania filmu przekroczą 400 mln dolarów, czyli wynik, którym mogły się pochwalić jedynie takie produkcje, jak "Mroczne widmo" i oryginalne "Gwiezdne wojny", nie licząc niedoścignionego "Titanika" Jamesa Camerona, który pozostaje nadal poza zasięgiem nawet największych superprodukcji.

"Myślę, że to samonapędzający się interes. Sekwencja, gdy Anakin przemienia się w Dartha Vadera aż prosi się o to, by ją jeszcze raz obejrzeć. Ludzie będą oglądać ten film wiele razy" - powiedział Paul Dergarabedian, z firmy Exhibitor Relations, która specjalizuje się w amerykańskim box office.

Skoro sukces jest już zapewniony, to być może George Lucas zdecyduje się nakręcić przynajmniej jeszcze jedną część - zastanawiają się fani. Zwłaszcza, że w jednym z wywiadów reżyser przyznał, że ma pomysł na kolejny film, który uzupełniałby gwiezdną sagę. Miałby to być prequel do pierwszej części cyklu - "Mrocznego widma". Akcja obrazu rozgrywałaby się 88 lat przed narodzinami Anakina Skywalkera, kiedy to rycerze Jedi sprawowali władzę nad Lordami Sith. Główną postacią opowieści byłby mistrz Joda.

Miłośnicy gwiezdnej sagi liczą więc na kontynuację, bowiem życie ze świadomością, że to już jest koniec, wydaje im się nie do zniesienia.

KOMENTARZE (59)

Gwiezdno-wojenne ploty

2005-05-27 18:54:00 Onet.pl

Wielka porcja plotek:

Keira Knightley zmienia miasto

Dawno nie było w dziale plotek nic o Keirze (Sabe), więc czas to nadrobić.
Keira Knightley przeprowadza się na stałe z rodzinnego Londynu do Los Angeles.

20-letnia aktorka kupiła ekskluzywny apartament niedaleko słynnego Bulwaru Zachodzącego Słońca i zamierza jak najszybciej wprowadzić się tam ze swoim chłopakiem Jamie Dornanem.

- Keira i Jamie dostają z Hollywood dużo interesujących propozycji filmowych, więc Keira uznała, że to odpowiedni moment, aby rozejrzeć się za jakąś nieruchomością w LA, ponieważ nie cierpi hotelowych pokoi i chciała mieć własne miejsce - mówi znajomy aktorki.


Bogatszy o miecz świetlny

Christopher Lee pożegnał plan "Gwiezdnych wojen" z zasobnym kontem bankowym i prototypem swojego miecza świetlnego.

Gwiazdor, który w najnowszej części "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów" wcielił się w postać Hrabiego Dooku, tak bardzo ceni sobie pamiątkę z planu, że zdeponował ją w banku.

- Jestem właścicielem prototypu miecza świetlnego Dooku. To jedyny egzemplarz na świecie. Schowałem go w bankowy sejfie - mówi legendarny aktor.


George Lucas: Nie jestem odludkiem!

George Lucas skrytykował media, które nazywają go odludkiem tylko dlatego, że nie zjawia się na każdym hollywoodzkim przyjęciu.

Twórca słynnej serii "Gwiezdne wojny" przyznaje, że jest nieśmiały, ale przypisywanie mu miana pustelnika jest mocną przesadą, ponieważ bardzo często uczestniczy w branżowych imprezach.

- Każdy człowiek w showbiznesie, który nie biega na wszystkie przyjęcia, jest nazywany odludkiem. Owszem, jestem nieśmiały, ale to samo można powiedzieć o połowie mieszkańców tej planety. Rzeczywiście, kiedy znajduję się w pokoju pełnym ludzi, nie biegnę, żeby ściskać wszystkim dłonie - mówi reżyser.


Najgorętsze gwiazdy przed 25-tką

Po raz ósmy amerykański magazyn "Teen People" przygotował zestawienie najgorętszych gwiazd, które nie ukończyły jeszcze 25 roku życia. W rankingu znalazły się zarówno sławy ze świata filmu, jak i muzyki.

Po raz pierwszy w przygotowywanym co roku zestawieniu znalazła się 24-letnia dziedziczka fortuny hotelarzy, Paris Hilton. Na liście można również znaleźć odtwórcę jednej z głównych ról w nowej trylogii "Gwiezdnych wojen", Haydena Christensena, znanego z filmowej adaptacji "Władcy Pierścieni" Elijah Wooda, a także raperkę Ciarę oraz zwyciężczynię programu "American Idol", Kelly Clarkson.

Na liście pojawiły się również nazwiska, które można było odnaleźć w poprzednich edycjach. Wśród "weteranów" najgorętszych młodych gwiazd znaleźli się: Britney Spears, jej były chłopak Justin Timberlake, Alicia Keys, Jessica Alba, członkinie tria Destiny's Child, Scarlett Johansson, Avril Lavigne, Kirsten Dunst, oraz 19-letnie bliźniaczki Olsen i Ashlee Simpson.

W rankingu zmieścili się również: Jesse McCartney, Jake Gyllenhaal, Lindsay Lohan, Natalie Portman, raper T.I. i obsada serialu "The O.C." bez Benjamina McKenzie, który skończył 26 lat.


Keira Knightley musiała błagać

Keira Knightley musiała błagać o rolę w filmie "Obłęd" Johna Maybury'ego.

Podczas promocji filmu w Londynie aktorka przyznała, że musiała się nieźle napocić by namówić reżysera do jej zatrudnienia. Johna Maybury uważał bowiem, że Knightley wygląda zbyt niewinnie by podołać roli.

- Keira udowodniła jednak, że się myliłem - mówi Maybury. - Bo wypadła znakomicie.

Oprócz Knightley w filmie grają także Adrien Brody, Daniel Craig, Kris Kristofferson oraz Jennifer Jason Leigh. Psychologiczny thriller, którego bohaterem jest weteran pierwszej wojny w Iraku wszedł do polskich kin w maju.


George Lucas jak Quentin Tarantino

Samuel L. Jackson porównuje twórcę "Gwiezdnych wojen" George’a Lucasa do Quentina Tarantino, ponieważ obaj reżyserzy pozwalali mu improwizować na planie swoich filmów.

Jackson zagrał w przeboju Tarantino "Pulp Fiction" z 1994 roku oraz w trzech prequelach gwiezdnej sagi Lucasa i chociaż filmy te są adresowane do bardzo odmiennych widowni, aktor ze zdumieniem odkrywał w obu reżyserach szereg podobieństw.

- Obaj dawali mi wiele swobody, bo wiedzieli, że dam z siebie, co najlepsze i będę miał dużo własnych pomysłów. Obaj doskonale wiedzą, czego chcą i potrafią to bardzo precyzyjnie wytłumaczyć. Są bardzo podobni, z tą różnicą, że jeden z nich jest bardzo hałaśliwy, a drugi nie – wyjaśnia aktor.


Nie ma czasu dla "Gwiezdnych wojen"

Ewan McGregor był zbyt zajęty przygotowaniami do musicalu "Guys and Dolls", aby znaleźć czas na promocję filmu "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów".

Premiera najnowszego filmu George’a Lucasa zbiegła się w czasie z próbami musicalu, który zostanie wystawiony na londyńskim West Endzie, więc szkocki gwiazdor postanowił nie ryzykować powodzeniem swojego nowego przedsięwzięcia artystycznego.

- Tak się złożyło, że "Gwiezdne wojny" będą pokazywane w Cannes w tygodniu naszych prób technicznych w teatrze, a przecież musical nie może czekać, więc postanowiłem skupić się na tym, co robię obecnie, a nie na tym, co robiłem dwa lata temu. Wtedy poświęciłem się "Gwiezdnym wojnom" w 110%, a dziś tyle samo daję teatrowi – wyjaśnia aktor.


Natalie Portman lubi być łysa

Natalie Portman pojawiła się na festiwalu w Cannes niemal łysa.

Urodzona w Izraelu aktorka musiała ściąć włosy do roli w filmie "V For Vendetta". Okazało się jednak, iż taka fryzura bardzo jej odpowiada.

- Niektórzy pomyślą pewnie ze jestem neofaszystką, albo że mam raka, albo że jestem lesbijką - żartuje Portman. - Ale po tych wszystkich fryzurach, które miałam w ostatnich latach, brak włosów jest bardzo przyjemny. Szczególnie przy takim upale.

Obecnie oglądamy Natalie Portman w ostatniej części "Gwiezdnych wojen".


Za stary na kino akcji

Ewan McGregor obawia się, że jest już za stary na kino akcji, ponieważ sceny walki w najnowszej części "Gwiezdnych wojen" nieuchronnie kończyły się u niego zadyszką.

Szkocki gwiazdor przyznaje, że chociaż ma dopiero 34 lata, kręcąc sceny pojedynku z młodszym Haydenem Christensenem w filmie "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów" potrzebował znacznie częstszych przerw, niż kiedyś.

- Jestem trochę starszy, niż wtedy, kiedy grałem w pierwszej części. Wtedy potrafiłem walczyć bez przerwy przez cały dzień, a teraz coraz częściej zdarza mi się czuć, że osiągnąłem już kres możliwości fizycznych – twierdzi brytyjski aktor.

KOMENTARZE (0)

To nie koniec Gwiezdnych Wojen?

2005-05-25 15:48:00 film.onet.pl

Jak donosi film.onet.pl:

Mimo wielu wcześniejszych zapewnień George'a Lucasa, iż "Zemsta Sithów" to ostatnia część "Gwiezdnych wojen", wygląda na to, że reżyser nie jest w stanie rozstać się z serią.

W jednym z wywiadów Lucas przyznał, że ma pomysł na kolejny film, który uzupełniałby gwiezdną sagę. W zamyśle reżysera miały to być prequel do pierwszej części cyklu - "Mrocznego widma". Akcja obrazu rozgrywałaby się 88 lat przed narodzinami Anakina Skywalkera, kiedy to rycerze Jedi sprawowali władzę nad Lordami Sith. Główną postacią opowieści byłby mistrz Yoda.

Przypomnijmy, że 61-letni Lucas przygotowuje obecnie serial telewizyjny w oparciu o gwiezdną sagę.

KOMENTARZE (44)

Kto zagra w telewizyjnym serialu Gwiezdne wojny ...

2005-05-23 11:32:00 film.onet.pl

Matt Newton jest jednym z kandydatów do głównej roli w telewizyjnym serialu na podstawie "Gwiezdnych wojen".

Nazwisko aktora nie pada po raz pierwszy w kontekście słynnej sagi. Newton był jednym z kandydatów do roli Anakina Skywalkera, jednak ostatecznie George Lucas zdecydował się obsadzić w niej Haydena Christensena.

Serial telewizyjny realizowany przez studio Lucasfilm ma mieć około stu odcinków. Zdjęcia będą kręcone w Australii.

Newton jest synem popularnego australijskiego prezentera telewizyjnego Berta "Moonface'a" Newtona. Aktor pojawił się m.in. w filmach: "Right Here Right Now", "Blurred" i "Królowa potępionych". Nie jest mu również obca praca dla telewizji. Aktor pojawił się do tej pory w serialach: "Changi", "Grass Roots", "All Saints", "Late for School" oraz "Sugar and Spice".



O serialu Gwiezdne Wojny porozmawiaj na Forum.
KOMENTARZE (25)

Niezgrabny Darth Vader

2005-05-19 21:05:00 Onet.pl

George Lucas polecił kostiumologom, aby strój Dartha Vadera był bardzo niewygodny, ponieważ chciał, aby ruchy tej postaci sprawiały wrażenie bardzo dziwacznych i niezgrabnych.

Reżyser postanowił, że kostium mrocznego Vadera będzie ciasny i bardzo ciężki, więc grający w filmie Vadera Hayden Christensen miał poważne problemy z poruszaniem się na planie.

- W ruchach Vadera jest coś dziwnego i niezgrabnego, ponieważ nie zdążył jeszcze zbyt dobrze poznać swojej nowej osobowości. Moim zdaniem to świetny pomysł, bo w ten sposób pokazaliśmy trudne początki tej postaci. Powiedziałem George'owi, że kostium jest bardzo niewygodny i sztywny, więc mam problemy z poruszaniem się , zwłaszcza ze względu na ciężkie koturny umieszczone w butach, które dodawały mi wzrostu. Początkowo obawiałem się, że nie będzie to dobrze wyglądać, ale George powiedział tylko -'Będziesz wyglądać, jakbyś nigdy wcześniej nie nosił czegoś takiego - właśnie taki efekt chcę osiągnąć' - wspomina Christensen.

KOMENTARZE (0)

George lucas - wielki reżyser czy wielki przegrany.

2005-05-18 12:52:00 gazeta.pl

Na portalu Gazety Wyborczej ukazał się ciekawy artykuł o George'u Lucasie, którego autorem jest Michał Chaciński. Poniżej prezentujemy fragment:

Lord Vader za kamerą

Przed premierą "Zemsty Sithów". Historię "Gwiezdnych wojen" tradycyjnie przedstawia się jako niespodziewany sukces młodego wizjonera. Tymczasem istnieje spora grupa krytyków George`a Lucasa uważających jego życiowe dzieło za symbol przegranej walki o lepsze amerykańskie kino, a karierę reżysera opisujących w kategoriach porażki ambitnego twórcy przytłoczonego skalą własnego sukcesu.

Na początku lat 70. Lucas należał do nowego pokolenia hollywoodzkich twórców. Grupę tworzyli m.in. Martin Scorsese, William Friedkin, Peter Bogdanovich i pełniący funkcję mentora Francis Ford Coppola. Wszyscy dostali szansę bez precedensu - możliwość realizacji własnych filmów dla dużych hollywoodzkich studiów, zupełnie zagubionych w obliczu kontrkulturowej zawieruchy. "Swobodny jeździec" Dennisa Hoppera pokazał w 1969 roku, że na całym świecie wyrosło nowe pokolenie widzów, którego starzy hollywoodzcy producenci i reżyserzy nie rozumieją. Dlatego postanowiono otworzyć drzwi przed młodymi. Okres pierwszych filmów Nowego Hollywood przyniósł odrodzenie amerykańskiego kina. Po dekadzie lat 60., w której widzów karmiono ramotami z Doris Day, na ekranach znalazły się nagle tak świeże filmy jak: "Ulice nędzy" Scorsese, dwie części "Ojca chrzestnego" i "Rozmowa" Coppoli czy "Francuski łącznik" Friedkina.

George Lucas był w tej grupie filmowców od samego początku. Nie odstępował na krok Coppoli, którego uważał za swojego mentora i nauczyciela. Ten z kolei miał Lucasa za geniusza, któremu trzeba pomóc w kształtowaniu własnego stylu. Coppola i Lucas zapowiadali rewolucję w przestarzałym hollywoodzkim systemie. Domagali się rezygnacji z płytkich rozrywkowych filmów kręconych dla łatwego zysku. Chcieli kina osobistego, realizowanego w "autorskiej" formule - tak jak ich europejscy i azjatyccy mistrzowie, od Kurosawy po Felliniego. Lucas miał zadebiutować podobnym filmem. Coppola namawiał go do realizacji scenariusza Johna Miliusa "Czas apokalipsy". Ustalono, że Lucas nakręci go w quasi-dokumentalnym stylu. Ostatecznie zmienił jednak zdanie i zrealizował inny film, także zgodny z antyhollywoodzkimi założeniami: chłodną, filozoficzną przypowieść o orwellowskim świecie przyszłości "THX 1138"....


Cały artykuł możecie przeczytać klikając w ten link.

O George'u Lucas'ie na Forum.
KOMENTARZE (21)

Ciemna strona George'a Lucasa

2005-05-14 00:13:00 o2.pl

Urodził się, by robić undergroundowe filmy. Jednak sukces „Gwiezdnych Wojen” zwabił go na ciemną stronę mocy. Czy twórca wielkich hitów może odnaleźć swoje drugie, awangardowe ja?

Serwis o2.pl zamieścił tłumaczenie artykułu Steve'a Silbermana dotyczącego życia George'a Lucasa. Całość możecie przeczytać w tym miejscu.
KOMENTARZE (6)

Zdjęcia do Indiany Jonesa 4 w przyszłym roku

2005-05-04 21:06:00 Stopklatka.pl

Stopklatka.pl donosi:

George Lucas w wywiadzie dla magazynu "Time" powiedział, że Steven Spielberg w przyszłym roku rozpocznie zdjęcia do filmu "Indiana Jones 4".

Twórcy zdają sobie bardzo dobrze sprawa z wieku Harrisona Forda, ale nie stanowi to dla nich problemu. Lucas powiedział także, że niedawno otrzymał ostatni rękopis scenariusza. Jakiś czas temu media zachodnie donosiły, że Indy w kolejnym filmie dostanie do pomocy młodego człowieka.

KOMENTARZE (10)

Serial(e)?

2005-05-04 20:59:00 Gazeta.pl

Gazeta.pl donosi:

Reżyser George Lucas poinformował, że pracuje nad dwoma serialami telewizyjnymi bazującymi na filmowym sukcesie "Gwiezdnych Wojen" - poinformowały Wirtualne media.

Akcja obydwu rozgrywać się będzie między epizodami "Zemsta Sithów" i "Nowa nadzieja". Nie będzie jednak pokazywać losów głównych bohaterów, ale postaci drugoplanowe.

- Prawdopodobnie nie wystartujemy z tą produkcją w ciągu najbliższego roku - zapowiedział Lucas. - Tak jak w "Kronikach młodego Indiany Jonesa" [Lucas był ich twórcą - red.] chcemy opracować scenariusze do wszystkich odcinków, wyświetlanych w pierwszej edycji - powiedział Lucas przemawiając do 30 tys. fanów na ich corocznym konwencie.

Poza serialem fabularnym, przygotowywana jest także półgodzinna trójwymiarowa animowana wersja "Gwiezdnych Wojen", bazowana na 5-minutowych kreskówkach, emitowanych na antenie Cartoon Network. Ta seria będzie produkowana przy pomocy komputerów do tworzenia animacji najnowszej generacji, z których firma reżysera tworzy w Singapurze specjalne studio.

KOMENTARZE (7)

Krótkie informacje o serialu aktorskim

2005-04-28 17:56:00 Resztki Imperium

Na Star Wars Celebration III pojawiło się kilka krótkich, acz bardzo konkretnych informacji o serialu aktorskim. A więc:

  • Będzie to sto odcinków.
  • Każdy odcinek potrwa około godziny.
  • Serial będzie się koncentrować na bohaterach drugoplanowych
  • Lucas wyreżyseruje pierwszy sezon.
  • Cały sezon pierwszy zostanie napisany na raz.
  • Całość sezonu pierwszego będzie filmowana na raz (prawdopodobnie oznacza to serial ciągły, a nie typowo epizodyczny).
  • Akcja będzie się toczyć w czasach pomiędzy ROTS a ANH.

    Lucas potwierdził też, że będą dwa seriale - animowany ma kontynouwać dzieło Wojen Klonów.
    KOMENTARZE (57)
  • Zmuszał się do pisania Gwiezdnych Wojen

    2005-04-28 17:54:00 film.onet.pl

    Jak donosi film.onet.pl:

    George Lucas zmuszał się do pisania kolejnych stron scenariusza trzeciej części "Gwiezdnych Wojen" i każdego dnia wyznaczał sobie plan do wykonania.

    Podczas pracy nad scenariuszem do filmu "Gwiezdne Wojny: Część III - Zemsta Sithów" 60-letni filmowiec zamienił się w prawdziwego gryzipiórka spędzając przez 5 dni w tygodniu po 9 godzin dziennie przy biurku, ale i tak był w stanie wyprodukować najwyżej 5 stron dziennie.

    - Pisząc scenariusz siadałem przy biurku o 9.30 rano i kończyłem pracę dopiero o 18, ale niewiele w tym czasie robiłem. Spędziłem długie godziny gapiąc się na pustą kartkę. W końcu wyznaczyłem sobie limit 5 stron dziennie, ale nawet wtedy zmuszałem się do pracy, bo w przeciwnym razie produkowałbym najwyżej stronę dziennie – zdradza reżyser.

    KOMENTARZE (26)

    Cyfrowa Zemsta i Jimmy Smits nadaje oraz info o biletach

    2005-04-26 22:24:00

    Podczas Celebration III George Lucas powiedział, że wersja "Zemsty Sithów" przeznaczona dla cyfrowych kin będzie dłuższa. Będzie zawierać między innymi spoiler: Sekwencję na Dagobah.(koniec spoilera)

    Tymczasem jeden z aktorów daje jeszcze dodatkowo znać. Przy okazji premiery AOTC Jimmy Smits stwierdził, że spędził więcej czasu w garderobie niż na planie. Ale to go nie powstrzymało przed wystąpieniem w kolejnej części filmu. Smits stwierdził, że to fascynujące być i przyglądać się jak Lucas stworzył swój świat przez ostatnie 30 lat. Czasami sprawia wrażenie, że myśli iż to co robi, to prawdziwy świat. Technicznie również samo tworzenie filmu zdumiało aktora. Zwłaszcza zaawansowana technologia, plazmowe monitory ustawione w tak zwanym „video village”, wyprzedzające o lata to, co widział podczas kręcenia innych filmów. Ba nawet praca na niebieskiem / zielonym ekranie, „dawała kopa”. Lucas był bardzo pomocny w wyjaśnianiu aktorom jak będzie wyglądała dana scena, akcja czy obcy, po ostatecznej wizualizacji. Lucas w razie potrzeby wzywał na plan artystów, którzy pokazywali aktorom koncepty postaci, albo speców od animatyki, którzy pokazywali o co chodzi w danej scenie.

    I na koniec jeszcze jedna rzecz z Onetu:

    Gwiezdna wyprzedaż biletów

    Bilety na światową premierę ostatniej części Gwiezdnych wojen rozeszły się w ciągu zaledwie kilku minut, a fani pragnący kupić specjalny "Galaktyczny Paszport" przez cały weekend tłoczyli się w kolejkach czekając na rozpoczęcie sprzedaży.

    Maraton filmowy, podczas którego będzie można obejrzeć wszystkie 6 części słynnej gwiezdnej sagi, rozpocznie się 16 maja o 7 rano w kinie Empire na londyńskim Leicester Square i zakończy o północy premierowym pokazem najnowszego filmu "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów". Wielbiciele sagi George'a Lucasa rozkupili 1000 biletów w ciągu 5 minut po rozpoczęciu sprzedaży.

    - To najszybsza wyprzedaż biletów, jaką mogliśmy obserwować w Empire - powiedziała rzeczniczka kina Kathy Harris.

    KOMENTARZE (0)

    Rick McCallum na C3 i nowe wydania DVD

    2005-04-26 21:55:00

    Na Celebration III Rick McCallum odpowiedział na kilka pytań o Gwiezdnych Wojnach.

    - Zemsta będzie trwać 2 godziny i 11 minut. Rick zażartował, że 54 minuty to napisy końcowe. Lucas zakończył pracę nad filmem w zeszły wtorek i pokazał go już np. Spielbergowi, który po obejrzeniu wzniósł kciuk w górę, by okazać w ten sposób swoją aprobatę finalnej odsłonie.

    - McCallum potwierdził plany trylogi 3D, serialu aktorskiego oraz, że scenarius do Indiany Jonesa IV trafił już w ręce Lucasa.

    - Rick zażartował, że myśli, iż Lucas będzie poprawiał Gwiezdne Wojny, aż do śmierci.

    - Rick unikał odpowiedzi na pytania o brakujące odcinki serialu Droids i Ewoks na DVD.

    Ale to nie wszystko. Nadawał też sam Flanelowiec. Podczas Star Wars Celebration III Lucas powiedział także, że planuje w roku 2007 wydać pakiet wszystkich sześciu filmów na DVD. Prawdopodobnie będzie to kolekcja siedmiopłytowa. Ostatnio płyta będzie zawierać dodatki, być może wycięte sceny z klasycznej trylogii. Nie ma na razie zamiaru wprowadzać jednak jakiś zmian do filmów. Natomiast obiecał, że wyda trylogię w wersji 3D.

    Nie ma też planów kręcenia Epizodów VII, VIII i IX.
    KOMENTARZE (1)

    Nowości ze Starwarsówka

    2005-04-26 21:43:00 Stopklatka i inne

    Trochę się tego nazbierało.

    "Willow". Sequel czy serial?

    W jednym z udzielonych niedawno wywiadów George Lucas wyznał, że zastanawia się nad realizacją sequela "Willowa". Na razie nie podęto jeszcze żadnych ostatecznych decyzji dotyczących realizacji, a Lucas nie wyklucza także produkcji serialu telewizyjnego, spin-offu "Willowa". Na rolę w niesprecyzowanym jeszcze projekcie zgodził się już podobno znany z nakręconego w 1988 roku oryginału Warwick Davis, występujący w roli tytułowej.

    George Lucas zagra w serialu TV

    George Lucas zagra w jednym z odcinków serialu "The O.C.". W cyklu, którego akcja oscyluje wokół kilkorga nastolatków mieszkających w niewielkim kalifornijskim mieście Orange County, autor "Gwiezdnych wojen" zagra samego siebie. Jeden z bohaterów serialu będzie musiał wybrać czy pójść na spotkanie ze swoją dziewczyną, czy na obiad z Lucasem, który jest zainteresowany tworzonym przez niego komiksem. Premiera odcinku "The O.C." z udziałem Lucasa odbędzie się 12 maja, na tydzień przed premierą III epizodu "Gwiezdnych wojen", "Zemsty Sithów", w którym Lucas także zagrał małą rólkę.

    Na koniec warto dodać, że premiera Zwiastuna do "Zemsty Sithów" odbyła się właśnie w czasie serialu "The O.C.".

    Liam Neeson w roli Jana Pawła II?

    Włoska telewizja publiczna RAI prowadzi negocjacje z Liamem Neesonem na temat ewentualnego powierzenia mu roli Jana Pawła II w filmie, który obecnie znajduje się w fazie pisania scenariusza - informuje PAP.

    O zamiarze nakręcenia fabuły o polskim papieżu RAI zawiadomił ponad rok temu wkrótce potem, jak okazało się, że konkurencyjna telewizja komercyjna premiera Silvio Berlusconiego przygotowuje film o młodości i krakowskich latach Karola Wojtyły. W filmie, który stacja Canale 5 telewizji Mediaset nada 18 i 19 kwietnia, rolę przyszłego papieża zagrał Piotr Adamczyk.

    Nad tym projektem pracowaliśmy od wielu lat, ale w przeciwieństwie do innych postanowiliśmy przystąpić do realizacji dopiero po śmierci Jana Pawła II - powiedział producent filmu Ettore Bernabei odnosząc się bezpośrednio do filmu Mediasetu w reżyserii Giacomo Battiato. Jak zapowiedział punktem wyjścia filmu RAI będzie zamach na Placu świętego Piotra i droga karetką do kliniki Gemelli. Wtedy Papież tracąc przytomność przypomina sobie swą młodość, zajęcia w teatrze i naukę w seminarium.

    Bernabei ujawnił, że początkowo rolę Papieża chciano powierzyć Paulowi Newmanowi, ale okazało się, że jest to niemożliwe z powodu wypadku samochodowego, jakiemu uległ amerykański aktor.


    Bardem i Portman w nowym filmie Milosa Formana

    Javier Bardem i Natalie Portman spotkają się na planie filmu zatytułowanego "Goya's Ghosts". Za kamerą w czasie realizacji tego obrazu stanie Milos Forman, a w produkcji uczestniczył będzie Saul Zaentz.

    Scenariusz "Goya's Ghosts" powstanie na motywach z biografii hiszpańskiego malarza Francisca Goi, żyjącego w latach 1746-1826 artysty, uważanego często za ojca sztuki nowoczesnej. Akcja filmu, którego scenariusz Forman napisał wspólnie z Jean-Claude Carrierem, będzie się działa w 1792 roku. Muza Goi została oskarżona wówczas o herezje przez podstępnego mnicha działającego dla hiszpańskiej inkwizycji, a Goya nie był w stanie uniknąć skandalu. Portman zagra tutaj rolę muzy hiszpańskiego malarza, a Bardem wcieli się w rolę mnicha.

    Pierwsze informacje o planach realizacji "Goya's Ghosts" pojawiły się już prawie siedem lat temu. W 2001 roku napisanie scenariusza filmu Forman powierzył Michaelowi Wellerowi, z którym współpracował już przy filmach "Ragtime" i "Hair". Do realizacji jednak nie doszło, a projekt trafił do szuflady.

    Forman i Zaentz pracowali już razem w czasie realizacji "Lotu nad kukułczym gniazdem" i "Amadeusza". Zaentz produkował również oscarowego "Angielskiego pacjenta".


    Darth Vader kompanem Sindbada Żeglarza?

    Rob Cohen, który od kilku tygodni przygotowuje się do rozpoczęcia realizacji filmu zatytułowanego "The 8th Voyage of Sinbad", ułożył listę aktorów, których chętnie widziałby w swoim obrazie.

    "The 8th Voyage of Sinbad" to nowy film o przygodach dzielnego żeglarza Sindbada. Jego fabuła skupiać ma się na poszukiwaniach lampy Aladyna na odludnej wyspie u wybrzeży Chin. Poszukiwania Sindbada i jego załogi wspomaga nieustraszona cesarzowa, a w znalezieniu cudownego przedmiotu przeszkadzają im dziwaczne stworzenia i chiński generał-buntownik.

    Cohen chciałby aby Keanu Reevesowi, który zagra rolę Sindbada partnerowali Hayden Christensen, Jet Li i Djimon Hounsou jako jego kompani oraz Zhang Ziyi w roli chińskiej cesarzowej. Na razie nie podpisano jeszcze żadnych kontraktów.

    Prace na planie "The 8th Voyage of Sinbad" mają rozpocząć się w styczniu przyszłego roku.

    KOMENTARZE (0)

    Zdjęcia do serialu Gwiezdne Wojny w 2006 roku

    2005-04-24 15:43:00 Stopklatka

    Jak donosi Stopklatka:

    Podczas spotkania z fanami "Gwiezdnych wojen" George Lucas poinformował o przyszłości Gwiezdnej Sagi, po premierze "Zemsty Sithów". Wygląda na to, że przed nami jeszcze wiele kosmicznych przygód.

    George Lucas potwierdził wcześniejsze informacje o planach nakręcenia regularnego telewizyjnego serialu, którego każdy odcinek trwać będzie pół godziny. Będzie to jednak animowana produkcja w technologii 3D. Twórca powiedział, że króciutkie animowane "Wojny Klonów" należy traktować jako pilot kolejnej odsłony "Gwiezdnych wojen".

    Zespół Lucasa nie ustaje także w pracach nad serialem aktorskim, którego bohaterami będą postacie, które widzowie znają już z wcześniejszych historii. Zdjęcia do aktorskiego serialu mają rozpocząć się w 2006 roku, ale najpierw ukończone muszą być wszystkie scenariusze pierwszego sezonu tej serii. Reżyserią poszczególnych odcinków zajmą się różni twórcy, różni też twórcy szlifować będą scenariusze całej historii.

    Na podobnej zasadzie powstał serial "Przygody młodego Indiany Jonesa".

    KOMENTARZE (28)

    Lucas i Spielberg w dokumencie

    2005-04-22 10:57:00 film.onet.pl

    Jak donosi film.onet.pl:

    Telewizja A&E przygotowuje dokumentalny film o relacji pomiędzy dwoma gigantami kina: George'em Lucasem i Stevenem Spielbergiem.

    Obraz zatytułowany "Celluloid Titans" ma być opowieścią o dość niezwykłej przyjaźni dwóch wizjonerów kina, a dziś najbardziej wpływowych ludzi Hollywood. Szef programowy telewizji A&E Bob DeBitetto zapowiedział, że film będzie nieco podobny do dokumentu "Pirates of Silicon Valley", w którym pokazano rywalizację pomiędzy szefem firmy Apple Stevem Jobsem a Billem Gatesem z Microsoft.

    - W tym jednak przypadku mamy do czynienia z prawdziwą przyjaźnią - mówi Bob DeBitetto. - Choć w pewnym sensie są dla siebie konkurencją, wielokrotnie dawali przykłady tego, że potrafią ze sobą współpracować.

    KOMENTARZE (6)
    Loading..