Jak wskazuje wypowiedź Mistrza Yody z nagłówka niniejszej wiadomości, na półki zachodnich sklepów trafiły właśnie pudełka zawierające Star Wars Episode III: Revenge of the Sith - najnowszą grę związana z uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, a przede wszystkim nawiązującą do przeboju kinowego o tym samym tytule, jaki już niedługo wejdzie na srebrny ekran.

Star Wars Episode III: Revenge of the Sith to dynamiczna gra akcji, w której akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby (zza pleców prowadzonego bohatera) i w której nie brakuje elementów role-playing. Wszystkie osoby, jakie sięgną po opisywany produkt będą miały możliwość poprowadzenia m.in. zarówno Obi-Wan Kenobiego, jak i Anakina Skywalkera (jasna i ciemna strona mocy; 9 postaci do wyboru). Nie zabraknie efektownych pojedynków na miecze świetle, używania mocy (np. rzucania przeciwnikami), etc.

Kampania singleplayer gry składa się z osiemnastu misji, rozgrywających się na lokacjach znanych z filmu. Każdy scenariusz posiada kilka zadań niezbędnych do wykonania, po jego pomyślnym ukończeniu odblokowujemy zaś przeróżne bonusy w stylu chociażby dodatkowych, grywalnych postaci czy misji, jakie można rozegrać w trybie cooperative (Anakin i Obi-Wan walczą razem).

Fanów Star Wars z pewnością ucieszy informacja, że w grze zawarto w sumie około 12 minut przeróżnych scen z filmu, fabuła programu zaś rozszerza motywy tylko w niewielkim stopniu wspomniane w trzecim epizodzie.

Star Wars Episode III: Revenge of the Sith na konsole: PlayStation 2 oraz Xbox opracował zespół developerski The Collective (twórcy chociażby Indiana Jones and the Emperor's Tomb), francuski oddział korporacji UbiSoft odpowiada natomiast za wydania na GBA, Nintendo DS i PSP (na tę ostatnią wersję trzeba jeszcze poczekać).
Chińska aktorka, która zagrała jedną z senatorek w „Zemście Sithów” postanowiła wykorzystać okazję i zgodziła się na sesję zdjęciową do Playboya. Numer ten oczywiście „dziwnym” trafem pojawił się w USA w maju wraz z premierą ROTS. Sam pomysł, znany był już wcześniej, ale teraz doszły nowe szczegóły. Lucas w ostatecznym montażu wyciął z filmu wszystkie sceny z udziałem Chinki. Tak więc Bai Ling nie zobaczymy w „Zemście”, więc tym samym cały szum medialny wokół jej osoby powinien ucichnąć. Aktorka skomentowała tę sytuację w ten sposób, że Lucas wyciął ją, ponieważ pozowała nago do Playboya. George oczywiście zaprzeczył i powiedział, że wyciął sceny z udziałem Bai Ling, gdyż były niepotrzebne w filmie, który trzeba było trochę skrócić. Na dowód swojej wersji dodał, że wyciął też sceny z udziałem swojej córki, która dzieliła ekran z Bai Ling. Lucas wyciął też sceny z drugą córką, w których nie było Chinki.


