TWÓJ KOKPIT
0

Epizod I: Mroczne widmo :: Newsy

NEWSY (690) TEKSTY (65)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

Firma przygotowująca sagę 3-D ujawniona?

2010-12-24 10:45:00

Wycieki to nie tylko specjalność WikiLeaks. Mogą nim być także portale społecznościowe, w tym zachodni pierwowzór naszego GoldenLine.pl, czyli Linkedin.com. Co z tego, że Lucasfilm ukrywa nie tylko same kontrakty z firmami, które wspierają ich w pracach nad konwersją sagi do 3-D, ale nawet nazwy tych firm. Wystarczy, że jeden z pracowników się pochwali tym, co robił. Internet jest na tyle mały, że wieści roznoszą się bardzo szybko. Hinduski artysta Ramidi Ashwin Kumar z Hyderabadu pochwalił się, że pracując dla firmy Prime Focus (odpowiedzialna ostatnio za konwersje do 3-D „Podróży wędrowca do świtu”), pracował nad tajemniczym „NED Star Wars 3-D”. NED to skrót od Need Extra Depth, czyli potrzeba dodatkowej głębi. Firma Prime Focus nie zdementowała tych pogłosek całkowicie, podała jednie informację, że faktycznie otrzymali od Lucasfilmu materiał do testów, ale nie oznacza to, że to będzie ich przyszły projekt. Sam Lucasfilm nie wypowiedział się jeszcze w tej sprawie.
KOMENTARZE (0)

Premiera telewizyjna "Robot Chicken Star Wars: Episode III" 12 grudnia

2010-10-10 11:09:33 io9.com

Podczas konwentu New York Comic Con 2010 Seth Green i Matt Senreich zdradzili kilka nowych faktów na temat nowego sezonu ich wspólnego dzieła, czyli serialu Robot Chicken. Nie mogło również zabraknąć wieści o trzecim odcinku specjalnym RC, który poświęcony zostanie Star Wars. Jak donosi portal io9.com. Podczas panelu poświęconemu serialowi Green i Senreich zdradzili, iż telewizyjna premiera Robot Chicken Star Wars: Episode III nastąpi 12 grudnia na kanale [adult swim]. Twórcy potwierdzili doniesienia, iż (póki co) będzie to ostatni gwiezdnowojenny odcinek specjalny ich show.



Ponadto Green i Senreich uchylili nieco rąbka tajemnicy i zdradzili kilka informacji dotyczących fabuły odcinka. Potwierdzili, iż Episode III będzie (w przeciwieństwie do dwu poprzednich części) trwał godzinę. Oprócz luźno powiązanych ze sobą skeczy pojawi się również dłuższy wątek fabularny, który będzie obejmował wydarzenia sprzed Mrocznego widma, aż po zdarzenia umiejscowione po Powrocie Jedi. Początkiem tego wątku będą rozmyślania Imperatora Palpatine'a nad jego życiem zaraz po wrzuceniu go przez Vadera do szybu na drugiej Gwieździe Śmierci. Część żartów do odcinka specjalnego napisał autor komiksów Geoff Johns (tworzy w uniwersun DC Comics) oraz aktor Breckin Meyer (w RC podkłada głos Bobie Fettowi). Gościnnie wystąpią: gwiazdor High School Musical Zac Efron oraz sam Billy Dee Williams, który ponownie wcieli się w Lando Carlissiana.

Więcej informacji na temat panelu Robot Chicken na NYCC 2010 znajdziecie tutaj.
KOMENTARZE (13)

"Fanboys" na antenie Canal+

2010-10-04 10:53:25 Canal+

Emisja drugiej części przygód Indiany Jonesa na TVP2 to nie jedyna filmowa uczta, która zaserwują fanom Star Wars polscy nadawcy telewizyjni 6 października. Telewizja Canal+ wyemituje bowiem w środę o godzinie 21.00 komedię Fanboys. O tytule tym słyszał zapewne niejeden miłośnik i niejedna miłośniczka Gwiezdnej Sagi w Polsce. Ci z Was, którzy nie mieli okazji obejrzeć wcześniej tego komediowego spojrzenia na środowisko fanów Star Wars (czy to w wersji "rough cut", czy też w wydaniu DVD), a są abonentami platformy cyfrowej Cyfra+ powinny czym prędzej zarezerwować sobie telewizor na środowy wieczór.

Opis fabuły za stroną telewizji Canal+:

Ohio, rok 1998. Dwudziestokilkuletni Eric (Sam Huntington) umawia się z okazji Halloween z dawno nie widzianymi kumplami ze szkoły średniej: Linusem (Chris Marquette), Hutchem (Dan Fogler) i Windowsem (Jay Baruchel). Cała czwórka od czasu wspólnej nauki w liceum fascynuje się "Gwiezdnymi wojnami" i z niecierpliwością oczekuje zapowiedzianej kontynuacji cyklu "Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo". Premierę filmu wyznaczono na 19 maja 1999 roku, tymczasem niespodziewanie okazuje się, że Linus jest chory na raka i lekarze dają mu cztery miesiące życia. Oznacza to, że nie obejrzy filmu. Rodzi się pomysł, aby wykraść jego kopię ze studia George'a Lucasa. Czterech przyjaciół rusza więc zdezelowanym busem w daleką drogę do Skywalker Ranch w Kalifornii. Towarzyszy im Zoe (Kristen Bell), klientka księgarni, w której Hutch i Windows sprzedają na co dzień komiksy. "Fanboys" w reżyserii Kyle'a Newmana ("The Hollow", "Gnomes") został zrealizowany na podstawie scenariusza Adama F. Goldberga ("Muppety w krainie Oz", "Obcy na poddaszu") i Ernesta Cline'a i już od wczesnych etapów realizacji elektryzował fanów gwiezdnej sagi na całym świecie. W klasycznej konwencji kina drogi opowiada bowiem o subkulturze fanów "Gwiezdnych wojen", komasując wszelkie stereotypy z nimi związane, a więc "nerdomowe gadanie" na "starwarsowe" tematy, nieprzystosowanie do życia w społeczeństwie, problemy z osobami płci przeciwnej, a także potyczki z wielbicielami serialu "Star Trek". "Fanboys" mieli pojawić się w dystrybucji pod koniec 2007 roku, ale producenci zdecydowali się na cięcia montażowe i zamówili "dokrętki", bojąc się przede wszystkim kontrowersji związanych ze sposobem przedstawienia choroby nowotworowej i zbyt śmiałym dowcipem. W produkcji wykorzystano za zgodą George'a Lucasa muzykę z "Gwiezdnych wojen", ale oprawa muzyczna bazuje głównie na kompozycjach z epoki.

Film nadawany będzie w formacie panoramicznym 16/9, do wyboru lektor lub napisy.

Temat na forum.





KOMENTARZE (15)

Gwiezdne Wojny w 3D - plotki i sprawdzone informacje

2010-09-30 13:49:18 THR

Oficjalna zapowiedź Gwiezdnych Wojen w 3D ucieszyła wielu fanów. Jednak w całej zapowiedzi jedyną pewną informacją, prócz samego faktu ponownego pojawinia się Star Wars w kinach, jest rok ponownej premiery "Mrocznego Widma" - 2012. Dzieje się tak, ponieważ obecnie filmy sagi przechodzą żmudny proces konwersji 3D, jak zapewnia rzeczniczka Lucasfilm, Lynne Hale, "Proces ten jest bardzo rozległy, chcemy się upewnić, że każdy z filmów dostanie odpowiednio dużo uwagi, dlatego nie jesteśmy gotowi mówić o datach premier kolejnych filmów".

Jednak Gwiezdne Wojny w 3D to ważna wiadomość nie tylko dla fanów sagi na całym świecie, ale też bardzo istotna wieść dla całej branży filmowej, ponieważ będzie to jeden z pierwszych filmów, obok "Titanica 3D" (którego premierę zaplanowanego też na 2012 rok), gdzie proces przerabiania na 3D będzie bardzo dokładny i długotrwały. Najlepsza jakość w kinie 3D osiągana jest przez kręcenie specjalną podwójną kamerą, która już na planie łapie dwa różne ujęcia tej samej sceny, w podobny sposób jak widzą ludzkie oczy, właśnie w ten sposób nakręcono Avatara. Jednak równie popularne jest przerabianie filmów nakręcanych tradycyjnie na trójwymiar za pomocą komputerowego nadawania iluzji głębi. Wtedy każdy kadr filmu musi być zeskanowny i lekko zmieniony w dwa różne obrazy, które wyświetlone razem i oglądane w okularach z polaryzowanymi szkłami, wyglądają jakby miały trzy wymiary. Jednakże kiedy ten proces jest zbyt krótki, zbyt przyspieszony, efekty są dość mizerne. Kilka ostatnich filmów kręconych kamerą tradycyjną zostało w bardzo krótkim tempie w postprodukcji przerobionych na 3D, co w efekcie dawało nieprzyjemne doświadczenia kinowe. Z resztą trudno się dziwić, gdy decyzję o wprowadzeniu trójwymiaru do filmu wielkie studia wprowadzały często na ostatnią chwilę, tylko aby zarobić na droższych biletach. Szczególnie dużo krytyki za taki ruch dostały takie filmy jak " Starcie Tytanów", czy "Ostatni Władca Wiatru".

Dlatego Lucasfilm nie spieszy się z tym procesem, jest też bardzo ostrożne w podawaniu jakichkolwiek konkretnych terminów. Dlatego należy sceptycznie podchodzić do zapowiadanych dat premiery "Mrocznego Widma 3D". Filmy dystrybuuje 20th Century Fox. Warto wspomnieć, że pojawiła się plotka, że film pojawi się w kinach w połowie lutego. Inną plotką jest, że kolejne filmy będą miały premiery w kolejnych latach, jednak tak naprawdę zależy to od tempa konwersji filmów i ilości widzów, którzy będą zainteresowani Gwiezdnymi Wojnami w 3D. Obecnie nie ma planów na wydanie Star Wars 3D do kina domowego.

Kontrolę nad konwersją filmów na trójwymiar ma John Knoll, wieloletni pracownik ILM, który pracował na planie pierwszych trzech, nowszych, epizodów SW i dostał Oscara za "Piratów z Karaibów". Jak powiedział dziennikowi Variety: "Byłem głośnym krytykiem niektórych poprzednich prób robienia konwersji 3D, ale myślę, że główne problemy, z którymi tam się spotykano, to były problemy budżetowe i czasowe, próba wykonania zbyt dużej pracy w zbyt krótkim czasie." W innym wywiadzie Knoll opisuje proces konwersji filmów jako partnerstwo pomiędzy artystycznością człowieka i precyzją komputera. "Tworzysz sobie syntetyczne drugie oko. Odkrywasz gdzie są granice obiektów w danej scenie i w jakiej odległości leża od kamery, tych informacji używasz, żeby stworzyć trójwymiar". Choć prequele powstały stosunkowo niedawno, jednak ich konwersja jest nawet trudniejsza ponieważ jest dużo więcej bardziej skomplikowanych efektów w tle. Szczególnie trudna będzie praca nad sceną pościgu na Coruscant w "Ataku Klonów". "Tam jest tysiące i setki latających obrazów" - opowiada Knoll. "Ale fajną sprawą w tej technologii, jest, że widz się całkowicie zanurza w obrazie, jeżeli jest to zrobione dobrze". Saga Gwiezdnych Wojen przynosi wiele trudnych wyzwań w takim procesie konwersji, szczególnie trudne są: dym, mgła, czy odblaski, a więc strzały blasterów, mgły Dagobah, czy lśniące owiewki X-Wingów. Knoll przyznał, że choć problemów jest dużo, jednak ekipy działające nad filmami postaraj się jak najsprawniej i najlepiej sobie z nimi poradzić. Dodał też, że być może oryginalne elementy z filmów, zachowane w archiwach Lucasfilm, w razie potrzeby będą użyte podczas konwersji. Jednocześnie w filmach nie ma być żadnych zmian efektów specjalnych i tym podobnych.

Więcej o konwersji John Knoll powiedział w specjalnym wywiadzie dla oficjalnej.
KOMENTARZE (25)

Gwiezdne Wojny w 3D! premiera Mrocznego Widma 3D już w 2012!

2010-09-29 08:26:27 StarWars.com

Lucasfilm ogłosiło, iż wszystkie Epizody Sagi Gwiezdnych Wojen będą przekonwertowane do formatu 3D! Potwierdzenie tego wydarzenia znajduję się na oficjalnej stronie Star Wars.
Filmy te znakomicie nadają się do tego, aby doświadczyć je w pełnej głębi wysokiej jakości obrazu. Począwszy od bitwy nad powierzchnią Gwiazdy Śmierci, po wyścig Podracerów na Tatooine, Saga od zawsze dostarczała wciągającej rozrywki.
Cały projekt nadzorowany jest przez Industrial Light & Magic, przez co każdy będzie mógł na nowo doświadczyć i zanurzyć się ponownie w niezwykły świat stworzony przez George`a Lucasa. Konwersja wszystkich filmów do formatu 3D zostanie przeniesiona na zupełnie nowy wciągający poziom.

Oczekuje się, że Epizod I Mroczne Widmo zostanie ponownie wprowadzony do kin już w 2012 roku!. Dokładna data premiery TPM w 3D nie jest jeszcze znana.

"Mając za sobą dobre wyniki konwersji filmów do stereo to jedynie kwestia czasu i zrobienia tego poprawnie" mówi John Knoll dyrektor od efektów wizualnych w Industrial Light & Magic. "Trzeba spojrzeć na to pod względem artystycznym jak i krytycznym, przykładając niezwykłą uwagę w kwestii detali, aby efekt końcowy zakończył się powodzeniem. Jeśli oczekujesz dobrych rezultatów nie można tego robić w pośpiechu.
W przypadku Gwiezdnych Wojen poświęcimy na to swój czas, stosując wszystko co znamy pod względem estetycznym jak i technicznym, dając widzom fantastyczne nowe Gwiezdnowojenne doświadczenie".



KOMENTARZE (134)

Maraton filmowy Star Wars w Katowicach

2010-09-21 20:18:32 Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach

Jak poinformowało nas katowickie kino Centrum Sztuki Filmowej w dniach 15 - 16 października odbędzie się w nim maraton filmowy Star Wars. Seanse obu trylogii są częścią imprezy "IV Urodziny Centrum Sztuki Filmowej. Znajdź swoje miejsce w Kosmosie". Szczegółowy program prezentuje się następująco:

15 października (piątek) godz.19.00:

16 października (sobota) godz 19.00:

Cena karnetu na każdy dzień wynosi 30 zł.

Seanse odbędą się w kinie Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach przy ulicy Sokolskiej 66. Bilety można rezerwować telefonicznie (32 351 12 20, 32 258 42 41) lub pocztą elektroniczną.

Strona internetowa organizatora.



KOMENTARZE (12)

Co się kręci?

2010-08-16 01:01:01 Różne

Sofia Coppola - córka światowej sławy reżysera (oraz przyjaciela George'a Lucasa) Francisa Forda Coppoli, którą pamiętamy z małej roli w Mrocznym widmie, gdzie wcieliła się w jedną ze służek Amidali - przygotowuje kolejny film. Po bardzo dobrze przyjętych przez widzów i krytykę Przekleństwach niewinności i Między słowami oraz nieco mniej entuzjastycznie odebranej Marii Antoninie młoda reżyserka zajęła się realizacją dramatu Somewhere, do którego napisała również scenariusz. Coppola w swym najnowszym filmie opowie historię gwiazdora kina Johnny'ego Marco (Stephen Dorff), który postanawia przemyśleć swoje dotychczasowe życie utracjusza, spędzane w luksusach apartamentu w hotelu Chateau Marmont w Los Angeles. Przyczynkiem dla tego swoistego rachunku sumienia jest wizyta jego jedenastoletniej córki (Elle Fanning). W filmie wystąpili również Benicio del Toro i Laura Ramsay. Muzykę skomponował francuski zespół rockowy Phoenix. Zdjęcia (autorstwa Harrisa Savidesa) właśnie zostały zakończone i gotowy materiał trafił do postprodukcji i montażu. Premiera w Stanach planowana jest 22 grudnia bieżącego roku. Brak informacji o tym, czy i kiedy Somewhere zawita na polskie ekrany.

Brytyjski aktor charakterystyczny, znany z wielu filmów i seriali Brian Blessed, który użyczył również głosu Bossowi Nassowi w TPM zagrał ostatnio w dwu nowych produkcjach. Pierwszym jest dramat Andrew Walkingtona Re-Evolution. O filmie nie ma jeszcze zbyt wiele informacji. Nie jest znana fabuła oraz data premiery. Na ekranie obok Blesseda zobaczymy również Susan Skipper i Raya Lonnena. Zdjęcia kręcono w angielskim Staffordshire. Blessed pojawi się również w dramacie historycznym Katherine of Alexandria, w którym reżyser chce przedstawić życie św. Katarzyny. W obsadzie weterani brytyjskiego kina Peter O'Toole, Joss Ackland i Steven Berkoff, a w postać tytułowej świętej wcieli się Nicole Madjarov. Cześć zdjęć plenerowych powstawała w Northumberland przy Murze Hadriana. Obraz produkuje studio SpikedWheelFilms.
KOMENTARZE (3)

Co się kręci?

2010-07-14 00:55:14 film.onet.pl

Garść informacji filmowych zamieszczonych w serwisie film.onet.pl.

Producent filmowy Lorenzo di Bonaventura (m.in. 1408, Transformers, Salt) uchylił dziennikarzom rąbka tajemnicy w sprawie przygotowywanej przez niego ekranizacji słynnej gry Asteroids, znanej z automatów firmy Atari, która pojawiła się na rynku w 1979 i z miejsca stała się międzynarodowym przebojem. Z ideą jej zekranizowania wystąpili sami szefowie Atari i od razu zgłosili się do di Bonaventury , ponieważ uznali, iż dotychczasowe dokonania tego hollywoodzkiego producenta gwarantują, że filmowa wersja gry również będzie sukcesem. Pojawił się jednak problem jak przenieść założenia gry na celuloid. Wygląda na to, że z pomocą twórcom przyjdą Gwiezdne wojny. Jak stwierdził sam di Bonaventura:Postanowiliśmy (...) wykorzystać swoistą mitologię, na takim samym poziomie, jak zrobiono to przy "Gwiezdnych wojnach" i zobaczymy, czy poszliśmy we właściwym kierunku. Nie będzie to prosta opowieść o asteroidach lecących w stronę Ziemi. Właściwie nigdy nie dotrzemy na planetę. Akcja filmu rozegra się w kosmosie, wewnątrz burzy asteroidów. Nie zabraknie również ukłonu w kierunku legendarnej gry, to na pewno. Do napisania scenariusza filmu zaangażowany został Matthew Lopez, który wcześniej podpisał skrypty do takich produkcji jak Opowieści na dobranoc i Uczeń czarnoksiężnika.

Peter Szymon Serafinowicz, którego pamiętamy jako tego, który podłożył głos postaci Dartha Maula w TPM wystąpi w najnowszym serialu komediowym stacji Fox Running Wilde. Brytyjski aktor o polskich korzeniach (znany również m.in. z Wysypu żywych trupów i autorskiego serialu komediowego The Peter Serafinowicz Show) wcieli się w postać sąsiada głównego bohatera, którego zagra Will Arnett (Bogaci bankruci, 30 Rock). Bohater Arnetta będzie playboyem starającym się o zdobycie serca swej długoletniej sympatii z dzieciństwa (Keri Russell znana z Felicity). Twórcami serialu są Mitch Hurwitz, Jim Vallely oraz sam Arnett. Zwiastun dostępny jest w tym miejscu.
KOMENTARZE (9)

Epizody I, IV i VI na liście największych wakacyjnych hitów filmowych...

2010-06-15 18:16:24 onet.pl, Hollywood.com

Star Wars znów znalazły się na szczycie rankingu filmowych "naj". Tym razem portal internetowy Hollywood.com przygotował zestawienie największych letnich blockbusterów w historii kina, czyli najbardziej dochodowych produkcji, które wprowadzone zostały do kin w wakacje.

Lista dziesięciu największych summer blockbusters powstała w oparciu o roczne zyski, jakie osiągnęły produkcje, które miały swe premiery w okresie letnim w USA. Triumfatorami rankingu są Steven Spielberg i George Lucas, bowiem to ich dzieła okupują szczyt listy.
  • Wakacyjnym hitem, który przyniósł twórcom największy zysk są Gwiezdne wojny: epizod IV - Nowa nadzieja.
  • Miejsce drugie zajęła opowieść Stevena Spielberga o dobrodusznym przybyszu z innej planety, czyli E.T. z 1982 roku.
  • Na podium znalazł się też kolejny film Spielberga, thriller o zabójczym rekinie - Szczęki z 1975 roku.
  • Miejsce czwarte to szósta część Gwiezdnej Sagi - Powrót Jedi.
  • Piąta pod względem zysków z rozpowszechniania okazała się pierwsza część przygód Indiany Jonesa, czyli Poszukiwacze zaginionej Arki (1981).
  • Miejsce szóste to kolejne dzieło Spielberga - Park jurajski z 1993 roku.
  • Na miejscu siódmym uplasowała się pierwsza część Nowej Trylogii - Mroczne widmo.

Następne miejsca zajęły kolejno: Forrest Gump, Król Lew i Mary Poppins.

Dodajmy na koniec, że do tej pory na świecie Nowa nadzieja zarobiła ok. 775,5 mln $ (przy budżecie 11 mln), Powrót Jedi 475 mln $ (budżet 32,5 mln), zaś Mroczne widmo ponad 924 mln (przy budżecie ok. 115 mln).



KOMENTARZE (16)

Dzień uznania dla prequeli Star Wars

2010-05-17 22:01:01 The Star Wars Prequel Appreciation Society

Strona The Star Wars Prequel Appreciation Society organizuje 19 maja br. (rocznica premiery "Mrocznego widma" oraz "Zemsty Sithów" - już w tę środę) pierwszy doroczny Dzień uznania dla prequeli Star Wars (Star Wars Prequel Appreciation Day). Celem jest zwrócenie uwagi na to, jak wiele nowe epizody (i nowe seriale) wniosły do świata Gwiezdnych Wojen oraz podkreślenie ich statusu jako pełnoprawnych części Star Wars.
Tego dnia każdy fan, który akceptuje i kocha WSZYSTKIE epizody gwiezdnej sagi może okazać swoje uznanie dla prequeli.

W jaki sposób można wziąć udział? Oto szereg propozycji:

Przed 19 maja:
1. Przyłącz się do strony akcji na Facebooku i wyślij zaproszenia do znajomych.
2. Promuj akcję na wszelkich serwisach społecznościowych z jakich korzystasz (Twitter, LiveJournal, MySpace, Nasza-Klasa).

W dniu 19 maja:
1. Umieść swoje ulubione cytaty z prequeli na blogu, Facebooku, Twitterze, Gadu-Gadu itp.
2. Obejrzyj Nową trylogię i/lub seriale.
3. Włóż koszulkę związaną z prequelami lub przebierz swoje dzieciaki za ich ulubioną postać.
4. Stwórz coś związanego z prequelami (opowiadanie, fanart itp.).
5. Urządź imprezę.
6. Cokolwiek przyjdzie ci do głowy, żeby uczcić epizody I-III.

Tak więc, drodzy fani, bez względu na przekonania, w najbliższą środę poświęćcie trochę czasu młodszej trylogii i serialom opowiadającym o Wojnach klonów. Może obejrzycie przynajmniej ulubiony pojedynek na miecze świetlne? A może faktycznie zorganizujecie spontaniczną imprezę? Nie zapominajmy jak wiele dały nam te filmy, wystarczy wymienić zaledwie: nowe walki na miecze świetlne, klony, Hrabiego Dooku, Jango Fetta, młodego Obi-Wana, generała Grieviousa, bogatą garderobę Padmé, Coruscant, nowe światy i rasy, Dartha Maula czy Qui-Gon Jinna.
Jeśli udokumentujecie jak świętowaliście tego dnia i wyślecie zdjęcia czy prace na adres SWPASadmin@gmail.com, to zostaną one umieszczone na stronie The Star Wars Prequel Appreciation Society.



Strona The Star Wars Prequel Appreciation Society została założona w październiku 2007 roku i była efektem rozmów dotyczących ciągłej nagonki na Trylogię Prequeli odbytych na Celebration IV. Witryna poświęcona jest szerzeniu pozytywnego wizerunku prequeli, wspomnieniom oraz wszystkiemu co związane z nowszymi częściami Star Wars.
KOMENTARZE (37)

Dziś wieczorem ''Mroczne widmo'' w TVP1

2010-05-04 07:32:34 TVP.pl

Już dziś wieczorem w programie pierwszym Telewizji Publicznej rozpocznie się cotygodniowe spotkanie z kinowymi Star Wars. Na pierwszy ogień idzie oczywiście Epizod I gwiezdnej Sagi czyli „Mroczne widmo”. Film zostanie wyemitowany na kanale TVP1 o godzinie 20:25. Od tego momentu co tydzień o tej samej porze będziemy mogli, cieszyć się Gwiezdnymi Wojnami w wersji z lektorem na ogólnodostępnym kanale. Kolejne „projekcje” filmowych Epizodów w TVP1 odbędą się:
  • „Atak klonów” – 11 maja,
  • „Zemsta Sithów” – 18 maja.

    Na koniec „krótkie” wprowadzenie na temat „Mrocznego widma”, dla wszystkich tych, dla których będzie to jedna z pierwszych okazji do obejrzenia Epizodu I. Opis filmu pochodzi ze strony TVP.pl.



    Dawno temu, w bardzo odległej galaktyce... te słowa zaczynające części kosmicznej sagi George`a Lucasa rozpoznają miliony fanów na całym świecie. Po raz pierwszy pojawiły się na ekranie wraz z "Gwiezdnymi wojnami" w 1977 roku. Pomiędzy ostatnim epizodem z pierwszej trójki a premierą kolejnej części minęło jednak niemal 16 długich lat. Wreszcie 19 maja 1999 roku miłośnicy rycerzy Jedi, mistrza Jody i Luke`a Skywalkera, ale i Ciemnej Strony Mocy reprezentowanej przez Dartha Vadera oraz szturmowców Imperium, mogli po raz czwarty wejść do świata wyobraźni Lucasa. Akcja "Mrocznego Widma" toczy się 32 lata przed bitwą wokół księżyca Yavin IV. Rządy nad znanym wszechświatem sprawuje Republika. Zamieszkujące kosmos rasy mają swych przedstawicieli w senacie i to tam, pokojowo, rozwiązują swoje spory. Lecz na tak wielkim obszarze trudno utrzymać porządek. Kolejny kryzys ukazuje słabość Republiki. Potężna Federacja Handlowa Neimoidian rozpoczyna inwazję na niewielką planetę Naboo. Pokoju nie są w stanie uratować nawet członkowie starożytnego zakonu Jedi, od tysięcy lat pilnującego porządku i równowagi Mocy w kosmosie. Dwaj Jedi, mistrz Qui - Gon Jinn oraz jego uczeń Obi - Wan Kenobi, ledwo uchodzą z życiem z pułapki, zastawionej na nich przez Federację. Po dotarciu na Naboo udaje im się uciec z zajętej przez bojowe roboty przeciwnika planety wraz z młodą królową Amidalą. Lecą do stolicy Republiki, Coruscant, by przed senatorami dochodzić sprawiedliwości i odzyskać władzę nad Naboo. Uszkodzenie statku kosmicznego uniemożliwia uciekinierom szybkie dotarcie do celu. Podróżnicy lądują na pustynnej planecie Tatooine. Podczas naprawy korzystają z pomocy 9 - letniego niewolnika Anakyna Skywalkera. Mimo małoletności chłopak zdradza wiele umiejętności technicznych i talent do pilotażu. Ponadto Qui - Gon odkrywa, że Anakyn ma olbrzymi potencjał Mocy. Jedi wierzy, że chłopak stanie się niegdyś potężnym wojownikiem i postanawia go szkolić. Obi - Wan jest przeciwny tej decyzji, lecz podporządkowuje się woli mistrza. Tymczasem na Tatooine pojawia się groźny przeciwnik Darth Maul, jeden z Sithów, adeptów Ciemnej Strony Mocy. Obrońcy Republiki zaczynają podejrzewać, że za inwazją na Naboo i niepokojami we wszechświecie stoi jakaś mroczna siła, której widmowy wizerunek wciąż jednak pozostaje nieuchwytny... W "Mrocznym Widmie", które jest, chronologicznie, czwartą częścią heksalogii, lecz jednocześnie pierwszym fragmentem wielkiej opowieści Lucasa, wystąpił między innymi młody brytyjski aktor Ewan McGregor, znana z "Leona zawodowca" Natalie Portman oraz Liam Neeson, znany także widzom jako ekranowy "Rob Roy". Głos mistrza Jody podłożył Frank Oz, wieloletni współpracownik Jima Hensona, twórcy "Muppetów".



    KOMENTARZE (74)
  • "Mroczne widmo" w TVP1

    2010-04-26 22:26:05 Inuki

    Jak donosi nam Inuki: 4 maja na kanale TVP 1 zostanie wyemitowany film „Gwiezdne Wojny: Epizod I: Mroczne widmo”. Jest to najprawdopodobniej zapowiedź powrotu całej Sagi do Telewizji Publicznej. Póki co nie ma jednak żadnych oficjalnych informacji na temat „Ataku klonów” i pozostałych Epizodów. Sprawa wyjaśni się pewnie jutro, kiedy zostanie opublikowana rozkładówka kanałów Telewizji Publicznej na 11 maja (wtorek po 4 maja).

    W 2008 roku naszą ukochaną serię filmów można było obejrzeć na TVP 2. Wiele osób pamięta pewnie ówczesne „tragiczne” przerwanie nadawania Gwiezdnych Wojen na ponad miesiąc. Miejmy nadzieję, że ta sytuacja się nie powtórzy, a TVP wyemituje cała serię „bez zakłóceń”. Fani i miłośnicy filmów z lektorem będą mogli spędzić wtorkowe wieczory maja i czerwca na oglądaniu filmów kinowych Star Wars.

    „Mroczne widmo” już za tydzień we wtorek 4 maja na TVP 1 o godzinie 20:25. Seans potrwa 131 minut. Film będzie najprawdopodobniej w wersji z lektorem, gdyż do tej pory TVP właśnie tą wersję emitowało. Trudno się też spodziewać filmu z napisami w czasie największej oglądalności dla programów rozrywkowych. Poniżej znajdziecie opis filmu pochodzący ze strony TVP.pl.



    Dawno temu, w bardzo odległej galaktyce... te słowa zaczynające części kosmicznej sagi George`a Lucasa rozpoznają miliony fanów na całym świecie. Po raz pierwszy pojawiły się na ekranie wraz z "Gwiezdnymi wojnami" w 1977 roku. Pomiędzy ostatnim epizodem z pierwszej trójki a premierą kolejnej części minęło jednak niemal 16 długich lat. Wreszcie 19 maja 1999 roku miłośnicy rycerzy Jedi, mistrza Jody i Luke`a Skywalkera, ale i Ciemnej Strony Mocy reprezentowanej przez Dartha Vadera oraz szturmowców Imperium, mogli po raz czwarty wejść do świata wyobraźni Lucasa. Akcja "Mrocznego Widma" toczy się 32 lata przed bitwą wokół księżyca Yavin IV. Rządy nad znanym wszechświatem sprawuje Republika. Zamieszkujące kosmos rasy mają swych przedstawicieli w senacie i to tam, pokojowo, rozwiązują swoje spory. Lecz na tak wielkim obszarze trudno utrzymać porządek. Kolejny kryzys ukazuje słabość Republiki. Potężna Federacja Handlowa Neimoidian rozpoczyna inwazję na niewielką planetę Naboo. Pokoju nie są w stanie uratować nawet członkowie starożytnego zakonu Jedi, od tysięcy lat pilnującego porządku i równowagi Mocy w kosmosie. Dwaj Jedi, mistrz Qui - Gon Jinn oraz jego uczeń Obi - Wan Kenobi, ledwo uchodzą z życiem z pułapki, zastawionej na nich przez Federację. Po dotarciu na Naboo udaje im się uciec z zajętej przez bojowe roboty przeciwnika planety wraz z młodą królową Amidalą. Lecą do stolicy Republiki, Coruscant, by przed senatorami dochodzić sprawiedliwości i odzyskać władzę nad Naboo. Uszkodzenie statku kosmicznego uniemożliwia uciekinierom szybkie dotarcie do celu. Podróżnicy lądują na pustynnej planecie Tatooine. Podczas naprawy korzystają z pomocy 9 - letniego niewolnika Anakyna Skywalkera. Mimo małoletności chłopak zdradza wiele umiejętności technicznych i talent do pilotażu. Ponadto Qui - Gon odkrywa, że Anakyn ma olbrzymi potencjał Mocy. Jedi wierzy, że chłopak stanie się niegdyś potężnym wojownikiem i postanawia go szkolić. Obi - Wan jest przeciwny tej decyzji, lecz podporządkowuje się woli mistrza. Tymczasem na Tatooine pojawia się groźny przeciwnik Darth Maul, jeden z Sithów, adeptów Ciemnej Strony Mocy. Obrońcy Republiki zaczynają podejrzewać, że za inwazją na Naboo i niepokojami we wszechświecie stoi jakaś mroczna siła, której widmowy wizerunek wciąż jednak pozostaje nieuchwytny... W "Mrocznym Widmie", które jest, chronologicznie, czwartą częścią heksalogii, lecz jednocześnie pierwszym fragmentem wielkiej opowieści Lucasa, wystąpił między innymi młody brytyjski aktor Ewan McGregor, znana z "Leona zawodowca" Natalie Portman oraz Liam Neeson, znany także widzom jako ekranowy "Rob Roy". Głos mistrza Jody podłożył Frank Oz, wieloletni współpracownik Jima Hensona, twórcy "Muppetów".



    KOMENTARZE (52)

    Saga na Blu Ray?

    2010-03-30 09:12:00

    Co jakiś czas wraca temat sagi Gwiezdnych Wojen w wydaniu Blu Ray (BD). Jakiś czas temu zapytano o to także Chrisa Dunna, dyrektora zarządzającego w 20th Century Fox. Odpowiedział tylko, że o to raczej powinniśmy pytać George’a Lucasa, dodał przy tym, że wydanie DVD oryginalnej trylogii pojawiło się dopiero w 2004, czyli dość późno w cyklu życia formatu, wtedy był już właściwie wszechobecny. Chris Dunn przyznał także w jaki sposób są wybierane tytuły, które mają być wydane na BD. Przede wszystkim koncentrują się na gatunkach – akcji, sensacyjnych i SF, ze względu na upodobania kupujących (związane poniekąd z demografią). Dopiero z czasem dojdzie do większej dywersyfikacji, wraz z rozwojem rynku. Po wybraniu tytułu zaczynają w grę wchodzić inne elementy, takie jak to, czy film wymaga przeróbek, czy trzeba się dogadywać z reżyserami i producentami.

    Natomiast warto przypomnieć, że podczas ubiegłorocznego ComicConu Steve Sansweet potwierdził wydanie BD całego cyklu. Będzie to specjalne wydanie wszystkich 6 części w jednym pudełku z wieloma atrakcjami, acz należy się spodziewać go bliżej premiery serialu aktorskiego.
    KOMENTARZE (0)

    Najlepsze wydarzenia roku 2009 okiem oficjalnej

    2010-01-10 11:38:00

    Wraca stara tradycja by pod koniec grudnia na oficjalnej pokazano 10 najlepszych, ciekawszych i ważniejszych ubiegłego roku. Oto lista, z pewnym komentarzem.

    10. Jedyna różnica to twój umysł. I choć w XXI wieku nie doczekaliśmy się ani latających samochodów, ani rakietowych plecaków, za to mocno rozwinęła się gałąź gadżetów. Jeden z nich to prawdziwa rewolucja, gratka tak dla tych, którzy aspirują do roli Rycerzy Jedi, jak i kolekcjonerów. To przełomowe osiągnięcie techniki, wymarzona zabawka: The Force Trainer firmy Uncle Milton. Od stycznia zawojowała internetowe sklepy.
    Zabawka, prezentowana na targach Toy Fair, czy konwencie Comic-Con zawsze gromadziła dużą rzeszę zainteresowanych, tak nawet 30-letnich praktyków Mocy jak i młodych padawanów.
    Kontrakndydaci:
    Lightsaber Chopsticks - Kotobukiya
    Gus and Duncan's Comprehensive Guide to Star Wars Collectibles - Paizo Publishing
    Star Wars: 1,000 Collectibles - Abrams
    Jabba Costume - Rubie's
    Clone Turbo Tank – Hasbro
    Tantive IV - LEGO
    Lando Calrissian - Sideshow Collectibles
    Ogrodowy Jawa - StarWarsShop

    9. Star Wars Soundboards To właśnie tę atrakcję uznano, za jedno z najważniejszych wydarzeń na oficjalnem w zeszłym roku. Same soundboardy nie są nowym pomysłem, ba w internecie pojawiają się bez mała od 10 lat. Jednak na oficjalnej pełnią one obecnie rolę substytutu, czegoś, co w miarę regularnie pojawia się na stronie, a nie jest związane z Wojnami Klonów. I choć tranformacja z kinowej sagi w telewizyjną przechodzi bez zakłóceń, rosną nowe pokolenia fanów, a oglądalność oficjalnej wciąż rośnie, należy pamiętać, że serial to nie wszystko. Soundboardy są właśnie takim prezentem dla starszych fanów.

    Wśród innych rzeczy Online warto wspomnieć o:

    Gwiezdnych Wojnach na Twitterze - tu pojawiło się wiele kont między innymi Stephena Fry'a
    The Clone Wars: Act on Instinct - Komiks online związany z serialem, ale widzimy tu zupełnie inne podejście niż w przypadku pierwszego sezonu. Zamiast krótkich, związanych z odcinkami historyjek, dostaliśmy unikalną, własną opowieść, z nowymi postaciami, których los jest niepewny. Za dzieło odpowiadają: Thomas Hodges, Grant Gould, Jeff Carlisle i Daniel Falconer.
    Także dwie gry online - Star Wars: Trench Run i The Clone Wars: Gunship Over Florrum

    8. Powrót Star Treka Co robi powrót Star Treka na na liście najważniejszych wydarzeń roku w Star Wars!? Żart? Ależ skąd. Jest kilka powodów.
    1. Zarówno reżyser - J.J. Abrams jak i scenarzyści Roberto Orci i Alex Kurtzmann przyznają, że są fanami Gwiezdnych Wojen i czerpią z tego inspirację.
    2. Inspiracja zamienia się w żarty - vide R2-D2.
    3. Ben Burtt oraz Roger Guyett i ILM wśród podwykonawców.

    Poza Star Trekiem ILM w 2009 to także Transformers, Harry Potter, Terminator i ostatecznie Avatar.

    7. Rok Tauntauna Zaczęło się od pewnego żartu na ThinkGeek.com, gdzie pokazano najbardziej pożądany gadżet roku - śpiwór-tauntauna. Żart wywołał takie zapotrzebowanie, że w końcu rynek je spełnił. Żart przygotowano na Prima Aprilis, zbudowano prototyp i sfotografowano go. Ludzie nie tylko się nabrali, fani zaczęli się domagać tego produktu, a bez tego Lucasfilm nie zgodziłby się na produkcję.
    Ale Tauntaun w 2009 to nie tylko śpiwór. To także strój zrobiony przez Scotta Holldmana, oraz ciasto zrobione przez Courney Clark.

    6. Fani świętują 10 lat Mrocznego widma I to w różny sposób. Ten najważniejszy to Fanboys Kyle’a Nemwana, opowieść o fanach którzy nader wszystko zapragnęli obejrzeć film przed jego premierą.
    Inne ważne wydarzenia pop-kultury:
    - Odcinki specjalne Family Guya i Robot Chicken po raz drugi.
    - coming out słynnych fanów

    5. The Empire Muggs Back To kolejna ważna akcja charytatywna, zorganizowana przez StarWars.com. Poproszono artystów, twórców komiksów, projektantów zabawek i słynnych fanów, by przerobili czyste Mighty Muggs od Hasbro w jakiś nieokreślony produkt. Wszystko wystawiono na aukcji i uzyskano przychód w granicach 30 tys USD. Aukcja odbyła się podczas San Diego Comic-Con, a wśród twórców znaleźli się Kyle Newman, Jamie King czy Dave Filoni.

    4. The Essential Atlas Za wydarzenie roku z Expanded Universe uznano Atlas, który w bogaty sposób przedstawia galaktykę, mało tego ukazuje ją w 2 wymiarach, mimo że powinien w 3. No i najważniejsze to robota, jaką wykonali twórcy.
    Inne ważne dzieła 2009 to Szturmowcy śmierci, komiksy na iPhonach, kolejna próba wejścia Del Reya w ebooki.

    3. Star Wars: in Concert - to najważniejsze wydarzenie roku. Symfoniczna orkiestra na żywo, show prowadzony przez Anthony'ego Danielsa, muzyka z sześciu filmów (i Wojen Klonów), wielkie wyświetlacze LED i tourne po całym kraju (USA).
    Inne wydarzenia to Comic-Con 2009 - z pawilonem Lucasfilmu, oraz zapowiedź nowego Star Tours na 2011.

    2. Druga bitwa o Geonosis W sumie około 13 godzin Wojen Klonów, ale kulminacją była właśnie episka bitwa na Geonosis. No i pierwszy sezon pojawiający się na DVD.

    1. Za wydarzenie roku uznano zwiastun The Old Republic - Deceived Można go obejrzeć tutaj i raczej nie wymaga on większego komentarza.
    KOMENTARZE (0)

    ''Mroczne widmo'' w ''Schabach Jabby''

    2009-11-14 00:38:34 SWExtreme

    Już dzisiaj o godzinie 17 rozpocznie się kolejna audycja z cyklu „Schaby Jabby” w Akademickim Radiu Kampus. Poprowadzą ją jak zawsze redaktorzy serwisu internetowego Star Wars Extreme. W dzisiejszym odcinku mowa będzie o „Mrocznym widmie” – pierwszym Epizodzie Gwiezdnych Wojen z roku 1999. Film ten wywołuje wiele mieszanych uczuć a także sporo kontrowersji. Prowadzący „Schabów” rozłożą tą tematykę na czynniki pierwsze oraz sprawdzą czy „Mroczne widmo” wprowadziło do uniwersum Star Wars nowy styl.



    Aby odsłuchać „Schaby Jabby” przez internet należy kliknąć tutaj.


    Temat na forum
    KOMENTARZE (16)

    Tydzień ''Mrocznego Widma'' – fani o Epizodzie I

    2009-05-26 17:41:48 TheForce.Net i forum Bastionu



    "Mroczne Widmo" nie spełniło wszystkich, narosłych przez lata, oczekiwań każdego z fanów Star Wars. Obecnie z przypiętą łatką najgorszego epizodu – tego z Jar Jarem i midichlorianami – jest uważany przez ogół za najmniej lubianą przez miłośników Gwiezdnych Wojen część sagi.
    Ale czy tak jest naprawdę?
    Czy faktycznie wszyscy starsi stażem fani się zawiedli? Czy Jar Jar jest czymś najgorszym co mogło spotkać SW? Co z tymi wszystkimi fanami, dla których przygoda z Gwiezdnymi Wojnami rozpoczęła się od Epizodu I? A może to właśnie "Mroczne Widmo" dało nam coś czego już żaden tytuł (jak dotąd) spod znaku Star Wars nie przebił?
    Odpowiedzi na te pytania jest zapewne tak wiele, jak wielu jest fanów Gwiezdnych Wojen na całym świecie. Dlatego proponujemy przyjrzeć się temu co sami fani mają do powiedzenia na temat tego epizodu i jak oni wspominają pojawienie się "Mrocznego Widma" w kinach.

    "Jak dla mnie jest on klimatem najbliższy OT ze wszystkich nowych części. Efekty specjalnie owszem są, ale nie rzucają się tak w oczy jak w kolejnych dwóch epizodach. A bitwa o Naboo jest bardzo w stylu bitwy o Yavin (kosmiczna oczywiście): rozmowy pilotów, krótkie sekwencje akcji z myśliwcami, montaż, praca kamery - wszystko podobne. Pod tym względem jest to dla mnie najlepsza część z NT."
    Darth Tiglatpilesar

    "(…) jako początek filmowej sagi sprawdza się bardzo dobrze, no i to po prostu udane (ze zgrzytami, ale jednak) przygodowe s-f, a przede wszystkim to Star Wars:) (…) premiery AotC i RotS nie miały już tak wielkiej magii co seans TPM."
    Balav

    "A sam film - byłem nim usatysfakcjonowany jak cholera, nawet Jar-Jar mi nie przeszkadzał (...). I podoba mi się zresztą do dziś."
    SroQ

    "Samo TPM jest dla mnie dobrym filmem, a wśród filmów SW lubię go pośrodku: na równi z ANH lub nawet bardziej. Nie uważam, że jest to najgorsza część z całej NT, mi się bardzo podoba, w przeciwieństwie do AOTC (też w końcu z NT), za którym w ogóle nie przepadam."
    Vergesso

    "Mogę jedynie powiedzieć, że w „Mrocznym Widmie” mnie praktycznie nic nie przeszkadza, nadal uważam go za najlepiej zmontowany, najlepiej napisany i zrealizowany epizod nowej trylogii. I żałuję, że inne nie mają takiego poziomu."
    Lord Sidious

    "Mi tam się Mroczne widmo podoba, lubię Gungan (…), lubię wyścigi podów, DARTHA MAULA (…).Ta część ukazuje całą prawdę, początek drogi Anakina Skywalkera. Nie wiem jak można nie lubić tej części."
    Republic Commando

    Jak mówi Darth GROM "Mroczne Widmo, jest jak stare wino im starsze tym lepiej smakuje ukazując złożony i wyrafinowany bukiet smaków (...)". I nie jest w tej ocenie osamotniony.
    Shevu: "Z czasem Widmo wydawało mi się coraz lepsze, w szczególności po wydaniu najgorszego moim zdaniem epizodu czyli Ataku Klonów. "
    Balav: "A później...po OT mój entuzjazm do "Widma" spadł. Ten film wydawał mi się coraz bardziej infantylny, zwłaszcza po każdym następnym seansie oryginalnej trylogii. Jednak lata minęły i dziś, z ich perspektywy, po premierach kolejnych epizodów oraz po lekturze "Maski kłamstw", dzięki której główny wątek filmu nabrał powagi stwierdzam, że "Widmo" oceniałem zbyt surowo."
    Kasis: "Z biegiem czasu Mroczne podobało mi się coraz mniej, widziałam głównie wady, ale potem odkryłam je na nowo. (...) nadal potrafię się nim cieszyć."

    Nie ulega zresztą wątpliwością, że Epizod I dał nam wiele dobrego.

    "Uderzyło mnie pojawienie się senatora Palpatine, który zostać miał w przyszłości imperatorem i pamiętam, że przez cały film bacznie śledziłem jego poczynania i intryga mi się spodobała. Poza tym przyglądałem się Anakinowi w poszukiwaniu oznak wpływów CSM. (...) Coruscant znałem z "Cieni Imperium" i ucieszyłem się, kiedy zobaczyłem ją na dużym ekranie. (…) Najbardziej spodobała mi się scena pogrzebu Jinna, kiedy Yoda mówi do Mace`a, że zawsze jest dwóch Sithów itd., a kamera skierowała się na Palpiszona "
    Darth Tiglatpilesar

    "Dla mnie film wspaniale ukazał klimat bajkowej Republiki jeszcze przed upadkiem, gdzie ryba psuje się od głowy, gdzie mamy mnóstwo Jedi, stary wszechświat, ale w zupełnie nowym wydaniu."
    Lord Sidious

    "(…) GL pokazał, według mnie genialnie, intrygę w postaci oblężenia mało istotnej, jak się wydawało planety, Naboo, jako zalążek upadku Galaktycznego Senatu i w efekcie tego ogłoszenia dyktatury przez Imperatora, którym był nie, kto inny, jak konsul z ramienia właśnie tej planety, co ważniejsze będący również użytkownikiem ciemnej strony mocy w stopniu mistrzowskim Darth Sidious. (…) Widzowie nie znali wtedy większej całości, która ukazała się dopiero po obejrzeniu wszystkich części NT uzupełnianych teraz wspaniałym serialem TCW. Jednak to Mroczne Widmo dało nam wiele wspaniałych rzeczy, jak choćby najlepszą filmową zapowiedz wszech czasów, radę mistrzów Jedi oraz ich monumentalną świątynie, mistrza Qui-Gona dorównującego charyzmą staremu Obi Wanowi, urokliwą Padme będącą matką najważniejszych bliźniąt w całej galaktyce, widowiskowo wyglądającego i poruszającego się Darth Maula i jego staff lightsaber, będący unowocześnioną wersją miecza Exar Kuna (…)."
    Darth GROM

    "Ten epizod na pewno przyniósł nam wiele wspaniałego: (…)rewelacyjne walki na miecze, Starą Republikę ukazaną z rozmachem i przepychem, piękne Naboo i niesamowitą garderobę Amidali, rasę Dugów, pierwowzór Quinlana Vosa, droideki, Duel of the Fates (w ogóle świetną muzykę Williamsa)(…)."
    Kasis

    Pozwolimy sobie również przytoczyć przeżycia dwójki fanów związane z wejściem tego filmu do kin.

    Lord Sidious
    "Pamiętam też jak w latach 80. nieustannie spekulowano na temat nowych części Gwiezdnych Wojen. Nieustannie to może złe słowo, wtedy był inny dostęp do informacji, ale gdy w TV mówiono o sadze, zawsze wspominano o tym, że George coś tam jeszcze szykuje. (…)
    Pierwsze przecieki zaczęły do mnie docierać dopiero koło 1997, kiedy w necie zaczęły krążyć tytuły, kiedy zaczęły się zdjęcia, kiedy weszła wersja specjalna. Cóż, zaczęło się dziać, przybierać realny kształt. Więcej było dopowiedzeń i oczekiwań, niż konkretów. I hasła. „The Beginning”. „The Balance of the Force”. Wojny Klonów. W krótkim tekście prezentującym fabułę była mowa o tym, że Obi-Wan wraca na swą rodzinną planetę Tatooine, by bronić jej w Wojnach Klonów przed Mandalorianami i przypadkiem odkrywa tam Anakina. Ile było w tym prawdy, każdy wie. Czy tekst pochodził od Lucasa, wątpię. Pewnie jak większość, był tylko fanowskim domysłem. Szczegółów jednak było coraz więcej, obsada, z czasem zdjęcia. Prawdziwą frajdą był „Star Wars: Behind the Magic”, gdzie znajdowały się pewne zajawki nowego Epizodu, ale jeszcze nie rozpoczęło to gorączki. (…)
    Najlepszy motyw był ze zwiastunem. QuickTime, fajnie tylko, że jak się nie ma sieci w domu, jest to kłopotliwe. Miałem jakiś starszą wersję programu, w efekcie zwiastun mogłem oglądać bez obrazu, sam dźwięk. I co? Wsłuchiwałem się w niego przez dość długi okres. Dopiero po drugim zwiastunie udało mi się ściągnąć dobrego QuickTime’a i obejrzeć je oba. Rewelka. Przyszedł kwiecień/maj. Jak tylko mogłem, oglądałem na CNN „Showbussines Today”. Pewnego pięknego dnia pokazano tam „Duel of the Fates” – w dzień premiery. Praktycznie padłem na kolana. Od razu spodobał mi się klimat.
    Potem premiera w USA, a u nas? W czerwcu, podczas sesji miałem pewne kuszenie, koledzy ze studiów obejrzeli film, pirata oczywiście. A ja mogłem się złamać, albo wytrzymać do maja. Cóż, byłem po pierwszym roku studiów, poszedłem więc z rodzicami na układ – w wakacje chcę tylko w jedno miejsce – do Londynu.(…)
    Znalazłem kino (Kensigton Odeon), kupiłem bilet. (…) W końcu film. I powiem tak, ja się na niego napaliłem, chciałem go obejrzeć, chciałem świetnej akcji i właściwie tyle. Gdy zobaczyłem Mroczne Widmo, ledwo wyszedłem z kina, ten film mnie powalił. Rzucił na kolana. A ostatnie pół godziny – bitwa o Naboo – to majstersztyk, który uwielbiam (…) Po wyjściu z kina doczłapałem się do ławki, siadłem na niej i chyba przez pół godziny próbowałem sobie zebrać myśli. Byłem zadowolony i to bardzo. I to się nie zmieniło, aż do dziś. Teraz uważam, że to najlepszy film nowej trylogii, choć moim zdaniem bliżej mu do starej niż dwóch ostatnich."


    Komandor Eire
    "10 lat temu na Polskiej prowincji o Starłorsach się nie mówiło, zwłaszcza jeśli człowiek siedział w II klasie SP w planach mając komunię. (…)
    Mroczne Widmo zaatakowało z gazet i TV, krótko po komunii. Ten film miał być inny, lepszy niż wszystkie. U znajomych obejrzałam starą kopię Trylogii ale to co widziałam w zapowiedziach miało być kolorowe, nie wyblakłe.
    (…) I tu nadeszła tragedia - film od lat 12.
    (…) Świat był zły i niesprawiedliwy, a najgorsi w tym wszystkim moi rodzice. Nie zabiorą mnie. Na nic groźby, że przestanę jeść i się uczyć. W kinie mnie znali, zresztą nieletnim przychodzącym samotnie na seanse sprawdzano wtedy legitymacje.
    Do nas dotarło tuż przed wakacjami. Trzy razy siedziałam w holu kina z miną Kopciuszka, któremu uciekła dobra wróżka. Starsza koleżanka opisała mi film z detalami, a ja nakręcałam się coraz bardziej. W końcu zebrałam się na odwagę i pogadałam z operatorem kamery - złoty człowiek jednym słowem. (…) Pozwolił wpaść na ostatni seans, gratis zza kamery (…)
    Na film zabrałam koleżankę, niejaką S. Seans był zamówiony przez szkołę, więc nim skończyły się nasze lekcje byłyśmy mocno spóźnione. Stanęłyśmy na małej ławeczce, wyglądając przez dziurę.
    Cuda, panie cuda!
    Jedi wbiegli do hangaru, odsuwają się drzwi, gra Duel of the Fates, Darth Maul odpala miecz, S. spada przewracając ławkę. Ja dzielnie wiszę. S. doprowadza siebie i ławkę do pionu. Pod koniec seansu zerkam na salę. Mój Tata zbiera klasę do wyjścia.
    Kazałam S. czekać aż wyjdą, sama poleciałam na dół.
    "Tato, poszłam na film, mam wyrzuty, że was nie posłuchałam, dostanę karę, ale warto było bo nic takiego już w kinie nie zobaczę."- wzięłam go z zaskoczenia. Dwa tygodnie szlabanu minęły jak z bicza strzelił:D
    Nie miałam racji - dane było mi jeszcze 4 razy przeżyć podobne emocje. Jeszcze cztery razy coś dusiło mnie na seansie, 4 razy świat zakręcił się wkoło filmów. Widziałam później wiele produkcji - większość dużo lepszych niż ta 5, ale teraz filmy nie są już takie jak kiedyś.(…)"


    Więcej wspomnień i przemyśleń fanów znajdziecie na forum w temacie 10 lat temu – dekada z „Mrocznym Widmem”.

    A na koniec fani o „Mrocznym Widmie” bardziej na wesoło. W dziale Humor na stronie TheForce.Net fani nie raz żartowali sobie z Epizodu I. Poniżej prezentujemy dwa zestawienia pomysłów dotyczących „Mrocznego Widma”.

    Jakie sceny zostały wycięte z „Mrocznego Widma”?

  • Federacja Handlowa zostaje pokonana przez Ewoki.
  • Mace Windu zostaje niesprawiedliwie oskarżony o zbrodnie przeciw Republice. By udowodnić swoją niewinność jako zakładników bierze Radę Jedi.
  • Yoda, Obi-Wan, Anakin i Palpatine giną.
  • Obi-Wan upijający się po śmierci Qui-Gona.
  • Bohaterowie podróżują w czasie by uratować wieloryby.
  • Yoda atakuje małego Anakina i krzyczy „Czyste zło! Czyste zło!”
  • Anakin jedzie ścigaczem, rozjeżdża małe zwierzątka i śmieje się maniakalnie.
  • Sidious i Maul plują z balkonu na ludzi poniżej.
  • Rada Jedi rozbija się w landspeederach i wyrywa gorące laski.
  • Roześmiany George Lucas pływa w basenie pełnym pieniędzy.
  • Anakin odwraca się i krzyczy z przerażenia na widok swojego cienia.
  • C-3PO na ulicy Mos Espy z tabliczką „Tłumaczę za pokrywy”

    Oraz lista drobiazgów, które mogły zmienić losy galaktyki….

  • Obi-Wan: „Hej, Qui-Gon, czy nie sądzisz, że ten gaz dziwnie pa...”
  • Qui-Gon: „Szczerze mówiąc, nie potrzebujemy Jar Jara do nawigacji przez jądro. Moc nas poprowadzi.”
  • A co gdyby nie było większej ryby?
  • „Szybko tracimy roboty!... No i poszedł ostatni...”
  • Ric Olié: „Dantooine? Nie ma sprawy.”
    Qui-Gon: „Nie, nie! Tatooine! Powiedziałem Tatooine!”
    Ric Olié: “Za późno, już ustawiłem skok”
  • Panaka: „Nie możecie zabrać tam Jej Wysokości! Huttowie to gangsterzy! Jeśli ją odkryją...”
    Qui-Gon: „Dobrze, już dobrze. Masz rację. Poszukamy innego miejsca”
  • Sebulba wyciąga blaster i „stedeba joh vor foma” [żegnaj niewolnicze ścierwo]
  • Aurra Sing rozpoznaje w Qui-Gonie Jedi i zabija go podczas wyścigu.
  • Gdyby ten Tusken wycelował troszkę bardziej w lewo...
  • Qui-Gon: “Anakin, padnij!”
    Anakin: “Co?” (plask!)
  • Mace Windu: „Wierzysz, że ten chłopiec przywróci równowagę Mocy?”
    Qui-Gon: „Hmm, po namyśle stwierdzam, że jednak nie. Odwiozę go na Tatooine.”
  • Co by było gdyby żeńska część Rady Jedi zabrała głos?
  • Spotkanie z Gunganami.
    Padmé: „To ja jestem królową.”
    Sabé: „Ona kłamie!”
  • Padmé: „Jesteśmy twoimi uniżonymi sługami”
    Boss Nass: „Nasza nie lubieć wasza. Wasza zostanie ukyrana. Zabić ich.”
  • Pojawia się Darth Maul.
    Qui-Gon: „My się tym zajmiemy.”
    Padmé: „Nie ma mowy staruszku, widziałam jak próbowałeś zająć się tym na Tatooine. Wy Jedi odwróćcie jego uwagę, a ja go zastrzelę.”
  • Qui-Gon umierając: „Obiecaj mi, że...”
  • A gdyby wszyscy Gunganie mówili głosem Jamesa Erla Jonesa?

    I to już koniec Tygodnia "Mrocznego Widma". Wszystkie atrakcje Tygodnia znajdziecie w tym miejscu.
    KOMENTARZE (30)
  • Loading..